ignorant11 03.03.24, 09:55 defence24.pl/przemysl/wiecej-raka-w-raku-nowa-wersja-polskiego-mozdzierza-analiza Nowa ulepszona wersja wieży. Super wiadomość, niech polska broń bedzie coraz lepsza... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaczkodan Re: Nowa wersja RAKA 07.03.24, 20:41 1) Tryb MRSI powinien być implementowany przez upuszczanie gazów przy strzale, a nie tylko zmianę ilości ładunków. Dzięki temu mógłby działać na większych zasięgach. 2). Wysoki kąt podniesienia lufy prosi się o stworzenie taniej amunicji przeciwlotniczej korygowanej lecącej w wiązce, realizującej obronę przeciwdronową i przeciw pociskom, idealnie ultralekki pocisk silnikiem strumieniowym.. 3) Przy strzelaniu amunicją precyzyjną wciąż nie widzę żadnej zalety w stosunku umieszczonego 30 km dalej Kraba. Krótszy czas lotu pocisku, zatem reakcji, nie zastąpi bezpieczeństwa dawanego przez odległść. Rak zostanie rozwalony przez amunicję krążącą i drony. 4) Absolutnie konieczne jest chłodzenie wodne dla lufy, może z awaryjnym ewaporacyjnym. Są sytuacje gdy po prostu trzeba wypluć z siebie cały magazynek z najwyższą możliwą prędkością, zwłaszcza tanią amunicją. 5) Jeszcze zanim rozpowszechniły się drony postulowałem umieszczanie optoelektroniki na masztach o wysokości kilkunastu metrów, co mocno podnosiło możliwości ukrycia broni wśród budynków i nierówności terenu jednocześnie dając możliwość atakowania bronią stromotorową. 6)To była cudowna koncepcja do zrealizowania w latach 90, z amunicją naprowadzaną laserowo i BSL-em obserwacyjnym (BSL to taki dron z czasów zanim był modny), mielibyśmy substytut czołgu nowej generacji. Teraz widać że czas takiej broni minął na naszym teatrze działań, choć nie wykluczam mniejszych nośników. Bezzałogowa przyczepka z własnym elektrycznym napędem autonomicznym? Niestety drony (w szerszym rozumieniu pojęcia) rozbiły bank i wszystkie wynalazki tego typu zahaczają o retrofuturyzm. Tak jakby próbować robić nowe pancerniki - nie mają sensu. Moździerze w takiej formie też nie mają sensu - dlatego praktycznie się nie sprzedają. Ale w sumie nie mam wątpliwości że ktoś to kupi. Najbardziej szalona wizja ot Borsuk uzbrojony w RAK-a. Wspaniały drogi cel dla Lanceta. Tak samo Rosomaki wyposażone w RAK-a. Skoro wojsko mentalnie wciąż jest na etapie podwożenia ludzików na front na rzeź, to ostatecznie można im dać taką broń krótkiego zasięgu. W pewnym sensie przydałyby się takie samobieżne moździeże, tylko że kalibru 200 mm. Cięższe pociski przydatniejsze do niszczenia schronów bojowych, większy zasięg, i najważniejsze - kaliber pozwalający montować jako głowicę ładunki formowane wybuchowo o mozliwości przebicia 300 mm litej stali ze 150 metrów, o omija każdą istniejącą i projektowaną obronę aktywną pojazdów. Przeciwpancerne marzenie. Odpowiedz Link Zgłoś