Dodaj do ulubionych

Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" AK

15.11.06, 11:28
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3735458.html
Obserwuj wątek
    • panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 15.11.06, 11:35
      Myśle, ze odróznieniu od "roku 1612" bedzie to zwykły propagandowy gniot,
      którego skutekiem moze byc tylko wkurzenie Polaków, bo pewno zaden Białorusin i
      riosjanin dobrowolnie go nie obejrzy - bedzie tak nudny. W Rosji jest trochę
      dobrych reżyserów i filmowców, którzy umieją krecic dobre filmy i sie na tym
      znają. Takich filmowców zangazowono do "roku 1612" lub "9 roty". tu film będa
      kręcic czekisci, przewisduje klapę, szkoda zachodu.
      • misza_kazak Ha 17.11.06, 13:18
        Nie przejmoj sie pancerze, i my i bracia Bialorusini napewno obejrzymy ten film. I wielu napewno spodoba. Bo wiesz, prawda u kazdego swoja. Dla was POlakow AK to szlachetni wojownicy, a dla nas to bandziory. Tak samo jak u nas uwazaja RKKA za bohaterow, a w POlsce uwazaja za bandytow.
        To jest normalnie. Kazde panstwo ma wlasna wizje historii.
        Ciesze sie ze film bedzie robiony w konsultacji z chlopakami z sluzb specjalny, bo inaczej by moglo wyjsc gowno po typu "9 roty", gdzie rezyser robil film na podstawie swych dyletanskich wizji.
        W przypadku "Smersza" film bedzie robiony zgodnie z faktami historycznymi. W koncu kto lepiej zna "Smiersz" niz czekisci? Tak samo robia AMerykanie - na "Saving private Ryan" zaprosili konsultantow z US Army. I dlatego film jest realistyczny.
        Do tego jesli film jest robiony przy udziale wladz Minska, to znaczy ze bedzie duza pomoc w promocji filmu na wszelkich panstwowych kanalach Bialorusi i Rosji. A jak mozna wypromowac film nas juz uczyc nie trzeba - nasze filmy ostatnio zbieraja w Rosji wiecej kasy niz hollywoodskie.
        Ale bedzie naprawde fajnie jak ten film pokaza w POlsce. TO dopiero bedzie cyrk :))))
        • wujcio44 Re: Ha 17.11.06, 13:24
          misza_kazak napisał:
          > . A jak mozna wypromowac film nas juz uczyc nie trzeba - nasze filmy ostatnio z
          > bieraja w Rosji wiecej kasy niz hollywoodskie.

          Myślę, że moglibyście się jeszcze czegoś nauczyć, np. żeby wasze filmy "zbierały
          kasę" gdzieś poza byłym ZSRR.
        • panzerviii Re: Ha 17.11.06, 15:16
          Cóż, troche jeszcze z czasow komuny pamietam, chociaz maly lub bardzo mlody
          wtedy bylem, i w naszej PRLowskiej telwizji puszczano kupę "patriotycznej"
          tandety z CCCP. Nie chodzi nawet o brednie wypowiadane w tych filmach. One byly
          po porstu okropnie nuuuudne. Tego sie nie dało oglądać. Na tle tych filmów,
          latynoamerykanskie szmiry, typu "niewolnica Izaura" po prostu błyszczały. (jak
          mozna bylo sie egzaltowac przygodami Isaury i Leonsia?), nie mowiac o
          zachodnich filmach kalsy C.
          Jedyne filmy jakie dalo sie ogladac, to te gdzie rezyser wywalczyl z cenzurą
          duzy zakres swobody. Wybacz ale Czeksista filmu dobrego nigdy nie zrobi,
          rezyser chcby swietny ograniczany przez Czekste tez nie, Dlatego ten film
          bedzie koszmarnie nudny. Odwrotnie "9 rota" będzie bić i w Polsce i w Rosji
          kolejne rekordy popularności. Czekisci od tego filmu trzym,ali sie daleko. A ze
          niezgodne z faktami, a kogo to?
        • j-k Nie przejmuj sie Miszka , wiem jak was tam kochaja 19.11.06, 01:45
          zastraszenie jak za komuny (z czasow Brzezniewa) :)))

          Bylem niedawno w Minsku, to wiem...
          Miszka , nic nie jest wieczne.
          Imperializm rosyjski tez nie...

          za 30 lat ludzie beda sie smiac z tego filmu, jak my smiejemy sie teraz
          z filmu "czterej pancerni i pies"...

          dalej ogladamy go chetnie...
          jako groteske i kpine z komunizmu i z ZSRR :)))
        • wladca_pierscienii Nie rozumiem - wytłumacz mi Misza 20.11.06, 16:36
          misza_kazak napisał:

          > Dla was POlakow AK
          > to szlachetni wojownicy, a dla nas to bandziory.

          Nie rozumiem Misza...

          Dla was wszyscy AKowcy to "bandziory",
          czy tylko ci z Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi????
        • stefan.siudalski Re: Ha 20.11.06, 23:08
          to dobrze , że taki film u was powstaje
          dobrze ponieważ będzie nam łatwiej wytłumczyć ludziom, zwykłym ludziom z Unii
          że u was nic się od czasów Stalina nie zmieniło
          łatwiej nam będzie wytłumaczyć czy powodem niemiłej sytuacji między nami a
          Rosją to my czy wy jesteście
          róbcie ten film
          czym szybciej tym lepiej
    • wladca_pierscienii tekst artykułu -co by nie zniknął 16.11.06, 13:10
      Rosja i Białoruś kręcą film o bandytach z AK
      Andrzej Poczobut, Grodno2006-11-15, ostatnia aktualizacja 2006-11-15 08:39

      W Grodnie rozpoczęły się zdjęcia do rosyjsko-białoruskiego filmu "Smiersz" o
      walce dzielnych NKWD-zistów z "bandą", czyli oddziałem AK dowodzonym przez
      bezdusznego i krwiożerczego "Józefa"
      Przedstawiciele moskiewskiego studia Faworitfilm i jego białoruskiego partnera,
      państwowej wytwórni Biełorusfilm, nie chcą mówić ani o budżecie filmu, ani o
      jego fabule. Jak nam zdradził współpracownik białoruskiej wytwórni "filmy
      wojenne nie bywają tanie". - Strzelaniny, wybuchy, sceny masowe kosztują.
      Prognozuję, że może to być nawet liczba z sześcioma zerami.

      Za milion czy miliony dolarów powstaje więc opowieść o trzech oficerach
      radzieckiego kontrwywiadu Smiersz (Smiert' Szpionam - Śmierć Szpiegom), którzy
      w listopadzie 1945 r. wracają z frontu na Grodzieńszczyznę, by tu żyć
      spokojnym, szczęśliwym życiem obywateli ZSRR. Na ich drodze staje jednak AK-
      owska "banda" terroryzująca miejscową ludność.

      - Dochodzi do konfliktu pomiędzy "bandą", która chce, by ziemie te zostały
      polskie, a miejscową ludnością pragnącą spokojnie żyć oraz władzą radziecką.
      Zderzenie tych trzech sił prowadzi do tragicznych wydarzeń - opowiada "Gazecie"
      kierownik produkcji "Smiersza" Jelena Denisiewicz.

      Czarnym charakterem powstającego filmu jest "Józef", dowódca oddziału AK.
      Autorzy "Smiersza" określają go jako "fanatycznie oddanego Polsce" i
      niewahającego się "przelewać krew także kobiet i dzieci".

      Twórcy filmu nie chcą zdradzić, kto jest konsultantem historycznym ich dzieła.
      Jednak najpewniej zatrudnili do tej roboty "specjalistów" ze służb specjalnych,
      którzy w Rosji i na Białorusi uchodzą za ekspertów w dziedzinie powojennej
      historii.

      Kazimierz Krajewski, historyk warszawskiego IPN i znawca dziejów polskiej
      partyzantki na kresach północno-wschodnich uważa, że szanse by Rosjanie i
      Białorusini stworzyli obiektywny film o AK są nikłe. - Spojrzenie na AK w
      historiografii rosyjskiej oraz szczególnie białoruskiej tylko nieznacznie się
      zmieniło od czasów radzieckich, kiedy AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak
      bandytami - ocenia.
    • wladca_pierscienii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 16.11.06, 13:12
      "Za milion czy miliony dolarów powstaje więc opowieść o trzech oficerach
      radzieckiego kontrwywiadu Smiersz (Smiert' Szpionam - Śmierć Szpiegom), którzy
      w listopadzie 1945 r. wracają z frontu na Grodzieńszczyznę, by tu żyć
      spokojnym, szczęśliwym życiem obywateli ZSRR."

      Grodzieńszczyzna jest zaledwie od TRZECH LAT w ZSRR (odejmująć czas okupacji
      niemieckiej)
      a byli NKWDziści a obecnie w Smiersz zamierzają tam żyć spokojnym życiem !!!

      ale GNIOT !!!!
      • marek_101 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 16.11.06, 13:48
        >
        > Grodzieńszczyzna jest zaledwie od TRZECH LAT w ZSRR (odejmująć czas okupacji
        > niemieckiej)
        > a byli NKWDziści a obecnie w Smiersz zamierzają tam żyć spokojnym życiem !!!
        >
        > ale GNIOT !!!!

        właśnie o to chodzi, tereny POlski, które oni okupowali od zaledwie 3 lat,
        uważali że to są już ich, taka jest właśnie mentalność komunistyczno -
        bolszewicka, właściwie przetrwała ona w Rosji do dziś, niestety
        • azyata Okupowali dłużej niż 3 lata 17.11.06, 11:58
          Od konca XVIII w. do 1915 r., potem 24 lata przerwy...
          Może mogli mieć poczucie, że wracają na "swoje"?

          pzdr
          • wladca_pierscienii Kurica nie ptica, 20.11.06, 16:29

          • wladca_pierscienii "Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica" 20.11.06, 16:33
            azyata napisał:

            > Od konca XVIII w. do 1915 r., potem 24 lata przerwy...
            > Może mogli mieć poczucie, że wracają na "swoje"?
            >
            > pzdr

            Ale mi NIe ochodzi o ot,
            że czuli się "u siebie"

            Ale o to,
            że chcieli tam żyć SPOKOJNIE ! ! !

            Przecież z 1802 tys. deprotowanych z polskich Kresów Wschodnich
            to było:
            ok. 60% Polaków
            ok. 10% Żydó
            ok. 30% Ukraińców i Białorusinów

            deprotacje trwały także w czerwcu 1941 r. i przerwała je inwazja niemiecka

            oczywiste było, że po wypędzeniu Niemców deprotacje zostaną wznowione
    • ignorant11 kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 16.11.06, 14:17

      • o333 Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 17.11.06, 03:34
        hmm mój dziadek który walczył w oddziałach partyzanckich na podolszsczyznie i
        zginoł tam (informacje mam z listow do babci) sa takie UPA i AK wspoldzialala z SS
        i G przeciwko partyznce radzieckiej.e.o.t
        Powiedzialem to co wiem
        • wladca_pierscienii Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 09.01.07, 09:01
          o333 napisał:

          > hmm mój dziadek który walczył w oddziałach partyzanckich na podolszsczyznie i
          > zginoł tam (informacje mam z listow do babci) sa takie UPA i AK wspoldzialala
          z
          > SS
          > i G przeciwko partyznce radzieckiej.e.o.t
          > Powiedzialem to co wiem

          A z kolei w polskiej telewizji był program o zbrodniach UPA przeciw polskiej
          ludności na Wołyniu.
          W programie wypowiadał się były członek UPA
          z gniewem mówił, że w Polsce Ukraińcy nie mogli mieć szkół z językiem
          wykładowym ukraińskim (prawda) i...
          że AK razem z Niemcami "paliła" ukraińskie wsie (bzdurne kłamstwo)
          • wielki_wuj Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 09.01.07, 14:41
            Tam raczej nie, ale np. atak na Hrubieszów...
          • wolf34 Re: kręcą film o zbrodniczym smerszu/nt 09.01.07, 16:42
            Razem z Niemcami to nie-AK paliła ukraińskie wsie na Wołyniu samodzielnie.
            Wsie ukraińskie na Wołyniu palili polscy policjanci w służbie niemieckiej(2
            złożone z Polaków bataliony policyjne-1 z miejscowych a 2 z policjantów z GG)
    • o333 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 03:36
      PS. mój dzidek wydłubał oko ukraińskiemu dowódcy UPA łyżką, hmm brutalne ale
      prawdziwe
      • panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 15:05
        Otrik:

        a. Podole przestało byc cześcia Polski (Rzeczypospolitej Obojga Narodów)w 1793 -
        de facto 1792, kiedy to w wyniku rozbiorów stało się cześcia Rosji. zatem do
        1941 mineło 150 lat - brutalnej Rusyfikacji powiązanej z depolonizacją i
        deukrainizacją, cześcia II RP Podole nie było, ponadto Stalin tuz przed wojną
        resztki Polaków z Podola na wszelki wypadek wywiożł na syberie i do
        Kazachstanu, watpliwe zatem aby jakies oddziały AK mogly tam powstać - nie ma
        bazy w postaci przychyylnej ludnosci, wypady z Galicji pojedynczych oddziałów
        AK mogły byc sporadyczne.
        b. jesli za Podole uwazasz wschodni skrawek Galicji nalezący do II RP przed
        wojną, to wybacz twój dziadek nie był żadnym Partyzantem tylko agentem CCCP
        działającym na terytorium obcego Państwa Polski, ktore aktualnie znajdowalo sie
        pod okupacja jeszcze innego trzeciego Państwa III Rzeszy. Z tego co wiem
        sowieci tak na teren Polski duzo "partyzanckich" oddziałów zrzucili desantem.
        Biorąc pod uwagę, doktrynę dwóch wrogów, ataki na "radzieckich partyzantów"
        byly usprawiedliwone.
        c. Oczywiście AK wyzanawało słuszną doktryne dwóch worgów CCCP i III Rzeszy,
        ale współpraca z UPA i SS jest bardzo watpliwa. UPA - nie wiem jak wyobrażasz
        sobie współpracę w czasie kiedy UPa dokonywała rzezi na Polakach, od 60 tys. -
        do 200 tys. w zależności od źródeł, chyba że opisane wydarzenia miały miejsce
        jeszcze przed 1943 rokiem, ale i to jest watpliwe, bo nienawiść pomiedzy
        Polakami i Ukraincami była ogromna - zupełnie niepotrzebnie, bo wg. mnie dwa
        bratnie narody sa skazane na współprace - wspolni wrogowie, wspolne interesy, i
        do tego olbrzymi pozytywnybagaż wspólnej kultury i historii. Cobys nie myslal
        ze wybielam historię mojego kraju, AK dokonała kilku rzezi na Ukrainacach, o
        czym sie mówi wprost w Polsce, a pomordowanym Ukraincom stawia sie pomniki w
        tych miejscowosciach, od siebie dodam, iz moim zdaniem "zakres polskiej
        riposty" czytaj rzezi odwetowyc, bylby znacznie wiekszy gdyby AK byla
        silniejsza w tych regionach.
        d. wspólpraca z AK i SS, jak to sobie wyobrażasz, przecież Polacy byli podluxmi
        dla SS, nie zmienia tego krótki flirt polsko niemiecki na przełomie 1938 i 1939
        r. To niemozliwe nawet gdyby jakies lokalne AK chciało wspólpracować z SS.
        e. ataki na Rosjan, oczywiscie musiały sie zdarzać, ale to normalne, do grudnia
        1941 CCCP było takim samym wrogiem jak III Rzesza jak nie gorszym, potem przez
        krótki okres sojusznikiem od grudnia 1941, a od 1943 i afery z ujawnieniem
        przez Niemców Katynia, CCCP było sojusznikiem - sojuszników Polski tj.
        Anglosasów. Zatem twój dziadek mógł byc co najwyżej traktowany jako sojusznik
        sojuszników AK. To nic niezwykłego takie ataki. W koncu AK gospodarz tych ziem
        atkowaló jednego z intruzów. Mogę się spierać z Ukraincami czy na wschodnich
        terenach II RP gospodarzami byli Polacy lub Ukraincy, na pewno nie byli nimi
        nigdy Rosjanie.
        • wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 15:38
          I jak wyszło AK na tej swojej słusznej teorii 2 wrogów(właściwie "wykrwawiania
          się 2 wrogów")?
          Na Podolu( w stanisławowskim,tarnopolskim bo to przed wojną określano czasem
          jako Podole) AK było ale słabe.
          "AK gospodarz tych ziem" a gdzie tak uważają poza Polską-na Litwie,Białorusi a
          może na Ukrainie?Tam AK postrzegają mniej więcej tak jak w Polsce UPA.
          taktyczna współpraca części oddziałów AK z SD (z hitlerowcami)-była ale na
          nowogrodczyznie i wileńszczyznie a nie na Podolu.Największy taki przypadek
          (notabene niemal kompletnie przemilczany w Polsce) to tzw afera "Góry"
          i "Ragnara" na Nowogrodczyznie(2 bataliony pod okiem komendy okręgu poszły na
          wspólpracę z Niemcami 1 ją potem zerwał,2 nie.)
          A skutek tej "słusznej doktryny 2 wrogów" był taki ze alianci zabronili zrzutów
          za linię Curzona i ograniczyli do minimum zrzuty broni dla AK obawiając sie
          (słusznie)używania brytyjskiej broni przeciw partyzantom radzieckim i RKKA -
          oraz konsekwencji tego faktu.Która armia wiązała walką większość dywizji
          hitlerowskich tłumaczyć chyba nie muszę(nie była to AK)
          • wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 15:44
            Jak chodzi o "gospodarza tych ziem"w czasie wojny to na Zachodniej Ukrainie
            uważają za niego UPA(ziemie te od 1919 nieprzerwanie znajdowały sie pod
            okupacja)na Białorusi partyzantkę radziecką(ziemie białoruskie pod polska
            okupacją od 1920 roku)a na Litwie zbrojne formacje litewskie(Wilno pod okupacją
            od 1920 az do pazdziernika 1939 roku)
            To tyle apropos uważania się za gospodarza ziem zwanych w Polsce Kresami
            Wschodnimi a na wschodzie Zachodnia Ukrainą(na Ukrainie),Zachodnia Bialorusia
            (na Białorusi),okregiem wileńskim(na Litwie)
            • panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 17:30
              Wolf, nikt siez tobą nie spiera,
              spory co "bycia gospodarzem" to Polacy mogą prowadzić z Litwinami co do
              Wilenszczyzny, Bialorusinami co do grodzeinszczyzny i polesia, Ukrainacami co
              do wschodniej Galicji i Wolynia.
              ALE ROSJANOM DO TYCH SPORÓW WARA, BO I POLACY I BIALORUSINI I LITWINI I
              UKRAINCY ZWLASZCZA ZAPADANCY UWAZAJA ROSJAN ZA INTRUZÓW.

              W ogole uwazam, ten stan jaki jest jako bardzo dobry, granice sa akceptowane
              przez wszystkich, Stalin niechcaco zredukowal do zero potencjalne xrodlo
              sporów, miedzy 4 narodami tworzacymi niegdys Rzeczypospolita wielu narodow,
              wiec Rosjanie nie moga wygrywac jednych przeciwko drugich. Wspolpraca miedzy
              Panstwowa z wyjatkiem Bialorusi jest coraz lepsza, a reszte zrobi polska
              kultura, zupelnie jak po Unii w Krewie 600 lat temu, wizyte w zachodniej
              Ukrainie, bilaorusi lub poludniowej litwie. Polecam odwiedzic jakies ukrainskie
              bialoruskie i litewskie forum ...... i sobie pogadac po polsku. byle jakiemus
              nacjonalistycznie nastowionemu durniowi cos nie odbilo.
              • wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 17:34
                ZSRR nigdy nie twierdziło że to są ziemie rosyjskie lecz ze to częśc Sowieckiej
                Ukrainy,Sowieckiej Białorusi,Sowieckiej Litwy.Najpózniej od jesieni 1943 zachód
                przyznawałim racje(przedtem cześciowo bo kształtu przedwojennej granicy Polski
                nie popierał na zachodzie NIKT.
                • panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:04
                  Wolfie, nie rozmieszaj mnie, jakby sowiecka Ukriana - Ukrainska SSR to byla
                  Ukraina, jakby ukrainski byl tam jezykiem urzedowym, albo w ogole ukrainski nie
                  byl tepiony. Wolfie to byle czesci imperium CCCP - Rosyjskiego imperium.
                • panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:05
                  Ach i nie orzyprawiaj mi geby, bo rewizji granicy z Ukraina Bialorusia i Litwa
                  tez w Polsce nie chce NIKT.
                  • wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:20
                    Nikt poważny-gdzies do 1957 chciała jej CAŁA emigracja polska na zachodzie.
                    To Chruszczow na Ukrainie ,Pantelejmon Ponomarienko na Białorusi ,Anastas
                    Sneckus na Litwie byli Rosjanami?Większosć kadry republik ,republikańskich NKWD
                    itd była Rosjanami?
                    Panzervii skąd czerpiesz takie informacje?
                    • panzerviii Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:45
                      Emigracja, emigracja to Giedroyc i Kultura i doktryna ULB i pojednanie z
                      Ukraina, Litwoa i Bialorusia, a po odzyskaniu niepodleglosci w 1989 nikt takich
                      hasel o rewizji granic nie podnosil, a Polska byla pierwszym krajem uznajacym
                      niepodlegla wolna - sovriemena Ukrainę.

                      Ach co do Chruszczowa i innych, wiesz jak on byl Ukraincem, to Rokosowskiego,
                      Swierczewskiego, Poplawskiego mozesz naywac Polakami. Nie ma sprawy. W sumie
                      nikt nie ubil tylu Rosjan co felek Dzierżynski.

                      Wolfie, CCCP to nie bylo UE, tylko imperium i to bardzo opresyjne, mozesz
                      nazywac sobie jakies ziemie ukrainska sssr, ale co to zmienia, to byla cześc
                      Rosji. mowiono po ukrainsku w urzedach? dzieci sie w szkole uczyly po
                      ukrainsku? moze jeszcze za uzywanie ukrainskiego nie dostawalo sie po glowie?
                      wszystko podlegalo urnawnilowce i rusyfikacji. wiesz to juz bardziej Ukraina
                      byla niepodlegla w XVII wieku, przynajmniej na Ukrainie i Bialorusi i Litwie,
                      jezyk "ruski" - Ukrainski byl jezykiem Panstwowym, w urzedach, ba nawet
                      Kancelaria krolewska pisma urzedowe na wolyn, Braclaw i kijow po rusku
                      redagowala, modlic mozna bylo sie po ukrainsku, uczyc tez sie mozna bylo po
                      Ukrainsku, a teraz weź gazete z sprzed 2 lat i popatrz jaka byla granica
                      poparcia dla Juszczenki i Janukowycza, potem weź mapę z granica z 1648 i tylko
                      sie nie zdziw ze te granice sie pokrywaja. sa dwa odsteopstwa okreg Summy na
                      korzysc Juszczenki - w 1653 to byl obszar osiedlania sie uchodcow z Ukrainy,
                      ktorzy chcieli przezyc zawieruche z powstania chmielnickiego, i Zaporoże -
                      niezasiedlone w XVII wieku, zasiedlone przez Rosjan jeszcze pod koniec XVIII
                      wieku. W ostanich wyborach byla ta sama prawidlowosc.
                      • wolf34 Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 18:52
                        Giedroyć i "Kultura"az do 1958 odrzucało nowa granice wschodnią żądajac
                        przedwojennej.
                        Ponomarienko był Białorusinem a Sneckus Litwinem-tego nikt rozsądny nie neguje.
                        Czyuczono w szkołach po ukraińsku ,litewsku itd.Zalezy kiedy bow ZSRR były
                        zmienne kursy.
                        W latach 20 przychylna takim eksperymentom korenizacja pózniej stalinowskie
                        czystki pózniej (w latach 60) przychlny temu sekretarz Szelest.Na Litwie jak
                        najbardziej był podwójny jezyk urzędowy litewski i rosyjski.
                        • panzerviii bycie gospodarzem na Kresach 20.11.06, 19:45
                          a. ZSRR nie był gospodarzem na kresach a intruzem, rózne SSR podmiotami prawa
                          miedzynarodowego nie byly, a nawet jezeli to byly totalnie podporzadkowane
                          sowietom, miejscowa ludnosc Litwini, Lotysze, Biolorusini, Ukraincy nie mieli
                          tam nic do gadania. Nie zmienia tego faktu, ze miejscowymi kacykami -
                          sekretarzami, a de facto generał gubernatorami, mianowano wychowanych u
                          sowietów Litwinów, bialorusinów, ukrainców etc. Coz w Polsce był polsko
                          jezyczny Bierut, to i jakis Litwin mogl być przez Kreml namaszczony. Zreszta
                          kurde co tu duzo stukac w klawiature, To ze Vidukn Quisling był Norwegiem nie
                          zmiania faktu, III Rzesza nie okupowała Norwegii, to że Cesarz Mandzuko był
                          rodowitym Chinczykiem, choć z dynastii mandzurskiej, nie zmienia faktu że
                          Japonia okupowała Mandzurię.
                          Zreszta Litwini byliby bardzo szczesliwi, gdyby im ktos zaproponował takie
                          warunki jak Hitler Francuzom - pol Panstqwa dla Stalina, w drugiej polowie
                          ograniczona suwerennośc. Fakt, że prowadzono"EKSPERYMENTY" z nauczaniem
                          regionalnych jezyków, tez wiele nie wniosi. Wiesz w czasie rozbiorów Rosjanom
                          tez sie zdazały taki słabosci, a Austryiakom ........ ho, ho nikt jednak nie
                          twierdzi, ze Galicja to byla Polska w XIX wieku. Tak Ukrainska SSR nie byla
                          sowiermienna Ukraina.
                          b. Moralne prawo do kresów mamy i my Polacy - w koncu w Szczecinach Olsztynach
                          i Wroclawiach, prawie nie bylo Polskiej luddnosci, nie bylo kamieni mowiacych
                          po polsku, te kilka milonów Polaków przywizienno w zancznej czesci z kresów. A
                          po 50 latach masowych wyzwozkach, olbrzmiej repratiacji, nasza mniejszość jest
                          tam ciagle duza, a i kultury nie dalo sie wyrugowac, polecam spacer po Lwowie i
                          Wilnie i Grodnie. Nawet Ryga bylaby dobra.
                          ale i gospodarzami tych ziem byli rowniez Ukraincy, Litwini, Bialorusni, to tez
                          ich ziemia ich Heimat, toczy sie to rownież Przemysla i BialegoStoku i Suwalk. -
                          Narody Rzeczyposlitej Wielu Narodów. rOSJANIE SA TAM TYLKO UZURPATORAMI.

                          Wolfie, komuchaom juz raczej nie uda sie skłocic tych narodów, calkiem niezle
                          przez ostanie 16 lat sie dogaduja rowniez w sprawach mniejszości. rosysjkie
                          Divide et impera - to se ne vrati. A dodam jeszcze, zę nikt Rosjan na adwokatów
                          nie prosił.
                          • wolf34 Re: bycie gospodarzem na Kresach 21.11.06, 10:55
                            "Wychowanych w Sowietach?" Większość Ukraińców i zdecydowana większość
                            Białorusinów była wychowana w sowietach bo oni kontrolowali przed 1939
                            większość Ukrainy i Białorusi.
          • panzerviii Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 17:20
            Doktryna dwóch wrogów byla tylko źle realizowana, za duzo mielenia ozorem,
            świetego oburzenia i tak dalej.
            Jakby róznego rodzaju Andersy mialy iwecej rozumu, to po prostu do Rosjan
            robiliby maslane oczy, zwlaszcza na uzytek aliantów, ba potwierdziliby nawet ze
            Katyn to dzielo Niemców, a jak nikt nie widzi to szkodzić Ruskom, szkodzic,
            szkodzić czekac na okazje.
            Fakt ze doktryna zle realizowana byla, nie zmienia faktu, że Rosja to byl wróg,
            niewiele tylko lepszy od Niemiec.
            • wolf34 Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 17:40
              Ależ Anders chciał szkodzić,szkodzic ,szkodzić ZSRR i czekac na okazje (pewna
              według niego III wojnę swiatowa i fizyczną rozprawę z 1,5-2 milionami członków
              PZPR).Szykował się do niej aż do 1970 roku(do smierci)Mieliśmy pokonac
              Niemców,Czechów,Słowaków,Rosjan Ukraińców,Litwinów,Białorusinów .Niestety ten
              genialny plan Andersa z nieznanych przyczyn nie powiódl się a I lekka
              dywizjaim> piłsudskiego wyposażona w bomby A nigdy nie powstała(streszczam
              pomysłyemigracji z lat 50 i 60 oraz 70)
              Jak sobie wyobrażasz możliwości rządu londynskiego w vczasie wojny w tym
              względzie bo jego znaczenie od 1943 było marginalne a poprzednio niewielkie.
              • panzerviii Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:02
                oczywiscie to fantazja, to co Anders chciał. W naszym wypadku najważniejsze
                bylo ............ przetrwac. I albo rezygnować z akcji burza i powstania w
                Wawie. albo polozyc krzyzyk na Lwowach i Grodnach i po lepiej przygotowanym
                powstaniu Warszawskim (z tacala masa broni wyslana bezsensownie na
                wschod) ..... zaproponowac Stalinowi lepsze warunki okupacji. Wolfie, z calym
                szacunkiem do Andersa, ale on bardziej chcail szkodzic niz szkodzil.

                wolfie, tak czy siak, Rosja to byl wrog, i tak nalezy go traktowac, mozna sie
                bylo z koniecznosci przed nia ukorzyc, ukryc przeczekac, ale chyba nie chcesz
                powiedziec, ze mielismy dobrowolnie stac sie Rosjanami. Wolfie to nie
                przejdzie, to ina kultura inna mentalnośc etc. wiesz to juz chyba dobrowolna
                germanizacja chyba by mi latwiej przeszla.
                • wolf34 Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:16
                  Rezygnacja z akcji "Burza" była chyba niemożliwa co najwyżej można było nadac
                  jej inny kształt.W przypadku takiej rezygnacji sygnał do walki dałaby inna
                  organizacja i znaczna część AKowców za nią by poszła.Podobnie psychologicznie
                  niemożliwa(i zbyt pózna) była w 1944 rezygnacja z ziem wschodnich.
                  Jaką znów "mase broni"masz na myśli-kilkaset automatów?Czy zdajesz sobie sprawe
                  że CAŁOSĆ uzbrojenia AK w marcu1944 roku zastępca szefa jej sztabu oceniał na
                  30 tysięcy sztuk broni długiej-głównie przedwojennej,częściowo niesprawnej?
                  "Zapropnować Stalinowi" a jakieś argumenty w tych rozmowach?Że co że PSZ na
                  zachodzie wypowie ZSRR wojne i teleportuje się do Polski-w sztabie Andersa były
                  takie rojenia.....
                  Dla mnie Anders to mitoman i fantasta oraz b.przeciętny dowódca-co
                  do "genialnego" dowodzenia pod Monte Casino mam odrębne zdanie.
                  Stalin od 1941 nie zmierzał do RUSYFIKACJI Polaków-zmierzał do ich Sowietyzacji
                  a i tak w chwili szczerości powiedzial że komunizm pasuje do Polski jak siodło
                  do krowy.
                  Ustawianie Rosji jako wroga skazywało formacje tak grające(PSZ,AK) na PEWNA
                  klęskę i przegraną (w ich rozumieniu)wojne.Zołnierze AL czy LWP klęski w II
                  wojnie nie ponieśli.
                  • panzerviii Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:31
                    co do miotmanii Andersa zgoda.

                    Co do żołnierzy LWP....... Coż, wiekszośc z nich po prostu chciala wyrwac sie z
                    sowieckiego piekla, badx nie zdazyla na andersa, a w kraju juz czesto
                    dezerterowala. nikt nie mial zludzen, a ze przy okazji mozna rachunki ze
                    szkopami wyrownac. coz szkopy zasluzyly na lomot i czemu nie wziac w tym
                    udzialu. Co inne qu.. z II armi WP, o ci to byli ideowi komunisci ochotnicy z
                    kraju.

                    dodam od siebie, ze weteranow z kolobrzegu i lenino cenie tak samo jak tych
                    Arhnem, Narviku, czy Falsie. a "utrwalaczy" ....... ać
                    • wolf34 Re: Wolf źle dobierasz argumenty 17.11.06, 18:38
                      LWP(właściwie WP bo nazwy LWP używano propagandowo zaś nigdy w dokumentach)
                      utworzono w lipcu1944 z połączenia Armii Polskiej w ZSRR z AL.
                      Co do II armii WP -piłeś coś dzisiaj?
                      W ogromnej wiekszosci to byli ludzie z poboru lub ochotnicy chcacy walczyc z
                      Niemcami.Słyszałeś coś o mobilizacji do wojska 1944-1945?A o tym że
                      członkowiePPR(poza ochotnikami i cześcią b.AL)byli reklamowani z wojska ?
                      LWP utrwalało władze ludowa to fakt historyczny acz nie spełniałodecydującej
                      roli.
                      • j-k O ile powstanie w Warszawie uwazam za bezsensowne 19.11.06, 02:02
                        i zawsze za takie je uwazalem....
                        To Powstania w Wilnie i Lwowie byly calkowicie sluszne...
                        co wiecej. AK powinnna wykazac tu wiecej elastycznosci...
                        i podeslac im wiecej broni
                        nawet wbrew woli Anglikow.

                        w latach 1943-44 mozna bylo w wielu sprawach dogadac sie z Niemcami,
                        ktorzy domyslali sie juz , ze wojny nie wygraja...

                        A maslane" oczy , to nalezalo robic i do Rosjan i do Aliantow :)))
                        • wolf34 Re: O ile powstanie w Warszawie uwazam za bezsens 19.11.06, 10:10
                          Jaki sens miały wystąpienia we Lwowie i Wilnie wobec ustaleń Wielkiej Trójki
                          konferencji Teherańskiej z listopada 1943 (Linia Curzona)?
                          Skąd AK miało wziąć to "więcej broni" skoro była b.słabo uzbrojona(w marcu 1944
                          mieli około 30 tysięcy sztuk broni palnej -głównie przedwrześniowej)?
                          Na nowogródczyznie i wileńszczyznie próbowano sie dogadywać i nawiązano rozmowy
                          m.in z SD(Służbą Bezpieczeństwa SS)-ale odezwali się przełożeni-z Warszawy i z
                          Berlina.
                          • wolf34 Re: O ile powstanie w Warszawie uwazam za bezsens 19.11.06, 10:13
                            O sprawach w III Rzeszy decydowali ostatecznie Hitler i Himmler a dogadywanie
                            się z nimi w latach 1943-1945(czy w ogóle po 1939)było wykluczone-byli
                            fanatykami z rasową obsesją.
                      • panzerviii LWP 20.11.06, 19:50
                        Przecietny zołnierz LWP 13 lutego 1945 r. czuł to samo co jego kolega z PSZ na
                        zachodzie - rozpacz jak ogloszono postanowienia Jaltanskie,

                        Oddaje hołd zolnierzom LWP bo zasłuzyli na niego, walczyli dzielnie chociaz
                        wiedzieli ze walcza co najwyżej o cwiercsuwerenna Polske - ale lepsza taka niz
                        zadna. Wiekszośc z nich chaila sie wyrwac z sowieckiego piekla, albo na Andersa
                        nie zdazyla, a o ich losach decydowal przypadek. Oczywiscie na sowieckich
                        aparatczyków typu Swierczewski (Chwala gierojom z UPA ze utukli kanalie - na
                        pohybel UPa za popelnine zbrodnie)PoplawskiWasilewska, Bierut leje
                        skondensowanym sikiem, bo na nic wiecej nie zasluguja.
                        • wolf34 Re: LWP 21.11.06, 09:10
                          1) żołnierzom LWP inaczej naświetlono postanowienia Jałty a ich świadomość
                          polityczna była na ogół nikla.Oczywiście kresów powszechnie żałowano ale 100
                          tysięcy działek wojskowych na ziemiach zachodnich(w znacznej częsci dla nie-
                          kresowiaków)poprawilo nastroje.
                          2) Zdecydowana większośc żołnierzy LWP w 1945(80%) pochodzila z mobilizacji w
                          Polsce(w mniejszym stopniu ochotnicy)a nie z Armii Polskiej w ZSRR.
                          3)Formację które ZSRR miały za sojusznika (LWP,AL i pomniejsze)-wygrały w II
                          wojnie światowej,formacje które uważały ZSRR za wroga i szykowały się do walki
                          zbrojnej z nim(PSZ,AK)-przegrały II wojnę.
                          Na marginesie-jeżeli prawica powtarza że Polska przegrała wojnę to skąd taki
                          huk w ubiegłym roku że Polaków(samozwańczej 4 armii koalicji antyhitlerowskiej
                          bo 4 armią Polacy nie byli nawet po sztucznym zsumowaniu LWP i PSZ )nie ma na
                          pomniku Zwycięstwa?Notabene pretensji Polski do "4 armii" i mocarstwowej roli
                          partnera Wielkiej Trójki nikt nie poparł.
    • marek_ogarek Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 04:06
      Wajda kreci zdaje sie cos o zbrodniczej armii czerwonej i nkwd. Tyle ze jego
      film jest przynajmniej oparty na faktach.
      • jopekpl Re: Rosja i Białoruś kręcą film o "zbrodniczej" A 17.11.06, 09:46
        marek_ogarek napisał:

        > Wajda kreci zdaje sie cos o zbrodniczej armii czerwonej i nkwd. Tyle ze jego
        > film jest przynajmniej oparty na faktach.

        Czy na takich samych faktach jak słynna scena ataku polskiej kawalerii szablami
        na czołgi w Lotnej???Akurat Wajda niech się za to nie bierze,najpierw był
        dyżurnym u komuchów a jak się wiatr zmienił to już zaczął kochać innych .Bardzo
        mi to przypomina zachowanie "upadłych kobiet"a nie rzetelnego reżysera
    • tornson To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 12:44
      AK się zdemobilizowała po pokonaniu nazizmu. A ci co wywodzili się z AK i dalej
      walczyli robili to pod inną nazwą (WiN,NSZ,NOW i inne terrorystyczne bandy).
      Mam nadzieję że twórcy ze wschodu pokażą klasę i oddzielą tych terrorystów od
      prawdziwej AK, a nie zniżą się do poziomu durnych polaczków i będą szkalować AK,
      jak polaczki Armię Czerwoną.
      • panzerviii Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 19:23
        temu Panu juz dziekujemy.
        • jopekpl Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 20:26
          panzerviii napisał:

          > temu Panu juz dziekujemy.
          Jak najbardziej popieram ....ALE JEST też małe ale,a mianowicie po wojnie
          powstało pare zwykłych pospolitych band rabunkowych które działając, podszywały
          się pod oddziały walczące z komuną.Niektórym z nich teraz stawia się pomniki
          jak bohaterom,no bo jak by nie było zostali zlikwidowani przez wredną komunę.
          • wolf34 Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 20:44
            Nie "pare" tylko bardzo duzo(m.in konsekwencja duzej liczby broni u ludności i
            zdziczenia wojennego)
            A co do grup wywodzących się pierwotnie z organizacji polityxzno-wojskowych po
            pewnym czasie(od rozwiązania AK na przykład) części nie sposób było odróżnić od
            rabunkowych band.Musieli zdobyć środki na utrzymanie(nie pracowali przecież)a
            do podejmowania walk z własnej inicjatywy z WP , KBW itd się nie kwapili.
            Jeżeli dodać do tego brak władzy zwierzchniej(dowówdca grupy był sam sobie
            wodzem)postępującą z biegiem czasu demoralizację i izolację od spoleczeństwa to
            konsekwencje są oczywiste.
            Mogę podać np przykład człowieka który w 1945 r wstąpił do zbrojnej grupy
            poakowskiej i wział udział w napadzie na konwój (wymordowali milicjantów
            zabrali pieniądze)i cóż się okazało?-że pieniądze nie są "dla organizacji" jak
            mówiono ale do podziału pomiędzy uczestników napadu a to jest jakaś dzika
            grupa złożona w części z byłych Akowców ale nikomu wyraznie nie
            podległa.Wycofał się z bandy.
            • wolf34 Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 19.11.06, 21:15
              Co tu zresztą mówić o dyscyplinie wśród zolnierzy skoro niektórzy oficerowie
              nie wykonywali rozkazów(uchylali się albo wprost odmawiali)oraz podejmowali
              akcje całkowicie na własną rękę co miało różne pobudki.
              Stopnie wojskowe to też ciekawa rzecz np Ogień(którego ja uważam za bandytę a
              nie partyzanta) w AK był kapralem w BCH i UB porucznikiem(bez stopni
              pośrednich) a po dezercji z UB ogłosił się majorem choc nikomu nie podlegał.
              Parę takich"awansów" było nawet w WiN(starszy sierżant "Młot"Łukasiuk po
              śmierci dowódcy objał dowodzenie i ogłosił się porucznikiem a potem kapitanem-w
              komendzie okręgu WiN nie przypominano sobie wniosków awansowych....
              Zginął w 1949 od kuli podwładnego któremu chwile wcześniej zastrzelil brata za
              odmowę "zlikwidowania" milicjantów.Od kul własnych podkomendnych ginęli i inni-
              "major"(poprzednio podporucznik UB Żubryd, "Igła"i inni.
              • komnen Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 10.01.07, 10:28
                do wolfa34: sorry kolego, ale nie byli to "podkomendni",ale desygnowani UB-ecy
                np. w sprawie "Igły" wreszcie wszczęto postępowanie, ale już w latach 80-tych w "Tygodniku Radomskim" były UB-ek chwalił się publicznie w wywiadzie "jak to Igłę zrobili z kolegami" - jesli chcesz to zrobie skan i ci na pocztę wrzucę w pdfie albo innym poręcznym formacie, to poczytasz sobie
                w dokumentach, nawet tych z archiwum Akt Nowych, czy resortu bezp., wygląda to wszystko nieco inaczej
                dyskutujmy, ale nie argumentami rodem z książek Skwarka czy innych UB-eków, pamiętaj, że Skwarek, Skorek czy inny "pisarze resortowi" nawet w PRL-u przegrywali procesy o zniesławienie, a ich ksiązki szły po wyrokach sądowych na przemiał - m.in. niektóre z nich albo przetrwały w wersjach mocno poprawionych, albo są dziś "białymi krukami" :)
                i na koniec: nie schodźmy w argumentacji na poziom tornsona, który sprowadza wszystko do poziomu nocnika
                gdy czytam niektóre jego posty, to mam deja vu, że czytam fragmenty stalinowskich podręczników szkolnych - a mam w swych zbiorach takowe - gdzie pisano o faszystowskich bandytach spod znaku Andersa
                na jakimkolwiek forum moderowanym tornson już dawno dostałby bana
                • wolf34 Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 10.01.07, 11:06
                  "Igłę " zabił jego podwładny.
                  Oddział juz wtedy nie istniał a oni chcieli wyjechac we 2 na ziemie zachodnie.
                  W sprzeczce Igła chciał rzucić w niego granatem a on go zastrzelił dodatkowo
                  wybuchł granat którego Igła nie zdążył już rzucić.
                  Może pomyliłeś Igłę z Drągalem-też z kieleczczyzny.
                  "Młota","Kapitana"(był starszym wachmistrzem) Łukasiuka zabił w 1949roku jego
                  podkomendny(znany z imienia i nazwiska-pseudonim "Rejtan")a zabił go za to
                  że "Młot" kilka sekund wcześniej zastrzelił jego brata też "partyzanta" za
                  odmowę "zlikwidowania" milicjantów.
                  Był zresztą o tym ciekawy film nakręcony już w latach 90-nie można było ustalic
                  kto jest bandytą bo dla siostry "Młota" bandytami byli ci 2 bracia zaś dla ich
                  rodzin -wprost przeciwnie bandytą i mordercą był "Młot".
                  • komnen Re: To nie AK, tylko jacyś zdrajcy i terroryści! 10.01.07, 12:19
                    sorry mówiąc o Igle chcialem szybko sie zmoderowac i wyciąłem część postu sorry za zamieszanie - połaczyło mi Dragala z Igłą hi hi hi :)
                    nie wpowinno się pisać na fora w trakcie pracy i bozia pokarała ;)
                    natomiast jesli chodzi o Igłę to sę nowe dokumenty niestety w tej sprawie i to bardzo smutne
                    jeszcze raz sorry i pzdrw
              • wladca_pierscienii Re: Wolf34 a "Ogień" 22.01.07, 17:22
                wolf34 napisał:

                > np Ogień(którego ja uważam za bandytę a
                > nie partyzanta)

                twój światopogląd ukształtował się w czasie PRL-u
                jest w kioskach i EMPiK-ach książeczka o "Ogniu"

                z tego co przeglądałem, to komunistyczna propaganda przypisywała mu zbrodnie
                bandyty, którego sam "Ogień" sam kazał "zlikwidować".



                PS.
                inny rezultat wizyty w "EMPiK-u":
                w miesięczniku "Komandos" jest artykuł o radzieckich bandach dywersyjno-
                terrorystycznych, które działały we wschodniej Polsce w latach międzywojennych.

                przestałem się dziwić, czemu doborowu Korpus Ochrony Pogranicza ochraniał tylko
                granicę ze Związkiem Radzieckim i Prusami Wschodnimi - a resztę ochraniała
                Straż graniczna...
          • tornson Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 19.11.06, 20:45
            zwykłe terrorystyczne bandy, albo pronazistowscy konfidenci którzy bali się
            słusznej kary za swe czyny z czasów okupacji. Ci którzy mienili się żołnierzami
            o antykomunistycznych pogladach posłuchały rozkazu naczelnego dowództwa AK o
            demobilizacji. Ci którzy tego nie zrobili i terroryzowali Państwo Polskie z
            powodu swoich przyziemnych antykomunistycznych fobii nie mają prawa mienić się
            żołnierzami, zwykli bandyci i terroryści.
            • jopekpl Re: Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 20.11.06, 05:29
              tornson napisał:

              > zwykłe terrorystyczne bandy, albo pronazistowscy konfidenci którzy bali się
              > słusznej kary za swe czyny z czasów okupacji. Ci którzy mienili się
              żołnierzami
              > o antykomunistycznych pogladach posłuchały rozkazu naczelnego dowództwa AK o
              > demobilizacji. Ci którzy tego nie zrobili i terroryzowali Państwo Polskie z
              > powodu swoich przyziemnych antykomunistycznych fobii nie mają prawa mienić się
              > żołnierzami, zwykli bandyci i terroryści.

              Faktycznie tobie już raczej dziękujemy....
            • poglodzio Re: Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 26.01.07, 17:46
              To dlaczego Akowcy byli przez Ub-eków mordowani i więzieni, podobnie zreszta
              jak zołnierze BCH??
              • wielki_wuj Re: Tzw. antykomunistyczna partyzantka to w 100% 27.01.07, 22:51
                Tak, np. major F. Bartłomowcz, dowódca spod Zaboreczna. Komendantem MO został.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka