Dodaj do ulubionych

czy to prawda co suworow opisywal w akwarium?

IP: *.telia.com 30.03.05, 20:09
czy to prawda co suworow opisywal w akwarium nt. szkolenia specnazu? ze
ganiano ich w jakis piwnicach pelnych krwi, uczono zabijac na tzw. kuklach,
czy kazano im rozprowac ciezarne kotki?
a jesli chodzi o doskonalenie techniki to czy prawda jest, ze mozna z
pedzacego pociagu czy samochodu wyskoczyc i nic sobie nie zrobic?
z tego wynika, ze mieli albo maja wyszkolonych superzolnierzy, ktorym nie
straszne nic. choc jakos w to nie wierze...
Obserwuj wątek
    • artur_29 Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? 30.03.05, 20:58
      Suworow cześć tego powtórzył w Specnazie. Mysle ze to prawda. To jedeyne
      ksiązki które sa wiarygodne(tego autora), no i moze Żolnierze wolnosci.
    • Gość: zwiadowca Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? IP: *.marwit.gliwice.pl 30.03.05, 22:39
      Pewnie prawda, ale przeciez i tak dostali w dupe w Afganistanie, potem w
      Czeczenii. Na pewno dobrze im wychodzi walka z cywilami - to udowodnili
      naprawde dobitnie...
      • artur_29 Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? 30.03.05, 23:16

        w Afganistanie specnaz był tylko czescia całosci wojsk. ciekawy jestem jaki
        jest bilans odniesionych zwyciestw w potyczkach porównując specnaz i zwykle
      • Gość: Misza Zartujesz chyba :)) IP: 80.250.183.* 03.04.05, 12:59
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > Pewnie prawda, ale przeciez i tak dostali w dupe w Afganistanie, potem w
        > Czeczenii.

        Idac taka idiotyczna logika pindosowskie Green Berets i Navy SEALs dostali w dupe w Wietnamie, a Delta Force w Somali :)))

        Specnaz w Afganie i CZecznie uzywal sie i uzywa w misjach specjalnych, stosunek strat SF vs "tangos" we wszystkich wojnach zawsze byl i bedzie wiele razy na korzysc pierwszych

        Co do Rezuna z akwarium, to w wiekszosci prawda. Np. "kukly" i rozpruwane i psy i koty.
    • Gość: Władca Pierścieni polecam cytat IP: *.crowley.pl 01.04.05, 12:57
      > z tego wynika, ze mieli albo maja wyszkolonych superzolnierzy

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=15500654&a=20988038
    • Gość: Imperator "Kukły" to brednie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 12:23
      Wystarczy logicznie pomyśleć, że szkolenie ludzi w zabijaniu nie
      wymaga "żywych" eksponatów. Takich ludzi, zdolnych do zabijania z "zimną krwią"
      szkoli się w praktycznie wszystkich państwach, ale do tego nie trzeba "używać"
      żywych ludzi!
      Twórczość Suworowa wpisuje się w zimną wojnę. On doskonale zdawał sobie sprawę
      że zwykli ludzie na Zachodzie bardzo niewiele wiedzą, a jeszcze mniej rozumieją
      nt. Europy Wschodniej, komunizmu i ZSRR. Wszelka informacja na ten temat
      podlegała ścisłej kontroli i była zwykle dezinformacją. Podobnie się działo na
      Wschodzie, z tym że ludność tam miała dostęp do propagandy przeciwników np.
      Wolnej Europy, czy Radia Liberty.
      Stąd zmyślenia Suworowa były przyjmowane za prawdę, a do prawdy trudno jest
      zwykle dotrzeć.
      • Gość: Misza Skad wiesz :) ? IP: 80.250.183.* 03.04.05, 13:02
        > Wystarczy logicznie pomyśleć, że szkolenie ludzi w zabijaniu nie
        > wymaga "żywych" eksponatów. Takich ludzi, zdolnych do zabijania z "zimną krwią"

        Sluzyles w Specnazie? Zabiles czlowieka z zimna krwia? Sadze ze nie, wiec nie wymadrzaj sie "logicznie" jak trzeba wychodwywac czlowieka zeby przezwyczail sie ku zabijaniu.

        Nie wiem czy jest w Polsce takie powiedzenie "czlowiek ktory potrafi zabic zwierze, potafi zabic czlowieka"? A przeciez powiedzienia tak sobie nie powstaja :))
        • Gość: RAM bo The PinDOS Wiem stad ze ty nikogo nie zabiles, polglowku. IP: 5.5R* / *.ruh.isu.net.sa 03.04.05, 18:53
          • Gość: Misza nO I GDZie Tu lOGiKa ? :)))) IP: 80.250.183.* 03.04.05, 21:49
            • Gość: Suxoi Misza IP: 5.5R* / *.ruh.isu.net.sa 04.04.05, 16:43
              Masz grzyby na pysku... w dodatku jesteś łasuchem owczych gówien, a twój stary
              to pener!
              • Gość: Misza Tez cie lubie :) n/t IP: 82.179.81.* 04.04.05, 18:04
      • tomek_tomasz Re: "Kukły" to brednie. 03.04.05, 23:36
        no nie wiem, skoro dowodów na obalenie tej tezy Suworowa nie ma to można
        przyjąć, że takie zjawisko miało tam miejsce. Zwłaszcza jeśli zauważymy bardzo
        niska cenę życia w rosji a w szególności w kwiecistej armii. Przeciez sztuki
        walki trenuje się z drugim człowiekiem, właśnie dlatego że jest
        nieprzewidywalny i taki trening ze stojącym pod ściana zdesperowanym ale i
        doświadczonym kryminalista wart byłby znacznie więcej aniżeli powtarzane z tym
        samym partnerem chwyty i ciosy.
        Zresztą patrząc jak kłamią ruskie wszędzie i na każdy temat to akurat w
        przypadku gdy ogłaszają że Suworow się mylił ja przyjmuję zupełnie odwrotnie.
      • wroteknowynick Re: "Kukły" to brednie. 18.02.18, 17:26
        użycie takiej kukły by człowieka odczłowieczyło, nie sądzę żeby chcieli tworzyć takich potworów. Jeżeli żołnierz zabija wierząc że robi to w jakimś szlachetnym celu to jego psychika może się nie załamać, zabicie takiej kukły by zburzyło system wartości żółnierza i zmieniło go w kryminalistę/potwora
        • rzewuski1 Re: "Kukły" to brednie. 19.02.18, 20:35
          Już Niemcy dostrzegli ten problem przy zabijaniu Żydów a zwłaszcza kobiet i dzieci.
          Tutaj jeszcze można usprawiedliwiać że te kukły to zbrodniarze wiec zasłużyli na ten los i w ten sposób tłumaczyć to żołnierzom.
          Ja osobiście nie wierze by to było prowadzone na większą skale.
    • Gość: pirx Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? IP: *.krak.tke.pl 03.04.05, 13:50
      > czy to prawda co suworow opisywal w akwarium nt. szkolenia specnazu? ze
      > ganiano ich w jakis piwnicach pelnych krwi, uczono zabijac na tzw. kuklach,
      > czy kazano im rozprowac ciezarne kotki?

      w książkach, o które pytasz nie ma ani słowa o "piwnicach pełnych krwi"
      ani "rozpruwaniu ciężarnych kotek"..może najpierw byś je przeczyttał a potem
      pytał ? to nie boli...


      > a jesli chodzi o doskonalenie techniki to czy prawda jest, ze mozna z
      > pedzacego pociagu czy samochodu wyskoczyc i nic sobie nie zrobic?
      > z tego wynika, ze mieli albo maja wyszkolonych superzolnierzy, ktorym nie
      > straszne nic. choc jakos w to nie wierze...



      • marianna.rokita Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? 04.04.05, 02:14
        A prawda.Chociazby dlatego,ze na Suworowie do tej pory ciazy kara smierci za
        zdrade.Rosja nie zdjela tej kary, tak jak Polska w przypadku Kuklinskiego.
        Szkoda:( No ale czego sie po nich spodziewac?

        • Gość: zwiadowca do pirxa IP: 67.98.18.* 04.04.05, 12:58
          Lepiej sam najpierw je przeczytaj, tam jest sporo takich rzeczy. Masz czlowieku
          tupet...
          • Gość: pirx Re: do pirxa IP: *.krak.tke.pl 05.04.05, 22:35
            po prostu przytocz jakis fragment a odszczekam...książki stoją u mnie na półce
            i były wielokrotnie czytane..moze mam inne tłumaczenie albo przeoczyłem jakiś
            tytuł ?



            Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

            > Lepiej sam najpierw je przeczytaj, tam jest sporo takich rzeczy. Masz
            czlowieku
            >
            > tupet...
        • misza_kazak Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? 04.04.05, 14:54
          marianna.rokita napisała:

          > A prawda.Chociazby dlatego,ze na Suworowie do tej pory ciazy kara smierci za
          > zdrade.Rosja nie zdjela tej kary, tak jak Polska w przypadku Kuklinskiego.
          > Szkoda:( No ale czego sie po nich spodziewac?

          Szkoda? Ciekawe spojrzenie na sprawe. Ale czego spodziewac sie od takiej dyletantki jak ty ? :))

          Rezun nie tylko zdradzil ZSRR, ale wydal wiele tajemnic panstwowych - w tym chocby wlasnie szczegoly szkolenia i przygotowania Specnazu, pracy w GRu, metodyk itd.
          Gdyby ten sukinsyn "tylko" uciekl na Zachod i mieszkal spokojnie w Londynie, to moze by dostal amnestie, ale on robil wszystko zeby jak najwiecej naszkpdzic naszej Armii i obronnosci naszego panstwa.
          To niezaprzeczalny fakt, a za takie cos grozi kara smierci.
          • Gość: miki Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.05, 12:23
            Przeciez sowieckie czy rosyjskie "sluzby"(nie ma sensu wymieniac ich
            nazw,poniewaz od czasu do czasu zmieniaja szyldy,jednak tresc pozostaje),maja
            wspolna historie z Gestapo,SS itd.Dlaczego mialyby byc inne?To wlasnie
            tamci,Niemcy uczyli sie od Sowietow.Nie odwrotnie.
          • patmate Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? 05.04.05, 23:32
            ..."Rezun nie tylko zdradzil ZSRR, ale wydal wiele tajemnic panstwowych - w
            tym chocby wlasnie szczegoly szkolenia i przygotowania
            Specnazu, pracy w GRu, metodyk itd.
            Gdyby ten sukinsyn "tylko" uciekl na Zachod i mieszkal spokojnie w Londynie, to
            moze by dostal amnestie, ale on robil wszystko
            zeby jak najwiecej naszkpdzic naszej Armii i obronnosci naszego panstwa.
            To niezaprzeczalny fakt, a za takie cos grozi kara smierci...."

            Za co dozgonna wdzięczność narodów wschodniej Europy....

            A tak z innej beczki, jak sobie Misza wyobrażasz "tylko" ucieczkę na Zachód?
            Za spokój musiał (chciał czy nie) czymś zapłacić - w tym przypadku
            wiadomościami.
            Rosja po rozpadzie ZSRS nie przeszła dekomunizacji, tak jak Niemcy
            denazyfikacji po 1945. Dalej mentalnie tkwi w roku powiedzmy 1965, idee
            sowieckie mieszają się z panslawizmem i poczuciem wyższości wobec sąsiadów.
            Jedno co sie zmieniło, to sztandar i paru cwaniaków którzy nakradli i teraz
            uciekają za granicę (do Londynu;)) .

            Pzdr
            -
            • Gość: pirx Re: czy to prawda co suworow opisywal w akwarium? IP: *.krak.tke.pl 05.04.05, 23:49
              > ..."Rezun nie tylko zdradzil ZSRR, ale wydal wiele tajemnic panstwowych - w
              > tym chocby wlasnie szczegoly szkolenia i przygotowania
              > Specnazu, pracy w GRu, metodyk itd.
              > Gdyby ten sukinsyn "tylko" uciekl na Zachod i mieszkal spokojnie w Londynie,
              to
              >
              > moze by dostal amnestie, ale on robil wszystko
              > zeby jak najwiecej naszkpdzic naszej Armii i obronnosci naszego panstwa.
              > To niezaprzeczalny fakt, a za takie cos grozi kara smierci...."
              >
              > Za co dozgonna wdzięczność narodów wschodniej Europy....
              >
              > A tak z innej beczki, jak sobie Misza wyobrażasz "tylko" ucieczkę na Zachód?
              > Za spokój musiał (chciał czy nie) czymś zapłacić - w tym przypadku
              > wiadomościami.
              > Rosja po rozpadzie ZSRS nie przeszła dekomunizacji, tak jak Niemcy
              > denazyfikacji po 1945. Dalej mentalnie tkwi w roku powiedzmy 1965, idee
              > sowieckie mieszają się z panslawizmem i poczuciem wyższości wobec sąsiadów.
              > Jedno co sie zmieniło, to sztandar i paru cwaniaków którzy nakradli i teraz
              > uciekają za granicę (do Londynu;)) .
              >
              > Pzdr
              > -
    • Gość: zwiadowca do pirxa IP: *.marwit.gliwice.pl 05.04.05, 23:50
      OK, nie chce mi sie szukac, jest pozno, a jutro musze do pracy wstawac skoro
      swit. Znajdziesz te fragmenty bez trudu...

      A z reszta, niech tam! O piwnicy pelnej krwi znajdziesz na okladce (Wydawnictwo
      Wolny Wybor, Gdansk 1991), znajdziesz to tez w rozdziale "Szkolenie bojowe"
      (str.138 - 140). Fragment o ciezarnych kotkach (str.140 mojego wydania):

      "Pozniej w programie szkolenia pojawiaja sie cwiczenia - pseudodowcipy, np.
      zlpanie majacej sie okocic kotki, rozciecie jej brzucha zyletka i policzenie
      ile ma kociat. Nie jest to, jak to sie na pozor wydaje, proste zadanie.
      Zolnierz nie ma rekawic, nikt mu nie pomaga, a kotka orze pazurami. Jako
      narzedzia uzywa sie stepionej i zlamanej zyletki, ktora latwo pokaleczyc sobie
      rece."

      Ja naprawde nie rzucam slow bez pokrycia...
      • Gość: pirx Re: do pirxa IP: *.krak.tke.pl 06.04.05, 00:02
        czy chodzi o ksiazke "Akwarium" ? mam wydanie "Adamski i Bielinski" z 1997 r. i
        nie ma tam tytułów rozdziałów,a tylko numery...i o tych kotkach tez nic nie ma..

        dziwne



        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > OK, nie chce mi sie szukac, jest pozno, a jutro musze do pracy wstawac skoro
        > swit. Znajdziesz te fragmenty bez trudu...
        >
        > A z reszta, niech tam! O piwnicy pelnej krwi znajdziesz na okladce
        (Wydawnictwo
        >
        > Wolny Wybor, Gdansk 1991), znajdziesz to tez w rozdziale "Szkolenie bojowe"
        > (str.138 - 140). Fragment o ciezarnych kotkach (str.140 mojego wydania):
        >
        > "Pozniej w programie szkolenia pojawiaja sie cwiczenia - pseudodowcipy, np.
        > zlpanie majacej sie okocic kotki, rozciecie jej brzucha zyletka i policzenie
        > ile ma kociat. Nie jest to, jak to sie na pozor wydaje, proste zadanie.
        > Zolnierz nie ma rekawic, nikt mu nie pomaga, a kotka orze pazurami. Jako
        > narzedzia uzywa sie stepionej i zlamanej zyletki, ktora latwo pokaleczyc
        sobie
        > rece."
        >
        > Ja naprawde nie rzucam slow bez pokrycia
        • Gość: zwiadowca Re: do pirxa IP: *.marwit.gliwice.pl 06.04.05, 00:05
          OK, teraz ja sie do bledu przyznaje - mi chodzi o "Specnaz". Moje
          najpokorniejsze przeprosiny...
          • Gość: pirx Re: do pirxa IP: *.krak.tke.pl 06.04.05, 00:20
            nie ma sprawy i nawet dobrze, ze tak wyszło-jestem autentycznym wielkim
            wielbicielem kotów, więc "Specnazu" sobie nie kupie :-)

            pzdr



            Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

            > OK, teraz ja sie do bledu przyznaje - mi chodzi o "Specnaz". Moje
            > najpokorniejsze przeprosiny...
            • Gość: zwiadowca Re: do pirxa IP: 67.98.18.* 06.04.05, 15:56
              Ja akurat za kotami nie przepadam, ale i tak uwazam to bestialstwo...
              • patmate Ach te koty 06.04.05, 17:13
                Pierwszy o kotach napisał Malaparte w "Kaput" - relacje z ostfrontu. Wg niego
                warunkem do przyjęcia do SS było wydłubanie skalpelem oczu kota którego
                trzebabyło trzymać jedną ręką za ogon.
                Pzdr
                • Gość: Słoju Re: Ach te koty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 17:19
                  Przy tej ilości rekrutów, które przyjmowało SS, Niemcy powinny zostać krajem
                  bez kotów ;-).
                  pzdr
                • Gość: pirx Re: Ach te koty IP: *.krak.tke.pl 06.04.05, 17:39
                  oj, strasznie dawno to było, więc tytułu ksiązki nie podam...tym bardziej, ze
                  fragment czytałem u kogos w domu i ten ktos nie chciał mi jej pozyczyć(znał
                  zdaje sie moją "gorliwość" w oddawaniu pozyczonych książek :)...a był to
                  fragment wspomnien chyba kadeta ze szkoły oficerskiej SS..cwiczenie wygladało
                  tak:
                  kadeci zbieraja się w koło na podwórzu, kazdy z nich z tyloma kamieniami, ile
                  uzna za stosowne, do środka wpuszczany był kot...nalezało w niego rzucać...kot
                  jak kot-zwinny, szybki, przerazony i z ostrymi pazurkami nie był łatwym
                  przeciwnikiem...jeśli ktos pozwolił mu się wyrwać z kręgu i uciec-był
                  karany..natomiast nagrodę otrzymywała osoba, której kamień ugodził kota
                  smiertelnie..ćwiczenie trwało, az kot wyzionął ducha...

                  wynika z tego, ze Specnaz poszedł "krok dalej" w twórczym "rozwoju"...

                  PS.a koty sa fajne..tez nie lubiłem, póki jednego takiego mocno zmarnowanego
                  nie przygarnąłem "na kilka dni", az znajdzie sie włascicel..własciciel sie nie
                  znalazł i kot jest ulubieńcem rodziny...sa zupełnie inne, jak panujące o nich
                  opinie....i przede wszystkim diabelnie inteligentne


                  patmate napisał:

                  > Pierwszy o kotach napisał Malaparte w "Kaput" - relacje z ostfrontu. Wg niego
                  > warunkem do przyjęcia do SS było wydłubanie skalpelem oczu kota którego
                  > trzebabyło trzymać jedną ręką za ogon.
                  > Pzdr
    • herr7 brednie do kwadratu 19.02.18, 16:15
      Tzw. Suworow pisze dla ciemniaków nie mających pojęcia o realiach. Inna rzecz, że praktycznie każde państwo ma torturantów lub ludzi gotowych wsypywać Ziklon B do komór gazowych . To jedynie kwestia selekcji i motywacji.

      Żołnierzy jednostek specjalnych szkoli się po to, żeby byli w stanie przeżyć w najtrudniejszych warunkach i wykonać zadanie. A ponieważ wyszkolenie ich kosztuje bardzo dużo, a dobrymi żołnierzami są jedynie nieliczni to wykorzystuje się ich w ograniczonej skali. Zabójstwa na zlecenie wykonują zupełnie inni ludzie, raczej o mentalności bandytów. A tych jest więcej i szkolenie ich mniej kosztuje. O ile nie korzysta się z usług pospolitych przestępców.

      Związek Radziecki określany jest przez zachodnią propagandę, jako państwo totalitarne, ale w czasach kiedy służył Witkor Rezun nie mordowano tam ludzi na masową skalę. Tych tzw. kukieł byłoby zbyt mało do potrzeb. Sami Rosjanie lubią sobie pofantazjować na temat, jacy to oni Rosjanie są niesamowici. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Rosja jako kraj się rozpada na naszych oczach i ci wszyscy ruscy "supermeni" nie potrafią temu zapobiec. Mogą się co najwyżej napić wódki i pomarzyć o dawnej świetności, która minęła i nigdy nie wróci.
      • marek_boa Re: brednie do kwadratu 21.02.18, 14:52
        Oczywiście ,że brednie! Ciekawe ,że nikt nie wziął pod uwagę tego ,że "książka musi się sprzedać" - a jak lepiej to zrobić niż opisując coś czego sprawdzić się nie da?! Tym bardziej napisana przez eks szpiega z za "żelaznej kurtyny"!
        Inną sprawą jest to ,że w KAŻDYM państwie już na etapie werbunku do sił specjalnych ocenia się psychologicznie kandydatów i w pierwszej kolejności eliminuje sadystów (oczywiście wszelkie inne dewiacje również) - z tej prostej przyczyny ,że są to tchórze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka