Dodaj do ulubionych

Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego

19.08.06, 20:58
W USA wojsko jest profesjonalne. W USA niewolnictwo zniesiono w latach 70-tych
XX w. I co? I wcale nie brakuje ochotnikow do sluzby w wojsku. W lipcu
wszystkie 5 rodzajow sil zbrojnych USA (US Army, USAF, USN, USMC i USCG)
zwerbowaly do sluzby tylu ochotnikow, ilu trzeba. Wyjatek stanowia US Army i
USMC. W lipcu do US Army zglosilo sie o 4% wiecej ochotnikow, a do USMC o 12%
wiecej ochotnikow, niz trzeba. W wojsku amerykanskim sluzy teraz wiecej
ochotnikow niz trzeba, aby USA moglo prowadzic wojny, ktore prowadzi. Link:
www.fuckfrance.com/read.html?postid=2219697&replies=1
To dowodzi, ze pobor jest niepotrzebny i mozna go zniesc. Ochotnikow do sluzby
i tak nie zabraknie.

Niestety Sikorski klamliwie twierdzi, ze tak nie jest, i upiera sie, ze nie
nalezy znosic poboru. Dlatego apeluje o podpisanie mojej petycji ws. odwolania
Sikorskiego ze stanowiska szefa MON. Link do petycji:
www.petitiononline.com/MON001/petition.html
Obserwuj wątek
    • axx61 Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 19.08.06, 21:10
      Sprawa sprowadza sie do pieniedzy. Zawodowcom trzeba niezle placic a tym z
      poboru nie. Za to bedzie kapelan i rozmowy o patriotyzmie. Bedzie pobor bo
      kasa pustawa.
    • remov Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 19.08.06, 21:17
      Po pierwsze, w USA pobór nie jest zniesiony, ale ZAWIESZONY. Można w każdej
      chwili go przywrócić. Ale o tym nie masz pojęcia, prawda? :)

      Po drugie, fakt, że do amerykańskich SZ w tym roku zgłosiło się tylu ochotników
      ile trzeba, a nawet trochę więcej, nijak nie przekłada się na inne armie w tym
      polską. Nie wiem, jaką logiką trzeba się posługiwać, aby wymyślić sobie takie
      przeniesienie, albo raczej wiem - absurdalną.

      Po trzecie, przeczytałem tekst petycji i podobnego nagromadzenia bzdur dawno
      nie widziałem, głównie pod względem merytorycznym. Szczególnie mnie rozbawił
      fakt, że czołgi są niezniszczalne, a Amerykanie czy Brytyjczycy nie używają
      nieopancerzonych bądź lekko opancerzonych pojazdów. Otóż, może to być dla
      Ciebie szokiem - ale używają.

      Po czwarte, liczba żołnierzy z poboru w WP to 1/3 wszystkich żołnierzy, to tak
      a propos bełkotu o profesjonalizacji. I ta liczba z roku na rok maleje wraz ze
      wzrostem korpusu szeregowych zawodowych i likwidacją stanowisk oficerskich,
      która również postępuje.

      I tak dalej i tym podobne, z absurdalnym wymaganiem dla Ministra ON, aby
      koniecznie służył w wojsku. Jak niby ZSW (czy nawet SPR) 20 lat temu miałaby
      pomóc dzisiaj w sprawowaniu urzędu nie mam pojęcia.

      Ogólnie rzecz biorąc, stek bzdur. I to nieprzemyślanych.
      • warmonger [...] 19.08.06, 22:36
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • warmonger Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 19.08.06, 22:37
          "Francja tez zniosla pobor. I co? I nie brakuje ochotnikow do sluzby we
          francuskich silach zbrojnych, a poza tym wiekszosc Francuzow wyraza pozytywna
          opinie o wojsku francuskim."

          Dowiedzialem sie o tym z tego artykulu:
          www.defense.gouv.fr/sites/ema/decouverte/le_chef_detat-major_des_armees/declarations/interviews/061105__magazine_polska_zbrojna_pologne/
        • rpg_7 Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 19.08.06, 23:18
          Witam,
          zapewniam Cię, że ponad 90% poborowych z SPR nie ma pojęcia o wojsku i po
          ukończeniu tego kursu też ich pojęcie nie będzie większe, ale to już inna
          sprawa.. moim zdaniem podstawowego systemu szkolenia. Co do ministra obrony- to
          on pochodzi z "rozdania partyjnego" i na to nie mamy wpływu, możemy mieć tylko
          nadzieję, że będzie kompetentny..a czy służył czy nie? sprawa drugorzędna.
          pzdr
        • remov Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 00:49
          warmonger napisał:

          > Jestes idiota. To nie jest opinia, to jest NIEZAPRZECZALNY FAKT.
          A Ty dosyć niekulturalnym człowiekiem. Choć w zasadzie po sposobie pisania,
          można dojść do wniosku, że jedynie przemądrzałym nastolatkiem, wierzącym
          głęboko w jakąś ideę. Na szczęście to mija po latach, jak świnka u mniejszych
          dzieci :)

          > Wiem o tym, ale to nie zmienia faktu, ze Amerykanie nie musza
          > sluzyc w wojsku.
          Nie. Nie tyle nie muszą, co czasowo nie są do tego zobligowani. To jest jedyna
          różnica. Na tym polega "zawieszenie poboru", a nie jego likwidacja.

          > Zreszta nawet nie trzeba przywracac poboru ze wzgledu na to, jak wiele osob
          > ochotniczo wstepuje do amerykanskiego wojska.
          W tym roku. Wcześniej było z tym znacznie gorzej, były znaczne wakaty. I
          podejrzewam, że jest to raczej ewenement niż stan normalny.

          > W Ameryce zreszta i tak pobor nie zostanie przywrocony, chyba, ze Ameryka
          > zostanie zaatakowana
          To mówisz, że w Wietnamie USA została zaatakowana? Tak nawiasem mówiąc, o czym
          po raz kolejny nie masz pojęcia, całkiem niedawno zastanawiano się nad
          przywróceniem poboru, właśnie w związku z konfliktem w Iraku i brakiem chętnych
          do służby.

          (ciach dużo chaotycznie i o niczym)

          > Francja tez zniosla pobor. I co? I nie brakuje ochotnikow do sluzby we
          > francuskich silach zbrojnych
          Być może. Natomiast nadal przypadek Francji nie przekłada się na ogólną regułę,
          jak chciałbyś to widzieć oczami wyobraźni. Musiałbyś podać dane z WSZYSTKICH
          państw europejskich, aby mieć jako-taki materiał poglądowy. A przecież nie
          jesteś w stanie tego zrobić, prawda? :)

          > Tego nie napisalem, napisalem tylko, ze czolgow nie mozna
          > zniszczyc przydroznym i bombami.
          No właśnie - a takich wypisywanych przez Ciebie bzdur się czepiałem. Otóż można
          je zniszczyć i jak najbardziej są niszczone fugasami. Nie wiem, zamrożono Cię i
          wypuszczono dzisiaj, że nie widziałeś i nie słyszałeś o Abramsach wysadzanych w
          powietrze, czy też uszkadzanych bądź niszczonych za pomocą prymitywnych środków
          ppanc, jak choćby stare rgppanc-7?

          > Tego nie napisalem, napisalem jedynie, ze WP nie powinno ich uzywac.
          I to jest kolejna bzdura. WP będzie ich używało, tak jak każda inna armia
          świata, bo takowe pojazdy są im potrzebne. Opancerzanie ma szereg cech
          negatywnych.

          > Amerykanie i Brytyjczycy uzywaja ich, aczkolwiek amerykanscy Marines
          > domagaja sie od Rumsfelda, aby ten zezwolil im na nieuzywanie tych
          > pojazdow i zeby wyposazyl ich w czolgi. (USMC uzywa czolgow, ale nie
          > w Iraku).
          Znowu bzdury - USMC jak najbardziej używa, używała i używa czołgów w Iraku,
          czego dowody zdjęciowe znajdziesz dosłownie WSZĘDZIE. Podać Ci numery jednostek
          czy wystarczy, ze wpiszesz do Google'a frazę "USMC, Abrams, Iraq) - jeżeli
          sobie z tym nie radzisz, to kliknij: www.google.pl/search?
          hl=pl&q=usmc+abrams+iraq&lr= ? No, jak pośmiejemy się dalej z Twojej wiedzy na
          temat zastosowania broni pancernej i użycia ich w Iraku przez Piechotę Morską
          SZAP? Pomijając już zgoła idiotyczne uwagi o przezbrajaniu wszystkiego na
          czołgi.

          > Ta liczba jest nieprawdziwa.
          Oczywiście, że jest prawdziwa. Co zabawniejsze o tym również nie masz zielonego
          pojęcia :)

          > Jesli PISda nie zniesie poboru do wojska, liczba poborowych nie spadnie.
          Liczba poborowych spada chłopcze, z roku na rok. I to jest ten niepodważalny
          fakt, z którym najwyraźniej trudno Ci się pogodzić. Ale to kolejna z bzdur, w
          jakie raczysz wierzyć :)

          > Nie moze szefem MON byc ktos, kto nigdy nie sluzyl w wojsku.
          Owszem - jak najbardziej może. Skąd w ogóle pojawił Ci się pomysł, że ma być
          inaczej? Pomijając już fakt, co to jest owa tajemnicza "wiedza o wojskowości",
          którą to rzekomo miał Minister ON nabyć podczas ZSW czy SPR. Innymi słowy
          kolejna kompletna bzdura z Twojej strony. Minister - każdy w zasadzie - ma być
          kompetentnym menedżerem na danym stanowisku, potrafiącym szybko nauczyć się
          jego określonej specyfiki, potrafiącym podejmowac niepopularne decyzje. To, czy
          był w wojsku czy nie był nie ma żadnego znaczenia. Czasami może pomóc, czasami
          przeszkodzić.

          Cokolwiek dotarło, czy nadal potupiesz sobie, pokrzyczysz, powypisujesz bzdurki
          o czołgach i poborze oraz powyzywasz od idiotów innych ludzi? No, pośmieję się
          bardziej czy już wystarczy? :)
          • warmonger Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 09:58
            > Nie. Nie tyle nie muszą, co czasowo nie są do tego zobligowani. To jest jedyna
            > różnica. Na tym polega "zawieszenie poboru", a nie jego likwidacja.

            Pobór został w USA - de facto, choć nie de iure - zniesiony. De iure został
            tylko zawieszony. Jednak dopóki to USA nie zostaną zaatakowane, nie zostanie on
            przywrócony, bo ani nie ma powodu, aby to robić, ani też żaden prezydent nie
            mógłby go przywrócić ze względu na konsekwencje polityczne, jakie by mu groziły
            za to (chyba że to USA zostałyby zaatakowane, ale to się na pewno nie stanie).
            Poproś jakiegoś Amerykanina który ma co najmniej 50 lat, żeby ci opowiedział o
            antypoborowych manifestacjach, które się odbywały w USA w latach 60-tych i
            70-tych XX w. Nie ma sensu przywracać poboru, bo USA nie prowadzą obecnie wojny,
            któraby tego wymagała (wojna w Iraku to tylko nic nie znacząca misja
            stabilizacyjna, w którą zaangażowane jest 140 tys. żołnierzy (5% wojska
            amerykańskiego).

            > To mówisz, że w Wietnamie wojsko USA zostało zaatakowane?

            Nie, tego nie powiedziałem. W wojnę w Wietnamie Johnson zaangażował Amerykę
            dobrowolnie, a Amerykanie nie chcieli ginąć na tej wojnie i wymusili zniesienie
            poboru.

            > Tak nawiasem mówiąc, o czym
            > po raz kolejny nie masz pojęcia, całkiem niedawno zastanawiano się nad
            > przywróceniem poboru, właśnie w związku z konfliktem w Iraku i brakiem
            > chętnych do służby.

            Bzdura. Wojna w Iraku jest, tak jak powiedziałem, to nic nie znacząca misja
            stabilizacyjna, w którą zaangażowane jest 140 tys. żołnierzy (5% wojska
            amerykańskiego). Brak chętnych do służby to nie problem, bo wojsko amerykańskie
            i tak jest drugim najliczniejszym na świecie - liczy, łącznie z Gwardią
            Narodową, 2,6 mln żołnierzy. Sprawdź fakty, zanim zaczniesz pisać bzdury.

            > No właśnie - a takich wypisywanych przez Ciebie bzdur się czepiałem. Otóż
            > można
            > je zniszczyć i jak najbardziej są niszczone fugasami.

            Zniszczyć je można, ale tylko silnymi bombami. W tym roku w Iraku bomba
            zniszczyła lekko opancerzoną amfibię Marinesów, i po wybuchu ekspert ds.
            wojskowych, John Pike, powiedział: "Można dyskutować, czy właśnie amfibia jest
            właściwym sprzętem w Iraku, gdzie przydrożne bomby to codzienność. Gdyby jechali
            w czołgu, prawdopodobnie nie doszłoby do tej tragedii."

            > I to jest kolejna bzdura. WP będzie ich używało, tak jak każda inna armia
            > świata, bo takowe pojazdy są im potrzebne.

            Napisałem, że nie powinno ich używać W IRAKU.

            > Znowu bzdury - USMC jak najbardziej używa, używała i używa czołgów w Iraku

            Tak, ale nie podczas każdej misji. I USMC się na to skarży. Przeczytaj ten
            artykuł: serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34216,2855325.html

            > Oczywiście, że jest prawdziwa. Co zabawniejsze o tym również nie masz
            > zielonego pojęcia :)

            Nie jest prawdziwa. Gdyby była prawdziwa, to byś podał link do strony, na której
            pisałoby, że się nie mylisz w tej sprawie.

            > Liczba poborowych spada chłopcze, z roku na rok.

            Bzdura. Liczba nie spadła. PiSda utrzymała pobór. Jak myślisz, dlaczego? Otóż po
            to, żeby tych poborowych było jak najwięcej. PiSda chce wprowadzić pobór
            powszechny. Jak myślisz, po co? Otóż po to, żeby tych poborowych było jak najwięcej.

            > Owszem - jak najbardziej może. Skąd w ogóle pojawił Ci się pomysł, że ma być
            > inaczej? Pomijając już fakt, co to jest owa tajemnicza "wiedza o wojskowości",
            > którą to rzekomo miał Minister ON nabyć podczas ZSW czy SPR.

            Nie napisałem, że powinien on był odbyć ZSW. Napisałem tylko, że powinien był w
            ogóle odbyć ZSW. IMO powinien on był odbyć CO NAJMNIEJ kilkuletnią zawodową
            służbę wojskową.
            • czescjacek Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 15:28
              "Gdyby jechali w czołgu, prawdopodobnie nie doszłoby do tej tragedii"

              o rany boziu, a gdyby jechali w samolocie, czyli potocznie mówiąc lecieli, to w
              ogóle by nie wjechali na minę :)

              czołg to nie transporter, nie można całej armii wozić w czołgach. w ogóle ciężko
              jest piechotę wozić w czołgach, zdaje się że jedyny czołg do przewozu piechoty
              to Merkava, a i tak przewozić ludzi może tylko jak mniej amunicji weźmie.

              szczerze mówiąc to niby się powinienem podpisać, bo jestem jednym z pierwszych w
              kolejce do ew. poboru, ale rzeczywiście sporo debilizmów w Twojej petycji.
              • warmonger Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 16:39
                > "Gdyby jechali w czołgu, prawdopodobnie nie doszłoby do tej tragedii"
                > czołg to nie transporter, nie można całej armii wozić w czołgach.

                Zacytowałem Johna Pike'a - eksperta ds. obronności. On się zna na tym temacie
                lepiej niż ty.

                > jestem jednym z pierwszych
                > w
                > kolejce do ew. poboru

                Jakiego ewentualnego? Pobór nadal będzie obowiązywał. PIS jasno zadeklarował w
                swoim manifeście komunistycznym, a Sikorski jasno powiedział dziennikarzom
                "Newsweeka", że pobór nie zostanie zniesiony.
                • warmonger Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 17:05
                  Powinno się także wyciąć PO i szkolenie wojskowe z programu studiów. Nie jest to
                  potrzebne, a tylko marnowany jest w ten sposób czas studentów. 1/3 materiału
                  (programu nauczania), którego się obecnie w Polsce uczą studenci, to bzdury.
                  Druga 1/3 to przedmioto obowiązkowe które nie są do niczego przydatne (np. PO).
                  I trzecia 1/3 to są sensowne, prawdziwe informacje.*

                  Studia można i trzeba skrócić bez obniżania poziomu, wystarczy uwolnić studentów
                  od konieczności uczenia się tych bzdurnych 2/3 materiału, łącznie z PO i
                  szkoleniem wojskowym. Ale profesura się na to nie zgodzi, bo profesura musi
                  wyrobić limit godzin dydaktycznych...

                  W Polsce przeprowadzono tylko kosmetyczną reformę szkolnictwa wyższego -
                  wprowadzono po prostu system punktów, natomiast nie uwolniono studentów od
                  konieczności zdawania bzdurnych przedmiotów obowiązkowych.

                  W USA każdy studiuje co chce i jak chce.

                  Wniosek: wolność gwarantuje dobre rezultaty, niewolnictwo gwarantuje złe efekty.

                  *Oczywiście tak nie jest na każdym kierunku. Tak jest tylko na dobrych
                  kierunkach. Istnieją kierunki, których studenci muszą studiować materiał
                  100%-owo bzdurny.
                • czescjacek Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 17:58
                  >> "Gdyby jechali w czołgu, prawdopodobnie nie doszłoby do tej tragedii"
                  >> czołg to nie transporter, nie można całej armii wozić w czołgach.

                  >Zacytowałem Johna Pike'a - eksperta ds. obronności. On się zna na tym temacie
                  >lepiej niż ty.

                  Taak, i w związku z tym należy takie perełki wiedzy skapujące z jego ust wyryć w
                  marmurze i w sercu zapisać :|
                  Bez jaj, koleś powiedział coś oczywistego - że czołgi są lepiej opancerzone niż
                  transportery piechoty. Nie trzeba być ekspertem, starczy troszkę pomyślunku.
                  Przypuszczam, że znacznie więcej pomyślunku trzeba, zanim się opracuje sposób,
                  by każdy kilkuosobowy patrol mógł w czołgu jeździć, moje możliwości to
                  przerasta. No ale może ekspert wie.

                  > jestem jednym z pierwszych
                  > w
                  > kolejce do ew. poboru

                  Jakiego ewentualnego? Pobór nadal będzie obowiązywał. PIS jasno zadeklarował w
                  swoim manifeście komunistycznym, a Sikorski jasno powiedział dziennikarzom
                  "Newsweeka", że pobór nie zostanie zniesiony.

                  Ewentualnego, bo po studiach dotychczas przenosili do rezerwy, ale ostatnio
                  jakieś przecieki były, że kilka roczników zgarną.
            • remov Odpowiedzi na bzdury ciąg dalszy... 20.08.06, 21:27
              warmonger napisał:

              > Pobór został w USA - de facto, choć nie de iure - zniesiony.
              Cieszę się, że coś do Ciebie dotarło

              > Jednak dopóki to USA nie zostaną zaatakowane, nie zostanie on
              > przywrócony,
              Jak już napisałem, czego jednak nie zrozumiałeś, całkiem na poważnie
              zastanawiano się w USA nad przywróceniem poboru z powodu braku poborowych. O
              czym nie napisano w cytowanym przez Ciebie artykule i czego pewnie nie wiesz,
              Gwardia Narodowa ma gigantyczne wakaty. Czyli właśnie zaplecze ludzkie wojska.

              > Bzdura. Wojna w Iraku jest, tak jak powiedziałem, to nic nie znacząca misja
              > stabilizacyjna, w którą zaangażowane jest 140 tys. żołnierzy (5% wojska
              > amerykańskiego).
              Bredzisz. Mało tego, o czym NIE MASZ ZIELONEGO pojęcia w lipcu 2003 głosowano
              nawet nad przywróceniem poboru (www.congress.gov/cgi-bin/bdquery/z?
              d108:H.R.163:), ale zostało to zawetowane. I to jest obawiam się, niestety nie
              jedna Twoja luka wiedzy.

              > Sprawdź fakty, zanim zaczniesz pisać bzdury.
              No właśnie, dzieciaku, może się tak z nimi zapoznasz. Na razie odpowiedz na
              pierwsze pytanie - jaki plan rekrutacyjny wykonała NG. Nie potrafisz.

              Tak samo jak "sprytnie" wyciąłeś pytanie o zaciąg ochotniczy w innych państwach
              europejskich, tak samo jak teraz pominiesz wycinając, bo nie masz o tym
              pojęcia, sprawy poboru w Niemczech, Szwajcarii i krajach skandynawskich (m.in.
              Szwecja czy Finlandia). Pewnie dlatego, że nie pasują do jakiegoś tam Twojego
              obrazu rzeczywistości.

              > Zniszczyć je można, ale tylko silnymi bombami.
              Fugasami. Naucz się chociaż nowego słowa - fugas to każdy improwizowany ładunek
              wybuchowy.

              > i po wybuchu ekspert ds.
              No i co z tego wynika? Nie dasz czołgów jako podstawowych pojazdów wojsku w
              Iraku. To - czytaj z ruchu warg - NIEMOŻLIWE. Innymi słowy, wyrwaną z kontekstu
              wypowiedzią jakiegoś człowieka starasz się łatać luki w wiedzy.

              > Napisałem, że nie powinno ich używać W IRAKU.
              Powinno. Kwestia jest innego rodzaju - raczej nie do misji patrolowych. Znowu
              Twoje uproszczenia do absurdu, jak zresztą widać jednoznacznie starasz się
              wypowiadać o sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.

              > Tak, ale nie podczas każdej misji.
              To chyba OCZYWISTE dla każdego z IQ większym od 20, ale cieszę się, że coś do
              Ciebie dotarło. Mało tego, NIGDY nie będzie ich używało podczas KAŻDEJ misji.

              > Nie jest prawdziwa. Gdyby była prawdziwa, to byś podał link do
              > strony, na której pisałoby, że się nie mylisz w tej sprawie.
              Nie wszystko można znaleźć w Sieci, niektóre rzeczy dostępne są na papierze. I
              owszem, jak najbardziej jest prawdziwa. W ciągu 10 lat w WP ma być 21 000
              zawodowych szeregowych, kosztem właśnie poboru i w dużej mierze korpusu
              oficerów i podoficerów. Natomiast w naszej sytuacji rezygnacja z poboru nie
              jest najlepszym pomysłem, skądinąd, z czego zdają sobie świetnie nasi sąsiedzi
              jak Niemcy czy kraje w nieco podobnej sytuacji - Finlandia czy Szwecja.

              > Bzdura. Liczba nie spadła.
              Oczywiście, że spada. O czym również nie masz pojęcia. Poborowych w tym roku
              jest bodaj o ponad tysiąc mniej.

              > PiSda chce wprowadzić pobór powszechny. Jak myślisz, po co?
              Pobór istnieje i nie trzeba go wprowadzać. Znowu wpadłeś w amok i powtarzasz
              coś w kółko. Nie wiem, kto Ci naopowiadał takich bzdur jakimi dzielisz się z
              tym forum, ale raczej nie powinieneś mu wierzyć :)

              > Otóż po to, żeby tych poborowych było jak najwięcej.
              Sztuka dla sztuki? Niezła teoryjka :)

              > Nie napisałem, że powinien on był odbyć ZSW. Napisałem tylko, że
              > powinien był w ogóle odbyć ZSW.
              Pisz z sensem.

              > IMO powinien on był odbyć CO NAJMNIEJ kilkuletnią zawodową
              > służbę wojskową.
              A po co? Czy Ty aby rozumiesz czym jest cywilna kontrola nad armią i jak to
              funkcjonuje w Polsce i w innych państwach. Skąd Ci wpadł go głowy równie
              kuriozalny pomysł i jakie jest niby tego uzasadnienie?
              • warmonger Re: Odpowiedzi na bzdury ciąg dalszy... 20.08.06, 22:33
                > Jak już napisałem, czego jednak nie zrozumiałeś, całkiem na poważnie
                > zastanawiano się w USA nad przywróceniem poboru z powodu braku poborowych.

                W USA nie brakuje poborowych, bo pobór został zawieszony. Jeśli chodzi o
                ochotników, to jak już udowodniłem, ochotników nie brakuje.

                > Bredzisz. Mało tego, o czym NIE MASZ ZIELONEGO pojęcia w lipcu 2003 głosowano
                > nawet nad przywróceniem poboru (www.congress.gov/cgi-bin/bdquery/z?
                > d108:H.R.163:), ale zostało to zawetowane.

                I ty mówisz że ja bredzę? Czy ty nie rozumiesz, że jeżeli Kongres się nie zgodzi
                na przywrócenie poboru do wojska, to pobór nie zostanie przywrócony?
                Udowodniłeś, że to ja mówiłem prawdę.

                > No właśnie, dzieciaku, może się tak z nimi zapoznasz. Na razie odpowiedz na
                > pierwsze pytanie - jaki plan rekrutacyjny wykonała NG.

                Po pierwsze, dzieciaku to możesz sobie mówić do swoich debilnych kolegów, nie do
                mnie. Po drugie, GN nie musi wykonywać żadnych planów rekrutacyjnych, i tak
                stanowią oni rezerwę sił lądowych (Army National Guard) i sił powietrznych (Air
                National Guard). I tak wojsko amerykańskie jest na tyle liczne (liczy 2,6 mln
                żołnierzy), że nie trzeba przywracać poboru.

                > Tak samo jak "sprytnie" wyciąłeś pytanie o zaciąg ochotniczy w innych państwach

                Nie wiem, jak jest w innych państwach oprócz Francji i WB. Wojska tych dwóch
                krajów nie narzekają na brak ochotników.

                > tak samo jak teraz pominiesz wycinając, bo nie masz o tym
                > pojęcia, sprawy poboru w Niemczech, Szwajcarii i krajach skandynawskich (m.in.
                > Szwecja czy Finlandia).

                O co ci chodzi? Co chcesz wiedzieć?

                > Fugasami. Naucz się chociaż nowego słowa - fugas to każdy improwizowany ładunek
                >
                > wybuchowy.

                I o tym właśnie mówię - NIE KAŻDĄ BOMBĄ PRZYDROŻNĄ MOŻNA ZNISZCZYĆ CZOŁG - TYLKO
                SILNĄ.

                > No i co z tego wynika?

                To, że człowiek znający się lepiej na wojskowości od ciebie, powiedział, że
                używanie amfibii jako pojazdów bojowych w Iraku jest nieodpowiednie.

                > W ciągu 10 lat w WP ma być 21 000
                > zawodowych szeregowych, kosztem właśnie poboru i w dużej mierze korpusu
                > oficerów i podoficerów.

                Bzdura. Udowodniłem już, że to nieprawda. Posłuchaj wywiadu, jakiego gen. Koziej
                udzielił radiu TOK FM. Powiedział on, że:
                1) profesjonalizacja WP została przez PIS wstrzymana
                2) że właśnie z tego powodu, oraz z tego powodu, że PIS chce zwiększyć liczbę
                poborowych, on odszedł z MON



                > Natomiast w naszej sytuacji rezygnacja z poboru nie
                > jest najlepszym pomysłem, skądinąd,

                Bzdura. W każdym przypadku 100%-owa profesjonalizacja wojska jest właściwą
                decyzją. Nie można toczyć wojen wysyłając na te wojny żołnierzy poborowych.

                > z czego zdają sobie świetnie nasi sąsiedzi
                > jak Niemcy czy kraje w nieco podobnej sytuacji - Finlandia czy Szwecja.

                Ich poborowe wojska są, jako że są poborowe, źle wyszkolone i wystarczyłoby parę
                bomb MOAB, żeby te wojska unicestwić.

                > Pobór istnieje i nie trzeba go wprowadzać.

                Powiedziałem: "PISda chce wprowadzić pobór POWSZECHNY". Czytaj moje posty przed
                odpowiadaniem na nie. Przez "pobór powszechny" rozumiem zniesienie odroczeń ze
                względu na studia i żywienie rodziny jako jedyny żywiciel rodziny.

                > Pisz z sensem.

                Chodzi mi o to, że powinien on w ogóle odbyć służbę wojskową.

                > A po co? Czy Ty aby rozumiesz czym jest cywilna kontrola nad armią i jak to
                > funkcjonuje w Polsce i w innych państwach.

                W USA sekretarzem obrony jest facet, który przez 3 lata służył jako zawodowy
                marynarz w USN, a potem przez 22 lata w rezerwie USN.

                Krótko mówiąc: nie udowodniłeś niczego oprócz tego, że:
                1) jesteś debilem
                2) nie masz pojęcia o czym gadasz

                Każdym swoim postem to udowodniłeś. Każdy twój post to dowód na twoją głupotę.
                Gadasz głupoty nie poparte żadnymi dowodami, a jak ktoś podaje linki do stron,
                na których pisze, ze gadasz bzdury, to wyzywasz inne osoby od "dzieciaków". Tak
                zachowują się tylko idioci.
                • remov Nadal polemizuję z chamem... 20.08.06, 22:56
                  warmonger napisał:

                  > Jeśli chodzi o ochotników, to jak już udowodniłem, ochotników
                  > nie brakuje.
                  Niczego nie udowodniłeś, pokazałeś jedynie dane z jednego roku. Nie potrafisz
                  przedstawić danych z ostatnich, powiedzmy, 10 lat. Tylko takie ujęcie tematu
                  dałoby jakąkolwiek wartość merytoryczną.

                  > I ty mówisz że ja bredzę?
                  Raczej piszę ;)

                  > Czy ty nie rozumiesz, że jeżeli Kongres się nie zgodzi
                  > na przywrócenie poboru do wojska, to pobór nie zostanie przywrócony?
                  Nie ma znaczenia - chodziło o sam fakt, że taka możliwość była POWAŻNIE brana
                  pod uwagę. Teraz dotarło??

                  > Po drugie, GN nie musi wykonywać żadnych planów rekrutacyjnych, i tak
                  > stanowią oni rezerwę sił lądowych
                  Dobrze, skoro nie radzisz sobie z pytaniem zadam je w inny sposób - ilu
                  ochotników zgłosiło się do NG w tym roku i jak to ma się do lat poprzednich.
                  Znasz odpowiedź na pytanie, czy otrzymam powtórzona po raz kolejny brednię i
                  nieco wyzwisk?

                  > I tak wojsko amerykańskie jest na tyle liczne (liczy 2,6 mln
                  > żołnierzy), że nie trzeba przywracać poboru.
                  W kółko ten sam bełkot. Czy potrafisz skupić się na zadanym Ci pytaniu, czy po
                  prostu nie jesteś w stanie go zrozumieć?

                  > Nie wiem, jak jest w innych państwach
                  No właśnie. Wreszcie jedna, konkretna odpowiedź. Nie wiesz. Ale na podstawie
                  akurat USA chcesz wyciągać wnioski, a nie bliższych państw europejskich? I na
                  podstawie Twojej niewiedzy jak to funkcjonuje?

                  > oprócz Francji i WB. Wojska tych dwóch krajów nie narzekają
                  > na brak ochotników.
                  Owszem, narzekają. Podaj liczby dla Wielkiej Brytanii. Potrafisz? Pewnie znowu
                  otrzymam bełkot, jak to liczne są SZ USA :)

                  > O co ci chodzi? Co chcesz wiedzieć?
                  O to, czy wiesz, jak sprawa poboru rozwiązywana jest w innych państwach
                  europejskich. O to ilu ochotników zgłasza się do armii innych państw. Słowem,
                  zadaję Ci pytania na które nie znasz odpowiedzi, o których nie masz pojęcia.

                  > I o tym właśnie mówię - NIE KAŻDĄ BOMBĄ PRZYDROŻNĄ MOŻNA ZNISZCZYĆ
                  > CZOŁG - TYLKO SILNĄ.
                  Ech... ile ja mam cierpliwości do tego typa. Fugas to nazwa KAŻDEGO ładunku
                  improwizowanego, nie ma znaczenia czy jest duży czy mały. Którego elementu
                  wypowiedzi nie zrozumiałeś?

                  > To, że człowiek znający się lepiej na wojskowości od ciebie
                  A skąd to niby wiesz? :))

                  > powiedział, że używanie amfibii jako pojazdów bojowych
                  > w Iraku jest nieodpowiednie.
                  Podoba mi się odwoływanie się ignoranta do jakiegoś autorytetu. Brak Ci
                  własnych przemyśleń, czy po prostu nie masz zielonego pojęcia o zagadeniu? :)

                  > Bzdura. Udowodniłem już, że to nieprawda.
                  Niczego nie udowodniłeś. A to co CI podaję, dzieciaku, to są plany. Które do
                  tej pory nie zostały nijak zmienione. Niezależnie od tego, co przeczytałeś
                  gdzieś w Sieci.

                  > 1) profesjonalizacja WP została przez PIS wstrzymana
                  Bzdura. Nadal jest kontynuowana.

                  > W każdym przypadku 100%-owa profesjonalizacja wojska jest właściwą
                  > decyzją.
                  Nie, nie jest.

                  > Nie można toczyć wojen wysyłając na te wojny żołnierzy poborowych.
                  Owszem - można. Obronną. O czym zdajesz się zapominać, mając w głowie
                  telewizyjne obrazki z konfliktów kolonialnych.

                  > Ich poborowe wojska są, jako że są poborowe, źle wyszkolone i
                  > wystarczyłoby parę bomb MOAB, żeby te wojska unicestwić.
                  ROTFL
                  Cóż za ignorant! :DD

                  > Powiedziałem: "PISda chce wprowadzić pobór POWSZECHNY".
                  Pobór jest powszechny. I był powszechny. Czego nie zrozumiałeś?

                  > Przez "pobór powszechny" rozumiem zniesienie odroczeń ze
                  > względu na studia i żywienie rodziny jako jedyny żywiciel rodziny.
                  To, co Ty sobie rozumiesz przez daną frazę, nie oznacza, że ta fraza oznacza to
                  dla ogółu. Pobór jest powszechny, a odroczenia nie mają z tym nic wspólnego.
                  Znowu jakiś slogan radiowy czy ściągnięty z Internetu?

                  > Chodzi mi o to, że powinien on w ogóle odbyć służbę wojskową.
                  Po co?

                  > W USA sekretarzem obrony jest facet, który przez 3 lata służył jako zawodowy
                  > marynarz w USN, a potem przez 22 lata w rezerwie USN.
                  Fajnie - a we Francji? Niemczech? Hiszpanii? No, znowu nic? Nie masz pojęcia
                  albo nie wiesz, prawda? Skąd ta ślepa i naiwna fascynacja USA i wiara, że
                  powinniśmy bezmyślnie kopiowac ich wzorce?

                  > Krótko mówiąc: nie udowodniłeś niczego oprócz tego, że:
                  > 1) jesteś debilem
                  > 2) nie masz pojęcia o czym gadasz
                  Mam wrażenie, że za długo to na tym forum nie pobędziesz. Choć będzie to raczej
                  niewielka strata. W sumie zaczynam się powoli cieszyć z tej moderacji :)

                  (ciach bełkot)
                  • warmonger Re: Nadal polemizuję z chamem... 20.08.06, 23:17
                    > Nie ma znaczenia - chodziło o sam fakt, że taka możliwość była POWAŻNIE brana
                    > pod uwagę.

                    To ma znaczenie, ale nie będę się z tobą kłócił na ten temat, zbyt głupi jesteś,
                    żeby z tobą na jakikolwiek temat gadać. Musisz jednak zrozumieć, że pobór NIE
                    zostanie przywrócony, skoro Kongres się na to nie zgodził.

                    > Dobrze, skoro nie radzisz sobie z pytaniem

                    Radzę sobie z pytaniem - powiedziałem, że to, ilu ludzi się zgłasza do służby w
                    GN, jest bez znaczenia.

                    > Owszem, narzekają.

                    Jeśli chodzi o Francję - że ich wojsko nie narzeka, już udowodniłem, przeczytaj
                    wywiad z gen. Bentegeatem. Jeśli chodzi o WB, wojsko tego kraju narzeka. Link:
                    news.bbc.co.uk/go/pr/fr/-/1/hi/uk/5261834.stm
                    Mają nadal za mało żołnierzy, ale to jest spowodowane wojną w Iraku. Jednak:

                    1) Większość Brytyjczyków jest przeciwna wojnie w Iraku, więc podczas następnych
                    wyborów parlamentarnych wybiorą rząd, który wycofa wojska brytyjskie z tego kraju.

                    2) Sekretarz obrony zapowiedział, że liczba brytyjskich żołnierzy stacjonujących
                    w Iraku będzie się zmniejszać. Czyli przywracanie poboru nie ma sensu.

                    > O to, czy wiesz, jak sprawa poboru rozwiązywana jest w innych państwach
                    > europejskich.

                    Powiem ci o tym jutro. Wiem, jak jest rozwiązywana, ale o tym ci powiem jutro.

                    > Niczego nie udowodniłeś.

                    To ty niczego nie udowodniłeś - oczywiście oprócz tego, że jesteś debilem.

                    > Które do
                    > tej pory nie zostały nijak zmienione.

                    Bzdura. Sikorski powiedział "Newsweekowi", że jest przeciwny profesjonalizacji
                    wojska. Powtarzam: sprawdź fakty, zanim zaczniesz wypisywać bzdury.

                    > Fugas to nazwa KAŻDEGO ładunku
                    > improwizowanego

                    Nie obchodzi mnie, jak nazywasz bomby. Nie o tym mówiłem, tylko o tym, że tylko
                    silną bombą można zniszczyć czołg.

                    > Nie, nie jest.

                    Aha! Ja mówię jaka jest prawda, a ty potrafisz odpowiedzieć tylko "nie, nie
                    jest". Tak się zachowują tylko debile.

                    > Owszem - można. Obronną.

                    Już Irak próbował toczyć taką wojnę w 2003 roku. I tę wojnę przegrał.

                    > Fajnie - a we Francji? Niemczech?

                    Niemiecki minister obrony, Franz Joseph Jung, służył w wojsku niemieckim.

                    > Cóż za ignorant! :DD

                    Tylko tyle potrafisz napisać, debilu?

                    > Bzdura. Nadal jest kontynuowana.

                    Bzdura. Gen. Koziej powiedział, że nie jest kontynuowana. Jak myślisz, kto wie
                    lepiej - ty czy on?

                    > naiwna fascynacja USA i wiara, że
                    > powinniśmy bezmyślnie kopiowac ich wzorce

                    USA są najpotężniejszym państwem świata. To jest FAKT.
                    • warmonger Re: Nadal polemizuję z chamem... 21.08.06, 09:00
                      > Owszem - można. Obronną.

                      Już Irak próbował toczyć taką wojnę w 2003 roku. I tę wojnę przegrał. Uświadom
                      sobie, że wojsko poborowe nie wygra żadnej wojny, ani ofensywnej, ani
                      defensywnej. Przecież poborowi umieją tylko strzelać z kałachów. W przypadku
                      wrogiego ataku nie zdążyliby strzelić, bo wrogie bomby zabiłyby ich. Gdyby jakiś
                      wróg zaatakował Polskę, to atak wyglądałby tak:

                      PIERWSZY TYDZIEŃ WOJNY:

                      Wrogie siły powietrzne niszczą każde polskie lotnisko, obronę przeciwlotniczą,
                      każdą fabrykę broni i każdą rafinerię. Wojsko Polskie teraz już nie może toczyć
                      wojny powietrznej (nie, żeby to miało znaczenie) i nie może uzupełniać paliwa
                      ani też Polacy nie mogą produkować broni. A WOJSKO POBOROWE NIE MOŻE NIC W TEJ
                      SPRAWIE ZROBIĆ.

                      DRUGI TYDZIEŃ:

                      Wrogie wojsko unicestwia każde średnio wielkie i wielkie zgrupowanie wojsk
                      polskich, znów z powietrza. Na skutek tego ginie większość (90%) żołnierzy WP i
                      wezwanych do służby rezerwistów. I ZNÓW, WOJSKO POBOROWE NIE MOŻE NIC W TEJ
                      SPRAWIE ZROBIĆ.

                      TYDZIEŃ TRZECI:

                      Rozpoczyna się zajmowanie Polski. Wrogie czołgi i helikoptery zabijają każdego,
                      kto próbuje walczyć.

                      TYDZIEŃ CZWARTY:

                      Prawie całe polskie terytorium zostało zajęte. Wciąż zdarzają się sporadyczne walki.

                      TYDZIEŃ PIĄTY:

                      Całe polskie terytorium zostało zajęte, i tak oto kończy się wojna.

                      > Fajnie - a we Francji? Niemczech?

                      Niemiecki minister obrony, Franz Joseph Jung, służył w wojsku niemieckim. Tak
                      jak zresztą większość facetów należących do obecnego niemieckiego rządu. Odwiedź
                      portal niemieckiego rządu i poczytaj ich życiorysy.

                      > Bzdura. Nadal jest kontynuowana.

                      Bzdura. Gen. Koziej powiedział, że nie jest kontynuowana. Jak myślisz, kto wie
                      lepiej - ty czy on? Link do wywiadu z gen. Koziejem:
                      blogfm.blox.pl/2006/08/Wcielanie-z-lapanki.html
                      Powtarzam: sprawdź fakty, zanim zaczniesz wypisywać bzdury.

                      Jeśli chodzi o to, które kraje zniosły pobór, to przeczytaj ten artykuł:
                      www.answers.com/topic/conscription
                      Gdybyś zadał sobie trud sprawdzenia faktów zamiast wyzywania innych od
                      dzieciaków, dowiedziałbyś się, że:
                      1) 12 krajów Europy (Holandia, Belgia, Luksemburg, Francja, WB, Irlandia,
                      Hiszpania, Portugalia, Włochy, Słowenia, Czechy i Węgry) już zniosło pobór do wojska
                      2) 3 inne kraje (Macedonia, Słowacja i Łotwa) planują zniesienie poboru w ciągu
                      najbliższych 3 lat
                      3) W pozostałych krajach europejskich nadal obowiązuje pobór, ale w każdym z
                      nich, również w Polsce, osoby, które nie chcą służyć w wojsku, mogą poprosić o
                      skierowanie do służby zastępczej
                      4) Chociaż jednym z tych krajów europejskich, gdzie nadal obowiązuje pobór, jest
                      Szwecja, to jednak w tym kraju 2/3 mężczyzn zdolnych do służby wojskowej nie
                      służy w wojsku - po prostu udaje im się od SW wymigać
                    • remov ...polemiki ciag dalszy 21.08.06, 11:44
                      warmonger napisał:

                      (bełkot tradycyjnie wycinam)

                      > To ma znaczenie
                      Ale nie wiesz jakie? :)

                      > Musisz jednak zrozumieć, że pobór NIE zostanie przywrócony,
                      > skoro Kongres się na to nie zgodził.
                      Mam wrażenie, że się pogubiłeś - przypomnę ponownie - chodziło o to, że w kraju
                      mającym armię zawodową nagle w przypadku kłopotów w Iraku bardzo szybko wrócił
                      pomysł wznowienia poboru. To dosyć JEDNOZNACZNIE świadczy o kłopotach z
                      ochotnikami. Inaczej podobny wniosek w ogole nie trafiłby pod obrady i nie
                      byłby dyskutowany. Teraz jaśniej?

                      > Radzę sobie z pytaniem - powiedziałem, że to, ilu ludzi się zgłasza
                      > do służby w GN, jest bez znaczenia.
                      Owszem - jak najbardziej ma znaczenie. Manipulowanie statystykami to jest znana
                      od lat metoda, a zatem jeżeli po kilku latach braków ochotników i desperacji do
                      tego stopnia, że dyskutuje się nawet kwestie przywrócenia poboru nagle
                      pojawiają się dane, że normy są przekroczone o kilka procent, to każdemu
                      MYŚLĄCEMU człowiekowi pojawia się sygnał ostrzegawczy. I zaczyna się
                      zastanawiać, czy to jakieś warunki służby uległy poprawieniu, czy stało się coś
                      innego. Stąd też najlepszym kryterium porównawczym jest analiza osób
                      zgłaszających się do Gwardii Narodowej.

                      > Jeśli chodzi o Francję - że ich wojsko nie narzeka
                      Francja eksperyment z armią zawodową rozpoczęła niedawno. Wnioski będzie można
                      wysuwać po kilku latach, szczególnie jeżeli państwo to zaangażuje się w
                      operacje pokojowe.

                      > Jeśli chodzi o WB, wojsko tego kraju narzeka
                      W poprzednim liście twierdziłeś, że nie narzeka. Może przestaniesz sobie
                      zaprzeczać?

                      > Mają nadal za mało żołnierzy, ale to jest spowodowane wojną w Iraku.
                      A co to ma za znaczenie? Chodzi o braki ochotników. I tylko na tym się
                      skupiamy. Uważasz, że armia zawodowa ma być potrzebna jedynie jak jest
                      wspaniale, państwo nie jest zaangażowane w żadne konflikty i tak dalej, a jak
                      się zaczyna robić źle to nagle ich brakuje. Właśnie po to jest POBÓR. Cieszę
                      się, że POWOLI zaczynasz coś rozumieć.

                      > Bzdura. Sikorski powiedział "Newsweekowi", że jest przeciwny profesjonalizacji
                      > wojska.
                      Co z tego? Profesjonalizacja jest faktem, niezależnie od tego, co w danym
                      wywiadzie powie Minister ON. Budowanie sobie obrazu świata na przykładzie kilku
                      wybranych wypowiedzi świadczy dobitnie o tym, że Twoje "analizy" obarczone są
                      sporym błędem.

                      > Nie obchodzi mnie, jak nazywasz bomby.
                      Nie ja. Jak nazywa się to poprawnie w języku polskim. Mógłbyś się tego w końcu
                      nauczyć. Odpowiedniej rzeczy dać słowo.

                      > Nie o tym mówiłem, tylko o tym, że tylko silną bombą
                      > można zniszczyć czołg.
                      To zdanie jest bzdurne, zwłaszcza, jeżeli porównamy to do ładunku głowic
                      kumulacyjnych. Ale pewnie nie wiesz o czym piszę, prawda? Za bardzo techniczne
                      i nie podano Ci na tacy przekierowania? :)

                      > Aha! Ja mówię jaka jest prawda
                      Nie, nie piszesz jaka jest prawda, ale opisujesz i to dosyć zabawnie, jak
                      widzisz świat. Oprócz odpowiedniej liczby obelg dla rozmówców, które nas w
                      zasadzie śmieszą (ot, taki mały, wrzeszczący facecik), a o Tobie dobitnie
                      świadczą, że jestes niedojrzałym człowiekiem.

                      > Już Irak próbował toczyć taką wojnę w 2003 roku. I tę wojnę przegrał.
                      A co to ma do rzeczy? A Izrael wygrywał swoje wojny. No i jakie wnioski można z
                      tego wyciągnąć?

                      > Niemiecki minister obrony, Franz Joseph Jung, służył w wojsku niemieckim.
                      Owszem, odbył zasadniczą służbe wojskową. W ramach poboru. Co Twoim zdaniem
                      miało mu to dać? A Francja? No, tam Minister służyl w wojsku? A armię zawodową
                      mają? :)

                      > Bzdura. Gen. Koziej powiedział, że nie jest kontynuowana. Jak myślisz, kto wie
                      > lepiej - ty czy on?
                      Powiedział, że mamy armię w 60% zawodową, tego również nie pamiętasz? :)

                      > USA są najpotężniejszym państwem świata. To jest FAKT.
                      Jasne. Ale zorientowałeś się, że Polska jest krajem mniejszym, położonym gdzieś
                      indziej i mającym inny potencjał gospodarczy i ludnościowy. To jest FAKT. I
                      bezmyślne kopiowanie wzorców amerykańskich nie jest dobrym rozwiązaniem.
                      Wytłumaczę jak dziecku - to co pasuje Małgosi Wojtek niekoniecznie będzie nosił
                      z przyjemnością :)
                      • warmonger Re: ...polemiki ciag dalszy 21.08.06, 15:31
                        A poza tym, TAK, POBOROWI NIE NADAJA SIE DO WALKI OBRONNEJ. Wspolczesnie
                        wszystko zalezy od tego, kto zdobywa przewage powietrzna. Wojny wygrywaja te
                        panstwa, ktore zdobywaja przewage powietrzna. Wystarczy wiec profesjonalne,
                        silne, liczne lotnictwo latajace na F-16, aby bronic Polski. Jezeli wrog nie
                        zdolalby zdobyc przewagi powietrznej, to nie moglby zajac Polski, bo narazilby
                        sie na bombardowanie przez PSP, w sprawie ktorego nie moglby nic zrobic. PSP,
                        gdyby byly wystarczajaco silne, aby odeprzec atak owego wroga, po prostu
                        zniszczylyby cale jego wojsko z powietrza.
                        • remov Re: ...polemiki ciag dalszy 21.08.06, 16:17
                          warmonger napisał:

                          > A poza tym, TAK, POBOROWI NIE NADAJA SIE DO WALKI OBRONNEJ.
                          Cholera, musisz przekazać to Szwedom, Szwajcarom, Finom, Norwegom czy Niemcom.
                          Wszyscy są przeciwnego zdania ;) Pomijając już fakt, że tak naprawdę czas
                          przeszkolenia poborowego i czas przeszkolenia podstawowego żołnierza zawodowego
                          jest taki sam. Co więcej, przy wojnie obronnej dochodzi spora motywacja
                          patriotyczna (no, nie we wszystkich przypadkach oczywiście).

                          > Wspolczesnie wszystko zalezy od tego, kto zdobywa przewage
                          > powietrzna.
                          Bez przesady - przykładem może być konflikt o Kosowo. Armia Jugosławii nie
                          została zniszczona i zachowała zdolność operacyjną, a straty przez nią
                          poniesione były minimalne. A tutaj masz bliski Polsce kraj europejski i ludzi o
                          podobnej mentalności i bliskich kulturowo.

                          > Wojny wygrywaja te panstwa, ktore zdobywaja przewage
                          > powietrzna.
                          Nie. Wojsko jest strukturą zrównoważoną - jest w nim miejsce na wszystkie
                          rodzaje sił zbrojnych. Przeżyłbyś pewnie szok, gdyby Amerykanie zaatakowali w
                          ten sposób państwo z normalną, rozbudowaną, relatywnie nowoczesną obroną
                          przeciwlotniczą. Na przykład Iran. Bez działań połączonych sił nie ma szans na
                          sukces.

                          > Wystarczy wiec profesjonalne, silne, liczne lotnictwo latajace
                          > na F-16, aby bronic Polski.
                          Nie, nie wystarczy. To jest jedna z Twoich kolejnych teoryjek, które nie mają
                          żadnej logicznej podstawy.

                          > Jezeli wrog nie zdolalby zdobyc przewagi powietrznej, to nie
                          > moglby zajac Polski, bo narazilby sie na bombardowanie przez PSP,
                          > w sprawie ktorego nie moglby nic zrobic.
                          Przeciwnik, który zaatakuje Polskę z założenia będzie miał przewagę w
                          powietrzu. Zasady sztuki wojennej się kłaniają - atakuje się zawsze słabszego.
                          Pomijając już fakt, że nawet pełna, limitowa (CFE) liczba maszyn i tak nie
                          wystarczyłaby do nieustannego lotu w powietrzu i wypełniania misji bojowych.

                          > PSP, gdyby byly wystarczajaco silne, aby odeprzec atak owego
                          > wroga, po prostu zniszczylyby cale jego wojsko z powietrza.
                          Powiedz mi, kto podpowiada Ci tak absurdalne pomysły? Nie da sie zniszczyć
                          wrogiego wojska z powietrza. To NIEMOŻLIWE. I nie zdarzyło sie w żadnych z
                          konfliktów :)
                      • marek_boa Re: ...polemiki ciag dalszy 21.08.06, 18:11
                        Remov a uświadom mnie jeszcze GDZIE TY WIDZIAŁEŚ fugasy z głowicami
                        kumulacyjnymi?:)
                        -Pozdrawiam!
                        • remov Re: ...polemiki ciag dalszy 21.08.06, 19:08
                          marek_boa napisał:

                          > uświadom mnie jeszcze GDZIE TY WIDZIAŁEŚ fugasy z głowicami
                          > kumulacyjnymi?
                          Którego zdania tym razem nie zrozumiałeś?
                  • marek_101 REMOV szacunek dla ciebie 21.08.06, 15:51
                    Szacunek dla ciebie podwójny, po pierwsze za twoją wiedzę na tematy militarne
                    oraz to że masz cierpliwość odpowiadać temu chamowatemu szczeniakowi. Mnie by
                    się nie chciało.
          • marek_boa Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 12:01
            Panie "doskonały" a co to są "CECHY NEGATYWNE"???:)Bo mnie na WAT tego nie
            uczyli?!:) Może Byś oświecił?:)
            -Pozdrawiam!:)
            • remov Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 12:08
              marek_boa napisał:

              > Może Byś oświecił?:)
              Ciebie dosyć często trzeba oświecać: zwiększona masa (wychodzi kwestia
              transportu czy też przejazdu przez mosty o mniejszej nośności), zwiększone
              obciążenie podzespołów, a co za tym idzie wzrost awaryjności, zwiększone
              zużycie paliwa i smarów, podsumowując - koszta eksploatacyjne idą znacząco do
              góry. Jeszcze czegoś nie wiesz i coś Ci wytłumaczyć?
              • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 12:43
                > zwiększone zużycie paliwa

                No cóż, nie wiem jak M1, ale francuski czołg Leclerc, pomimo, że jest czołgiem
                ciężkim, potrafi przejechać 550 kilometrów bez tankowania. Podczas ataku na Irak
                w pierwszym dniu inwazji lądowej Amerykanie, używając czołgów M1, przejechali
                200 kilometrów.
                • mac.card Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 18:46
                  A ile te czołgi zużywają paliwa? Bo chyba więcej niż Hummery, albo insze
                  Bradley'e.

                  Amerykanie wykonują w Iraku również funkcje policyjne. Jak chcesz przewozić w
                  czołgu osoby zatrzymane?
                  A jak chcesz czołgiem dostarczać zaopatrzenie do baz?
                  • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 19:21
                    > A jak chcesz czołgiem dostarczać zaopatrzenie do baz?

                    Mówię tylko o pojazdach bojowych, nie o pojazdach zaopatrzeniowych.

                    > Amerykanie wykonują w Iraku również funkcje policyjne. Jak chcesz przewozić w
                    > czołgu osoby zatrzymane?

                    Po pierwsze ja nie mówię o funkcjach policyjnych, mówię tylko o walkach z
                    terrorystami. Po drugie funkcje policyjne sprawuje w Iraku IRACKA POLICJA, a nie
                    Amerykanie.
                    • mac.card Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 19:49
                      warmonger napisał:

                      > > A jak chcesz czołgiem dostarczać zaopatrzenie do baz?
                      > Mówię tylko o pojazdach bojowych, nie o pojazdach zaopatrzeniowych.

                      Na pojazdy zaopatrzeniowe nie dokonuje sie zamachów???


                      > funkcje policyjne sprawuje w Iraku IRACKA POLICJA, a nie
                      > Amerykanie.

                      I to jest kolejna rzecz, o której nie masz pojęcia.
                  • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 19:50
                    > A ile te czołgi zużywają paliwa?

                    Odległość, jaką dany czołg może przejechać bez tankowania, świadczy o jego
                    paliwożerności. Czołg typu Leclerc może przejechać 550 kilometrów bez tankowania.
                    • aso62 Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 19:57
                      warmonger napisał:

                      > Odległość, jaką dany czołg może przejechać bez tankowania, świadczy o jego
                      > paliwożerności.

                      Jesteś wybitnie sprawny inaczej. Mój samochód może przejechać 400 km w mieście
                      i 650 - 700 na szosie. Nie świadczy to jednak o jego zużyciu paliwa a o
                      wielkości zbiornika.
                      • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 19:59
                        "Nie świadczy to jednak o jego zużyciu paliwa a o
                        wielkości zbiornika."

                        Dwa czynniki decydują o odległości, jaką dany czołg może przejechać bez
                        tankowania: paliwożerność i rozmiar baku.
                        • aso62 Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 20:03
                          warmonger napisał:

                          > Dwa czynniki decydują o odległości, jaką dany czołg może przejechać bez
                          > tankowania: paliwożerność i rozmiar baku.

                          No właśnie. Czołgi zabierają po 1000 - 2000 litrów, nic dziwnego, że mogą
                          przejechać 500 km. Ale to nie znaczy, że mało palą albo, ze mniej palą niż BWP
                          czy tropy.
                • cie778 Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 18:50
                  > > zwiększone zużycie paliwa
                  >
                  > No cóż, nie wiem jak M1, ale francuski czołg Leclerc, pomimo, że jest czołgiem
                  > ciężkim, potrafi przejechać 550 kilometrów bez tankowania.

                  Brawo!!! Logika na 6.
                  Student dobrej uczelni kierunku humanistycznego.
                  Zgadłem??
                  ;-)
                  Jestem gotów podpisać się osobiście z imienia i nazwiska pod petycją, żeby
                  Ciebie osobiście nie brać do wojska. Tam jednak krzywdę można komuś zrobić, są
                  takie jakieś skomplikowane urządzenia jak AKM i inne mechanizmy...
                  Stanowczo nie powinieneś trafiać w tak stresujące otoczenie.

                  Pozdrawiam serdecznie
                  jasiol
                  • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 19:19
                    Leclerc, pomimo że jest czołgiem ciężkim, potrafi przejechać aż 550 km bez
                    tankowania. Taka jest prawda. Mówię "aż", ponieważ takim czołgiem można bez
                    tankowania od granicy niemiecko-polskiej do Wawy.
                    • cie778 Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 23:37
                      > Leclerc, pomimo że jest czołgiem ciężkim,

                      Leclerc nie jest czołgiem ciężkim, jest czołgiem podstawowym (ang. Main Battle
                      Tank).


                      > potrafi przejechać aż 550 km bez tankowania.

                      Piszesz zupełnie nie na temat, więc tłumaczę i objaśniam: Remov do niewątpliwych
                      wad pojazdów opancerzonych zaliczył "zwiększone zużycie paliwa" - w
                      niewypowiedzianym domyśle w stosunku do pojazdów nieopancerzonych o podobnych
                      parametrach.
                      To, że Leclerc potrafi przejechać "aż" ileś tam nie ma absolutnie nic do tematu.
                      Świadczy tylko o tym, że Francuzi założyli wyjątkowo duże zbiorniki.

                      Gdybyś porównał zużycie paliwa Leclerca do hummvie ciągnącego armatę 120 mm na
                      identycznym dystansie, to wtedy może byłoby jakieś porównanie.

                      pozdrawiam
                      jasiol
                  • remov Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 21:31
                    cie778 napisał:

                    > Student dobrej uczelni kierunku humanistycznego.
                    Dobrej powinieneś napisać chyba w cudzysłowiu, ja mam wrażenie, że polemizujemy
                    z pokoleniem amnestii maturalnej.

                    > Stanowczo nie powinieneś trafiać w tak stresujące otoczenie.
                    A może właśnie powinien? Kto wie, może mu się to przydać, gdyby chciał zostać
                    ministerem ON :)
                    • cie778 Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 00:05
                      remov napisał:

                      > > Student dobrej uczelni kierunku humanistycznego.
                      > Dobrej powinieneś napisać chyba w cudzysłowiu, ja mam wrażenie, że
                      > polemizujemy pokoleniem amnestii maturalnej.

                      :-)
                      Niestety, niektóre uniwerki na coponiektórych wydziałach oduczają używania mózgu
                      nawet ze zdaną maturą. I to właśnie te określane jako dobre. UW z socjologią czy
                      polonistyką najlepszym przykładem* albo też gry i zabawy na dowolnej właściwie
                      uczelni.

                      > > Stanowczo nie powinieneś trafiać w tak stresujące otoczenie.
                      > A może właśnie powinien? Kto wie, może mu się to przydać, gdyby chciał zostać
                      > ministerem ON :)
                      Ale przyjrzyj się, co się dzieje z facetem: Zaczął od histerii w wątku
                      otwierającym i liście otwartym. Parę osób usiłowało mu wytłumaczyć jak komuś
                      inteligentnemu, gdzie popełnia błędy. Na to zaczął się pienić i obrażać ludzi. O
                      kolejnych problemach z wiedzą i rozumowaniem nie ma co pisać.
                      I chcesz komuś takiemu dać broń do ręki????
                      No chyba, że ustawowo będzie przez całą służbę wyłącznie obierał ziemniaki i
                      malował trawę na zielono. :-D

                      pozdrawiam
                      jasiol


                      *Dwie uwagi: przykłady oparte na doświadczeniach osobistych oraz bardzo cenię
                      np. informatykę na UW - generalnie nauki ścisłe.
                      • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 09:23
                        "O kolejnych problemach z wiedzą i rozumowaniem nie ma co pisać."

                        Problemy z wiedzą i rozumowaniem? Ty chyba o sobie mówisz, nie o mnie. To ty i
                        remov gadacie bzdury i nie podajecie żadnych linków. To ty i remov gadacie
                        głupoty, które - jak udowodniłem - nie są zgodne z prawdą, a gdy to udowodniłem,
                        to na wszystko odpowiedzieliście debilnymi krótkimi gadkami typu "Nieprawda". Po
                        prostu odpowiedzieliście "Nieprawda" i tyle. Musicie sobie uświadomić, że jak z
                        kimś dyskutujecie, i jak ten ktoś podaje linki do stron, gdzie pisze, że jest
                        tak, jak ten ktoś mówił, to odpowiadając krótką gadką typu "Nieprawda, tak wcale
                        nie jest" udowadniacie tylko, że jesteście kretynami.
                        • rpg_7 Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 10:34
                          Witam,
                          moim zdaniem podawanie samych linków mija się z celem, po pierwsze, bo w nich również mogą zawierać się błędy czy własne (naciągnięte czy nieprawdziwe) interpretacje, po drugie, wiedza na dany temat może być podana/ zapisana również na innych nośnikach (nie tylko na twardych dyskach serwerów) jak książki (analizy, opracowania itp), czasopisma, inne publikacje. Najlepiej czerpać wiedzę z wielu źródeł, bo wtedy można dostrzec ważną rzecz: niektórzy piszą bzdury, tak jak Ty warmonger.
                          pzdr
                        • cie778 warmonger - odpowiedź OT 21.08.06, 11:05
                          Koteczku drogi:

                          1.Powoływanie się na "internet" nawet jeśli dysponujesz jakimiś linkami jest
                          dyskwalifikujące. Rzeczony "internet" to w 95 % bełkot i propaganda, więc
                          umiejętność selekcji informacji jest jednym z podstawowych wymagań w stosunku do
                          uczestników dyskusji. Wirygodne witryny mogą być wyłącznie podstawą rozumowania.
                          2. Zdaję sobie sprawę, że od czasu wycofania wykształcenia klasycznego (dawno) i
                          zdawania matury z matematyki (już bliżej) poziom umiejętności logicznego
                          wysławiania się i znajdywania związków pomiędzy faktami drastycznie się
                          obniżył. Tym niemniej, część osób sobie z tym radzi ;-), więc twoje braki w
                          wykształceniu nie mogą być żadnym argumentem.
                          3. Stosowanie słów uważanych za obelżywe (debil, idiota - pewnie coś pominąłem)
                          jest zwykle objawem frustracji osoby je używającej, która nie potrafi sobie
                          porawdzić z rzeczywistością - w szczególności z przerastającymi ją zdarzeniami.
                          Np. takimi jak braki w wiedzy i umiejętności argumentowania. Jest takoż
                          dyskwalifikujące dla uczestnika jakiejkolwiek dyskusji.

                          Podsumowując:
                          Święta wiara nie jest usprawiedliwieniem braków w wiedzy i kulturze. Na razie
                          zaprezentowałeś się jako chamski i niekometentny troll nie potrafiący znieść
                          słowa krytyki.
                          Jeżeli jak wnioskuję - jesteś studentem to najzupełnie poważnie radzę:
                          - Poszukać miejsca, gdzie można się nauczyć dyskutować (a nie drzeć mordę - co
                          Ty uprawiasz),
                          - Obniżyć poziom agresji dowolnym sposobem (praca fizyczna, miła dziewczyna,
                          psycholog) a najlepiej kombinacją,
                          - Nie udzielać się w internecie do czasu zakończenia kuracji - sieć jest
                          naturalnym otoczeniem dla wielu maniaków i wciąga.

                          Dla mnie EOT - merytorycznie nie jesteś w stanie nic przekazać, jeśli znowu
                          kogoś obrazisz będę zgłaszał moderatorowi.

                          Pozdrawiam
                          jasiol
                          • warmonger Re: warmonger - odpowiedź OT 21.08.06, 14:28
                            > Koteczku drogi

                            Tak to sobie mozesz mowic do swoich glupich kolegow, nie do mnie.

                            > Powoływanie się na "internet" nawet jeśli dysponujesz jakimiś linkami jest
                            > dyskwalifikujące.

                            Aha, czyli podawanie linkow jest dyskwalifikujace, natomiast nie jest
                            dyskwalifikujace odpowiadanie krotkimi gadkami typu "Nieprawda".

                            Musisz sie nauczyc dyskutowania. Jezeli ktos mowi ze sie mylisz i podaje linka
                            do strony na ktorej pisze, ze sie mylisz, to odpowiadanie "Nieprawda" albo
                            "jestes debilnym dzieciakiem nie znajacym sie na wojskowosci" (nie mowiac juz o
                            tym, ze nie znasz mojego wieku), swiadczy tylko o twojej ignorancji, glupocie i
                            nieumiejetnosci udowodnienia, ze twoj oponent debatowy sie myli. Juz nie
                            wspominam o tym, ze powinno sie sprawdzic fakty ZANIM sie wexmie udzial w debacie.

                            Osobami nie znajacymi sie na omawianym temacie jestescie ty i Remov. To WY nie
                            potraficie powiedziec nic oprocz "nieprawda", nawet gdy podaje linki do
                            odpowiednich stron.

                            > nie potrafiący znieść
                            > słowa krytyki.

                            Na razie nie zostalem skrytykowany, a tylko zbluzgany.

                            > jeśli znowu
                            > kogoś obrazisz będę zgłaszał moderatorowi

                            Ehe. Juz sie boje.
                        • michalgajzler Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 13:54
                          Po raz drugi proszę o zaprzestanie stosowania wobec innych forumowiczów słów
                          powszechnie uznawanych za obelżywe.
                          • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 14:31
                            Nie stosowalbym ich, gdyby owi forumowicze nie pisali bzdur, a na moje uwagi
                            poparte linkami nie odpowiadali tak kretynskimi krotkimi gadkami jak "Nieprawda".
                            • michalgajzler Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 14:43
                              warmonger napisał:

                              > Nie stosowalbym ich, gdyby owi forumowicze nie pisali bzdur,

                              To, że w Twoim mniemaniu coś jest bzdurom, nie urawnia Cie do sięgania po takie
                              słownictwo.

                              >a na moje uwagi
                              > poparte linkami nie odpowiadali tak kretynskimi krotkimi gadkami jak "Nieprawda
                              > ".

                              Patrz wyżej.
                              P.S.
                              Ponawiam swoją prośbę.
                              • warmonger Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 14:47
                                michalgajzler napisał:

                                > warmonger napisał:
                                >
                                > > Nie stosowalbym ich, gdyby owi forumowicze nie pisali bzdur,
                                >
                                > To, że w Twoim mniemaniu coś jest bzdurom, nie urawnia Ciebie

                                O pszeprarzam, joz nie pete nikogo obrarzal.
                        • marek_101 Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 21.08.06, 15:58
                          > Problemy z wiedzą i rozumowaniem? Ty chyba o sobie mówisz, nie o mnie. To ty i
                          > remov gadacie bzdury i nie podajecie żadnych linków. To ty i remov gadacie
                          > głupoty, które - jak udowodniłem - nie są zgodne z prawdą, a gdy to
                          udowodniłem

                          chłopcze , ty nic poza swoją histerią polityczną i ignorancją na tematy
                          militarne w tym wątku nie udowodniłeś
              • marek_boa Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 12:55
                Nadal nie wiem o tym by w języku Polskim panie "Czepialski" występowało coś
                takiego jak "cecha negatywna"!:)Wiem ,że jak "coś" jest negatywne to to nazywa
                się wadą a nie cechą!:) To tak a pro po "pouczania" innych jak mają pisać!:)
                -Pozdrawiam!
                • mac.card Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 17:23
                  Marku_Boa. Sam się czepiasz słówek. W dodatku nie mając racji.

                  Cechy mogą byc zarówno pozytywne, jak i negatywne. Negatywne nazywa się wadami.
                  Pozytywne - to zalety.

                  Sprawdź w słowniku: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=65095
                  • marek_boa Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 20:40
                    Mac.Card oczywiście ,że specjalnie czepiłem się Remova !:) A to z tego
                    powodu,że jeśli ktoś czepia się innych to powinien spodziewać się tego ,że ktoś
                    czepnie się i jego!:)Nikogo innego to w żadnym razie nie dotyczy!:)
                    -Pozdrawiam!:)
                    • mac.card Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 20:50
                      Nie ma sprawy! :-)
                      Nie odebrałem tego osobiście, tylko tak... dla sprawiedliwości.

                      Btw. Też byłem w WAT.
                      Ale już baaaardzo dawno :-)
                      • marek_boa Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 21:03
                        Życie bywa jednak przewrotne co nie?!:)
                        -Pozdrawiam!:)
                • remov Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 21:11
                  > Nadal nie wiem o tym by w języku Polskim (...) występowało coś
                  > takiego jak "cecha negatywna"!:)
                  Mało wiesz zatem (wyjaśnił Ci już to ktoś inny), ale rozbrajająca jest to Twoje
                  publiczne przyznawanie się do własnej ignorancji.

                  Tak nawiasem mówiąc, przymiotniki w języku polskim pochodzące od nazw
                  narodowości zapisywane są małą literą, a zdania oznajmujące kończą się kropką.
                  To elementarna wiedza, którą powinieneś nabyć w procesie nauczania na poziomie
                  podstawowym.

                  Czekam na kolejna czepianie się na podobnym poziomie. Wyjątkowo to zabawne :)
                  • marek_boa Re: Wady pojazdów opancerzonych/dopancerzanych 20.08.06, 21:18
                    Ba! A jak mnie bawi Twój styl pisania to nie Pytaj!:)
                    -Pozdrawiam!
          • warmonger Pobór 20.08.06, 16:44
            To właśnie fakt, że PIS hamuje profesjonalizację WP, nie chce znieść poboru i
            chce wprowadzić powszechny pobór był powodem odejścia wiceministra obrony
            narodowej gen. Stanisława Kozieja z MON. Link:
            blogfm.blox.pl/2006/08/Wcielanie-z-lapanki.html
            Powtarzam: sprawdź, jaka jest prawda, zanim zaczniesz wypisywać bzdury.
        • michalgajzler Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 20.08.06, 08:47
          Uprasza się o zaprzestanie wycieczek osobistych.
    • wist1994 Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 19.08.06, 22:50
      A jak tam z naborem ochotników na Marsie?
    • jorl remov 20.08.06, 09:19
      remov napisał:

      > Po pierwsze, w USA pobór nie jest zniesiony, ale ZAWIESZONY. Można w każdej
      > chwili go przywrócić. Ale o tym nie masz pojęcia, prawda? :)
      >

      A czy by cos zmienilo jakba w USA bardzo uroczyscie pobor naprawde zniesiono?
      Przeciez tak jak teraz mozna go w kazdej chwili "odwiesic" tak i mozna byloby
      jego w kazdej chwili PRZYWROCIC.
      Wiec nie ma co dzielic wlosa na czworo. W razie zagrozenia politycy WSZYSTKO
      moga zrobic. Odwiesic, przywrocic. Co sie chce. I co potrzebne.

      Pozdrowienia
      • cie778 Re: remov 20.08.06, 18:35
        jorl napisał:

        > remov napisał:
        >
        > > Po pierwsze, w USA pobór nie jest zniesiony, ale ZAWIESZONY. Można w każdej
        > > chwili go przywrócić. Ale o tym nie masz pojęcia, prawda? :)
        >
        > A czy by cos zmienilo jakba w USA bardzo uroczyscie pobor naprawde zniesiono?
        > Przeciez tak jak teraz mozna go w kazdej chwili "odwiesic" tak i mozna byloby
        > jego w kazdej chwili PRZYWROCIC.

        Zawieszenie jest decyzją administracyjną. Zniesienie jest decyzją ustawową. Nie
        mów, że nie dostrzegasz różnicy, naprawdę? ;-)

        jasiol
        • warmonger Re: remov 20.08.06, 19:24
          Gdyby Bush odważył się przywrócić pobór, to Amerykanie podczas jesiennych
          wyborów do Kongresu wybrali by takich kongresmenów, którzy zagłosowaliby za
          zniesieniem poboru.

          Oczywiście Bush i tak nie przywróci poboru, bo nawet nie ma potrzeby, jak
          udowodniłem.
          • rpg_7 Re: remov 21.08.06, 10:37
            warmonger napisał:

            > Gdyby Bush odważył się przywrócić pobór, to Amerykanie podczas jesiennych
            > wyborów do Kongresu wybrali by takich kongresmenów, którzy zagłosowaliby za
            > zniesieniem poboru.
            >
            > Oczywiście Bush i tak nie przywróci poboru, bo nawet nie ma potrzeby, jak
            > udowodniłem.
            co Ty chłopie jasnowidzem jesteś czy co?, że takie "prawdy oczywiste" wygłaszasz?
            pzdr
            • warmonger Re: remov 21.08.06, 10:39
              Poparcie dla Busha - WŁAŚNIE Z POWODU WOJNY W IRAKU - jest niskie.
    • herr7 powody popularności US Army? 20.08.06, 09:40
      Może warto pamiętać, że żołd jaki otrzymuje niższy rangą amerykański sołdat w
      Iraku, i to ten który ryzykuje własnym tyłkiem jest niski w porównaniu z tym co
      się w Ameryce zarabia, przynajmniej tzw, średnią. Przyczyny popularności armii
      są inne- w Ameryce jest obecnie kilkadziesiąt milionów ludzi, którzy są biedni
      mimo że pracują. To jest prawdziwe zaplecze US Army, plus imigranci z Meksyku i
      innych biednych krajów. To miliony chłopaków i dziewczyn z biednych rodzin i
      podupadłych regionów Ameryki są głównym źródłem rekrutów.
      Kariera w wojsku nie jest atrakcyjna finansowo dla kogoś kto ma np. tatusia
      prawnika, chyba że ktoś czuje silną potrzebę wyżycia się w
      sytuacjach "ekstremalnych". Ale dla biednego chłopaka, czy dziewczyny jest to
      często jedyne wyjście, żeby wyrwać się z biedy i w przyszłości studiować. Nie
      muszę jednak dodawać, że morale takiej armii zwykle jest niskie już przy
      pierwszych porażkach. Stąd amerykański system jest dobry, ale w stosunku do
      słabych państw, które można swobodnie bombardować lub w ostateczności przekupić
      paru generałów. Kiedy ci żołnierze napotkają przeciwnika, podobnego do tego co
      IDF ostatnio w Libanie to pampersy okażą się konieczną częścią ekwipunku.
      • warmonger Re: powody popularności US Army? 20.08.06, 10:08
        > Przyczyny popularności armii
        > są inne- w Ameryce jest obecnie kilkadziesiąt milionów ludzi, którzy są biedni
        > mimo że pracują.

        Nie tylko dlatego. Są też tacy, którzy wstępują do woja, aby wojo zapłaciło im
        za studia.

        > To jest prawdziwe zaplecze US Army, plus imigranci z Meksyku i
        >
        > innych biednych krajów.

        Po pierwsze US Army to są lądowe siły USA. Wojsko amerykańskie nazywa się US
        military. Składa się ono z:

        1) Sił lądowych (US Army)
        2) Sił powietrznych (USAF)
        3) MW (USN)
        4) Korpusu Piechoty Morskiej (USMC)

        Podczas wojny Pentagonowi podlega też Straż Przybrzeżna.

        Po drugie imigrant nie może wstąpić do wojska amerykańskiego, chyba że ma
        Zieloną Kartę. I musi wstąpić do wojska już zaraz po wygraniu ZK, bo ważność ZK
        upływa po 5 latach (a tyle właśnie trwa dozwolony okres służby rezydenta USA w
        wojsku amerykańskim) i potem, jeżeli ktoś chce nadal służyć, to musi zdać
        egzamin na obywatelstwo (czyli musi zostać naturalizowany). Dotyczy to jedynie
        żołnierzy określanych terminem "Enlisted", żeby być oficerem, trzeba być
        obywatelem USA. Zadzwoń do rekrutanta któregokolwiek rodzaju sił zbrojnych i on
        to potwierdzi. Do US military nie mogą wstąpić nielegalni imigranci.
    • abstrakt2003 Z tego co słyszałem to wynika że 20.08.06, 09:46
      Sikorski chciał robić armiezawodową, profesjonalną.
      To kaczorom marzy się półmilionowa armia z poboru!
      • warmonger Re: Z tego co słyszałem to wynika że 20.08.06, 10:10
        Przeczytaj wywiad, którego Sikorski udzielił "Newsweekowi" (wydanie 29/2006,
        strona 32). Sikorski powiedział, że jest PRZECIWNY zniesieniu poboru.
        • roman_g_love ... jak pancerz :) 20.08.06, 14:34
          Bo pan minister Sikorski jak pancerz - ma wiele cech negatywnych :)
          Raczej za swojej kadencji nie rozwiąże problemu BWP-1, problemu donośności
          naszej artylerii - 20 km, problemu nowoczesnej amunicji dla pojazdów bojowych,
          okrętów dla MW.
          Będzie sie raczej kojarzył z ciągłymi fotografiami na tle Rosomaków, darowanych
          HMMWV i F-16.
          Kapelani raczej nie mają sie o co martwić, oficerowie tez nie...dla nich miejsca
          nie zabraknie napewno :D
    • mac.card Czy nie widzisz sprzeczności? 20.08.06, 17:43
      Czy nie ma sprzeczności w Twoim rozumowaniu nt doświadczeń wojskowych ministra.
      Z jednej strony domagasz się, aby minister co najmniej kilka lat służył
      zawodowo, a z drugiej zauważasz jednak, że ma on sprawować cywilną, rządową
      kontrolę nad wojskiem. CYWILNĄ, a nie wojskową.

      Sądzisz, że oficer zawodowy jest lepszym cywilnym nadzorcą?

      Zauważ ponadto, że doświadczenia w innych resortach niekoniecznie przekonują do
      Twojego pomysłu. Idąc jego śladem, minister sprawiedliwości powinien być
      wcześniej zawodowym prawnikiem. Przypomnij sobie zatem jak "doskonałymi"
      ministrami byli pani sędzia Piwnik i pan sędzia Sadowski. Jak "wspaniałym"
      ministrem był pan adwokat Dyka. Przecież ci ludzie pokazali jak nie należy
      sprawować takiego urzędu. A przecież doświadczenie posiadali!

      Jeśliby z super żelazną konsekwencją potraktować Twoją logikę, to Ty nie masz
      prawa zabierać głosu w sprawach wojskowych, bo też chyba w armii nie służyłeś.

      Kolejne spostrzeżenie.
      Podziwiam Twoje głębokie przekonanie, że tylko to jest prawdziwe, co
      zamieszczono w Internecie. Jestem pod wrażeniem, ale nie słuszności tylko tej
      głebokiej wiary.
      Na tym tle nasuwa mi się pytanie: Twoje rozważania o studiowaniu pochodzą z
      własnych doświadczeń, czy z opowiadań znajomych?
      • warmonger Re: Czy nie widzisz sprzeczności? 20.08.06, 17:53
        > Z jednej strony domagasz się, aby minister co najmniej kilka lat służył
        > zawodowo, a z drugiej zauważasz jednak, że ma on sprawować cywilną, rządową
        > kontrolę nad wojskiem. CYWILNĄ, a nie wojskową.

        Tak. Powinien on najpierw odbyć co najmniej kilkuletnią zawodową służbę
        wojskową, a potem, po zakończeniu tej SW, powinien jako cywil sprawować cywilną,
        rządową kontrolę nad wojskiem.

        > Zauważ ponadto, że doświadczenia w innych resortach niekoniecznie przekonują do
        >
        > Twojego pomysłu. Idąc jego śladem, minister sprawiedliwości powinien być
        > wcześniej zawodowym prawnikiem.

        Francuski minister spraw wewnętrznych, Nicolas Sarkozy jest zawodowym
        prawnikiem. Polski minister sprawiedliwości jest absolwentem Wydziału Prawa i
        Administracji UJ.
        • mac.card Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 18:08
          Nie interesuje mnie czytanie kilka razy tego samego. Głupstwo powtórzone 100
          razy nie stanie się mądrością.
          • warmonger Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 19:28
            mac.card napisał:

            > Nie interesuje mnie czytanie kilka razy tego samego.

            Nie napisałem tego samego. Zadałeś mi pytania, a ja na nie odpowiedziałem.
            Zapytałeś, jak ja mogę wymagać od Sikorskiego odbycia służby wojskowej, jeśli ma
            on sprawować cywilną, polityczną kontrolę nad wojskiem. Odpowiedziałem, że
            powinien NAJPIERW odbyć służbę wojskową, a POTEM powinien zostać szefem MON.
            • mac.card Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 19:34
              warmonger napisał:

              >
              > Nie napisałem tego samego. Zadałeś mi pytania, a ja na nie odpowiedziałem.
              > Zapytałeś, jak ja mogę wymagać od Sikorskiego odbycia służby wojskowej, jeśli
              m
              > a
              > on sprawować cywilną, polityczną kontrolę nad wojskiem. Odpowiedziałem, że
              > powinien NAJPIERW odbyć służbę wojskową, a POTEM powinien zostać szefem MON.

              Ja czytać umiem. A Ty?
              To, że najpierw powinien służyć w wojsku, a potem być ministrem, wyczytałem z
              wcześniejszych Twoich postów. Powtarzać tego nie musisz.

              Pytanie brzmiało:

              1. Czy nie widzisz sprzeczności w pomyśle, że do sprawowania CYWILNEJ kontroli
              domagasz się doświadczenia WOJSKOWEGO?

              Bo wg mnie, nie w tym rozumowaniu logiki.
              • warmonger Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 19:43
                Sprawowanie tej cywilnej kontroli polega nie tylko na decydowaniu o używaniu sił
                zbrojnych (jeżeli parlament zagłosuje za wypowiedzeniem wojny), ale także na
                decydowaniu o wyposażeniu wojsk i zniesieniu lub nie zniesieniu poboru (choć
                oczywiście to też musiałoby być zaaprobowane przez parlament). Czy nie uważasz,
                że to nielogiczne i chamskie, że szef MON, który sam nigdy nie służył w wojsku,
                wymaga tego od innych ludzi?
                • axx611 Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 19:54
                  Na dodatek ten szef posiada jak przystalo na prawdziwych politykow drugie
                  obywatelstwo a moze i trzecie rowniez. Od zwyklych pionkow wymaga sie
                  cetryfikatow a drugie obywatelstwo w ogole nie jest widziane.
                  Minister nie musi miec zadnego wyksztalcenia podobnie jak posel czy dyrektor.
                  Wystarczy ze jest mianowany. Odbycie sluzby wojskowej moze natomiast swiadczyc
                  o glupocie i calkowitym braku zaradnosci w zyciu. Bo przeciez tylko frajerzy
                  podniecaja sie patriotyzmem serwowanym przez kapelanow.
                  • warmonger Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 20:00
                    "Odbycie sluzby wojskowej moze natomiast swiadczyc
                    o glupocie i calkowitym braku zaradnosci w zyciu. Bo przeciez tylko frajerzy
                    podniecaja sie patriotyzmem serwowanym przez kapelanow."

                    Polskie realia. I jaka Polska jest, każdy wie.
                • mac.card Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 19:59
                  warmonger napisał:

                  < Czy nie uważasz,
                  > że to nielogiczne i chamskie, że szef MON, który sam nigdy nie służył w
                  wojsku,
                  > wymaga tego od innych ludzi?

                  A nielogiczne i chamskie jest, że Marek Bieńkowski jest Komendantem Głownym
                  Policji chociaż nigdy nie był policjantem? W dodatku Lech Kaczyński jest
                  prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, chociaż nigdy wcześniej nie był
                  prezydentem żadnego kraju. A jego brat jest premierem, chociaż nigdy dotąd
                  premierem nigdzie nie był.

                  Same skandale!
                  • warmonger Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 20:02
                    > A nielogiczne i chamskie jest, że Marek Bieńkowski jest Komendantem Głownym
                    > Policji chociaż nigdy nie był policjantem?

                    Tak. Jak komendantem głównym policji może być ktoś, kto nigdy nie służył w
                    policji? A jaki kompetentny jest, to o tym świadczą statystyki przestępczości.
                    Miało być bezpieczniej, ale nie jest.

                    Jak myślisz, dlaczego Religa jest ministrem zdrowia?
                    • warmonger Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 20:07
                      > Tak. Jak komendantem głównym policji może być ktoś, kto nigdy nie służył w
                      > policji? A jaki kompetentny jest, to o tym świadczą statystyki przestępczości.
                      > Miało być bezpieczniej, ale nie jest.

                      Dowód:
                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3559632.html
                      www.policja.pl/index.php?dzial=1&id=2653
                      www.policja.pl/index.php?dzial=1&id=2666
                      • warmonger Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 20:10
                        Kolejny dowód:
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3561400.html
                    • mac.card Re: Nie odpowiadasz na pytania. 20.08.06, 20:12
                      warmonger napisał:
                      >
                      > Jak myślisz, dlaczego Religa jest ministrem zdrowia?

                      I w służbie zdrowia coś się przez to poprawiło?

                      Nie rozśmieszaj mnie!

                      I proszę, nie odpowiadaj mi już, bo ja zmykam z tego wątku. Dawno nie czytałem
                      tak pozbawionych sensu wniosków. Dalszą dyskusję uważam za bezprzedmiotową.
    • warmonger Dostałem pewnego e-maila 20.08.06, 20:18
      Jako autor petycji musiałem upublicznić swojego e-maila. Dostałem list, którego
      autor zawiadomił mnie, że:

      "wiekszosc zawodowych
      zolnierzy pracujacych w MON jest przeciwna pomysłom zwiekszania ilości
      poboru. Są za całkowitym uzawodowieniem. A te wszystkie pomysły, o których

      pisza w mediach to sa wymysły ministrów, którzy nigdy nie byli w wojsku i

      nie chcą słuchać mądrzejszych."

      Niekompetentny Sikorski, który nie służył w wojsku, nie powinien być szefem MON,
      bez względu na to, czy chce słuchać osób mądrzejszych od niego, czy nie. A
      jeżeli większość żołnierzy pracujących w MON-ie jest za całkowitym
      uzawodowieniem WP, to tak powinno się stać.
    • jack_ryan Kilka reflesji 20.08.06, 21:45
      Moim zdaniem bez sensu jest domaganie sie odwołania ministra obrony z powodu nie
      zniesienia poboru. O poborze decyduje przecież ustawa a nie minister.
      Logiczniejszym byłoby zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy która
      wprowadziłaby wojsko zawodowe. Trzeba przy tym pamiętać o konsekwencjach teg
      posunięcia - wymagałoby to zwiększenia nakładów na obronność o kilka miliardów
      złotych rocznie, trzeba przecież jakoś tych zawodowców opłacić żeby zgłaszali
      się chętni. To z kolei wymaga albo przesunięć w budżecie (czyli zabrania
      pięniedzy z innych wydatków) albo wzrostu i tak sporego opodatkowania.
      • warmonger Re: Kilka reflesji 20.08.06, 22:37
        > Moim zdaniem bez sensu jest domaganie sie odwołania ministra obrony z powodu nie
        > zniesienia poboru. O poborze decyduje przecież ustawa a nie minister.

        A o treści ustawy decyduje kto, jak nie MINISTER, idioto?

        >wymagałoby to zwiększenia nakładów na obronność o kilka miliardów
        > złotych rocznie

        Bzdura. Gdy dziennikarze "Newsweeka" przeprowadzali wywiad z Sikorskim, to
        powiedzieli mu, że wojsko zawodowe jest tańsze niż poborowe, a Sikorski, nie
        umiejąc na to odpowiedzieć, zaczął pieprzyć o tym, że gdyby Polska była otoczona
        morzami, to też byłby zwolennikiem profesjonalizacji WP.
        • remov Re: Kilka reflesji 20.08.06, 22:40
          warmonger napisał:

          > Gdy dziennikarze "Newsweeka" przeprowadzali wywiad z Sikorskim, to
          > powiedzieli mu, że wojsko zawodowe jest tańsze niż poborowe
          Co jest nieprawdą. Wojsko zawodowe jest wielokrotnie droższe.
          • warmonger Re: Kilka reflesji 20.08.06, 22:45
            > Co jest nieprawdą. Wojsko zawodowe jest wielokrotnie droższe.

            Bzdura. I gdyby to nie była bzdura, to byś to udowodnił, ale tego nie zrobiłeś,
            co świadczy o tym, że się mylisz.

            Wojsko hinduskie liczy milion żołnierzy. Ich budżet wojskowy wynosi 19,04
            miliardów dolarów. Tyle pieniędzy starczy im na utrzymanie ich milionowego wojska.

            Niemiecki budżet wojskowy wynosi 35 mld dolarów, Niemcy jednak stać na
            utrzymanie wojska poborowego liczącego tylko 221 tysięcy żołnierzy.

            Link:
            www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/in.html
            Powtarzam: sprawdź fakty, zanim zaczniesz wypisywać bzdury.
            • warmonger Re: Kilka reflesji 20.08.06, 22:47
              warmonger napisał:

              > > Co jest nieprawdą. Wojsko zawodowe jest wielokrotnie droższe.
              >
              > Bzdura. I gdyby to nie była bzdura, to byś to udowodnił, ale tego nie zrobiłeś,
              > co świadczy o tym, że się mylisz.
              >
              > Wojsko hinduskie liczy milion żołnierzy. Ich budżet wojskowy wynosi 19,04
              > miliardów dolarów. Tyle pieniędzy starczy im na utrzymanie ich milionowego wojs
              > ka.

              Uwaga: wojsko hinduskie jest profesjonalne.
            • remov Re: Kilka reflesji 20.08.06, 23:08
              warmonger napisał:

              > Bzdura. I gdyby to nie była bzdura, to byś to udowodnił
              Przecież to jest oczywiste. Zastanów się nad kosztami jednakowych liczebnie SZ
              składających się jedynie z poborowych lub jedynie z zawodowców. Taki
              eksperyment myślowy. Pomyśl - choć raz samodzielnie - nad kosztami dodatkowymi,
              socjalnymi, generowanymi przez armię zawodową.

              > ale tego nie zrobiłeś, co świadczy o tym, że się mylisz.
              Logika na poziomie 10-latka. Takie wypowiedzi uprawniają do używania w stosunku
              do Ciebie terminu dzieciak, są po prostu niedojrzałe. To samo dotyczy miotania
              na prawo i lewo obelgami na rozmówców.

              > Niemiecki budżet wojskowy wynosi 35 mld dolarów, Niemcy jednak stać na
              > utrzymanie wojska poborowego liczącego tylko 221 tysięcy żołnierzy
              A co to ma do rzeczy!? Czyżbyś sugerował, że koszta utrzymania żołnierza
              niemieckiego są równe z hinduskim? Przecież to, co podałeś to ekonomiczna
              bzdura!
            • braat1 Re: Kilka reflesji 21.08.06, 09:24
              > > Co jest nieprawdą. Wojsko zawodowe jest wielokrotnie droższe.
              >
              > Bzdura. I gdyby to nie była bzdura, to byś to udowodnił, ale tego nie
              zrobiłeś,
              > co świadczy o tym, że się mylisz.
              >
              > Wojsko hinduskie liczy milion żołnierzy. Ich budżet wojskowy wynosi 19,04
              > miliardów dolarów. Tyle pieniędzy starczy im na utrzymanie ich
              > milionowego wojska.
              >
              > Niemiecki budżet wojskowy wynosi 35 mld dolarów, Niemcy jednak stać na
              > utrzymanie wojska poborowego liczącego tylko 221 tysięcy żołnierzy.


              Pytanie/prosba do opiekunow. Czy daloby sie zalozyc specjalny watek z co
              ciekawszymi wypowiedziami warmongera? Na pierwszy wpis sugeruje post zacytowany
              wyzej. Powalajaca logika tego postu nie moze zsotac zapomniana przez
              potomnych :)
              • warmonger Re: Kilka reflesji 21.08.06, 09:26
                "Na pierwszy wpis sugeruje post zacytowany wyzej"?

                Czy to ma być argument?
                • braat1 Re: Kilka reflesji 21.08.06, 11:35
                  Pytanie czy przeczytales chociaz to co napisales?? Jak w ogole przyszlo ci na
                  mysl porownywanie kosztow utrzymania armii Niemiec i Indii i na tej podstawie
                  wysnuwac wnioski na temat tego czy tansze jest wojsko poborowe czy zawodowe????

                  Poza tym jak mogles porownac liczbe chetnych do sluzby w armii US i WP?? Skad
                  ci przyszlo do glowy, ze skoro w Stanach jest wystarczajaco chetnych
                  (abstrahujac czy to prawda czy nie) to w Polsce bedize tak samo?? Czy maz
                  jakies opracowania popierajace Twoje smiale tezy. Mysle ze wnioski moznaby
                  wysnuwac porownujac kraje podobne do siebie z roznymi systemami poboru, a nie
                  porownujac USA i Polske.

                  Przemysl sobie wszystko jeszcze raz.
                  Pozdrawiam
                  • warmonger Re: Kilka reflesji 21.08.06, 14:17
                    > porownywanie kosztow utrzymania armii Niemiec i Indii i na tej podstawie
                    > wysnuwac wnioski na temat tego czy tansze jest wojsko poborowe czy zawodowe????

                    Jezeli jakiemus panstwu wydajacemu rocznie 19,04 miliarda dolarow udaje sie
                    utrzymac milionowe wojsko zawodowe, pomimo tego, ze niektorzy kretyni twierdza,
                    iz jest ono drogie, to oznacza to, ze utrzymanie takiego zawodowego wojska tanim
                    kosztem jest mozliwe.

                    Porownywanie Indii z Niemcami jest faktycznie niewlasciwe, nalezy porownac Indie
                    z Polska.

                    Ale to bez znaczenia!!!!!!!!! Sikorski zapowiedzial wzrost wydatkow na obrone,
                    wiec skoro tak, to mozna sprofesjonalizowac wojsko.
                    • braat1 Re: Kilka reflesji 21.08.06, 16:08
                      Czy nie potrafisz zrozumiec, ze bardzo wazne jest jakie to panstwo?? Tzn. jaki
                      jest tam standard zycia i ile sie tym zolnierzom placi? Jesli tam np placi sie
                      zolniezowi 10$ miesiecznie i dla niego jest to duzo wiecej niz zarabialby gdzie
                      indziej to ludzie by sie stadami garneli do wojska zawodowego, ktore
                      byloby "tanie" w utrzymaniu. Ale powiedz ilu bedzie chetnych do sluzby w Polsce
                      za 10$/miesiac ?? ile trzeba by placic w Polsce,zeby zjawili sie chetni do
                      sluzby zawodowej? Ile bedzie kosztowalo ich ubezpieczenie zdrowotne, ile beda
                      kosztowaly ich emerytury i inne swiadczenia?? Prosze policz mi, albo pokaz na
                      jakiej podstawie twierdzisz, ze wojsko z poboru jest drozsze niz zawodowe??
        • jack_ryan Re: Kilka reflesji 20.08.06, 22:53
          warmonger napisał:

          > A o treści ustawy decyduje kto, jak nie MINISTER
          >

          Ustawy uchwala Sejm i Senat a nie minister.
          • warmonger Re: Kilka reflesji 20.08.06, 22:56
            Ale to minister przedstawia parlamentowi projekty ustaw do uchwalenia.
            Oczywiście posłowie też mogą proponować ustawy, ale zwykle robi to rząd.
    • misza_kazak Remov, Mac.card cie778 - respect ! :) 21.08.06, 10:02
      Chlopaki wy to macie zdrowie!!! Dyskutowac z takim glupim dzieciakiem to jest trudne nawet dla mnie :))))
      Po co dyskutowac z ignorantami do tego glupimi ? :))
      POzdro
      Misza
      • cie778 Re: Remov, Mac.card cie778 - respect ! :) 21.08.06, 11:14
        > Chlopaki wy to macie zdrowie!!! Dyskutowac z takim glupim dzieciakiem to jest t
        > rudne nawet dla mnie :))))
        > Po co dyskutowac z ignorantami do tego glupimi ? :))

        Bo to dzieciak i się odruchy wychowawcze ujawniają :-)
        Mam synów, więc przywykłem, acz muszę przyznać, że tego typu objawy to zwykle
        koniec podstawówki - początek gimnazjum.

        :-D

        Pozdrawiam
        jasiol
    • azyata To tylko pewien punkt widzenia 21.08.06, 14:27
      Nie można postulować zniesienia poboru w Polsce tylko z tego powodu, że USA
      radzą sobie z całkowicie uzawodowioną armią. Trzeba jeszcze zorientować się,
      jaki jest amerykański system rezerw mobilizacyjnych, porównać techniczne
      możliwości sił zbrojnych obu państw oraz potencjalne zagrożenia dla każdego z
      nich. Dopiero wtedy można próbować wyciągać wnioski, a właściwie - rozpocząć
      dyskusję na ten temat.
      Profesjonalizacja armii będzie postępować, ale interes bezpieczeństwa kraju
      nakazuje utrzymanie jakiegoś kontyngentu rezerwistów z przynajmniej podstawowym
      poziomem przeszkolenia wojskowego.

      pzdr
      • warmonger Re: To tylko pewien punkt widzenia 21.08.06, 14:43
        > Nie można postulować zniesienia poboru w Polsce tylko z tego powodu, że USA
        > radzą sobie z całkowicie uzawodowioną armią.

        I o to wlasnie kloce sie z pozostalymi dyskutantami: nie rozumieja oni, ze skoro
        komus innemu sie udalo, to my tez mozemy.

        Trzeba jeszcze zorientować się,
        > jaki jest amerykański system rezerw mobilizacyjnych,

        O rezerwy mobilizacyjne sie nie martw. Rezerwa USN narzeka na brak ochotnikow,
        ale i tak Flota Rezerwowa USN jest wystarczajaca duza. I tylko to sie liczy. Jak
        bowiem wrog ma przetransportowac swoje wojsko do USA, jezeli nie statkiem lub
        samolotem?

        > porównać techniczne
        > możliwości sił zbrojnych obu państw oraz potencjalne zagrożenia dla każdego z
        > nich.

        Polska ma tylko 2 wrogow: Niemcy i Rosje. Obydwaj wrogowie jednak sa obecnie
        niezdolni do prowadzenia wojen, a w przyszlosci tez nie beda - Niemcy i Rosjanie
        wymieraja.

        Polska nigdy nie bedzie walczyc z Chinczykami ani Hindusami.
        • azyata To może w ogóle lepiej 21.08.06, 14:59
          Zlikwidować Wojsko Polskie?
          Bo skoro potencjalni przeciwnicy wymierają?
          Z tym, że jeśli Rosjanie ostatecznie wymrą, to właśnie Chińczycy będą naszymi
          sąsiadami.

          Jeśli zadowala nas poziom amerykańskich rezerw, to co możemy powiedzieć o
          naszych rezerwach? Choćby w porównaniu z rezerwami Rosji czy Białorusi?

          pzdr
    • braat1 Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 21.08.06, 19:03
      Hej, nie wiem czy dobrze szukam, ale google mi podpowiada ze masz 17 lat.
      Zgadlem??
    • jorl Re: Czytajcie to - nabor do wojska amerykanskiego 22.08.06, 20:45
      cie778 napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > > remov napisał:
      > >
      > > > Po pierwsze, w USA pobór nie jest zniesiony, ale ZAWIESZONY. Można
      > w każdej
      > > > chwili go przywrócić. Ale o tym nie masz pojęcia, prawda? :)
      > >
      > > A czy by cos zmienilo jakba w USA bardzo uroczyscie pobor naprawde zniesi
      > ono?
      > > Przeciez tak jak teraz mozna go w kazdej chwili "odwiesic" tak i mozna by
      > loby
      > > jego w kazdej chwili PRZYWROCIC.
      >
      > Zawieszenie jest decyzją administracyjną. Zniesienie jest decyzją ustawową. Nie
      > mów, że nie dostrzegasz różnicy, naprawdę? ;-)
      >
      > jasiol

      Ja po prostu stwierdzam ze jakby byla naprawde taka potrzeba w USA aby
      "odwiesic" Zawieszenie obowiazkowej sluzby wojskowej to w wypadku jakby ja
      zlikwidowano wprowadzono albo "odwieszono" w tych samych wypadkach.
      Ostatnio przed napascia na Iran w 2003 przekonano zdecydowana wiekszosc
      senatorow/kongresmenow do tego. I to republikanow jak i demokratow.

      A jeszcze do tej dyskusji. Nie czytalem wszystkich postow ale wydaje mi sie ze
      dysktanci udawadniajac ze obawiazkowa sluzba wojskowa jest tansza od wojska
      zawodowego robia bezwiednie (?) zalozenie ze w obu wypadkach armia mialaby byc
      taka sama duza. Ale jak sie postawi warunek ze armia tyle samo ma kosztowac w
      obu wypadkach to znaczyloby ze zawodowa bylaby liczac ludzi mniejsza. I wtedy
      jest pytanie czy mimo ze mniejsza bylaby militarnie slabsza. A tutaj naleloby
      üpostawic nastepne pytanie doktryny panstwa (wojska). Mozna miec z grubsza dwie
      rozne. Robimy armie interwencyjna aby mogla wojowac przy bogu Amis i w zamiast
      tego Amis swoja armia NAPEWNO gwarantuja Polsce obrone przed "znanymi" wrogami,
      wtedy zawodowa ma wieksza wartosc. I to zaklada ze Pax Americana funkcjonuje na
      dziesieciolecia.
      Jesli jednak nie wierzymy w gwarantowana obrone Amis chocby dlatego ze Pax
      Americana jest za slaby wtedy lepsza jest armia z poboru. Nawet, powtorze to,
      jesli obydwie tyle samo kosztuja/wydajemy tyle samo pieniedzy.
      A wiec najpierw trzeba to odpowiedziec aby likwidowac/nie likwidowac pobor.
      I wyglada na to ze obecni politycy Polscy cos nie wierza w Pax Americana. Bo
      chca pobor.
      Ale duzo na tym forum wierzy.
      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka