marek_101 15.11.06, 11:28 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3735458.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 15.11.06, 11:35 Myśle, ze odróznieniu od "roku 1612" bedzie to zwykły propagandowy gniot, którego skutekiem moze byc tylko wkurzenie Polaków, bo pewno zaden Białorusin i riosjanin dobrowolnie go nie obejrzy - bedzie tak nudny. W Rosji jest trochę dobrych reżyserów i filmowców, którzy umieją krecic dobre filmy i sie na tym znają. Takich filmowców zangazowono do "roku 1612" lub "9 roty". tu film będa kręcic czekisci, przewisduje klapę, szkoda zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
misza_kazak Ha 17.11.06, 13:18 Nie przejmoj sie pancerze, i my i bracia Bialorusini napewno obejrzymy ten film. I wielu napewno spodoba. Bo wiesz, prawda u kazdego swoja. Dla was POlakow AK to szlachetni wojownicy, a dla nas to bandziory. Tak samo jak u nas uwazaja RKKA za bohaterow, a w POlsce uwazaja za bandytow. To jest normalnie. Kazde panstwo ma wlasna wizje historii. Ciesze sie ze film bedzie robiony w konsultacji z chlopakami z sluzb specjalny, bo inaczej by moglo wyjsc gowno po typu "9 roty", gdzie rezyser robil film na podstawie swych dyletanskich wizji. W przypadku "Smersza" film bedzie robiony zgodnie z faktami historycznymi. W koncu kto lepiej zna "Smiersz" niz czekisci? Tak samo robia AMerykanie - na "Saving private Ryan" zaprosili konsultantow z US Army. I dlatego film jest realistyczny. Do tego jesli film jest robiony przy udziale wladz Minska, to znaczy ze bedzie duza pomoc w promocji filmu na wszelkich panstwowych kanalach Bialorusi i Rosji. A jak mozna wypromowac film nas juz uczyc nie trzeba - nasze filmy ostatnio zbieraja w Rosji wiecej kasy niz hollywoodskie. Ale bedzie naprawde fajnie jak ten film pokaza w POlsce. TO dopiero bedzie cyrk :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Ha 17.11.06, 13:24 misza_kazak napisał: > . A jak mozna wypromowac film nas juz uczyc nie trzeba - nasze filmy ostatnio z > bieraja w Rosji wiecej kasy niz hollywoodskie. Myślę, że moglibyście się jeszcze czegoś nauczyć, np. żeby wasze filmy "zbierały kasę" gdzieś poza byłym ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Ha 17.11.06, 15:16 Cóż, troche jeszcze z czasow komuny pamietam, chociaz maly lub bardzo mlody wtedy bylem, i w naszej PRLowskiej telwizji puszczano kupę "patriotycznej" tandety z CCCP. Nie chodzi nawet o brednie wypowiadane w tych filmach. One byly po porstu okropnie nuuuudne. Tego sie nie dało oglądać. Na tle tych filmów, latynoamerykanskie szmiry, typu "niewolnica Izaura" po prostu błyszczały. (jak mozna bylo sie egzaltowac przygodami Isaury i Leonsia?), nie mowiac o zachodnich filmach kalsy C. Jedyne filmy jakie dalo sie ogladac, to te gdzie rezyser wywalczyl z cenzurą duzy zakres swobody. Wybacz ale Czeksista filmu dobrego nigdy nie zrobi, rezyser chcby swietny ograniczany przez Czekste tez nie, Dlatego ten film bedzie koszmarnie nudny. Odwrotnie "9 rota" będzie bić i w Polsce i w Rosji kolejne rekordy popularności. Czekisci od tego filmu trzym,ali sie daleko. A ze niezgodne z faktami, a kogo to? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Nie przejmuj sie Miszka , wiem jak was tam kochaja 19.11.06, 01:45 zastraszenie jak za komuny (z czasow Brzezniewa) :))) Bylem niedawno w Minsku, to wiem... Miszka , nic nie jest wieczne. Imperializm rosyjski tez nie... za 30 lat ludzie beda sie smiac z tego filmu, jak my smiejemy sie teraz z filmu "czterej pancerni i pies"... dalej ogladamy go chetnie... jako groteske i kpine z komunizmu i z ZSRR :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Nie rozumiem - wytłumacz mi Misza 20.11.06, 16:36 misza_kazak napisał: > Dla was POlakow AK > to szlachetni wojownicy, a dla nas to bandziory. Nie rozumiem Misza... Dla was wszyscy AKowcy to "bandziory", czy tylko ci z Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi???? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.siudalski Re: Ha 20.11.06, 23:08 to dobrze , że taki film u was powstaje dobrze ponieważ będzie nam łatwiej wytłumczyć ludziom, zwykłym ludziom z Unii że u was nic się od czasów Stalina nie zmieniło łatwiej nam będzie wytłumaczyć czy powodem niemiłej sytuacji między nami a Rosją to my czy wy jesteście róbcie ten film czym szybciej tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii tekst artykułu -co by nie zniknął 16.11.06, 13:10 Rosja i Białoruś kręcą film o bandytach z AK Andrzej Poczobut, Grodno2006-11-15, ostatnia aktualizacja 2006-11-15 08:39 W Grodnie rozpoczęły się zdjęcia do rosyjsko-białoruskiego filmu "Smiersz" o walce dzielnych NKWD-zistów z "bandą", czyli oddziałem AK dowodzonym przez bezdusznego i krwiożerczego "Józefa" Przedstawiciele moskiewskiego studia Faworitfilm i jego białoruskiego partnera, państwowej wytwórni Biełorusfilm, nie chcą mówić ani o budżecie filmu, ani o jego fabule. Jak nam zdradził współpracownik białoruskiej wytwórni "filmy wojenne nie bywają tanie". - Strzelaniny, wybuchy, sceny masowe kosztują. Prognozuję, że może to być nawet liczba z sześcioma zerami. Za milion czy miliony dolarów powstaje więc opowieść o trzech oficerach radzieckiego kontrwywiadu Smiersz (Smiert' Szpionam - Śmierć Szpiegom), którzy w listopadzie 1945 r. wracają z frontu na Grodzieńszczyznę, by tu żyć spokojnym, szczęśliwym życiem obywateli ZSRR. Na ich drodze staje jednak AK- owska "banda" terroryzująca miejscową ludność. - Dochodzi do konfliktu pomiędzy "bandą", która chce, by ziemie te zostały polskie, a miejscową ludnością pragnącą spokojnie żyć oraz władzą radziecką. Zderzenie tych trzech sił prowadzi do tragicznych wydarzeń - opowiada "Gazecie" kierownik produkcji "Smiersza" Jelena Denisiewicz. Czarnym charakterem powstającego filmu jest "Józef", dowódca oddziału AK. Autorzy "Smiersza" określają go jako "fanatycznie oddanego Polsce" i niewahającego się "przelewać krew także kobiet i dzieci". Twórcy filmu nie chcą zdradzić, kto jest konsultantem historycznym ich dzieła. Jednak najpewniej zatrudnili do tej roboty "specjalistów" ze służb specjalnych, którzy w Rosji i na Białorusi uchodzą za ekspertów w dziedzinie powojennej historii. Kazimierz Krajewski, historyk warszawskiego IPN i znawca dziejów polskiej partyzantki na kresach północno-wschodnich uważa, że szanse by Rosjanie i Białorusini stworzyli obiektywny film o AK są nikłe. - Spojrzenie na AK w historiografii rosyjskiej oraz szczególnie białoruskiej tylko nieznacznie się zmieniło od czasów radzieckich, kiedy AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandytami - ocenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 16.11.06, 13:12 "Za milion czy miliony dolarów powstaje więc opowieść o trzech oficerach radzieckiego kontrwywiadu Smiersz (Smiert' Szpionam - Śmierć Szpiegom), którzy w listopadzie 1945 r. wracają z frontu na Grodzieńszczyznę, by tu żyć spokojnym, szczęśliwym życiem obywateli ZSRR." Grodzieńszczyzna jest zaledwie od TRZECH LAT w ZSRR (odejmująć czas okupacji niemieckiej) a byli NKWDziści a obecnie w Smiersz zamierzają tam żyć spokojnym życiem !!! ale GNIOT !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 16.11.06, 13:48 > > Grodzieńszczyzna jest zaledwie od TRZECH LAT w ZSRR (odejmująć czas okupacji > niemieckiej) > a byli NKWDziści a obecnie w Smiersz zamierzają tam żyć spokojnym życiem !!! > > ale GNIOT !!!! właśnie o to chodzi, tereny POlski, które oni okupowali od zaledwie 3 lat, uważali że to są już ich, taka jest właśnie mentalność komunistyczno - bolszewicka, właściwie przetrwała ona w Rosji do dziś, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
azyata Okupowali dłużej niż 3 lata 17.11.06, 11:58 Od konca XVIII w. do 1915 r., potem 24 lata przerwy... Może mogli mieć poczucie, że wracają na "swoje"? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii "Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica" 20.11.06, 16:33 azyata napisał: > Od konca XVIII w. do 1915 r., potem 24 lata przerwy... > Może mogli mieć poczucie, że wracają na "swoje"? > > pzdr Ale mi NIe ochodzi o ot, że czuli się "u siebie" Ale o to, że chcieli tam żyć SPOKOJNIE ! ! ! Przecież z 1802 tys. deprotowanych z polskich Kresów Wschodnich to było: ok. 60% Polaków ok. 10% Żydó ok. 30% Ukraińców i Białorusinów deprotacje trwały także w czerwcu 1941 r. i przerwała je inwazja niemiecka oczywiste było, że po wypędzeniu Niemców deprotacje zostaną wznowione Odpowiedz Link Zgłoś
o333 Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 17.11.06, 03:34 hmm mój dziadek który walczył w oddziałach partyzanckich na podolszsczyznie i zginoł tam (informacje mam z listow do babci) sa takie UPA i AK wspoldzialala z SS i G przeciwko partyznce radzieckiej.e.o.t Powiedzialem to co wiem Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 09.01.07, 09:01 o333 napisał: > hmm mój dziadek który walczył w oddziałach partyzanckich na podolszsczyznie i > zginoł tam (informacje mam z listow do babci) sa takie UPA i AK wspoldzialala z > SS > i G przeciwko partyznce radzieckiej.e.o.t > Powiedzialem to co wiem A z kolei w polskiej telewizji był program o zbrodniach UPA przeciw polskiej ludności na Wołyniu. W programie wypowiadał się były członek UPA z gniewem mówił, że w Polsce Ukraińcy nie mogli mieć szkół z językiem wykładowym ukraińskim (prawda) i... że AK razem z Niemcami "paliła" ukraińskie wsie (bzdurne kłamstwo) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_wuj Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 09.01.07, 14:41 Tam raczej nie, ale np. atak na Hrubieszów... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 09.01.07, 16:42 Razem z Niemcami to nie-AK paliła ukraińskie wsie na Wołyniu samodzielnie. Wsie ukraińskie na Wołyniu palili polscy policjanci w służbie niemieckiej(2 złożone z Polaków bataliony policyjne-1 z miejscowych a 2 z policjantów z GG) Odpowiedz Link Zgłoś
o333 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 03:36 PS. mój dzidek wydłubał oko ukraińskiemu dowódcy UPA łyżką, hmm brutalne ale prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 15:05 Otrik: a. Podole przestało byc cześcia Polski (Rzeczypospolitej Obojga Narodów)w 1793 - de facto 1792, kiedy to w wyniku rozbiorów stało się cześcia Rosji. zatem do 1941 mineło 150 lat - brutalnej Rusyfikacji powiązanej z depolonizacją i deukrainizacją, cześcia II RP Podole nie było, ponadto Stalin tuz przed wojną resztki Polaków z Podola na wszelki wypadek wywiożł na syberie i do Kazachstanu, watpliwe zatem aby jakies oddziały AK mogly tam powstać - nie ma bazy w postaci przychyylnej ludnosci, wypady z Galicji pojedynczych oddziałów AK mogły byc sporadyczne. b. jesli za Podole uwazasz wschodni skrawek Galicji nalezący do II RP przed wojną, to wybacz twój dziadek nie był żadnym Partyzantem tylko agentem CCCP działającym na terytorium obcego Państwa Polski, ktore aktualnie znajdowalo sie pod okupacja jeszcze innego trzeciego Państwa III Rzeszy. Z tego co wiem sowieci tak na teren Polski duzo "partyzanckich" oddziałów zrzucili desantem. Biorąc pod uwagę, doktrynę dwóch wrogów, ataki na "radzieckich partyzantów" byly usprawiedliwone. c. Oczywiście AK wyzanawało słuszną doktryne dwóch worgów CCCP i III Rzeszy, ale współpraca z UPA i SS jest bardzo watpliwa. UPA - nie wiem jak wyobrażasz sobie współpracę w czasie kiedy UPa dokonywała rzezi na Polakach, od 60 tys. - do 200 tys. w zależności od źródeł, chyba że opisane wydarzenia miały miejsce jeszcze przed 1943 rokiem, ale i to jest watpliwe, bo nienawiść pomiedzy Polakami i Ukraincami była ogromna - zupełnie niepotrzebnie, bo wg. mnie dwa bratnie narody sa skazane na współprace - wspolni wrogowie, wspolne interesy, i do tego olbrzymi pozytywnybagaż wspólnej kultury i historii. Cobys nie myslal ze wybielam historię mojego kraju, AK dokonała kilku rzezi na Ukrainacach, o czym sie mówi wprost w Polsce, a pomordowanym Ukraincom stawia sie pomniki w tych miejscowosciach, od siebie dodam, iz moim zdaniem "zakres polskiej riposty" czytaj rzezi odwetowyc, bylby znacznie wiekszy gdyby AK byla silniejsza w tych regionach. d. wspólpraca z AK i SS, jak to sobie wyobrażasz, przecież Polacy byli podluxmi dla SS, nie zmienia tego krótki flirt polsko niemiecki na przełomie 1938 i 1939 r. To niemozliwe nawet gdyby jakies lokalne AK chciało wspólpracować z SS. e. ataki na Rosjan, oczywiscie musiały sie zdarzać, ale to normalne, do grudnia 1941 CCCP było takim samym wrogiem jak III Rzesza jak nie gorszym, potem przez krótki okres sojusznikiem od grudnia 1941, a od 1943 i afery z ujawnieniem przez Niemców Katynia, CCCP było sojusznikiem - sojuszników Polski tj. Anglosasów. Zatem twój dziadek mógł byc co najwyżej traktowany jako sojusznik sojuszników AK. To nic niezwykłego takie ataki. W koncu AK gospodarz tych ziem atkowaló jednego z intruzów. Mogę się spierać z Ukraincami czy na wschodnich terenach II RP gospodarzami byli Polacy lub Ukraincy, na pewno nie byli nimi nigdy Rosjanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 15:38 I jak wyszło AK na tej swojej słusznej teorii 2 wrogów(właściwie "wykrwawiania się 2 wrogów")? Na Podolu( w stanisławowskim,tarnopolskim bo to przed wojną określano czasem jako Podole) AK było ale słabe. "AK gospodarz tych ziem" a gdzie tak uważają poza Polską-na Litwie,Białorusi a może na Ukrainie?Tam AK postrzegają mniej więcej tak jak w Polsce UPA. taktyczna współpraca części oddziałów AK z SD (z hitlerowcami)-była ale na nowogrodczyznie i wileńszczyznie a nie na Podolu.Największy taki przypadek (notabene niemal kompletnie przemilczany w Polsce) to tzw afera "Góry" i "Ragnara" na Nowogrodczyznie(2 bataliony pod okiem komendy okręgu poszły na wspólpracę z Niemcami 1 ją potem zerwał,2 nie.) A skutek tej "słusznej doktryny 2 wrogów" był taki ze alianci zabronili zrzutów za linię Curzona i ograniczyli do minimum zrzuty broni dla AK obawiając sie (słusznie)używania brytyjskiej broni przeciw partyzantom radzieckim i RKKA - oraz konsekwencji tego faktu.Która armia wiązała walką większość dywizji hitlerowskich tłumaczyć chyba nie muszę(nie była to AK) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 15:44 Jak chodzi o "gospodarza tych ziem"w czasie wojny to na Zachodniej Ukrainie uważają za niego UPA(ziemie te od 1919 nieprzerwanie znajdowały sie pod okupacja)na Białorusi partyzantkę radziecką(ziemie białoruskie pod polska okupacją od 1920 roku)a na Litwie zbrojne formacje litewskie(Wilno pod okupacją od 1920 az do pazdziernika 1939 roku) To tyle apropos uważania się za gospodarza ziem zwanych w Polsce Kresami Wschodnimi a na wschodzie Zachodnia Ukrainą(na Ukrainie),Zachodnia Bialorusia (na Białorusi),okregiem wileńskim(na Litwie) Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 17:30 Wolf, nikt siez tobą nie spiera, spory co "bycia gospodarzem" to Polacy mogą prowadzić z Litwinami co do Wilenszczyzny, Bialorusinami co do grodzeinszczyzny i polesia, Ukrainacami co do wschodniej Galicji i Wolynia. ALE ROSJANOM DO TYCH SPORÓW WARA, BO I POLACY I BIALORUSINI I LITWINI I UKRAINCY ZWLASZCZA ZAPADANCY UWAZAJA ROSJAN ZA INTRUZÓW. W ogole uwazam, ten stan jaki jest jako bardzo dobry, granice sa akceptowane przez wszystkich, Stalin niechcaco zredukowal do zero potencjalne xrodlo sporów, miedzy 4 narodami tworzacymi niegdys Rzeczypospolita wielu narodow, wiec Rosjanie nie moga wygrywac jednych przeciwko drugich. Wspolpraca miedzy Panstwowa z wyjatkiem Bialorusi jest coraz lepsza, a reszte zrobi polska kultura, zupelnie jak po Unii w Krewie 600 lat temu, wizyte w zachodniej Ukrainie, bilaorusi lub poludniowej litwie. Polecam odwiedzic jakies ukrainskie bialoruskie i litewskie forum ...... i sobie pogadac po polsku. byle jakiemus nacjonalistycznie nastowionemu durniowi cos nie odbilo. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 17:34 ZSRR nigdy nie twierdziło że to są ziemie rosyjskie lecz ze to częśc Sowieckiej Ukrainy,Sowieckiej Białorusi,Sowieckiej Litwy.Najpózniej od jesieni 1943 zachód przyznawałim racje(przedtem cześciowo bo kształtu przedwojennej granicy Polski nie popierał na zachodzie NIKT. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:04 Wolfie, nie rozmieszaj mnie, jakby sowiecka Ukriana - Ukrainska SSR to byla Ukraina, jakby ukrainski byl tam jezykiem urzedowym, albo w ogole ukrainski nie byl tepiony. Wolfie to byle czesci imperium CCCP - Rosyjskiego imperium. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:05 Ach i nie orzyprawiaj mi geby, bo rewizji granicy z Ukraina Bialorusia i Litwa tez w Polsce nie chce NIKT. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:20 Nikt poważny-gdzies do 1957 chciała jej CAŁA emigracja polska na zachodzie. To Chruszczow na Ukrainie ,Pantelejmon Ponomarienko na Białorusi ,Anastas Sneckus na Litwie byli Rosjanami?Większosć kadry republik ,republikańskich NKWD itd była Rosjanami? Panzervii skąd czerpiesz takie informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:45 Emigracja, emigracja to Giedroyc i Kultura i doktryna ULB i pojednanie z Ukraina, Litwoa i Bialorusia, a po odzyskaniu niepodleglosci w 1989 nikt takich hasel o rewizji granic nie podnosil, a Polska byla pierwszym krajem uznajacym niepodlegla wolna - sovriemena Ukrainę. Ach co do Chruszczowa i innych, wiesz jak on byl Ukraincem, to Rokosowskiego, Swierczewskiego, Poplawskiego mozesz naywac Polakami. Nie ma sprawy. W sumie nikt nie ubil tylu Rosjan co felek Dzierżynski. Wolfie, CCCP to nie bylo UE, tylko imperium i to bardzo opresyjne, mozesz nazywac sobie jakies ziemie ukrainska sssr, ale co to zmienia, to byla cześc Rosji. mowiono po ukrainsku w urzedach? dzieci sie w szkole uczyly po ukrainsku? moze jeszcze za uzywanie ukrainskiego nie dostawalo sie po glowie? wszystko podlegalo urnawnilowce i rusyfikacji. wiesz to juz bardziej Ukraina byla niepodlegla w XVII wieku, przynajmniej na Ukrainie i Bialorusi i Litwie, jezyk "ruski" - Ukrainski byl jezykiem Panstwowym, w urzedach, ba nawet Kancelaria krolewska pisma urzedowe na wolyn, Braclaw i kijow po rusku redagowala, modlic mozna bylo sie po ukrainsku, uczyc tez sie mozna bylo po Ukrainsku, a teraz weź gazete z sprzed 2 lat i popatrz jaka byla granica poparcia dla Juszczenki i Janukowycza, potem weź mapę z granica z 1648 i tylko sie nie zdziw ze te granice sie pokrywaja. sa dwa odsteopstwa okreg Summy na korzysc Juszczenki - w 1653 to byl obszar osiedlania sie uchodcow z Ukrainy, ktorzy chcieli przezyc zawieruche z powstania chmielnickiego, i Zaporoże - niezasiedlone w XVII wieku, zasiedlone przez Rosjan jeszcze pod koniec XVIII wieku. W ostanich wyborach byla ta sama prawidlowosc. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:52 Giedroyć i "Kultura"az do 1958 odrzucało nowa granice wschodnią żądajac przedwojennej. Ponomarienko był Białorusinem a Sneckus Litwinem-tego nikt rozsądny nie neguje. Czyuczono w szkołach po ukraińsku ,litewsku itd.Zalezy kiedy bow ZSRR były zmienne kursy. W latach 20 przychylna takim eksperymentom korenizacja pózniej stalinowskie czystki pózniej (w latach 60) przychlny temu sekretarz Szelest.Na Litwie jak najbardziej był podwójny jezyk urzędowy litewski i rosyjski. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii bycie gospodarzem na Kresach 20.11.06, 19:45 a. ZSRR nie był gospodarzem na kresach a intruzem, rózne SSR podmiotami prawa miedzynarodowego nie byly, a nawet jezeli to byly totalnie podporzadkowane sowietom, miejscowa ludnosc Litwini, Lotysze, Biolorusini, Ukraincy nie mieli tam nic do gadania. Nie zmienia tego faktu, ze miejscowymi kacykami - sekretarzami, a de facto generał gubernatorami, mianowano wychowanych u sowietów Litwinów, bialorusinów, ukrainców etc. Coz w Polsce był polsko jezyczny Bierut, to i jakis Litwin mogl być przez Kreml namaszczony. Zreszta kurde co tu duzo stukac w klawiature, To ze Vidukn Quisling był Norwegiem nie zmiania faktu, III Rzesza nie okupowała Norwegii, to że Cesarz Mandzuko był rodowitym Chinczykiem, choć z dynastii mandzurskiej, nie zmienia faktu że Japonia okupowała Mandzurię. Zreszta Litwini byliby bardzo szczesliwi, gdyby im ktos zaproponował takie warunki jak Hitler Francuzom - pol Panstqwa dla Stalina, w drugiej polowie ograniczona suwerennośc. Fakt, że prowadzono"EKSPERYMENTY" z nauczaniem regionalnych jezyków, tez wiele nie wniosi. Wiesz w czasie rozbiorów Rosjanom tez sie zdazały taki słabosci, a Austryiakom ........ ho, ho nikt jednak nie twierdzi, ze Galicja to byla Polska w XIX wieku. Tak Ukrainska SSR nie byla sowiermienna Ukraina. b. Moralne prawo do kresów mamy i my Polacy - w koncu w Szczecinach Olsztynach i Wroclawiach, prawie nie bylo Polskiej luddnosci, nie bylo kamieni mowiacych po polsku, te kilka milonów Polaków przywizienno w zancznej czesci z kresów. A po 50 latach masowych wyzwozkach, olbrzmiej repratiacji, nasza mniejszość jest tam ciagle duza, a i kultury nie dalo sie wyrugowac, polecam spacer po Lwowie i Wilnie i Grodnie. Nawet Ryga bylaby dobra. ale i gospodarzami tych ziem byli rowniez Ukraincy, Litwini, Bialorusni, to tez ich ziemia ich Heimat, toczy sie to rownież Przemysla i BialegoStoku i Suwalk. - Narody Rzeczyposlitej Wielu Narodów. rOSJANIE SA TAM TYLKO UZURPATORAMI. Wolfie, komuchaom juz raczej nie uda sie skłocic tych narodów, calkiem niezle przez ostanie 16 lat sie dogaduja rowniez w sprawach mniejszości. rosysjkie Divide et impera - to se ne vrati. A dodam jeszcze, zę nikt Rosjan na adwokatów nie prosił. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: bycie gospodarzem na Kresach 21.11.06, 10:55 "Wychowanych w Sowietach?" Większość Ukraińców i zdecydowana większość Białorusinów była wychowana w sowietach bo oni kontrolowali przed 1939 większość Ukrainy i Białorusi. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 17:20 Doktryna dwóch wrogów byla tylko źle realizowana, za duzo mielenia ozorem, świetego oburzenia i tak dalej. Jakby róznego rodzaju Andersy mialy iwecej rozumu, to po prostu do Rosjan robiliby maslane oczy, zwlaszcza na uzytek aliantów, ba potwierdziliby nawet ze Katyn to dzielo Niemców, a jak nikt nie widzi to szkodzić Ruskom, szkodzic, szkodzić czekac na okazje. Fakt ze doktryna zle realizowana byla, nie zmienia faktu, że Rosja to byl wróg, niewiele tylko lepszy od Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 17:40 Ależ Anders chciał szkodzić,szkodzic ,szkodzić ZSRR i czekac na okazje (pewna według niego III wojnę swiatowa i fizyczną rozprawę z 1,5-2 milionami członków PZPR).Szykował się do niej aż do 1970 roku(do smierci)Mieliśmy pokonac Niemców,Czechów,Słowaków,Rosjan Ukraińców,Litwinów,Białorusinów .Niestety ten genialny plan Andersa z nieznanych przyczyn nie powiódl się a I lekka dywizjaim> piłsudskiego wyposażona w bomby A nigdy nie powstała(streszczam pomysłyemigracji z lat 50 i 60 oraz 70) Jak sobie wyobrażasz możliwości rządu londynskiego w vczasie wojny w tym względzie bo jego znaczenie od 1943 było marginalne a poprzednio niewielkie. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:02 oczywiscie to fantazja, to co Anders chciał. W naszym wypadku najważniejsze bylo ............ przetrwac. I albo rezygnować z akcji burza i powstania w Wawie. albo polozyc krzyzyk na Lwowach i Grodnach i po lepiej przygotowanym powstaniu Warszawskim (z tacala masa broni wyslana bezsensownie na wschod) ..... zaproponowac Stalinowi lepsze warunki okupacji. Wolfie, z calym szacunkiem do Andersa, ale on bardziej chcail szkodzic niz szkodzil. wolfie, tak czy siak, Rosja to byl wrog, i tak nalezy go traktowac, mozna sie bylo z koniecznosci przed nia ukorzyc, ukryc przeczekac, ale chyba nie chcesz powiedziec, ze mielismy dobrowolnie stac sie Rosjanami. Wolfie to nie przejdzie, to ina kultura inna mentalnośc etc. wiesz to juz chyba dobrowolna germanizacja chyba by mi latwiej przeszla. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:16 Rezygnacja z akcji "Burza" była chyba niemożliwa co najwyżej można było nadac jej inny kształt.W przypadku takiej rezygnacji sygnał do walki dałaby inna organizacja i znaczna część AKowców za nią by poszła.Podobnie psychologicznie niemożliwa(i zbyt pózna) była w 1944 rezygnacja z ziem wschodnich. Jaką znów "mase broni"masz na myśli-kilkaset automatów?Czy zdajesz sobie sprawe że CAŁOSĆ uzbrojenia AK w marcu1944 roku zastępca szefa jej sztabu oceniał na 30 tysięcy sztuk broni długiej-głównie przedwojennej,częściowo niesprawnej? "Zapropnować Stalinowi" a jakieś argumenty w tych rozmowach?Że co że PSZ na zachodzie wypowie ZSRR wojne i teleportuje się do Polski-w sztabie Andersa były takie rojenia..... Dla mnie Anders to mitoman i fantasta oraz b.przeciętny dowódca-co do "genialnego" dowodzenia pod Monte Casino mam odrębne zdanie. Stalin od 1941 nie zmierzał do RUSYFIKACJI Polaków-zmierzał do ich Sowietyzacji a i tak w chwili szczerości powiedzial że komunizm pasuje do Polski jak siodło do krowy. Ustawianie Rosji jako wroga skazywało formacje tak grające(PSZ,AK) na PEWNA klęskę i przegraną (w ich rozumieniu)wojne.Zołnierze AL czy LWP klęski w II wojnie nie ponieśli. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:31 co do miotmanii Andersa zgoda. Co do żołnierzy LWP....... Coż, wiekszośc z nich po prostu chciala wyrwac sie z sowieckiego piekla, badx nie zdazyla na andersa, a w kraju juz czesto dezerterowala. nikt nie mial zludzen, a ze przy okazji mozna rachunki ze szkopami wyrownac. coz szkopy zasluzyly na lomot i czemu nie wziac w tym udzialu. Co inne qu.. z II armi WP, o ci to byli ideowi komunisci ochotnicy z kraju. dodam od siebie, ze weteranow z kolobrzegu i lenino cenie tak samo jak tych Arhnem, Narviku, czy Falsie. a "utrwalaczy" ....... ać Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:38 LWP(właściwie WP bo nazwy LWP używano propagandowo zaś nigdy w dokumentach) utworzono w lipcu1944 z połączenia Armii Polskiej w ZSRR z AL. Co do II armii WP -piłeś coś dzisiaj? W ogromnej wiekszosci to byli ludzie z poboru lub ochotnicy chcacy walczyc z Niemcami.Słyszałeś coś o mobilizacji do wojska 1944-1945?A o tym że członkowiePPR(poza ochotnikami i cześcią b.AL)byli reklamowani z wojska ? LWP utrwalało władze ludowa to fakt historyczny acz nie spełniałodecydującej roli. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k O ile powstanie w Warszawie uwazam za bezsensowne 19.11.06, 02:02 i zawsze za takie je uwazalem.... To Powstania w Wilnie i Lwowie byly calkowicie sluszne... co wiecej. AK powinnna wykazac tu wiecej elastycznosci... i podeslac im wiecej broni nawet wbrew woli Anglikow. w latach 1943-44 mozna bylo w wielu sprawach dogadac sie z Niemcami, ktorzy domyslali sie juz , ze wojny nie wygraja... A maslane" oczy , to nalezalo robic i do Rosjan i do Aliantow :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: O ile powstanie w Warszawie uwazam za bezsens 19.11.06, 10:10 Jaki sens miały wystąpienia we Lwowie i Wilnie wobec ustaleń Wielkiej Trójki konferencji Teherańskiej z listopada 1943 (Linia Curzona)? Skąd AK miało wziąć to "więcej broni" skoro była b.słabo uzbrojona(w marcu 1944 mieli około 30 tysięcy sztuk broni palnej -głównie przedwrześniowej)? Na nowogródczyznie i wileńszczyznie próbowano sie dogadywać i nawiązano rozmowy m.in z SD(Służbą Bezpieczeństwa SS)-ale odezwali się przełożeni-z Warszawy i z Berlina. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: O ile powstanie w Warszawie uwazam za bezsens 19.11.06, 10:13 O sprawach w III Rzeszy decydowali ostatecznie Hitler i Himmler a dogadywanie się z nimi w latach 1943-1945(czy w ogóle po 1939)było wykluczone-byli fanatykami z rasową obsesją. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii LWP 20.11.06, 19:50 Przecietny zołnierz LWP 13 lutego 1945 r. czuł to samo co jego kolega z PSZ na zachodzie - rozpacz jak ogloszono postanowienia Jaltanskie, Oddaje hołd zolnierzom LWP bo zasłuzyli na niego, walczyli dzielnie chociaz wiedzieli ze walcza co najwyżej o cwiercsuwerenna Polske - ale lepsza taka niz zadna. Wiekszośc z nich chaila sie wyrwac z sowieckiego piekla, albo na Andersa nie zdazyla, a o ich losach decydowal przypadek. Oczywiscie na sowieckich aparatczyków typu Swierczewski (Chwala gierojom z UPA ze utukli kanalie - na pohybel UPa za popelnine zbrodnie)PoplawskiWasilewska, Bierut leje skondensowanym sikiem, bo na nic wiecej nie zasluguja. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: LWP 21.11.06, 09:10 1) żołnierzom LWP inaczej naświetlono postanowienia Jałty a ich świadomość polityczna była na ogół nikla.Oczywiście kresów powszechnie żałowano ale 100 tysięcy działek wojskowych na ziemiach zachodnich(w znacznej częsci dla nie- kresowiaków)poprawilo nastroje. 2) Zdecydowana większośc żołnierzy LWP w 1945(80%) pochodzila z mobilizacji w Polsce(w mniejszym stopniu ochotnicy)a nie z Armii Polskiej w ZSRR. 3)Formację które ZSRR miały za sojusznika (LWP,AL i pomniejsze)-wygrały w II wojnie światowej,formacje które uważały ZSRR za wroga i szykowały się do walki zbrojnej z nim(PSZ,AK)-przegrały II wojnę. Na marginesie-jeżeli prawica powtarza że Polska przegrała wojnę to skąd taki huk w ubiegłym roku że Polaków(samozwańczej 4 armii koalicji antyhitlerowskiej bo 4 armią Polacy nie byli nawet po sztucznym zsumowaniu LWP i PSZ )nie ma na pomniku Zwycięstwa?Notabene pretensji Polski do "4 armii" i mocarstwowej roli partnera Wielkiej Trójki nikt nie poparł. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 04:06 Wajda kreci zdaje sie cos o zbrodniczej armii czerwonej i nkwd. Tyle ze jego film jest przynajmniej oparty na faktach. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 09:46 marek_ogarek napisał: > Wajda kreci zdaje sie cos o zbrodniczej armii czerwonej i nkwd. Tyle ze jego > film jest przynajmniej oparty na faktach. Czy na takich samych faktach jak słynna scena ataku polskiej kawalerii szablami na czołgi w Lotnej???Akurat Wajda niech się za to nie bierze,najpierw był dyżurnym u komuchów a jak się wiatr zmienił to już zaczął kochać innych .Bardzo mi to przypomina zachowanie "upadłych kobiet"a nie rzetelnego reżysera Odpowiedz Link Zgłoś
tornson To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 12:44 AK się zdemobilizowała po pokonaniu nazizmu. A ci co wywodzili się z AK i dalej walczyli robili to pod inną nazwą (WiN,NSZ,NOW i inne terrorystyczne bandy). Mam nadzieję że twórcy ze wschodu pokażą klasę i oddzielą tych terrorystów od prawdziwej AK, a nie zniżą się do poziomu durnych polaczków i będą szkalować AK, jak polaczki Armię Czerwoną. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 19:23 temu Panu juz dziekujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 20:26 panzerviii napisał: > temu Panu juz dziekujemy. Jak najbardziej popieram ....ALE JEST też małe ale,a mianowicie po wojnie powstało pare zwykłych pospolitych band rabunkowych które działając, podszywały się pod oddziały walczące z komuną.Niektórym z nich teraz stawia się pomniki jak bohaterom,no bo jak by nie było zostali zlikwidowani przez wredną komunę. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 20:44 Nie "pare" tylko bardzo duzo(m.in konsekwencja duzej liczby broni u ludności i zdziczenia wojennego) A co do grup wywodzących się pierwotnie z organizacji polityxzno-wojskowych po pewnym czasie(od rozwiązania AK na przykład) części nie sposób było odróżnić od rabunkowych band.Musieli zdobyć środki na utrzymanie(nie pracowali przecież)a do podejmowania walk z własnej inicjatywy z WP , KBW itd się nie kwapili. Jeżeli dodać do tego brak władzy zwierzchniej(dowówdca grupy był sam sobie wodzem)postępującą z biegiem czasu demoralizację i izolację od spoleczeństwa to konsekwencje są oczywiste. Mogę podać np przykład człowieka który w 1945 r wstąpił do zbrojnej grupy poakowskiej i wział udział w napadzie na konwój (wymordowali milicjantów zabrali pieniądze)i cóż się okazało?-że pieniądze nie są "dla organizacji" jak mówiono ale do podziału pomiędzy uczestników napadu a to jest jakaś dzika grupa złożona w części z byłych Akowców ale nikomu wyraznie nie podległa.Wycofał się z bandy. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 21:15 Co tu zresztą mówić o dyscyplinie wśród zolnierzy skoro niektórzy oficerowie nie wykonywali rozkazów(uchylali się albo wprost odmawiali)oraz podejmowali akcje całkowicie na własną rękę co miało różne pobudki. Stopnie wojskowe to też ciekawa rzecz np Ogień(którego ja uważam za bandytę a nie partyzanta) w AK był kapralem w BCH i UB porucznikiem(bez stopni pośrednich) a po dezercji z UB ogłosił się majorem choc nikomu nie podlegał. Parę takich"awansów" było nawet w WiN(starszy sierżant "Młot"Łukasiuk po śmierci dowódcy objał dowodzenie i ogłosił się porucznikiem a potem kapitanem-w komendzie okręgu WiN nie przypominano sobie wniosków awansowych.... Zginął w 1949 od kuli podwładnego któremu chwile wcześniej zastrzelil brata za odmowę "zlikwidowania" milicjantów.Od kul własnych podkomendnych ginęli i inni- "major"(poprzednio podporucznik UB Żubryd, "Igła"i inni. Odpowiedz Link Zgłoś
komnen Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 10.01.07, 10:28 do wolfa34: sorry kolego, ale nie byli to "podkomendni",ale desygnowani UB-ecy np. w sprawie "Igły" wreszcie wszczęto postępowanie, ale już w latach 80-tych w "Tygodniku Radomskim" były UB-ek chwalił się publicznie w wywiadzie "jak to Igłę zrobili z kolegami" - jesli chcesz to zrobie skan i ci na pocztę wrzucę w pdfie albo innym poręcznym formacie, to poczytasz sobie w dokumentach, nawet tych z archiwum Akt Nowych, czy resortu bezp., wygląda to wszystko nieco inaczej dyskutujmy, ale nie argumentami rodem z książek Skwarka czy innych UB-eków, pamiętaj, że Skwarek, Skorek czy inny "pisarze resortowi" nawet w PRL-u przegrywali procesy o zniesławienie, a ich ksiązki szły po wyrokach sądowych na przemiał - m.in. niektóre z nich albo przetrwały w wersjach mocno poprawionych, albo są dziś "białymi krukami" :) i na koniec: nie schodźmy w argumentacji na poziom tornsona, który sprowadza wszystko do poziomu nocnika gdy czytam niektóre jego posty, to mam deja vu, że czytam fragmenty stalinowskich podręczników szkolnych - a mam w swych zbiorach takowe - gdzie pisano o faszystowskich bandytach spod znaku Andersa na jakimkolwiek forum moderowanym tornson już dawno dostałby bana Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 10.01.07, 11:06 "Igłę " zabił jego podwładny. Oddział juz wtedy nie istniał a oni chcieli wyjechac we 2 na ziemie zachodnie. W sprzeczce Igła chciał rzucić w niego granatem a on go zastrzelił dodatkowo wybuchł granat którego Igła nie zdążył już rzucić. Może pomyliłeś Igłę z Drągalem-też z kieleczczyzny. "Młota","Kapitana"(był starszym wachmistrzem) Łukasiuka zabił w 1949roku jego podkomendny(znany z imienia i nazwiska-pseudonim "Rejtan")a zabił go za to że "Młot" kilka sekund wcześniej zastrzelił jego brata też "partyzanta" za odmowę "zlikwidowania" milicjantów. Był zresztą o tym ciekawy film nakręcony już w latach 90-nie można było ustalic kto jest bandytą bo dla siostry "Młota" bandytami byli ci 2 bracia zaś dla ich rodzin -wprost przeciwnie bandytą i mordercą był "Młot". Odpowiedz Link Zgłoś
komnen Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 10.01.07, 12:19 sorry mówiąc o Igle chcialem szybko sie zmoderowac i wyciąłem część postu sorry za zamieszanie - połaczyło mi Dragala z Igłą hi hi hi :) nie wpowinno się pisać na fora w trakcie pracy i bozia pokarała ;) natomiast jesli chodzi o Igłę to sę nowe dokumenty niestety w tej sprawie i to bardzo smutne jeszcze raz sorry i pzdrw Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: Wolf34 a "Ogień" 22.01.07, 17:22 wolf34 napisał: > np Ogień(którego ja uważam za bandytę a > nie partyzanta) twój światopogląd ukształtował się w czasie PRL-u jest w kioskach i EMPiK-ach książeczka o "Ogniu" z tego co przeglądałem, to komunistyczna propaganda przypisywała mu zbrodnie bandyty, którego sam "Ogień" sam kazał "zlikwidować". PS. inny rezultat wizyty w "EMPiK-u": w miesięczniku "Komandos" jest artykuł o radzieckich bandach dywersyjno- terrorystycznych, które działały we wschodniej Polsce w latach międzywojennych. przestałem się dziwić, czemu doborowu Korpus Ochrony Pogranicza ochraniał tylko granicę ze Związkiem Radzieckim i Prusami Wschodnimi - a resztę ochraniała Straż graniczna... Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 19.11.06, 20:45 zwykłe terrorystyczne bandy, albo pronazistowscy konfidenci którzy bali się słusznej kary za swe czyny z czasów okupacji. Ci którzy mienili się żołnierzami o antykomunistycznych pogladach posłuchały rozkazu naczelnego dowództwa AK o demobilizacji. Ci którzy tego nie zrobili i terroryzowali Państwo Polskie z powodu swoich przyziemnych antykomunistycznych fobii nie mają prawa mienić się żołnierzami, zwykli bandyci i terroryści. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 20.11.06, 05:29 tornson napisał: > zwykłe terrorystyczne bandy, albo pronazistowscy konfidenci którzy bali się > słusznej kary za swe czyny z czasów okupacji. Ci którzy mienili się żołnierzami > o antykomunistycznych pogladach posłuchały rozkazu naczelnego dowództwa AK o > demobilizacji. Ci którzy tego nie zrobili i terroryzowali Państwo Polskie z > powodu swoich przyziemnych antykomunistycznych fobii nie mają prawa mienić się > żołnierzami, zwykli bandyci i terroryści. Faktycznie tobie już raczej dziękujemy.... Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Re: Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 26.01.07, 17:46 To dlaczego Akowcy byli przez Ub-eków mordowani i więzieni, podobnie zreszta jak zołnierze BCH?? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_wuj Re: Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 27.01.07, 22:51 Tak, np. major F. Bartłomowcz, dowódca spod Zaboreczna. Komendantem MO został. Odpowiedz Link Zgłoś