Dodaj do ulubionych

chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym

10.12.02, 04:27
może coś doradzicie? dla ułatwienia podam jego gabaryty: 192 cm wzrostu i 135
kilo wagi, ubrany zwykle w znoszony garnitur i koszulę z brudnym
kołnierzykiem, krótko obcięty, ma zepsute zęby i śmierdzący oddech, na domiar
złego jest towarzyski i gadatliwy i namiętnie czyta książki popularnonaukowe,
których treścią koniecznie musi się podzielić z otoczeniem

mieszka sam z psem, jest po czterdziestce a dzrwi jego mieszkania są takie
zwyczajne, cieńkie

postanowiłem go zabić i broń palna jakoś mi bardziej leży niż nóż kuchenny

tylko co wybrać?

od razu zaznaczam, że jakieś wymyślne kusze z celownikiem laserowym tudzież
wyrzutnie rakiet przekraczają moje możliwości finansowe
Obserwuj wątek
    • swiatlo Kurrara 10.12.02, 07:04
      • maniek182 Re: Kurrara 10.12.02, 07:49
        A co się będziesz pieścił.Wrzucarz granat przez okno i tyla po sprawie...:)))Najprostsza i jedna ze skutecznieszych metod.
        • fnoll Re: Kurrara 10.12.02, 08:10
          maniek182 napisał:

          > A co się będziesz pieścił.Wrzucarz granat przez okno i tyla po sprawie...:)))
          Na
          > jprostsza i jedna ze skutecznieszych metod.

          właśnie ćwiczyłem z piłką tenisową - i kurde nie dorzuce, zmarzłem tylko cały,
          może spróbuję na wiosnę jak do tego czasu nie znajdę rozwiązania problemu, ale
          jednak czwarte piętro to nie takie hop-siup

          jakby co - trudno - za sąsiadami mieszkającymi pod nim też specjalnie nie
          przepadam, mają bezrobotnego syna który tylko w kółko słucha głośno hip-hopu,
          społeczeństwo na tym nie straci

          dzięki za radę! (czy granaty różnią się czymś między sobą? który lepszy? nie
          chciałbym musieć go dobijać)

          pozdrawiam
          • maniek182 Re: Kurrara 10.12.02, 16:33
            Najlepszy byłby granat obronny ponieważ wybuchając fragmentuje na malutkie odłamki...:))Odbiedy możesz podpalić tylko szybko wezwij straż żeby ci sie chata nie spalila
            Najlepiej po straz zadzwon jeszcze przed podpaleniem
            :)))
            pozdr
            • Gość: hitman^dla^mas sasiad IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 17:03
              Mam inna sugestie. Kup najtanszy dostepny pistolet kalibru 9mm. Nastepnym razem
              gdy sasiad zacznie streszczac ksiazke, powiedzmy na klatce schodowej, wydobadz
              uprzednio przygotowany pistolet i strzel mu w glowe. dla pewnosci mozesz
              wyrzucic go przez okno. mysle ze tak bezposrednie rozwiazanie zapewni ci
              satysfakcje i mile wspomnienia na dlugie lata.
              uprzedzajac twe pytanie o pistolet-polecam wyroby niemieckiej firmy
              hechler&koch. niezawodne, a zarazem proste w obsludze jak toster.
    • Gość: Flieger Tanio, latwo i wygodnie IP: proxy / 212.6.124.* 10.12.02, 08:01
      Hi

      fnoll napisał:

      > postanowiłem go zabić i broń palna jakoś mi bardziej leży niż nóż kuchenny
      >
      > tylko co wybrać?
      > od razu zaznaczam, że jakieś wymyślne kusze z celownikiem laserowym tudzież
      > wyrzutnie rakiet przekraczają moje możliwości finansowe

      Tanio, latwe i wygodne: rzuc sie sam na jego oczach z piatego pietra na bruk
      albo pod tramwaj. NIech umiera na zawal serca, kanalia.

      POzdr.

      F.
      • woytas Re: Tanio, latwo i wygodnie 10.12.02, 09:15
        zabij smiechem goscia
        a granat fosforowy wcale nie jest zly...
    • joseph.007 Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym 10.12.02, 09:42
      Najlepiej zostań wysoko postawionym politykiem, np. szefom sejmowej komisji
      spraw wewnętrznych, wystaraj się o pozwolenie na broń, a później zabij go w
      samoobronie.
    • maxikasek Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym 10.12.02, 12:38
      Jak już zdobędziesz tę broń palną czy granat to udaj się do niego pod
      pretekstem omówienia ostatniego bestselleru. Podrzuć mu to, potem jeden donos i
      mamy kolejnego handlarza zaopatrującego mafię. A ty masz go z głowy na kilka
      lat.
    • Gość: macek kasetą go IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.12.02, 17:00
      Daj mu kasetę wideo z którymś z ostatnich arcydzieł polskiego kina ( może być
      Ogniem i Mieczem, Quo Vadis, Zemsta etc. )wykorkuje s...syn na 100 procent po
      obejżeniu tych debilizmów.
      • Gość: Flieger Re: kasetą go IP: proxy / 212.6.124.* 10.12.02, 17:50
        Hi

        Gość portalu: macek napisał(a):

        > Daj mu kasetę wideo z którymś z ostatnich arcydzieł polskiego kina ( może być
        > Ogniem i Mieczem, Quo Vadis, Zemsta etc. )wykorkuje s...syn na 100 procent po
        > obejżeniu tych debilizmów.

        Dobrze, ze nie wymieniles Bredzmina, bo to bylby okrutny sadyzm. A seria
        Bredzmin (znana rowniez jako "szczerbial" od nazwiska scenarzysty-producenta)
        podpada jednoznacznie pod bronie masowego razenia.

        POzdr.

        F.
    • Gość: SJS Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym IP: *.jjs.pl / *.core.jjs.pl 10.12.02, 19:31
      > postanowiłem go zabić i broń palna jakoś mi bardziej leży niż nóż kuchenny
      >
      > tylko co wybrać?
      >
      Przymusowe ogladanie telewizji zalecam - zwłaszcza wiadomości TV1. Dodaj do
      tego programy z Lepperem i gośc jeśli inteligentny nie wytrzyma.
    • Gość: zwiadowca Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym IP: *.gl-jp.digi.pl 10.12.02, 21:52
      Kup menazke i jebnij go w czaszke!!
    • kathy38 Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym 11.12.02, 09:39
      Przyznaję, że trafiam tu całkowitym przypadkiem, a tytuł wątku wydał mi się na
      tyle intrygujący, że zagladnęłam. No cóż, chyba każdy z nas ma takiego
      sąsiada...

      A inspiracją do sposobu załatwienia faceta może być historyjka przytoczona
      niedawno na krakowskim forum:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=61&w=3764276&a=3841254
      pozdrawiam
    • Gość: alfrrred Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym IP: *.bmj.net.pl 11.12.02, 09:46
      Idź do psychiatry
    • Gość: Lupac Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 19:07
      Wyślij donos do Policii lub FBI że znasz lokalizacje jakiegoś terrorysty , a
      potem się lepiej wyprowadź.
    • Gość: trak Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 11.12.02, 21:07
      zapłac kologom w dresach z osiedla -
      dla nich to sama frajda a ty jeste� czysty
    • Gość: being28 Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.12.02, 21:22
      Moj typ to TIR z plynnym gazem lub benzyna. Podjechac pod blok, zdetonowac,
      ale wczesniej ubezpieczyc wlasne mieszkanie i wyprowadzic rodzine.
      Wczesniej troche pokrzyczec z akcentem wschodnim i bedzie na Czeczenow,
      Ukraincow itp

      Lub metoda rosyjska: gazem go...
      • maniek182 Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym 12.12.02, 13:26
        Głośniki przystaw do ściany która odziela go od ciebie(albo sufitu czy podlogi) i na caly regulator puszczaj mu radio maryja:)))...albo pleksiglasa czy britney:))))
        Pozdr
        • Gość: zwiadowca Re: chcę zabić sąsiada ale nie wiem czym IP: *.gl-jp.digi.pl 12.12.02, 14:56
          A ja naslalbym na tego sasiada tajnego superagenta Stirlitza ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka