Hinduski C-17

20.06.13, 15:12
www.militaryphotos.net/forums/attachment.php?attachmentid=202835&d=1371563756
Pierwszy egzemplarz dostarczony Indiom.
C-17 to niewątpliwy sukces handlowy. Przewagą nad A-400 jest fakt możliwości przetransportowania MBT. Zresztą to chyba jedyny obecnie produkowany samolot transportowy mogący przetransportować ciężki czołg klasy Abramsa czy Leoparda. Na rynku zachodnim bez konkurenta, na globalnym też brak - Ił-76MD to możliwość transportu czegoś o masie/wielkości max. T-72. Rusłan nie będzie już produkowany, a i jego charakter był inny. C-17 może lądować praktycznie na lotniskach polowych.
    • eshelon Re: Hinduski C-17 20.06.13, 17:29
      Przewóz czołgów samolotami jest niepraktyczny, nieekonomiczny i niecelowy, można więc darować sobie wspominanie o tej możliwości.
      • adam_al Re: Hinduski C-17 20.06.13, 18:55
        > Przewóz czołgów samolotami jest niepraktyczny, nieekonomiczny i niecelowy, możn
        > a więc darować sobie wspominanie o tej możliwości.

        Generalnie sprzęt wojskowy jest niepraktyczny, nieekonomiczny i bez sensu. Weźmy taki F-35, płacić tak ok 135 mln USD, że przewieść jedną osobę, płacić za lornetkę 120 tys zł itd..

        W temacie możliwości transportu MBT oczywiście jak zawsze uważam, że Twoje spojrzenia są nic nie warte ;) W warunkach pokojowych oczywiście można załadować na statek i później na platformach, miesiąc i są na miejscu. Można wyobrazić sobie sytuacje konfliktowe gdzie potrzeba ciężkiego sprzętu na cito i czasem błyskawiczne dostarczenie w jakiś odległy punkt kilkunastu (to dla flot jak C-17 brytyjska czy w przyszłości hinduska), czy kilkudziesięciu (Amerykanie) ciężkich czołgów może mieć wielkie znaczenie taktyczne.
        • eshelon Re: Hinduski C-17 20.06.13, 19:11
          adam_al napisał:
          > Generalnie sprzęt wojskowy jest niepraktyczny, nieekonomiczny i bez sensu. Weź
          > my taki F-35, płacić tak ok 135 mln USD, że przewieść jedną osobę, płacić za lo
          > rnetkę 120 tys zł itd..
          Od kiedy F-35 to samolot transportowy? Widzę, że w wypisywaniu głupot się nie hamujesz :)

          > W temacie możliwości transportu MBT oczywiście jak zawsze uważam, że Twoje spoj
          > rzenia są nic nie warte ;) W warunkach pokojowych oczywiście można załadować na
          > statek i później na platformach, miesiąc i są na miejscu. Można wyobrazić sob
          > ie sytuacje konfliktowe gdzie potrzeba ciężkiego sprzętu na cito i czasem błys
          > kawiczne dostarczenie w jakiś odległy punkt kilkunastu (to dla flot jak C-17 br
          > ytyjska czy w przyszłości hinduska), czy kilkudziesięciu (Amerykanie) ciężkich
          > czołgów może mieć wielkie znaczenie taktyczne.
          Widzę, że nadal wypisujesz spostrzeżenia z matrixa. Zapamiętaj sobie raz na zawsze - czołg nie jest mobilny strategicznie - jedna z jego głównych wad. Ze względu na bardzo dużą masę nie nadają się do sił szybkiego reagowania. Opcja szybkiego ich przerzutu to czysta mrzonka. Po pierwsze dlatego, że trzeba ich przerzucić nie kilka tylko więcej, a po drugie oprócz nich trzeba przerzucić inne pojazdy wojsk zmechanizowanych, bo czołgi same sobie nie dadzą rady. A nawet amerykańskie lotnictwo transportowe nie jest w stanie szybko przerzucić wystarczającą ilość heavy metalu i całego taboru dla niego. Pogódź się z tym i przyzwyczaj się do tego :)
          • adam_al transport czołgów drogą lotniczą 21.06.13, 08:57
            > Od kiedy F-35 to samolot transportowy?
            Oj, w gimnazjum powinniście już umieć "wyłowić" nutę ironii z analizowanego tekstu ;)

            Wracając do tematu

            Taki przykład - informacja z Altair na temat pozyskania C-17 przez Australię:

            "Pod koniec 2005 australijski minister obrony Robert Hill potwierdził, iż rozważana jest możliwość zakupu kilku samolotów transportu strategicznego. Jednym z podstawowych wymogów, jakie przed nimi stawiano, była możliwość przewiezienia na pokładzie czołgu M1 Abrams. Głównie z tej przyczyny, oraz z powodu dużych opóźnień programu, z rywalizacji szybko odpadł rozważany początkowo A400M Airbusa."
            tu więcej zachwytów nad tą możliwością, która zdecydowała o wyborze samolotu:
            "Commander of the Darwin based 1st Brigade, Brigadier Gus McLachlan, AM, said the airlift demonstrates the high level of interoperability now available between the branches of the Australian Defence Force, commenting that ‘the airlift of the M1A1 Abrams by air force C-17A is an important milestone...It demonstrates the great capability now afforded to the Australian Defence Force and shows the Australian public that we have the ability to deliver our forces if needed, with relative ease to any place we need them"
            i fotka na okrasę tej informacji:
            www.shephardmedia.com/static/images/article/c17_tank.jpg
            Natomiast jeżeli chodzi o praktyczne wykorzystanie możliwości transportu czołgów - na początku lat siedemdziesiąty z Japonii transportowce C-5 Galaxy przerzucały do odciętej bazy Da Nang czołgi M-41/48, które zaraz po rozładunku wkraczały do walki.
            Inny przykład to operacja Nickel Grass i most powietrzny do Izraela (1973) i przerzut m.in. czołgów M-48/M-60

            Przykłady wykorzystania transportu lotniczego - kanadyjskie Leo do Afganistanu:
            własny:
            media.defenceindustrydaily.com/images/LAND_Leopard_C2-1A5_Into_C-17_lg.jpg
            zlecony:
            www.sldinfo.com/wp-content/uploads/2010/12/leopard.jpg
            Tu taka ciekawa notka o C-17:
            "C-17s fulfilled a promised capability to deliver heavy Army units directly into a combat zone. OIF included the "first airland delivery by a C-17 of a combat loaded M1A1 main battle tank direct to immediate combat employment," an AMC official said. "In April, the 362nd Aerospace Expeditionary Group, Rhein-Main [Air Base] Germany, flew five M-1 tanks, five M-2 Bradleys [and] 15 M-113 Armored Personnel Carriers from Ramstein to Bashur, (Iraq)."

            W Afganistanie np. dostarczono na cito 17 sztuk M-1 Abrams przy użyciu C-17 w 2010 do wsparcia Marine Corps w trudnym rejonie.

            Tu równie ciężka duńska PzH-2000 w drodze do Afganistanu:
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e8/Pzh-2000_inside_of_a_C-17.jpg/800px-Pzh-2000_inside_of_a_C-17.jpg
            • odyn06 Re: transport czołgów drogą lotniczą 21.06.13, 09:13
              :-))
              Bo C-17 to transportu czołgów został wymyślony
              Dawno temu w kuwejckiej bazie lotniczej Ali Al Salem z porannej zimowej mgły wyłonił się lądujący C-17. A co przywiózł?
              Abramasa, prosto z remontu.
              :-))
            • eshelon Re: transport czołgów drogą lotniczą 21.06.13, 17:11
              adam_al napisał:
              > Oj, w gimnazjum powinniście już umieć "wyłowić" nutę ironii z analizowanego tek
              > stu ;)
              Marna próba zatuszowania tego, że się z niewiedzy palnęło totalną głupotę.

              > "Pod koniec 2005 australijski minister obrony Robert Hill potwierdził, iż rozwa
              > żana jest możliwość zakupu kilku samolotów transportu strategicznego. Jednym z
              > podstawowych wymogów, jakie przed nimi stawiano, była możliwość przewiezienia n
              > a pokładzie czołgu M1 Abrams. Głównie z tej przyczyny, oraz z powodu dużych opó
              > źnień programu, z rywalizacji szybko odpadł rozważany początkowo A400M Airbusa.
              > tu więcej zachwytów nad tą możliwością, która zdecydowała o wyborze samolotu:
              > "Commander of the Darwin based 1st Brigade, Brigadier Gus McLachlan, AM, said t
              > he airlift demonstrates the high level of interoperability now available betwee
              > n the branches of the Australian Defence Force, commenting that ‘the airl
              > ift of the M1A1 Abrams by air force C-17A is an important milestone...It demons
              > trates the great capability now afforded to the Australian Defence Force and sh
              > ows the Australian public that we have the ability to deliver our forces if nee
              > ded, with relative ease to any place we need them"
              Chłopie Ty odrób lekcje zanim napiszesz to, co ci ślina na język przyniesie - zobacz sobie ile Australia ma czołgów i pomyśl z jakim wrogiem da sobie ona radę. Przewożenie czołgów to możliwość zapasowa na sytuacje gdy trzeba będzie przerzucić małą ich liczbę lub w sytuacji awaryjnej m.in. gdy zależy na czasie transportu. To też za trudne dla ciebie do pojęcia?

              > Natomiast jeżeli chodzi o praktyczne wykorzystanie możliwości transportu czołgó
              > w - na początku lat siedemdziesiąty z Japonii transportowce C-5 Galaxy przerzuc
              > ały do odciętej bazy Da Nang czołgi M-41/48, które zaraz po rozładunku wkraczał
              > y do walki.
              Logiki w Twoim rozumowaniu nie ma - to już wiem, ale żebyś nie potrafił liczyć i nie wiedział jaką masę posiada M48?

              > Inny przykład to operacja Nickel Grass i most powietrzny do Izraela (1973) i pr
              > zerzut m.in. czołgów M-48/M-60
              Sytuacja nadzwyczajna, która nie zdarza się często. W sytuacji awaryjnej samolotami to i węgiel możesz przewozić jeżeli zajdzie taka konieczność.

              > Przykłady wykorzystania transportu lotniczego - kanadyjskie Leo do Afganistanu:
              > "C-17s fulfilled a promised capability to deliver heavy Army units directly int
              > o a combat zone. OIF included the "first airland delivery by a C-17 of a combat
              > loaded M1A1 main battle tank direct to immediate combat employment," an AMC of
              > ficial said. "In April, the 362nd Aerospace Expeditionary Group, Rhein-Main [Ai
              > r Base] Germany, flew five M-1 tanks, five M-2 Bradleys [and] 15 M-113 Armored
              > Personnel Carriers
              from Ramstein to Bashur, (Iraq)."
              Wprost porażająca liczba przewiezionego heavy metalu (łącznie 10 sztuk). Na armię jakiego afrykańskiego państwa to wystarczy? Potrafisz odpowiedzieć na to pytanie?

              > W Afganistanie np. dostarczono na cito 17 sztuk M-1 Abrams przy użyciu C-17 w 2
              > 010 do wsparcia Marine Corps w trudnym rejonie.
              >
              > Tu równie ciężka duńska PzH-2000 w drodze do Afganistanu:
              To był przerzut standardowy, czy specjalny?
      • bmc3i Re: Hinduski C-17 20.06.13, 19:21
        eshelon napisał:

        > Przewóz czołgów samolotami jest niepraktyczny, nieekonomiczny i niecelowy, możn
        > a więc darować sobie wspominanie o tej możliwości.


        Chyba nie wszyscy podzielają Twoje zdanie


        www.aerospaceweb.org/aircraft/transport-m/c17/c17_27.jpg
        • eshelon Re: Hinduski C-17 20.06.13, 19:44
          bmc3i napisał:
          > Chyba nie wszyscy podzielają Twoje zdanie
          Chyba (na pewno!) nie wiesz o czym piszesz. To, że kiedyś przewieziono kilka czołgów o niczym nie świadczy (a już na pewno nie o standardzie) - nie można sobie przetestować zdolności przewozu czołgów?
          Jakbyś potrafił myśleć logicznie, byś się domyślił, że to nieopłacane operacyjnie. Zamiast czołgu możesz przewieźć 2 pojazdy po 30 ton i tym samym dostarczyć potrzebą ilość pojazdów bojowych 2x szybciej. No, ale po co ci logiczne myślenie, jak wiesz lepiej?
          • bmc3i Re: Hinduski C-17 20.06.13, 20:06
            eshelon napisał:

            > bmc3i napisał:
            > > Chyba nie wszyscy podzielają Twoje zdanie
            > Chyba (na pewno!) nie wiesz o czym piszesz. To, że kiedyś przewieziono kilka cz
            > ołgów o niczym nie świadczy (a już na pewno nie o standardzie) - nie można sobi
            > e przetestować zdolności przewozu czołgów?
            > Jakbyś potrafił myśleć logicznie, byś się domyślił, że to nieopłacane operacyjn
            > ie. Zamiast czołgu możesz przewieźć 2 pojazdy po 30 ton i tym samym dostarczyć
            > potrzebą ilość pojazdów bojowych 2x szybciej. No, ale po co ci logiczne
            > myślenie, jak wiesz lepiej?


            Nie powninieneś przypiasywac sobei logicznego myślenia. Wystarczy przyłożyć do tego zdjecia Twoje stwierdzenie że "można więc darować sobie wspominanie o tej możliwości."
            O Wykorzystaniu C-17 w Allied Force do dostarczenia Zespołu Zadaniowego Hawk nie warto nawet nic wspominać, w rozmowie z czlowiekiem ktory jest świecie przekonany że ma rację w każdej sprawie i nie dopuszcza mozliwosci pomyłki, mimo ze cala swoje wiedze opiera wylacznie na stronach internetowych i popularnych czasopismach, a nie rpzeczytał nigdy żadnej fachowej ksiazki.
            • bmc3i Re: Hinduski C-17 20.06.13, 20:33
              Rzeczywiscie trudno dostarczac samolotami brygade pancerna, ale to jest oczywiste bez Twojego tlumaczenia. Nie zawsze jednak istnieje potrzeba dostarczania tak duzych jednostek w czassch gdy najeieksze znaczenie maja operacje reagowania kryzysowego, operacje wymuszania badz utrzymania pokoju. Prxeczyaj troche o rego rodzaju operacjach wojskowych, skoro tak bardzo interesuje Cie wspolczesnosc.
              • eshelon Re: Hinduski C-17 20.06.13, 20:38
                bmc3i napisał:
                > Nie zawsze jednak istnieje potrzeba dostarczania t
                > ak duzych jednostek w czassch gdy najeieksze znaczenie maja operacje reagowania
                > kryzysowego, operacje wymuszania badz utrzymania pokoju.
                Ale bzdury. Jeżeli na wojnę, to trzeba w większych ilościach, jeżeli zaś w ramach szybkiego reagowania i szybkiej interwencji to czołgi się do tego nie nadają. A inne operacje? Operacje, jak to operacje planuje się wcześniej i można wcześniej wysłać czołgi morzem, co będzie tańsza i więcej można będzie przesłać.
            • eshelon Re: Hinduski C-17 20.06.13, 20:34
              bmc3i napisał:
              > Nie powninieneś przypiasywac sobei logicznego myślenia.
              Ponieważ? Jak Ty nie potrafisz logicznie myśleć, to dla równowagi też mam tego nie potrafić?

              Wystarczy przyłożyć do
              > tego zdjecia Twoje stwierdzenie że "można więc darować sobie wspominanie o tej
              > możliwości."
              Wbrew Twojemu rozumowaniu wszystko się zgadza.

              > O Wykorzystaniu C-17 w Allied Force do dostarczenia Zespołu Zadaniowego Hawk n
              > ie warto nawet nic wspominać,
              Jak chcesz się samodzielnie przekonać o tym, że mam rację to śmiało wypisze ile wtedy przewieziono czołgów i innego heavy metalu.

              w rozmowie z czlowiekiem ktory jest świecie przek
              > onany że ma rację w każdej sprawie i nie dopuszcza mozliwosci pomyłki, mimo ze
              > cala swoje wiedze opiera wylacznie na stronach internetowych i popularnych czas
              > opismach,
              Łoho, aleś pojechał.
              Nigdzie nie napisałem, że jestem nieomylny. Kto tak twierdzi sam sobie to wymyślił z braku innych argumentów. Mylę się, ale w przeciwieństwie do ciebie pomyłki nie są większością, tylko marginesem. A wiesz dlaczego? Ponieważ zastanawiam się co piszę, tak, jak każdy powinien to robić i nie piszę w tematach na których się wystarczająco nie znam.

              > a nie rpzeczytał nigdy żadnej fachowej ksiazki.
              A Ty przeczytałeś wiele, ale na nic ci się nie zdało, bo wypisujesz kosmos razy więcej bzdur niż ja. Poza tym, książki mają to do siebie, że są o tym co było, a ich autorzy nie są nieomylni. Także ten Twój argument is invalid.

              Jeszcze coś?
              • bmc3i Re: Hinduski C-17 21.06.13, 05:18
                eshelon napisał:


                > Jeszcze coś?


                Tak. Że masz zakuty Łeb, i nic do Ciebie nie dociera. Nie zaleznie od tego kto i jakimi argumentami próbuje Ci wytłumaczyć. Jestes zapewne pryszczatym zadufanym w sobie nastolatkiem, któremu twierdzenie "im wiecej wiem, tym lepiej wiem jak mało wiem" jest całkowicie obce. Ba, nigdy o nim nawet nie słyszał. Bo nie czyta ksiązek, tylko bryki w internecie.
              • odyn06 Re: Hinduski C-17 21.06.13, 08:35
                Dawno takich cymbalstw nie widziałem.
                Skąd ty się wziąłeś?
                Przecież o sprawach militarnych trzeba mieś pojęcie.
                I rada. Pisząc nie pij!
                • azyata Przesadzasz, Odynie 21.06.13, 13:45
                  Gdyby do pisania tutaj trzeba mieć pojęcie o militariach, to prawie nikt by nie pisał - ze mną włącznie.

                  Trzeba spróbować koledze wyjaśic sens posiadania przez siły zbrojne ciężkich samolotów transportowych, ktore mogą udźwignąć i przewieżć na drugi koniec świata 80 ton golonki w puszkach, ale także - jeśli zajdzie taka potrzeba - czołg albo samobieżną haubicę, bądź kilka transporterów opancerzonych.
                  • odyn06 Nie przesadzam 21.06.13, 14:01
                    To jest forum 'dla militarystów", a nie dla besserwisserów.
                    Pozdrawiam
                    • eshelon Re: Nie przesadzam 21.06.13, 17:13
                      odyn06 napisał:
                      > To jest forum 'dla militarystów"...
                      Tylko o takim "poziomie" wiedzy jak Twój?
                      • bmc3i Re: Nie przesadzam 21.06.13, 19:57
                        eshelon napisał:

                        > odyn06 napisał:
                        > > To jest forum 'dla militarystów"...
                        > Tylko o takim "poziomie" wiedzy jak Twój?


                        Odyn jest byłym oficerem Wojsk Ladowych, wiec przynajmniej w tym zakresie ma wiedzę nieporownywalna do Ciebie
                        • eshelon Re: Nie przesadzam 21.06.13, 20:10
                          bmc3i napisał:
                          > Odyn jest byłym oficerem Wojsk Ladowych, wiec przynajmniej w tym zakresie ma wi
                          > edzę nieporownywalna do Ciebie
                          To jest taki sam przypadek jak Ty z książkami. Wiedzę to on pewnie ma, ale o codzienności Wojsk Lądowych i tego co się dzieje w jednostkach, czyli praktycznie nieprzydatną w innych niż dotyczące tego tematach. Poza tym oficer Wojsk Ladowych wcale nie musi być osobnikiem mądrym, czego żywym przykładem z naszego podwórka jest mister boa. Radzieckie wojskowe szkolnictwo wojskowe też robi swoje - tam nie uczono myślenia, tylko wykonywania rozkazów wg schematów. To z miejsca dyskwalifikuje taką osobę, jako tą, co może powiedzieć coś słusznego o dzisiejszych czasach. Oni mogą tylko dobrze powiedzieć o tym jak było za sojuza.
                          • marek_boa Re: Nie przesadzam 22.06.13, 02:06
                            Ty za to nie Jesteś w stanie powiedzieć NICZEGO bo ŻADNEJ wiedzy nie Posiadasz - niestety! I to tyli w tym temacie!
                            • eshelon Re: Nie przesadzam 22.06.13, 19:23
                              marek_boa napisał:
                              > Ty za to nie Jesteś w stanie powiedzieć NICZEGO bo ŻADNEJ wiedzy nie Posiadasz
                              > - niestety! I to tyli w tym temacie!
                              W taki sposób żenująco rewanżujesz się za to, że pokazuję jakie totalne bajki dla osób bez rozumu powtarzasz (oni nie są w stanie skumać, że to bajki). No cóż jaki ekspert, taki rewanż.
                              • marek_boa Re: Nie przesadzam 23.06.13, 00:39
                                No tak zapomniałem - wszyscy na forum to idioci i tylko Ty jeden mądry?!:) Pokory synku!!!
                                • eshelon Re: Nie przesadzam 23.06.13, 12:53
                                  marek_boa napisał:
                                  > No tak zapomniałem - wszyscy na forum to idioci i tylko Ty jeden mądry?!:) Poko
                                  > ry synku!!!
                                  Oprócz niewiedzy można znaleźć także żenadę. Wymyślasz sobie nieistniejące rzeczy, jak to pogrubione i trzymasz się tego jak klienci psychiatryków.
                                  • marek_boa Re: Nie przesadzam 23.06.13, 13:59
                                    Jeśli chodzi o Twoje wydumki i brak wiedzy to faktycznie - jest żenująca!:(
                                    • eshelon Re: Nie przesadzam 23.06.13, 14:09
                                      marek_boa napisał:
                                      > Jeśli chodzi o Twoje wydumki i brak wiedzy to faktycznie - jest żenująca!:(
                                      Te wydumki to są one tylko dla ciebie i podobnych dyletantów, czyli dla nikogo poważnego i kim można by było się przejmować :)
                                      • marek_boa Re: Nie przesadzam 23.06.13, 15:17
                                        Jak do tej pory przeważająca część forumowiczów zlewa Cię ciepłym moczem bo co poważniejszych Zdążyłeś Obrazić - no ale co tam nadal Możesz się Pocieszać ,że wszyscy w okół to dyletanci i amatorzy (poniekąd gratuluję przerośniętego ego!) a tylko Ty Wiesaz co dla innych dobre!
                                        • eshelon Re: Nie przesadzam 23.06.13, 16:11
                                          marek_boa napisał:
                                          > Jak do tej pory przeważająca część forumowiczów zlewa Cię ciepłym moczem bo co
                                          > poważniejszych Zdążyłeś Obrazić -
                                          Myśleć nie potrafisz, liczyć też nie. Przeważająca część - kolejny wymysł Twojej chorej wyobraźni. Weź wylicz tych osobników i zobaczymy jaki to będzie procent całości udzielających się tutaj a sam się przekonasz, że majaczysz jak zwykle. Albo lepiej nie licz, nie będziesz musiał przyznawać się do błędu i pieprzenia od rzeczy.

                                          Obrazić - kolejne he, he, he. Jak ktoś nie ma pojęcia o czym mówi (a wychodzi to w trakcie dyskusji i się później za to obraża to jest po prostu śmieszny. Z powagą nie ma to nic wspólnego. Obrażeni, że żyją w matriksie.

                                          > no ale co tam nadal Możesz się Pocieszać ,że
                                          > wszyscy w okół to dyletanci i amatorzy (poniekąd gratuluję przerośniętego ego!
                                          > ) a tylko Ty Wiesaz co dla innych dobre!
                                          Bo trzeba być totalnym głąbem, żeby obstawać przy gorszych propozycjach zamiast przy lepszych. To nie ma nic wspólnego z logiką.
                          • odyn06 Re: Nie przesadzam 24.06.13, 08:56
                            Kiedy już obraziłeś wszystkich niech będę pierwszym który pokusi się o wnioski:
                            :-))
                            To, że jesteś militarnym abnegatem - zdążyłem się przekonać, ale i geografii masz u mnie pałę. Od kiedy to bowiem Fuerungsakademie w Hamburgu i ośrodek szkoleniowy w Quantico (Matrek wie, kogo tam szkolą) to sowieckie szkolnictwo?
                            Jesteś, jak sądzę, kolejnym forumowym aktywistą, który skazy psychiczne, zawyżoną samoocenę, kompleksy i brak środowiskowej akceptacji leczy za pomocą klawiatury na forum o którego wiedzy nie masz większego pojęcia.
                            Reasumując - jesteś dupkiem i o tym wiesz nie tylko ty. Całe forum to wie.
                            Pisząc to nie sugeruję, abyś z forum dezerterował gdziekolwiek. Zostań i trwaj. Pisz dalej te swoje kocopoły, a radość moja z twojej kompromitacji nie będzie miała granic.

                            PS. Gdybyś się wysilił na odpowiedź, to zacznij od definicji czołgu ( przed wojną czołga) i podaj jednocześnie wymiary okopu pojedynczego strzelca do postawy stojąc.
                            Nie zapomnij o przedpiersiu.
                            Wiesz, co to jest?
                            :-))
                            • eshelon Re: Nie przesadzam 24.06.13, 21:05
                              odyn06 napisał:
                              > Kiedy już obraziłeś wszystkich niech będę pierwszym który pokusi się o wnioski:
                              > :-))
                              > To, że jesteś militarnym abnegatem - zdążyłem się przekonać, ale i geografii ma
                              > sz u mnie pałę. Od kiedy to bowiem Fuerungsakademie w Hamburgu i ośrodek szkole
                              > niowy w Quantico (Matrek wie, kogo tam szkolą) to sowieckie szkolnictwo?
                              Ale musisz być tępak, żeby mieszać do tego geografię, o którą tu nie chodzi.

                              > Jesteś, jak sądzę, kolejnym forumowym aktywistą, który skazy psychiczne, zawyż
                              > oną samoocenę, kompleksy i brak środowiskowej akceptacji leczy za pomocą klawia
                              > tury na forum o którego wiedzy nie masz większego pojęcia.
                              Twoje przestarzałe pojęcie to dopiero jest nic nie warte.

                              > Reasumując - jesteś dupkiem i o tym wiesz nie tylko ty. Całe forum to wie.
                              No tak, Ty mówisz za wszystkich użytkowników i wszyscy tak twierdzą jak Ty.
                              Nie pajacuj, tak twierdzących z zawiści jak Ty jest na tym forum mniejszość, chociaż bardzo byś chciał, żeby tak było. Należysz do grupki forumowych głąbów i ci to nie pasuje, stąd takie godne prymitywnych osób teksty.

                              > Pisząc to nie sugeruję, abyś z forum dezerterował gdziekolwiek. Zostań i trwaj.
                              > Pisz dalej te swoje kocopoły, a radość moja z twojej kompromitacji nie będzie
                              > miała granic.
                              Pocieszyłeś się już, czy jeszcze ci mało. Tylko to możesz zrobić, więc śmiało napisz więcej i popraw sobie samopoczucie. A kompromitować to się kompromitujesz Ty i będę wyczekiwał na Twoje wymysły, żeby pokazać jakimi one głupotami są.

                              > PS. Gdybyś się wysilił na odpowiedź, to zacznij od definicji czołgu ( przed woj
                              > ną czołga) i podaj jednocześnie wymiary okopu pojedynczego strzelca do postawy
                              > stojąc.
                              > Nie zapomnij o przedpiersiu.
                              > Wiesz, co to jest?
                              > :-))
                              Człowieku, gdyby się ktoś ciebie zapytał o definicję czołgu, to byś takich głupot mu powiedział, że głowa mała. Ale brak znajomości podstaw to cecha wyróżniająca zafców ze wschodu.
                              • odyn06 Re: Nie przesadzam 25.06.13, 08:01
                                A jednak kocopoły
                                :-))
                                Proszę o jeszcze. Stałeś się niepowtarzalną formą forumowego trefnisia.
                                :-))
                  • eshelon Re: Przesadzasz, Odynie 21.06.13, 17:17
                    azyata napisał:
                    > spróbować koledze wyjaśic sens posiadania przez siły zbrojne ciężkich sa
                    > molotów transportowych, ktore mogą udźwignąć i przewieżć na drugi koniec świata
                    > 80 ton golonki w puszkach, ale także - jeśli zajdzie taka potrzeba - czołg alb
                    > o samobieżną haubicę, bądź kilka transporterów opancerzonych.
                    Chyba im nie mi. To co napisałeś dobrze wiem, tylko oni jakoś nie mogą pogodzić się z tym, że "jeśli zajdzie taka potrzeba" a nie standardowo jakby pragnęli.
                • eshelon Re: Hinduski C-17 21.06.13, 16:57
                  odyn06 napisał:
                  > Przecież o sprawach militarnych trzeba mieś pojęcie.
                  Dobrze mówisz, ale jakoś nie widać jego u ciebie.
                  • o333 Re: Hinduski C-17 21.06.13, 17:14
                    eshelon napisał:

                    > Dobrze mówisz, ale jakoś nie widać jego u ciebie.

                    Ty jesteś nawet głupszy niż matek, igiego nie liczę bo tamten to ma chorobę psychiczną .
    • sowietolog1 eshelon, niepotrzebnie się upierasz... 22.06.13, 22:24
      Znasz to powiedzenie o tym, że gdy jedna osoba mówi Ci, że jesteś pijany, to jest złośliwa, gdy dwie, to sobie żartują, jednak gdy już trzy (i więcej), to coś musi w tym być; ergo - połóż się i prześpij, boś pijany.

      Niepotrzebnie się upierasz i zacietrzewiasz, obrażając innych forumowiczów. Bronisz przegranej sprawy.

      Przecież nikt Ci nie wmawia, że te C-17 mają służyć do przerzucania całych brygad pancernych. Jednak w przypadku wojen ekspedycyjnych (postkolonialnych, neokolonialnych) i "misji pokojowych" klucz kilku 17-tek spokojnie może dostarczyć na odległość, do działań w ciężkim terenie (vide Afganistan) kilkanaście cięższych MBT (Abramsy, Leopardy, Leclerki) i/lub porównywalnych wagomiarowo armato-haubic oraz ciężkie, zaawansowane systemy plot/prak (S-300/S-400, Patriot, THAAD), które przeważą szalę walk. Zarówno doświadczenia historyczne jak i terażniejszość to potwierdzają, vide heavy metal dla Kanadyjczyków i innych nacji w Afganistanie.

      I to jest właśnie ten OPCJONALNY walor C-17.
      • sowietolog1 Re: eshelon, niepotrzebnie się upierasz... 22.06.13, 22:28
        PS. Dodam, że podejrzewam, iż Hindusi (Indusi), zważywszy na uwarunkowania terenowo-graniczne (zwłaszcza z Chinami), będą nawet częściej korzystać z tej OPCJI przerzutu lotniczego własnych Arjunów, niż Amerykanie Abramsów.
      • marek_boa Re: eshelon, niepotrzebnie się upierasz... 23.06.13, 00:46
        Dirloff ani S-300 ani S-400 nie zmieszczą się do C-17!:) Jedynym samolotem mogącym te systemy przewozić jest An-124 "Rusłan"!
        -Pozdrawiam!
      • eshelon Re: eshelon, niepotrzebnie się upierasz... 23.06.13, 12:51
        sowietolog1 napisał(a):

        > Znasz to powiedzenie o tym, że gdy jedna osoba mówi Ci, że jesteś pijany, to je
        > st złośliwa, gdy dwie, to sobie żartują, jednak gdy już trzy (i więcej), to coś
        > musi w tym być; ergo - połóż się i prześpij, boś pijany.
        >
        > Niepotrzebnie się upierasz i zacietrzewiasz, obrażając innych forumowiczów. Bro
        > nisz przegranej sprawy.
        >
        > Przecież nikt Ci nie wmawia, że te C-17 mają służyć do przerzucania całych bryg
        > ad pancernych. Jednak w przypadku wojen ekspedycyjnych (postkolonialnych, neoko
        > lonialnych) i "misji pokojowych" klucz kilku 17-tek spokojnie może dostarczyć n
        > a odległość, do działań w ciężkim terenie (vide Afganistan) kilkanaście cięższy
        > ch MBT (Abramsy, Leopardy, Leclerki) i/lub porównywalnych wagomiarowo armato-ha
        > ubic oraz ciężkie, zaawansowane systemy plot/prak (S-300/S-400, Patriot, THAAD)
        > , które przeważą szalę walk. Zarówno doświadczenia historyczne jak i terażniejs
        > zość to potwierdzają, vide heavy metal dla Kanadyjczyków i innych nacji w Afgan
        > istanie.
        >
        > I to jest właśnie ten OPCJONALNY walor C-17.
        Coś kiepsko z ciebie z rozumowaniem. Weź sobie przeczytaj jeszcze raz posty osób z którymi się spieram. Wynika z nich, że dla nich przerzut czołgów samolotami, to coś normalnie stosowanego i przez to o ogromnym znaczeniu. A to zwykła bzdura. Niestety oni nie przyjmują prób wyjaśnienia im tego, tylko chcą dalej żyć w swoim świecie, w którym sobie wymyślili.
    • azyata Cała nasza dyskusja 24.06.13, 14:30
      Sprowadza się do jednego twierdzenia z postu inicjatora:

      Możliwość transportu czołgu podstawowego to istotna przewaga C-17 nad innymi współcześnie produkowanymi samolotami transportowymi.

      Wystarczy jedno skrzydło takich maszyn (plus powietrzne tankowce) i w ciągu doby można przerzucić na dowolne lotnisko kompanię czołgów. Niby mało, ale czasem może decydować o losach bitwy.
      • odyn06 Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 14:35
        Tak. I o to chodzi.
        Cechą szczególną wnętrza C-17 są tzw "zamki". W G-5 zamki były głównie w "podłodze". Doświadczenia z G-5 wykorzystano w C-17 i zamki są również na bokach (wręgach).
        Pozdrawiam
      • eshelon Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 21:11
        azyata napisał:
        > Możliwość transportu czołgu podstawowego to istotna przewaga C-17 nad innymi
        > współcześnie produkowanymi samolotami transportowymi.


        Przewaga mało znacząca.

        > Wystarczy jedno skrzydło takich maszyn (plus powietrzne tankowce) i w ciągu dob
        > y można przerzucić na dowolne lotnisko kompanię czołgów. Niby mało, ale czasem
        > może decydować o losach bitwy.
        Jakiś przykład takiej sytuacji gdy przewożono czołgi samolotami.
        Taka sytuacja jaką przedstawiłeś nie ma racji bytu, ponieważ:
        1. czołgi same nie wygrywają bitew,
        2. aby mogły zostać przewiezione lotnisko musi ze względów bezpieczeństwa być oddalone od linii frontu, co powoduje, że czołgi szybko do niego nie dotrą i nie przyczynią się do wygrania bitwy
        • marek_boa Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 21:31
          Bzdury jakich mało! Nie Masz bladego pojęcia o militariach - Udowodniłeś to kolejny raz! Przykładów gdy przewożono czołgi samolotami od czasów II WŚ jest mnóstwo cytrynowa siła - tylko trzeba najpierw coś poczytać!
          • eshelon Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 21:44
            marek_boa napisał:
            > Bzdury jakich mało! Nie Masz bladego pojęcia o militariach - Udowodniłeś to kol
            > ejny raz! Przykładów gdy przewożono czołgi samolotami od czasów II WŚ jest mnós
            > two cytrynowa siła - tylko trzeba najpierw coś poczytać!
            TY za to znasz, tak bardzo znasz, że artyleryjski system rakietowy o zasięgu ostrzału 400 km jest ci nieznany, podobnie jak najnowocześniejsze uzbrojenie (rosyjskie, które uważasz za takie przez swoje wschodnie skrzywienie zasłaniające rozum, takie nie jest). Tak właśnie się znasz tchórzu.
            • marek_boa Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 22:16
              Bawisz mnie synku - oby tak dalej!:) Doczytałeś już ,że prospekty reklamowe Made In China nie odzwierciedlają faktycznych zasięgów ich zestawów?! Wychodzi to zaraz po tym jak taki system zostanie wyeksportowany! Tylko ,żeby to wiedzieć trzeba CZYTAĆ!!! Nadal twierdzę i wiem co piszę - NIE MA TAKIEGO SYSTEMU o zasięgu 400+!
              • eshelon Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 22:25
                marek_boa napisał:
                > Bawisz mnie synku - oby tak dalej!:) Doczytałeś już ,że prospekty reklamowe Mad
                > e In China nie odzwierciedlają faktycznych zasięgów ich zestawów?! Wychodzi to
                > zaraz po tym jak taki system zostanie wyeksportowany! Tylko ,żeby to wiedzieć t
                > rzeba CZYTAĆ!!!
                Twoje źródła, w tym ruska wikipedia to tak samo wiarygodne źródła jak chińskie prosptekty. Ignorując je jesteś zwykłym hipokrytą i manipulantem, który wybiera to co mu pasuje, a resztę odrzuca.

                Nadal twierdzę i wiem co piszę - NIE MA TAKIEGO SYSTEMU o zasię
                > gu 400+!
                No takiego zasięgu systemu, jak sobie sam wymyśliłeś sklerotyku nie ma. Sam sobie zaprzeczać forumowy tchórzu.

                • marek_boa Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 22:49
                  Znaczy się nadal Będziesz braki wiedzy maskował chamstwem?! Masz Pecha! Odporny jestem!
                  • eshelon Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 22:56
                    marek_boa napisał:
                    > Znaczy się nadal Będziesz braki wiedzy maskował chamstwem?! Masz Pecha! Odporny
                    > jestem!
                    Chamstwo i to w najczystszej postaci to masz u swoich kolegów ze wschodu podobnie inteligentnych inaczej jak Ty. Oni są tutaj wyłącznie, żeby je trenować, bo co mają zrobić jak brak inteligencji uniemożliwia im inną aktywność.
                    A że odporny jesteś na wiedzę, to wiem - co chwilę pokazujesz, że zatrzymałeś się na końcówce XX wieku, który minął ponad dekadę temu. Pewnie jesteś dumny ze swego zacofania, co?
                  • odyn06 Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 08:52
                    Marku. Pytanie. Czy ASU-85 był transportowany AN-ami? Czy mieścił się do "12"?
                    • adam_al Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 09:10
                      > Marku. Pytanie. Czy ASU-85 był transportowany AN-ami? Czy mieścił się do "12"?

                      Mam nadzieję, że Marek nie będzie miał mi za złe, ale siedzę teraz przy kawie i chętnie się wtrącę ;)

                      Tak:
                      www.polot.info/samoloty/an-12/his/his5.jpg
                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1c/ASU-85.jpg/250px-ASU-85.jpg
                      • odyn06 Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 09:55
                        Dzięki za wtrącenie:-))
                        Wydawało mi się, że to ASU mieściło sie do "22"
                    • marek_boa Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 12:35
                      Oczywiście,że tak Odynie! Toć przecie były na uzbrojeniu 6.PDPD a w Polskim lotnictwie nic większego od An-12 nie latało!
                      -Pozdrawiam!
                      • adam_al Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 13:01
                        >Toć przecie były na uzbrojeniu 6.PDPD

                        W czasie manewrów w Eurfurcie ASU-85 miały nawet rosyjskie załogi w polskich mundurach -> desant 4 130 polskich spadochroniarzy (1 zginął), 6 PDPD dostała ASU-85 na manewry właśnie na pokładach An-12 w ramach bratniej pomocy. 25 sztuk zostało u nas.

                        >nic większego od An-12 nie latało!

                        Szkoda, że w symbolicznej ilości 2 sztuk (po tragedii w Libanie 1 sztuka).
                        • odyn06 Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 13:16
                          Czy ten, który rozbił się w Libanie był w barwach LOT-u?
                          • marek_boa Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 13:36
                            Tak!
                            -Pozdrawiam!
                          • adam_al Re: Cała nasza dyskusja 25.06.13, 13:40
                            > Czy ten, który rozbił się w Libanie był w barwach LOT-u?

                            Tak, z Antkami była trochę pokręcona sytuacja. W 1967 i w 1976 nasz feralny latał na zlecenie LOT. Na czas wykonywania czarterów samoloty (drugi egzemplarze też był tak wykorzystywany, po roku 80 latał już tylko w barwach LOT ) otrzymywały rejestracje cywilne i trochę je przemalowywano (na stateczniku malowano logo LOT).
                        • azyata Szkoda-nieszkoda 25.06.13, 14:14
                          Żadnej wojny przez to nie przegraliśmy.

                          Ciekawe, czy ktokolwiek przymierzał ASU-85 do C-130? Abstrahując od celowości takiej przymiarki.

                          Jakis brytyjski oficer miał się wyrazić, że jedynym zamiennikiem Herculesa może być inny Hercules. Pewie teraz tak samo mówią o Globemasterach.
                          • marek_boa Re: Szkoda-nieszkoda 25.06.13, 15:10
                            Nie wiem po co by było przymierzać ASU-85 do Herkulesa" skoro wiadomo ,że zmieściło by się tam bez problemu?!
                            -Pozdrawiam!
                            • azyata Teoretycznie więc 25.06.13, 15:25
                              Taki transport byłby możliwy. Czy więc miał miejsce?

                              Skoro natowski sprzęt często korzysta z Rusłanów, więc może któreś z posowieckich państw mogło jakieś swoje ASU transportować Herculesem?
                              • marek_boa Re: Teoretycznie więc 25.06.13, 16:44
                                Nie za bardzo było by gdzie! ASU-85 oficjalnie było na uzbrojeniu 3 państw:
                                - ZSRR - wycofane z eksploatacji *
                                - NRD - wycofane z eksploatacji
                                - PRL - wycofane z eksploatacji
                                Nieoficjalnie dostarczono kilka sztuk do państw Arabskich gdzie wzięły udział w "Wojnie Sześciodniowej" ale nie ma danych o tym aby jakieś działo tego typu zdobył Izrael!
                                -Pozdrawiam!
                                PS.* Jeden artyleryjski pododdział 103. Dywizji Powietrznodesantowej ZSRR brał udział w początkowym etapie stadium Radzieckiej interwencji w Afganistanie ale w komplecie powrócił do ZSRR!
                                PS.2 - Sądząc po tym ,iż jedyne zachowane egzemplarze są dobrze policzone (6 sztuk w Polsce,4 w Rosji i 2 na Ukrainie) to chyba jednak nie było okazji na takie próby!
        • adam_al Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 21:33
          Czy Ty w ogóle czytasz ze zrozumienie. Przecież te wszystkie zagadnienia były poruszone w wątku!
          Takie szybko (choć zastanawiam się w ogóle dlaczego - chyba masochizm)
          > Przewaga mało znacząca.
          - przewaga znacząca, bo ze względu właśnie na tą cechę C-17, a nie inne jest kupowany,
          > Jakiś przykład takiej sytuacji gdy przewożono czołgi samolotami.
          - przykłady osobiście podawałem (ba i zdjęcia są), jak ładnie wyjaśniali przedmówcy jest do zdolność potencjalna i nie musi być wykorzystywana w czasach pokoju (jak większość cech sprzętu militarnego),
          > 2. aby mogły zostać przewiezione lotnisko musi ze względów bezpieczeństwa być o
          > ddalone od linii frontu, co powoduje, że czołgi szybko do niego nie dotrą i nie
          > przyczynią się do wygrania bitwy
          - gdybyś choć trochę zainteresował się konstrukcją, o której się wypowiadasz to wiedziałbyś jakimi możliwościami w zakresie lądowania dysponuje C-17.

          Prośba, jeżeli nie chcesz wnieść do dyskusji cokolwiek wartościowego (a nie znam takiej Twojej wypowiedzi) idź już spać. Wprawdzie już oceny wystawione, ale jeszcze do szkoły trzeba chodzić przez tydzień.

          • eshelon Re: Cała nasza dyskusja 24.06.13, 21:57
            adam_al napisał:
            > - przewaga znacząca, bo ze względu właśnie na tą cechę C-17, a nie inne jest ku
            > powany,
            Człowieku z księżyca, to nie jest jeden z głównych powodów dla których C-17 jest kupowany. Jednym z głównych powodów (ale nie zawsze najważniejszym, którym bywa polityka - zacieleśnianie więzi międzypaństwowych -> Indie) jest jego duży udźwig. Jeżeli się z tym nie zgadzasz to podaj samolot transportowy o większym udźwigu, który jest obecnie produkowany. Dla ciebie nie jest oczywiste po co jest ten duży udźwig - nie po to, żeby przewozić ciężkie ładunki, tylko dużo mniejszych. Jakby było inaczej, to by był tylko tak długi, żeby się zmieścił Abrams. Gdybyś myślał logicznie to byś wpadł na to a nie opowiadał rzeczy, które wziąłeś z kosmosu.

            > > Jakiś przykład takiej sytuacji gdy przewożono czołgi samolotami.
            > - przykłady osobiście podawałem (ba i zdjęcia są), jak ładnie wyjaśniali przedm
            > ówcy jest do zdolność potencjalna i nie musi być wykorzystywana w czasach pokoj
            > u (jak większość cech sprzętu militarnego),
            Nie musi, taa. Jest odwrotnie, przewóz czołgów to opcja, nie powszechność.

            > > 2. aby mogły zostać przewiezione lotnisko musi ze względów bezpieczeństwa
            > być o
            > > ddalone od linii frontu, co powoduje, że czołgi szybko do niego nie dotrą
            > i nie
            > > przyczynią się do wygrania bitwy
            > - gdybyś choć trochę zainteresował się konstrukcją, o której się wypowiadasz t
            > o wiedziałbyś jakimi możliwościami w zakresie lądowania dysponuje C-17.
            Tak, poleci na lotnisko polowe blisko frontu, żeby go zestrzelili. Masz jakieś inne równie genialne pomysły, dzięki którym przegrywa się wojnę na własne życzenie? Nic się nie zastanawiasz co piszesz, byle by tylko coś napisać. A później wielki obrażony, że mu się pokazuje jakie głupoty bezmyślnie wypisuje.

            > Prośba, jeżeli nie chcesz wnieść do dyskusji cokolwiek wartościowego (a nie zna
            > m takiej Twojej wypowiedzi) idź już spać. Wprawdzie już oceny wystawione, ale j
            > eszcze do szkoły trzeba chodzić przez tydzień.
            Jeszcze tydzień szkoły ci został? Oj biedaku i co Ty zrobisz. Pewnie siedząc w klasie będziesz wymyślał równie głupie pomysły. Weź chociaż się nad nimi zastanów, mniej pisania będę miał.
        • azyata Znaczenie możliwości 25.06.13, 08:45
          Każdy rozsądnie myślący przyzna, że w sytuacji, gdy Indie nabywają samolot zdolny transportować czołgi, możliwość takiego transportu muszą uwzględniać analizy dokonywane w sztabach generalnych Chin i Pakistanu.

          Trochę podobnie jest z bronią jądrową: właściwie nieużywana, ale brana pod uwagę. Z tym, że czołgi samolotami są realnie transportowane.
          • eshelon Re: Znaczenie możliwości 26.06.13, 19:56
            azyata napisał:
            > Każdy rozsądnie myślący przyzna, że w sytuacji, gdy Indie nabywają samolot zdol
            > ny transportować czołgi, możliwość takiego transportu muszą uwzględniać analizy
            > dokonywane w sztabach generalnych Chin i Pakistanu.
            Dobre analizy muszą uwzględniać wszystkie sytuacje (jak najwięcej ich), więc nic w tym nadzwyczajnego, że transport czołgów samolotami w nich występuje. Tyle, że jest to sytuacja nadzwyczajna - nikt w Indiach nie będzie tego robił cały czas, taniej i więcej dostarczy kolej, a pośpiechu, który usprawiedliwiałby użycie do tego samolotów nie ma.
            • adam_al Re: Znaczenie możliwości 27.06.13, 08:56
              > Tyle,
              > że jest to sytuacja nadzwyczajna - nikt w Indiach nie będzie tego robił
              > cały czas, taniej i więcej dostarczy kolej, a pośpiechu, który usprawie
              > dliwiałby użycie do tego samolotów nie ma.

              Tym zdanie udowodniłeś, że nie rozumiesz czytanych tekstów, albo dyskutujesz nie czytając odpowiedzi. Przecież to co piszesz to oczywista oczywistość, na którą od początku zwracamy uwagę. Praktycznie większość tego o czym dyskutujemy jest stworzone na sytuacje nadzwyczajne, więc na naszym przykładzie właśnie taka cecha C-17 stanowi o jego wartości - cecha która może być niezwykle ważna w sytuacji nadzwyczajnej.
              • odyn06 Re: Znaczenie możliwości 27.06.13, 09:01
                :-))
              • eshelon Re: Znaczenie możliwości 27.06.13, 19:29
                adam_al napisał:
                > Tym zdanie udowodniłeś, że nie rozumiesz czytanych tekstów, albo dyskutujesz ni
                > e czytając odpowiedzi. Przecież to co piszesz to oczywista oczywistość, na któr
                > ą od początku zwracamy uwagę. Praktycznie większość tego o czym dyskutujemy jes
                > t stworzone na sytuacje nadzwyczajne, więc na naszym przykładzie właśnie taka c
                > echa C-17 stanowi o jego wartości - cecha która może być niezwykle ważna w sytu
                > acji nadzwyczajnej.
                W takim nie jesteś świadom o czym piszesz albo jak boa masz zaawansowaną sklerozę. Ale nie martw się, przypomnę ci, co w pierwszym poście napisałeś:
                www.militaryphotos.net/forums/attachment.php?attachmentid=202835&d=1371563756
                Pierwszy egzemplarz dostarczony Indiom.
                C-17 to niewątpliwy sukces handlowy. Przewagą nad A-400 jest fakt możliwości przetransportowania MBT. Zresztą to chyba jedyny obecnie produkowany samolot transportowy mogący przetransportować ciężki czołg klasy Abramsa czy Leoparda. Na rynku zachodnim bez konkurenta, na globalnym też brak - Ił-76MD to możliwość transportu czegoś o masie/wielkości max. T-72. Rusłan nie będzie już produkowany, a i jego charakter był inny. C-17 może lądować praktycznie na lotniskach polowych.
                Tak zachwycasz się w nim możliwością transportu, jakby miała wielkie znaczenie. A nie ma, to nieopłacalne i niepraktyczne - jest to taka awaryjna opcja, która może zostać wykorzystana lub nie. A nie standard, co mogłoby wynikać z Twojego przesadnego zachwytu nad tą możliwością. Teraz nie próbuj tego umniejszać, trzeba było było się zastanowić przed naciśnięciem przycisku "WYŚLIJ". Takie to proste, a tak trudno ci się zastosować do tej bardzo mądrej zasady.
            • azyata Kolej 27.06.13, 10:03
              Po pierwsze - musi być linia kolejowa, która dociera tam, gdzie potrzebujemy czołgów.

              Po drugie - linię kolejową łatwo przerwać.

              Po trzecie - czynnik czasu może być niekiedy decydujący.

              Po czwarte - życie jest moczopędne, a wojna bardzo kosztowna. Do tego stopnia, że czasem transport czołgów drogą powietrzną może okazać się najbardziej uzasadniony także od strony ekonomicznej
              • odyn06 Re: Kolej 27.06.13, 10:13
                Po piąte - sieć lotniskowa na pograniczu z Pakistanem jest lepiej rozwinięta, niż siec połączeń kolejowych, choć w pociągach Indie, to światowa potęga.
                • eshelon Re: Kolej 27.06.13, 19:43
                  odyn06 napisał:
                  > Po piąte - sieć lotniskowa na pograniczu z Pakistanem jest lepiej rozwinięta, n
                  > iż siec połączeń kolejowych, choć w pociągach Indie, to światowa potęga.
                  Ty jak coś palniesz w swojej mądrości to Czarnobyl wysiada.
                  Każdy potrafi liczyć kasę i nie będzie przerzucał czołgów samolotami w przypadku gdy jest więcej lotnisk. A już na pewno nie w czasie pokoju.
              • eshelon Re: Kolej 27.06.13, 19:41
                azyata napisał:
                > Po pierwsze - musi być linia kolejowa, która dociera tam, gdzie potrzebujemy cz
                > ołgów.
                Chyba w jakimś Dżombystanie. Indie mają dość dobrze rozwiniętą sieć linii kolejowych i to przy wrogach upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4a/Indian_Railways_Network_Connectivity_Map_with_cities_and_population_density.png
                Po drugie nie chodzi o to, żeby kolej dowiozła czołgi pod samą bramę bazy, tylko żeby przetransportowała je przez większość odległości.

                > Po drugie - linię kolejową łatwo przerwać.
                To napisz ile co roku indyjska kolej jest przerywana. Wtedy sam się przekonasz, że głupoty wypisujesz.

                > Po trzecie - czynnik czasu może być niekiedy decydujący.
                Pewnie w czasie bitwy zadzwonią, żeby przysłali im dodatkowe czołgi. Sorry bitew trwających dzień lub więcej już nie będzie, nie zdąży się więc przerzucić czołgów z drugiego krańca kraju, żeby zdążyły wziąć w niej udział. To nie pizza.

                > Po czwarte - życie jest moczopędne, a wojna bardzo kosztowna. Do tego stopnia,
                > że czasem transport czołgów drogą powietrzną może okazać się najbardziej uzasad
                > niony także od strony ekonomicznej.
                No tak, podczas wojny nie ma do przerzutu ważniejszych ładunków niż czołgi.
    • corregidor Re: Hinduski C-17 24.06.13, 22:20
      super, i to indyjska konstrukcja jest ?
      • o333 Re: Hinduski C-17 24.06.13, 22:26
        corregidor napisał:

        > super, i to indyjska konstrukcja jest ?

        :<
        • corregidor Re: Hinduski C-17 24.06.13, 22:29
          a to ty od spamowania :)
          pozdrowienia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja