Gość: Ciekawski IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 06.03.03, 09:12 Rzecznik Policji powiedział, że bandyci po raz pierwszy użyli broni typu wojskowego. Moze mi ktoś wyjasnić jaka to mogła byc broń? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
woytas Re: Strzelanina wMagdalence..... 06.03.03, 09:39 t-72, gozdzik, akacja, mi-24, mig-29...... i wiele wiele innych :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Kompromitacja! IP: *.acn.pl 06.03.03, 10:24 Jakiś czas temu gdy na tym forum napisałem że nasi policyjni antyterroryści nadają się głównie do łapania desperatów z siekierą w ręku, albo bójek z kibolami, zarzucano mi niewiedzę. Jeśli to prawda że jest jeden zabity i kilkunastu rannych policjantów - świadczy to o kompletnej ignorancji z ich strony, a przede wszystkim ze strony tych którzy dowodzili tą akcją. Żeby osiągnąć takie "efekty" musieli chyba atakować w stylu rosyjskiej piechoty w czasie IIwś. Odpowiedz Link Zgłoś
atob Re: Kompromitacja! 06.03.03, 11:39 Swieta prawda ...jak napisalem na warszawie obstaje przy pms z naciagiagem [tak to sie nazywalo na zajeciach saperskich ] . Ale moge sie mylic wiec uprzedzam .Bo zaraz wszyscy teoretycy z forum sie beda madrzyc ... Ale prawda jest jeszce taka czy wchodzi sie aresztowac czy .... Oni chcieli najwidocznej aresztowac ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 62 ks Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.cn.net.pl 06.03.03, 23:32 policja ma najpierw łapać potem strzelać.Pms z naciągiem to POMZ 2M odział.naciągowym,ale tak można użyć i granatu.Desperaci wobronie zawsze zadają duże straty patrz akcja przeciw legioniście w Oławie kilka lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Dali ciała. +borń wojskowa 06.03.03, 17:26 Policjanci niestety popełnili najgorszy z możliwych błędów - dali się zaskoczyć. A broń wojskowa to chyba chodziło im o granaty, broń automatyczną itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: 141.18.4.* 06.03.03, 18:09 Co tu duzo gadac, mamy polska wersje Miami shootout... Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Strzelanina wMagdalence..... 06.03.03, 18:28 Nadajesz zdaje się z Niemiec, to nie wiesz, że wczoraj w nocy puszczali u nas w TV Natural Born Killers. Chłopcy sobie obejrzeli i oto skutek. Stawiam na jakąś broń typu kałachowatego, wzgl. Raki czy Glauberyty. Skorpiony chyba za słabe na podziurawienie pancernych antyteterrorystów. Najciekawsza broń wynajdywana u nas wśród zbójów, wyjąwszy zabytki, to MP-5. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: 141.18.4.* 06.03.03, 18:40 >>> Zgadza sie nadaje z Niemiec. Ciagle widze tu ciezarowki Bundeswehry - maja tu szkole jazdy. >>> Stawiam na Kalachy, w Glauberyty jakos watpie, moze Scorpiony, ale to tez watpliwe. Szlag ich tam wie. Wynik 2:1 dla naszych... Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Strzelanina wMagdalence..... 06.03.03, 19:27 Gość portalu: zwiadowca napisał(a): > >>> Zgadza sie nadaje z Niemiec. Ciagle widze tu ciezarowki Bundeswehr > y - maja > tu szkole jazdy. Zdjęcia wolno robić :-) ? > >>> Stawiam na Kalachy, w Glauberyty jakos watpie, moze Scorpiony, ale > to tez > watpliwe. Szlag ich tam wie. Wynik 2:1 dla naszych... Chyba tak, choć z Glauberytami była kiedyś taka fajna aferka - ludziki z Łucznika wynosiły części, z których poza zakładem montowano na zlecenie wiadomych sił kompletne egzemplarze. A może chłopcy zakosili z jakiegoś magazynu wręcz PKMa ? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Broń 06.03.03, 19:37 W wiadomościach zobaczyłem, że bandyci mieli Uzi. Ponadto obok Uzi leżał jakiś bęben/tarcza - mina albo magazynek bębnowy - trudno powiedzieć widziałem to przez sekundę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zulu Re: Broń IP: *.telia.com 06.03.03, 20:59 Tam trzeba bylo uzyc,Gromu w celu pelnej likwidacji z odleglosci.Niestety ten problem ma Policja w kazdym kraju,oni sa od zlapania a nie zabijania.Natomiast wojskowi sa od likwidacji.Takze wedlug mnie Policja postapila prawidlowo.To co bylo widac na filmie to Uzi.Pzdr.Zulu. Odpowiedz Link Zgłoś
woytas Re: Broń 06.03.03, 23:09 uzi, skorpion i kalasz- pokazywali tyz glocka ale to chyba od gliniarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flieger Zdjecia? IP: 212.6.124.* 07.03.03, 11:53 dreaded88 napisał: > Gość portalu: zwiadowca napisał(a): > > > >>> Zgadza sie nadaje z Niemiec. Ciagle widze tu ciezarowki Bunde > > swehry - maja tu szkole jazdy. > > Zdjęcia wolno robić :-) ? A jakimi bylbys zainteresowany? :-) Pozdr. F. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Zdjecia? 07.03.03, 15:30 Ciekawymi :-) Chodziło mi głównie o to, że u nas wciąż na wiaduktach czy sławojkach pod dworcami wiszą tablice z przekreślonym fotoaparatem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 09:10 dreaded88 napisał: ciach > Stawiam na jakąś broń typu kałachowatego, wzgl. Raki czy Glauberyty. Skorpiony > chyba za słabe na podziurawienie pancernych antyteterrorystów. Postrzelony został tylko 1 policjant (ten co zginął, w głowe). Pozostali zostali zranieni wybuchami i odłamkami min i granatów. Mi tez sie nasuwa skojarzenie z Miami. Tam nawet FBI wypadlo gorzej bo mieli kilku zabitych agentów. A jeszcze sie zastanawiam (bedzie wiadomo po sekcji) od czego zginęli bandyci i czy w ogóle nasi AT ktoregos trafili. Odpowiedz Link Zgłoś
ed_ Re: Strzelanina wMagdalence..... 07.03.03, 08:23 Panowie, wczoraj słuchałem Janika w Kropce nad i, który stwierdził, że nasi dzielni policjanci szli szturmować chałupę wyposażeni w "najlepszą broń antyterrorystyczną na świecie" czyli pistolety Glock i Walther. Później na TV4 jakiś dupek z Komendy Głównej potwierdził, że trzydziestu paru chłopa uzbrojone było wyłacznie w pistolety. Oni w ogóle nie mieli długiej broni, nie mieli nawet pm-ów. Ktoś powinien nieźle za to beknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
woytas Re: Strzelanina wMagdalence..... 07.03.03, 10:19 ogolnie obciach.. 16 za 2 , poltorej godziny strzelaniny, bejrut czy co?? A pan komendant bla bla bla sukces sukces - ja to widze ogromna kleske - przygotowani sa do strzelenia w nogi chlopu z siekiera i tego typu spraw - no ale do tej pory takie przewazaly-mam nadzieje, ze teraz kims to wstrzasnie bo szkoda chlopakow. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Strzelanina wMagdalence..... 07.03.03, 11:28 A co może należało wezwać Su 22 albo Mi 24?? To zapewne rozwiązałoby sprawe?? Paplanie że to kompromitacja policji to dopiero kompromitacja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaduła Re: trafić dom w Magdalence..... IP: *.IOd.krakow.pl 07.03.03, 12:29 mam duże wątpliwości co do faktu że wyzej wymieniony sprzęt posiada taką inteligentną broń która potrafi za pierwszym strzałem trafić dom w Magdalence... Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: trafić dom w Magdalence..... 08.03.03, 00:35 Gość portalu: gaduła napisał(a): > mam duże wątpliwości co do faktu że wyzej wymieniony sprzęt posiada taką > inteligentną broń która potrafi za pierwszym strzałem trafić dom w Magdalence.. > . Oczywiście istnieje takie ryzyko niemniej przestępcy zostaliby zneutralizowani.... Aha mogłoby sie okazać że przestępcy mogą posiadać także niejakie strieły...wobec tego policja i wojsko w dalszym planowaniu akcji powinna wykluczyć jednak śmigłowce ( strata takiego Mi 24 byłaby dopiero kompromitacją:)) Z tego też powodu nasz rząd i nasi "stratedzy" powinni poprosić USA o możliwośc wykorzystania Tomahowka.... to powinno rozwiązać większość problemów logistycznych i taktycznych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.acn.pl 07.03.03, 13:01 mako75 napisał: > Paplanie że to kompromitacja policji to dopiero kompromitacja. A według ciebie ilu policjantów musiałoby zostać zabitych i rannych, żeby można było uznać taką akcję za kompromitującą? Sądzę że za dużo słuchasz wystąpień telewizyjnych różnych panów w niebieskich mundurach i ich przełożonych, którzy na zasadzie "ratuj dupę swoją" usiłują ukryć własną niekompetencję. W tej sprawie jedynym wiarygodnym źródłem informacji mogą być nieoficjalne rozmowy z policjantami biorącymi udział w akcji. Oficjalnie nic nikt nie powie bo może stracić pracę. Ale nawet bez tego można przyjąć, że w przypadku profesjonalnego przygotowania akcji, nie mogło dojść do takiej jatki. Nawet przy założeniu że trzeba wejść do budynku i aresztować przestępców, straty można było ograniczyć co najwyżej do kilku ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Strzelanina wMagdalence..... 08.03.03, 00:38 Gość portalu: Maks napisał(a): > Sądzę że za dużo słuchasz wystąpień telewizyjnych różnych panów w niebieskich > mundurach i ich przełożonych, którzy na zasadzie "ratuj dupę swoją" usiłują > ukryć własną niekompetencję. W tej sprawie jedynym wiarygodnym źródłem > informacji mogą być nieoficjalne rozmowy z policjantami biorącymi udział w > akcji. Oficjalnie nic nikt nie powie bo może stracić pracę. Ale nawet bez tego > można przyjąć, że w przypadku profesjonalnego przygotowania akcji, nie mogło > dojść do takiej jatki. Nawet przy założeniu że trzeba wejść do budynku i > aresztować przestępców, straty można było ograniczyć co najwyżej do kilku ludzi > . Myslisz sie nie bawią mnie wypowiedzi panów w niebieskich mundurach...Za to jeszcze mniej mnie bawią głosy które zaraz po akcji bez dokonania jakiejkolwiek analizy krzyczą że to kompromitacja i że wszyscy od dzielnicowego w magdalence po premiera powinni podać sie do dymisji takie komentarze to jest kompromitacja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
woytas Re: Strzelanina wMagdalence..... 07.03.03, 13:01 a jak mozna nazwac przygotowywana od dluzszego czasu operacje, w ktora zaangazowane bylo - juz w sama realizacje" 38 policjantow (czy nawet 48 jak rozniez slyszalem) przeciwko 2 uzbrojonym zbirom. Policjanci ci nie byli zwyklymi kraweznikami tylko czlonkami AT- czyli elity wsrod policjantow oraz funkcjonariuszami wydzialu walki z terrorem kryminalnym. I jak sie to skonczylo? Tragicznie- jeden z AT jest martwy, 15 czy 16 jest rannych, dom sie spalil i chyba jedynie to spowodowalo smierc bandziorow. Jak mozemy nazwac te sprawe? Wielka tragedia, ktora wysocy funkcjonariusze usiluja zrobic sukcesem, ale jednoczesnie kompromitacja 16 za 2 ... To nie jest western typu "butch cassidy i stundance kid". Pytaniem jest tylko kto sprawe zawalil, kto poniesie konsekwencje. Znajac polske napewno nikt nie bedzie winien i sprawa uschnie. A co do problemow w oddzialach AT przypomne sprawe z poligonu w wedrzynie (chyba). Gdzie szef wyszkolenia katowickiej jednostki strzelal ze strzelby do wlasnych podkomednych i jednego ciezko ranil w glowe. Ja nadal twierdze ze jest to kompromitacja w przypadku realizacji tego bojowego zadania. Moze nie calej Policji bo namierzyli gosci ale sama realizacja to kompromitacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: 141.18.4.* 07.03.03, 14:02 >>> No rzeczywiscie, jezeli uzyli tylko pistoletow to znaczy, ze dupy wolowe i tyle. Wyszkolenie jest bardzo wazne, ale nie nalezy zapominac o broni. Jak juz wiele razy pisalem pistolet (lub rewolwer, obojetne) to bron ostatniej szansy i nie nalezy traktowac go jako glowne uzbrojenie. Trudno wymagac, zeby kazdy policjant na ulicy mial shotgun lub karabin, ale zwykly policjant nie jest narazony na takie niebezpieczenstwo jak kolesie z AT. Z reszta nawet zwykly gliniarz powinien miec w radiowozie cos solidniejszego na wszelki wypadek. Ja optuje za shotgunem lub karabinkiem w rodzaju M4, G36k lub SIGa Sg 551. >>> Fotografowac nie ma co - tylko Mercedesy typoszeregu LK (4x2) i terenowe Iveco (jedenastotonowe). Obydwa typy z przyczepami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szef Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 14:47 Gość portalu: zwiadowca napisał(a): > Z reszta nawet zwykly gliniarz powinien miec w radiowozie cos solidniejszego na wszelki wypadek. Ja optuje za shotgunem lub karabinkiem w rodzaju M4, G36k lub SIGa Sg 551. Tak się składa że niemal codziennie przechodze przez parking Policji idąc na uczelnie i widze co zwykli gliniarze biorą do radiowozu , przeważnie jest to Glauberyt + kamizelki (to w małych pojazdach) , natomiast do więksych maszyn , czyli w Bydgoszczy Fordy Transity i VW Transportery biorą kamizelki + Glauberyt , lub Kałach + Shotgun. A co do ostatniej akcji AT to oni nie byli tacy głupi i na pewno wzieli coś więcej niż Glocki i Walthery (czyli pewnie Glauberyty i MP-5). Nie nazwał by tej akcji kompromitacją , każdy mógł wpaść w pułapkę z minami. Podobała mi się wczorajsza wypowiedź gen.Petelickiego na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.acn.pl 07.03.03, 17:25 Gość portalu: Szef napisał(a): > A co do ostatniej akcji AT to oni nie byli tacy głupi i na pewno wzieli coś > więcej niż Glocki i Walthery (czyli pewnie Glauberyty i MP-5). Tam byli nie tylko AT ale też policjanci operacyjni z "terroru kryminalnego" i to oni mieli tylko pistolety. >Nie nazwał by > tej akcji kompromitacją , każdy mógł wpaść w pułapkę z minami. Jestem przekonany że postępowali tak jak to pokazywane było wiele razy w programach telewizyjnych o zatrzymywaniu przestępców przez AT. Staranowali bramę samochodem a następnie tłum policjantów biegiem dostał się pod budynek. Jeśli w tym momencie zdetonowano minę to nic dziwnego że była masakra. Poza tym, wygląda na to że nikt nie zadbał o zabezpieczenie okien i dlatego można było spokojnie rzucać granatami. Gdyby wejście na posesję odbywało się z zachowaniem środków ostrożności (nie w tłumie na hura)i zabezpieczono okna to ofiary byłyby minimalne. >Podobała mi się > wczorajsza wypowiedź gen.Petelickiego na ten temat. A mnie nie. Petelicki wrócił do łask obecnie jaśnie nam panujących i nie sądzę aby teraz wyłamał się z oficjalnego chóru. Bardziej odpowiadają mi poglądy Drewniaka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Strzelanina wMagdalence..... 08.03.03, 00:28 Gość portalu: Maks napisał(a): > Jestem przekonany że postępowali tak jak to pokazywane było wiele razy w > programach telewizyjnych o zatrzymywaniu przestępców przez AT. Staranowali > bramę samochodem a następnie tłum policjantów biegiem dostał się pod budynek. > Jeśli w tym momencie zdetonowano minę to nic dziwnego że była masakra. Poza > tym, wygląda na to że nikt nie zadbał o zabezpieczenie okien i dlatego można > było spokojnie rzucać granatami. Gdyby wejście na posesję odbywało się z > zachowaniem środków ostrożności (nie w tłumie na hura)i zabezpieczono okna to > ofiary byłyby minimalne. > No to wyjaśnij mi jeszcze jak wyobrażasz sobie owo zabezpieczenie teranu i okien....należałoby najpierw rozbroić miny o których nikt nie wiedział...oczywiście można puścić saperów ale wtedy oni byliby narażeni na miny i granaty...powiedz mi jak bardzo trzeba wychylić się przez otwarte okno żeby rzucić granatem???....krotko mówiąc nie trzeba wcale stać w oknie żeby rzucić granat...celować nie trzeba bo i tak wiadomo którędy będą wchodzić policjanci...a granat ma odpowiednią siłę rażenia aby nie musieć celować w konkretnego policjanta....a nie wychylając sie za okno nie stwarzasz celu dla snajpera....więc wyjaśnij na czym miała polegać owa ostrożność??? Pozdrawiam P.S Co do całej sytuacji zgadzam sie ze zdaniem gen. Petelickiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.acn.pl 08.03.03, 10:51 mako75 napisał: > No to wyjaśnij mi jeszcze jak wyobrażasz sobie owo zabezpieczenie teranu i > okien....należałoby najpierw rozbroić miny o których nikt nie > wiedział...oczywiście można puścić saperów ale wtedy oni byliby narażeni na > miny i granaty...powiedz mi jak bardzo trzeba wychylić się przez otwarte okno > żeby rzucić granatem???....krotko mówiąc nie trzeba wcale stać w oknie żeby > rzucić granat...celować nie trzeba bo i tak wiadomo którędy będą wchodzić > policjanci...a granat ma odpowiednią siłę rażenia aby nie musieć celować w > konkretnego policjanta....a nie wychylając sie za okno nie stwarzasz celu dla > snajpera....więc wyjaśnij na czym miała polegać owa ostrożność??? Proszę bardzo. Policjantów zgubiła rutyna (żeby nie powiedzieć głupota) i popełnili podstawowe (szkolne) błędy taktyczne. Mimo iż wiedzieli że mają doczynienia z uzbrojonymi, zdecydowanymi na wszystko przestępcami postępowali tak jakby to byli wieśniacy ze sztachetami. Po pierwsze należało teren otoczyć i wchodzić na teren małymi grupkami ze wszystkich stron.Wówczas żaden wybuch miny nie spowodowałby takiej masakry. W odległości 50-100m wokół domu powinni być rozstawieni rozstawieni ludzie uzbrojeni np. w AKM z Palladem. Gwarantuję ci że jeden strzał w okno z Pallada rozwiązuje problemy każdego rzucającego granatami raz na zawsze. Nie twierdzę że możliwe byłoby przewidzenie istnienia miny i zupełne uniknięcie ofiar, ale przy odpowiednim postępowaniu byłyby minimalne. Przy tym sposobie postępowania jakie było w Magdalence żeby spowodować ogromne straty wśród policjantów wcale nie była potrzebna mina i granaty. Wystarczyły dwa kałachy z amunicją ppanc żeby wystrzelać ich jak kaczki. Podtrzymuję swoje twierdzenie że była to KOMPROMITACJA dowodzących tą akcją. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Strzelanina wMagdalence..... 08.03.03, 14:53 Gość portalu: Maks napisał(a): > > Proszę bardzo. Policjantów zgubiła rutyna (żeby nie powiedzieć głupota) i > popełnili podstawowe (szkolne) błędy taktyczne. Mimo iż wiedzieli że mają > doczynienia z uzbrojonymi, zdecydowanymi na wszystko przestępcami postępowali > tak jakby to byli wieśniacy ze sztachetami. Po pierwsze należało teren otoczyć > i wchodzić na teren małymi grupkami ze wszystkich stron.Wówczas żaden wybuch > miny nie spowodowałby takiej masakry. W odległości 50-100m wokół domu powinni > być rozstawieni rozstawieni ludzie uzbrojeni np. w AKM z Palladem. Gwarantuję > ci że jeden strzał w okno z Pallada rozwiązuje problemy każdego rzucającego > granatami raz na zawsze. No i myślisz po wojskowemu troche....Zadaniem policji jest chwytanie podejrzanych w celu przeprowadzenia dalszych czynności operacyjno śledczych. Eliminacja podejrzanego/przestępcy to ostateczne rozwiązanie. Policja to nie wojsko. po drugie nie zmienia to faktu iż każda z grup wchodzących na teren posesji byłaby tak samo narażona na ogień z okien jak pisałem do rzucenia granatu z piętra nie trzeba wiele się wychylać. > Nie twierdzę że możliwe byłoby przewidzenie istnienia miny i zupełne uniknięcie > > ofiar, ale przy odpowiednim postępowaniu byłyby minimalne. > Przy tym sposobie postępowania jakie było w Magdalence żeby spowodować ogromne > straty wśród policjantów wcale nie była potrzebna mina i granaty. Wystarczyły > dwa kałachy z amunicją ppanc żeby wystrzelać ich jak kaczki. > Podtrzymuję swoje twierdzenie że była to KOMPROMITACJA dowodzących tą akcją. Nie bardzo...po podejściu pod budynek ryzyko narażenia na ogień karabinu wydaje sie minimalne( osoba która chciałaby strzelać z piętra pod okna musiałaby się sporo wychylić sstąd też miny i granaty są rozwiązaniem idealnym. Ustawienie ich pare mwtrów od budynku i ukierunkowanych na budynek było idealnym rozwiązaniem z punktu widzenia przestępców. Widać to było na zdjęciach przedstawiających ściannę frontową podziurawioną odłamkami na których były czyste pola po policjantach. tak więc policjantom udało podejść się do budynku i dopiero potem detonowano miny. Karabiny zostały użyte w momencie wycofywania się grupy. Twierdzenia: > Nie twierdzę że możliwe byłoby przewidzenie istnienia miny i zupełne uniknięcie > ofiar, ale przy odpowiednim postępowaniu byłyby minimalne. i dalej: > Podtrzymuję swoje twierdzenie że była to KOMPROMITACJA dowodzących tą akcją. Są co najmniej nieprzekonujące, i nie są żadnymi argumentami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.acn.pl 08.03.03, 16:12 mako75 napisał: > No i myślisz po wojskowemu troche....Zadaniem policji jest chwytanie > podejrzanych w celu przeprowadzenia dalszych czynności operacyjno śledczych. Oczywiście masz rację. Ale obowiązek chwytania kończy się w momencie gdy przestępca zaczyna strzelać albo rzucać granatami w policjanta. Nie istnieje obowiązek chwytania za wszelką cenę. Nigdy nie twierdziłem że policjanci powinni strzelać zanim zdetonowano minę lub granaty. > Policja to nie wojsko. A szkoda. Trochę więcej dyscypliny by się przydało. > po drugie nie zmienia to faktu iż każda z grup wchodzących na teren > posesji byłaby tak samo narażona na ogień z okien jak pisałem do rzucenia > granatu z piętra nie trzeba wiele się wychylać. Już o tym pisałem. Takie straty można było spowodować tylko wtedy gdy duża ilość policjantów była skupiona na niewielkiej przestrzeni. Co do rzucających granatami też się wypowiadałem. > Nie bardzo...po podejściu pod budynek ryzyko narażenia na ogień karabinu wydaje sie minimalne( osoba która chciałaby strzelać z piętra pod okna musiałaby się > sporo wychylić sstąd też miny i granaty są rozwiązaniem idealnym. Jeśli przestępcy byliby przygotowani to wykosiliby wszystkich zanim dotarli do budynku Ustawienie > ich pare mwtrów od budynku i ukierunkowanych na budynek było idealnym > rozwiązaniem z punktu widzenia przestępców. Widać że w przeciwieństwie do policjantów znali się na rzeczy. Mina odpalana elektrycznie była tylko jedna, reszta to granaty. > Twierdzenia: > > Nie twierdzę że możliwe byłoby przewidzenie istnienia miny i zupełne > uniknięcie > Są co najmniej nieprzekonujące, i nie są żadnymi argumentami. Cóż,ludzi różne rzeczy przekonują. Jeśli wierzysz w oficjalną propagandę to twoja sprawa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Strzelanina wMagdalence..... 08.03.03, 16:50 Gość portalu: Maks napisał(a): > A szkoda. Trochę więcej dyscypliny by się przydało. Dyscyplina nie ma tutaj nic do rzeczy i nie o to chodziło w wypowiedzi... > Już o tym pisałem. Takie straty można było spowodować tylko wtedy gdy duża > ilość policjantów była skupiona na niewielkiej przestrzeni. Co do rzucających > granatami też się wypowiadałem. Niekoniecznie w każdym wypadku gdyby kolejna grupa próbowałaby dostać się do budynku byłaby tak samo narażona na ogień i granaty. Liczba osób w grupie szturmowej wynika tylko poczęści z ilości podejrzanych w budynku. drugi aspekt to wielkość budynku i potrzeba zabezpieczenia poszczególnych pomieszczeń i terenu tak aby uniemożliwić przemieszczanie się podejrzanych. > Jeśli przestępcy byliby przygotowani to wykosiliby wszystkich zanim dotarli do budynku Znów niekoniecznie. Wychodząc z założdenia że policjanci muszą dostać sie pod drzwi, ustawienie min w pobliżu drzwi wejściowych było idealne. strzelanie do policjantów którzy dopiero podchodziliby pod budynek nie miałoby sensu gdyż zaalarmowałoby grupe AT i umożliwiłoby wycofanie się zanim zostałyby detonowane miny. > > Widać że w przeciwieństwie do policjantów znali się na rzeczy. Mina odpalana > elektrycznie była tylko jedna, reszta to granaty. Miny były trzy...dwie znajdowały sie przed frontem budynku ( tam gdzie szturmowałli AT i jedna przy drzwiach garażowych połączona z tymi właśnie drzwiami. Po detonacji miny policjanci zaczęli sie wycofywać i wtedy poleciały granaty. Tu pojawia sie pytanie czy nie lepiej do wkroczenia na teren posesji byloby użyć BTRa przynajmniej łatwiej byloby ewakuować rannych. > Cóż,ludzi różne rzeczy przekonują. Jeśli wierzysz w oficjalną propagandę to > twoja sprawa. Nie wierze w żadną propagande. Jedynie analizuje sytuacje w jakiej znaleli się policjanci. Ponieważ byłem w SG i brałem udział w róznego rodzaju akcjach pozwlam sobie na dość chłodną analize bez emocjonalnego "kompromitacja". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.acn.pl 09.03.03, 00:38 mako75 napisał: > Niekoniecznie w każdym wypadku gdyby kolejna grupa próbowałaby dostać się do > budynku byłaby tak samo narażona na ogień i granaty. Widzę że się nie rozumiemy. Wszyscy rzucający granatami czy strzelający z okien powinni być unicestwieni po pierwszych strzałach przez policjantów ubezpieczających tych którzy wchodzą do budynku. Pierwotne założenie że mają być aresztowani od tej chwili nie wchodzi w grę - chyba że się poddadzą. > Znów niekoniecznie. Wychodząc z założdenia że policjanci muszą dostać sie pod > drzwi, ustawienie min w pobliżu drzwi wejściowych było idealne. strzelanie do > policjantów którzy dopiero podchodziliby pod budynek nie miałoby sensu gdyż > zaalarmowałoby grupe AT i umożliwiłoby wycofanie się zanim zostałyby >detonowane miny. Znów niezrozumienie. Przykład ze strzelaniem był podany tylko teoretycznie jako alternatywa do tego co w rzeczywistości zrobili przestępcy. > Miny były trzy...dwie znajdowały sie przed frontem budynku ( tam gdzie > szturmowałli AT i jedna przy drzwiach garażowych połączona z tymi właśnie > drzwiami. Po detonacji miny policjanci zaczęli sie wycofywać i wtedy >poleciały granaty. Z tego co wiem to eksplodowała tylko jedna mina, ale zakładał się nie będę. > Tu pojawia sie pytanie czy nie lepiej do wkroczenia na teren posesji byloby > użyć BTRa przynajmniej łatwiej byloby ewakuować rannych. Nie żartuj sobie, to nie wchodziło w grę. W Magdalence mieszka wielu "notabli" i hałas jaki powoduje "sprzęt pancerny" mógłby im zakłócić ciszę nocną:-)))))). > Nie wierze w żadną propagande. Jedynie analizuje sytuacje w jakiej znaleli się > policjanci. Ponieważ byłem w SG i brałem udział w róznego rodzaju akcjach > pozwlam sobie na dość chłodną analize Ja też mimo, iż w SG nie byłem. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Strzelanina wMagdalence..... 09.03.03, 00:53 Gość portalu: Maks napisał(a): > Widzę że się nie rozumiemy. Wszyscy rzucający granatami czy strzelający z > okien powinni być unicestwieni po pierwszych strzałach przez policjantów > ubezpieczających tych którzy wchodzą do budynku. Pierwotne założenie że mają > być aresztowani od tej chwili nie wchodzi w grę - chyba że się poddadzą. > I tu dochodzimy do sedna sprawy. 1) policjanci podeszli na taras. 2) detonowana została mina. Stąd duża część rannych policjantów. 3) Rzucone zostały granaty. policjanci w tym czasie próbowali ewakuować rannych. Tylko jeden policjant zostal ranny z broni palnej. Jak widać na filmie (jeżeli widziałeś) zwrócisz uwage że po rzuceniu granatów AT zaczęlo zasypywać ogniem okno z którego rzucono bombe?? granat?? I faktycznie jak twierdzisz i z czym sie zgadzam od momentu użycia broni przez podejrzanych stali się oni przestępcami a celem AT stało sie ich wyeliminowanie. Stąd też nikt nie podejmował szturmu w dalszej części działań. > Z tego co wiem to eksplodowała tylko jedna mina, ale zakładał się nie będę. Fakt eksplodowała jedna. ale były trzy. Jedna była z tyłu przy drzwaich od garażu. Saperzy którzy rozbrajali to dziadostwo twierdzą że dobrze sie stało że AT nie próbowało wejść tamtędy ponieważ skończyłoby sie kolejnym nieszczęściem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Strzelanina wMagdalence..... 07.03.03, 15:37 Chyba przesadzasz ze zbrojeniem policajów w kbk na amunicję 5.56mm, po co im taka zdolność penetracji i donośność ? Bandziory chyba zwykle nie noszą kamizelek, strach strzelać w mieście. Porządny pm na Para chyba wystarczy, w oblężeniach do pomocy snajperzy z cięższym kalibrem. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg inny aspekt. 07.03.03, 16:00 Nie bede ocenial nikogo. Chcialbym jednak zwrocic uwage drogich forumowiczow na fakt pojawienia sie w relacjach filmowych BTR-60. MSW jest jedynym uzytkownikiem BTR-60 w Polsce. Wojsko nie przyjelo na stan tych pojazdow. Swoja droga ciekawe, ze MSW nie zainteresowalo sie SKOT`ami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjabol Re: inny aspekt. - brak transportera !!! IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 12:10 grogreg napisał: > Nie bede ocenial nikogo. > > Chcialbym jednak zwrocic uwage drogich forumowiczow na fakt pojawienia sie w > relacjach filmowych BTR-60. MSW jest jedynym uzytkownikiem BTR-60 w Polsce. > Wojsko nie przyjelo na stan tych pojazdow. > Swoja droga ciekawe, ze MSW nie zainteresowalo sie SKOT`ami. Właśnie mnie to także zdziwiło, BTR-60 to naczelny pojazd rosyjskiego MSW. Bodajże w "ŻW" jeden z anonimowych ( oczywiście ) funkcjonariuszy AT dziwił się dlaczego nie było asekuracji transportera opancerzonego. A jak pokazały fakty bardzzo. by się przydał : "Byłem w szoku, inni też, antyterroryści wpadli w panikę, jeden przez drugiego rzucali się w kierunku budynku, szukali nożyc do siatki, by dostać się do rannych, i cały czas obrywali. Gdy nie znaleźli nożyc jeden wskoczył do terenówki i chciał staranować płot, nie udało się." ( anonimowy funkc.wydziału ds. terroru kryminalnego, GW, 7 marca ). Tak więc pytam się : GDZIE BYŁ TRANSPORTER? Oglądałem niedawno dokument o SWAT z Phoenix, gdzie transporter opancerzony asekurował oddział szturmowy nawet przy aresztowaniu zwykłego handlarza narkotyków. I pomyśleć, że jeszcze 20 lat byli to kompletni amatorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: inny aspekt. - brak transportera !!! IP: *.acn.pl 08.03.03, 12:30 Gość portalu: mjabol napisał(a): > Tak więc pytam się : GDZIE BYŁ TRANSPORTER? Jak to gdzie? Nie słuchałeś w TV wykładu MSW Janika o hałasie jaki powoduje sprzęt pancerny? Transporter stał gdzieś daleko w krzakach żeby nie zbudzić przypadkiem przestępców! Jaszcze oskarżyliby policję o zakłócanie ciszy nocnej.:-)))))) Zapomnieli tylko dzielnemu Panu Ministraowi powiedzieć że BTR ma silniki benzynowe i powoduje hałas niewiele większy niż samochód osobowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: inny aspekt. - brak transportera !!! 08.03.03, 15:59 A te transportery to mają w ogóle sprawne ? Chociaż miga mi, że gdzieś niedawno używano BTRów do straszenia chłopstwa blokującego drogi. Czyżby horyzonty decydentów nie sięgały walki z bardziej zdeterminowanym przeciwnikiem niż starsi panowie z gnojowicą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: inny aspekt. - brak transportera !!! IP: *.acn.pl 08.03.03, 23:13 dreaded88 napisał: > A te transportery to mają w ogóle sprawne ? W większości jako tako poruszają się o własnych siłach . KPWT zwykle są niesprawne ale PKT działają. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: 141.18.4.* 07.03.03, 17:52 PM 9mm to troche malo i troche duzo zarazem. 9mm ma mala moc obalajaca, a strzelanie seriami przez przecietnego policjanta to smierc dla wszystkich dookola. Dobrych i zlych. Shotgun jest swietnym rozwiazaniem - ma makabryczna moc obalajaca, nieduzy zasieg, a w dodatku mozna strzelac gumowymi. Karabinek 5.56 strzelajacy ogniem pojedynczym to tez nie jest zle rozwiazanie - ma mniejszy odrzut niz shotgun, a przy zastosowaniu JHP penetrcja wcale nie jest az tak duza. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Strzelanina wMagdalence..... 07.03.03, 18:19 Samopowtarzalność poniekąd zmienia postać rzeczy. W USA jest chyba używana przez policję (m.in. oczywiście) nieco skrócona wersja Springfielda M1 (czyli M-14). Mam jeszcze jeden pomysł - dla redukcji kosztów można by wykorzystać wzięte z magazynów AK i trochę je zmodernizować (robota dla Łucznika). Zablokowanie możliwości strzelania ogniem ciągłym, wsadzenie w miarę ergonomicznej stałej kolby (lub wręcz łoża jak w Hunterze, jeśli by nie było za drogo). Zysk w postaci możliwości wykorzystania mas amunicji do szkolenia (w zakupy JHP średnio wierzę). Taki sprzęt byłby wystarczający dla zwykłego policjanta, poza tym już opanowany. I lepszy niż AKMS w pierowtnej postaci, z którymi dziś ganiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: 141.18.4.* 07.03.03, 18:33 Zgoda w 100% co do przerobki AKMS. To sie bardzo trzyma kupy, tym bardziej, ze wojsko powinno zaczac sie przezbrajac w cos 5.56mm. Kazdy w Polsce zna obsluge kalacha, wiec szkolenie powinno byc latwe, amunicje FMJ mozna wykorzystywac do szkolenia, a na bojowo kupic pewna ilosc JHP i wszystko gra. Stala kolba jest sporo wygodniejsza, ta metalowa moze byc przydatna spadochroniarzom, ale policji raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolip Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.104.popsite.net 08.03.03, 09:11 W pelni zdaje sobie sprawe z glebi tego co sie stalo: jeden zabity i 17 rannych. Pochylam glowe nad zabitym a rannym zycze szbkiego staniecia na nogi i powrotu do normalnego zycia i pracy. W tej to atmosferze z trudem przychodzi krytyka. Jednak zgadzam sie z tymi ktorzy trzezwo patrza na to co sie stalo. Dla mnie byla to amtorszczyzna ktora przyniosla tragiczne skutki. A wiec oddzial liczacy 30-35 ludzi z ktorych 18 zostalo powalonych z nog, odnoszac smierc i rany. Straty wlasne: 50% stanu osobowego. Prosze zauwazyc ze ciosy takie zadalo 2(dwoch) bandziorow. Czy dwoch bandziorow moglo ryglowac dostep do czterech stron domu? Takich cudow nie ma nawet na filmach amerykanskich. Tak wiec taktyka przyjeta w tym dzialaniu byla fatalna. Nie chce sie madrzyc, ale... Dom trzeba bylo dyskretnie otoczyc, poczekac do switu, zaczac rozmawiac z bandziorami do konujac bardziej szczegolowego rozpoznania. Mozna bylo nekac bandziorow, nawet przez caly dzien. Wypuscic z nich troche pary. Glod i niewyspanie dokonaly by tego. Ale... niech sie inni wypowiedza. Dla mnie zaden sukces to nie byl. Byla to bardzo trudna do wytlumaczenia tragedia ktorej mlodzi,dzielni ludzie mogli uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 A może być jeszcze gorzej 08.03.03, 16:16 Wyobraźcie sobie, że jacyś bandyci tego pokroju posiadają np. PK i RPG-7 (testowanie przez zbójników takiej broni zostało niegdyś odnotowane). Można się spodziewać, że klienci sfajczeni w Magdalence zyskali w środowisku nieśmiertelną sławę mołojecką i stali się idolami oraz poniekąd nauczycielami. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Jak radzono sobie z tym przed wojną 08.03.03, 16:52 Kiedyś przeczytałem, że policja (nasza, polska) w latach 30 otoczyła stodołę w której schroniła się banda zbójów. Ponieważ bandyci mieli karabiny i granaty policjanci nie szturmowali stodoły, tylko wezwali na pomoc wojsko. Zołnierze przyjechali razem z CKM-em i armatą i zaczęli ostrzeliwywać stodołę. Po kilku minutach reszta ocalałych bandytów poddała się. Uważam, że nie byłby to zły pomysł gdyby podobną technikę zastosować dzisiaj. W końcu skoro w budynku nie ma zakładników, to po co się cackać i ryzykować życie policjantów? Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Jak radzono sobie z tym przed wojną 08.03.03, 17:56 Dobre, nie słyszałem. A co to za bandyci, Huculi jacyś ? Dziś ze stodołami gorzej, można jednak używać np. karabinów przeciwsprzętowych, pocisk z .50 jest w stanie spokojnie przebić ścianę i zabić gościa stojącego za nią (namierzonego termicznie np.). Ale ryzyko używania takiej broni w skupiskach ludzkich wielkie, no i taktyka jakoś mało policyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik O bandzie 08.03.03, 18:10 Po prostu zwykli zbóje - tego typu co dzisiejsi napadający na TIRy. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: A może być jeszcze gorzej 08.03.03, 16:52 dreaded88 napisał: > Wyobraźcie sobie, że jacyś bandyci tego pokroju posiadają np. PK i RPG-7 > (testowanie przez zbójników takiej broni zostało niegdyś odnotowane). Można się > > spodziewać, że klienci sfajczeni w Magdalence zyskali w środowisku > nieśmiertelną sławę mołojecką i stali się idolami oraz poniekąd nauczycielami. Wtedy bez użycia śmigłowców broni pancernej i samolotów bojowych nie unikniemy słowa kompromitacja. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: A może być jeszcze gorzej 08.03.03, 17:03 Śmiej się, śmiej, ale kilka lat temu w Warszawie wydłubywano ze ścian jakiegoś budynku resztki granatu z RPG... Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: A może być jeszcze gorzej 08.03.03, 17:25 dreaded88 napisał: > Śmiej się, śmiej, ale kilka lat temu w Warszawie wydłubywano ze ścian jakiegoś > budynku resztki granatu z RPG... Zdaje sobie sprawe z wagi problemu....dlatego nie nadużywałbym slowa kompromitacja. Bo gdyby przestępcy w Magdalence mieli RPG to nasi "specjaliści od taktyki" zażądaliby właśnie broni pancernej i lotnictwa bo oczywiście takie zagrożenie należy przewidzieć. Niestety w planowaniu wszelkiego rodzaju akcji nie można przewidzieć wszystkiego (RPG, STRIEŁA i co tam jeszcze można). Można się zatem pytać czy lepiej było jak najszybciej dostać sie do budynku w celu zneutralizowania podejrzanych, i próbując zaskoczyć przeciwnika minimalizując szanse na użycie przez podejrzanych broni palnej. czy też otoczyć budynek i wdać sie w długotrwałe negocjacje i oblężenie licząc na poddanie sie oblężonych. W tym wypadku zdecydowano sie na szturm wynikający zapewne z chęci ujęcia podejrzanych w celu przeprowadzenia dalszych działań operacyjnych (przesluchania i kolejne aresztowania. Oblężenie mogłoby przynieść mniejsze straty wśród policjantów jednak nie dawałoby pewności schwytania podejrzanych (a takie zapewne było zadanie AT) w ostateczności jeden z nich i tak wysadził sie w powietrze. Pozatym wyobrażam sobie że w wypadku obleżenie również pojawiłyby się głosy krytyki w stylu: dwóch bandytów a oni (policja) oblegają ich tyle czasu i bawią sie z nimi zamiast szturmować. To kompromitacja żeby dwóch bandytów trzymało policje w szachu w jednym budynku. Niestety w Polsce ciężko o chłodne podejście do takich spraw. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: A może być jeszcze gorzej 08.03.03, 17:52 Zgodzę się, że z tą kompromitacją należy ostrożnie, taka by ewidentnie wystąpiła, gdyby zbójom udało się umknąć albo gdyby zginęły osoby postronne. Faktycznie, takiego natężenia obrony do tej pory nie spotkano (chyba raz w czasie łapania pokłóconego z narzeczoną najemnika walczącego w b. Jugosławii doszło do strzelaniny z automatów, jeleniogórski sąd to jednak trochę inna sprawa). Z dobrze uzbrojonym i zdeteminowanym przeciwnikiem nie radzą sobie czasem nawet Amerykanie - vide Waco, gdzie ludzi Koresha mieli podobno Barrety kalilbru .50. U nas też trzeba się spodziewać zaostrzenia wyścigu zbrojeń, ciekawe jakie wnioski zostaną wyciągnięte z Magdalenki. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: A może być jeszcze gorzej 08.03.03, 18:05 Nie wiem jak to jest ze szkoleniem...ale może wartoby zastosować dodatkowo szkolenie z GROMem...np. specjaliści z GROMu grali by rolę złych...z zakładaniem pułapek włącznie a spece od AT zdobywaliby takie miejsca. To zapewne dałoby nowe doświadczenia dla policyjnych AT. Dodatkowo o czym wspominalem powinno zwiększyć sie możliwości w użyciu wozow opancerzonych (choćby BTR), jeżeli nie pomóbłby w czasie szturmu to chociaż umożliwiłby ewakuacje...(oczywiście pod warunkiem nie posiadanie przez przestępców wymienionych przez nas w dyskusji RPG) Z drugiej strony wychylenie sie z okna i namierzenie BTR z RPG powinno zająć na tyle duzo czasu a sylwetka przestępcy powinna być na tyle widoczna że snajper nie powinien mieć problemu ze "ściągnięciem" delikwenta. Użycie granatników przez policję (o czym wspominał jeden z kolegów na forum) też byłoby możiwe jednak dopiero po użyciu przez podejrzanego broni gdyż policja ma najpierw aresztować podejrzanego a dopiero w ostateczności eliminować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: A może być jeszcze gorzej IP: *.acn.pl 08.03.03, 23:48 dreaded88 napisał: > Z dobrze uzbrojonym i zdeteminowanym przeciwnikiem nie radzą sobie czasem nawet > Amerykanie - vide Waco, gdzie ludzi Koresha mieli podobno Barrety kalilbru .50. Nic dziwnego że sobie nie poradzili, bo do czasu Waco tak naprawdę w USA nie było prawdziwego zagrożenia terrorystycznego i nie mieli żadnego doświadczenia. W Europie takie zagrożenie wystąpiło już w latach siedemdziesiątych i wyciągnięto z tego wnioski w postaci np. GSG-9 czy SAS. Jednak trudno chyba porównywać Waco z dwoma desperatami z Magdalenki. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: A może być jeszcze gorzej IP: *.acn.pl 08.03.03, 23:32 mako75 napisał: > Zdaje sobie sprawe z wagi problemu....dlatego nie nadużywałbym slowa > kompromitacja. Bo gdyby przestępcy w Magdalence mieli RPG to Widzę że nie zdajesz sobie sprawy z tego że strzał z RPG w niewielkim zamkniętym pomieszczeniu to prawie pewna śmierć strzelca. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: A może być jeszcze gorzej 09.03.03, 01:05 Gość portalu: Maks napisał(a): > mako75 napisał: > > > Zdaje sobie sprawe z wagi problemu....dlatego nie nadużywałbym slowa > > kompromitacja. Bo gdyby przestępcy w Magdalence mieli RPG to > > Widzę że nie zdajesz sobie sprawy z tego że strzał z RPG w niewielkim > zamkniętym pomieszczeniu to prawie pewna śmierć strzelca. Niekoniecznie...znalazłem to o Czeczeni: u gen. bryg. BAKAJEWA (wg książki M. Kuleby "Imperium na kolanach") Bakajew jest zwolennikiem ataku z płonących budynków, uczył tego wszystkich swoich granatomiotczików. "Zawsze trzeba próbować uderzać z płonącego domu, przeciwnik cię tam nie oczekuje. Tam jest strasznie, płomienie, dym. Zanim wystrzelisz z granatnika, musisz wszystko obliczyć � jak stamtąd wychodzić, ile kroków w lewo, ile w prawo, ile do tyłu, po omacku, po ścianie � żeby wyjść jak najszybciej, bo odwet będzie natychmiastowy. Była ze mną stale grupa do piętnastu ludzi, chłopcy odważni do szaleństwa, pojechali do Budionowska, i żaden z moich granatomiotczików nie zginął. Pomagało doświadczenie". Jak widzisz z budynków i pomieszczeń też można. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: A może być jeszcze gorzej IP: *.acn.pl 09.03.03, 17:35 mako75 napisał: > Jak widzisz z budynków i pomieszczeń też można. Kolejne nieporozumienie. Nie chodzi tu o odwagę, drogę ucieczki itp. RPG7, bo chyba tylko on wchodzi w grę, ma ładunek miotający którego siła eksplozji działa do przodu (na pocisk) i do tyłu (swobodne ujście gazów). W przypadku kiedy strzelec ma blisko za sobą ścianę nie widzę dużych szans na jego przeżycie po takim strzale. Siła eksplozji może go z powodzeniem wyrzucić przez okno. Z pomieszczeń można strzelać, ale nie z tego granatnika. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gamling Re: A może być jeszcze gorzej IP: *.bsipl.com.pl 09.03.03, 18:13 Moim zdaniem jest na to jeden prosty sposob. Zastosowanie snajpera! Jest on w stanie zdjac kazdego potencjalnego przestepce jesli nie siedzi w jakims pancernym ustrojstwie, a takiego przestepcy nie maja i mam nadzieje ze w Polsce miec nie beda. I wlasnie tego najbardziej brakowalo w Magdalence. Gdyby ktos przez caly czas akcji ubezpieczal gr. szt. z zewnatrz (nie musial to wcale byc snajper) to nie doszlo by do takich strat. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szef Re: A może być jeszcze gorzej IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 18:32 Gość portalu: Gamling napisał(a): > Moim zdaniem jest na to jeden prosty sposob. Zastosowanie snajpera! Jest on w > stanie zdjac kazdego potencjalnego przestepce jesli nie siedzi w jakims > pancernym ustrojstwie, a takiego przestepcy nie maja i mam nadzieje ze w > Polsce miec nie beda. I wlasnie tego najbardziej brakowalo w Magdalence. > Gdyby ktos przez caly czas akcji ubezpieczal gr. szt. z zewnatrz (nie musial to wcale byc snajper) to nie doszlo by do takich strat. > Pzdr. Podobno AT mieli wsparcie snajperów (jeden z nich zdjął jednego z bandziorów) , ale jak zauważył już jeden z nas nie trzeba było się wychylać aby odpalić miny , były 3 (2 na podwórku , jedna na szczęście nie odpaliła + 1 na drzwiach garażu). Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: A może być jeszcze gorzej 10.03.03, 00:49 Gość portalu: Szef napisał(a): > ale jak zauważył już jeden z nas nie trzeba było się wychylać aby odpalić > miny , były 3 (2 na podwórku , jedna na szczęście nie odpaliła + 1 na drzwiach > garażu). Faktycznie szczęście w nieszczęściu odpaliła jedna. Do rzucania granatem też specjalnie nie trzeba sie wychylać jeżeli wie się gdzie mniejwięcej znajduje sie przeciwnik co po detonacji miny nie jest szczególnie ciężkie do ustalenia. Tutaj rysuje sie też pewnego rodzaju problem. Miny. czy należy zatem przy każdej potencjalnie niebezpiecznej akcji używać np. saperów??? jeżeli tak czy nie doszłoby do 1) spowolnienia akcji, 2) narażenia saperów na ogień przeciwnika??. Dodatkowo co stanie sie jeżeli bandyci umieszczą pułapki wewnątrz budynku?? Myślę że policja ma dużo materiału do analiz. Jak wypracować zasade aby szybko opanować budynek i zatrzymać podejrzanych a jednocześnie zadbać o bezpieczeństwo chłopaków z AT. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaduła Re:badnyci mieli też psy bojowe !! IP: *.tera.com.pl 09.03.03, 14:00 jak się okazało to na stanie uzbrojenia bandyci mieli też dwa psy bojowo - alarmowe które dały sygnał o nadejściu policji!! i okazalo sie że w czasie strzelaniny tym z AT brakowało amunicji ! jednym słowem totalna kompromitacja policji ! Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Oby rząd i policja wyciągnęli z tego wnioski. 09.03.03, 21:46 Brutalizacja bandytów postępuje - policja musi za tym nadążyć. Prawo można zmienić. Gorzej ze zmianą nastawienia policjantów do obywateli i na odwrót. Zbyt często widzimy, jak policja zatrzymuje auto, a jego kierowca wyskakuje i z wozu i dyskutuje z policjantem. W innym kraju (np USA, Grecja) za takie nagłe wyjście z pojazdu mógłby zarobić kulkę! U nas niestety policjanci nie chcą widzieć w każdym potencjalnego bandyty. A tak niestety trzeba. Także ludziom trzeba wpajać szacunek i pewien rodzaj strachu do policji. Ci policjanci w Magdalence, chyba myśleli, że pójdzie im tak łatwo jak zwykle - tzn, że na widok jednostki AT jakiś nędzny dres zesra się ze strachu w spodnie i momentalnie podda. A tu niestety trafili na równych przeciwników - uzbrojonych, gotowych i zdeterminowanych. Niestety - do czasu zrewidowania i sprawdzenia w komputerze każdy powinien być dla policjanta potencjalnym groźnym bandytą. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Oby rząd i policja wyciągnęli z tego wnioski. 10.03.03, 01:06 wielki_czarownik napisał: > Brutalizacja bandytów postępuje - policja musi za tym nadążyć. Prawo można > zmienić. Gorzej ze zmianą nastawienia policjantów do obywateli i na odwrót. > Zbyt często widzimy, jak policja zatrzymuje auto, a jego kierowca wyskakuje i z > > wozu i dyskutuje z policjantem. W innym kraju (np USA, Grecja) za takie nagłe > wyjście z pojazdu mógłby zarobić kulkę! U nas niestety policjanci nie chcą > widzieć w każdym potencjalnego bandyty. A tak niestety trzeba. Także ludziom > trzeba wpajać szacunek i pewien rodzaj strachu do policji. > Ci policjanci w Magdalence, chyba myśleli, że pójdzie im tak łatwo jak zwykle - > > tzn, że na widok jednostki AT jakiś nędzny dres zesra się ze strachu w spodnie > i momentalnie podda. A tu niestety trafili na równych przeciwników - > uzbrojonych, gotowych i zdeterminowanych. Niestety - do czasu zrewidowania i > sprawdzenia w komputerze każdy powinien być dla policjanta potencjalnym groźnym > > bandytą. Gdyby policjanci pomysleli sobie że na ich widok podejrzani poddadzą sie wogóle nie podejmowaliby próby szturmu tylko przeparadowali by główną ulicą z orkiestrą dętą dla podkreślenia swej roli. Co do nastawienia policjant - obywatel i na odwrót. Przypomina mi się akcja policji i AT zdaje sie we Wrocławiu (zakładać sie nie będe) gdzie policja namierzała podejrzanych o porwanie (dzwonili z "komórki") namierzono pewnien kwadrat dzielnicy gdzie powinni znajdować sie podejrzani o porwanie. Znajdowało sie tam kilka domków jednorodzinnych ponieważ nie namierzono dokładnie budynku policja wkroczyła do wszystkich budynków. Ostatecznie zatrzymano podejrzanych. Skończyło sie także na odszkodowaniach które policja musiała wypłacić pozostałym mieszkańcom dzielnicy za wywalone okna i drzwi. I teraz sedno sprawy. Czy po wydarzeniach w magdalence i zaostrzeniu działań przez policję (jak chcą niektórzy) w wyżej opisanym wypadku policja powinna jeszcze w każdym z budynków użyć granatów ogłuszających i broni???? mogłoby przecież dojść do tragedii. Niestety zawsze będzie tak że policja jest postawiona w trochę gorszej sytuacji niż przestępca ponieważ to on decyduje o użyciu broni. Policja zawsze używa broni jako ostateczny środek przymusu bezpośredniego jak to sie definiuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Troszkę opatrznie mnie zrozumiałeś. 10.03.03, 14:40 Nie chodzi mi o to, by policja zamieniła się w stado dzikich bestii, ale by funkcjonariusze byli bardziej ostrożni. Kiedyś ktoś na forum odpowiedział mi, że będąc w USA dostał pałą po łapach, gdyż trzymał w nich śrubokręt (naprawiał auto) i nie odłożył, gdy podszedł doń policjant, który chciał sprawdzić co się stało. Ta akcja o której wspomniałeś była perfekt. Niestety ta w Magdalence, to "wyższa szkoła jazdy" - we Wrocku policjanci mieli do czynienia z amatorami - ostatnio zaś z byłym komandosem. Nie wiem jak inni obywatele, ale gdyby mi do mieszkania przez pomyłkę (ale w dobrej wierze) wparowali komandosi, ogłuszyliby mnie granatem hukowym i zaplątali w siatkę, to na pewno bym skargi na nich nie złożył. Nie zaprzeczysz jednak chyba, że obywatele w naszym kraju mają do policji zły stosunek. Dyskutują z nimi, kłócą się (szczególnie kierowcy i młodzi chuligani), a jak są świadkami przestępstwa to nie informują policji, "bo to donoszenie, nie moja sprawa i w ogóle". Przyznaję Ci rację, że nie możemy zrobić z policji szwadronów śmierci, ale wydaje mi się, że powinna być ona może nie tyle bardziej brutalna, co stanowcza i zdecydowana. Ja wyznaję zasadę: Z policjantem się nie kłócę i słucham jego poleceń, zawsze mogę się odwołać, albo złożyć skargę. Ale ponieważ kofliktów z prawem nie miałem, a kontakty z policją ograniczyły się do rutynoych kontroli i dochodzenia w sprawie okradzenia piwnicy, więc nigdy na policję nie narzekałem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Troszkę opatrznie mnie zrozumiałeś. 10.03.03, 17:28 wielki_czarownik napisał: > Nie chodzi mi o to, by policja zamieniła się w stado dzikich bestii, ale by > funkcjonariusze byli bardziej ostrożni. Kiedyś ktoś na forum odpowiedział mi, > że będąc w USA dostał pałą po łapach, gdyż trzymał w nich śrubokręt (naprawiał > auto) i nie odłożył, gdy podszedł doń policjant, który chciał sprawdzić co się > stało. Hm...tu sie zgodze...Policja powinna stanowczo domagać sie wykonywania poleceń przez obywatela. Jednak wystarczą do tego dzisiejsze przepisy i nie trzeba zasadniczo zaostrzać przepisów. Wystarczyłoby aby na nieposłusznego obywatela policjant sięgnął w kierunku broni a w większości przypadków utemperowałoby to krnąbrnego. Z doświadczenia wiem (ze SG) że w 99% przypadków widok broni działa kojąco na nerwy obywateli (a AKMS wymierzony w kierunku delikwenta czyni z niego potulną owieczkę). Ta akcja o której wspomniałeś była perfekt. Niestety ta w Magdalence, > to "wyższa szkoła jazdy" - we Wrocku policjanci mieli do czynienia z amatorami > - > ostatnio zaś z byłym komandosem. Nie wiem jak inni obywatele, ale gdyby mi do > mieszkania przez pomyłkę (ale w dobrej wierze) wparowali komandosi, ogłuszyliby > > mnie granatem hukowym i zaplątali w siatkę, to na pewno bym skargi na nich nie > złożył. problem polega zatem w tym czy policja ma wpadać do budynku jak w wypadku Wrocka i MAgdalenki a także Krakowa (zastrzelenie ukraińca0 czy postępować w jakiś inny ostrożniejszy sposób czego niektórzy sie domagają. Myslę że pewnego rodzaju odpowiedź dał dzisjaj w GW instruktor AT zdaje sie pan Kosska który twierdzil że trudno wymagać od jednostek AT aby w akcji sprawdzali każde drzwi czy nie ma umieszczonego ładunku wybuchowego. Prawdą jest też to że jak napisał można stosować ładunki wybuchowe w celu wywalenia drzwi. tej metody zaniechano w polsce po tym jak w wyniku jednej akcji AT wywaliło pół ściany i podniósł sie lament (pytanie czy to była wina saperów czy też konstrukcji ścian pozostaje otwarte:))). Nie zaprzeczysz jednak chyba, że obywatele w naszym kraju mają do > policji zły stosunek. Dyskutują z nimi, kłócą się (szczególnie kierowcy i > młodzi chuligani), a jak są świadkami przestępstwa to nie informują > policji, "bo to donoszenie, nie moja sprawa i w ogóle". > Przyznaję Ci rację, że nie możemy zrobić z policji szwadronów śmierci, ale > wydaje mi się, że powinna być ona może nie tyle bardziej brutalna, co stanowcza > > i zdecydowana. Ja wyznaję zasadę: Z policjantem się nie kłócę i słucham jego > poleceń, zawsze mogę się odwołać, albo złożyć skargę. Zgadzam sie w zupełności. Ale kształtowanie szacunku za pomocą "pały" też nie jest wyjściem. Przez 50 lat nas tak próbowano uczyć szacunku do władzy i nienajlepiej wyszło. > Ale ponieważ kofliktów z prawem nie miałem, a kontakty z policją ograniczyły > się do rutynoych kontroli i dochodzenia w sprawie okradzenia piwnicy, więc > nigdy na policję nie narzekałem. > Pozdrawiam. Ja też nie narzekam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Zgadzam się. 10.03.03, 17:55 No właśnie - wchodzenie do lokali to trudny temat. Wszystko ma swoje za i przeciw i najlepiej pozostawić decyzję o tym policjantom, którzy na miejscu mogą ocenić sytuację. Najważniejsze to nie narzucać nic z góry, bo może to mieć fatalne skutki (Magdalenka). O sięganiu po broń przez policję to jestem najzupełniej za. Teraz mają oni dość szerokie uprawnienia i ludzie wiedzą, że policjant może strzelać. Ważne, żeby policjanci o tym pamiętali i dawali ludziom do zrozumienia, że są gotowi użyć broni i że to oni (policjanci) są silniejsi. Ponadto położenie ręki na rękojeści pistoletu, czy wyjęcie pałki nie oznacza konieczności użycia tego środka. Czasami widzę w TV (Stan Zagrożenia, Drogówka, Komenda) jak policjant użera się z jakimś awanturnikiem, a wystarczyłoby krzyknąć albo pokazać pałkę i od razu byłby spokój. Niestety trzeba tu zmienić mentalność zarówno policjantów jak i innych obywateli. A na to nie wystarczą przepisy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Zgadzam się. 11.03.03, 00:18 wielki_czarownik napisał: > No właśnie - wchodzenie do lokali to trudny temat. Wszystko ma swoje za i > przeciw i najlepiej pozostawić decyzję o tym policjantom, którzy na miejscu > mogą ocenić sytuację. Najważniejsze to nie narzucać nic z góry, bo może to mieć fatalne skutki (Magdalenka). Zgadzam sie wchodzenie do budynku to śliska sprawa. Co do pceny i planowania akcji np. magdalenkawspomniany wcześniej Wrocław czy kraków. Policja musi i powinna działać według określonego planu na daną akcję, gdyż w przeciwnym razie mogłoby dojść do haosu już na początku działań i wszyscy zarzucaliby policji improwizację. Właśnie przeczytałemkomentarz jakiegoś anonimowego antyterorysty (podobno- bo teraz mnoży sie anonimowych AT jak królików) że policjanci mieli za mało amunicji. Jakiś to argument jest mieli po dwa magazynki (tak twierdzi ten gość) akcja była zaplanowana...wejść-zabezpieczyć-zatrzymać (ewentualnie zlikwidować) Nie wiem czy ten pan chce zrobić jakąś kariere ale zdaje sie że w tego typu akcjach nie wykorzystuje sie tira amunicji a jedynie kilka strzałów (Kraków- bodajże jeden strzał), co innego gdyby zaplanowano innego rodzaju działania. Wóz opancerzony zgoda przydałby sie np. do ewakucaji, karetki też...Tylko....wszystko to i tak nie zapobiegłoby wybuchowi miny i granatom...straty byłyby zbliżone...czyli efekt praktycznie ten sam. > O sięganiu po broń przez policję to jestem najzupełniej za. Teraz mają oni dość szerokie uprawnienia i ludzie wiedzą, że policjant może strzelać. Ważne, żeby > policjanci o tym pamiętali i dawali ludziom do zrozumienia, że są gotowi użyć > broni i że to oni (policjanci) są silniejsi. Ponadto położenie ręki na > rękojeści pistoletu, czy wyjęcie pałki nie oznacza konieczności użycia tego > środka. Czasami widzę w TV (Stan Zagrożenia, Drogówka, Komenda) jak policjant > użera się z jakimś awanturnikiem, a wystarczyłoby krzyknąć albo pokazać pałkę iod razu byłby spokój. Zgoda pewnego rodzaju demonstracja siły jest dopuszczalna i powinna być wykorzystywana przez Policję. jednak nawet w USA co widać na filmmach kręconych przez policję podczas pościgów rzadko korzysta się z broni starając się zmęczyć uciekającego. Wydaje się że nawet tam używanie broni przez policjantów nie przychodzi im łatwo. > Niestety trzeba tu zmienić mentalność zarówno policjantów jak i innych > obywateli. A na to nie wystarczą przepisy. > Pozdrawiam. napewno przepisy nie wystarczą. Tu potzrebne jest wykształecenie czegos co dość patetycznie nazywa się społeczeństwo obywatelskie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaduła Strzelanina w Magdalence - minister Janik sypie ! IP: *.IOd.krakow.pl 10.03.03, 15:23 Okazuje się na przykład, że popełniono kardynalny błąd - zabezpieczenie medyczne akcji było niewłaściwe. Dziś minister MSWiA Krzysztof Janik próbował tłumaczyć, że owszem na miejscu nie było karetki, ale uprzedzono stację pogotowia ratunkowego w Piasecznie i karetka pojawiła się w momencie, gdy byli pierwsi ranni. Przepisy mówią jednak, że w przypadku każdej takiej akcji, jak ta w Magdalence, razem z funkcjonariuszami powinni jechać ratownicy. Jak mówi w rozmowie z reporterem RMF antyterrorysta: Nawet jak idziemy na strzelnicę, to towarzyszy nam karetka. Inny z kolei retorycznie pyta: A co jeśli podczas akcji ranna zostałaby osoba postronna? Otóż, okazuje się także, iż saperzy, których zadaniem było osłanianie grupy szturmowej, mieli nie dostać do tej akcji broni maszynowej, a jedynie długie karabiny snajperskie. Te zresztą – jak i amunicję - dowieziono dopiero na miejsce działań. Wiele wątpliwości wzbudza także wprowadzenie do akcji wozu opancerzonego, który pojawił się na długo po rozpoczęciu akcji. a brak nożyc do cięcia siatki których szukano ? z gołymi rękami na bandytów - tak można skomentować akcje policji ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Strzelanina w Magdalence - minister Janik syp IP: *.acn.pl 10.03.03, 15:52 Na własne uszy słyszałem jak komendant stołeczny policji mówił że karetka była od początku akcji. Kto więc kłamie? Poczekajmy - a zaczną wychodzić inne "kwiatki". Odpowiedz Link Zgłoś
ed_ Obraz totalnej kompromitacji 10.03.03, 19:48 Magdalenka: Zawiodły środki łączności, zabrakło amunicji Pragnący zachować anonimowość policjant z oddziału antyterrorystycznego z Warszawy powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że dowodzący akcją w Magdalence dopuścili się rażących błędów w przygotowaniu operacji i kierowaniu nią. Policjanci domagali się na odprawie przed akcją, by uczestniczyły w niej ambulansy. Informator podkreślił, że biorą one udział nawet w ćwiczeniach wspinaczkowych antyterrorystów, a także jeżdżą do akcji sprawdzających wezwanie o podłożeniu ładunku wybuchowego. Karetka dojechała po prawie godzinie od rozpoczęcia szturmu, gdy byli już ranni. Do Magdalenki nie zabrano długiej broni, dowieziono ją po przyjeździe karetek. Policjantom zabrakło amunicji - mieli po dwa magazynki do broni krótkiej i automatycznej. Amunicję dowożono w czasie akcji. Według oficera oddziału antyterrorystycznego, szkic terenu przedstawiony na odprawie nie odpowiadał rzeczywistości. Zawiodły środki łączności, a w operacji brali udział policjanci, którzy się nie znali. Nie użyto w akcji opancerzonego Land Rovera, transporter opancerzony przyjechał, gdy był już niepotrzebny. Policjanci nie mieli apteczek. Nie było też folii chroniącej rannych przed zimnem, gdy czekali na ambulans. Informator IAR powiedział też, że nie znano grup krwi policjantów uczestniczących w szturmie. Ustalano to dopiero w szpitalach, a niekiedy dzwoniąc do rodzin poszkodowanych. info.onet.pl/668946,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
mac.card Widac tu ekspertów wielu... :-( 15.03.03, 20:52 Niektórzy nawet nie rozróżniają sapera od snajpera, co nie przeszkadza im autorytatywnie oceniać przebiegu akcji w Magdalence. Wygadują bzdury o "opancerzonym Land-Roverze" którego Policja wogóle nie posiada i piszą o braku broni długiej, najwyraźniej nie mając pojęcia co to oznacza. Na szczęście większość opinii jest wyważona. Żadna Policja na świecie nie jest przygotowana na sytuację taką jaka zaistniała w Magdalence, tzn. na wybuch miny-pułapki. A wybuch tej miny spowodował chyba 99% wszystkich zranień. Od odłamków granatów naliczono niegroźne draśnięcia, nikt z policjantów nie odniósł rany postrzałowej. Nawiasem mówiąc, szczęście że nie wybuchła druga mina, o której media podały że była wadliwie skonstruowana. Ofiar śmiertelnych po stronie Policji byłoby wtedy znacznie więcej (może cała grupa szturmowa). Obecność karetek, mimo że pożądana, to niczego by nie zmieniła. Charakter i rozległość obrażeń odniesionych przez policjanta wykluczał możliwość uratowania go, nawet gdyby na miejscu był stół operacyjny. Mam pytanie do "ekspertów". Jak wyobrażacie sobie działanie grupy szturmowej w podobnym przypadku? Czy za każdym razem wysyłalibyście minerów-pirotechników na rozpoznanie podejścia? Przecież to naraża ich na śmierć wskutek ostrzału. To może użyć ładunków wydłużonych dla wykonania przejść w hipotetycznym polu minowym? A może należy za każdym razem użyć bombowca i "załatwić sprawę" razem z domkiem i najbliższą okolicą? Tak, to byłoby bardzo "profesjonalne"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Violetta Re: Widac tu ekspertów wielu... :-( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 21:23 Wystarczyło przeprowadzić atak z kilkoma miejscami równoczesnego wejścia do budynku... Nie mieliby szans Ci w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
mako75 Re: Widac tu ekspertów wielu... :-( 15.03.03, 22:12 Gość portalu: Violetta napisał(a): > Wystarczyło przeprowadzić atak z kilkoma miejscami równoczesnego wejścia do > budynku... Nie mieliby szans Ci w środku. I to jest kolejny dowód rzekłbym ignorancji.....Jeżeli ktokolwiek patrzył ma plany sytuacyjne i na filmy udostępnione przez policję dostrzeże dwa aspekty: 1) wejścia były dwa garażowe i główne...przed głównym bandyci zamontowali dwie miny (jak już bylo wspomniane jedna wybuchła druga na szczęście nie), do drzwi garażowych była przymocowana także mina (na szczęście- jak mówią saperzy- nikt nie próbował tamtędy się dostać. 2) okna- co widać na filmach- są zakratowane co raczej uniemożliwia wejście nawet tamtędy. P.S. Oczywiście można było postąpić jak Św. Mikołaj i wlaźć kominem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mac.card Re: Widac tu ekspertów wielu... :-( 15.03.03, 23:59 Gość portalu: Violetta napisał(a): > Wystarczyło przeprowadzić atak z kilkoma miejscami równoczesnego wejścia do > budynku... Nie mieliby szans Ci w środku. Ci w środku i tak nie mieli szans. I nie o szanse ucieczki im chodziło, ale o zabranie ze sobą jak najwięcej policjantów. Typowe działanie kamikaze. Przy ataku z kilku stron idę o zakład, że jedna grupa próbowałaby wejść drzwiami garażowymi. A tam czekała kolejna mina pułapka... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Widac tu ekspertów wielu... :-( IP: *.acn.pl 15.03.03, 22:28 mac.card napisał: > Mam pytanie do "ekspertów". Jak wyobrażacie sobie działanie grupy szturmowej w > podobnym przypadku? > > Czy za każdym razem wysyłalibyście minerów-pirotechników na rozpoznanie > podejścia? Przecież to naraża ich na śmierć wskutek ostrzału. > > To może użyć ładunków wydłużonych dla wykonania przejść w hipotetycznym polu > minowym? > > A może należy za każdym razem użyć bombowca i "załatwić sprawę" razem z domkiem > > i najbliższą okolicą? Tak, to byłoby bardzo "profesjonalne"! Zamiast wypisywać głupoty przeczytaj dokładnie cały wątek. Wszystko już było, więc szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Właśnie - to są skutki wybiórczego czytania /nt 15.03.03, 22:31 Odpowiedz Link Zgłoś
mac.card Wybiórcze czytanie? To chyba nie do mnie... 16.03.03, 00:08 Gość portalu: Maks napisał(a): > Zamiast wypisywać głupoty przeczytaj dokładnie cały wątek. Wszystko już było, > więc szkoda czasu. Włąśnie czytałem dokładnie cały wątek. I zauważyłem, że pojawił się tu jakiś np. Gaduła, który bredzi o psach bojowych, nie wie jaka różnica jest między saperem, a snajperem. Dopóki tacy ludzie będą się tu wypowiadać, proszę łaskawie abyście do nich kierowali apele o przeczytanie całego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Do mac.card IP: *.acn.pl 16.03.03, 10:51 mac.card napisał: > Włąśnie czytałem dokładnie cały wątek. I zauważyłem, że pojawił się tu jakiś > np. Gaduła, który bredzi o psach bojowych, nie wie jaka różnica jest między > saperem, a snajperem. Dopóki tacy ludzie będą się tu wypowiadać, proszę > łaskawie abyście do nich kierowali apele o przeczytanie całego wątku. Ja traktuję teorie o psach bojowych tak jak twoje o bombowcach, dlatego proponuję nie zwracać uwagi na brednie. Na to co napisałeś zareagowałem tylko dlatego, że byłem zdziwiony bo do tej pory twoje posty były przemyślane i podbudowane, jak mi się wydaje, sporą wiedzą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mac.card Re: Do mac.card 16.03.03, 18:24 Chciałem się tylko przed Tobą wytłumaczyć i wykazac, że nie czytam wybiórczo, a mój post był skierowany głównie do ostatnich "ekspertów". Pozdrawiam serdecznie i dzięki za dobrą opinię :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maks Re: Strzelanina wMagdalence..... IP: *.acn.pl 25.03.03, 14:46 Sądzę że jest to dobre podsumowanie wątku. newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5699 Odpowiedz Link Zgłoś