kstmrv
07.01.24, 21:54
Chodzą plotki że Putin celowo podburza swoich sojuszników żeby wywoływali lokalne burdy, co miałoby odciągać uwagę Zachodu od Ukrainy. Ale nawet jeśli to jest to działanie bez sensu:
1) Izrael doskonale poradzi sobie z arabami samodzielnie.
2) Tajwan w porównaniu do Ukrainy jest nieporównywalnie lepiej uzbrojony, a dodatkowo oddzielony od Chin morzem. Co oznacza że wsparcie USA byłoby lotniczo-morskie, natomiast Ukraina potrzebuje głównie sprzętu naziemnego.
3) Wenezuelska armia nie ma co liczyć na dostawy z Rosji (bo ta najchętniej sama zabrałaby z powrotem wenezuelską broń żeby wysłać ją na Ukrainę), więc dostałaby potężny łomot gdyby spróbowała zająć Gujanę.
Więc nawet gdyby wybuchły na świecie 2-3 lokalne konflikty to nie miałoby to większego znaczenia dla Ukrainy.