ja ;)

w tym miejscu w zeszłym roku rosły chaszcze juki, zawzięłam się i wytrzebiłam, czy skutecznie ? zobaczymy ;)
murek powstał z konieczności, gdyż za nim jest podwyższony teren, w którym jeszcze sporo juki siedzi oraz resztki siatki, które poprzednicy zakopywali w tylko im wiadomym celu :/ tylko kopara mogłaby to ruszyć.
to białe co wystaje to kawal "tkaniny" z której robi się np. worki na nawozy, przepuszczalny plastik, to ma być zapora przed ew. kiełkująca w te stronę juka. jeżeli będzie kiełkować w stronę rododendrona to jeszcze jej za to podziękuje ;)
murek nie skończony ale zaczęło padać :}