Dodaj do ulubionych

Filmy wojenne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 20:44
Jakie najlepiej wspominacie? Które są dla Was najbardziej realistyczne?
Mnie najbardziej podobały się:
- Stalingrad
- Cienka czerwona linia
- Kiedy umilkną działa
- Szeregowiec Ryan
- Pluton
- Czas apokalipsy
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Fajna strona 11.09.04, 22:23
      www.moviemistakes.com/
      A co do filmów to zgadzam się, choć "Czas apokalipsy" mi się nie podobał. Zbyt zwariowany jak na mój gust.
      No i czy pisałeś "Kiedy umilkną działa" to miałeś na myśli
      <a href=http://www.imdb.com/title/tt0135706/">"When trumpets fade"</a> ?
      • wielki_czarownik Korekta 11.09.04, 22:24
        www.moviemistakes.com/
        A co do filmów to zgadzam się, choć "Czas apokalipsy" mi się nie podobał. Zbyt zwariowany jak na mój gust.
        No i czy pisałeś "Kiedy umilkną działa" to miałeś na myśli
        "When trumpets fade" ?
        • Gość: deer hunter Re: Korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 01:33
          Tak dokładnie. Widziałem go całkiem niedawno i był niezły!
    • shorty1 Re: Filmy wojenne 12.09.04, 10:37
      Lubie filmy wojenne ale moim ulubionym jest Szeregowied Ryan. Podobał mi sie
      też Helikopter w Ogniu bo był o czymś innym niz o II wojnie światowej i
      Wietnamie.
      • Gość: bum bum Re: Filmy wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 16:11
        Kompania Braci jako serial
        • Gość: Bonzo Re: Filmy wojenne IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 12.09.04, 17:39
          O jeden most z daleko - mogę oglądać na okrąglo
          • Gość: deer hunter Re: Filmy wojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 20:18
            Gość portalu: Bonzo napisał(a):

            > O jeden most z daleko - mogę oglądać na okrąglo

            Na takich filmach się wychowałem:)
            Ale znacie może jakiś dobry radziecki albo rosyjski:)?
            • wielki_czarownik Misza Ci powie 12.09.04, 21:06
              Misza Ci powie na ten temat.
              Rosja kręci dobre filmy o wojnie. Ja pamiętam jeden z naszej TV - tytuł chyba "Snajper" o wojnie w Czeczenii. Pokazywał życie żołnierzy na blok-poście atakowanym przez snajpera. Świetny był - szczególnie szczur i scena z klozetem :)
              • Gość: Misza Juz mowie :)) IP: *.ats51.donpac.ru 13.09.04, 10:50
                wielki_czarownik napisał:

                > Misza Ci powie na ten temat.
                > Rosja kręci dobre filmy o wojnie. Ja pamiętam jeden z naszej TV - tytuł chyba "
                > Snajper" o wojnie w Czeczenii. Pokazywał życie żołnierzy na blok-poście atakowa
                > nym przez snajpera. Świetny był - szczególnie szczur i scena z klozetem :)

                :))

                Film nazywal sie "Blokpost". Krecili w Czecznie a polowe rol zolnierzy grali autentyczne zolnierze...

                Ale moimi ulubionymi (naszymi) filmami wojennymi o ktorych juz nieraz mowielem sa:
                1) A zori zdes' tichie (nagroda Kanny 1973 roku chyba) - opoiwada o dziweczynach-zenitczicach ktorzy walczyli w lesie z oddzialem faszystskich dywersantow
                2) Ballada o soldate - Bondarczuk - Kanny chyba z 1960 roku. Opowiada o mlodym zolnierzu ktory jedzi do domu na przepustke.
                3) W boj idut odni stariki - opowiada o lotnikach.
                4) Wojna - opowiada o zolnierzu ktorzy uwolnia zakladnczke ktora przetrzymuja terrorysci czeczenskie.
                5) Kukuszka - tz nowy film o wojnie ZSRR-Finlandia- o tym jak w dalekiej finnskiej wiosce spotkali sie finnski snajper i nasz oficer i jak ich nienawisc zmienila sie w przyjazn (mimo ze nie rozumieli sie wcale).
                6) Oni srazalis' za Rodinu - po romanu Szolochowa. Szkoda ze Szolochow umarl w 1975 i zdarzyl napisac tylko pierwszy tom romanu. Chcialbym dowiedziec sie co sie stalo z glownymi bohaterami.

                Jeszcze jest taki film ktory oglada sie jeden raz i pamietasz o nim przez reszte zycia - "Idi i smotri", o tym jak faszysci spalaja cala Bialorusska wioske razem z mieszkancami... W porownaniu z tym filmem Lista Shindlera to bajka... Podobne wrazenie mialem po ogladaniu Passion Of The Christ...

                POzdro
                Misza


                • Gość: deer hunter Re: Juz mowie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 23:16
                  Coś mi świta z tym filmem "Idi i smotri".
                  Czy nie spalili wszystkich mieszkańców w ogromnej stodole?
                  Mocna rzecz...

                  A te pozostałe to ciekawe gdzie można je dorwać? Chyba tylko na jakimś P2P no
                  bo w TV to raczej tego już nie puszczą.
                • kaszkader Czy wiecie gdziemożna znaleźć w/w filmy? 14.09.04, 00:03
                  Nie wiecie może gdzie można, najlepiej na necie (choć nie koniecznie) zdobyć te
                  filmy. Niektóre z nich widziałem ale nie wszystkie (m.in. "Blokpost" nie dane
                  mi było zobaczyć)
                • Gość: Radek Re: Juz mowie :)) IP: *.2015.com 14.09.04, 00:38
                  Da sie te filmy gdzies na sieci kupic w DVD? Z rosyjskich to jeszcze bylo cos o
                  lecacych zurawiach, nie pamietam dokladnie tytulu, a Misza tak troche z innej
                  beczki kojarzysz tytul rosyjskiego filmu gdzie dwoch finow pojechalo na syberie
                  przezyc prawdziwe polowanie jak z jakiejs tam klasyki literatury rosyjskiej i
                  byly konsomolskie klimaty, upiajnie niedzwiedzia wodka, zrzucanie krowy z
                  bombowca itp. Leciala ta komedia PL jakies 10 lat temu, niesamowite to bylo.
                  Wogole to pamietam ze o WW2 rosjanie krecili niesamowite filmy, wiadomo ze bylo
                  w tym sporo ideologii, ale tez pokazanie nieludzkiego trudu i poswiecenia
                  zwyklego szergowego zolnierza.
                  • Gość: Misza Re: Juz mowie :)) IP: *.ats51.donpac.ru 14.09.04, 09:44
                    Gość portalu: Radek napisał(a):

                    > Da sie te filmy gdzies na sieci kupic w DVD?

                    Koledzy juz podali adres. Mysle ze w W-wie da sie znalesc ww. filmy w jakims duzym sklepie Video.

                    > Z rosyjskich to jeszcze bylo cos o
                    > lecacych zurawiach, nie pamietam dokladnie tytulu,

                    Tak i nazywal sie "Letjat zurawli"

                    > a Misza tak troche z innej
                    > beczki kojarzysz tytul rosyjskiego filmu gdzie dwoch finow pojechalo na syberie
                    >
                    > przezyc prawdziwe polowanie jak z jakiejs tam klasyki literatury rosyjskiej i
                    > byly konsomolskie klimaty, upiajnie niedzwiedzia wodka, zrzucanie krowy z
                    > bombowca itp. Leciala ta komedia PL jakies 10 lat temu, niesamowite to bylo.

                    :)) rzeczywiscie. Hit kinowy z 1995 roku w Rosji. Nazywal sie "Osobennosti nacionalnoj ochoty" (Szczegoly nacjonalnego polowania).
                    POmyliles tylko - byl tylko jeden Finn :)))

                    POzniej powstali "osobennosti nacjonalnej rybalki", "...bani" i nawet... "...wyborow" :))))))))))

                    We wszystkich filmach zagrali ci same ludzie i cieszyli sie duza popularnoscia.
                    Ale pierwsza byla najlepsza. "Rybalka" tez dobra (jak na lodzi podwodnej "Malutka" plywali d Finnlandii po wodke :)))))

                    > Wogole to pamietam ze o WW2 rosjanie krecili niesamowite filmy, wiadomo ze bylo
                    > w tym sporo ideologii, ale tez pokazanie nieludzkiego trudu i poswiecenia
                    > zwyklego szergowego zolnierza.

                    I wlasnie dlatego ich lubimy.

                    Pozdr
                    Misza
                    • Gość: Radek Re: Juz mowie :)) IP: *.2015.com 15.09.04, 18:34
                      Wielkie dzieki. Poszukam do kolekcji.
                • old_surehand Pomyłka 14.09.04, 01:23
                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                  > 2) Ballada o soldate - Bondarczuk - Kanny chyba z 1960 roku. Opowiada o
                  mlodym..

                  Film "Ballada o soldate" był zrobiony przez Czuchraja. Bondarczuk nie miał z
                  tym nic wspólnego.
                  Wszystkie te filmy zresztą można kupić na www.ruscico.com



                  • Gość: Misza Kurde, pomylilem. IP: *.ats51.donpac.ru 14.09.04, 09:45
                    Oczywiscie Czuchraj...

                    Sorry

                    POzdr
                    Misza
    • grba Kino radzieckie 12.09.04, 20:57
      Z radzieckiego filmu Bondarczuka „Oni walczyli za ojczyznę” pamiętam jedną
      jedyną scenę: zołnierz radziecki okopał się robiąc jamę swoim hełmem. Nagle
      przyszła niemiecka nawała ogniowa i żołnierz grany przez gwiazdę kina
      radzieckiego Sergieja Bondarczuka, zaczyna ze strachu żarliwie modlić się.
      Ogień nagle ustał i żołnierz wychylając się z jamy zaczyna złorzeczyć: „Tfu, do
      czego potrafi doprowadzić faszysta, gad podły, człowiek zaczyna się modlić...”
      • Gość: Misza Poprawki IP: *.ats51.donpac.ru 13.09.04, 11:11
        grba napisał:

        > jedyną scenę: zołnierz radziecki okopał się robiąc jamę swoim hełmem.

        Nidokladnie ogladales. Swoj okop on wykopal lopatka saperska, ale gdy juz bylo gleboko i na dole bylo malo miejsca to wyciagal zybita lopata ziemie helmem bo tak zwyczajnei wygodniej. Mam pytanie: czy kiedyjkolwiek kopales tzw. okop jednomiejscowy pelngo profilu dla strzelania na stojaco? Widocznie ze nie :))

        > przyszła niemiecka nawała ogniowa i żołnierz grany przez gwiazdę kina
        > radzieckiego Sergieja Bondarczuka, zaczyna ze strachu żarliwie modlić się.

        No prawde mowiac Bondarczuk gwiazda kina nigdy nie byl. Byl rezyserem i czasem gral w swoich filmach. Prawdziwe owczesne gwiazdy, co zagrali w tym filmie to byli Tichonow (Sztirlic z "17 mgnowienij wiesny"), Smoktunowski, Szukszyn i Nikulin.
        A Bondarczuka wiekszosc ogladaczy nawet nie widziala w tym filmie, bo nie znali jak wyglada

        > Ogień nagle ustał i żołnierz wychylając się z jamy zaczyna złorzeczyć: ?T
        > fu, do
        > czego potrafi doprowadzić faszysta, gad podły, człowiek zaczyna się modlić...

        Racja. jak powiedzial jakis madry czlwoiek (przepraszam jesli powiem niedokladnie): W okopach nie ma ateistowm ale to nie jest dowod przeciw ateistom, lecz przeciw okopom.

        Ja z tym zgadzam sie...


        • grba Re: Poprawki 13.09.04, 21:38
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > grba napisał:
          >
          > > jedyną scenę: zołnierz radziecki okopał się robiąc jamę swoim hełmem.
          >
          > Nidokladnie ogladales. Swoj okop on wykopal lopatka saperska, ale gdy juz
          bylo
          > gleboko i na dole bylo malo miejsca to wyciagal zybita lopata ziemie helmem
          bo
          > tak zwyczajnei wygodniej. Mam pytanie: czy kiedyjkolwiek kopales tzw. okop
          jedn
          > omiejscowy pelngo profilu dla strzelania na stojaco? Widocznie ze nie :))
          >
          > > przyszła niemiecka nawała ogniowa i żołnierz grany przez gwiazdę kina
          > > radzieckiego Sergieja Bondarczuka, zaczyna ze strachu żarliwie modlić się
          > .
          >
          > No prawde mowiac Bondarczuk gwiazda kina nigdy nie byl. Byl rezyserem i
          czasem
          > gral w swoich filmach. Prawdziwe owczesne gwiazdy, co zagrali w tym filmie to
          b
          > yli Tichonow (Sztirlic z "17 mgnowienij wiesny"), Smoktunowski, Szukszyn i
          Niku
          > lin.
          > A Bondarczuka wiekszosc ogladaczy nawet nie widziala w tym filmie, bo nie
          znali
          > jak wyglada
          >
          > > Ogień nagle ustał i żołnierz wychylając się z jamy zaczyna złorzeczyć: ?T
          > > fu, do
          > > czego potrafi doprowadzić faszysta, gad podły, człowiek zaczyna się modli
          > ć...
          >
          > Racja. jak powiedzial jakis madry czlwoiek (przepraszam jesli powiem
          niedokladn
          > ie): W okopach nie ma ateistowm ale to nie jest dowod przeciw ateistom, lecz
          pr
          > zeciw okopom.
          >
          > Ja z tym zgadzam sie...
          >
          >

          Mało wrażliwy jestem na militaria, batalistykę i dlatego cenię film Andrieja
          Tarkowskiego "Iwanowo Dietstwo", który w Polsce miał tytuł "Dziecko Wojny".
          Pamiętasz Miszka zakończenie?
          • Gość: Misza Re: Poprawki IP: *.ats51.donpac.ru 14.09.04, 09:46
            > Mało wrażliwy jestem na militaria, batalistykę i dlatego cenię film Andrieja
            > Tarkowskiego "Iwanowo Dietstwo", który w Polsce miał tytuł "Dziecko Wojny".
            > Pamiętasz Miszka zakończenie?

            Nawet nie goladalem tego filmu. Nie podoba mi sie Tarkowski. Jest zbyt nudny i nienormalny. Nawet "wasz" Solaris wyszedl taki nudny ze Lem od nigo odrzegnal sie...


            POzdr
            Misza
    • tak-uwazam Re: Filmy wojenne? - Zaden z wymienionych!!! 13.09.04, 04:15
      ..to Hollywood interpretacja w napchaniu kasy :)))
      • kaszkader Re: Filmy wojenne? - Zaden z wymienionych!!! 13.09.04, 21:25
        tak-uwazam napisała:

        > ..to Hollywood interpretacja w napchaniu kasy :)))

        Owszem masz rację. Tak naprawdę każdy film dotyczący tematyki wojennej (może
        poza dokumentalnymi) jest wizją reżysera. Nie jest istotne czy kręcony w
        Ameryce, Rosji, Niemczech, Polsce czy w jakimkoliwek innym kraju.
        Reżyser przedstawia historię w bardziej lub mniej udany sposób.
        Jednak nie da się nakręcić filmu w 100% oddającego odczucia żołnierzy czy
        groźbę sytuacji.
        • tak-uwazam Re: Filmy wojenne? - Zaden z wymienionych!!! 13.09.04, 22:22
          Rowniez nalezy zwrocic uwage na ciekawy aspekt przedstawiania
          nie ktorych filmow dokumentalnych dotyczacacy relacji obserwatorow
          lub uczestnikow przedstawianych bitew z pola walki.

          I tak np. rosyjskie filmy dokumentalne, to trudno nazwac filmami dokumentalnymi,
          skoro relacja jest przedstawiana przez sierzanta lub prostego zolnierza.
          Relacje dowodcow frontowych takich jak Zukow, czy tez Rokossowski sa
          znieksztalcone- gdyz duzo prawdy nie wolno im bylo mowic.
          A to co zostalo nagrane wlasnie jest w powyzszy sposob dokonane.

          Wypowiedzi zachodnich przywodcow wojskowych wysokiego szczebla sa ciekawe,
          ale rowniez skazone, gdyz bardzo tendecyjnie przedstawiaja glorifikacje swoich
          sil zbrojnych. Zapominaja o wielkim lub wrecz ogromnej kontrybucji
          sojuszniczych aliantow, ktorzy mieli duzw wplyw na wielu frontach.

          Najlepszym przykladem niech bedzie temat nigdzie nie pokazany
          ostatnie dni Berlina przed upadkiem.
          Historia milczy gdyz:
          A/
          dla aliantow zachodnich to przyznanie sie, ze oddali polowe Europy w rece
          Stalina nie mowiac o zbiorowych gwaltach na ludnosci tego miasta i okolic
          (nota bene to byla intencja Stalina - zeby zlamac kregoslup psychiczny Niemcow
          - i chyba sie udalo na nastepne 40 lat)

          B/
          Alianci nie chca o tym temacie mowic,
          gdyz pokazuje nie tylko ich dwulicowosc w stosunku do kontynentalnej Europy,
          ale rowniez przemilcza zachowanie swoich wojsk na terenach oznaczonych znakami
          "End of Civilizatation"!
          • kaszkader Re: Filmy wojenne? - Zaden z wymienionych!!! 13.09.04, 23:57
            Zgadza się.
            Wszyscy w większiości przedstawiają lepsze chwile wojny (jeśli wogóle można je
            tak określić). Żaden reżyser, bez różnicy w jakim typie filmu, nie przedstawi
            zła w pełnej formie (gwałtów, dwulicowości, morderstw), jakie toważyszą każdej
            wojnie. Ponieważ gdyby powstał taki film to twórca takowego został by wyklęty
            przez rząd kraju i naraził by się na krytykę krajanów.
            Ludzie wiedzą, że te wszystkie historyczne fakty są niepełne i jest wiele
            niedomówień, jednak nie chcą znać wszystkiego ponieważ jest to zbyt
            brutalne,albo po prostu traktują to jako cos co jest już przeszłością więc po
            co do tego wracać. Rządom jest z tym dobrze bo nikt nie zadaje niewygodnych
            pytań.
            • Gość: caton1 a ofiary wojny (casualties of war) czy pluton?? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.09.04, 10:32
    • Gość: Paul Zwykle nie pisze w takich watkach... IP: *.nwrk.east.verizon.net 13.09.04, 23:27
      Blackhawk down. To byl jedyny film z ktorego wyszedlem z kina. Nie dlatego ze
      taki zly, zwyczajnie nie moglem tego ogladac, zbyt emocjonalne. Potem
      obejrzalem ten film w TV, sam, na spokojnie. Nie lubie go, ale chyba
      jest "dobry". Uszanowanie,
      Paul
      • tak-uwazam Emocje widza, a prawda o zlamanej psychice.... 14.09.04, 00:15
        Emocje widza, to juz jest osobisty odbior!
        Kazdy z nas ma prawo do wlasnego obierania lub przezywania pokazywanego obrazu.
        Odczytywania przekazu czy tez podawanej tresci.

        Natomiast malo sie mowi czy tez chce przedstawiac dokumenty mowiace o zlamanej
        psychice ludnosci, przywodcow politycznych czy tez wojskowych.
        Psychika zlamana, ktora jest przekazywana nastepnym pokoleniom.

        Czy mam racje?
        Prosze spojrzec wokol siebie.
        Nawet jesli tutaj zabierajacy glos maja kilkanascie lat (20-30)-
        niech spojrza jak ich dziadkowie , nastepnie ich rodzice przezywaja
        na podawane informacje medialne.
        Jaka jest reakcja tych ludzi.
        W jaki sposob sa komentowane te informacje!

        Dla ludzi, ktorzy interesuja sie zagadnieniami wojennymi,
        filmy sa jednym z wielu przekazow, ale zeby miec pelny obraz,
        tak jak w kazdej wiedzy nalezy szeroko patrzec oraz interpetowac pokazywany
        obraz... nie pozwolic sie dac balamucic byle czym z wieloma nie dopowiedzeniami,
        czy tez polprawdami...nie mowiac o przeinaczaniu histori.
        • Gość: NEMO Dobry czy nie? IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 14.09.04, 17:37
          To sa rzeczy wzgledne. Np. zgodze sie, ze "Ballada o Zolnierzu" zrobila na mnie
          wrazenie i wg mnie jest filmem dobrym. Jednoczesnie nie jest to film o wojnie
          jako takiej lecz tym co sie w czsie wojny dzieje z ludzmi.
          Inny film, ktory pamietam i sadze, ze jest calkiem dobry to "Ojciec Zolnierza",
          film rosyjski/gruzinski. Tez wojna jest tlem losow ludzkich i osobistych
          tragedii nawet w ostatnich godzinach wojny.
          Z innej beczki wymienie "Full Metal Jacket: Kubrick'a. Film o konflikcie w
          Wietnamie ale chyba inaczej niz wiele filmow tego typu.
          Na koniec film z wojna w dalekim tle - "The Hill" Historia kilku zolnierzy w
          obozie karnym - sa tu rozne typy ludzkie od zwyklych zlodzieji poprzez ludzi
          zagubionych w wojnie do prawdziwych frontowych bohaterow.

          To tyle


          Pozdrawiam
    • old_surehand Ruskie filmy można kupić.... 14.09.04, 01:59
      .. na www.ruscico.com
      Polecam.
    • kapitankloss1 Re: Filmy wojenne 15.09.04, 23:02
      A dla mnie klasyka jest "Zloto dla Zuchwalych". Widzialem go chyba ze 20 razy,
      i za kazdym razem jest wysmienity.

      Breveheart byl dobry.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka