bmc3i
26.03.22, 23:56
W świetle ruskiej inwazji na Ukrainę, sądzi się w Stanach, że bacznie obserwują ją Chińczycy, celem wyciągnięcia własnych wniosków w kwestii ewentualnej inwazji na Republikę Chińską.
Panuje pogląd, że Chińczycy są zaskoczeni siłą ukraińskiego oporu, i wyciągają z niego nienajlepsze dla siebie wnioski. Zachód pokazał bowiem jak potężne sankcje potrafi nałożyć, które nawet dla Chin byłyby dewastujące - a może nawet jeszcze bardziej niż dla Rosji, z uwagi na nieporównywalnie większą integrację chińskiej gospodarki z gospodarką zachodnią. W kwestiach militarnych zaś, ruska "operacja specjalna" pokazała natomiast, że do ewentualnej inwazji na Tajwan, nie wystarczy pluton pijanych żołnierzy wracających z nocnej balangi, lecz musiałaby to być operacja desantowa na skalę desantu na Okinawę czy na Normandię. A czegoś takiego Chińczycy nie są w stanie zorganizować.