Dodaj do ulubionych

Mało bojowe nasze samoloty

12.09.24, 18:50
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,31298918,mon-kupil-samoloty-szkolno-bojowe-ktore-nie-sa-bojowe-tomczyk.html#do_w=46&do_v=1118&do_st=N&do_sid=1014&do_a=1014&s=BoxNewsImg6&do_upid=1118_ti&do_utid=31298918&do_uvid=1726146190670
,,Koreańskie samoloty szkolno-bojowe FA-50, które polski rząd zakupił w zeszłym roku, nie są bojowe - poinformował wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Jak się okazało, przy ich zakupie nie uwzględniono zakupu uzbrojenia."
Obserwuj wątek
    • odyn06 Re: Mało bojowe nasze samoloty 12.09.24, 19:20
      To będzie chyba samolot pośredni do szkolenia przyszłych pilotów na F 35.
      Jego wartość bojowa jest nieByt duża.
      • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 12.09.24, 19:25
        odyn06 napisał:

        > To będzie chyba samolot pośredni do szkolenia przyszłych pilotów na F 35.
        > Jego wartość bojowa jest nieByt duża.

        A co miałoby pozwolić w nich na specjalistyczne szkolenie dla F-35? Sensory których nie mają?
        • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 12.09.24, 21:42

          > A co miałoby pozwolić w nich na specjalistyczne szkolenie dla F-35? Sensory któ
          > rych nie mają?

          Kiedyś w każdej eskadrze myśliwskiej były na stałe przydzielone Iskry. Dziś piloci w zasadzie mają tylko samoloty bojowe. Bez tych koreańskich maszyn, polskie lotnictwo dysponowałoby pięcioma eskadrami WSB i tylko kilkoma samolotami szkolenia zaawansowanego. Przecież to są nienaturalne proporcje. USAF kupuje setki takich maszyn. Na wstępie zamówili 350 T-7 z opcją zakupu kolejnych 500. I mają one służyć właśnie do zaawansowanego szkolenia na f-35 oraz jako samoloty bezpośredniego wsparcia. Czyli z grubsza podobnie jak polskie ta-50.
          Sorry a latanie samolotem to znacznie więcej niż gapienie się w dane przekazywane z sensorów.
          • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 12.09.24, 22:55

            > takich maszyn. Na wstępie zamówili 350 T-7 z opcją zakupu kolejnych 500. I mają
            > one służyć właśnie do zaawansowanego szkolenia na f-35 oraz jako samoloty bezp
            > ośredniego wsparcia. Czyli z grubsza podobnie jak polskie ta-50.


            Amerykanie kupil samoloty szkolno bojowe bez uzbrojenia i nawet możlieosci ich uzbrojenia?

            Kiedy w histirii Amerykanie używali odrzutowych samolotów szkolno-bojowych na rzeczywistym polu walki do wsparcia bezposredniego?


            > Sorry a latanie samolotem to znacznie więcej niż gapienie się w dane przekazywa
            > ne z sensorów.


            Latanie samolotem to tylko latanie samolotem. F-35 jako taktyczne bojowe centrum informacyjne, to coś znacznie wiecej niż samolot. Wykorzystania tego też trxeba sie nauczyć. A FA50 nadaje sie do tego jak rower do nauki jazdy samochodem.
            • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 08:00

              > Amerykanie kupil samoloty szkolno bojowe bez uzbrojenia i nawet możlieosci ich
              > uzbrojenia?
              >
              > Kiedy w histirii Amerykanie używali odrzutowych samolotów szkolno-bojowych na r
              > zeczywistym polu walki do wsparcia bezposredniego?
              >
              >
              > > Sorry a latanie samolotem to znacznie więcej niż gapienie się w dane prze
              > kazywa
              > > ne z sensorów.
              >
              >
              > Latanie samolotem to tylko latanie samolotem. F-35 jako taktyczne bojowe centru
              > m informacyjne, to coś znacznie wiecej niż samolot. Wykorzystania tego też trxe
              > ba sie nauczyć. A FA50 nadaje sie do tego jak rower do nauki jazdy samochodem.


              Bazujesz na politycznych pyskówkach a nie poważnych technicznych informacjach.
              Niemożliwość uzbrojenia fa-50 jest bzdurą.
              Bzdurą jest też to, że fa-50 nie nadaje się do szkolenia pilotów f35. W USA szkolą się oni na przestarzałych t-38.
              Czy tobie się wydaje że do f-35 wsadza się kadeta z jedynie teoretycznym przygotowaniem, bo nie ma samolotu szkolnego z z równie błyszczącymi sensorami ?
              Sorry, ale samolot ma przede wszystkim latać. Jeśli pilot nie nauczy się porządnie pilotarzu, wszystkie te DAS i APG- 81 może sobie w buty wsadzić.
              • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 09:09
                wespazjan napisał(a):


                > Bazujesz na politycznych pyskówkach a nie poważnych technicznych informacjach.
                > Niemożliwość uzbrojenia fa-50 jest bzdurą.


                Skoro jest bzdurą, to zapewne jesteś w stanie podać źródło zaopatrzenia w nieprodukowane już od lat AIM-9L/M z którymi jest kompatybilny, i możliwość instalacji w nich AIM-120 z którymi nie jest kompatybilny, bo nawet porządnego radaru nie ma tylko EL/M-2032 który Polska używała w zmodernizowanych przez Izraelczyków MiGach-21. 🤣


                > Bzdurą jest też to, że fa-50 nie nadaje się do szkolenia pilotów f35. W USA szk
                > olą się oni na przestarzałych t-38.
                > Czy tobie się wydaje że do f-35 wsadza się kadeta z jedynie teoretycznym przygo
                > towaniem, bo nie ma samolotu szkolnego z z równie błyszczącymi sensorami ?
                > Sorry, ale samolot ma przede wszystkim latać. Jeśli pilot nie nauczy się porząd
                > nie pilotarzu, wszystkie te DAS i APG- 81 może sobie w buty wsadzić.

                Piloci uczą się porządnie latać na samolotach szkolnych, a nie szkolno-bojowych. Po zaliczeniu wszystkich wymaganych certyfikowanych testów, mogą się dopiero przesiąść się na F-35. Z samolotu który nie zapewnia im jakiegokolwiek szkolenia w operacjach które będą w przyszłości przeprowadzać w F-35. Na ten ostatni, nie przesiadają się piloci którzy dopiero uczą się latać. Twierdzenia że FA50 uczy latania na F-35, można włożyć w to samo miejsce gdzie twierdzenia że "covid to zwykła grypa".

                Jako że nie istnieje wersja dwumiejscowa F-35, każde siły powietrzne kupujące F-35, muszą kupić również naziemne symulatory, aby w nich uczyć się operacji za pomocą JSF. Operacji, nie latania. Pod względem szkolenia, FA50 nie różnią się absolutnie niczym od Bielików. Są za to znacznie droższe. A że dla ich aspektu bojowego nie ma do nich amunicji, to pieniądze wyrzucone w błoto. Jak Błaszczaka można pochwalić że szybko kupił F35, tak zganić za to ze tak mało, i że zamiast wydać pieniądze na fafiki, mógł kupić dwie kolejne eskadry F35, a jeśli już podejmował decyzję o zakupie FA50, to powinien się zainteresować, czy jest w stanie kupić dla nich amunicję. Bo wyszło na to, że kupił samoloty bez uzbrojenia strzeleckiego i bez uzbrojenia rakietowego. Bez nawet EW, a ciekawy jestem czy mają chociaż jakikolwiek system ostrzegania o zagrożeniach.
                • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 19:22
                  > Skoro jest bzdurą, to zapewne jesteś w stanie podać źródło zaopatrzenia w niepr
                  > odukowane już od lat AIM-9L/M z którymi jest kompatybilny, i możliwość instalac
                  > ji w nich AIM-120 z którymi nie jest kompatybilny, bo nawet porządnego radaru n
                  > ie ma tylko EL/M-2032 który Polska używała w zmodernizowanych przez Izraelczykó
                  > w MiGach-21. 🤣

                  To jest dziecinada. To tak jakby krytykować bojowy wóz piechoty że nie ma uzbrojenia czołgu. Nikt nie będzie FA-50 używał jako myśliwca przewagi powietrznej. Najbardziej interesujące uzbrojenie dla tego samolotu to kierowane bomby i zasobniki celownicze. Ta maszyna nadaje się do wsparcia wojsk lądowych po wywalczeniu przewagi powietrznej. Czyli do tego co jest głównym i najczęstszym zadaniem lotnictwa. Od zdobywania przewagi powietrznej są F-16 i F35.


                  > Piloci uczą się porządnie latać na samolotach szkolnych, a nie szkolno-bojowych

                  Ciekawa teza, zważywszy że przyszły samolot szkolny USAF, T-7 jest samolotem szkolą bojowym, mającym na polu walki zastąpić A-10.

                  > ie przesiadają się piloci którzy dopiero uczą się latać. Twierdzenia że FA50 uc
                  > zy latania na F-35, można włożyć w to samo miejsce gdzie twierdzenia że "covid
                  > to zwykła grypa".

                  Covid jest dziś łagodniejszą chorobą niż grypa. A FA-50 służą do nauki latania. Ni ma znaczenia jaki jest docelowy WSB. Każdy kadet musi przejść szkolenie na szkolnym samolocie odrzutowym. Co więcej, na takich samolotach ćwiczą często też piloci liniowi.


                  > Jako że nie istnieje wersja dwumiejscowa F-35, każde siły powietrzne kupujące F
                  > -35, muszą kupić również naziemne symulatory, aby w nich uczyć się operacji za
                  > pomocą JSF. Operacji, nie latania. Pod względem szkolenia, FA50 nie różnią się
                  > absolutnie niczym od Bielików. Są za to znacznie droższe.

                  Żeby uczyć operacji, pierwsze trzeba nauczyć delikwenta latać. Sorry, ale Bieliki jak na rzazie to wykazały się jedynie ciągiem problemów zwieszonym katastrofą. NA dodatek jest tego szajsu stanowczo zbyt mało. I mam nadzieję, że nikomu nie wpadnie do łba pomysł zwiększenia ich liczby.
                  • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 19:38
                    wespazjan napisał(a):

                    > > Skoro jest bzdurą, to zapewne jesteś w stanie podać źródło zaopatrzenia w
                    > niepr
                    > > odukowane już od lat AIM-9L/M z którymi jest kompatybilny, i możliwość in
                    > stalac
                    > > ji w nich AIM-120 z którymi nie jest kompatybilny, bo nawet porządnego ra
                    > daru n
                    > > ie ma tylko EL/M-2032 który Polska używała w zmodernizowanych przez Izrae
                    > lczykó
                    > > w MiGach-21. 🤣
                    >
                    > To jest dziecinada. To tak jakby krytykować bojowy wóz piechoty że nie ma uzbro
                    > jenia czołgu. Nikt nie będzie FA-50 używał jako myśliwca przewagi powietrznej.
                    > Najbardziej interesujące uzbrojenie dla tego samolotu to kierowane bomby i zaso
                    > bniki celownicze. Ta maszyna nadaje się do wsparcia wojsk lądowych po wywalczen
                    > iu przewagi powietrznej. Czyli do tego co jest głównym i najczęstszym zadaniem
                    > lotnictwa. Od zdobywania przewagi powietrznej są F-16 i F35.

                    Dziecinadą jest pisać że ktoś krytykuje samolot, gdy krytykował ministra za jego zakup

                    > > Piloci uczą się porządnie latać na samolotach szkolnych, a nie szkolno-bo
                    > jowych
                    >
                    > Ciekawa teza, zważywszy że przyszły samolot szkolny USAF, T-7 jest samolotem sz
                    > kolą bojowym, mającym na polu walki zastąpić A-10.


                    Krótki przegląd internetu i wynika z tego że nie ma takich planów. Zadaniem T-7 jest przy zastosowaniu najnowszych technologii wyłącznie zapewnić możliwość szkolenia pilotów na potrzeby samolotów V generacji - F-22 i F-35. FA50 nie umożliwia tego, bo nie ma w nim nic z tych najnowszych technologii.

                    > > ie przesiadają się piloci którzy dopiero uczą się latać. Twierdzenia że F
                    > A50 uc
                    > > zy latania na F-35, można włożyć w to samo miejsce gdzie twierdzenia że "
                    > covid
                    > > to zwykła grypa".
                    >
                    > Covid jest dziś łagodniejszą chorobą niż grypa. A FA-50 służą do nauki latania.
                    > Ni ma znaczenia jaki jest docelowy WSB. Każdy kadet musi przejść szkolenie na
                    > szkolnym samolocie odrzutowym. Co więcej, na takich samolotach ćwiczą często te
                    > ż piloci liniowi.

                    No własinei do nauki latania, a nie jak niektórzy piszą celem treningu dla F-35


                    > > Jako że nie istnieje wersja dwumiejscowa F-35, każde siły powietrzne kupu
                    > jące F
                    > > -35, muszą kupić również naziemne symulatory, aby w nich uczyć się operac
                    > ji za
                    > > pomocą JSF. Operacji, nie latania. Pod względem szkolenia, FA50 nie różni
                    > ą się
                    > > absolutnie niczym od Bielików. Są za to znacznie droższe.
                    >
                    > Żeby uczyć operacji, pierwsze trzeba nauczyć delikwenta latać. Sorry, ale Biel
                    > iki jak na rzazie to wykazały się jedynie ciągiem problemów zwieszonym katastro
                    > fą. NA dodatek jest tego szajsu stanowczo zbyt mało. I mam nadzieję, że nikomu
                    > nie wpadnie do łba pomysł zwiększenia ich liczby.


                    Nie jestem obrońcą bielików, zastanawiam się tylko po co kupiono drogie jak na swoją klasę samoloty, które niczego nie zapewniają, poza odciąganiem pieniędzy z innych bardziej niezbędnych programów.

                    • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 23:39
                      > Krótki przegląd internetu i wynika z tego że nie ma takich planów. Zadaniem T-7
                      > jest przy zastosowaniu najnowszych technologii wyłącznie zapewnić możliwość sz
                      > kolenia pilotów na potrzeby samolotów V generacji - F-22 i F-35. FA50 nie umożl
                      > iwia tego, bo nie ma w nim nic z tych najnowszych technologii.

                      Ty zawsze szukasz tak aby nie znaleźć:
                      breakingdefense.com/2023/11/air-force-weighing-turning-t-7-into-f-7-armed-light-attack-jet-official/

                      > No własinei do nauki latania, a nie jak niektórzy piszą celem treningu dla F-35

                      A jak chcesz trenować na F-35 ludzi nie potrafiących latać ????

                      > Nie jestem obrońcą bielików, zastanawiam się tylko po co kupiono drogie jak na
                      > swoją klasę samoloty, które niczego nie zapewniają, poza odciąganiem pieniędzy
                      > z innych bardziej niezbędnych programów.


                      Jakich bardziej potrzebnych ??? Lotnictwo to jedne z absolutnych priorytetów. I zdecydowanie nie powinno być one oparte wyłącznie o drogie i skomplikowane F-35. Nie wszystkie zadania wymagają takich samolotów. Nawet wręcz większość zadań takowych nie wymaga.
                      A z drugiej strony samolot szkolny to podstawa każdego lotnictwa. Bez szkolenia i doskonalenia umiejętności pilotów, wszystkie te F-35 będą bezwartościowe.
                      • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 04:27
                        wespazjan napisał(a):

                        > > Krótki przegląd internetu i wynika z tego że nie ma takich planów. Zadani
                        > em T-7
                        > > jest przy zastosowaniu najnowszych technologii wyłącznie zapewnić możliw
                        > ość sz
                        > > kolenia pilotów na potrzeby samolotów V generacji - F-22 i F-35. FA50 nie
                        > umożl
                        > > iwia tego, bo nie ma w nim nic z tych najnowszych technologii.
                        >
                        > Ty zawsze szukasz tak aby nie znaleźć:
                        > breakingdefense.com/2023/11/air-force-weighing-turning-t-7-into-f-7-armed-light-attack-jet-official/

                        Skoro nawet polskeigo nierozumiesz, to co dopiero po angielsku

                        Despite not talking to Boeing about development of a F-7 armed light attack aircraft based off the T-7A Red Hawk, a USAF official has revealed the service is interested in such a concept, and could look to replace older F-16s with it.


                        Rozumiesz co tu jest napisane? Mimo że USAF nie rozmawia z Boeingiem na ten temat, rozwaza koncepcję F-7 armed light aircraft. Takich koncepcji rozważa 400 rocznie. Realizuje jedną 5 nich.

                        Po co faktycznie zamówiła F-7, jest tutaj

                        The U.S. Air Force (USAF) ordered the T-7A Red Hawk planes to replace its aging fleet of T-38 Talon trainers12. Here are the main reasons for this decision:

                        Modern Training Needs: The T-7A is designed to emulate fifth-generation fighters like the F-22 and F-35, providing advanced training capabilities that the older T-38s lack12.

                        Enhanced Safety and Technology: The T-7A features modern avionics, a glass cockpit, and advanced ejection seats, which improve safety and training effectiveness13.

                        Cost Efficiency: The T-7A is expected to be more cost-effective in the long run due to its modern design and reduced maintenance requirements compared to the older T-381.

                        Future-Proofing: By incorporating the latest technology and training systems, the T-7A ensures that new pilots are better prepared for the complexities of modern aerial combat13.


                        Słowa tu nie ma o lekkim samolocie uderzeniowym, czy o "wsparciu pola walki"

                        www.defensenews.com/air/2023/09/12/boeing-to-deliver-first-t-7-to-us-air-force-outlines-testing-plans/
                        www.defenseone.com/defense-systems/2024/03/air-forces-t-7-trainer-delayed-another-year/394904/
                        www.aflcmc.af.mil/NEWS/Article-Display/Article/3531459/usaf-accepts-first-t-7-aircraft/



                        > > No własinei do nauki latania, a nie jak niektórzy piszą celem treningu dl
                        > a F-35
                        >
                        > A jak chcesz trenować na F-35 ludzi nie potrafiących latać ????


                        Gdyby to ode mnie zależało, to zastanawiałbym się jak chcę wykorzystać w okreslonych warunkach specyficznego polskiego pola walki samoloty szkolno-bojowe, jakie zadania będę w stanie w praktyce za ich pomoca wykonywał, a gdyby wyszło że nie da się wykorzystywać ich w traki sposób jak sobie dumam, to kupiłbym zwykłe samoloty szkolne. Dwa razy tańsze niż szkolno-bojowe, dzięki czemu można kupić ich wiecej.



                        > > Nie jestem obrońcą bielików, zastanawiam się tylko po co kupiono drogie j
                        > ak na
                        > > swoją klasę samoloty, które niczego nie zapewniają, poza odciąganiem pien
                        > iędzy
                        > > z innych bardziej niezbędnych programów.
                        >
                        >
                        > Jakich bardziej potrzebnych ??? Lotnictwo to jedne z absolutnych priorytetów.

                        Ale nie szkolno-bojowe. Bo z tego wychodzą ani w 100% szkolne, ani w 100% bojowe.

                        I
                        > zdecydowanie nie powinno być one oparte wyłącznie o drogie i skomplikowane F-3
                        > 5. Nie wszystkie zadania wymagają takich samolotów. Nawet wręcz większość zadań
                        > takowych nie wymaga.

                        A konkretnie jakie zadania stanowią tę większość. I w jaki sposób F-35 są drogie, skoro są tańsze od F-16, nie mówiąc o F-15, Rafale, czy EF2000? A jesli tanie w użytkowaniu, to dlaczego nie Gripeny E, skoro Saabowi w końcu udało się zrobić porzadny samolot, ktorego godzina lotu kosztuje 1/2 godziny lotu F-16?



                        > A z drugiej strony samolot szkolny to podstawa każdego lotnictwa. Bez szkolenia
                        > i doskonalenia umiejętności pilotów, wszystkie te F-35 będą bezwartościowe.

                        To nauki latania zaawansowanego wystarczą samoloty czysto szkolne, a nawyki podtrzymuje się latając na prawdziwych samolotach docelowych.
            • odyn06 Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 15:22
              Matrek, spokojnie
              Przyjdzie czas, gdy polscy piloci będą się u nas szkolić na F-35 od podstaw.
              Metodyka. to samolot śmigłowy, samolot odrzutowy i albo f-16, albo f-35 albo f-35 po f-16.
              Na każdym etapie będą określone wymagania, szkolenia proceduralne i sprawdziany.
              • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 16:24
                odyn06 napisał:

                > Matrek, spokojnie
                > Przyjdzie czas, gdy polscy piloci będą się u nas szkolić na F-35 od podstaw.
                > Metodyka. to samolot śmigłowy, samolot odrzutowy i albo f-16, albo f-35 albo f-
                > 35 po f-16.



                Amerykanie na swoje F-35 skierowali część pilotów świeżo po Air Force Academy, dostrzegając w tym pewne korzyści względem pilotów którzy trafili na nie po lataniu przez lata na F-16. F-15, czy F/A-18, bo nie będą przenosić na nie swoich nawyków właściwych dla tych platform, a nieodpowiednich dla F-35. Słuchałem nie tak dawno jakiegoś podcastu z byłym pilotem USAF, który wielokrotnie "walczył" z F-15 na swoim F-16 i często jak twierdził wygrywał na Viperze przeciw F-15. Kilka też tez razy walczył z F-15 latając na Super Hornecie, i twierdził że większość walk na F/A-18 przegrał, bo podświadomie przenosił na niego nawyki z F-16. Bo to jest inne latanie na wysoko eneregetycznym F-16 z 9G, a inne na F/A-18 mogącym "przeciążać się" tylko do 6G.


                > Na każdym etapie będą określone wymagania, szkolenia proceduralne i sprawdziany


                Jasne, tyko mi chodzi o tą idiotyczną gadkę, że FA50 to dobra platforma dla szkolenia na F-35. Ktoś kto tak mówi, a od dziennikarzy tez to słyszałem, nie ma zielonego pojęcia o F-35.
                • odyn06 Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 17:35
                  Z jakiego odrzutowego samolotu piloci USAF przesiadają się na F-35?
                  • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 17:57
                    odyn06 napisał:

                    > Z jakiego odrzutowego samolotu piloci USAF przesiadają się na F-35?

                    Przesiadają się z wszystkich jak już pisałem, ale nie ma samolotów treningowych dla F-35 - tę rolę spełniają jedynie symulatory, dlatego jest tak ważne ze Polska kupiła te dwa symulatory z 4 stanowiskami każdy, w których piloci mogą się szkolić w wykorzystaniu systemów F-35, a przede wszystkim współdziałania z innymi samolotami oraz systemami naziemnymi.
                • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 19:27
                  > Amerykanie na swoje F-35 skierowali część pilotów świeżo po Air Force Academy,

                  A skąd mieli ich skierować ???? Ogłosić zaciąg w Rosji ???? I w tej AFA latali na archaicznych T-38. Jakoś się nadawały do szkolenia pilotów na F-35.
                  • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 19:44
                    wespazjan napisał(a):

                    > > Amerykanie na swoje F-35 skierowali część pilotów świeżo po Air Force Aca
                    > demy,
                    >
                    > A skąd mieli ich skierować ???? Ogłosić zaciąg w Rosji ???? I w tej AFA latali
                    > na archaicznych T-38. Jakoś się nadawały do szkolenia pilotów na F-35.

                    Nie o to chodzi że w ogóle wzieli, lecz o to że razem z tymi przesiedlonymi z innych samolotów, celowo wzieli świeżaków a nie innych z dotychczasowych maszyn, aby mieć grupę pilotów którzy od samego początku będą zbierać pierwsze doświadczenia wyłącznie na F-35. Którzy stanowią czystą kartkę papieru, bez naleciałości z innych platform..
                    • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 23:28
                      bmc3i napisał:


                      > Nie o to chodzi że w ogóle wzieli, lecz o to że razem z tymi przesiedlonymi z i
                      > nnych samolotów, celowo wzieli świeżaków a nie innych z dotychczasowych maszyn,
                      > aby mieć grupę pilotów którzy od samego początku będą zbierać pierwsze doświad
                      > czenia wyłącznie na F-35. Którzy stanowią czystą kartkę papieru, bez naleciałoś
                      > ci z innych platform..

                      Nie, wzięli różnych. Częściowo doświadczonych pilotów przechodzących z wycofywanych maszyn, częściowo nowych kadetów. Jak zwykle przy wprowadzeniu nowych samolotów.
                      • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 00:51
                        wespazjan napisał(a):

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        >
                        > > Nie o to chodzi że w ogóle wzieli, lecz o to że razem z tymi przesiedlony
                        > mi z i
                        > > nnych samolotów, celowo wzieli świeżaków a nie innych z dotychczasowych m
                        > aszyn,
                        > > aby mieć grupę pilotów którzy od samego początku będą zbierać pierwsze d
                        > oświad
                        > > czenia wyłącznie na F-35. Którzy stanowią czystą kartkę papieru, bez nale
                        > ciałoś
                        > > ci z innych platform..
                        >
                        > Nie, wzięli różnych. Częściowo doświadczonych pilotów przechodzących z wycofywa
                        > nych maszyn, częściowo nowych kadetów. Jak zwykle przy wprowadzeniu nowych samo
                        > lotów.

                        Co ja napisalem 2 postu wyzej? Nie wymienilem wszystkich typówcz których wzieli?
                        • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 03:13

                          > Co ja napisalem 2 postu wyzej? Nie wymienilem wszystkich typówcz których wzieli
                          > ?

                          Nie mam pojęcia. Tego się zrozumieć nie dało
                          • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 04:02
                            wespazjan napisał(a):

                            >
                            > > Co ja napisalem 2 postu wyzej? Nie wymienilem wszystkich typówcz których
                            > wzieli
                            > > ?
                            >
                            > Nie mam pojęcia. Tego się zrozumieć nie dało

                            Tp musisz być analfabetą funkcjonalnym.
              • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.09.24, 02:59
                odyn06 napisał:

                > Matrek, spokojnie
                > Przyjdzie czas, gdy polscy piloci będą się u nas szkolić na F-35 od podstaw.
                > Metodyka. to samolot śmigłowy, samolot odrzutowy i albo f-16, albo f-35 albo f-
                > 35 po f-16.
                > Na każdym etapie będą określone wymagania, szkolenia proceduralne i sprawdziany
                > .


                Ale nie na F-35. Ten samolot nie ma nic co mogłoby pozwolić na specjalistyczne szkolenie właśnie na F-35.
                To taki samolot, że za dużo na szkołę w Dęblinie, a za mało na szkolenie bojowe na F-35. Zresztą FA50 rozmieszczone są w 23. BLT w Mińsku Mazowieckim, czyli tam gdzie nie ma ani F-16, ani nie będzie F-35. Z tego wynika że umieścili je tam, skąd wycofali MiG-29. A przecież baza w Mińsku Mazowieckim służy obronie Warszawy.
                • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.09.24, 03:46

                  > Ale nie na F-35. Ten samolot nie ma nic co mogłoby pozwolić na specjalistyczne
                  > szkolenie właśnie na F-35.
                  > To taki samolot, że za dużo na szkołę w Dęblinie, a za mało na szkolenie bojowe
                  > na F-35. Zresztą FA50 rozmieszczone są w 23. BLT w Mińsku Mazowieckim, czyli t
                  > am gdzie nie ma ani F-16, ani nie będzie F-35. Z tego wynika że umieścili je ta
                  > m, skąd wycofali MiG-29. A przecież baza w Mińsku Mazowieckim służy obronie War
                  > szawy.

                  Docelowo ta baza będzie wyposażona w f-35. Tyle, że nie dostaniesz ich w tej dekadzie. Migi 29 kończą już karierę w lotnictwie polskim. Potrzebna jest zapchaj dziura. Inaczej Polska musiałaby zlikwidować kilka eskadr samolitów bojowych.
                  Nie wiem czemu tak trudno to zrozumieć .
                  Trzeba było modernizować armię sukcesywnie od lat 90. Nie byłoby dziś tylu nagłych potrzeb, do których zrealizowania zwykle nie ma szans pozyskania idealnego sprzętu.
                  • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.09.24, 03:49
                    Na marginesie, fa-50 do przechwytywania dronów zupełnie wystarczą. F-35 powinny zdecydowanie prowadzić misję ofensywne.
                  • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.09.24, 06:56
                    wespazjan napisał(a):

                    >
                    > > Ale nie na F-35. Ten samolot nie ma nic co mogłoby pozwolić na specjalist
                    > yczne
                    > > szkolenie właśnie na F-35.
                    > > To taki samolot, że za dużo na szkołę w Dęblinie, a za mało na szkolenie
                    > bojowe
                    > > na F-35. Zresztą FA50 rozmieszczone są w 23. BLT w Mińsku Mazowieckim, c
                    > zyli t
                    > > am gdzie nie ma ani F-16, ani nie będzie F-35. Z tego wynika że umieścili
                    > je ta
                    > > m, skąd wycofali MiG-29. A przecież baza w Mińsku Mazowieckim służy obron
                    > ie War
                    > > szawy.
                    >
                    > Docelowo ta baza będzie wyposażona w f-35. Tyle, że nie dostaniesz ich w tej de
                    > kadzie. Migi 29 kończą już karierę w lotnictwie polskim. Potrzebna jest zapchaj
                    > dziura. Inaczej Polska musiałaby zlikwidować kilka eskadr samolitów bojowych.
                    > Nie wiem czemu tak trudno to zrozumieć .


                    Właśnie Rumunia zamawia F-35. W pierwszej partii 32 samoloty na dwie eskadry za maksymalną kwotę 7,5 mld z drugiej transzy 16 maszyn na kolejną eskadrę za nieustalona kwotę, co uczyni Rumunię największym ich użytkownikiem w Europie Wschodniej. Kończąc już dyskusję o FA50, bo do niczego ona nie doprowadzi, należy się zastanowić, jaka powinna być struktura sprzętowa Sił Powietrznych, i jakie zadania mają wykonywać.


                    > Trzeba było modernizować armię sukcesywnie od lat 90. Nie byłoby dziś tylu nagł
                    > ych potrzeb, do których zrealizowania zwykle nie ma szans pozyskania idealnego
                    > sprzętu.

                    Trzeba było, ale trzeba tez otwarcie powiedzieć, że kupilibyśmy wówczas jakieś F-16, i dzisiaj nie byłoby mowy o zakupie F-35.
    • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 12.09.24, 19:23
      stasi1

      obrony Cezary Tomczyk. Jak się
      > okazało, przy ich zakupie nie uwzględniono zakupu uzbrojenia."

      Ano tak, ze FA50 zdolne są do wykorzystania jedunie AIM-9L/M Sidewinder z czasów Pustynnej Burzy, któryvh nikt już dziś nie produkuje, nie są zaś w stanie korzystać z produkowanych współcześnie AIM-9X.

      Nie można wersji L i M odkupić nawet od ich użytkowników, bo wszystkie strumienie tych pocisków kierowane są na Ukrainę dla ich F-16AM/BM. Bo tam są oczywiście pilniej potrzebne.

      • a4095211 Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 15:57
        bmc3i napisał:

        > Ano tak, ze FA50 zdolne są do wykorzystania jedunie AIM-9L/M Sidewinder z czasó
        > w Pustynnej Burzy, któryvh nikt już dziś nie produkuje, nie są zaś w stanie kor
        > zystać z produkowanych współcześnie AIM-9X.

        To co wyżej, dotyczy Block 10.

        Pozdrawiam
        • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 16:32
          a4095211 napisała:

          > bmc3i napisał:
          >
          > > Ano tak, ze FA50 zdolne są do wykorzystania jedunie AIM-9L/M Sidewinder z
          > czasó
          > > w Pustynnej Burzy, któryvh nikt już dziś nie produkuje, nie są zaś w stan
          > ie kor
          > > zystać z produkowanych współcześnie AIM-9X.
          >
          > To co wyżej, dotyczy Block 10.

          A przyszłe blocki mają już mieć możliwośc przenoszenia 9X? Jak ma sie do tego to co słychać tu i ówdzie że Koreańczycy chcą zintegrować AIM-120 Amram z FA50, na co inni odpowiadają że nie - bo Amerykanie nie chcą umożliwić im takiej certyfikacji?
          • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 19:39
            > A przyszłe blocki mają już mieć możliwośc przenoszenia 9X? Jak ma sie do tego t
            > o co słychać tu i ówdzie że Koreańczycy chcą zintegrować AIM-120 Amram z FA50,
            > na co inni odpowiadają że nie - bo Amerykanie nie chcą umożliwić im takiej cert
            > yfikacji?

            Pociski przeciwlotnicze są temu samolotowi tak potrzebne jak ząb w dupie. To nie jest maszyna do wywalczania przewagi powietrznej. Podobnie jak nie jest nią A-10 czy AC-130j.
            Twój problem Marek jest taki, że widzisz lotnictwo tylko jako walki powietrzne ewentualnie pokonywanie obrony przeciwlotniczej.
            A proza życia jak udowodniły wszystkie wojny od narodzin lotnictwa wojskowego, jest zupełnie inna. Przytłaczająca większość operacji lotniczych nie ma z powyższym nic wspólnego.
            Irak czy Afganistan min dlatego kosztowały tak dużo, bo USA używało wysokozaawansowanych WSB np do ostrzeliwania piechoty z działek. Pomijam kompletną nieekonomiczność tego rozwiązania. Ale było to wręcz niebezpieczne. Kilka maszyn się przy takich akcjach rozbiło.
            Dlatego lekki samolot bojowy lub szkolno bojowy jest potrzebny. Nie tworzy się floty opartej tylko na "battleships"
            • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 20:37
              wespazjan napisał(a):

              > > A przyszłe blocki mają już mieć możliwośc przenoszenia 9X? Jak ma sie do
              > tego t
              > > o co słychać tu i ówdzie że Koreańczycy chcą zintegrować AIM-120 Amram z
              > FA50,
              > > na co inni odpowiadają że nie - bo Amerykanie nie chcą umożliwić im takie
              > j cert
              > > yfikacji?
              >
              > Pociski przeciwlotnicze są temu samolotowi tak potrzebne jak ząb w dupie. To ni
              > e jest maszyna do wywalczania przewagi powietrznej.

              Czy Polska szykuje sie do jakiejs wojny z partyzantami?
              Nawet samoloty nie bedace maszynami orzewagi, potrzebuja możliwosci choćby samobrony przed innymi samolotami.


              Podobnie jak nie jest nią A
              > -10 czy AC-130j.
              > Twój problem Marek jest taki, że widzisz lotnictwo tylko jako walki powietrzne
              > ewentualnie pokonywanie obrony przeciwlotniczej.
              > A proza życia jak udowodniły wszystkie wojny od narodzin lotnictwa wojskowego,
              > jest zupełnie inna. Przytłaczająca większość operacji lotniczych nie ma z powyż
              > szym nic wspólnego.
              > Irak czy Afganistan min dlatego kosztowały tak dużo, bo USA używało wysokozaawa
              > nsowanych WSB np do ostrzeliwania piechoty z działek. Pomijam kompletną nieekon
              > omiczność tego rozwiązania. Ale było to wręcz niebezpieczne. Kilka maszyn się p
              > rzy takich akcjach rozbiło.
              > Dlatego lekki samolot bojowy lub szkolno bojowy jest potrzebny. Nie tworzy się
              > floty opartej tylko na "battleships"

              Sadze że przez najbliższe kilka dziesiecioleci nie grozi Polsce wojna antypartyzancka, za to grizivwijna z zaawansowanym technicznie prxeciwnikiem
              • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 13.09.24, 23:00
                > Czy Polska szykuje sie do jakiejs wojny z partyzantami?

                A Rosja to nie partyzanci ? Przecież w konflikt z NATO to będzie pustynna burza, tylko na znacznie większym obszarze. Kilka dni zaawansowanej wojny a później lata gonienia za bandziorami po lasach.

                > Nawet samoloty nie bedace maszynami orzewagi, potrzebuja możliwosci choćby samo
                > brony przed innymi samolotami.

                Przed jakimi samolotami ? Po kilku dniach wojny z Rosją nie będzie żadnych wrogich samolotów. Przeczytaj opis wojny w Iraku. To dokładnie taki sam przeciwnik. Tylko ma jeszcze większy bajzel.

                • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 04:00
                  wespazjan napisał(a):


                  > Przed jakimi samolotami ? Po kilku dniach wojny z Rosją nie będzie żadnych wrog
                  > ich samolotów. Przeczytaj opis wojny w Iraku. To dokładnie taki sam przeciwnik.
                  > Tylko ma jeszcze większy bajzel.


                  Miej nadzieję na najlepsze, przygotuj się na najgorsze, znasz to, prawda?
                  Polska sama do tego nie do prowadzi. Na wszelki wypadek natomiast, musi przygotowywać się do samotnej walki. kiedy polskie lotnictwo będzie musiało samo stawić czoła lotnictwu rosyjskiemu. Zwykła przezorność tego wymaga.
                  • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 04:28
                    > Miej nadzieję na najlepsze, przygotuj się na najgorsze, znasz to, prawda?
                    > Polska sama do tego nie do prowadzi. Na wszelki wypadek natomiast, musi przygot
                    > owywać się do samotnej walki. kiedy polskie lotnictwo będzie musiało samo stawi
                    > ć czoła lotnictwu rosyjskiemu. Zwykła przezorność tego wymaga.

                    Na taki wypadek potrzebujesz mieć samolotów szkolnych przynajmniej ze 200. WSB można sobie kupić w każdej chwili, ale pilotów nie.
                    A na marginesie, po wyczynach polskich pilotów w poprzednich dwóch dekadach, z uśmierceniam prezydenta RP na czele, szkolenie powinno być w Polsce na pierwszym miejscu. Bo jasno było widać, że to wcale nie problem sprzętowy był tam największym wyzwaniem.
                    • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 23:21
                      wespazjan napisał(a):

                      > > Miej nadzieję na najlepsze, przygotuj się na najgorsze, znasz to, prawda?
                      > > Polska sama do tego nie do prowadzi. Na wszelki wypadek natomiast, musi p
                      > rzygot
                      > > owywać się do samotnej walki. kiedy polskie lotnictwo będzie musiało samo
                      > stawi
                      > > ć czoła lotnictwu rosyjskiemu. Zwykła przezorność tego wymaga.
                      >
                      > Na taki wypadek potrzebujesz mieć samolotów szkolnych przynajmniej ze 200. WSB
                      > można sobie kupić w każdej chwili, ale pilotów nie.

                      Dwa razy więcej niż Polska chciałaby a nie ma, samolotów bojowych?


                      > A na marginesie, po wyczynach polskich pilotów w poprzednich dwóch dekadach, z
                      > uśmierceniam prezydenta RP na czele, szkolenie powinno być w Polsce na pierwszy
                      > m miejscu. Bo jasno było widać, że to wcale nie problem sprzętowy był tam najwi
                      > ększym wyzwaniem.


                      Raczej dywidenda pokoju, i teoria końca historii, ze już tylko regionalne konflikty z muzułmańskimi partyzantami nam grożą podczas wojenek wyjazdowych + polskie jakoś-to-będzie.
                      • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 02:14
                        > Raczej dywidenda pokoju, i teoria końca historii, ze już tylko regionalne konfl
                        > ikty z muzułmańskimi partyzantami nam grożą podczas wojenek wyjazdowych + polsk
                        > ie jakoś-to-będzie.

                        Nie lekceważyłbym tych "wyjazdowych wojenek z partyzantami". Zwłaszcza po klęskach USA w Iraku i Afganistanie, okupionych tysiącami poległych i setkami miliardów $.
                        Wojna ekspedycyjna jest wojną najtrudniejszą, może poza domową. I na dobrą sprawę nikt na Zachodzie poza USA nie ma nawet możliwości prowadzenia takiej na szerszą skalę.
                        • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 04:21
                          wespazjan napisał(a):

                          > > Raczej dywidenda pokoju, i teoria końca historii, ze już tylko regionaln
                          > e konfl
                          > > ikty z muzułmańskimi partyzantami nam grożą podczas wojenek wyjazdowych +
                          > polsk
                          > > ie jakoś-to-będzie.
                          >
                          > Nie lekceważyłbym tych "wyjazdowych wojenek z partyzantami". Zwłaszcza po klęsk
                          > ach USA w Iraku i Afganistanie, okupionych tysiącami poległych i setkami miliar
                          > dów $.
                          > Wojna ekspedycyjna jest wojną najtrudniejszą, może poza domową. I na dobrą spra
                          > wę nikt na Zachodzie poza USA nie ma nawet możliwości prowadzenia takiej na sze
                          > rszą skalę.

                          Tylko dlatego że kraje zachodnie starały się prowadzić wojnę jak najbardziej soft, jak najbardziej humanitarnie, sposób prowadzenia wojny, w którym jakikolwiek collateral damage jest operacyjną i medialną katastrofą. Mowa o wojnach, w których w obszar konfliktu masowo wysyłani byli specjalnie w tym celu zatrudniani specjaliści z zakresu relacji międzykulturowych. A i tak jak war lordowie zaczęli wysyłać na amerykańskich żołnierzy w Somalii nieuzbrojone kobiety, to ci nie chcąc do nich strzelać, w ogóle wycofali się z Somalii. Taka to wojna.

                  • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 04:30
                    > Polska sama do tego nie do prowadzi.

                    I to jest właśnie problem. Jeśli istnieje zagrożenie, to należy wyeliminować jego źródło. Zachód powinien zniszczyć Rosję w jej obecnej formie. Ma do tego środki i możliwości, nie ma woli.
                    • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 23:23
                      wespazjan napisał(a):

                      > > Polska sama do tego nie do prowadzi.
                      >
                      > I to jest właśnie problem. Jeśli istnieje zagrożenie, to należy wyeliminować je
                      > go źródło. Zachód powinien zniszczyć Rosję w jej obecnej formie. Ma do tego śro
                      > dki i możliwości, nie ma woli.

                      To jest populizm. Kto jest chętny na ofensywny konflikt z Rosją? Społeczeństwo którego kraju?
                      • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 02:10
                        > To jest populizm. Kto jest chętny na ofensywny konflikt z Rosją? Społeczeństwo
                        > którego kraju?

                        Tobie tylko jedno w głowie. ZSRR, będący znacznie silniejszy od współczesnej Rosji, został zniszczony bez jednego wystrzału. Wojna nie prowadzi do niczego dobrego. To metoda głupców, albo ostateczność. Metoda prowadzenia polityki, którą należy używać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Są znacznie lepsze sposoby. Np pełna blokada gospodarcza i całkowita izolacja, a nie udawane sankcje. Poza tym uderzyć trzeba w system państwa, nie w obywateli. Obywateli trzeba przekonać, że car i bojarzy są źli, tak aby sami zaczęli działać przeciw nim. Nie zdajesz sobie nawet sprawy jaką przysługę Putinowi oddają ludzie lżący i uwłaczający zwykłym rosyjskim żołnierzom. Wszystkie te głupie wpisy i artykuły są filtrowane przez rosyjskie służby, które na ich podstawie przygotowują materiały propagandowe podsycające nienawiść do Zachodu.
                        Niestety, współczesne społeczeństwo Zachodu, zwłaszcza społeczeństwo Europy jest leniwe, tchórzliwe, zdemoralizowane i pełne roszczeń. Powtórki z lat 80 nie będzie. Dzisiaj przywódcy zachodu, aby uspokoić własnych obywateli, jasno oznajmiają Putinowi co mu zrobią a czego nigdy nie zrobią.
                        To jest głupota. To gra w pokera z pokazaniem własnych kart przeciwnikowi.
                        • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 03:55
                          wespazjan napisał(a):

                          > > To jest populizm. Kto jest chętny na ofensywny konflikt z Rosją? Społecze
                          > ństwo
                          > > którego kraju?
                          >
                          > Tobie tylko jedno w głowie. ZSRR, będący znacznie silniejszy od współczesnej Ro
                          > sji, został zniszczony bez jednego wystrzału. Wojna nie prowadzi do niczego dob
                          > rego. To metoda głupców, albo ostateczność. Metoda prowadzenia polityki, którą
                          > należy używać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Są znacznie lepsze sposoby. Np pe
                          > łna blokada gospodarcza i całkowita izolacja, a nie udawane sankcje.

                          Jakie "udawane"? Kto je udaje? Rosja została prawnie odcięta od wszystkiego z zachodu, a jedyne co udaje się jej sprowadzac, to przez nielegalny szmugiel, i od jej własnych sojuszników. Można to jeszcze bardziej uszczelnić, ale to wymagałoby objęcia embargiem dosłownie wszystkich krajów choćby tylko podejrzewanych o handel z Rosją. Za czasów Sojuza istnia l bardzo skuteczny generalnie COCOM, ale i on był nielegalnie obchodzony przez zachodnie firmy. Przy czym jedyni ówcześni sojusznicy ZSRR, to albo objete tym samym COCOMEM demoludy, albo kraje trzeciego świata których ludzie sami na boso jeszcze chodzili. Bo nawet Chiny znajdowały się jeszcze wóczas w czarnej dziurze, a ich gwałtowny rozwój zaczął się dopiero od 1991 roku, które zresztą za komuny były państwem wrogim ZSRR.



                          Poza tym u
                          > derzyć trzeba w system państwa, nie w obywateli. Obywateli trzeba przekonać, że
                          > car i bojarzy są źli, tak aby sami zaczęli działać przeciw nim. Nie zdajesz so
                          > bie nawet sprawy jaką przysługę Putinowi oddają ludzie lżący i uwłaczający zwyk
                          > łym rosyjskim żołnierzom. Wszystkie te głupie wpisy i artykuły są filtrowane pr
                          > zez rosyjskie służby, które na ich podstawie przygotowują materiały propagandow
                          > e podsycające nienawiść do Zachodu.

                          To posłuchaj co mówią ludzie z Ukrainy, o swoich krewnych, nawet najbliższych - czasem nawet o rodzicach, żyjących w Rosji. O nazywaniu ich przez tych z Rosji nazistami, o zerwaniu jakichkolwiek kontaktów z Ukraińcami nawet z najblizszej rodziny, o wyzwiskach ze strony tych z Rosji pod ich adresem, etc. Czysta żywa nienawiść, nawet wobec członków swojej rodziny, których jedyną winą jest to że czują się Ukraińcami. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak Rosjanie w rosji maja sprane mózgi.


                          > Niestety, współczesne społeczeństwo Zachodu, zwłaszcza społeczeństwo Europy jes
                          > t leniwe, tchórzliwe, zdemoralizowane i pełne roszczeń. Powtórki z lat 80 nie b
                          > ędzie. Dzisiaj przywódcy zachodu, aby uspokoić własnych obywateli, jasno oznajm
                          > iają Putinowi co mu zrobią a czego nigdy nie zrobią.
                          > To jest głupota. To gra w pokera z pokazaniem własnych kart przeciwnikowi.


                          Też mam nadzieję, że jeśli Harris obejmie władzę, to przez to że będzie miała własnych ludzi, swoich własnych doradców, a nie doradców Bidena, w związku z czym obierze ostrrzejszy kurs wobec Rosji. Jesli zaś wybory wygra Trump, to spodziewam się tylko wszystkiego najgorszego, sprzedania nia nie tylko Ukrainy, ale i całej Europy, za przysłowiowego dolara.


                          • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 06:24
                            > Jakie "udawane"? Kto je udaje? Rosja została prawnie odcięta od wszystkiego z z
                            > achodu, a jedyne co udaje się jej sprowadzac, to przez nielegalny szmugiel, i o
                            > d jej własnych sojuszników.

                            Zachód cały czas importuje Rosji np Gaz. Inne towary też. Wymiana pośrednia przez kraje Azji Środkowej kwitnie.

                            > Można to jeszcze bardziej uszczelnić, ale to wymaga
                            > łoby objęcia embargiem dosłownie wszystkich krajów choćby tylko podejrzewanych
                            > o handel z Rosją. Za czasów Sojuza istnia l bardzo skuteczny generalnie COCOM,

                            COCOM nie wystarczy i w latach 80 to nie on spowodował upadek ZSRR. Rosję zmuszono wtedy do wyścigu technologicznego w zbrojeniach, w którym nie miała żadnych szans. Dziś też by nie miała. Nawet jeszcze bardziej. Bo dziś jeszcze bardziej niż wtedy liczy się talent niż dostępność do chipów i technologii. A Rosja talentu nie jest w stanie ściągnąć, bo kto poważny pojedzie pracować w Rosji ? A tu trzeba setki tysięcy cy inżynierów i naukowców.


                            > To posłuchaj co mówią ludzie z Ukrainy, o swoich krewnych, nawet najbliższych -

                            A jakie to ma znaczenie ??? Ukraina to Ukraina a Zachód to Zachód. Ukraina walczy o przetrwanie. Zachód powinien walczyć na zniszczenie Rosji. Ukraina w tym wszystkim ma drugorzędne znaczenie.


                            > czasem nawet o rodzicach, żyjących w Rosji. O nazywaniu ich przez tych z Rosji
                            > nazistami, o zerwaniu jakichkolwiek kontaktów z Ukraińcami nawet z najblizszej

                            Pojebów, którzy zrywają więzy rodzinne z powodu nawet zwykłych różnic światopoglądowych nie brakuje i na Zachodzie.

                            > rodziny, o wyzwiskach ze strony tych z Rosji pod ich adresem, etc. Czysta żywa
                            > nienawiść, nawet wobec członków swojej rodziny, których jedyną winą jest to że
                            > czują się Ukraińcami. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak Rosjanie w rosji ma
                            > ja sprane mózgi.

                            A co robi Zachód w tej sprawie ? Pomaga Putinowi prać je dalej. Niemcy w czasie ww2 też mieli sprane mózgi. Tak otumanionego narodu jak oni wtedy nie było chyba w historii. Jakoś dał się je odeprać.

                            > Też mam nadzieję, że jeśli Harris obejmie władzę, to przez to że będzie miała w
                            > łasnych ludzi, swoich własnych doradców, a nie doradców Bidena, w związku z czy
                            > m obierze ostrrzejszy kurs wobec Rosji. Jesli zaś wybory wygra Trump, to spodzi
                            > ewam się tylko wszystkiego najgorszego, sprzedania nia nie tylko Ukrainy, ale i
                            > całej Europy, za przysłowiowego dolara.

                            Ja nie mam żadnych nadziei. Trump przegra. To stary zdziwaczały człowiek, nie nadający się już na urząd. Gdyby wygrał, prawdopodobnie doprowadziłby do zakończenia wojny. Zapewne na warunkach niekorzystnych dla Ukrainy.
                            Tego akurat nie uważam za problem. Ukraina nie był, nie jest i nie będzie państwem przyjaznym Polsce. Zbyt wiele naturalnych sprzecznych interesów/ Najlepiej żeby pozostała stabilnym, niepodległym, acz niezbyt silnym i wpływowym państwem.
                            Problemem natomiast byłoby to, że Trump nie działałby na zniszczenie Rosji. Zostawiłby sprawy Europie. A Europa tylko czeka na to, kiedy będzie można znowu przejść do biznesu jak zwykle. Pod Czeczenii i Gruzji nie mam złudzeń, że po Ukrainie będzie wiele inaczej.
                            Natomiast Harris to kompletna idiotka. Wygra. I będą z tego same problemy. Za 4 lata USA będzie słabsze niż dziś. Obym się mylił, ale niestety myślę że nie.
                            Jak za 4 lata będę zarabiał więcej niż dziś, to wysyłam ci skrzynkę piwa.
          • a4095211 Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 22:21
            bmc3i napisał:

            > A przyszłe blocki mają już mieć możliwośc przenoszenia 9X?

            No tak, Block 20 ma to mieć. Zresztą wymogi kontraktu są takie, co zdradził koreański prezes, że samolot dla Polski ma mieć m.in. AIM-9X, a te które już dostarczono (czyli Block 10) mają być zmodyfikowane do Block 20, czy tam wyżej, bo ja się zatrzymałem na etapie że FA-50PL miał być docelowo Block 20.

            defence24.pl/przemysl/fa-50pl-jakie-uzbrojenie-i-wyposazenie-wywiad
            > Jak ma sie do tego t
            > o co słychać tu i ówdzie że Koreańczycy chcą zintegrować AIM-120 Amram z FA50,
            > na co inni odpowiadają że nie - bo Amerykanie nie chcą umożliwić im takiej cert
            > yfikacji?

            Ma się tak, że to tak naprawdę samolot, w sporej części, również amerykański. To już Lockheeda kłopot żeby "wychodzić" certyfikację dla polskiej wersji. Jednak to szczegół, chyba że w wymogach kontraktu podpisanego z PL stało, że nasza wersja miała przenosić AIM-120 czego zwyczajnie nie wiem.

            Na koniec FA-50 w dowolnej wersji jako zamienniki Su-22 (choć to inna generacja zupełnie), a już zwłaszcza uzupełnienie F-16, mnie też nie przekonują, ale ja się nie znam.

            Natomiast aktualną "kampanię PR" traktuję jako zwyczajną rozgrywkę, wynikającą ze zmiany władzy - jest nowy Pan, a to zawsze i wszędzie determinuje chęć, jeżeli oczywiście istnieje taka możliwość, anulowania niesfinalizowanych kontraktów i zawierania nowych - gdyż tu są frukta. Nie ma się czym ekscytować, można przygotować popcorn i obserwować dalszy przebieg wypadków.

            Pozdrawiam
            • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 14.09.24, 23:15
              a4095211 napisała:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > A przyszłe blocki mają już mieć możliwośc przenoszenia 9X?
              >
              > No tak, Block 20 ma to mieć. Zresztą wymogi kontraktu są takie, co zdradził kor
              > eański prezes, że samolot dla Polski ma mieć m.in. AIM-9X, a te które już dosta
              > rczono (czyli Block 10) mają być zmodyfikowane do Block 20, czy tam wyżej, bo j
              > a się zatrzymałem na etapie że FA-50PL miał być docelowo Block 20.
              >
              > defence24.pl/przemysl/fa-50pl-jakie-uzbrojenie-i-wyposazenie-wywiad
              > > Jak ma sie do tego t
              > > o co słychać tu i ówdzie że Koreańczycy chcą zintegrować AIM-120 Amram z
              > FA50,
              > > na co inni odpowiadają że nie - bo Amerykanie nie chcą umożliwić im takie
              > j cert
              > > yfikacji?
              >
              > Ma się tak, że to tak naprawdę samolot, w sporej części, również amerykański. T
              > o już Lockheeda kłopot żeby "wychodzić" certyfikację dla polskiej wersji. Jedna
              > k to szczegół, chyba że w wymogach kontraktu podpisanego z PL stało, że nasza w
              > ersja miała przenosić AIM-120 czego zwyczajnie nie wiem.


              Aby robić bieda-konkurencję dla F-16, w krajach Azji Południowo-Wschodniej i Ameryki Środkowej?? Prezydent Filipin Rodrigo Duterte kupując FA50, nazwał F-16 utterly useless.

              militarywatchmagazine.com/article/philippines-to-equip-fa-50-fighters-with-aim-9-missiles-for-air-to-air-missions


              > Na koniec FA-50 w dowolnej wersji jako zamienniki Su-22 (choć to inna generacja
              > zupełnie), a już zwłaszcza uzupełnienie F-16, mnie też nie przekonują, ale ja
              > się nie znam.


              W zalinkowanym przez Ciebie wyżej artykule z DF24 znajduje się zdanie "Wyprodukowane w Korei bomby kierowane KGGB mogą być wykorzystywane z tego samolotu, bomby a MK-82 mogą być również dostarczany przez koreańską firmę w ramach licencjonowanej produkcji." . Szkoda że Pan Derek Donghak Shin, Vice President, Director of Fixed Wing Business Development, KAI, nie wspomniał nic o tym, że Korea ma swoim wewnętrznym prawie krajowym zakaz sprzedaży broni do krajów objetych konfliktem zbrojnym. Czyli Pan dyrektor sprzedaje Polsce bomby, które polskie samoloty moga zrzucąć tylko w czasie pokoju, bo jak Polska zużyje je podczas wojny, to kolejnych koreańskie prawo nie pozwoli już dostarczyć. Tak jak nie pozwoliło Amerykanom dostarczyć na Ukrainę zamawianych w Koreii pocisków 155 mm.


              > Natomiast aktualną "kampanię PR" traktuję jako zwyczajną rozgrywkę, wynikającą
              > ze zmiany władzy - jest nowy Pan, a to zawsze i wszędzie determinuje chęć, jeże
              > li oczywiście istnieje taka możliwość, anulowania niesfinalizowanych kontraktów
              > i zawierania nowych - gdyż tu są frukta. Nie ma się czym ekscytować, można prz
              > ygotować popcorn i obserwować dalszy przebieg wypadków.

              To ci którzy nie mają nic wspólnego z polityką, a zupełnie prywatnie krytykują zakup FA50 z powodu braku rzeczywistych możliwości bojowych, też - uważasz - robią "zagrywkę polityczną" - bo nikt nie ma prawa krytykować zakupów najlepszego ministra obrony III Rzeczypospolitej? Trochę to "kto nie z nami, ten przeciw nam", nie uważasz? Jako minimum, minister ON ten czy inny, powinien przekonac polskich podatników, że dobrze wydał płacone przez nich pieniadze, a nie oczekiwać ze ktoś mu uwierzy na podstawie plecionych w hangarze politycznych banałów, mowy-trawy.
              • a4095211 Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 00:16
                bmc3i napisał:

                >
                > Aby robić bieda-konkurencję dla F-16, w krajach Azji Południowo-Wschodniej i Am
                > eryki Środkowej?? Prezydent Filipin Rodrigo Duterte kupując FA50, nazwał F-16 [
                > i]utterly useless[/i].

                To jest podobny przypadek. Kontrakt na FA-50 podpisano gdy Duterte był w opozycji. Standard ów panuje wszędzie.

                > W zalinkowanym przez Ciebie wyżej artykule z DF24 znajduje się zdanie "Wyproduk
                > owane w Korei bomby kierowane KGGB mogą być wykorzystywane z tego samolotu, bom
                > by a MK-82 mogą być również dostarczany przez koreańską firmę w ramach licencjo
                > nowanej produkcji." . Szkoda że Pan Derek Donghak Shin, Vice President, Directo
                > r of Fixed Wing Business Development, KAI, nie wspomniał nic o tym, że Korea ma
                > swoim wewnętrznym prawie krajowym zakaz sprzedaży broni do krajów objetych kon
                > fliktem zbrojnym. Czyli Pan dyrektor sprzedaje Polsce bomby, które polskie samo
                > loty moga zrzucąć tylko w czasie pokoju, bo jak Polska zużyje je podczas wojny,
                > to kolejnych koreańskie prawo nie pozwoli już dostarczyć. Tak jak nie pozwolił
                > o Amerykanom dostarczyć na Ukrainę zamawianych w Koreii pocisków 155 mm.

                No masz. MK-82 produkujemy w Polsce od lat. Natomiast pakiety GPS do nich, to nie jest jakieś koreańskie know-how. Na Ukrainie postradzieckie MiG-29 zrzucają nowocześniejsze odpowiedniki KGGB.

                Jasne, że ów prezes by sobie chciał sprzedać MK-82 i pakiety, za to dostaje kasę. Ale to wożenie drzewa do lasu by było zupełne.

                > To ci którzy nie mają nic wspólnego z polityką, a zupełnie prywatnie krytykują
                > zakup FA50 z powodu braku rzeczywistych możliwości bojowych, też - uważasz - ro
                > bią "zagrywkę polityczną" - bo nikt nie ma prawa krytykować zakupów najlepszego
                > ministra obrony III Rzeczypospolitej?

                Merytoryczna krytyka jest zawsze cenna.

                > Trochę to "kto nie z nami, ten przeciw n
                > am", nie uważasz? Jako minimum, minister ON ten czy inny, powinien przekonac po
                > lskich podatników, że dobrze wydał płacone przez nich pieniadze, a nie oczekiwa
                > ć ze ktoś mu uwierzy na podstawie plecionych w hangarze politycznych banałów, m
                > owy-trawy.

                Zupełnie się nie stawiam w pozycji "z kimś", ciekawe swoją drogą, jak takie koncepty przychodzą Ci do głowy?

                Zaledwie staram się zwrócić uwagę na pewne niezgodności przekazu - moim zdaniem serwowane celowo.

                Serwujących ów przekaz i wcześniej kupujących FA-50 nie oceniam zupełnie. Więcej, czułbym się dziwnie gdyby obie strony zachowywały się inaczej tj. poprzednia władza by się odżegnywała od wychwalania swoich zakupów pod niebiosa, a aktualna władza zaniechała by krytykowania zakupów poprzedników.

                Obie strony są prozaicznie przewidywalne w swoich poczynaniach, niestety w obu przypadkach ze szkodą dla prawdy.

                Pozdrawiam
                • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 01:28
                  Mnie zas zupełnie nie obchodzi co mówi aktualna władza o zakupach poprzedniej. Nawet tego nie słucham. Próbuję za to oceniać zakupy swoim małym rozumkiem, na podstawie dostępnej mi wiedzy z innych niż rządowe źródeł, bo ze źródeł rządowych na rzetelne informacje nie ma co w ogóle liczyć. Bo wszystko jest tak tajne przez poufne, że jak kupują pociski, to nie wiadomo nawet której wersji danego modelu.
                  • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 02:27
                    > Mnie zas zupełnie nie obchodzi co mówi aktualna władza o zakupach poprzedniej.
                    > Nawet tego nie słucham. Próbuję za to oceniać zakupy swoim małym rozumkiem, na
                    > podstawie dostępnej mi wiedzy z innych niż rządowe źródeł, bo ze źródeł rządowy
                    > ch na rzetelne informacje nie ma co w ogóle liczyć. Bo wszystko jest tak tajne
                    > przez poufne, że jak kupują pociski, to nie wiadomo nawet której wersji danego
                    > modelu.

                    Tak, starasz się ocenić, wyszukując wszelkie argumenty przeciw i atakując wszelkie argumenty za. W tej sprawie nie działasz jako sędzia, ale jako oskarżyciel. Więc twoje wywody nie są obiektywne.
                    Moje też nie, bo staram się tej maszyny bronić. Uważam, że w zaistniałej sytuacji to był z wielu powodów dobry wybór. Choć sam samolot napewno nie jest pełnowartościowym WSB. To szkolny samolot i zapchajdziura, która może uratować polskie lotnictwo do momentu wcielenia większej ilości pełnokrwistych maszyn WSB, co nie nastąpi wcześniej niż w przeciągu dekady od dziś. A biorąc jeszcze pod uwagę czasowe i częściowe wycofanie F-16 ze względu na modernizację, pilny zakup takiego samolotu był niezbędny.
                    • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 03:38
                      wespazjan napisał(a):

                      > > Mnie zas zupełnie nie obchodzi co mówi aktualna władza o zakupach poprzed
                      > niej.
                      > > Nawet tego nie słucham. Próbuję za to oceniać zakupy swoim małym rozumkie
                      > m, na
                      > > podstawie dostępnej mi wiedzy z innych niż rządowe źródeł, bo ze źródeł r
                      > ządowy
                      > > ch na rzetelne informacje nie ma co w ogóle liczyć. Bo wszystko jest tak
                      > tajne
                      > > przez poufne, że jak kupują pociski, to nie wiadomo nawet której wersji d
                      > anego
                      > > modelu.
                      >
                      > Tak, starasz się ocenić, wyszukując wszelkie argumenty przeciw i atakując wszel
                      > kie argumenty za. W tej sprawie nie działasz jako sędzia, ale jako oskarżyciel.
                      > Więc twoje wywody nie są obiektywne.

                      Mam tylko dwie informacje, no, może 3. Że samolot nie ma uzbrojenia, że jeśli ma służyć jako samolot treningowy dla F-35, to daleko mu do odpowiedniej dla tego celu awioniki, i że w związku z koreańskim prawem - na czas wojny jest odcięty od dostaw amunicji koreańskiej i wszystkiego czego mu potrzeba z Korei. Jako samolot treningowy, może służyć do treningu dla pilotów samolotów 4 generacji, dla F-16, ale nie dla F-35.
                      Jak dla mnie te trzy rzeczy są dyskwalifikujące. I nie ma tu nic do rzeczy, kto go zamówił, ani kto aktualnie rządzi, w Polsce, czy będzie rządził w przyszłości.


                      > Moje też nie, bo staram się tej maszyny bronić. Uważam, że w zaistniałej sytuac
                      > ji to był z wielu powodów dobry wybór. Choć sam samolot napewno nie jest pełnow
                      > artościowym WSB. To szkolny samolot i zapchajdziura, która może uratować polski
                      > e lotnictwo do momentu wcielenia większej ilości pełnokrwistych maszyn WSB, co
                      > nie nastąpi wcześniej niż w przeciągu dekady od dziś.

                      To musisz wyjaśnić co rozumiesz przez "uratować".



                      A biorąc jeszcze pod uwag
                      > ę czasowe i częściowe wycofanie F-16 ze względu na modernizację, pilny zakup ta
                      > kiego samolotu był niezbędny.


                      Przecież pisało się, że Polska ma za mało pilotów nawet na te F-16 które ma w linii. Nie jestem pewny, ale chyba gdzieś było, że powinniśmy mieć 2 na jeden samolot, a jest 1,2 czy cos takiego.

                      • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 06:30
                        > Mam tylko dwie informacje, no, może 3. Że samolot nie ma uzbrojenia, że jeśli m
                        > a służyć jako samolot treningowy dla F-35, to daleko mu do odpowiedniej dla teg
                        > o celu awioniki, i że w związku z koreańskim prawem - na czas wojny jest odcięt
                        > y od dostaw amunicji koreańskiej i wszystkiego czego mu potrzeba z Korei. Jako
                        > samolot treningowy, może służyć do treningu dla pilotów samolotów 4 generacji,
                        > dla F-16, ale nie dla F-35.
                        > Jak dla mnie te trzy rzeczy są dyskwalifikujące. I nie ma tu nic do rzeczy, kto
                        > go zamówił, ani kto aktualnie rządzi, w Polsce, czy będzie rządził w przyszłoś
                        > ci.

                        Odnośnie uzbrojenia, kolega już ci pisał, że to nieprawda. Samoloty mają zostać dostosowane do AIM-9X i AMRAAM. Przenoszą bomby produkowane w Polsce, a także pociski powietrze ziemia produkowane w USA.
                        Nie ma żadnego uzależnienia od amunicji z Korei.
                        Na F-35 I F-22 dziś szkolą pilotów na 60cioletnich T-38. Nie wiem jakim cudem Na tak ospałą szkapę jak F-35 nie można wyszkolić pilota na FA-50 ?
                        Jeszcze raz, podstawa w lotnictwie to pilotaż. Gadżety to sprawa wtórna, tego muszą uczyć się na symulatorach.
                        To jest jak z hokejem. Nie da się uczyć taktyki gry zawodnika, który nie potrafi dobrze jeździć na łyżwach.
                        • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.09.24, 07:08
                          wespazjan napisał(a):


                          > Na F-35 I F-22 dziś szkolą pilotów na 60cioletnich T-38. Nie wiem jakim cudem N
                          > a tak ospałą szkapę jak F-35 nie można wyszkolić pilota na FA-50 ?

                          Szkolą w zakresie podstawowego pilotażu. Do zadań bojowych na F-35 i F-22 szkolić mają na nowych samolotach, do tego zas czasu tylko na symulatorach i samych F-35. F-35 ospały? Pozwolę sobie zauważyć, że F-35 skonstruowany jest jako energetyczny myśliwiec z możliwością manewrów 9G.



                          > Jeszcze raz, podstawa w lotnictwie to pilotaż. Gadżety to sprawa wtórna, tego m
                          > uszą uczyć się na symulatorach.
                          > To jest jak z hokejem. Nie da się uczyć taktyki gry zawodnika, który nie potraf
                          > i dobrze jeździć na łyżwach.

                          Ale do treningu pilotażu zaawansowanego skonstruowane zostały Bieliki.
                          • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.09.24, 20:05
                            > > Jeszcze raz, podstawa w lotnictwie to pilotaż. Gadżety to sprawa wtórna,
                            > tego m
                            > > uszą uczyć się na symulatorach.
                            > > To jest jak z hokejem. Nie da się uczyć taktyki gry zawodnika, który nie
                            > potraf
                            > > i dobrze jeździć na łyżwach.
                            >
                            > Ale do treningu pilotażu zaawansowanego skonstruowane zostały Bieliki.

                            Które działają tak świetnie, że niektórzy absolwenci Dęblina, trafiający na F-16 nie miali szans wylatania na nich ani godziny.
                            Poza tym te samoloty, jak i FA-50, nie służą jedynie do szkolenia w pilotarzu. One dostają symulatory wszystkich systemów i uzbrojenia docelowych sąmolotów na które szkoli się pilot.
                            • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.09.24, 21:49
                              wespazjan napisał(a):

                              > > > Jeszcze raz, podstawa w lotnictwie to pilotaż. Gadżety to sprawa wt
                              > órna,
                              > > tego m
                              > > > uszą uczyć się na symulatorach.
                              > > > To jest jak z hokejem. Nie da się uczyć taktyki gry zawodnika, któr
                              > y nie
                              > > potraf
                              > > > i dobrze jeździć na łyżwach.
                              > >
                              > > Ale do treningu pilotażu zaawansowanego skonstruowane zostały Bieliki.
                              >
                              > Które działają tak świetnie, że niektórzy absolwenci Dęblina, trafiający na F-1
                              > 6 nie miali szans wylatania na nich ani godziny.
                              > Poza tym te samoloty, jak i FA-50, nie służą jedynie do szkolenia w pilotarzu.
                              > One dostają symulatory wszystkich systemów i uzbrojenia docelowych sąmolotów na
                              > które szkoli się pilot.


                              Żartujesz. Jakie urzadzenia symulujace systemy F-35 otrzymuja bieliki i fafiki, które moglyby oddać pracę z hełmem za 0.5 mln dolarów sztuka, dzieki któremu pilot JSF wid!i wszystko wokół siebie w każdej płaszczyźnie?

                              A to tylko jeden z wielu takich systemów. Kto miałby w ogóle takie symulatory pokładowe w tych samolotach opracować i zaprogramować? Włoska czy koreańska firma bez distępu nawet do tajnych danych F-35?
                              • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 17.09.24, 03:25
                                > Żartujesz. Jakie urzadzenia symulujace systemy F-35 otrzymuja bieliki i fafiki,
                                > które moglyby oddać pracę z hełmem za 0.5 mln dolarów sztuka, dzieki któremu p
                                > ilot JSF wid!i wszystko wokół siebie w każdej płaszczyźnie?

                                Nie, nie żartuję. Bieliki posiadają symulatory radarów, uzbrojenia i awioniki docelowych samolotów na które szkolony jest pilot.

                                Co do F-35, ten samolot nie ma dwumiejscowej wersji szkolnej. Więc pilot, który go dostaje musi być już w pełni wyszkolony na samolotach odrzutowych. Nawet nie tylko wyszkolony, ale doświadczony.
                                • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 19.09.24, 04:29
                                  wespazjan napisał(a):

                                  > > Żartujesz. Jakie urzadzenia symulujace systemy F-35 otrzymuja bieliki i f
                                  > afiki,
                                  > > które moglyby oddać pracę z hełmem za 0.5 mln dolarów sztuka, dzieki któ
                                  > remu p
                                  > > ilot JSF wid!i wszystko wokół siebie w każdej płaszczyźnie?
                                  >
                                  > Nie, nie żartuję. Bieliki posiadają symulatory radarów, uzbrojenia i awioniki d
                                  > ocelowych samolotów na które szkolony jest pilot.

                                  Jeśli nie żartujesz to tym gorzej dla Ciebie. Bo za pomocą tego możesz szkolić w najlepszym przypadku pilotów samolotów 4. generacji. Nie JSF. Jak chcesz za pomocą "radarów i awioniki" szkolić pilotów w korzystaniu z wykonanych indywidualnie dla każdego pilot hełmów zapewniających pole widzenia w sferze? Szkolący się pilot ma wystawiać głowę na zewnątrz kabiny symulatora, aby sprawdzić co jest pod nim?

                                  Jak zasymulujesz na 7" ekraniku LCD Bielika i FA50, wszystkie informacje z Fuzji Sensorów które w F35 podawane są na ekranie 20"? Bielik czy FA50 nie mają nawet pojęcia co to jest fuzja sensorów, nie mówiąc o wdrożeniu jej.

                                  Nawet posługiwania się ekranem F-35 nie nauczysz na FA50 czy Bieliku, bo ekran f-35 nie jest ekranem dotykowym, lecz obsługujesz go dzięki siatce laserów które oświetlają ekran i wykrywają gdzie znajduje się Twój palec w specjalnych rękawicach.


                                  > Co do F-35, ten samolot nie ma dwumiejscowej wersji szkolnej. Więc pilot, który
                                  > go dostaje musi być już w pełni wyszkolony na samolotach odrzutowych. Nawet ni
                                  > e tylko wyszkolony, ale doświadczony.


                                  Cywilne samoloty pasażerskie też nie mają. Nie ma szkolnych Boeingów 787 - całe zaawansowane szkolenie specyficzne dla danego modelu samolotu, odbywa się wyłącznie na symulatorach oraz na rzeczywistych samolotach.
                                  • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 20.09.24, 01:39
                                    To kompletnie nie ma znaczenia.
                                    Każdy pilot f-35 przechodzi szkolenie na samolotach szkolenia podstawowego a później na odrzutowych samolotach szkolnych.
                                    Te samoloty jak najbardziej posiadają symulatory uzbrojenia, awioniki, radaru itp.
                                    Pilot f-35 obsługi docelowego internacie nauczy się na symulatorze naziemnym.
                                    Ele bez szkolenia na realnych samolotach nikt go do f-35 nie wpuści.
                                    • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 20.09.24, 04:46
                                      wespazjan napisał(a):

                                      > To kompletnie nie ma znaczenia.
                                      > Każdy pilot f-35 przechodzi szkolenie na samolotach szkolenia podstawowego a pó
                                      > źniej na odrzutowych samolotach szkolnych.

                                      I nic z tego nie szkoli go w posługiwaniu się F-35. Kończy te szkolenia, otrzymuje odznakę, i gdy ma po raz pierwszy wsiąść do kabiny F-35 na symulatorze, jest tak samo zielony, jak przed szkoleniem podstawowym.

                                      > Te samoloty jak najbardziej posiadają symulatory uzbrojenia, awioniki, radaru i
                                      > tp.

                                      To czyli zapewniają szkolenie na samoloty III i IV generacji



                                      > Pilot f-35 obsługi docelowego internacie nauczy się na symulatorze naziemnym.
                                      > Ele bez szkolenia na realnych samolotach nikt go do f-35 nie wpuści.


                                      Pewnie. Musisz mieć już odznakę pilota, aby wejść do symulatora F-35, nie mówiąc o jego prawdziwej kabinie.
                                      Ale tak samo jest z F-16 i MiG-29.


                                    • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 16.10.24, 23:30
                                      wespazjan napisał(a):

                                      > To kompletnie nie ma znaczenia.
                                      > Każdy pilot f-35 przechodzi szkolenie na samolotach szkolenia podstawowego a pó
                                      > źniej na odrzutowych samolotach szkolnych.
                                      > Te samoloty jak najbardziej posiadają symulatory uzbrojenia, awioniki, radaru i
                                      > tp.
                                      > Pilot f-35 obsługi docelowego internacie nauczy się na symulatorze naziemnym.
                                      > Ele bez szkolenia na realnych samolotach nikt go do f-35 nie wpuści.

                                      Posłużę się przykładem F-22. Pozostające dziś w służbie F-22 dzielą się na dwie grupy - F-22 Block 20 i F-22 Block 35. Większość jednak samolotów Block 20 nie posiada nawet wyposażenia kwalifikującego je do operacji bojowych. Toteż samoloty Block 20, służą głownie do szkolenia dla pilotów Block 35 - tyle wysocy przedstawiciele USAF twierdzą że Block 20 są tak różne pod Block 35, że ćwiczący na tych pierwszych piloci nabywają niepożądanych nawyków. Mówimy o nabywaniu złych nawyków ćwicząc na F-22 Block 20, względem operacyjnego latania na F-22 Block-35....
                                      • wespazjan Re: Mało bojowe nasze samoloty 17.10.24, 15:42
                                        > Posłużę się przykładem F-22. Pozostające dziś w służbie F-22 dzielą się na dwie
                                        > grupy - F-22 Block 20 i F-22 Block 35. Większość jednak samolotów Block 20 nie
                                        > posiada nawet wyposażenia kwalifikującego je do operacji bojowych. Toteż samol
                                        > oty Block 20, służą głownie do szkolenia dla pilotów Block 35 - tyle wysocy prz
                                        > edstawiciele USAF twierdzą że Block 20 są tak różne pod Block 35, że ćwiczący n
                                        > a tych pierwszych piloci nabywają niepożądanych nawyków. Mówimy o nabywaniu zły
                                        > ch nawyków ćwicząc na F-22 Block 20, względem operacyjnego latania na F-22 Bloc
                                        > k-35....

                                        Ja się tak zastanawiam, co jest nie tak z współczesnym człowiekiem ? Czemu jest on taką dupą wołową ?
                                        Kiedyś pilot w warunkach wojny przechodził płynnie przez 5 różnych typów myśliwców i cały czas był asem.
                                        A dziś, z wszystkimi technicznymi buzerami wspomagającymi jego pracę, przejście na inny block tej samej wersji stanowi wyzwanie nie do pokonania.
                                        Czy przypadkiem szybka zdolność do adaptacji nie jest zaletą ???
                                        • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 17.10.24, 17:54

                                          > Ja się tak zastanawiam, co jest nie tak z współczesnym człowiekiem ? Czemu jest
                                          > on taką dupą wołową ?
                                          > Kiedyś pilot w warunkach wojny przechodził płynnie przez 5 różnych typów myśliw
                                          > ców i cały czas był asem.
                                          > A dziś, z wszystkimi technicznymi buzerami wspomagającymi jego pracę, przejście
                                          > na inny block tej samej wersji stanowi wyzwanie nie do pokonania.
                                          > Czy przypadkiem szybka zdolność do adaptacji nie jest zaletą ???
                                          >

                                          Może dlatego że kiedyś wymagało sie tylko umiejetności latania i nic wiecej - dziś samolot sam lata, zaś człowiek musi bardziej skupiać sie na taktyce i obsludze wysoko wyspecjalizowanych komputerów
    • stasi1 Re: Mało bojowe nasze samoloty 15.09.24, 23:09
      A tak w ogóle to nie było zdradzenie naszej niemocy?
      • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 25.09.24, 09:05
        stasi1 napisał:

        > A tak w ogóle to nie było zdradzenie naszej niemocy?

        Co konkretnie? Wybór samolotu dla którego nie można dostać uzbrojenia?

        Niedawno Polacy ćwiczyli na swoich F-16 wraz z pilotami z innych krajów (F-15C, F-15E, EF2000, F-35) w Mach Loop w Walii na swoich F-16. Najtrudniejszy obszar ćwiczebny niskiego pułapu samolotów bojowych w Europie, a oni latali przełęczami miedzy wierzchołkami gór z prędkością Ma1.1 "They fly The Mach Loop like they have done all their lives!" - "latają w Mach Loop, jakby robili to całe życie" - komentowali to Brytyjczycy
        • stasi1 Re: Mało bojowe nasze samoloty 25.09.24, 20:27
          Właśnie tego, w końcu nie wszyscy o tym muszą wiedzieć
          • bmc3i Re: Mało bojowe nasze samoloty 25.09.24, 20:42
            stasi1 napisał:

            > Właśnie tego, w końcu nie wszyscy o tym muszą wiedzieć

            Ale kto konkretnie? Uważasz że Rosjanie nie wiedza że FA50 nie jest przystosowany do AIM-9X, a AIM-9L nie są już produkowane? Wygląda na to że tylko polski MON tym nie wiedział. Wszyscy też wiedzą że także F-16AM/BM które są wysylane na Ukrainę przeniszą te same pociski, toteż AIM-9L sa teraz zbierane z magazynów po wszystkivh krajach, aby wyslać je do obrony przed Ruskimi na Ukrainie, w zwiazku z tym trudno bedzie jej kupic także w second handzie dla naszych Fafików.
    • bmc3i To jest odlot 27.09.24, 17:34
      Gen. Drewniak


      Zwrócił uwagę, że kabina posiadanych przez Polskę FA-50 to nie tzw. glass cokpit, lecz kabina analogowa. „Oznacza to, że pilot szkolący się na M346, przyzwyczajony do trzech kolorowych monitorów, przesiadłby się na samolot z kabiną analogową, żeby potem znowu przestawić się na F-16 – który wkrótce otrzyma kolorowe monitory w ramach modernizacji do standardu MLU lub jeden duży monitor zastosowany w F-35. Z tego powodu nie wiem, czy to dobry wariant. Nie wiem, czy straty spowodowane koniecznością przestawiania się między rodzajami wskaźników nie będą większe niż zyski z użycia uzbrojenia” – powiedział.

      • bmc3i To jakiś skandal się kroi 27.09.24, 17:43
        bmc3i napisał:

        > Gen. Drewniak
        >
        >
        > Zwrócił uwagę, że kabina posiadanych przez Polskę FA-50 to nie tzw. glass cokpi
        > t, lecz kabina analogowa. „Oznacza to, że pilot szkolący się na M346, przyzwycz
        > ajony do trzech kolorowych monitorów, przesiadłby się na samolot z kabiną analo
        > gową, żeby potem znowu przestawić się na F-16 – który wkrótce otrzyma kolorowe
        > monitory w ramach modernizacji do standardu MLU lub jeden duży monitor zastosow
        > any w F-35. Z tego powodu nie wiem, czy to dobry wariant. Nie wiem, czy straty
        > spowodowane koniecznością przestawiania się między rodzajami wskaźników nie będ
        > ą większe niż zyski z użycia uzbrojenia” – powiedział.
        >

        defence24.pl/sily-zbrojne/gen-drewniak-wiele-pytan-o-fa-50
      • a4095211 Re: To jest odlot 27.09.24, 22:22
        bmc3i napisał:

        > Gen. Drewniak
        >
        >
        > Zwrócił uwagę, że kabina posiadanych przez Polskę FA-50 to nie tzw. glass cokpi
        > t, lecz kabina analogowa. „Oznacza to, że pilot szkolący się na M346, przyzwycz
        > ajony do trzech kolorowych monitorów, przesiadłby się na samolot z kabiną analo
        > gową, żeby potem znowu przestawić się na F-16 – który wkrótce otrzyma kolorowe
        > monitory w ramach modernizacji do standardu MLU lub jeden duży monitor zastosow
        > any w F-35. Z tego powodu nie wiem, czy to dobry wariant. Nie wiem, czy straty
        > spowodowane koniecznością przestawiania się między rodzajami wskaźników nie będ
        > ą większe niż zyski z użycia uzbrojenia” – powiedział.
        >

        komaconvis.com/panels?ckattempt=1 - to dokładnie te wyświetlacze... są w tym FA-50FG - na dole strony. Może generałowi chodzi, że one nie są full color, albo jakieś inne znaczenie terminu glass cockpit jest, bardziej zawężone teraz - poważnie pytam? Ta cała rodzin TA-50, od początkowych prototyp nie ma kabin analogowych.

        No i tam wcześniej dyskutowaliście o FA-50 jako samolotach szkolnych dla F-35PL, ale taką rolę sprawują i po to kupiono właśnie M346.

        Pozdrawiam
        • bmc3i Re: To jest odlot 17.10.24, 18:00
          Wyobraź sibie zaawanowana gre komputerowa. Grales nia przez lata, nagle pojawua sie nowa wersja z zupelnie innym interfejsem, i w efekcie musisz uczyc sie jej od nowa, mimo ze to ta sama gra przesiadasz sie z samolotu z trzema ekranami, nacsamolot w ktorym masz wszystko na jednym ekranie, a jeszxze wiecej na wyswietlaczu nahelmowym. Na dodatek komuter podaje ci wszystkie informacje na raz tak aby byl9 ci latwiej. Mudisz wiec uczyc sie poslugiwac sie tym id nowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka