ignorant11 25.05.26, 21:18 Zainspirowany dyskusja w innym watku postanowiłem zalozyc nowy watek. Aby przedyskutować jak mały kraj i raczej peryferyjny.. potrafił zaproponiowac standart nawet wielkim mocarstwom w wielkiej wojnie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bmc3i Re: Bofors... 27.05.26, 02:26 ignorant11 napisał: > Zainspirowany dyskusja w innym watku postanowiłem zalozyc nowy watek. > > Aby przedyskutować jak mały kraj i raczej peryferyjny.. potrafił zaproponiowac > standart nawet wielkim mocarstwom w wielkiej wojnie? Tak że gdy w 1928 roku na zamówienie szwedzkiej marynarki wojennej AB Bofors rozpoczęło prace nad lekkim działem przeciwlotniczym dla szwedzkich okrętów, rząd szwedzki najpierw przemyślał dobrze wymagania, a później trzymał się tych wymagań, a nie zmieniał ich co kilka tygodni czy miesięcy, cały czas stabilnie finansując prowadzony przez AB Bofors proces R&D. Słowa klucze - dobre przemyślenie wymagań przez rząd i stabilne finansowanie przez ów rząd. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bofors... 27.05.26, 02:39 bmc3i napisał: > ignorant11 napisał: > > > Zainspirowany dyskusja w innym watku postanowiłem zalozyc nowy watek. > > > > Aby przedyskutować jak mały kraj i raczej peryferyjny.. potrafił zapropon > iowac > > standart nawet wielkim mocarstwom w wielkiej wojnie? > > Tak że gdy w 1928 roku na zamówienie szwedzkiej marynarki wojennej AB Bofors ro > zpoczęło prace nad lekkim działem przeciwlotniczym dla szwedzkich okrętów, rząd > szwedzki najpierw przemyślał dobrze wymagania, a później trzymał się tych wyma > gań, a nie zmieniał ich co kilka tygodni czy miesięcy, cały czas stabilnie fina > nsując prowadzony przez AB Bofors proces R&D. Słowa klucze - dobre przemyślenie > wymagań przez rząd i stabilne finansowanie przez ów rząd. Szwedzi mają długą tradycję. Jako nastoletnie pacholę, czytałem jakąś książkę o bitwie pod Oliwą (1627). Z zawartego w niej porównania sytuacji gospodarczej obu krajów w przededniu bitwy wynikało, że w Szwecji znajdowało się wówczas 19 dużych ludwisarni finansowanych przez króla Gustawa II Adolfa. W tym samym czasie w Polsce nie było ani jednej ludwisarni finansowanej przez Skarb Królewski. Szczerze mówiąc nie wiem czy jakakolwiek wówczas w Polsce była. Odpowiedz Link Zgłoś
wespazjan Re: Bofors... 27.05.26, 07:43 > Jako nastoletnie pacholę, czytałem jakąś książkę o bitwie pod Oliwą (1627). Z z > awartego w niej porównania sytuacji gospodarczej obu krajów w przededniu bitwy > wynikało, że w Szwecji znajdowało się wówczas 19 dużych ludwisarni finansowanyc > h przez króla Gustawa II Adolfa. W tym samym czasie w Polsce nie było ani jedne > j ludwisarni finansowanej przez Skarb Królewski. Szczerze mówiąc nie wiem czy j > akakolwiek wówczas w Polsce była. W RON było w tamtych czasach 12 - 15 dużych ludwisarni. Królewskich, miejskich lub magnackich. Do tego sporo mniejszych prywatnych. 1) W samym Krakowie istniały dwie duże ludwisarnie: Ludwisarnia Królewska - finansowana przez skarb króla Ludwisarnia Miejska - finansowana przez miasto 2) W Warszawie była ludwisarnia należąca do Arsenału Królewskiego 3) Państwowo-miejski arsenał lwowski 4) Kilak dużych ludwisarni w Gdańsku 5) Ludwisarnia w Elblągu 6) Ludwisarnia w Pucku 7) Ludwisarnia w Kamieńcu Podolskim 8) Ludwisarnia w Toruniu 9) Ludwisarnie magnackie w Nieświeżu, Birżach, Zamościu Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Bofors... 27.05.26, 08:15 wespazjan napisał(a): > W RON było w tamtych czasach 12 - 15 dużych ludwisarni. Królewskich, miejskich > lub magnackich. Do tego sporo mniejszych prywatnych. > > 1) W samym Krakowie istniały dwie duże ludwisarnie: > Ludwisarnia Królewska - finansowana przez skarb króla > Ludwisarnia Miejska - finansowana przez miasto > > 2) W Warszawie była ludwisarnia należąca do Arsenału Królewskiego > > 3) Państwowo-miejski arsenał lwowski > > 4) Kilak dużych ludwisarni w Gdańsku > > 5) Ludwisarnia w Elblągu > > 6) Ludwisarnia w Pucku > > 7) Ludwisarnia w Kamieńcu Podolskim > > 8) Ludwisarnia w Toruniu > > 9) Ludwisarnie magnackie w Nieświeżu, Birżach, Zamościu > > > > Czyli jednak mielismy potencjał i nie sama husaria RON stała... Odpowiedz Link Zgłoś
wespazjan Re: Bofors... 27.05.26, 07:57 > Tak że gdy w 1928 roku na zamówienie szwedzkiej marynarki wojennej AB Bofors ro > zpoczęło prace nad lekkim działem przeciwlotniczym dla szwedzkich okrętów, rząd > szwedzki najpierw przemyślał dobrze wymagania, a później trzymał się tych wyma > gań, a nie zmieniał ich co kilka tygodni czy miesięcy, cały czas stabilnie fina > nsując prowadzony przez AB Bofors proces R&D. Słowa klucze - dobre przemyślenie > wymagań przez rząd i stabilne finansowanie przez ów rząd. No dobra. ładna bajka. A teraz jak było naprawdę. Na początku lat 20 Bofors dłubał coś na bazie brytyjskiego 40 mm działa dwufuntowego (sławnego Pom-Pom). W tym samym czasie Niemcy bardzo chcieli rozwijać technologie artyleryjskie, ale zabraniał im traktat wersalski. Wysłali więc inżynierów do Szwecji, aby tam sobie pracowali. No i ci zaczęli sobie, a przy okazji Szwedom, rozwijać owe technologie. Jednym z projektów było właśnie 40mm działo. W 1928 szwedzka flota złożyła zamówienie na 40mm działo plot. Na początku lat 30 Szwedzi kompletnie przejęli kontrolę nad projektem i w krótkim czasie wysiudali Niemców. A ci zresztą po dojściu Hitlera do władzy Szwedów już nie potrzebowali. Główna zasługa szwedzkiego rządu, to zaproszenie inżynierów z Kruppa. Bez tego Boforos byłby co najwyżej szwedzką odmiana Pom-Poma. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Bofors... 27.05.26, 08:14 wespazjan napisał(a): > No dobra. ładna bajka. A teraz jak było naprawdę. > Na początku lat 20 Bofors dłubał coś na bazie brytyjskiego 40 mm działa dwufunt > owego (sławnego Pom-Pom). > W tym samym czasie Niemcy bardzo chcieli rozwijać technologie artyleryjskie, al > e zabraniał im traktat wersalski. > Wysłali więc inżynierów do Szwecji, aby tam sobie pracowali. No i ci zaczęli so > bie, a przy okazji Szwedom, rozwijać owe technologie. Jednym z projektów było w > łaśnie 40mm działo. W 1928 szwedzka flota złożyła zamówienie na 40mm działo plo > t. > Na początku lat 30 Szwedzi kompletnie przejęli kontrolę nad projektem i w krótk > im czasie wysiudali Niemców. A ci zresztą po dojściu Hitlera do władzy Szwedów > już nie potrzebowali. > Główna zasługa szwedzkiego rządu, to zaproszenie inżynierów z Kruppa. Bez tego > Boforos byłby co najwyżej szwedzką odmiana Pom-Poma. > > Trzeba nasladowac Ludkwistów z wysiudaniem Niemców:))) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Bofors... 27.05.26, 16:10 wespazjan napisał(a): > > Tak że gdy w 1928 roku na zamówienie szwedzkiej marynarki wojennej AB Bof > ors ro > > zpoczęło prace nad lekkim działem przeciwlotniczym dla szwedzkich okrętów > , rząd > > szwedzki najpierw przemyślał dobrze wymagania, a później trzymał się tyc > h wyma > > gań, a nie zmieniał ich co kilka tygodni czy miesięcy, cały czas stabilni > e fina > > nsując prowadzony przez AB Bofors proces R&D. Słowa klucze - dobre przemy > ślenie > > wymagań przez rząd i stabilne finansowanie przez ów rząd. > > No dobra. ładna bajka. A teraz jak było naprawdę. W którym zdaniu napisałem nieprawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Bofors... 27.05.26, 08:11 bmc3i napisał: > Tak że gdy w 1928 roku na zamówienie szwedzkiej marynarki wojennej AB Bofors ro > zpoczęło prace nad lekkim działem przeciwlotniczym dla szwedzkich okrętów, rząd > szwedzki najpierw przemyślał dobrze wymagania, a później trzymał się tych wyma > gań, a nie zmieniał ich co kilka tygodni czy miesięcy, cały czas stabilnie fina > nsując prowadzony przez AB Bofors proces R&D. Słowa klucze - dobre przemyślenie > wymagań przez rząd i stabilne finansowanie przez ów rząd. Konsekwencja daje wyniki. Choc czasem trzeba zamknąc program, ktorry dezaktualizuje lub po kolejnych badaniach okazuje sie śelpą uliczką Odpowiedz Link Zgłoś