Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki!!!!

26.09.03, 18:16
Proponuje cos takiego
Wiecie napewno jak wyglada limeryk, ale przypominam ze rymy ma takie
a
a
b
b
a
przy czym dwa srodkowe wersy (te z rymami b;)) maja byc troche krotsze
ja zaczynam i czekam na dopiski;)

Pewien grabarz z Zamoscia
Narzekal ze lamie go w kosciach

Dopisujcie reszte i zaczynajcie nastepny! Ciekawe jak to sie rozwinie i ile
limerykow wymyslimy;)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gyor Ogolnie o limerykach 27.09.03, 19:17
      bylo wielokrotnie na wielu forach. Jest nawet jakas domena, ale podobno
      ostatnio bardzo zapuszczona. Zaryzykuje jeszcze raz.

      Uwazam, ze sztuka pisania limerykow bardzo podupadla. Kazdy kto umie zrymowac
      dupe z zupa dorywa sie do klawiatury i maluje, co mu mysl podrzuca. Tymczasem
      wg wymagan, to nie tylko rymy, krotsze wersy, ale rowniez:
      1. liczenie stop, sa zasady
      2. najlepiej anapest, trudny w jezyku polskim, ale brzmi swietnie
      3. trochej w najgorszym wypadku
      4. to ma byc HISTORYJKA, z bohaterem, wprowadzeniem, akcja i niespodziewanym
      zakonczeniem
      5. nazwa miasta koniecznie na koncu pierwszej linijki
      6. frywolny nie znaczy wulgarny, bryczusiowy "chuj pierdolony" jest calkowicie
      nie do przyjecia, to po prostu wulgaryzm i prostactwo
      7. najlepsze sa miejscowosci z niespotykanymi koncowkami - zachecam do
      znalezienia prawdziwych rymow do miasta Choszczno (zachodniopomorskie)
      8. calosc ma byc lekka, przyjemna, humorystyczna, zaskakujaca

      Jak widac na zalaczonym obrazku, malo kto spelnia takie ostre ktyteria i maly
      ktory wierszyczek mozna naprawde nazwac limerykiem. W dodatku sprawy przybraly
      calkowicie zly obrot za dotknieciem tematu przez nasza szanowna noblistke.
      Dziewcze nie ma za grosz talentu, a pcha sie na afisz z rymowankami roznej
      masci, niektore z nich calkiem nieslusznie nazywajac limerykami wlasnie. No i
      wytlumacz tu teraz zwyklym ludziom, ze to co usiluja sklecic, to zadne
      limeryki, tylko rymowanki (kazdemu wolno, oczywsicie rymowac) posledniego
      gatunku. Sprobuj to jednak wydrukowac gdziekolwiek! A noblistce wydrukowano
      rzeczy duzo, duzo gorsze, zalosne wrecz. No coz, na tym polega ten swiat.
      Gdybyscie ludzie nie kupowali nazwiska, tylko poezje, to by noblistka przepadla
      i poziom by sie podniosl.

      Zachecam jednak do pisania prawdziwych limerykow, dlaczego nie. Ale miejcie,
      prosze, litosc dla oczu i uszu.
      • szkoda_lata Re: Ogolnie o limerykach 27.09.03, 19:23
        kiedys bawilam sie troche limerykami (po lekturze Edwarda Leara), ale
        kompletnie wyszlam z wprawy
        fajnie, ze tak tu wszystko wylozyles i uporzadkowales, kto wie ludzie czesto
        stymuluja sie nawzajem, moze za 'kilkaset wpisow' faktycznie bedzie tu cos do
        poczytania, poki co warto probowac
        pozdr.
      • myshen82 Re: Ogolnie o limerykach 30.09.03, 12:10
        Ok - wiem, ze pisanie limerykow nie jest proste, ale to jest forum humorum i
        mozna sie troche pobawic.
        A jesli mozesz to przypomnij co to anapest;)
        I nie narzekaj, tylko cos napisz, ok?
        Pozdrawiam
        • gyor Re: Piszemy limeryki!!!! 30.09.03, 05:21
          >a napisz coś sam mądralo co to i noblistkę krytykujesz.Dawaj chętnie zobaczymy
          na co cię stać.Choć pewnie kompletnie na nic poza krytykanctwem dlatego nic nie
          napiszesz.Poza tym do wszystkiego podchodzisz tak poważnie?

          Byczusiu Najukochanszy
          W dyskusji robisz niejakie bledy
          1. obrazasz
          2. zakladasz z gory, ze wiesz lepiej
          3. stawiasz wyzwania
          4. zdania jakby malo wprawnie skladasz

          A powinienes:
          1. byc mily
          2. zapytac, jak nie wiesz
          3. poprosic
          4. starac sie mowe noblistki (bo przeciez nie swoja, gdyby byla twoja, dbalbys
          o nia, o telewizor dbasz, prawda?) opanowac

          Jako taki wiec, na prawdziwa, czyli limerykwoa odpowiedz nie zaslugujesz. No
          chyba, ze sie zmienisz. Ale przygotuj sie na szok.

          Moje podchodzenie do zycia nic cie nie powinno obchodzic. Moje zycie i koniec.
        • herbata.cytrynowa Re: Piszemy limeryki!!!! 30.09.03, 12:35
          pewna pani z Zamościa
          często bywała u pana w gościach
          lecz gdy "konwersowali" z mozołem
          on raczył pierdnąć w ciemności smole
          i nie odwiedziła już więcej gościa
          --
          nie byłam pewna czy pasuje ale mi tam się podoba :) pzdr fajny wąteczek
            • myshen82 Re: Piszemy limeryki!!!! 30.09.03, 12:58
              Dzidka swietne!!!
              Pewna Myshen z Bialegostoku
              w limerykow pisania amoku
              pracowac przestala
              limeryki pisala
              Lecz nikomu nie dotrzymala kroku

              Cholera, tak to jest jak sie pisze limeryki szybko - udaje ze ciezko pracuje;)))
              • piasia Re: Piszemy limeryki!!!! 30.09.03, 13:09
                Przepraszam, będzie z brzydkim słowem. Wisława Szymborska wyznała gdzieś w
                jakimś wywiadzie, że w Austrii jest miasto Lebau. No jak ominąć taką okazję?

                Pewien lekarz z miasta Lebau
                wszystkie pielęgniarki .....
                wnet w stan wpadł taki fatalny
                że pion utracił moralny
                i się na boki kolebał.

                • myshen82 Re: Piszemy limeryki!!!! 30.09.03, 13:22
                  dobre, dobre!!!
                  zwlaszcza koncowka, z ktora zawsze jest najtrudniejsza;)

                  Pewien kolejarz w Michrowie
                  Pogrążon w poważnej chorobie
                  wciąż na tory kichając
                  Pociąg wykolejając
                  Michrów pogrążył - w żałobie
                • Gość: Luboń Re: Piszemy limeryki!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 22:46
                  Podobno pewne rzeczy ciekawiej jest zasugerować, niż powiedzieć.
                  Spróbuję więc tak:

                  Był dzielny hycel w mieście Lebau
                  Który najsroższych psów się nie bał.
                  Ale kiedyś od słońca
                  Zachorował z gorąca,
                  I umarł - i pies go ... trącał.

                  A ponadto mi się zdaje, że owo Lebau miało być we wschodnich Niemczech (jakby
                  dawne słowiańskie Łebowo?...). Ponoć odkrycia dokonała grupka wytrawnych
                  limerykotwórców, zabawiających się tworzeniem na gorąco podczas jazdy
                  samochodem. Na widok tablicy "Lebau" ogarnął ich dziki entuzjazm...
    • pstrys Re: Piszemy limeryki!!!! 02.10.03, 21:20
      Jednemu z moich przyjaciół z większości miejscowości które odwiedzam ślę
      pocztówkę z zestawem: limeryk + rysunek. Limeryki chyba są takie sobie (wolę
      rysować) pozwolę sobie jednak przytoczyć kilka:

      Ornitolog z Bogatyni
      Zyskał sobie miano świni
      Gdyż miast zięby i kraski
      On podgląda wciąż laski
      Podglądając zaś nieźle się ślini

      (dość wulgarny)
      Pewien chorąży z miasta Amsterdam
      Do dziwek wołał "Kutasem merdam!"
      Aż go ujrzał generał
      Co się do chłopców dobieerał
      I rzekł "Za chuja order dam!"

      (lakonicznie - koniecznie zielonym długopisem!)
      Dziewczyna
      Z Dublina
      Gdy spółkuje
      To ją kłuje
      Sprężyna

      I dwa "limeryki z Ameryki" (południowej). Koniec końców tam nie pojechałem,
      limeryki jednak zostały.

      (z Cayenne - czyt. "Kają")
      Raz hydraulik z miasta Kajanne
      Przydybał w łaźni nagutką pannę
      O ona mu, że "...z Kają"
      A on usłyszawszy to ją
      Rżnął ostro opartą o wannę

      (Drugi to nie limeryk tylko "psedolimerykopodobny". Jak ktoś wpadnie na pomysł
      fajnego limeryka ze stolicy Surinamu, to będę wdzięczny)
      Muzyk jazzowy z Paramaribo
      Dmuchał na trąbce
      Bibobibobibo
      Tratatata
      Titatata
      Bibobibobibo
      (na rysunku miał być muzyk 'dmuchający' bynajmniej nie na trąbce ;-)
      • luzik1 Trójmiasto. 04.10.03, 21:47
        Pewien skromny elektryk z Trójmiasta
        robił bardzo dobre ciasta,
        raz przeoczył,
        przez mur skoczył,
        zamiast ciasta, popularność mu wzrasta...

        luzik
        • frred O Wałęsie? 29.12.03, 12:31
          Hmmm... Jak jest o politykach, to może "Poczet królów polskich"?

          Książę Polski, Mieszko Pierwszy
          Nie zwykł był pisywać wierszy
          Za to wrogów dzielnie bił
          Swoim chujem, który był
          Od Jeziora Gopło szerszy

          A król Bolesław Chrobry
          Był ponoć w te klocki dobry
          Jebał panny, mężatki
          Staruszki babcie, dziatki
          A nawet psy i bobry

          Gnuśnym zwany Mieszko Drugi
          Wytrysk mocny miał i długi
          Gdy królowa orgazm miała
          Oknem nieraz wyleciała
          Wskutek siły takiej strugi

          Odnowiciel raz Kazimierz
          Żonie kolię dał "Masz, przymierz"
          Ta, choć orgazm rzadko miała
          Otrzymawszy ją, jęczała
          "Ach! Uwielbiam, jak mnie dymiesz!"

          A za to Bolesław Śmiały
          Wywalił raz był na wierzch gały
          Gdy ujrzał, jak rycerz ranny
          Pierdolił na raz trzy panny
          I wszystkie z rozkoszy jęczały!

          Miał on brata Władysława
          Jego nietypowa sława
          Wiąże się z faktem lub mitem
          Że lubił się cieszyć odbytem
          Sieciecha, a wcześniej Masława*

          (*chronologia może się trochę nie zgadzać - Masława, o ile pamiętam,
          załatwiono, jak Władysław Herman jeszcze był plemnikiem albo w najlepszym razie
          dzieckiem... ale chyba mi to wybaczycie)

          Bolko zwany Krzywoustym
          Seks uwielbiał z babskiem tłustym
          Aż się łoże uginało
          Jak go babsko dosiadało!
          I do twarzy było mu z tym!

          A syn jego Mieszko Stary
          Bardzo lubił lizać szpary
          Więc z rozkazu Jego Mości
          Poddano kontroli czystości
          Wszystkie w Polszcze lupanary**

          (jak ktoś nie wie, lupanar = burdel, nie mylić z lunaparkiem)

          cdn
          • frred Re: O Wałęsie? 29.12.03, 15:33
            A Bolesław Kędzierzawy
            By na kopie nie wyjść z wprawy
            Między turniejami, goły
            Chujem zwalać zwykł z nóg woły
            Na miejscu dzisiejszej Warszawy***

            (***o ile pamiętam, otrzymał po ojcu Mazowsze)

            A Kazimierz Sprawiedliwy
            Zwykł był dymać wszystkie dziwy
            Gdy mu która dać nie chciała
            Gołą dupą lądowała
            Wprost w jeżyny lub pokrzywy

            Zaś książę Henryk Brodaty
            W całym Śląsku, z każdej chaty
            Publicznie lub po kryjomu
            Jebał zawsze panią domu
            (Na szczęście się nie brał do taty).

            Syn jego zaś, Henryk Pobożny
            Był zawsze w jebaniu ostrożny
            Gdy chciał bzyknąć rozpustnicę
            Tydzień kazał jej myć picę,
            By syfa nie złapać od możnych.

            Obaj czescy Wacławowie
            Mieli zdrowie, co się zowie
            Wszystko w Polszcze jebać chcieli.
            Więc od kobiet rozpoczęli
            Zakończyli zaś na krowie.

            Król Władysław Łokietek
            Tak wielki miał napletek
            Że pod nim mógł próbować
            Chorągiew jazdy schować
            I pieszych parę setek.

            A król Kazimierz Wielki
            Odpędzać zwykł był smutek wszelki
            Doznając wytrysku w zachwycie
            W ustach, piczce lub odbycie
            Swej ukochanej Esterki

            Po nim nastał Ludwik, król
            Który miał potężny ciul
            Jak nim komu przylał w dziób
            Zaraz padał siny trup
            Albo trwał pół roku ból

            A królowa Jadwiga miała pizdę taką,
            Że dawała jej naraz czterdziestu Krzyżakom****.
            Przez to nasze stosunki międzynarodowe
            Były więcej niż dobre, można rzec wzorowe
            I z tego bardzo cieszył się krzyżacki Zakon.

            (****faktycznie podobno żyła w dużej cnocie, zresztą wydano ją za Jagiełłę
            chyba jako nastolatkę... cechowała się za to niezwykłym jak na swoje czasy
            wzrostem, nawet dziś byłaby uważana za wysoką)

            Jutro o Jagiellonach. PZDR



            • frred Jagiellonowie 31.12.03, 09:29
              Wczoraj już o nich wysłałem i cosik nie przyjęło. Jeśli jest to kwestia
              cenzury, wyjaśniam: limeryk z założenia MUSI być co najmniej frywolny, jeśli
              nie wręcz świński.

              Małżonek jej, Jagiełło z Litwy
              Tuż przed rozpoczęciem bitwy
              Pierdnął tak, że wyginęli
              Krzyżacy, którzy klęczeli
              W trakcie łacińskiej modlitwy

              Syn jego, Władysław, był młody
              I sto razy dziennie miał wzwody
              Fakt skryto w archiwach głęboko
              Że podbił w ten sposób raz oko
              Hrabiance przecudnej urody

              Zaś Kazimierz, jego brat
              Chciał wydupczyć cały świat
              Jebał baby wszelkiej nacji
              W zamku, w stajni, w ubikacji
              I był z siebie bardzo rad!

              Po nim nastał Olbracht Jan
              Co, jak kiedyś poszedł w tan-
              go, zarwał panny dwie,
              Co mu tak ciągnęły, że
              Swym wytryskiem rozbił dzban!

              Olbracht brata Olka miał
              Co by tylko ciągle spał
              Baby niezbyt rade były
              Czekać, aż się wyśpi miły
              Ale jak mu potem stał!

              (limeryk ten dedykuję wszystkim paniom, zdenerwowanym faktem, że ich
              chłop "ciągle tylko śpi")

              Zygmunt Stary, jak niewielu
              Wszystkich dupcył: od Wawelu
              Cały Kraków, Lublin, Łuck
              Grodno, Wilno, Toruń, Puck
              Aż po sam koniuszek Helu

              cdn










    • jasko_bartnik Re: Z dedykacją 18.10.03, 11:43
      Obudziłem się dzisiaj rano z dziwnym głosem wewnątrz mojej głowy : "NAPISZ
      LIMERYK DLA NIEJ". Wiele nie myśląc (jak zwykle z resztą) siadłem do forum i
      napisałem limeryk jak następuje :

      Pewnej Gosi z Wesołej
      Opowiem co czuję do Niej
      Że kocham, miłuję, że najpiękniejsza w świecie
      Że kwiatem mego życia...problem w tym, że - wiecie :
      strasznie powiedzieć się boję.


      Pisanie wierszy nie jest banałem
      całkiem niedawno się dowiedziałem.
      Nie jest problemem rymów dobranie
      Czy nawet myśli na papier przelanie -
      Sztuką : zakończyć limeryk morałem.
        • jasko_bartnik Re: Z dedykacją do jasko 20.10.03, 08:51
          Jak sam kiedys stwierdzilem ciezko jest napisac limeryk. Prawde powiedziawszy
          trzymajac sie wszstkich tych ww. regul znalazlem ledwie jeden "limeryk". Reszta
          albo nie miala krotszych srodkowych wierszy, albo miejscowosc nie byla na koncu
          pierwszej linijki (czasami wogole jej nie bylo). Czasem tresc byla bez sensu, a
          juz w wiekszosci nie znalazlem zakonczenia!!!
          Nie bede ukrywal ze uwazam to forum za jedno z najlepszych - daje mozliwosc
          artystycznego "wyzycia sie" - ale mysle ze powinnismy poszerzyc nieco zakres
          dzialalnosci (moim skromnym zdaniem).
          • Gość: Puchatek Re: Z dedykacją do jasko IP: *.jezuici.pl 21.10.03, 13:13
            E, bez przesady z tymi trudnościami. Szymborskiej czy Barańczakowi to my nie
            dorastamy, ale pobawić się można. Rytm, rytm kochani!

            Pewna nauczycielka z Warszawy
            Pewnie po to, aby nie wyjść z wprawy
            Co dzień rano w zawody
            Wypijała dzban wody
            Zagryzając go łyżeczką kawy.

            Pewien łysy urzędnik w Nieszawie
            O północy biegał boso po trawie
            Gdy pytali "Dlaczego?"
            Odpowiadał: "Mojego
            to obuwia nie zużywa prawie!".

            Był raz nurek w Konstantynopolu
            Co grał w piłkę, a po każdym golu
            Wykrzykiwał: "Wciórności!"
            Poczym zaraz, z radości,
            Wlewał w siebie dwa widara lizolu.

            Był raz stary atleta w Grodzisku
            Który wszystkich bił niegdyś po pysku
            Lecz gdy osłabł po latach
            Przyszła straszna odpłata:
            Tak go prali, że nie wydał pisku.
            • jasko_bartnik Limeryk?! 21.10.03, 20:08
              Brawa dla tego pana w zielonym kapeluszu za zrozumienie moich intencji. Tak
              trzymaj Puchatku. Limeryki sa do zabawy a nie chędożenia o skladni, stopach i
              innych pojeciach, o ktorych pierwszy raz slysze :P.
              Ważne żeby dobrze brzmiało.
              Nawet jeśli piszesz mało
              Myśli
              Wyślij
              By się tutaj ukazało
              :P

              Dla lubiących mocne wrażenia poetyckie (pod warunkiem pełnoletności lub zgody
              rodzicow) zachecam do odwiedzenia stronki
              www.polskiinternet.com/polski/rozr/poezja4.htmPozdrawiam.
    • jasko_bartnik Re: Piszemy limeryki!!!! 27.12.03, 01:07
      Ludzie, tak nie moze byc. Ten watek nie moze zginac - piszcie, tworzcie, w
      srodkach nie przebierajcie.

      Raz Jan z Warszawy
      w obroty wziął sprawy
      z Forum
      Humorum :
      limeryk napisał dla wprawy.

      Nie dajcie umrzeć wątkowi!
      • ratamar Re: Piszemy limeryki!!!! 29.12.03, 18:18
        Pewien detektyw w sutannie
        zakochał się w młodej pannie.
        Chciałbym zobaczyć minę tej panny
        gdy na kolędzie pozbył się sutanny
        i oddał błogiej hosannie...


        Pewnemu panu z nad Wisły
        dość często skarpetki kisły
        i nie jest to dziwne - tak myślę
        gdyż prał te skarpetki w Wiśle
        (na pointę zbrakło pomysły)



        Pewien gej-brutal znad Warty
        uwielbiał wprost grywać w karty.
        I gdy kładł je na stole
        krzycząc: "Ja Was pierdolę!"
        Kumpli strach brał nie na żarty...


        Pozdrawiam serdecznie i z lubością winduję wątek.

        Ratamar

        P.s. A może zorganizujemy konkurs na najlepszy limeryk? Jury w postaci
        administratora portalu przyzna słynny już kubek "Gazety" :))


    • bms01pl Re: Piszemy limeryki!!!! 30.12.03, 21:58
      trochę grafomańskie, ale co tam, najważniejsze, że zgodnie z regułami:)

      pewien adwokat z miasta warszawy
      prawie we wszystkim kwestiach był prawy
      w aferze rywina
      sąd zabił mu klina
      i już nie dostał on żadnej sprawy
      • Gość: waak Re: Piszemy limeryki!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 03:54
        bms01pl napisał:

        > trochę grafomańskie, ale co tam, najważniejsze, że zgodnie z regułami:)
        >
        > pewien adwokat z miasta warszawy
        > prawie we wszystkim kwestiach był prawy
        > w aferze rywina
        > sąd zabił mu klina
        > i już nie dostał on żadnej sprawy
        Przesadzasz z ta skromnością, że trochę, ale mżesz poprawić:

        Pewien znany adwokat z Warszawy
        przeróżne wygrywał wciąz sprawy,
        lecz w aferzę Rywina
        nie najlepiej poczynał
        widać z wiekiem wychodzi już z wprawy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka