virra
19.04.06, 04:29
20 listopada 1970 commando plk.Simmonsa dokonalo rajdu na vietnamski prison
camp w Son Tay zaledwie 23 mile od Hanoi.Amerykanscy zolnierze mieli wyzwolic
z niewoli swoich rodakow,niestety wiezniowie w noc poprzedzajaca akcje
zostali zabrani z obozu ,ktory byl zagrozony zalaniem,i akcja "spalila na
panewce".Ale bylo tam cos jeszcze.Jedna z grup tego commanda wyladowala
kilkasetmetrow dalej od obozu i zaatakowala cos co okreslono mianem "szkola".
Grupa ta zlikwidowala w walce ok. 100-200 zagranicznych (chinskich i
radzieckich) instruktorow.
I teraz pytanie.
Czy amerykanie wiedzieli co znajduje sie w "szkole" i jakiego rodzaju adepci
przechodza tam szkolenie.Jesli wiedzieli to, zdaje sie ze dali sovietom i
chinolom niezlego prztyczka w nos.
Ktos wie cos wiecej o tej akcji ? Paul ?