Dodaj do ulubionych

pytanie o automaty strzelające

IP: *.euronet.net.pl 21.06.05, 09:49
gdzie można znaleźć info o takich urządzeniach podobno niegdyś umieszczonych
na granicy NRD-RFN,a także w kompleksie muru berlińskiego.
Obserwuj wątek
    • Gość: tr Re: pytanie o automaty strzelające IP: 213.20.123.* 21.06.05, 12:50
      ndmic-cidnm.forces.gc.ca/landmine.asp?lang=e&LandmineID=129
      de.wikipedia.org/wiki/Selbstschussanlage
      zagoogluj sm-70
      • Gość: gość Re: pytanie o automaty strzelające IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 21.06.05, 14:41
        SM-70 to mina kierunkowa, a nie automat strzelający (samostrzał).
        • Gość: icar Re: pytanie o automaty strzelające IP: 156.17.162.* 21.06.05, 16:19
          naprawde mają coś takiego? automaty strzelające są zakazane konwencjami międzynarodowymi
          • Gość: Zulu Re: pytanie o automaty strzelające IP: *.fornfyndet.se 21.06.05, 16:56
            Troche histori;
            pierwsze tego typu urzadzenia zastosowali niemcy w obronie
            Wolfsschanze,Urzadzenie dzialalo w sprzezeniu karabinu maszynowego MG-42 z
            automatyka ktora sterowal czujn8ik na podczerwien.Wyodrebnial roznice
            temperatury w otoczeniu i blyskawicznie servo-motor naprawadzal karabin MG-42 w
            to miejsce i oddawal krotka serie sekundowa.Urzadzenie dosc zaawansowane i
            precyzyjnie wykonane i niezawodne odporne na waruki atmosferyczne.Funkconuje do
            momentu 'gdy wystepuje zasilanie.
            Karabin sprzezony z duzym zapasem amunicji moze funkcjonowac dluzszy czas.
            Te NRD-owskie automaty ogladalem kiedys przez lornetke ale od strony Bayern.
            Kiedys w TV Bayern pokazywano wykop pod plotem z tymi automatami i pasem ziemni
            niczyjej wykonany prtzez NRD-dowskie sily wojsokowe.Byöla to wlozona w ziemie
            cembrowina o srednicy okolo 120cm i dlugosci ponad kilkuset metrow,wyjscie
            miala po stronie zachodniej okolo 200m od plotu:Jak podano ta droga NRD-wcy
            wysylali sily w swiat celem siania pokoju.
            Wykryto to dosc wczesnie i miano pod kontrola te komunikacje podziemna,ale
            opublikowano dopiero po runieciu kurtyny zelaznej.
            Pzdr.Zulu
            • Gość: Speedy Re: pytanie o automaty strzelające IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 19:28
              W kwestii formalnej:
              > pierwsze tego typu urzadzenia zastosowali niemcy w obronie
              > Wolfsschanze,Urzadzenie dzialalo w sprzezeniu karabinu maszynowego MG-42 z
              > automatyka ktora sterowal czujn8ik na podczerwien.Wyodrebnial roznice
              > temperatury w otoczeniu i blyskawicznie servo-motor naprawadzal karabin MG-42
              w
              >
              > to miejsce i oddawal krotka serie sekundowa.Urzadzenie dosc zaawansowane i
              > precyzyjnie wykonane i niezawodne odporne na waruki atmosferyczne

              Coś takiego najprawdopodobniej nie istniało. Jestem skłonny uwierzyć co
              najwyżej w fotokomórkę na podzerwien, reagującą w sposób wyżej opisany podczas
              przerwania "linii". Skonstruowanie w 1945 czujnika wykrywającego emisję cieplną
              ciała ludzkiego na tle otoczenia (i pewnie jeszcze niechłodzonego?) było mniej
              wiecej równie trudne jak bomby atomowej. Niemcy byli wtedy na etapie
              wprowadzania do użytku dużo prostszych urządzeń działających na zasadzie
              aktywnej podczerwieni.
              Symptomatyczne, że w żadnej ze swych zaawansowanych rakiet przeciwlotniczych
              których liczne projekty i prototypy powstawały w końcowej fazie wojny, nie
              zastosowali Niemcy pasywnego samonaprowadzania na podczerwień. A z pewnością by
              to zrobili jakby mieli taki czujnik - wykrycie silnika spalinowego,
              rozgrzanego co najmniej do ok. 100stopni na tle relatywnie chłodnego nieba jest
              bez porównania łatwiejsze niż człowieka na tle terenu.
              • gerbill Re: pytanie o automaty strzelające 21.06.05, 21:32
                mimo wszystko daje kredyt zulu za historie- jego sa jak zwykle bardzo
                zaskakujace.

                Rowniez watpie w te fotokomorke reagujaca na delta T. Poza tym serwomotor
                wtedy?! To raczej byl normalny karabin maszynowy z elektromagnesem wlaczajacym
                jezyk spustowy w momencie przerwania blokady.
                • Gość: Zulu Re: pytanie o automaty strzelające IP: *.fornfyndet.se 22.06.05, 14:17
                  Panowie dzieki za zaufanie.
                  Widze ze nikt z Was nie mial dostepu do tamtych technik z tamtych
                  lat.Interesowalem sie technika od 5 roku zycia.W tym czasie dostawlem nagane od
                  Ojca za pelne kieszenie zapalnikow,ostrych i roznorakiej amunicji przyniesionej
                  z lasu..Pozniej to przyszlo na dokonywanie juz prob i startowanie wszelakiego
                  silnikow elektrycznych jakie znajdowaly sie w czolgu lub samolocie,oczywiscie z
                  tygrysa lub panthery.najciekawsze byly silniczki od zyrokompas'u ktore mialy
                  obroty znamionowe 27000obr/minute chodzily bezszelestnie. szereg wlasnie servo
                  motorow wspomagajacyh 'rozne urzadzenia.Urzadzenia radiowe oczywiscie lampowe z
                  zasilaniem bateryjnym,gdzie sie spotkalem z przetwornicami mechamicznymi a z
                  modeli koncowych juz byly polprzewodniki i ferrytowe rdzenie.Osoba ktora mi to
                  udostepniala byla wysokiej klasy radiotechnikiem (tak sie to wtedy
                  nazywalo).Przetwornice uzywano do uzyskania napiecia anodowego rzedu 170V do
                  190V.Panowie ten gosc pokazal mi noktowizor a byl to rok 1949 oczywiscie
                  lampowo polprzewodnikowy.To byla wielka 'tajemnica ubectwo weszylo.Najlepszy
                  byl jego ogord otoczony na plocie jednym przewodem gdzie plynal prad o wysokiej
                  czestotliwosci i zblizenie sie tylko na pewna odleglosc utruchamialo cichy
                  alarm w domu. Spotkalem sie z zrodlem naturalnym energi elektrycznej gdzie
                  wykorzystane jest wlasne drganie ziemi,dzisiaj jest takie jedno urzadzenie w
                  szwajcari gdzie zasila caly czas jedna miejscowosc wysoko w gorach.To sa
                  wszystko wynalazki z czasow wojny.Dopiero pozniej to wyszlo juz jako
                  opracowania sowieckie w latach 70 jako wielkie ura bura osiagniecie przodujacej
                  mysli krajow uwielbiajacych pokoj'.
                  Sam pracowalem krotki czas przy takowych wynalazkach,to jak widzialem to
                  wykonanie pozniej juz po naszych prototypach jako seryjne to zaraz przed oczyma
                  stawaly mi te zabaweczki roku 1949 szumiace cichutkie i ladnie wykonane.
                  Pzdr.Zulu
                  • Gość: Radek Re: pytanie o automaty strzelające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 00:43
                    Masz jeszcze moze gdzies w garazu to hitlerowskie ufo na rtec?
                  • gerbill Re: pytanie o automaty strzelające 29.06.05, 03:07
                    Zulu, bardzo lubie cie czytac, ale:
                    najciekawsze byly silniczki od zyrokompas'u ktore mialy
                    > obroty znamionowe 27000obr/minute chodzily bezszelestnie.
                    ==to jest bardzo ciekawe.


                    szereg wlasnie servo
                    > motorow wspomagajacyh 'rozne urzadzenia.
                    ==tu moze chodzi o dwa rozne pojecia: serwomechanizm (czyli typu
                    elektromagnes/motor-krzywka itp albo tez serwomotor czyli motor DC z enoderem
                    na osi ktory to motor jest kontrolowany przez ten wlasnie encoder. Teraz, slowo
                    enocder moze byc mylace w niektorych sytuacjach bo nie watpie ze mogli miec w
                    1945 roku DC motor z jakims tam encoderem (prawdopodobnie mechanicznym,
                    podobnym do komutatora). Tak wiec co ja rozumiem pod pojeciem serwomotor to
                    jest DC motor z encoderem optycznym choc sa natomisat wspaniale encodery
                    pojemnosciowe (!!!)- dla Zulu: podobnie jak dziala kondensator obrotowy.

                    Ale wracajac do zastosowania to jak w filmie Jacal z Bruce Willice, tylko z
                    innym czujnikiem, tak? Jednos servo obraca w jednej plaszczyznie a drugie w
                    drugiej...kurka wodna i to wszystko bez komputera.


                    Urzadzenia radiowe oczywiscie lampowe z
                    >
                    > zasilaniem bateryjnym,gdzie sie spotkalem z przetwornicami mechamicznymi a z
                    > modeli koncowych juz byly polprzewodniki i ferrytowe rdzenie.
                    ==poprzewodniki? Hitler wyraznie zakazal badan nad polprzewodnikami z uwagi na
                    koszty, to ze tranzystor wynalazl Niemiec w bodajze 1928 roku moglo zmienic
                    losy wojny ale Hitler zakazal nad tym badan. Prostowniki selenowe- tak, w to
                    wierze. Okolo roku 1926go juz wiedziano ze urzadzenie taki jak tranzystor jest
                    mozliwe do zrobienia i pytanie bylo kto je wynajdzie pierwszy.


                    Osoba ktora mi to
                    > udostepniala byla wysokiej klasy radiotechnikiem (tak sie to wtedy
                    > nazywalo).Przetwornice uzywano do uzyskania napiecia anodowego rzedu 170V do
                    > 190V.
                    ==prztwornice typu brzeczyka, induktor? To jest znane od dosyc dawna, wlasciwie
                    od czasow dr Tesli.

                    Panowie ten gosc pokazal mi noktowizor a byl to rok 1949 oczywiscie
                    > lampowo polprzewodnikowy.
                    =w ktorym roku opisal Wojciechowski w Nowoczesnych Zabawkach, noktowizor? W
                    roku 1962 czy moze juz w roku 1959? I to schemat roboczy.

                    To byla wielka 'tajemnica ubectwo weszylo.Najlepszy
                    > byl jego ogord otoczony na plocie jednym przewodem gdzie plynal prad o
                    wysokiej
                    >
                    > czestotliwosci i zblizenie sie tylko na pewna odleglosc utruchamialo cichy
                    > alarm w domu.
                    ==czyli mial czujnik pojemnosciowy, tak? Powiedzmy sobie ze cos w rodzaju
                    mostka Wiena. Ten mostek to byl chyba znany ze 100 lat wczesniej.

                    Spotkalem sie z zrodlem naturalnym energii elektrycznej gdzie
                    > wykorzystane jest wlasne drganie ziemi,dzisiaj jest takie jedno urzadzenie w
                    > szwajcari gdzie zasila caly czas jedna miejscowosc wysoko w gorach.
                    ==taa, Zulu, ja cie kocham za te historie!!! Metastyka czy tak jakos, komuna
                    hippisow. Kurdebalans, szkoda ze oni nie cha swiata oswiecic jak sie to robi,
                    bo wiesz, to byloby cos. Jak masz jakis namiar na przyrzad eksperymentalny to
                    przyslij mi na skrzynke. 7.83Hz Schumanna... i od tego rezonuje. obecnie ta
                    czestotliwosc jest juz cos ok 12Hz, wiec moze jest latwiej. Ale wiesz, Zulu,
                    przyznaje ze nie iwedzialem ze ta szwajcarska maszyna dziala na zasadzie
                    rezonansu. To ma przeciez sens jak sie nad tym zastanowic. Zwlaszcza jak sie
                    prad uzywa do ladowania baterii.


                    To sa
                    > wszystko wynalazki z czasow wojny.Dopiero pozniej to wyszlo juz jako
                    > opracowania sowieckie w latach 70 jako wielkie ura bura osiagniecie
                    przodujacej
                    >
                    > mysli krajow uwielbiajacych pokoj'.
                    ==Amerykanie tez dostali niezle prezenty. Kazdy cos sobie tam wzial.


                    > Sam pracowalem krotki czas przy takowych wynalazkach,to jak widzialem to
                    > wykonanie pozniej juz po naszych prototypach jako seryjne to zaraz przed
                    oczyma
                    >
                    > stawaly mi te zabaweczki roku 1949 szumiace cichutkie i ladnie wykonane.
                    > Pzdr.Zulu

                    Raz jakis rodowity zaczal mi opowiadac historie o jakiejs fabryce
                    elektronicznej chyba w Warszawie. Ktos mu opowiadal ze pracowal w tej fabryca.
                    Fabryka byla podzielona na dwie czesci, oddzielone od siebie. Jedyne co te dwie
                    czesci dzieliko to stalowe drzwi scisle kontrolowane. Wiec ten czlowiek myslal
                    jakaz to tam muszza miec wspaniala technike za tymi stalowymi drzwiami (moze
                    chodzi o Kasprzaka?). Raz trafila sie okazja i mogl sobie te druga strone
                    poogladac (lata chyba 60te). Otoz zobaczyl jakies prymitywne (dla niego
                    oczywiscie) rozwiazania produkcyjne i to tego clzowieka bardzo zbulwersowalo.
                    Historia ta wydaje mi sie podobna do historii o szarzy ulanow na czolgi
                    niemieckie.


                    • gerbill Re: pytanie o automaty strzelające 29.06.05, 03:10
                      tak mysle o tych polprzewodnikach niemieckich. Jezeli to prawda co piszesz,
                      potwierdz: widziales te urzadzenia poplrzewodnikowe i jakie to byly?) to byc
                      moze jest to wielka zmylka bo... bo przeciez kazdy wie ze tranzystor zostal
                      wynaleziony w roku 948 przez ludzi z IBM. Historii trzeba czasem pomoc.
    • remov Re: pytanie o automaty strzelające 22.06.05, 14:32
      Z grupy dyskusyjnej pl.misc.militaria, Robert Tomasik (Message-ID: <ct01u5
      $r0p$7@inews.gazeta.pl>):

      "Opis takiego urządzenia znajduje się na stronach 72-73 książki pt.
      "Nietypowe Techniki Zabijania" - Marek SZRAMOWSKI [ISBN: 83-900753-1-8].
      Przepiszę, bo to kilka zdań:

      "(...) Na szczęście również do lamusa odłożono system samostrzałów
      zainstalowanych wzdłuż Berlińskiego muru. Były to zamocowane na solidnym
      statywie kałasznikowy. Pozbawione kolby, zaopatrzone w hydrauliczny
      amortyzator odrzutu, siały grozę głownie wśród obsługujących je żołnierzy.
      Uruchamiane były elektromagnetycznie za pomocą impulsu wysyłanego przez
      fotokomórkę w chwili utraty niewidocznej podczerwonej wiązki promieniowania
      (tak jak tradycyjne systemy alarmowania w sklepach). Mimo wyznaczenia stref
      przejścia zginęło od nich znacznie więcej żołnierzy niż zbiegów. Głownie z
      dużych odległości od lecących już przypadkowo pocisków. Uparcie powtarzające
      się w pewnych rejonach strzały okazały się być skutkiem puszczanych z
      zachodu papierowych modeli samolotów. Po zastrzeleniu kilku radzieckich
      oficerów wizytujących granicę zaczęto zabójczy system demontować."

      REMOV
      • dzicz.germanska Czysta fantazja autora ksiazki 24.06.05, 09:37
        remov napisał:

        > Z grupy dyskusyjnej pl.misc.militaria, Robert Tomasik (Message-ID: <ct01u5
        > $r0p$7@inews.gazeta.pl>):
        >
        > "Opis takiego urządzenia znajduje się na stronach 72-73 książki pt.
        > "Nietypowe Techniki Zabijania" - Marek SZRAMOWSKI [ISBN: 83-900753-1-8].
        > Przepiszę, bo to kilka zdań:

        Zaprawde, wielka musiala byc fantazja czlowieka cos takiego wymyslajacego. Nie
        bylo kalasznikowow, nie bylo fotkomorek. Byly zwykle miny kierunkowe wyzwalane
        drutem stosowane w kombinacji ze zwyklymi minami przeciwpiechotnymi.

        Poczatek instalacji 1970. Demontaz 1983. Laczna ilosc ok. 60000. Typ SM-70

        Wyglad:
        www.army.mil/cmh-pg/documents/BorderOps/photos/figure10.jpg
        sambamarco.piranho.de/deutschegrenze/1514.jpg
        Tekst w ksiazce jest zelgany od poczatku do konca.

        Zeby bylo smieszniej akurat wokol Berlina nie bylo tych (ani zadnych innych)
        samostrzalow.
        • remov ...być może 24.06.05, 16:24
          (wzruszenie ramion)
          Nie mam niestety żadnego potwierdzenia, nigdy nie zetknąłem się z opisanymi w
          tej książce samostrzałami. Stąd dosłowny cytat.

          REMOV
          • dzicz.germanska Nie ma co wzruszac ramionami 24.06.05, 18:21
            remov napisał:

            > (wzruszenie ramion)

            To byla krytyka autora cytowanej ksiazki, ktory raczyl fantazjowac nie gorzej od
            naszego Zulu.

            Za zabezpieczenie granic przed ucieczka obywateli odpowiedzialna byla sama DDR w
            osobie oddzialow ochrony pogranicza. Rosjanie ani granicy nie pilnowali, ani nie
            zajmowali sie jej technicznym wyposazeniem.

            Juz same miny kierunkowe byly przyczyna bardzo powaznych problemow w polityce
            zagranicznej dla DDR (stad decyzja o ich likwidacji 1980). Gdyby zrobili cos
            takiego, jak opisana wyzej fantazja z zautomatyzowanymi automatami AK, to ne
            tylko nie dostaliby wiecej ani zlamanej marki zachodniej, lecz staliby sie z
            miejsca w Europie zachodniej tredowatym pariasem. A na cos takiego DDR po postu
            nie bylo stac.

            W Niemczech wydano duzo materialow o bylej granicy. I w zadnym z nich ani slowem
            nie wsomniano o podobnych rewelacjach.
        • Gość: maxikasek Re: Czysta fantazja autora ksiazki IP: *.szczecin.mm.pl 24.06.05, 16:31
          Co do noktowizorów to żadna sensacja- pod koniec wojny niecy skonstruowali aktywny notkowizor- później wprowadzony do śłużby przez Anglików i ROsjan- z tym że ROsjanie nic w nim nie zmieniali (poza podzespołami produkcji CCCP), Serwomotory to też żaden cud techniki, skoro silnik eletryczny powstał w 1823 roku to odkrycie serwomotorów pewnie nie zjaeło lidziom 200 lat.
          • x2468 Re: Czysta fantazja autora ksiazki 26.06.05, 23:37
            Wydaje ci sie.dzialal na zupelnie innej zasadzie.Ten Zz czasow wojny byl oparty
            na lampie obrazowej czyli przetworniku elektronooptycznym.Te wspolczesne takiej
            lampy nie potrzebuja.Tamte stare widzialy w podczerwieni i przeksztalcaly w
            obraz widzialny.Wspolczesne "wzmacniaja"pojedyncze fotony.
            • x2468 Re: Czysta fantazja autora ksiazki 26.06.05, 23:41
              W Wolfschanze zdazyl sie przypadek ze pewna kobitka przeszla niemal przez caly
              chroniony teren ,praktycznie nizauwazona.Postanowila sobie skrocic droge, i
              poszla wzdluz torow kolejowych.Zostala zlapana kiedy opuszczala juz teren
              chroniony kwatery.Oczywiscie nie zdawala sobie sprawy gdzie byla.Gdyby ternu
              pilnowaly automaty,to taki "wyczyn" bylby niemozliwy.
            • Gość: maxikasek Re: Czysta fantazja autora ksiazki IP: *.szczecin.mm.pl 27.06.05, 00:07
              Nie mówię o dzisiejszych tylko wprowdzonych do słuzby w latach 40/50.
          • gerbill Re: Czysta fantazja autora ksiazki 29.06.05, 03:18
            masz na mysli serwomechanizm w odroznieniu od serwomotoru, tj motor DC z
            encoderem.
    • gerbill Re: pytanie o automaty strzelające 29.06.05, 03:21
      byl film RFN w ktorym okazano ucieczke kliku rodzin balonem na zachod. W tym
      filmie pokazuja jak kilka rodzin szukalo po sklepach specjalnego plotna a Stasi
      deptalo im po pietach. Pokazano wlasnie takie Schussanlage na tym filmie. Byz
      moze byla to rowniez propaganda. Bylo to jeszcze przed rozpadem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka