Dodaj do ulubionych

O co chodzi z tym pułapem

20.02.24, 18:59
Cytat za ZBiAM:

Z pewnością warto zwrócić uwagę na wyjaśnienia, których na przełomie roku udzielił gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak w jednym z wywiadów dostępnych m.in. w serwisie YouTube. Kluczowym argumentem jest fakt, że potencjał Sił Powietrznych (obecny i po realizacji zawartych umów na F-35A oraz FA-50PL) nie umożliwi wykonywania zadań „powietrze-powietrze” czy „powietrze-ziemia” w lotach na wysokości powyżej 12 000 m.

Tu niestety fizyki się nie pokona, i aby skutecznie realizować takie zadania wymagany jest odpowiedni ciąg jednostek napędowych, a także powierzchnia skrzydeł, które wraz ze stacją radiolokacyjną o dużym zasięgu i pociskami kierowanymi „powietrze-powietrze” o zasięgu ponad 100 km, mają umożliwić zachowanie przewagi taktycznej nad Rosją, stale rozwijającą swój potencjał.

zbiam.pl/artykuly/mysliwce-przewagi-powietrznej/


Tymczasem F-35 mają maksymalny pułap operacyjny 50 000 stóp, czyli 15 000 metrów.

Co jest więc nie tak?

Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 20.02.24, 19:17
      bmc3i napisał:


      > Tu niestety fizyki się nie pokona, i aby skutecznie realizować takie zadania wy
      > magany jest odpowiedni ciąg jednostek napędowych, a także powierzchnia skrzydeł
      > , które wraz ze stacją radiolokacyjną o dużym zasięgu i pociskami kierowanymi „
      > powietrze-powietrze” o zasięgu ponad 100 km, mają umożliwić zachowanie przewagi
      > taktycznej nad Rosją, stale rozwijającą swój potencjał.

      >
      > Tymczasem F-35 mają maksymalny pułap operacyjny 50 000 stóp, czyli 15 000 metró
      > w.
      >
      > Co jest więc nie tak?
      >


      Można do tego dodać pytanie, czy pan generał na pewno wie o czym mówi, skoro radar AN/APG-81 ma nie tylko większy zasięg niż radar jakiegokolwiek samolotu zachodniego, ale i ruskie radary nie są porównywalne z tym radarem. Su-57 musi korzystać z 3 radarów - głwnego w nosie i dwóch pomocniczych w skrzydłach, aby mieć zbliżony zasięg. A i tak jako radary szczelinowe, są łatwe do zakłócenia.
      • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 20.02.24, 20:20
        Najwyraźniej nie wie że F-35 jest najlepszym samolotem świata pod każdym względem. Do tego najtańszym i najbardziej niezawodnym.
        A wszelkie parametry w których f-35 nie jest najlepszy, są poprostu nieistotne.
        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 20.02.24, 20:33
          chinski_duch napisał(a):

          > Najwyraźniej nie wie że F-35 jest najlepszym samolotem świata pod każdym względ
          > em. Do tego najtańszym i najbardziej niezawodnym.
          > A wszelkie parametry w których f-35 nie jest najlepszy, są poprostu nieistotne.

          Najwyraźniej Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, bo właśnie o wyrażone w liczbach parametry tu chodzi.
          • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 03:52

            > Najwyraźniej Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, bo właśnie o wyrażon
            > e w liczbach parametry tu chodzi.

            Ależ rozumiem. Pewnemu entuzjaście militariów ciśnienie skoczyło, bo jakiś profesjonalista nie wypowiedział się w 100% pochlebnie o jego ulubionym samolociku. Biedne dziecko …
            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 07:42
              chinski_duch napisał(a):

              >
              > > Najwyraźniej Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, bo właśnie o w
              > yrażon
              > > e w liczbach parametry tu chodzi.
              >
              > Ależ rozumiem. Pewnemu entuzjaście militariów ciśnienie skoczyło, bo jakiś prof
              > esjonalista nie wypowiedział się w 100% pochlebnie o jego ulubionym samolociku.
              > Biedne dziecko …


              Bełkotać nie na tremat zawsze można. To nie wymaga żadnego intelektu.
    • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 00:56
      no wlasnie swietna ilustracja do problemu, który poruszyłem w innym watku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,539,177270302,177270302,Predkosc_pulap_udzwig_jakie_ma_znaczenie_.html
    • kaczkodan Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 10:11
      >Kluczowym argumentem jest fakt, że potencjał Sił Powietrznych (obecny i po realizacji zawartych umów na F-35A oraz FA-50PL)
      >nie umożliwi wykonywania zadań „powietrze-powietrze” czy „powietrze-ziemia”
      >w lotach na wysokości powyżej 12 000 m.
      Argument z dupy. Nie ma znaczenia na jakiej wysokości się wystrzeli Meteora czy AIM-120D.
      Przeciwnikowi nie robi to żadnej różnicy.
      A te ostatnie kilometry są po po prostu nieistotne.
      • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 10:31
        kaczkodan napisał:

        > >Kluczowym argumentem jest fakt, że potencjał Sił Powietrznych (obecny i po
        > realizacji zawartych umów na F-35A oraz FA-50PL)
        > >nie umożliwi wykonywania zadań „powietrze-powietrze” czy „powietrze-ziemia
        > ”
        > >w lotach na wysokości powyżej 12 000 m.
        > Argument z dupy. Nie ma znaczenia na jakiej wysokości się wystrzeli Meteora czy
        > AIM-120D.
        > Przeciwnikowi nie robi to żadnej różnicy.
        > A te ostatnie kilometry są po po prostu nieistotne.

        Mnie tez sie tak wydaje dlatego pytałem czy dobrym mysliwcem nie byłby uzbrojony SR 71...

        I szybki i wysoki pułap:)))

        I rakieta jednak poleci dalej... ale widać wyraźna juz tenedencje do obnizania i predkosci i pułapu, co oznacza, że nie ma to kluczowego znaczenia. Tym bardziej wobec konkurencyjnych technologii rakietowych, radarowych i stealth...

        Co wyraźnie rosnie to udźwig np F35 vs F16. A ze to podstawowe mysliwce/WSB konie robocze to są porównywalne.
        • stasi1 Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 11:04
          Gdyby go uzbroili nie latałby tak wysoko i prędko. Tylko po co miałby latać tak wysoko? Jak latałby niżej i wolniej łatwiej byłoby go pewnie strącić. Zapewne jego możliwości wymaneerowania czego kolwiek byłyby znikome
          • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 11:59
            stasi1 napisał:

            > Gdyby go uzbroili nie latałby tak wysoko i prędko. Tylko po co miałby latać tak
            > wysoko? Jak latałby niżej i wolniej łatwiej byłoby go pewnie strącić. Zapewne
            > jego możliwości wymaneerowania czego kolwiek byłyby znikome

            No zapewne tak ale mysliwiec/WSB z pułapem 20km i v 2500km/s jest całkowicie w zasiegu techno, bo juz produkowano takie, wiec jednak madrzejsi i starsi wola ograniczac aby zyskac cos wiecej.... I dyskusja jest co zastepuje pułap i predkosc.
        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 21.02.24, 14:29

          > Mnie tez sie tak wydaje dlatego pytałem czy dobrym mysliwcem nie byłby uzbrojon
          > y SR 71...
          >
          > I szybki i wysoki pułap:)))


          I promień skrętu 500 km. Byłyvzakusy aby zrobić myśliwiec z SR-71, szybko jednak odłożono ten projekt na półkę.

          LM pracuje - na razie do szuflady - nad następcą SR71, ale ten nie ma być mysliwcem, lecz samolotem rozpoznawczym, w pełni stealth, zdolnym do bezpiecznego operowania nad wrogim terytorium, aby zapewnić to czego nie mogą zapewnić satelity.
      • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 01:55

        > >w lotach na wysokości powyżej 12 000 m.
        > Argument z dupy. Nie ma znaczenia na jakiej wysokości się wystrzeli Meteora czy
        > AIM-120D.
        > Przeciwnikowi nie robi to żadnej różnicy.
        > A te ostatnie kilometry są po po prostu nieistotne.

        Zależy. Zasięg pocisku rakietowego mocno zależy od pułapu nosiciela i pułapu celu.
        Generalnie rzecz biorąc takie parametry jak pułap maksymalny, prędkość, zasięg udźwig są ważne.
        Problem z f-35 jest taki, że samolot zaprojektowany i zoptymalizowany do wykonywania pewnych zadań próbuje się użyć do wykonywania dodatkowych, nieprzewidzianych w projekcie zadań. A żeby wyglądało dobrze, umniejsza się znaczenia parametrów w których f-35 wypada słabo.
        Kiedyś f-22 miał działać razem z f-35 i załatwiać sprawy w których f-:35 jest słabszy.
        Niestety kasa poszła na awantury w Iraku i Afganistanie, program f-22 został zredukowany i mamy to co mamy.
        Czyli samolot i kontrowersyjnych osiągach wyposażony w świetne systemy, które staną się kompletnie przestarzałe w połowie życia płatowca.
        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 02:26
          chinski_duch napisał(a):

          >
          > > >w lotach na wysokości powyżej 12 000 m.
          > > Argument z dupy. Nie ma znaczenia na jakiej wysokości się wystrzeli Meteo
          > ra czy
          > > AIM-120D.
          > > Przeciwnikowi nie robi to żadnej różnicy.
          > > A te ostatnie kilometry są po po prostu nieistotne.
          >
          > Zależy. Zasięg pocisku rakietowego mocno zależy od pułapu nosiciela i pułapu ce
          > lu.
          > Generalnie rzecz biorąc takie parametry jak pułap maksymalny, prędkość, zasięg
          > udźwig są ważne.
          > Problem z f-35 jest taki, że samolot zaprojektowany i zoptymalizowany do wykony
          > wania pewnych zadań próbuje się użyć do wykonywania dodatkowych, nieprzewidzian
          > ych w projekcie zadań.


          Jakie są te nieprzewidziane w projekcie zadania i kto je wykonuje?


          A żeby wyglądało dobrze, umniejsza się znaczenia paramet
          > rów w których f-35 wypada słabo.
          > Kiedyś f-22 miał działać razem z f-35 i załatwiać sprawy w których f-:35 jest s
          > łabszy.
          > Niestety kasa poszła na awantury w Iraku i Afganistanie, program f-22 został zr
          > edukowany i mamy to co mamy.
          > Czyli samolot i kontrowersyjnych osiągach wyposażony w świetne systemy, które s
          > taną się kompletnie przestarzałe w połowie życia płatowca.


          W połowie życia, czyli za 16 lat? Do tego czasu przejdzie już kilkanaście updatów, zważywszy na to, że większość funkcji w tym samolocie wykonywanych jest przez software, a nie hardware. Samolot o którym mówisz, nie ma nawet radia.

          • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 04:10

            > W połowie życia, czyli za 16 lat? Do tego czasu przejdzie już kilkanaście updat
            > ów, zważywszy na to, że większość funkcji w tym samolocie wykonywanych jest prz
            > ez software, a nie hardware. Samolot o którym mówisz, nie ma nawet radia.
            >

            No sorry, ale f-35 nigdy nie był planowany jako myśliwiec.
            Wywalczenie dominacji w powietrzu miało być zadaniem f-22.
            Nie ma takiego software, który byłby do czegokolwiek przydatny bez HW.
            Jak nie ma radia, nie da się transmitować ani odbierać żadnych fal radiowych. Żaden SW nie pomoże.
            Co więcej, czym więcej funkcjonalności zaimplementujesz w SW, tym silniejszy HW potrzebujesz aby ten SW dźwignąć. To są elementarne prawidła kosyntezy.
            Problem w tym, że przy szybkości rozwoju elektroniki i dziedzin związanych, nikt nie zagwarantuje że za dekadę czy dwie USA będzie miało jakąkolwiek przewagę w tej dziedzinie.
            A przy równych parametrów gadżetów, znowu lepszy będzie ten kto ma lepsze parametry lotne.


            • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 04:58
              chinski_duch napisał(a):

              > No sorry, ale f-35 nigdy nie był planowany jako myśliwiec.
              > Wywalczenie dominacji w powietrzu miało być zadaniem f-22.
              > Nie ma takiego software, który byłby do czegokolwiek przydatny bez HW.
              > Jak nie ma radia, nie da się transmitować ani odbierać żadnych fal radiowych. Ż
              > aden SW nie pomoże.
              > Co więcej, czym więcej funkcjonalności zaimplementujesz w SW, tym silniejszy HW
              > potrzebujesz aby ten SW dźwignąć. To są elementarne prawidła kosyntezy.
              > Problem w tym, że przy szybkości rozwoju elektroniki i dziedzin związanych, nik
              > t nie zagwarantuje że za dekadę czy dwie USA będzie miało jakąkolwiek przewagę
              > w tej dziedzinie.

              No nie zartuj:))) Bo gdyby uznac twoja poetyke to w ogole nie wiadomo kto bedzie przewage w jakielkolwiek dziedzinie, na upartego.

              Moze Zimbawe zostanie sza potega technologiczna...?

              > A przy równych parametrów gadżetów, znowu lepszy będzie ten kto ma lepsze param
              > etry lotne.
              >
              >
            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 05:23
              chinski_duch napisał(a):

              >
              > > W połowie życia, czyli za 16 lat? Do tego czasu przejdzie już kilkanaście
              > updat
              > > ów, zważywszy na to, że większość funkcji w tym samolocie wykonywanych je
              > st prz
              > > ez software, a nie hardware. Samolot o którym mówisz, nie ma nawet radia.
              > >
              >
              > No sorry, ale f-35 nigdy nie był planowany jako myśliwiec.
              > Wywalczenie dominacji w powietrzu miało być zadaniem f-22.

              Ten samolot w ogóle nie posługuje się takimi pojęciami. Zrywa z podziałem na bombowiec, myśliwiec, samolot rozpoznawczy, czy Wild Weasel - on ma wykonywac zadania. Ma być zdolny do wchodzenia w najsilniej bronione obszary, wykonać zadanie i wrócić. A czy będzie tam musiał poradzić sobie z wojną elektroniczną, wojną powietrzną, czy systemami naziemnymi, to wszystko mu jedno - to jedno i to samo zagrożenie.

              To z ksiazki poświeconej rozwojowi F-35

              " While some legacy fighter pilots liked to argue that the dogfight regime was the paramount requirement, that had increasingly little to do with what would be required to flight, fight, and survive in future combat arenas."


              > Nie ma takiego software, który byłby do czegokolwiek przydatny bez HW.
              > Jak nie ma radia, nie da się transmitować ani odbierać żadnych fal radiowych. Ż
              > aden SW nie pomoże.

              W tym sensie że nie ma urządzenia które ma swoją wydzieloną rolę jako radio.


              > A przy równych parametrów gadżetów, znowu lepszy będzie ten kto ma lepsze param
              > etry lotne.


              Parametry lotne nie są żadną sztuką. Rosjanom czy CHinczykom nie jest żadną sztuką zrobić szybciej, wyżej dalej, to tylko kwestia czasu, a na końcu granicą i tak są możliwości fizyczne człowieka. 9G nie da się bardzo przekroczyć, bo człowiek tego nie wytrzyma. Sztuką jest natomaist stworzyć maszynę zdolną do wykonania zadania w najtrudniejszym operacyjnie środowisku i powrotu z nienaruszonym, zdrowym człowiekiem w środku. I to na dziś jest zaletą najlepszego aparatu latajacego. A osiągnięto to dzięki wyposazeniu samolotu, który nawet żadnych dipoli przeciwradarowych w tym celu nie przenosi.
              • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 06:54

                > Parametry lotne nie są żadną sztuką. Rosjanom czy CHinczykom nie jest żadną szt
                > uką zrobić szybciej, wyżej dalej, to tylko kwestia czasu, a na końcu granicą i
                > tak są możliwości fizyczne człowieka. 9G nie da się bardzo przekroczyć, bo czło
                > wiek tego nie wytrzyma. Sztuką jest natomaist stworzyć maszynę zdolną do wykona
                > nia zadania w najtrudniejszym operacyjnie środowisku i powrotu z nienaruszonym,
                > zdrowym człowiekiem w środku. I to na dziś jest zaletą najlepszego aparatu lat
                > ajacego. A osiągnięto to dzięki wyposazeniu samolotu, który nawet żadnych dipol
                > i przeciwradarowych w tym celu nie przenosi.

                Parametry lotne nie są sztuką. Oczywiście że nie są. Przecież 50 lat temu budowano samoloty z lepszymi parametrami lotnymi niż ma f-35.
                Problem leży w tym, że w wielu zadaniach są one kluczowe.
                Nie zaatakujesz celu do którego nie możesz dotrzeć. Czyli kluczowy jest tu odpowiedni zasięg. Nie zaatakujesz ruchomego celu którego nie możesz przechwycić, czyli kluczową jest tu prędkość.
                Gadżety są bardzo ważne. Ale lotnictwo to przestrzeń i dynamika poruszania się w tej przestrzeni. To jest zawsze najważniejsze. W przeciwnym razie po co w ogóle lotnictwo ?
                Nie ekscytuj się tak książkami. Wszystko co ciekawe na temat f-35 jest tajne. A w tym co jest jawne, nie wiadomo ile jest prawdy.
                Natomiast, prosta rzecz. Gdyby f-35 był takim idealnym WSB do wszystkiego, USA nie pracowałoby nad NGAD.
                Czemuż nie zamówią więcej f-35 skoro jest najlepszy do wszystkiego ?
                Choć jeszcze nie wiadomo czy to się tak nie skończy.
                W ubiegłych dekadach wiele dużych programów zbrojeniowych zostało zamkniętych z powodu cięć budżetowych. Bo kasa została zmarnowana na Irak i Afganistan.
                Teraz kolejne dziesiątki miliardów są trwonione na Ukrainę. A politycy domagają się wpompowania tam jeszcze więcej.
                Jest duże ryzyko że zostaniemy więc z f-35 jako głównym koniem roboczym lotnictwa wszystkich gałęzi sił zbrojnych na dekady. Z tej perspektywy patrząc, ten samolot to największa katastrofa w całej historii amerykańskiego lotnictwa. Lepiej by było, gdyby nigdy nie powstał.
                He’s świetny dla europejskich sojuszników jak Polska. Ale nie dla USA. Nie w trzeciej dekadzie XXI wieku. I nie jako jedyny WSB w całych siłach zbrojnych.
                • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 17:49
                  chinski_duch napisał(a):


                  > Parametry lotne nie są sztuką. Oczywiście że nie są. Przecież 50 lat temu budow
                  > ano samoloty z lepszymi parametrami lotnymi niż ma f-35.
                  > Problem leży w tym, że w wielu zadaniach są one kluczowe.
                  > Nie zaatakujesz celu do którego nie możesz dotrzeć. Czyli kluczowy jest tu odpo
                  > wiedni zasięg.


                  Co to znaczy "odpowiedni"? Zawsze będą cele poza zasięgiem Twojego samolotu, niezależnie od tego jaki jest jego zasięg.


                  Nie zaatakujesz ruchomego celu którego nie możesz przechwycić, c
                  > zyli kluczową jest tu prędkość.


                  To i NGAD do niczego będzie, jeśli potwierdzą się doniesienia medialne. Co to znaczy "nie możesz przechwycić"?
                  Nie możesz podlecieć do niego na odległość z której widzisz białka oczu jego pilota? Powolne cele cywilne zawsze zdołasz przechwycić - chyba że w ogóle masz zbyt mało samolotów, jak podczas 9/11. A przechwytywanie celów wojskowych polega na ich zestrzeliwaniu. Do tego masz AIM-120D, czy nowo opracowywany AIM-260



                  > Gadżety są bardzo ważne. Ale lotnictwo to przestrzeń i dynamika poruszania się
                  > w tej przestrzeni. To jest zawsze najważniejsze. W przeciwnym razie po co w ogó
                  > le lotnictwo ?


                  To jest romantyka lotnictwa. Współczesne lotnictwo wojskowe zaś to wykonywanie zadań, zdolność do ich wykonywania.


                  > Nie ekscytuj się tak książkami. Wszystko co ciekawe na temat f-35 jest tajne. A
                  > w tym co jest jawne, nie wiadomo ile jest prawdy.

                  Tajne są parametry techniczne, niektóre cyfry, nie zas sam przebieg programu R&D, w tym jak doszło do tego że powstał samolot jaki powstał,


                  > Natomiast, prosta rzecz. Gdyby f-35 był takim idealnym WSB do wszystkiego, USA
                  > nie pracowałoby nad NGAD.
                  > Czemuż nie zamówią więcej f-35 skoro jest najlepszy do wszystkiego ?


                  Nie jest do wszystkiego. Do wszystkiego, z powodzeniem nadaje się dla państw europejskich, Japonii, czy Australii, dla USA jest zaś samolotem do większości zadań. Dlatego powstaje ten NGAD, ale nawet o nim co raz więcej jest informacji w przestrzeni medialnej, że będzie samolotem subsonicznym - czyli że w tym konkretnym aspekcie będzie miał właściwości lotne poniżej F-35. Choć oczywiście samolot przewidziany do służby w latach 30., nie musi skończyć z tego rzędu prędkościami.


                  > Jest duże ryzyko że zostaniemy więc z f-35 jako głównym koniem roboczym lotnict
                  > wa wszystkich gałęzi sił zbrojnych na dekady.


                  Przecież to było główne założenie programu JSF od samego początku.


                  Z tej perspektywy patrząc, ten sa
                  > molot to największa katastrofa w całej historii amerykańskiego lotnictwa. Lepie
                  > j by było, gdyby nigdy nie powstał.
                  > He’s świetny dla europejskich sojuszników jak Polska. Ale nie dla USA. Nie w tr
                  > zeciej dekadzie XXI wieku. I nie jako jedyny WSB w całych siłach zbrojnych.


                  Masz prawo do własnej oceny tego samolotu, choć moim zdaniem samolot który przynajmniej teoretycznie jest w stanie wykonać każdą misję i wrócić, jest sukcesem. Przynajmniej teoretycznie, ale z drugiej strony inne samoloty nawet teoretycznie nie mają na to szans.
                  • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 19:24

                    > Co to znaczy "odpowiedni"? Zawsze będą cele poza zasięgiem Twojego samolotu, ni
                    > ezależnie od tego jaki jest jego zasięg.

                    Kluczowym teatrem działań dla USA jest dzisiaj Azja i Pacyfik. Tam są po prostu znacznie większe odległości między własnymi bazami oraz własnymi bazami a potencjalnymi celami.
                    W tej chwili USA przygotowuje demonstrację siły wysyłając równocześnie 5 lotniskowców na Pacyfik.
                    Problem w tym, że przy zasięgu uderzenia rzędu 1000km i nasyceniu lotnictwem, lekkimi okrętami, pociskami bazowania brzegowego w siłach zbrojnych Chin i Korei Północnej, taki dystans jest ryzykowny. A ryzyko maleje w stosunku geometrycznym wraz ze zwiększaniem zasięgu uderzenia.
                    F-35 ma mniejszy zasięg niż współczesne wersje su-27 czy nowsze projekty chińskich samolotów. I to jest poważny problem.

                    >
                    > To i NGAD do niczego będzie, jeśli potwierdzą się doniesienia medialne. Co to z
                    > naczy "nie możesz przechwycić"?
                    > Nie możesz podlecieć do niego na odległość z której widzisz białka oczu jego pi
                    > lota? Powolne cele cywilne zawsze zdołasz przechwycić - chyba że w ogóle masz z
                    > byt mało samolotów, jak podczas 9/11. A przechwytywanie celów wojskowych polega
                    > na ich zestrzeliwaniu. Do tego masz AIM-120D, czy nowo opracowywany AIM-260

                    Prosta sprawa, masz myśliwiec na patrolu w punkcie A, wykrywasz pocisk manewrujący znajdujący się w punkcie B lecący z określoną prędkością i kursem. Na przechwycenie i zestrzelenie go zanim dotrze do celu potrzeba określonej ilości czasu. Te kilkaset km/h w jedną czy drugą stronę często będzie decydować o powodzeniu misji.
                    A f-35 jest znacznie wolniejszy niż przeciętny współczesny myśliwiec. Bo myśliwcem nigdy nie miał być.

                    > To jest romantyka lotnictwa. Współczesne lotnictwo wojskowe zaś to wykonywanie
                    > zadań, zdolność do ich wykonywania.

                    Nie to są podstawy. Jak wyżej f-35 nie będzie misł problemu z zniszczeniem wojsk przeciwnika na Białorusi. Ale z zadaniami które wymieniłem powyżej sobie nie poradzi.

                    > Nie jest do wszystkiego. Do wszystkiego, z powodzeniem nadaje się dla państw eu
                    > ropejskich, Japonii, czy Australii, dla USA jest zaś samolotem do większości za
                    > dań. Dlatego powstaje ten NGAD, ale nawet o nim co raz więcej jest informacji w
                    > przestrzeni medialnej, że będzie samolotem subsonicznym - czyli że w tym konkr
                    > etnym aspekcie będzie miał właściwości lotne poniżej F-35. Choć oczywiście samo
                    > lot przewidziany do służby w latach 30., nie musi skończyć z tego rzędu prędkoś
                    > ciami.

                    NGAD nie ma być. samolotem a systemem. Elementem wykonawczym będą drony. Samolot załogowy będzie jedynie jednostką dowodzenia i kontroli.

                    > > Jest duże ryzyko że zostaniemy więc z f-35 jako głównym koniem roboczym l
                    > otnict
                    > > wa wszystkich gałęzi sił zbrojnych na dekady.
                    >
                    >
                    > Przecież to było główne założenie programu JSF od samego początku.

                    Tak, tylko że wtedy realia były zupełnie inne. Nie projektowano go do konfrontacji z równorzędnym mocarstwem jak Chiny.

                    >
                    >
                    > Masz prawo do własnej oceny tego samolotu, choć moim zdaniem samolot który przy
                    > najmniej teoretycznie jest w stanie wykonać każdą misję i wrócić, jest sukcesem
                    > . Przynajmniej teoretycznie, ale z drugiej strony inne samoloty nawet teoretycz
                    > nie nie mają na to szans.

                    Teoretyczne dyrdymały. F-35 ma większe szanse przetrwania w bliskości obrony płot przeciwnika.
                    Ale i samoloty poprzedniej generacji radzą sobie doskonale wykorzystując WE i broń standoff. Patrz np Izreal.
                    • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 20:37
                      Ja jestem polskim nacjonalista, a nie amerykańskim:))) Niezbyt goraczkowo interesuja mnie problemy USA. To madrzy i dzielni ludzie i sobie poradza, a ja nie zamierzam im doradzac, bo nie przekazałem im numeru konta:)))

                      F35 jest idealnym samolotem wsb dla Polski czy szerzej Europy. Mały kontynent z licznymi lotniskami, nie potrzeba nam lotniskowców.

                      F35 zdolny do przełamania baniek kacapskich nam wystarczy.

                      Ten postulowany wielki zasieg to raczej mzonka i duza szybkosc tez mzonka.

                      Bo niegdy zasieg nie bedzie nieograniczony a nawet jakby był to jak wymienisz załoge, jak uzupełnisz amunicje?

                      Uzupełnic mozesz jedynie paliwo albo zabrac dodatkowe zbiorniki kosztem uzbrojenia i własnosci lotnych, czy spotkania z powolnym tankowcem.

                      Kazdy samolot bedzie wolniejszy nie tylko od c ale od kazdej rakiety.

                      Zestrzeliwanie pocisków balistycznych samolotami jest umiarkowanie swietnym pomysłem, bo jak z działka pokładowego? tez ograniczona ilosc amunicji:)))

                      Dalej duzy zasieg to wrecz mankament:))) Bo oznacza, że samolot wrcajacy z dalekiej misji bedzie na długiej trasie bezbronny, wiec bedzie łatwym łupem.

                      Musi tez długo leciec do celu.

                      Kiedys zartem napisałem,ze najlepszym "mysliwcem" na Pacyfik byłby... B2, bo ogramny zasieg i ładunek, a moga to byc rakiety p-p...
                      • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 21:00
                        ignorant11 napisał:

                        > Kiedys zartem napisałem,ze najlepszym "mysliwcem" na Pacyfik byłby... B2, bo og
                        > ramny zasieg i ładunek, a moga to byc rakiety p-p...


                        Żartem, nie żartem. Zasięg operacyjny jest problemem tylko US Navy, która może operować tylko w morzu.
                        Nie jest problemem USAF, które dla potrzeb dalekiego zasięgu dysponuje B-2 i będzie dysponować większą liczbą B-21.

                        theaviationgeekclub.com/hasc-report-finds-that-f-35c-lacks-the-range-to-strike-enemy-targets/
                        Ten artykuł z 2018 roku, a wiec stary już, omawia ten problem. Tyle że dla USN nie ma dobrego rozwiązania problemu zasięgu operacyjnego amerykańskiego lotnictwa pokładowego. Bo nigdy nie powstawanie samolot o "odpowiednim" zasięgu - jak pisze ogarek. Łatwo rzucić takim wytrychem "odpowiedni zasięg", tylko trudniej jest sprecyzować jaki zasięg jest odpowiedni, a jeszcze trudniej jest skonstruować samolot o tam zasięgu, który nadawał by się na podkłady lotniskowców. Konia z rzędem temu, kto w przekonujący sposób uzasadni twierdzenie ze zasięg F-14 3200 km był odpowiedni dla potrzeb ewentualnej współczesnej wojny z Chinami.
                    • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 20:38
                      chinski_duch napisał(a):


                      > Kluczowym teatrem działań dla USA jest dzisiaj Azja i Pacyfik. Tam są po prostu
                      > znacznie większe odległości między własnymi bazami oraz własnymi bazami a pote
                      > ncjalnymi celami.


                      Nie odpowiedziałeś na pytanie jaki zasięg samolotu byłby Twoim zdaniem odpowiedni.


                      > W tej chwili USA przygotowuje demonstrację siły wysyłając równocześnie 5 lotnis
                      > kowców na Pacyfik.
                      > Problem w tym, że przy zasięgu uderzenia rzędu 1000km i nasyceniu lotnictwem, l
                      > ekkimi okrętami, pociskami bazowania brzegowego w siłach zbrojnych Chin i Korei
                      > Północnej, taki dystans jest ryzykowny. A ryzyko maleje w stosunku geometryczn
                      > ym wraz ze zwiększaniem zasięgu uderzenia.
                      > F-35 ma mniejszy zasięg niż współczesne wersje su-27 czy nowsze projekty chińsk
                      > ich samolotów. I to jest poważny problem.

                      Na to odpowiedź w dalszej części

                      > > To i NGAD do niczego będzie, jeśli potwierdzą się doniesienia medialne. C
                      > o to z
                      > > naczy "nie możesz przechwycić"?

                      > Prosta sprawa, masz myśliwiec na patrolu w punkcie A, wykrywasz pocisk manewruj
                      > ący znajdujący się w punkcie B lecący z określoną prędkością i kursem. Na przec
                      > hwycenie i zestrzelenie go zanim dotrze do celu potrzeba określonej ilości czas
                      > u. Te kilkaset km/h w jedną czy drugą stronę często będzie decydować o powodzen
                      > iu misji.


                      Do tego służą pociski rakietowe. Nie musisz podlatywać w pobliże, i zestrzeliwać go z działka.

                      > A f-35 jest znacznie wolniejszy niż przeciętny współczesny myśliwiec. Bo myśliw
                      > cem nigdy nie miał być.
                      >
                      > > To jest romantyka lotnictwa. Współczesne lotnictwo wojskowe zaś to wykony
                      > wanie
                      > > zadań, zdolność do ich wykonywania.
                      >
                      > Nie to są podstawy. Jak wyżej f-35 nie będzie misł problemu z zniszczeniem wojs
                      > k przeciwnika na Białorusi. Ale z zadaniami które wymieniłem powyżej sobie nie
                      > poradzi.


                      Nie wiem czy wiesz, że dystans między Pekinem (Beijing) a Pacyfikiem to 150 km (93 mile), podczas gdy zasięg operacyjny (combat radius) pokładowego F-35C to 670 mil morskich, czyli 1240 km.


                      Podczas gdy te wszystkie chińskie przeciwokretowe pociski balistyczne z zasięgiem 5000 km, sa gówno warte,.


                      > > Nie jest do wszystkiego. Do wszystkiego, z powodzeniem nadaje się dla pań
                      > stw eu
                      > > ropejskich, Japonii, czy Australii, dla USA jest zaś samolotem do większo
                      > ści za
                      > > dań. Dlatego powstaje ten NGAD, ale nawet o nim co raz więcej jest inform
                      > acji w
                      > > przestrzeni medialnej, że będzie samolotem subsonicznym - czyli że w tym
                      > konkr
                      > > etnym aspekcie będzie miał właściwości lotne poniżej F-35. Choć oczywiści
                      > e samo
                      > > lot przewidziany do służby w latach 30., nie musi skończyć z tego rzędu p
                      > rędkoś
                      > > ciami.
                      >
                      > NGAD nie ma być. samolotem a systemem. Elementem wykonawczym będą drony. Samolo
                      > t załogowy będzie jedynie jednostką dowodzenia i kontroli.


                      To co napisałeś już w ogóle umniejsza roli NGAD jako samolotu myśliwskiego. W tym równie dobrze sprawdziłby się jakiś P-8 Poseidon, a nawet lepiej.

                      > > > Jest duże ryzyko że zostaniemy więc z f-35 jako głównym koniem robo
                      > czym l
                      > > otnict
                      > > > wa wszystkich gałęzi sił zbrojnych na dekady.
                      > >
                      > >
                      > > Przecież to było główne założenie programu JSF od samego początku.
                      >
                      > Tak, tylko że wtedy realia były zupełnie inne. Nie projektowano go do konfronta
                      > cji z równorzędnym mocarstwem jak Chiny.



                      Chiny nie są równorzędnym mocarstwem, przynajmniej w zakresie technologii lotniczych, i przynajmniej jeszcze nie dziś. Chińczycy dopiero co zaczęli wsadzać w swoje J-20 swoje pierwszej generacji silniki dla samolotów V generacji, podczas gdy Pratt & Whitney i GE pracują już nad silnikami 4 generacji dla tej generacji samolotów. Rosjanie są jeszcze bardziej zapóźnieni w tej mierze. A już przy pracach nad F119 dla F-22 Raptor, sekretarz lotnictwa odrzucił projekt GE, jako zbyt rewolucyjny, zbyt awangardowy wówczas.

                      A jaki samolot byłby Twoim zdaniem odpowiedni do konfrontacji z Chinami? Powinien mieć zasięg odpowiadający 5200 km długości równoleżnikowej Chin plus drugie tyle aby samoloty mogły wystartować z bezpiecznej odległości od chińskiego brzegu?

                      > > Masz prawo do własnej oceny tego samolotu, choć moim zdaniem samolot któr
                      > y przy
                      > > najmniej teoretycznie jest w stanie wykonać każdą misję i wrócić, jest su
                      > kcesem
                      > > . Przynajmniej teoretycznie, ale z drugiej strony inne samoloty nawet teo
                      > retycz
                      > > nie nie mają na to szans.
                      >
                      > Teoretyczne dyrdymały. F-35 ma większe szanse przetrwania w bliskości obrony pł
                      > ot przeciwnika.
                      > Ale i samoloty poprzedniej generacji radzą sobie doskonale wykorzystując WE i b
                      > roń standoff. Patrz np Izreal.

                      Do standoff nie potrzebujesz nawet samolotu 4 generacji - wystarczy maszyna generacji 3.

                      Cechą samolotu 5., generacji jest możliwość bezpiecznego działania we wnętrzu nieprzyjacielskiego systemu obrony, działania tam i przetrwania. I to ma zapewnić F-35, nie tylko przez swoje stealth, ale i przez aktywne systemy samoobrony, o których jeszcze niedawno wojskowym nawet się nie śniło. Jak napisałem we wcześniejszym poście - F-35 nie ma nawet dipoli mających zwodzić nieprzyjacielskie radary, które są wyposażeniem każdego współczesnego samolotu, bo uznano je za zbędne. Na pewno w wersji F-35B co jest oficjalnie potwierdzone, ale w takim razie zapewne i w wersjach A i C, które są tak samo wyposażone.

                      F-35 we współczesnych wersjach dysponuje trzywarstwowym system samoobrony, łączącym walkę elektroniczną z obroną fizyczną, a nie mówimy tu nawet o pociskach na jego wyposażeniu. Systemy samoobrony F-35 to temat na odrębny wątek. A to tylko na wypadek, gdy przeciwnikowi uda się wykryć F-35 i wystrzelić rakiety. Nie mówimy jeszcze o systemach zapobiegających samemu wykryciu. Mówimy tylko o bezpośredniej samoobronie.

                      Jesli miałbym do czegoś porównać F-35, to na myśl przychodzą mi stworzone specjalnie do działania we wnętrzu radzieckich "bastionów" okręty podwodne typu Seawolf.
                      • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 02:41

                        > Nie odpowiedziałeś na pytanie jaki zasięg samolotu byłby Twoim zdaniem odpowied
                        > ni.

                        Powyżej 2000 mil. Tak aby samolot operujący z Guam mógł swobodnie wykonywać misje w rejonie Chińskuego wybrzeża.

                        > Do tego służą pociski rakietowe. Nie musisz podlatywać w pobliże, i zestrzeliwa
                        > ć go z działka.

                        Pocisk rakietowy ma też ograniczony zasięg a samolot zabiera ograniczony zapas takich pocisków.

                        > Nie wiem czy wiesz, że dystans między Pekinem (Beijing) a Pacyfikiem to 150 km
                        > (93 mile), podczas gdy zasięg operacyjny (combat radius) pokładowego F-35C to 6
                        > 70 mil morskich, czyli 1240 km.
                        >
                        >
                        > Podczas gdy te wszystkie chińskie przeciwokretowe pociski balistyczne z zasięgi
                        > em 5000 km, sa gówno warte,.

                        A co z setkami chińskich okrętów przenoszących pociski przeciwokrętowe ? Co z dziesiątkami okrętów podwodnych ?
                        Oceaniczna Flota Chin jest jeszcze słabsza niż amerykańska. Ale w rejonie chińskich wybrzeży US Navy stoi w bardzo trudnej sytuacji. Chińczycy dominują ilościowo. Dlatego jedyną rozsądną taktyka, to trzymać się ją najdalej chińskich wybrzeży, wyprowadzać uderzenia spoza zasięgu ich lotnictwa bazowego i stref operowania lekkich sił nawodnych. Jednocześnie jak najbardziej powiększyć obszar z którego można wyprowadzać takie uderzenia. Tak aby przeciwnikowi trudno było odnaleźć i kontratakować okręty USA.
                        Parametry f-35 stanowią tu poważny problem.

                        >

                        > > NGAD nie ma być. samolotem a systemem. Elementem wykonawczym będą drony.
                        > Samolo
                        > > t załogowy będzie jedynie jednostką dowodzenia i kontroli.

                        > To co napisałeś już w ogóle umniejsza roli NGAD jako samolotu myśliwskiego. W t
                        > ym równie dobrze sprawdziłby się jakiś P-8 Poseidon, a nawet lepiej.

                        Przeczytaj jeszcze raz. NGAD to nie ma być samolot. To system. Rolę myśliwskie czy uderzeniowe w tym systemie będą pełnić drony.

                        >
                        > Chiny nie są równorzędnym mocarstwem, przynajmniej w zakresie technologii lotni
                        > czych, i przynajmniej jeszcze nie dziś. Chińczycy dopiero co zaczęli wsadzać w
                        > swoje J-20 swoje pierwszej generacji silniki dla samolotów V generacji, podczas
                        > gdy Pratt & Whitney i GE pracują już nad silnikami 4 generacji dla tej generac
                        > ji samolotów. Rosjanie są jeszcze bardziej zapóźnieni w tej mierze. A już przy
                        > pracach nad F119 dla F-22 Raptor, sekretarz lotnictwa odrzucił projekt GE, jako
                        > zbyt rewolucyjny, zbyt awangardowy wówczas.

                        Tylko że na tych zacofanych silnikach są w stanie zaatakować cele w dalszej odległości. To jest problem.

                        > Do standoff nie potrzebujesz nawet samolotu 4 generacji - wystarczy maszyna gen
                        > eracji 3.
                        >
                        > Cechą samolotu 5., generacji jest możliwość bezpiecznego działania we wnętrzu n
                        > ieprzyjacielskiego systemu obrony, działania tam i przetrwania. I to ma zapewni
                        > ć F-35, nie tylko przez swoje stealth, ale i przez aktywne systemy samoobrony,
                        > o których jeszcze niedawno wojskowym nawet się nie śniło. Jak napisałem we wcze
                        > śniejszym poście - F-35 nie ma nawet dipoli mających zwodzić nieprzyjacielskie
                        > radary, które są wyposażeniem każdego współczesnego samolotu, bo uznano je za z
                        > będne. Na pewno w wersji F-35B co jest oficjalnie potwierdzone, ale w takim raz
                        > ie zapewne i w wersjach A i C, które są tak samo wyposażone.
                        > F-35 we współczesnych wersjach dysponuje trzywarstwowym system samoobrony, łącz
                        > ącym walkę elektroniczną z obroną fizyczną, a nie mówimy tu nawet o pociskach n
                        > a jego wyposażeniu. Systemy samoobrony F-35 to temat na odrębny wątek. A to tyl
                        > ko na wypadek, gdy przeciwnikowi uda się wykryć F-35 i wystrzelić rakiety. Nie
                        > mówimy jeszcze o systemach zapobiegających samemu wykryciu. Mówimy tylko o bez
                        > pośredniej samoobronie.
                        >
                        > Jesli miałbym do czegoś porównać F-35, to na myśl przychodzą mi stworzone specj
                        > alnie do działania we wnętrzu radzieckich "bastionów" okręty podwodne typu Seaw
                        > olf.

                        Nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o krytykę systemów, tylko płatowca. Te same systemy można by zainstalować na samolocie o znacznie wyższych osiągach.
                        Żeby penetrować bastionybprzeciwnika, trzeba wpierw do nich dolecieć. F-35 może sobie penetrować obronę przeciwnika na linii frontu i w jego pobliżu. I to wszystko. Na głębsze uderzenia braknie mu zasięgu. A nieliczne bombowce strategiczne wszystkiego nie załatwią.
                        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 05:09
                          chinski_duch napisał(a):

                          >
                          > > Nie odpowiedziałeś na pytanie jaki zasięg samolotu byłby Twoim zdaniem od
                          > powied
                          > > ni.
                          >
                          > Powyżej 2000 mil. Tak aby samolot operujący z Guam mógł swobodnie wykonywać mis
                          > je w rejonie Chińskuego wybrzeża.


                          Przecież to jest 2900 mil, więc 2000 mil zasięgu nic Ci nie daje.

                          www.bing.com/search?q=distance+from+guam+to+china+coast&qs=UT&pq=distance+from+guam+to+china&sk=UT1&sc=5-27&cvid=E69028BF027B4A66A33D0C7AC397B560&FORM=QBRE&sp=2&lq=0
                          A nawet gdyby było tylko 2000 mil, to co Ci daje możliwość operowania wyłącznie nad wybrzeżem? Z operacyjnego punktu widzenia, nie mówiąc o strategicznym, absolutnie nic. Nie zaatakujesz takimi samolotami startującymi z Guam, nic istotnego.

                          Już Japonia jest lepiej położona, w odległości 1900 mil. A i to byłoby to na granicy zasięgu - dolecieć i natychmiast wrócić, bez możliwości operowania nad celem.

                          W rzeczywistości nie ma dobrego zasięgu w przypadku Chin - chyba że naprawdę będziesz żądał zasięgu 4000 mil, ponad 6000 km. To będzie jednak monstrum, a nie samolot myśliwski możliwy do wyprodukowania i operacyjnego używania. Nie da się zaatakować Chin, bez zaryzykowania lotniskowców.

                          > A co z setkami chińskich okrętów przenoszących pociski przeciwokrętowe ? Co z d
                          > ziesiątkami okrętów podwodnych ?


                          Nic, po prostu USN będzie musiała się obronić. Co nie jest niemożliwe.

                          > rzeży, wyprowadzać uderzenia spoza zasięgu ich lotnictwa bazowego i stref opero
                          > wania lekkich sił nawodnych. Jednocześnie jak najbardziej powiększyć obszar z k
                          > tórego można wyprowadzać takie uderzenia. Tak aby przeciwnikowi trudno było odn
                          > aleźć i kontratakować okręty USA.
                          > Parametry f-35 stanowią tu poważny problem.

                          To jest niemożliwe. A jeśli Amerykanie są w stanei zrobić samoloty o takim zasięgu, to Chińczycy także. Tym bardziej że przenoszenie pocisków przeciwokrętowych dalekiego zasięgu, nie wymaga żadnej specjalnej technologii - jak napisałem wyżej, dla stand-off wystarcza samoloty 3 generacji.

                          > > > NGAD nie ma być. samolotem a systemem. Elementem wykonawczym będą d
                          > rony.
                          > > Samolo
                          > > > t załogowy będzie jedynie jednostką dowodzenia i kontroli.


                          Nie wiadomo jeszcze czym NGAD ma być, w pierwszym rzędzie zaś na pewno samolotem załogowym. A do dowodzenia i kontroli, naprawdę lepiej nadaje się P-8.


                          > > To co napisałeś już w ogóle umniejsza roli NGAD jako samolotu myśliwskieg
                          > o. W t
                          > > ym równie dobrze sprawdziłby się jakiś P-8 Poseidon, a nawet lepiej.
                          >
                          > Przeczytaj jeszcze raz. NGAD to nie ma być samolot. To system. Rolę myśliwskie
                          > czy uderzeniowe w tym systemie będą pełnić drony.


                          To samo można powiedzieć o P-8 Poseidon.



                          > > Jesli miałbym do czegoś porównać F-35, to na myśl przychodzą mi stworzone
                          > specj
                          > > alnie do działania we wnętrzu radzieckich "bastionów" okręty podwodne typ
                          > u Seaw
                          > > olf.
                          >
                          > Nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o krytykę systemów, tylko płatowca. Te sa
                          > me systemy można by zainstalować na samolocie o znacznie wyższych osiągach.

                          Pytanie czy wtedy spełnił by wymagania wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Czytanie książek jednak daje tą przewagę, że dzięki nim wiadomo, że przed rozpoczęciem programu JSF, spotkali się przedstawiciele wszystkich rodzajów sił zbrojnych, i w obecności swoich inżynierów przez kilka miesięcy wspólnie ustalili wymagania dla Joint strike fighter.

                          > Żeby penetrować bastionybprzeciwnika, trzeba wpierw do nich dolecieć

                          Albo dowieść.

                          . F-35 może
                          > sobie penetrować obronę przeciwnika na linii frontu i w jego pobliżu. I to wsz
                          > ystko. Na głębsze uderzenia braknie mu zasięgu. A nieliczne bombowce strategicz
                          > ne wszystkiego nie załatwią.


                          Jakiego zasięgu by mu zabrakło, w teoretycznej dzisiejszej wojnie w Iraku? A w teoretycznej wojnie z Meksykiem?
                          USA nie zamierzają napadać i zajmować Chin, nie są więc USN potrzebne możliwości lotów nad całymi Chinami, a lotnictwo pokładowe jest w stanie operować nad Tajwanem i Cieśniną Tajwańską, dzięki możliwościom F-35 dość bezkarnie, LGU jest zaś w stanie obronić się przed chińskimi atakami.
                          • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 05:34

                            > Przecież to jest 2900 mil, więc 2000 mil zasięgu nic Ci nie daje.
                            >

                            Nie. To nie jest prawda. Z Guam do wybrzeża Chin w rejonie Tajwanu jest około 1850 mil.

                            Tak, owszem chińskie samoloty też mogą mieć podobne zasięg. Ale zwiększy się czas na reakcję. Zmniejszy ilość okrętów i samolotów będących w stanie zaatakować LGU na większej odległości. Ogólnie czym dalej jesteś, tym bezpieczniej.

                            NGAD to nie jest samolot. Ta sprawa jest znana.
                            I jeszcze jedno. Następna rewolucja techniczna, która właśnie się rozpoczyna, oparta będzie na AI. I prawdopodobnie zmieni ona świat w stopniu znacznie większym niż wszystkie dotychczasowe.
                            Wszystkie załogowe samoloty bojowe bardzo szybko mogą stać się zupełnie przestarzałe. Dlatego właśnie NGAD ma używać autonomicznych dronów jako jednostek wykonawczych.
                            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 05:57
                              chinski_duch napisał(a):

                              > Wszystkie załogowe samoloty bojowe bardzo szybko mogą stać się zupełnie przesta
                              > rzałe. Dlatego właśnie NGAD ma używać autonomicznych dronów jako jednostek wyko
                              > nawczych.


                              To już F-35 mają robić. Nie mów co maja zacząć robić NGAD, bo na ich temat jeszcze tak niewiele wiadomo, że nie można mówić niczego co one mają robić, a czego nie mają. Nawet sama USAF jeszcze tego nie wie, mimo że w Skunk Works jakieś tam demonstratory technologii już ponoć latają.
                        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 18:37
                          chinski_duch napisał(a):

                          > Nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o krytykę systemów, tylko płatowca. Te sa
                          > me systemy można by zainstalować na samolocie o znacznie wyższych osiągach.
                          > Żeby penetrować bastionybprzeciwnika, trzeba wpierw do nich dolecieć. F-35 może
                          > sobie penetrować obronę przeciwnika na linii frontu i w jego pobliżu. I to wsz
                          > ystko. Na głębsze uderzenia braknie mu zasięgu. A nieliczne bombowce strategicz
                          > ne wszystkiego nie załatwią.


                          To dlaczego nie zainstalowałeś "takich samych systemów" na F/A-18E Super Hornet, na którego nie wylewasz ani kropli z wiadra pomyj które wylewasz na F-35, mimo że ma zasięg operacyjny o ponad 100 mil mniejszy od F-35C?
                          • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 19:32
                            bmc3i napisał:

                            > chinski_duch napisał(a):
                            >
                            > > Nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o krytykę systemów, tylko płatowca.
                            > Te sa
                            > > me systemy można by zainstalować na samolocie o znacznie wyższych osiągac
                            > h.
                            > > Żeby penetrować bastionybprzeciwnika, trzeba wpierw do nich dolecieć. F-3
                            > 5 może
                            > > sobie penetrować obronę przeciwnika na linii frontu i w jego pobliżu. I
                            > to wsz
                            > > ystko. Na głębsze uderzenia braknie mu zasięgu. A nieliczne bombowce stra
                            > tegicz
                            > > ne wszystkiego nie załatwią.
                            >
                            >
                            > To dlaczego nie zainstalowałeś "takich samych systemów" na F/A-18E Super Hornet
                            > , na którego nie wylewasz ani kropli z wiadra pomyj które wylewasz na F-35, mim
                            > o że ma zasięg operacyjny o ponad 100 mil mniejszy od F-35C?

                            Wiki podaje F18 3300km a dla F35 2200km, wiec jednak odwrotnie i jest sporo wiekszy
                            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 19:38
                              ignorant11 napisał:

                              > bmc3i napisał:

                              > > To dlaczego nie zainstalowałeś "takich samych systemów" na F/A-18E Super
                              > Hornet
                              > > , na którego nie wylewasz ani kropli z wiadra pomyj które wylewasz na F-3
                              > 5, mim
                              > > o że ma zasięg operacyjny o ponad 100 mil mniejszy od F-35C?
                              >
                              > Wiki podaje F18 3300km a dla F35 2200km, wiec jednak odwrotnie i jest sporo wie
                              > kszy

                              F/A-18E Super Hornet ma zasięg do przebazowania 2300 km, ale zasięg operacyjny - czyli na jaką odległość może polecieć i wrócić do punktu startu, ma jedynie 877 km (550 mil), podczas gdy F-35C ma zasięg 650 mil (690 w szczególnych warunkach)
                              • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 19:41
                                bmc3i napisał:

                                > ignorant11 napisał:
                                >
                                > > bmc3i napisał:
                                >
                                > > > To dlaczego nie zainstalowałeś "takich samych systemów" na F/A-18E
                                > Super
                                > > Hornet
                                > > > , na którego nie wylewasz ani kropli z wiadra pomyj które wylewasz
                                > na F-3
                                > > 5, mim
                                > > > o że ma zasięg operacyjny o ponad 100 mil mniejszy od F-35C?
                                > >
                                > > Wiki podaje F18 3300km a dla F35 2200km, wiec jednak odwrotnie i jest spo
                                > ro wie
                                > > kszy
                                >
                                > F/A-18E Super Hornet ma zasięg do przebazowania 2300 km, ale zasięg operacyjny
                                > - czyli na jaką odległość może polecieć i wrócić do punktu startu, ma jedynie 8
                                > 77 km (550 mil), podczas gdy F-35C ma zasięg 650 mil (690 w szczególnych warunk
                                > ach)


                                pl.wikipedia.org/wiki/McDonnell_Douglas_F/A-18_Hornet
                                • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 19:49
                                  ignorant11 napisał:


                                  > > > Wiki podaje F18 3300km a dla F35 2200km, wiec jednak odwrotnie i je
                                  > st spo
                                  > > ro wie
                                  > > > kszy
                                  > >
                                  > > F/A-18E Super Hornet ma zasięg do przebazowania 2300 km, ale zasięg opera
                                  > cyjny
                                  > > - czyli na jaką odległość może polecieć i wrócić do punktu startu, ma jed
                                  > ynie 8
                                  > > 77 km (550 mil), podczas gdy F-35C ma zasięg 650 mil (690 w szczególnych
                                  > warunk
                                  > > ach)
                                  >
                                  >
                                  > pl.wikipedia.org/wiki/McDonnell_Douglas_F/A-18_Hornet


                                  To jest Hornet, a nie Super Hornet
                          • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 04:14

                            > To dlaczego nie zainstalowałeś "takich samych systemów" na F/A-18E Super Hornet
                            > , na którego nie wylewasz ani kropli z wiadra pomyj które wylewasz na F-35, mim
                            > o że ma zasięg operacyjny o ponad 100 mil mniejszy od F-35C?

                            SH block 3 ma wiele systemów wspólnych z f-35.
                            O zasięgu SH pisałem nie raz. Dokładnie był to największy problem wcwięksxości operacji ostatnich dekad.
                            SH startujące docataku na Syrię z jedną bombą i czterema zbiornikami paliwa.
                            SH tankowany w misji uderzeniowej na Afganistan z innego SH, który z kolei uzupełniał paliwo z kc-135. To zwykła patologia. Strata cennego czasu, który może decydować o sukcesie lub porażce misji.
                            F-35 to następna generacja samolotu, ale ten zasadniczy problem nie został w niej wcale roxwiązany.
                            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 05:32
                              chinski_duch napisał(a):

                              >
                              > > To dlaczego nie zainstalowałeś "takich samych systemów" na F/A-18E Super
                              > Hornet
                              > > , na którego nie wylewasz ani kropli z wiadra pomyj które wylewasz na F-3
                              > 5, mim
                              > > o że ma zasięg operacyjny o ponad 100 mil mniejszy od F-35C?
                              >
                              > SH block 3 ma wiele systemów wspólnych z f-35.


                              A co to jest "wiele"?
                              Radar lotniczy LPI o największej mocy i zasięgu na świecie, jako jedyny też na świecie radar lotniczy zdolny do prowadzenia walki elektronicznej? I dorównujący w tym zakresie możliwościom walki elektronicznej całego EA-18G Growler - tyle ze w węższej dwustopniowej wiązce.
                              Silniki o największym ciągu wśród samolotów myśliwskich na świecie?
                              System walki elektronicznej zdolny nie tylko do zakłócania wrogich radarów, ale i do spoofingu, czyli do "przedstawiania się" wrogiemu radarowi nie tam gdzie faktycznie jest, i nie w takiej liczbie w jakiej rzeczywiście jest?
                              Distributed Aperture System z sześcioma sensorami na podczerwień dookoła samolotu, przedstawiający pilotowi w HD zintegrowany obraz IR i radaru 360* sytuacji na wyświetlaczu "szytego" na miarę dla każdego pilota hełmu?
                              System rozpoznania i identyfikacji celów przedstawiający pilotowi dokładne informacje o wszystkich celach w zasięgu widzenia wszystkich sensorów z dokładnymi informacjami o nich i ich możliwościach taktyczno-technicznych? Czy może ma trzy warstwowy system samoobrony?

                              Super Hornet ma "wiele" systemów wspólnych? Powiem Ci, nawet aktualny F-35 nie ma wielu systemów wspólnych z F-35 po Tech Refresh 3 i Block 4. Niektórzy twierdzą, że z uwagi na to jak bardzo Block 4 różni się od poprzednich wersji, F-35 Block 4 w ogóle nie powinien nazywać się F-35, lecz powinien otrzymać całkowicie nową nazwę.

                              Co rzeczywiście F/A-18E/F Super Hornet ma, to dwa silniki o łącznie mniejszym ciągu niż jeden silnik F-35. Moim zdaniem, jedyną rzeczą zbliżoną którą ma Super Hornet, jest wabik AN/ALE-55. Zbliżoną, bo na jego podstawie opracowano wabik T-1687/ALE-70(V), których F-35 przenosi 5, o nieporównywalnie większych możliwościach.

                              > O zasięgu SH pisałem nie raz. Dokładnie był to największy problem wcwięksxości
                              > operacji ostatnich dekad.
                              > SH startujące docataku na Syrię z jedną bombą i czterema zbiornikami paliwa.
                              > SH tankowany w misji uderzeniowej na Afganistan z innego SH, który z kolei uzu
                              > pełniał paliwo z kc-135. To zwykła patologia. Strata cennego czasu, który może
                              > decydować o sukcesie lub porażce misji.
                              > F-35 to następna generacja samolotu, ale ten zasadniczy problem nie został w ni
                              > ej wcale roxwiązany.

                              A nie pomyślałeś że może nie jest tak łatwo opracować samolot pokładowy o większym zasięgu, o ile to w ogóle możliwe, i zmieścić się w innych wymaganiach wobec samolotu pokładowego?

                              Weźmy przykładowo:
                              * Waga i ciężar - lotniskowce mimo swych rozmiarów, mają ograniczoną przestrzeń hangarów i wind, które czynią operacje pokładowe większymi samolotami trudnymi, zwłaszcza gdy musza na nich stacjonować także inne samoloty, które ze swej natury musza być duże, jak AWACS

                              * Katapulty i aerofiniszery - większy zasięg wymaga dodatkowych zbiorników paliwa, co czyni samoloty znacznie cięższymi, co obciąża aerofiniszery, zwąłszcza gdy potrzeben są bardzo szybkie operacje pokładowe;

                              * Integralność strukturalna - pełne większe zbiorniki paliwa, powodują większe naprężenia struktury samolotu, natomiast wzmacnianie tej struktury powoduje wzrost ciężaru samolotu i stopnia skomplikowania oraz kosztu jego opracowania. Wzrost zaś ciężaru, powoduje większe zużycie paliwa i koło się zamyka;

                              * Aerodynamika i osiągi - zwieszenie rozmiarów i ciężaru zbiorników paliwa, powoduje zwiększenie rozmiaru i ciężaru samolotu, przez co zmniejszenie jego sprawności aerodynamicznej i osiągów, czego kompensacja, kosztuje dalszą komplikację konstrukcji i wzrost kosztów;

                              * Względy minimalizacji sygnatur samolotu - większy samolot, z większą ilością paliwa, powoduje spadek właściwości stealth w każdym spektrum, czego kompensacja pociąga za sobą dalszy wzrost skomplikowania i dalszy wzrost kosztów. Można zrobić duży samolot stealth, ale on wtedy nie będzie kosztował 80 mln, lecz 500 mln, jak B-21. Tymczasem marynarka nie potrzebuje 100 samolotów jak US Air Force bombowców strategicznych, lecz kilkuset. Kogo na to stać?

                              * Koszty i ograniczenia technologiczne - opracowanie samolotu pokładowego o większym zasięgu, powoduje jeszcze większe wymagania finansowe i technologiczne. I jakkolwiek teoretycznie jest to możliwe, pociągałoby za sobą wzrost kosztów i problemów technologicznych, czyniące takie przedsięwzięcie wątpliwie wykonalnym, lub opłacalnym.

                              Nic Ci nie mówi fakt, że konieczność zmniejszenia sygnatury radarowej F-18 C/D Hornet z 4 m2 do 1 m2 w F/A-18E Super Hornet spowodowało zmniejszenie zasięgu tego ostatniego o 1/3?


                              • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 07:43
                                Masa nie jest ograniczeniem. Przecież no taki A-3 Skywarrior ważył prawie 10 ton więcej niż f-35 i z powodzeniem był używany na lotniskowcach od lat 50 do początku 90.
                                Jedną z głównych modyfikacji SH block III jest właśnie znaczne powiększenie zasięgu przy jednoczesnym obniżeniu profilu radarowego.
                                Zresztą powstał dokładnie po to aby zapchać dziurę w parametrach f-35. Czyli wykonywać misję na dalszych dystansach.
                                A także zwiększenie świadomości sytuacyjnej pilota i sensor fusion. Owszem nie ma hełmu z VR. Tylko że wciąż pozostaje pytanie, czy to naprawdę taka wielka zaleta. W cywilu już nie jeden próbował z różnymi rodzajami okularów zamiast wyświetlacza i jakoś się nie przyjęło. Ostatnio klienci masowo oddają Apple vision pro. Wolą tradycyjny wyświetlacz. Cóż, pilot wojskowy nie ma luksusu wyboru. Zobaczymy z czasem jak to działa.
                                Radary wszystkie najnowsze amerykańskie myśliwce mają podobne. Podobno ten z f-15ex ma nawet więcej funkcji, bo jest po prostu nowszy. Spoofing to żadna unikalna cecha radaru f-35. To od dawna znana metoda wre.
                                F-35 nie jest w stanie dorównać E/A-18G w dziedzinie wre, bo nie przenosi systemów działających na dłuższych falach. Jest ograniczony do pasma swojego radaru.
                                Nie wiem czy posiadanie jednego mocnego silnika zamiast dwóch słabszych jest zaletą czy wadą. Być może jest tańsze, ale niezawodności i bezpieczeństwa pilota raczej nie poprawia.
                                • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 18:11
                                  chinski_duch napisał(a):


                                  > F-35 nie jest w stanie dorównać E/A-18G w dziedzinie wre, bo nie przenosi syste
                                  > mów działających na dłuższych falach. Jest ograniczony do pasma swojego radaru.
                                  > Nie wiem czy posiadanie jednego mocnego silnika zamiast dwóch słabszych jest za
                                  > letą czy wadą. Być może jest tańsze, ale niezawodności i bezpieczeństwa pilota
                                  > raczej nie poprawia.

                                  Już może skończmy bo do niczego ta dyskusja nie prowadzi. Fajnie byłoby mieć większy zasięg, ale nie ma go. Ruscy mają swoje Su-33 z większym zasięgiem, tyle że to dziadowski samolot, jak wszystkie klony Su-27. Który częsciej się rozbija, niż lata. Mimo dwóch silników.

                                  Tymczasem - mimo jednego silnika - ze swoimi 10 rozbiciami na 1000 samolotów, i blisko już miliona godzin w powietrzu, jest najrzadziej rozbijającym się samolotem, ze niższym stosunkiem rozbić na tym samym etapie rozwoju, niż F-16, F-18, F-15, i F-14.
                          • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 04:14
                            bmc3i napisał:

                            > chinski_duch napisał(a):
                            >
                            > > Nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o krytykę systemów, tylko płatowca.
                            > Te sa
                            > > me systemy można by zainstalować na samolocie o znacznie wyższych osiągac
                            > h.
                            > > Żeby penetrować bastionybprzeciwnika, trzeba wpierw do nich dolecieć. F-3
                            > 5 może
                            > > sobie penetrować obronę przeciwnika na linii frontu i w jego pobliżu. I
                            > to wsz
                            > > ystko. Na głębsze uderzenia braknie mu zasięgu. A nieliczne bombowce stra
                            > tegicz
                            > > ne wszystkiego nie załatwią.
                            >
                            >
                            > To dlaczego nie zainstalowałeś "takich samych systemów" na F/A-18E Super Hornet
                            > , na którego nie wylewasz ani kropli z wiadra pomyj które wylewasz na F-35, mim
                            > o że ma zasięg operacyjny o ponad 100 mil mniejszy od F-35C?
                • kstmrv Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 23:35
                  chinski_duch napisał(a):

                  > Nie zaatakujesz celu do którego nie możesz dotrzeć. Czyli kluczowy jest tu odpo
                  > wiedni zasięg.


                  Od początku zimnej wojny amerykańskie myśliwce (F-86, F-104, F-4, F-5) walczyły w Azji, nigdy ich zasięg nie był większym problemem. Tylko raz był, ale po pierwsze tyczyło to francuskich maszyn, po drugie i tak się udało. Oczywiście chodzi o pierwszy dzień wojny sześciodniowej, gdy izraelskie samoloty nie atakowały arabskich celi od frontu, ale je otaczały i atakowały od tyłu. A wtedy nie było broni stand off o zasięgu setek km, trzeba było podlecieć do celu na kilka km. Ale i tak dali radę.

                  > Nie zaatakujesz ruchomego celu którego nie możesz przechwycić, c
                  > zyli kluczową jest tu prędkość.


                  Szkoda że Ukraina nie dostanie F-16V. Byłbym ciekaw twojej reakcji gdy Su-35 masowo spadałyby od ich Amraamów.


                  > Natomiast, prosta rzecz. Gdyby f-35 był takim idealnym WSB do wszystkiego, USA
                  > nie pracowałoby nad NGAD.
                  > Czemuż nie zamówią więcej f-35 skoro jest najlepszy do wszystkiego ?
                  > Choć jeszcze nie wiadomo czy to się tak nie skończy.
                  > W ubiegłych dekadach wiele dużych programów zbrojeniowych zostało zamkniętych z
                  > powodu cięć budżetowych.


                  Decyzja o tych cięciach była ze wszech miar słuszna. Wojna na Ukrainie definitywnie pokazała że komunistyczna broń to badziewie i do jej zniszczenia wystarczy Amerykanom to co posiadają obecnie.


                  > Teraz kolejne dziesiątki miliardów są trwonione na Ukrainę. A politycy domagają
                  > się wpompowania tam jeszcze więcej.


                  Oczywiście, 100 mld $ to raptem 10% budżetu militarnego USA. Choć racja że Europa powinna się dołożyć więcej.


                  > Jest duże ryzyko że zostaniemy więc z f-35 jako głównym koniem roboczym lotnict
                  > wa wszystkich gałęzi sił zbrojnych na dekady. Z tej perspektywy patrząc, ten sa
                  > molot to największa katastrofa w całej historii amerykańskiego lotnictwa. Lepie
                  > j by było, gdyby nigdy nie powstał.
                  > He’s świetny dla europejskich sojuszników jak Polska. Ale nie dla USA. Nie w tr
                  > zeciej dekadzie XXI wieku. I nie jako jedyny WSB w całych siłach zbrojnych.


                  Pół wieku temu Chiny były militarnym i gospodarczym zerem. Kto doprowadził do sytuacji że ich siła tak znacznie wzrosła?
    • kaczkodan Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 23:24
      @chiński_duch_von_olgino
      Kluczowe jest to, że nie ma wielkiej różnicy pomiędzy nowoczesnymi samolotami. Przede wszystkim strzelania dobrze odbywać z prędkości ponad Ma 1.2 aby uniknąć oporu transsonicznego w pociskach i to można osiągnąć w każdym samolocie. Z drugiej strony szybciej niż Ma.1.6 prawie wcale się nie lata, na co są statystyki, generalnie nie ma czasu aby się rozpędzać do strzału.Jak przeciwnik wywali swoje rakiety a ty będziesz chciał czekać ze swoimi to i tak wlecisz w non escape zone. Dlatego przewaga F-15EX jest iluzoryczna i niewielka, do tego zupełnie równoważona przez stealth w F-35. Większe znaczenie od samej prędkości ma pułap który warunkuje mniejszą gęstość atmosfery. Wciąż przewaga F-15 jest minimalna. Przy czym przy strzelaniu po torze balistycznym pocisk i tak bardzo szybko zwiększa wysokość, i te potencjalnie 2-3 km w rzadszej atmosferze już nie robią już takiej różnicy.
      Jak ktoś chce strzelać daleko, to używa Meteora który ma silniki strumieniowe i jego zasięg nie zależy od prędkości wystrzelenia, nowe pociski amerykańskie również dostaną napęd strumieniowy. F-35 jest zintegrowany z Meteorem, w wersji Block 4 będzie to 6 rakiet. Chętnie się dowiem czemu i jak F-22 Raptor z AIM-120D jest lepszy od F-35 z Meteorami, a potem się dowiem jakie zalety ma F-15EX nad Raptorem :P
      F-35 powstał w wyniku określonych analiz i z naddatkiem spełnił, choć z opóźnieniem, założenia programu JSF. Siły zbrojne miały wizję tego co potrzebują. Można było zrobić go lepiej, zwłaszcza dając więcej pieniędzy na rozwój i realną konkurencję pomiędzy prototypami, to grzech pierworodny. I postawić na znacznie łatwiejszą obsługę, a nie czarne skrzynki odsyłane do producentów (bo tym skończył się brak wymagań i oddanie wolnej ręki producentom), nic by to nie kosztowało.
      Mimo wszystko powstały 3 całkiem różne samoloty dzielące mniej części niż F-18C/D z E/F, zastępujące 4 typy samolotów w linii: F-16, A-10, F-18 i Harrier. W ramach jednego programu wciąż kosztującego mniej niż 3-4 osobne.
      Armia amerykańska potrzebuje zasięgu - to jedyny deficyt F-35 który jest systemowo rozwiązany przez tankowanie w powietrzu, ostatnio przez bezzałogowce stealth, efektywniej niż tworzenie płatowców dalekiego zasięgu.
      NGAD to nowa koncepcja samolotu poświęcająca manewrowość dla stealth i szybkości oraz zasięgu.

      Co do kacapsko-trumpowskiej narracji odnośnie pomocy Ukrainy:
      Chętnie się dowiem w jaki sposób zużyty sprzęt tuż przed złomowaniem i amunicja której resursy już zostały przekroczone lub były na granicy i nie trzeba było jej utylizować po wysłaniu akurat na Ukrainę nagle stają się wielkim obciążeniem dla amerykańskiej armii, która najwyraźniej jest osłabiana fabrycznie nowym sprzętem najnowszej generacji kupowanym w zamian.
      Ten oddawany pół-złom niszczy w hurtowych ilościach uzbrojenie i potencjał jednego z dwóch głównych strategicznych sojuszników USA, dostarczając ogromną ilość realistycznych danych na temat skuteczności uzbrojenia, co dodatkowo nakręca zamówienia dla amerykańskiego przemysłu.
      Oddawana broń robi to po co ją stworzono - niszczy rosyjską broń, w idealny sposób - nie poświęcając życia amerykańskich żołnierzy.


      • kaczkodan Re: O co chodzi z tym pułapem 22.02.24, 23:30
        Od strony logicznej to jedyny sprzęt w armii USA który nie jest marnowany, bo bierze udział w wojnie.
      • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 00:09
        kaczkodan napisał:

        > @chiński_duch_von_olgino
        > Kluczowe jest to, że nie ma wielkiej różnicy pomiędzy nowoczesnymi samol
        > otami. Przede wszystkim strzelania dobrze odbywać z prędkości ponad Ma 1.2 aby
        > uniknąć oporu transsonicznego w pociskach i to można osiągnąć w każdym samoloci
        > e. Z drugiej strony szybciej niż Ma.1.6 prawie wcale się nie lata, na co są sta
        > tystyki, generalnie nie ma czasu aby się rozpędzać do strzału.Jak przeciwnik wy
        > wali swoje rakiety a ty będziesz chciał czekać ze swoimi to i tak wlecisz w
        > non escape zone
        . Dlatego przewaga F-15EX jest iluzoryczna i niewielka, do t
        > ego zupełnie równoważona przez stealth w F-35. Większe znaczenie od samej pręd
        > kości ma pułap który warunkuje mniejszą gęstość atmosfery. Wciąż przewaga F-15
        > jest minimalna. Przy czym przy strzelaniu po torze balistycznym pocisk i tak ba
        > rdzo szybko zwiększa wysokość, i te potencjalnie 2-3 km w rzadszej atmosferze j
        > uż nie robią już takiej różnicy.
        > Jak ktoś chce strzelać daleko, to używa Meteora który ma silniki strumieniowe i
        > jego zasięg nie zależy od prędkości wystrzelenia, nowe pociski amerykańskie ró
        > wnież dostaną napęd strumieniowy.

        No właśnie AIM-260 nie dostaną, na ile można wierzyć na tym etapie USAF.


        F-35 jest zintegrowany z Meteorem, w wersji B
        > lock 4 będzie to 6 rakiet.

        Nie w wersji B, lecz o ile wiem we wszystkich wersjach w Block 4.


        Chętnie się dowiem czemu i jak F-22 Raptor z AIM-120
        > D jest lepszy od F-35 z Meteorami, a potem się dowiem jakie zalety ma F-15EX n
        > ad Raptorem :P


        Ramjet zapewnia napęd na niemal całej trasie lotu Meteora, przez co ten no-escape zone jest znacznie większy niż w przypadku napędzanego silnikiem rakietowym na paliwo stałe Amraama AIM-120D.
        Opracowany przez MBDA Meteor to prawdopodobnie najlepszy w tej chwili pocisk BVR na świecie.

      • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 03:08

        > uniknąć oporu transsonicznego w pociskach i to można osiągnąć w każdym samoloci
        > e. Z drugiej strony szybciej niż Ma.1.6 prawie wcale się nie lata, na co są sta
        > tystyki, generalnie nie ma czasu aby się rozpędzać do strzału.Jak przeciwnik wy
        > wali swoje rakiety a ty będziesz chciał czekać ze swoimi to i tak wlecisz w
        > non escape zone
        . Dlatego przewaga F-15EX jest iluzoryczna i niewielka, do t

        No to super. Samolot opracowany 50 lat wcześniej na jedynie niewielką przewagę. No pełny sukces. Tak trzymać. To się nazywa postęp.

        > Mimo wszystko powstały 3 całkiem różne samoloty dzielące mniej części niż F-18C
        > /D z E/F,

        Nic dziwnego, bo f/a-18 c/d i e/f to zupełnie inne samoloty, poważnie różniące się nawtcwielkością płatowca.

        > zastępujące 4 typy samolotów w linii: F-16, A-10, F-18 i Harrier.

        Dobrze by było. Jednak ta nie jest. F-35 w tej chwili zastępuje również f-15 i f-22. Bo z racji kurczenia się floty tych myśliwców będzie musiał wypełniać ich zadania. I to jest problem.

        > Co do kacapsko-trumpowskiej narracji odnośnie pomocy Ukrainy:
        > Chętnie się dowiem w jaki sposób zużyty sprzęt tuż przed złomowaniem i amunicja
        > której resursy już zostały przekroczone lub były na granicy i nie trzeba było
        > jej utylizować po wysłaniu akurat na Ukrainę nagle stają się wielkim obciążenie

        Nie mam nic przeciw wysyłaniu starego sprzętu na granicy terminu utylizacji.
        Ale tu gra idzie nie o jakiś złom, ale o 100mld$, które rząd chce lekką rączką wydać na broń dla Ukrainy i Izraela, tak jakby w USA nie było ważniejszych potrzeb.
        Sorry, ale nie. USA zrobiły już dla Ukrainy dość. Teraz czas na Europę. To jej podwórko i o jej tyłek chodzi.
        Nie wiem z jakiego powodu ja mam płacić za mrzonki Ukrainy o odzyskaniu Krymu ?
        Dla USA zagrożeniem są rosyjskie siły strategiczne. Konwencjonalne nie są realnym zagrożeniem. Wojna na Ukrainie w żadnym stopniu nie redukuje rosyjskich sił strategicznych.
        Oczywiście popieram pomoc dla Ukrainy i życzę jej jak najlepiej, ale powinna ona płynąć głównie z UE. Zresztą od pewnego czasu jest ona poważna i coraz większa. My mamy zupełnie inne priorytety. Przerażające jest to że nie rozumie ich nasz własny rząd.
        W jaki sposób np mamy utrzymać przewagę techniczną nad Chinami, skoro u nich wyższe studia techniczne są powszechnie dostępne. A u na są dostępne jedynie dla ludzi zamożnych. Bo przeciętnych nie stać na zapłacenie 60k$ czesnego rocznie na przyzwoitej uczelni.
        A to tylko wierzchołek góry lodowej amerykańskich potrzeb i zaległości do nadrobienia.
        Możesz sobie mnie wyzywać od kogo chcesz. Ale ja nie mam zamiaru przedkładać interesu Ukrainy nad interes własnego kraju.
        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 05:29
          chinski_duch napisał(a):

          > Nie wiem z jakiego powodu ja mam płacić za mrzonki Ukrainy o odzyskaniu Krymu ?

          Nie za mrzonki o odzyskaniu Krymu, lecz za nie zajęcie przez Rosjan Lwowa, i nie stacjonowanie putinowskich wojsk na granicy pod Rzeszowem i Przemysłem.. Bo Krym nie ma nic wspólnego z tą wojną.



          > Dla USA zagrożeniem są rosyjskie siły strategiczne. Konwencjonalne nie są realn
          > ym zagrożeniem. Wojna na Ukrainie w żadnym stopniu nie redukuje rosyjskich sił
          > strategicznych.
          > Oczywiście popieram pomoc dla Ukrainy i życzę jej jak najlepiej, ale powinna on
          > a płynąć głównie z UE. Zresztą od pewnego czasu jest ona poważna i coraz większ
          > a.




          My mamy zupełnie inne priorytety. Przerażające jest to że nie rozumie ich na
          > sz własny rząd.


          Nie mów "My", tam gdzie chodzi tylko o Ciebie, ewentualnie resztę trumpowskiej części społeczeństwa, nie rozumiejącej świata, nie potrafiącej nawet pokazać Europy na mapie, nie mówiąc po wskazaniu 2 państw na mapie konturowej świata. Jeśli Europa nie będzie wolna od wojny, jesli nie bedzie spokojna pod tym względem, to USA są tak ściśle powiązane z Europą gospodarczo, społecznie, kulturalnie i politycznie, że będzie to oznaczało katastrofę dla Stanów Zjednoczonych, i kryzys w USA, jakiego najstarsi Indianie nie pamiętają.


          > W jaki sposób np mamy utrzymać przewagę techniczną nad Chinami, skoro u nich wy
          > ższe studia techniczne są powszechnie dostępne. A u na są dostępne jedynie dla
          > ludzi zamożnych. Bo przeciętnych nie stać na zapłacenie 60k$ czesnego rocznie n
          > a przyzwoitej uczelni.

          I co ma do tego wojna na Ukrainie? Miej pretensje o to do Republikanów, bo to wyłacznie sprawa polityczno-ekonomiczna.


          > A to tylko wierzchołek góry lodowej amerykańskich potrzeb i zaległości do nadro
          > bienia.
          > Możesz sobie mnie wyzywać od kogo chcesz. Ale ja nie mam zamiaru przedkładać in
          > teresu Ukrainy nad interes własnego kraju.


          Właśnie widać jak rozumiesz ten interes własnego kraju.
          • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 09:28

            > Nie za mrzonki o odzyskaniu Krymu, lecz za nie zajęcie przez Rosjan Lwowa, i ni
            > e stacjonowanie putinowskich wojsk na granicy pod Rzeszowem i Przemysłem.. Bo K
            > rym nie ma nic wspólnego z tą wojną.

            Stacjonują w Kaliningradzie i pod Brześciem, to jakuś problem ? Naprawdę to nędznej wartości ruskie wojsko jest takim zagrożeniem dla bogatej Europy ???


            > Nie mów "My", tam gdzie chodzi tylko o Ciebie, ewentualnie resztę trumpowskiej
            > części społeczeństwa, nie rozumiejącej świata, nie potrafiącej nawet pokazać Eu
            > ropy na mapie, nie mówiąc po wskazaniu 2 państw na mapie konturowej świata. Je

            Gościu, w innym wpisie tego samego wątku nie bardzo orientowałeś się gdzie leży Guam. Więc daruj sobie tego typu wstawki.


            > li Europa nie będzie wolna od wojny, jesli nie bedzie spokojna pod tym względem
            > , to USA są tak ściśle powiązane z Europą gospodarczo, społecznie, kulturalnie
            > i politycznie, że będzie to oznaczało katastrofę dla Stanów Zjednoczonych, i kr
            > yzys w USA, jakiego najstarsi Indianie nie pamiętają.

            Elita w USA nie ma już europejskich korzeni. Przejdź się po uczelniach i zobacz kto tam wykłada. Doły społeczne importowane przez obecną władzę z ameryki łacińskiej też nie mają z Europą wiele wspólnego.
            USA i Europa oddalają się od siebie dość szybko, i jest to proces nieodwracalny.
            Większość inżynierów, lekarzy i naukowców w USA pochodzi z Azji.
            W mojej parafii nawet księża są z Indii. O jakich więziach z Europą waść prawisz ? To przechodzi do historii.


            > I co ma do tego wojna na Ukrainie? Miej pretensje o to do Republikanów, bo to w
            > yłacznie sprawa polityczno-ekonomiczna.

            Co mają z tym republikanie wspólnego ? Możesz uściślić ?
            Nędzny poziom w komunalnych uczelniach to sprawa polityczna ? Ciekawe.
            Przepełnione podstawówki i szkoły średnie też ? Ciekawe. Ile szkół można by zbudować i utrzymać za tę kasę.


            > Właśnie widać jak rozumiesz ten interes własnego kraju.

            Europa ma dość pieniędzy aby skutecznie wesprzeć Ukrainę. I ma powód aby to zrobić. USA już przekazała Ukrainie ponad 60 mld$ pomocy. W czasie gdy ta pomoc była naprawdę niezbędna, bo Europa kombinowała jakby tu najszybciej wrócić z Rosją do normalnego biznesu.
            To wystarczy, teraz czas na Europę. Kolejne 60mld które chce przekazać Kongres jest totalnie nieuczciwe wobec amerykańskiego podatnika. To naiwne i bezmyślne pozwalanie wykorzystywać się przez innych.
            Ty już nieraz udowodniłeś, że interes USA cię nie obchodzi. Mentalnie siedzisz w Europie i nie mam pojęcia co trzyma cię w USA. Traktujesz ten kraj jak dojną krowę, która powinna na każdym kroku załatwiać trudne sprawy za bogatszą Europę.
            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 18:32
              chinski_duch napisał(a):

              >
              > > Nie za mrzonki o odzyskaniu Krymu, lecz za nie zajęcie przez Rosjan Lwowa
              > , i ni
              > > e stacjonowanie putinowskich wojsk na granicy pod Rzeszowem i Przemysłem.
              > . Bo K
              > > rym nie ma nic wspólnego z tą wojną.
              >
              > Stacjonują w Kaliningradzie i pod Brześciem, to jakuś problem ? Naprawdę to nęd
              > znej wartości ruskie wojsko jest takim zagrożeniem dla bogatej Europy ???

              Wojska w Kaliningradzie są w oblężonej twierdzy, bo Mordor nie ma jak ich zaopatrywać. Co innego opanowanie przez Mordor całego terytorium wzdłuż wschodniej granicy Polski, Węgier i Rumunii. W obecnej sytuacji, do lądowej obrony konieczne jest jedynie kilkadziesiąt kilometrów granicy, po zajęciu całej Ukrainy, 1600 km.

              Nie mówiąc o zniszczeniu całego bratniego narodu.


              > > Nie mów "My", tam gdzie chodzi tylko o Ciebie, ewentualnie resztę trumpow
              > skiej
              > > części społeczeństwa, nie rozumiejącej świata, nie potrafiącej nawet poka
              > zać Eu
              > > ropy na mapie, nie mówiąc po wskazaniu 2 państw na mapie konturowej świat
              > a. Je
              >
              > Gościu, w innym wpisie tego samego wątku nie bardzo orientowałeś się gdzie leży
              > Guam. Więc daruj sobie tego typu wstawki.
              >
              >
              > > li Europa nie będzie wolna od wojny, jesli nie bedzie spokojna pod tym wz
              > ględem
              > > , to USA są tak ściśle powiązane z Europą gospodarczo, społecznie, kultur
              > alnie
              > > i politycznie, że będzie to oznaczało katastrofę dla Stanów Zjednoczonych
              > , i kr
              > > yzys w USA, jakiego najstarsi Indianie nie pamiętają.
              >
              > Elita w USA nie ma już europejskich korzeni. Przejdź się po uczelniach i zobacz
              > kto tam wykłada. Doły społeczne importowane przez obecną władzę z ameryki łaci
              > ńskiej też nie mają z Europą wiele wspólnego.
              > USA i Europa oddalają się od siebie dość szybko, i jest to proces nieodwracalny
              > .
              > Większość inżynierów, lekarzy i naukowców w USA pochodzi z Azji.
              > W mojej parafii nawet księża są z Indii. O jakich więziach z Europą waść prawis
              > z ? To przechodzi do historii.


              Cała gospodarka USA i Europy jest ściśle powiązana w niemal jeden organizm.


              > > I co ma do tego wojna na Ukrainie? Miej pretensje o to do Republikanów, b
              > o to w
              > > yłacznie sprawa polityczno-ekonomiczna.
              >
              > Co mają z tym republikanie wspólnego ? Możesz uściślić ?
              > Nędzny poziom w komunalnych uczelniach to sprawa polityczna ? Ciekawe.


              Komunalne uczelnie kosztują $60K za rok jak pisałeś?


              > Przepełnione podstawówki i szkoły średnie też ? Ciekawe. Ile szkół można by zbu
              > dować i utrzymać za tę kasę.


              Demokratyczny stan Nowy Jork wydaje na oświatę 2 razy więcej niż republikańska Floryda.
              Założę się że Twoja demokratyczna Kalifornia również. To ma wspólnego. Co więcej, Republikanie zaczęli już nawet odstręczać od nauki, jako uczenia się, bo "szkoły promują woke ideas"



              > > Właśnie widać jak rozumiesz ten interes własnego kraju.
              >
              > Europa ma dość pieniędzy aby skutecznie wesprzeć Ukrainę. I ma powód aby to zro
              > bić. USA już przekazała Ukrainie ponad 60 mld$ pomocy.

              A Europa 80 mld Euro, jak powiedział Sikorski w ONZ, czyli 86 mld USD. Mimo że w Europei o wiele trudniej jest podjąć jakąkolwiek decyzję, bo nie jest jednolitym organizmem i ma swoje liberum veto - którego jesteś zwolennikiem.


              W czasie gdy ta pomoc by
              > ła naprawdę niezbędna, bo Europa kombinowała jakby tu najszybciej wrócić z Rosj
              > ą do normalnego biznesu.


              Nie, to Ty kombinujesz, pod przykrywką "ochrony amerykańskich interesów".

              > To wystarczy, teraz czas na Europę. Kolejne 60mld które chce przekazać Kongres
              > jest totalnie nieuczciwe wobec amerykańskiego podatnika. To naiwne i bezmyślne
              > pozwalanie wykorzystywać się przez innych.
              > Ty już nieraz udowodniłeś, że interes USA cię nie obchodzi. Mentalnie siedzisz
              > w Europie i nie mam pojęcia co trzyma cię w USA. Traktujesz ten kraj jak dojną
              > krowę, która powinna na każdym kroku załatwiać trudne sprawy za bogatszą Europę


              To pewno z powodu tego dojenia USA płacę kilkanaście tyś rocznie podatków, plus niemal drugie tyle property tax. Nie mówiąc o płaceniu na dodatek podatków w Polsce.


              • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 05:03

                >
                > Wojska w Kaliningradzie są w oblężonej twierdzy, bo Mordor nie ma jak ich zaopa
                > trywać. Co innego opanowanie przez Mordor całego terytorium wzdłuż wschodniej g
                > ranicy Polski, Węgier i Rumunii. W obecnej sytuacji, do lądowej obrony konieczn
                > e jest jedynie kilkadziesiąt kilometrów granicy, po zajęciu całej Ukrainy, 1600
                > km.

                Ten twój Mirdor, to taka wydmuszka, że od 10 lat nie potrafi odebrać nawet Donbasu biednej Ukrainie.
                Europa trzęsąca portkami przed Rosją jest jak słoń bojący się myszy. Żałosne.
                Bezpieczeństwo Europy nie leży w wyniku wojny na Ukrainie, a w solidnym i uczciwym finansowaniu własnej obrony przez nię samą. Różnica potencjałów gospodarczych, technicznych i militarnych w ewentualnym starciu nie daje Rosji żadnych szans.

                >
                > Nie mówiąc o zniszczeniu całego bratniego narodu.

                Bratniemu ? Nikt nie dopuścił się na narodzie polskim takich okrucieństw jak Ukraińcy. Nawet Niemcy nie.
                Co więcej ten bratni naród wciąż uważa bandytów z UPA za bohaterów.
                Dzisiaj premier tego bratniego narodu odgraża się Polsce, bo ta nie chce rujnować własnej gospodarki po to aby ukraińscy oligarchowie mogli pomnażać swoje fortuny dzięki wojnie.
                Wdzięczność po 2ch latach pomocy. Liczę na premiera Tuska że nie ugnie się przed tym draniem.
                Tak się kończy wmawianie wszystkim, że Ukraina broni niepodległości całej Europy.
                >

                > Cała gospodarka USA i Europy jest ściśle powiązana w niemal jeden organizm.

                Z chińską też jest ściśle powiązana. To też jeden organizm. Globalizacja. Bez Chin Pkb USA wali się na łeb. Całe szczęście w drugą stronę też to działa.


                > Komunalne uczelnie kosztują $60K za rok jak pisałeś?

                Nie, ale spróbuj po nich dostać posadę inżyniera w wiodącej firmie.

                >
                >
                > Demokratyczny stan Nowy Jork wydaje na oświatę 2 razy więcej niż republikańska
                > Floryda.
                > Założę się że Twoja demokratyczna Kalifornia również.

                No to przegrasz zakład. Bo w demokratycznej Kalifornii jest tragedia. Np w północnym San Diego, mimo stałego intensywnego przyrostu ludności, nie buduje się żadnych szkół. Klasy są przepełnione. Po 35 - 40 uczniów na nauczyciela. Zero zajęć pozalekcyjnych. Lokalne władze kompletnie zaniedbują edukację. Jak grzyby po deszczu rosną za to wszelkie firmy oferujące douczanie i zajęcia pozalekcyjne.
                Nie ma też miejsc na uniwersytetach. Miejsca na UC nie gwarantuje nawet GPA bliskie 4.0.
                • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 07:22
                  chinski_duch napisał(a):

                  > > Nie mówiąc o zniszczeniu całego bratniego narodu.
                  >
                  > Bratniemu ? Nikt nie dopuścił się na narodzie polskim takich okrucieństw jak Uk
                  > raińcy. Nawet Niemcy nie.
                  > Co więcej ten bratni naród wciąż uważa bandytów z UPA za bohaterów.

                  Ciekawe czemu nie jesteś taki pamiętliwy wobec Japończyków, którzy zamordowali 2-3-krotnie tyle ludności cywilnej co hitlerowscy Niemcy, i zabili więcej amerykańskich jeńców wojennych, niż wszyscy razem w historii USA razem wzięci.
                  • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 07:26

                    > Ciekawe czemu nie jesteś taki pamiętliwy wobec Japończyków, którzy zamordowali
                    > 2-3-krotnie tyle ludności cywilnej co hitlerowscy Niemcy, i zabili więcej amery
                    > kańskich jeńców wojennych, niż wszyscy razem w historii USA razem wzięci.

                    Japończycy nie uważają swoich zbrodniarzy wojennych za bohaterów narodowych.
                    Nie przypominam sobie aby siekierami mordowali amerykańskie niemowlęta i kobiety w ciąży. Jeśli już to Chiny mogłyby mieć do nich pretensje.
                    • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 18:14
                      chinski_duch napisał(a):

                      >
                      > > Ciekawe czemu nie jesteś taki pamiętliwy wobec Japończyków, którzy zamord
                      > owali
                      > > 2-3-krotnie tyle ludności cywilnej co hitlerowscy Niemcy, i zabili więcej
                      > amery
                      > > kańskich jeńców wojennych, niż wszyscy razem w historii USA razem wzięci.
                      >
                      > Japończycy nie uważają swoich zbrodniarzy wojennych za bohaterów narodowych.

                      Nie uważają? To skąd kwiaty na ich nagrobkach w Japonii?

                      > Nie przypominam sobie aby siekierami mordowali amerykańskie niemowlęta i kobiet
                      > y w ciąży. Jeśli już to Chiny mogłyby mieć do nich pretensje.

                      Bambusem to co innego.
                      • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 19:19
                        Naiwny jesteś z tymi Ukraińcami. Jeszcze ci się oczy otworzą.
                        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 19:32
                          chinski_duch napisał(a):

                          > Naiwny jesteś z tymi Ukraińcami. Jeszcze ci się oczy otworzą.

                          A ja Twierdzę że Ty masz bias, oparty na wydarzeniach sprzed 80 lat. Do tego stopnia że napisałeś w ktorymś z poprzednich postów, że Ukraińcy zamordowali więcej Polaków niż Niemcy, mimo że Niemcy zamordowali 6 mln, a Ukraińcy 100K+. Zastanawiające jest dlaczego antyukraińskie postawy dotyczą głównie zwolenników prawicy. I konfy i skrajnego prawego skrzydła PiS.
                          • stasi1 Re: O co chodzi z tym pułapem 03.03.24, 09:01
                            Te 6 milionów to była liczba Polaków którzy zgineli w czasie wojny. Część rzeczywiście została zamordowana przez Niemcy ale niektórzy liczą że 0,5 miliona to trzeba złożyc na karb ZSRR, i trochę na Ukraińców. Część Polaków zgineła tak normalnie na froncie. A jakby odliczyć żydów Polskich(których nie wszyscy Polacy uważają za Polaków) to by było jeszcze mniej
                            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 08.03.24, 03:59
                              stasi1 napisał:

                              > Te 6 milionów to była liczba Polaków którzy zgineli w czasie wojny. Część rzecz
                              > ywiście została zamordowana przez Niemcy ale niektórzy liczą że 0,5 miliona to
                              > trzeba złożyc na karb ZSRR, i trochę na Ukraińców. Część Polaków zgineła tak no
                              > rmalnie na froncie. A jakby odliczyć żydów Polskich(których nie wszyscy Polacy
                              > uważają za Polaków) to by było jeszcze mniej

                              Tak, wiem że 6 mln ogólnie, ale skoro Niemcy wywołały tę wojnę, to można im przypisać te ofiary. Ten jednak pisze, że Ukraińcy zamordowali wiecej niż hitlerowcy. Współczesna medycyna nie zna na to lekarstwa.
                    • stasi1 Re: O co chodzi z tym pułapem 12.03.24, 20:45
                      Nie ma co gloryfikować armii japońskiej, to że nie mordowali amerykańskiej ludności cywilnej wynikało tylko z tego że nie mieli z nimi do czynienia
                      • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 12.03.24, 20:59
                        stasi1 napisał:

                        > Nie ma co gloryfikować armii japońskiej, to że nie mordowali amerykańskiej ludn
                        > ości cywilnej wynikało tylko z tego że nie mieli z nimi do czynienia


                        Nawet swojej własnej nie mieli skrupułów mordować. Nie mówiąc o Chinczykach, przodkach Wietnamczyków, Koreańczykach i Filipińvzykach.

            • ignorant11 Re: O co chodzi z tym pułapem 23.02.24, 19:38
              chinski_duch napisał(a):


              > Stacjonują w Kaliningradzie i pod Brześciem, to jakuś problem ? Naprawdę to nęd
              > znej wartości ruskie wojsko jest takim zagrożeniem dla bogatej Europy ???


              Jest bardzo powaznym nie dla bogatej ale tchórzliwej, sprzedajnej i defetystycznej Europy.
              >
              A wypędzenie kacapów z Krymu nie jest mrzonka ale bardzo powaznym celem strategicznym i politycznym.

              Jednak to USA sa gwarantem integralnosci Ukrainy albo trzeba było zostawic im niuki.


              Sława!
              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 04:05

                > Jednak to USA sa gwarantem integralnosci Ukrainy albo trzeba było zostawic im n
                > iuki.
                >
                Zostawić niuni ? Tym czcicielom oprawców z UPA ?
                Weź się i zastanów co piszesz .
            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 00:16
              chinski_duch napisał(a):


              > Większość inżynierów, lekarzy i naukowców w USA pochodzi z Azji.
              > W mojej parafii nawet księża są z Indii. O jakich więziach z Europą waść prawis
              > z ? To przechodzi do historii.


              Masz na myśli takich inżynierów i naukowców z Azji jak Su Bin, który wg FBI we współpracy z chińskimi hakerami wykradł dla Chin od Boeinga 630 000 plików z planami C17? Czy następnie dziesiątki tysięcy plików z planami F-22 i F-35 od podwykonawców Lockheeda Martina? Gdy w końcu FBI wpadła na jego trop, okazało się że ukradł kilkanaście terabajtów twardych danych tylko na temat F-35, od kontraktorów LockMartu, bo do samego Lockheeda Martina nie udało mu się znaleźć odpowiedniego dojścia.

              Tłumaczył je nawet dla Chińczyków z angielskiego na mandaryński i pisał raporty dla dowództwa PLA na temat właściwości tajnych opracowanych dla potrzeb tych samolotów tajnych materiałów.

              I przypadkowo kilkanaście znaczących zmian stealth w konstrukcji J-20, pojawiło się już niecały rok później.

              Następnie od General Electric ukradł część planów GE YF120, który przegrał z P&W YF119 konkurs dla F-22, mimo że był bardziej zaawansowany od silnika Pratt & Whitney. Przegrał bo dla USAF był wówczas zbyt zaawansowany.

              Gdy w końcu został aresztowany i skazany na 20 lat pierdla, poszedł na współpracę z FBI, w zamian za odsiadkę jedynie 46 miesięcy. W efekcie tego, aresztowanych zostało kilkudziesięciu innych "Azjatów", na wskroś całego amerykańskiego przemysłu lotniczego.

              I tyle z Twoich wspaniałych Amerykanów azjatyckiego pochodzenia. Zastanów się może, których z Twoich serdecznych przyjaciół z biura, pracuje dla rzędu Chin....
              • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 04:01
                To co piszesz to zwykły rasizm. Zdrajców wśród białych też nie brakuje. Snowden najlepszym przykładem.
                • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 06:03
                  chinski_duch napisał(a):

                  > To co piszesz to zwykły rasizm. Zdrajców wśród białych też nie brakuje. Snowden
                  > najlepszym przykładem.

                  Snowden był jeden, i jedyne co ukradł, było plikami kompromitującymi amerykanskich polityków, a nie tajnymi danymi, ktorych przekazanie Chinom spowodowało przyspieszenie rozwoju chińskich samolotów stealth, i silników stealth do nich, podczas gdy jeszcze do niedawna Chińczycy nie potrafili zrobić nawet silnika dla samolotu 4 generacji, i nielegalnie kopiowali je od rusków. Czyli spowodowało zagrożenie bezpieczeństwa narodowego USA. Nagle, ni stąd, ni stąd, ni z owąd, J-20 zmieniły kolor. Bo ten gość dostarczył Chińczykom informacje na temat powłok RAM F-22, czy tam F-35.

                  Co jest rasizmem, wielka afera szpiegowska która faktycznie miała miejsce?

                  Powiem Ci więcej, z tego co piszą o sprawie, oprócz aresztowania kilkudziesięciu Azjatów po tym gdy zaczął sypać, FBI aresztowała również iluś white-caucasian, których ten gość zjednał sobie wcześniej i zostali jego bliskimi przyjaciółmi, a później wykorzystał do ich swojej działalności.
                  • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 07:22
                    W poprzednim wpisie wprost zasugerowałeś, że Amerykanie azjatyckiego pochodzenia są potencjalnymi szpiegami i zdrajcami. To jest ewidentny, prostacki rasizm.
                    W historii USA zdrajców było wielu. Zdradzali dla Hitlera, dla ZSRR, dla innych państw.
                    Zdziwienie że dziś łapią Azjatów ? A kogo mają łapać skoro biali stanowią pojedyncze procenty kadry inżynierskiej.
                    Kiedyś przyszedł do minie szef i mówi że musimy polepszyć diversity w dziale. A ja do niego „a skąd ja ci białych inżynierów wezmę” ? Obydwaj wybuchliśmy śmiechem bo na 50 jestem jedyny. Takie są realia.
                    Bez dopływu talentu z Indii, Chin i innych państw Azji amerykańska gospodarka nie istnieje. Owszem z Europy też imigrują. Tylko że to również Azjaci. No czasem ktoś z Europy wschodniej się skusi. Głównie Rosjanie i kraje byłego ZSRR.
                    • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 18:26
                      chinski_duch napisał(a):

                      > W poprzednim wpisie wprost zasugerowałeś, że Amerykanie azjatyckiego pochodzeni
                      > a są potencjalnymi szpiegami i zdrajcami. To jest ewidentny, prostacki rasizm.


                      Nie tyle Azjaci, co Chinczycy. Jakiś czas temu byłem zasypywany robo-callami gadającymi po chińsku. Przynajmniej w Nowym Jorku sprawa była tak powszechna i uciążliwa, że zajęli się nią dziennikarze i wynajeli tłumacza który przetłumaczył o czym ta maszyna gada. Chodziło o jakiś scam, mówiący Chińczykom, że toczy się wobec nich postepowanie podatkowe w Chinach, i mają natychmiast ileś tam zapłacić, bo jak nie to będa mieli sprawę karną w Chinach.

                      Inne państwa nie prowadzą wobec swoich współplemieńców w USA operacji na taką skalę. Z drugiej strony już kilkanaście lat temu czytałem ostrzeżenia Homeland Security Service na temat chińskich studentów na amerykańskich uczelniach, że wyjeżdżają po studiach do Chin, i wykorzystując wiedze nabytą na amerykańskich uniwersytetach technicznych, rozwijają chińskie ICBMy. Oczywiście spłyciłem nieco problem aby zamknąć go w jednym akapicie.



                      > W historii USA zdrajców było wielu. Zdradzali dla Hitlera, dla ZSRR, dla innych
                      > państw.
                      > Zdziwienie że dziś łapią Azjatów ? A kogo mają łapać skoro biali stanowią pojed
                      > yncze procenty kadry inżynierskiej.
                      > Kiedyś przyszedł do minie szef i mówi że musimy polepszyć diversity w dziale. A
                      > ja do niego „a skąd ja ci białych inżynierów wezmę” ? Obydwaj wybuchliśmy śmie
                      > chem bo na 50 jestem jedyny. Takie są realia.
                      > Bez dopływu talentu z Indii, Chin i innych państw Azji amerykańska gospodarka n
                      > ie istnieje. Owszem z Europy też imigrują. Tylko że to również Azjaci. No czase
                      > m ktoś z Europy wschodniej się skusi. Głównie Rosjanie i kraje byłego ZSRR.
                      • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 19:16
                        To co piszesz jest po prostu obrzydliwe. To jest ewidentny rasizm. Kiedyś głównym wrogiem USA była Wielka Brytania. Jakiś nikt nie wpadł na pomysł aby dyskryminować Amerykanów pochodzących z imperium brytyjskiego.
                        • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 24.02.24, 19:33
                          chinski_duch napisał(a):

                          > To co piszesz jest po prostu obrzydliwe. To jest ewidentny rasizm. Kiedyś główn
                          > ym wrogiem USA była Wielka Brytania. Jakiś nikt nie wpadł na pomysł aby dyskrym
                          > inować Amerykanów pochodzących z imperium brytyjskiego.

                          To ja Ci powiem, że Ty prezentujesz ksenofobię antyukraińską.
                          • chinski_duch Re: O co chodzi z tym pułapem 25.02.24, 03:41

                            > To ja Ci powiem, że Ty prezentujesz ksenofobię antyukraińską.

                            Nie dam rady odpowiedzieć, bo Admin kasuje cokolwiek bym nie napisał.
                            Na takich warunkach nie mam szans. Więc kończę.
                            Bawcie się dobrze.

                            • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 25.02.24, 05:06
                              chinski_duch napisał(a):

                              >
                              > > To ja Ci powiem, że Ty prezentujesz ksenofobię antyukraińską.
                              >
                              > Nie dam rady odpowiedzieć, bo Admin kasuje cokolwiek bym nie napisał.
                              > Na takich warunkach nie mam szans. Więc kończę.
                              > Bawcie się dobrze.

                              Kasuje Ci wszystko co napiszesz? To na co ja odpowiadam?
        • kaczkodan Re: O co chodzi z tym pułapem 07.03.24, 23:02
          >Nic dziwnego, bo f/a-18 c/d i e/f to zupełnie inne samoloty, poważnie różniące się nawtcwielkością płatowca.
          Chyba nie dotarło, że warianty F-35 różnią się jeszcze bardziej, co w tym kontekście robi się dziwniej. To bardzo udany program jak na swoją skalę, choć można było poprowadzić go znacznie lepiej. Z drugiej strony uświadomione problemy otwarły drodze metodyce agile którą podążyły T-7, B-21, NGAD-y. Co już się zwróciło!
          > F-35 w tej chwili zastępuje również f-15 i f-22.
          >Bo z racji kurczenia się floty tych myśliwców będzie musiał wypełniać ich zadania. I to jest problem.
          To nie jest problem. Z rzeczy podstawowych ma większy zasięg od obu tych samolotów, i jest skuteczniejszy w walce powietrze-powietrze (dzięki termonamiernikom i lepszej awionice). F-22 po modernizacji może odzyskać prymat, ale wielkiej różnicy w efektywności pomiędzy tymi samolotami nie będzie. BTW. To nie prawda że F-35 jest mniej wykrywalny. Tylko warianty eksportowe. USAF dla siebie robi płatowce które wedle wycieków są 10 dBms "cichsze", a wprowadzenie powłok z B-21 ma obniżyć echo do -50 dBms. Cała różnica będzie w dwóch AIM-9X na końcókach skrzydeł (pokryte absorberem mikrofalowym praktycznie nie zwiększają RCS) zamiast w komorach.
          >Ale tu gra idzie nie o jakiś złom, ale o 100mld$, które rząd chce lekką rączką wydać na broń dla Ukrainy i Izraela,
          > tak jakby w USA nie było ważniejszych potrzeb.
          Najwyraźniej rżniesz głupa. Te 100 miliardów jest używane do wydania tej używanej broni po cenach katalogowych nówek. Pieniążki zostają w USA, wydawane przez armię w firmach kupujących nową broń. I to jest absolutnie potrzebne armii amerykańskiej i bardzo korzystne dla przemysłu.
          Tylko amunicja do armat jest nowa, ale to są grosze.
          Chyba nie rozumiesz że to również inwestycja w bezpieczeństwo i pozycję USA.
          >Nie wiem z jakiego powodu ja mam płacić za mrzonki Ukrainy o odzyskaniu Krymu ?
          Nawet nie wiesz za co płacisz. Co do odzyskania Krymu, to wizja jest potrzebna wyłącznie do mobilizacji Ukraińców - a o jej realności pokaże czas.
          Złoża gazu wokół Krymu są warte biliony, a całe minerały na terenach zajętych przez Rosję od 5 do 9 bilionów dolarów, więc każda skuteczna pomoc ładnie się zwróci. Z nawiązką.
          >Sorry, ale nie. USA zrobiły już dla Ukrainy dość. Teraz czas na Europę.
          Chyba ochujałeś albo nie masz wstydu. Europa w ogóle nie potrzebowała ani tej wojny ani interwencji USA, ponosząc GIGANTYCZNE koszty z powodu likwidacji biznesów w Rosji, daleko przekraczające "pomoc" USA. W kur wcie nas bardziej, a zostaniecie sami. Przede wszystkim płacicie za utrzymanie statusu supermocarstwa i dominację dolara, d\to dla was inwestycja.
          >Dla USA zagrożeniem są rosyjskie siły strategiczne.
          Nieszczególnym przy posiadaniu potencjału odstraszania. Reguły tej gry się nie zmieniają, a gangsterzy na Kremlu też mają swoje rodziny, również w USA. Waszym prawdziwym zagrożeniem jest całkowita infiltracja skrajnych środowisk politycznych przez agentów rosyjskich i chińskich. Cała radykalna lewica i radykalna prawica jest sterowana zza granicy. Albo bezpośrednio, albo pośrednio za pomocą megalomanów którzy widzą w sobie zbawcę Ameryki od tej przeciwnej ekstremy.
          >My mamy zupełnie inne priorytety. Przerażające jest to że nie rozumie ich nasz własny rząd.
          Wasz rząd rozumie je znacznie lepiej niż rednecielęta od Trumpa. Przepier*** dominację USA i w sumie lałbym na to ciepłym moczem gdyby nie lokalizacja naszego kraju.
          >Bo przeciętnych nie stać na zapłacenie 60k$ czesnego rocznie na przyzwoitej uczelni.
          Uczelnie techniczne nie potrzebują przeciętnych, a wybitni dostaną stypendium. Przy czym poziom uczelni nie ma żadnego znaczenia dla jakości kształcenia na poziomie przed studiami doktoranckimi.
          Przy czym AI zmieniła wszystko, i ludzie przestają być potrzebni.
          >W jaki sposób np mamy utrzymać przewagę techniczną nad Chinami
          Waszą przewagą były wartości i ich obrona których korzyści ani dla Rosjan ani Chińczyków nigdy nie były docenione. Albo będziecie championem światowym w tej dyscyplinie i inżynierowie sami do was przyjadą, albo odpadniecie. Testem jest Ukraina.
          To pierwsza "amerykańska" wojna od kilkudziesięciu lat która ma uniwersalne poparcie całego zachodniego świata, za wyjątkiem pewnych środowisk biznesowych.
          Jak nie uciągniecie swojej roli lidera, to już nie wrócicie na dawne miejsce. A cała wasza MAGA nie ma pojęcia jak to jest gdy nie jest się na tej pozycji, chcieliby mieć ciastko, zjeść je i jeszcze żeby ktoś im za nie zapłacił. Trump nie rozumie, że w polityce nie dojedzie się za daleko na bluffie biznesowym, bo to dziecinada na tym poziomie.
          • bmc3i Re: O co chodzi z tym pułapem 08.03.24, 05:01
            kaczkodan napisał:


            > > F-35 w tej chwili zastępuje również f-15 i f-22.
            > >Bo z racji kurczenia się floty tych myśliwców będzie musiał wypełniać ich
            > zadania. I to jest problem.

            Nie, nie zastępuje F-22, bo te mają być zastąpione przez NGAD



            > To nie jest problem. Z rzeczy podstawowych ma większy zasięg od obu tych samolo
            > tów, i jest skuteczniejszy w walce powietrze-powietrze (dzięki termonamiernikom
            > i lepszej awionice). F-22 po modernizacji może odzyskać prymat, ale wielkiej r
            > óżnicy w efektywności pomiędzy tymi samolotami nie będzie.


            Było co najmniej kilka planów modernizacji F-22, i żadnej ostatecznie nie będzie. Gdy za dekadę wejdzie ostatecznie do służby NGAD, F-22 pójdą do różnych instytutów w takim stanie jak dzisiaj.

            BTW. To nie prawda ż
            > e F-35 jest mniej wykrywalny. Tylko warianty eksportowe.

            ??? Nie ma żadnych wariantów eksportowych, i wszystkie mają dokładnie takie same cechy.


            USAF dla siebie robi p
            > łatowce które wedle wycieków są 10 dBms "cichsze"


            Bajki. P&W nie produkuje silników F-135 dla konkretnego użytkownika - ten dla USAF, a ten dla Polski, lecz produkuje silniki "do magazynu".

            , a wprowadzenie powłok z B-21
            > ma obniżyć echo do -50 dBms.


            To w ramach jakiego Blocku?

            > Cała różnica będzie w dwóch AIM-9X na końcókach s
            > krzydeł (pokryte absorberem mikrofalowym praktycznie nie zwiększają RCS) zamias
            > t w komorach.


            Wszystkie AIM-9X produkowane dla F-35 pokryte są powłoką RAM, i tym się różnią od Sidewinderów będących dziś na wyposażeniu polskich F-16. Dlatego brak ich zakupu przez Błaszczaka lecz kazanie polskim JSF bazować na pociskach Jastrzębi, to amatorszczyzna.



            > >Dla USA zagrożeniem są rosyjskie siły strategiczne.
            > Nieszczególnym przy posiadaniu potencjału odstraszania. Reguły tej gry się nie
            > zmieniają, a gangsterzy na Kremlu też mają swoje rodziny, również w USA. Waszy
            > m prawdziwym zagrożeniem jest całkowita infiltracja skrajnych środowisk polityc
            > znych przez agentów rosyjskich i chińskich. Cała radykalna lewica i radykalna
            > prawica jest sterowana zza granicy. Albo bezpośrednio, albo pośrednio za pomocą
            > megalomanów którzy widzą w sobie zbawcę Ameryki od tej przeciwnej ekstremy.

            Kiedyś Rosja miała szefa brytyjskiej MI5 jako swojego agenta, wcześniej umieściła w Białym Domu kochanka Eleonore Roosevelt, teraz miała samego prezydenta a dziś wiodącego kandydata w kolejnych wyborach prezydenckich. Jestem pewny, że za ileś lat będzie przedstawiało się to w opracowaniach historycznych, jako największy sukces wywiadowczy w historii wywiadów.


            > To pierwsza "amerykańska" wojna od kilkudziesięciu lat która ma uniwersalne pop
            > arcie całego zachodniego świata, za wyjątkiem pewnych środowisk biznesowych.
            > Jak nie uciągniecie swojej roli lidera, to już nie wrócicie na dawne miejsce. A
            > cała wasza MAGA nie ma pojęcia jak to jest gdy nie jest się na tej pozycji, ch
            > cieliby mieć ciastko, zjeść je i jeszcze żeby ktoś im za nie zapłacił. Trump ni
            > e rozumie, że w polityce nie dojedzie się za daleko na bluffie biznesowym, bo t
            > o dziecinada na tym poziomie.


            Najgorsze ze on jeśli wygra kolejne wybory, to po tej kadencji odejdzie do robienia swoich biznesów, a cały white trash który na niego głosował - bo nikt inny tu na niego nie głosuje - zostanie z ręką w nocniku, pracując na dwa etaty aby zapłacić za jeden miesięczny czynsz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka