Dodaj do ulubionych

OK. To o ataku na Iran pogadajmy

30.03.07, 20:43
Ale na spokojnie.
No więc jeżeli nastąpi atak lotniczy, to z drugiej strony oprócz samolotów będzie wystawionych 29 zestawów TOR-M1. Nie wiadomo do końca co z tymi S300. Informacje, że Iran je ma pojawiają się od kilku lat np tutaj:
www.newsmax.com/archives/articles/2001/2/11/183950.shtml
"To make matters worse, Pentagon officials quietly confirmed that Russia has also sold S-300 missiles to Iran."
www.rferl.org/featuresarticle/2006/02/f1477c44-4533-4436-b19d-1948ed806ce2.html
"Reports that Iran two years ago acquired two S-300 batteries that have been deployed near Tehran remain unconfirmed to this date."
Na morzu Iran może wystawić 3 okręty KILO możliwe, że z torpedami kawitacyjnymi.
Na lądzie czołgi Zulfikar-3 (ich jakość jest do końca nie znana) i PPK Kornet.
No więc może być ciekawie.
Obserwuj wątek
    • braat1 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 20:46
      Jest szansa, ze zobaczymy w akcji f22/f35??
      A moze zobaczymy ile torped wytrzymuje lotniskowiec klasy nimitz??
      I w koncu bedie wiadomo jaki mysliwiec jest najlepszy :)
      • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 21:00
        braat1 napisał:

        > Jest szansa, ze zobaczymy w akcji f22/f35??

        Nie zobaczymy, bo ich nie będzie widać :-)

        Z tego co wiem, F-22 nie są bazowane w rejonie Zatoki Perskiej - musiałyby
        praktycznie już tam lecieć, żeby zdążyć na 6 kwietnia, godzinę 00:40 czasu
        lokalnego. A F-35 to chyba w ogóle nie są w służbie jeszcze?

        > A moze zobaczymy ile torped wytrzymuje lotniskowiec klasy nimitz??
        > I w koncu bedie wiadomo jaki mysliwiec jest najlepszy :)

        Nie będzie. Bo jeśli do uderzenia dojdzie, to:

        - tradycyjnie będzie zdalne, tomahawkami itp.
        - irańskie samoloty szlag trafi na ziemi. Jeśli nie od razu, to po pewnym
        czasie, a jeśli nie na ziemi, to bardzo daleko od samolotów amerykańskich
        - obrona przeciwlotnicza też zostanie zniszczona, jeśli nie od razu to po pewnym
        czasie na pewno
        - okręty klasy KILO nie zbliżą się nawet na 100 mil morskich do lotniskowców, za
        to z dnem morskim osiągną kontakt stuprocentowy.

        itp. itd.

        Cel ewentualnej interwencji w Iraku jest jasny: zdemolowanie potencjału
        nuklearnego. Wiec ofensywy lądowej nie będzie, bo nie ma takiej potrzeby. Co
        najwyżej będzie kilka, kilkanaście desantów powietrznych w tych miejscach, gdzie
        podejrzewa się kiszenie uranu a gdzie bombardowanie nic nie da. Resztę zrobi
        bombardowanie i ostrzał bronią standoffową.

        Moim zdaniem nie należy też wykluczać ograniczonego użycia broni jądrowej :-/

        Amerykanie ćwiczyli rok temu w Zatoce bombardowania "Over The Shoulder", czyli
        typowe manewry nuklearne, zapewne w celach nacisku psychologicznego na Iran, ale
        biorąc pod uwagę koszty i korzyści (wystraszenie Korei Północnej, bardzo wysokie
        koszty finansowe działań konwencjonalnych) to kto wie, kto wie...
        • ignorant11 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 21:32
          maupawczerwonym napisał:

          >
          > Moim zdaniem nie należy też wykluczać ograniczonego użycia broni jądrowej :-/

          Sława!

          A moim zdaniem zdecydowanie nalezy wykluczyc atak nuklearny. Z tego chocby
          powodu,że broni jadrowej nigdy i nigdzie nie uzyto z wyjatkiem jej 2 prototypów.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • ignorant11 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 21:34
            Sława!

            Swoja droga widac kompletny nonsens zbrojeń nuklearnych skoro nikt nie odwaza
            sie jej uzyc.

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:04
              O widzisz. I tu jest wlasnie gleboki sens i dobrodziejstwo broni atomowej.
              Jak historia dowiodla nie da sie zapobiec wojnie przy pomocy polityki,
              dyplomacji, czy demokracji. Zawsze znajda sie na odpowiednich stanowiskach
              nieodpowiedni ludzie.
              Ale bron atomowa, dziala. Jej najwieksza sila jest jej potencjal niszczacy.
              Potencjal, z ktorego sprawe zdaje sobie najbardziej zakuty militarystyczny leb.
              Przyklad Pakistanu i Indii. Od kiedy oba kraje posiadaja bron nuklearna jest
              cicho na granicy jak makiem zasial.

              Bron atomowa jest najlepszym gwarantem pokoju w naszym niedoskonalym swiecie.
              • ignorant11 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 00:38
                grogreg napisał:

                > O widzisz. I tu jest wlasnie gleboki sens i dobrodziejstwo broni atomowej.
                > Jak historia dowiodla nie da sie zapobiec wojnie przy pomocy polityki,
                > dyplomacji, czy demokracji. Zawsze znajda sie na odpowiednich stanowiskach
                > nieodpowiedni ludzie.
                > Ale bron atomowa, dziala. Jej najwieksza sila jest jej potencjal niszczacy.
                > Potencjal, z ktorego sprawe zdaje sobie najbardziej zakuty militarystyczny
                leb.
                > Przyklad Pakistanu i Indii. Od kiedy oba kraje posiadaja bron nuklearna jest
                > cicho na granicy jak makiem zasial.
                >
                > Bron atomowa jest najlepszym gwarantem pokoju w naszym niedoskonalym
                swiecie.


                Sława!

                No tak. W pewnym sensie masz racje.

                Ale ja myslałem o braku zastosowania przy takich zwykłych interwencjach jak w
                Iraku, Afganistanie, Serbii.., czy teraz w Iranie.


                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 00:47
                  Bardzo, bardzo niepopularne by to bylo.
                  • ignorant11 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 01:19
                    grogreg napisał:

                    > Bardzo, bardzo niepopularne by to bylo.


                    Sława!

                    No własnie.

                    BJ jest niezdolna do osiagania ograniczonych celów militarnych.

                    A rzadko toczy sie wojny na zabój.

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
          • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 21:58
            Rowniez, nie widze sensu uzycia broni nuklearnej. Arsenal konwencjonalnyc
            srodkow jakie posiada USAF i USN w zupelnosci wystarczy do osiagniecia
            zamierzonyc celow.
            Uzycie broni atomowej byloby bezcelowe, klopotliwe a przedewszystkim niewlasciwe
            medialnie.
            • berkut1 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:09
              Rowniez, nie widze sensu uzycia broni nuklearnej. Arsenal konwencjonalnyc
              > srodkow jakie posiada USAF i USN w zupelnosci wystarczy do osiagniecia
              > zamierzonyc celow.

              Co do mikroładunków jądrowych, nad ktorymi obecnie pracują nie był bym taki
              pewien!!
              • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:16
                Nadal uwazam, ze prasa bedzie wystarczajaca bariera.
                Uzycie nawet mikroladunkow nuklearnych bedzie przekroczeniem pewnego tabu.
                Dlaczego Rosjanie nie mieliby uzyc swoich malych bomb przeciwko "terrorystom" z
                Kaukazu, skoro Amerykanie to zrobili?
                • berkut1 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:43
                  > Uzycie nawet mikroladunkow nuklearnych bedzie przekroczeniem pewnego tabu.

                  Racja miejmy nadzieje, że amerykanie nie przekroczą tego tabu!!

                  Dlaczego Rosjanie nie mieliby uzyc swoich malych bomb przeciwko "terrorystom" z
                  > Kaukazu, skoro Amerykanie to zrobili?

                  No Kaukazie sytuacja się uspokoiła więc nie ma zabardzo kogo bombić natomiast
                  amerykanie mogą wykorzystać mikroładunki jądrowe do niszczenia silnie
                  umocnionych podziemnych instalacji, bunkrów itp!!
                  • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 23:04
                    Ale sa do tego srodki konwencjonalne. Po co "brudzic".
            • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:19
              grogreg napisał:

              > Rowniez, nie widze sensu uzycia broni nuklearnej. Arsenal konwencjonalnyc
              > srodkow jakie posiada USAF i USN w zupelnosci wystarczy do osiagniecia
              > zamierzonyc celow.

              Nie wiadomo. Ograniczone użycie broni jądrowej było już rozważane przez
              amerykanów w Afganistanie czy Iraku - przy czym nie jako opcja stricte
              militarna, w celu błyskawicznego usmażenia tysięcy żołnierzy i zniszczenia
              pojazdów bojowych, ale przede wszystkim do świdrowania instalacji podziemnych.

              > Uzycie broni atomowej byloby bezcelowe, klopotliwe a przedewszystkim
              > niewlasciwe medialnie.

              Weź pod uwagę, że Busz nie będzie już prezydentem, bo mu sie druga kadencja
              kończy i niewłaściwość medialną ma w nosie. Zresztą jak piszę powyżej - to nie
              byłaby hiroszima, tylko dziabnięcie w instalacje podziemne, bez większych ofiar
              poza "naukowcami" i cieciami irańskiej rewolucji.

              Za to innym, niemniej istotnym celem użycia broni jądrowej w tym przypadku
              byłoby przekonanie Korei Północnej, że amerykanie nie będą sie obcyndalać także
              w ich przypadku. Mimo wszystko Iran jest mniej popier***y niż koreańskie
              pół-nocniki.
              • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:26
                Akurat nie sadze aby wladze Korei Polnocnej przejmowaly sie smiercia milionow
                swoich poddanych.
                • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:34
                  grogreg napisał:

                  > Akurat nie sadze aby wladze Korei Polnocnej przejmowaly sie smiercia milionow
                  > swoich poddanych.

                  Samą śmiercią jako taką pewnie nie, ale jej konsekwencjami - owszem.

                  W końcu ktoś ich musi żywić, ktoś musi ich ubierać i ktoś musi ich bronić.

                  A jak zostaną sami, to kto się ich będzie bał?
                  • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:41
                    Przypomne Ci slowa Pana Jerzego Urbana (oby skisl)

                    "Rzad sie sam wykarmi"
                  • ignorant11 Poddanych jak poddanych... 31.03.07, 00:41
                    maupawczerwonym napisał:

                    > grogreg napisał:
                    >
                    > > Akurat nie sadze aby wladze Korei Polnocnej przejmowaly sie smiercia mili
                    > onow
                    > > swoich poddanych.
                    >
                    > Samą śmiercią jako taką pewnie nie, ale jej konsekwencjami - owszem.
                    >
                    > W końcu ktoś ich musi żywić, ktoś musi ich ubierać i ktoś musi ich bronić.
                    >
                    > A jak zostaną sami, to kto się ich będzie bał?


                    Sława!

                    Ale zniszczeniem podstaw władzy tak. Zniszczeniem potencjału militarnego tez.

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:45
                  Dorzuć Grogreg do tego "nie przejęcie" się jeszcze zniszczeniem 30-40
                  kilometrowego pasa przygranicznego z Koreą Południową po tamtej stronie i
                  najprawdopodobnie "odparowanie" Seulu!
                  -Pozdrawiam!
                  • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 23:03
                    Co tylko jest argumentem na nieuzycie atomowek.
                  • zolza78 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 02.04.07, 13:25

        • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 21:55
          Iranskie sily w duuuuuzym przyblizeniu:

          www.globalsecurity.org/military/world/iran/airforce-equipment.htm
          Czesc tych maszyn jest w spadku po wujku Saddamie. Na pewno byly na chodzie w
          1991. W jakim sa stanie teraz? Czy byly serwisowane przez Rosjan?
          No i leciwe Phantomy, Tigery i Tomcaty. Iranczycy sami trzymali je na chodze.
          Czesc modernizowali po swojemu - czasami w dziwnych kierunkach. np F-14
          uzbrojony w pociski ziemia - powietrze Hawk. Wskazywaloby to na probleny z
          dostarczenie chocby uzbrojenia.
          Jestem sklonny zaryzykowac, ze potencjal lotnictwa Iranu nie pozwal na podjecie
          walki. Iranczycy prawdopodobnie zrobia to samo co w 1982 na poczotku wojny z
          Irakiem. Rozprosza swoje maszyny po calym kraju.

          Problem stanowic raczej bedzie artyleria p.lot. Systemow nowoczesnych Iran nie
          posiada az tak wiele. 30 Torow i "ilestam" S-300. Tory to jednak pociski
          sredniego zasiegu, zdaje sie 12km zaprojektowane jako artyleria p.lot zwiazkow
          pancernych, a nie obrony strategicznej. Moze jako bezposrednia obrona kluczowych
          obiektow. S-300, nie wiadomo czy sa, nie wiadomo ile. Nie jest jasne tez czy
          Iranczycy wystawia swoj najlepszy sprzet na bezposredni ostrzal.
          Czy Amerykanie sa juz w stanie "wyloczyc" tory i S-300 srodkami WRE? W koncu
          mieli na to dobre 15 lat.
          Iran tez posiada cala mase starszych systemow p.lot sowieskich, amerykancskich i
          chinskich podrobek Crotale. Niby starocie, ale nad Balknami F-16 zestrzelil Kub.

          No i na koncu to co jest najmniej przewidywalne. Reczne wyrzutnie r.p.lot.
          Fakt na bazie tego nie da sie zorganizowac sprawnej obrony, ale przy duzym
          nasyceniu terenu takimi wyrzutniemi moze byc bardzo roznie.

          Z drugiej strony Amerykanie pewnie beda sie starali ograniczyc straty uzywajac
          broni Stand - off.

          Co do morskiego aspektu. Nie bylbym taki pewien czy Kilo nie bylby zbizyc sie na
          odleglosc strzalu do Nimitza. Naszemu Orlowi wieloktornie na manewrach NATO
          udawalo sie przechytrzyc okrety ZOP flot sojuszniczych.
          Ale..... Iran zdaje sie ma tylko 3 Kilo. Jaka jest szansa, ze znajda zespol
          Lotniskowca? Amerykanie beda je trzymac raczej na dystans.

          To ze zalozone cele zostana zniszczonie nie podlega watpliwosci. Nie sadze tez
          aby atakujacy poniesli znaczace straty.
          Ciekami mnie jednak czy wyznaczone cele maja jakakolwiek wartosc. Iranczycy
          mieli mase czasu aby co wartosciowszy sprzet przeniesc i zamaskowac.
          • braat1 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:03
            Zastanawiam sie czy stanowisk obrony przeciwlotniczej nie da sie w miare szybko
            i bezbolesnie zniszczyc np tomahawkami. A tak przy okazji to te Tory i S-300 to
            sa systemy stacjonarne czy mobilne?
            • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:14
              Oczywiscie.
              Tylko, ze Tomahawka tez mozna zestrzelic, a ich ilosc nie jest ograniczona.

              Oba systemy sa mobilne. Z drobna roznica.
              SA-15 to artyleria p.lot wojsk zmechanizowanych i pancernych. Towarzyszy on
              czolgom, wiec nie ustepuje im mobilnoscia. Moze tez odpalac pociski w Ruchu.
              Szybkosc reakcji to 6-8 sekund, przeladowanie tom 10 min. Na wyrzutni jest 8
              pociskow.
              Tu masz podstawowe informacje.
              venus.ci.uw.edu.pl/~animal/military.pl/syst_p_lotnicze/rakietowe/sa-15_gauntlet_9k331-tor/index.html
              S-300 jest samobiezny. Nie moze prowadzic ognia w ruch. Z reszta trudno od niego
              tego wymagac. To naprawde duza rzecz.

              venus.ci.uw.edu.pl/~animal/military.pl/syst_p_lotnicze/rakietowe/sa-10_grumble_s-300pmu/index.html
              I
              • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:31
                grogreg napisał:

                > Oczywiscie.
                > Tylko, ze Tomahawka tez mozna zestrzelic, a ich ilosc nie jest ograniczona.

                W ciemno można założyć, że tomahawków pozostających w dyspozycji amerykanów jest
                duuuuuuuuuuużo więcej, niż Iran ma wszystkich pocisków plot :-)

                > SA-15 to artyleria p.lot wojsk zmechanizowanych i pancernych. Towarzyszy on
                > czolgom, wiec nie ustepuje im mobilnoscia. Moze tez odpalac pociski w Ruchu.
                > Szybkosc reakcji to 6-8 sekund, przeladowanie tom 10 min. Na wyrzutni jest 8
                > pociskow.

                Zasięg 12 km i pułap max. 6000 m to piękny cel dla AGM-154A/B o zasięgu 75 km :-)

                > S-300 jest samobiezny. Nie moze prowadzic ognia w ruch. Z reszta trudno od
                > niego tego wymagac. To naprawde duza rzecz.

                Biorąc pod uwagę że S-300 jest znany z zestrzelenia samolotu pasażerskiego nad
                Morzem Czarnym znajdującego się zupełnie nie tam, gdzie wojskowi w ramach
                ćwiczeń celowali, to bym się tak bardzo potencjałem tego cuda nie przejmował.
                • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:43
                  Oj, to chyba byla S-200 Wega (SA-5)
                  • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 11:13
                    Raz ,że właśnie była to zmodernizowana "Wega" a dwa ,że zestrzelenie nastąpiło
                    a bodaj,że 60 kilometrów dalej niż podawany jest zasięg maksymalny tego
                    zestawu! Wybuch głowicy nastąpił około 40 metrów od samolotu i to wystarczyło!
                    -Pozdrawiam!
          • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:11
            grogreg napisał:

            > Iran tez posiada cala mase starszych systemow p.lot sowieskich, amerykancskich
            > i chinskich podrobek Crotale. Niby starocie, ale nad Balknami F-16 zestrzelil
            > Kub

            _Jednego_ F-16. Na takie straty amerykanie mogą sobie pozwolić :-)

            > No i na koncu to co jest najmniej przewidywalne. Reczne wyrzutnie r.p.lot.
            > Fakt na bazie tego nie da sie zorganizowac sprawnej obrony, ale przy duzym
            > nasyceniu terenu takimi wyrzutniemi moze byc bardzo roznie.

            Etam. Skuteczność tych pukawek jest bardzo ograniczona - wystarczy, że samoloty
            będą operować na większej wysokości poza zasięgiem tych pocisków albo będą latać
            z wielkimi prędkościami na niewielkiej wysokości tak, że nawet najszybszy Pers
            na świecie nie zdąży wyciągnąć wyrzutni z bagażnika, złożyć się do strzału,
            wycelować i pociągnąć za cyngiel - i problem z głowy.

            airliners.net/open.file/0466006/L/ - tu masz cywilnego airbusa A300 który
            wylądował na lotnisku w Bagdadzie w 2003 roku po trafieniu rakietą z ręcznej
            wyrzutni podczas startu.

            Oczywiście helikoptery to inna bajka, ale można ich po prostu nie używać.

            > Co do morskiego aspektu. Nie bylbym taki pewien czy Kilo nie bylby zbizyc sie
            > na odleglosc strzalu do Nimitza. Naszemu Orlowi wieloktornie na manewrach NATO
            > udawalo sie przechytrzyc okrety ZOP flot sojuszniczych.

            Amerykanie raczej mają bazy irańskie pod stałą obserwacją. Wątpię, żeby spuścili
            te KILO z oka choćby na moment. Nawet w zanurzeniu - zaraz go będzie pilnował
            jakiś helikopter :-)

            > Ciekami mnie jednak czy wyznaczone cele maja jakakolwiek wartosc. Iranczycy
            > mieli mase czasu aby co wartosciowszy sprzet przeniesc i zamaskowac

            Centryfugi raczej nie zamaskują, a jeśli - to właśnie o to chodzi. Rozebrana,
            zamaskowana i schowana głęboko centryfuga nie może kisić uranu i cały program
            atomowy trafia szlag ;-)
            • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:24
              > _Jednego_ F-16. Na takie straty amerykanie mogą sobie pozwolić :-)

              Lotnictwo Amerykanskie? Na pewno. Dzial Public Relations Pentagonu? Smiem watpic.

              > Etam. Skuteczność tych pukawek jest bardzo ograniczona

              Tak? Powiedz to pilotom radzieckim, ktorzy mieli okazje latac w Afganistanie.
              To totolotek.

              > wystarczy, że samoloty
              > będą operować na większej wysokości poza zasięgiem tych pocisków

              I wejsc w obszar dzialania systemow sredniego i duzego zasiegu?

              >z wielkimi prędkościami na niewielkiej wysokości tak, że nawet najszybszy Pers
              > na świecie nie zdąży wyciągnąć wyrzutni z bagażnika, złożyć się do strzału,
              > wycelować i pociągnąć za cyngiel - i problem z głowy.

              Moze nie zdazy odpalic pocisku, ale zdazy zadzwonic do kilku kumpli, ktorzy
              bedza juz gotowi. Latanie szybko na malych wysokosciach jest niebespieczne samo
              w sobie. RAF stracil tak kilka Tornad w 1991.

              A300 który
              > wylądował na lotnisku w Bagdadzie w 2003 roku po trafieniu rakietą z ręcznej
              > wyrzutni podczas startu.

              Wiekszy samolot wiecej zniesie. B-17 wracaly do baz bez usterzenia pionowego i z
              polowa poszynia na jednym skrzydle.

              > Centryfugi raczej nie zamaskują, a jeśli - to właśnie o to chodzi. Rozebrana,
              > zamaskowana i schowana głęboko centryfuga nie może kisić uranu i cały program
              > atomowy trafia szlag ;-)

              I to bylaby dobra wiadomosc. Iran nie uwarzy uranu i nikt nie zginie.
              • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:45
                grogreg napisał:

                > > _Jednego_ F-16. Na takie straty amerykanie mogą sobie pozwolić :-)
                >
                > Lotnictwo Amerykanskie? Na pewno. Dzial Public Relations Pentagonu? Smiem watp
                > ic.

                A co, dział PR Pentagonu nie przeżył tego straconego F-16 w byłej Jugosławii? :-)

                > > Etam. Skuteczność tych pukawek jest bardzo ograniczona
                > Tak? Powiedz to pilotom radzieckim, ktorzy mieli okazje latac w Afganistanie.
                > To totolotek.

                Chodzi ci o pilotów helikopterów? Przecież pisałem o tym. Innych niż helikoptery
                przypadków zestrzeleń wyrzutniami ręcznymi nie było. A jeśli nawet były (ja
                sobie nie przypominam) to były to świeżutkie stingery, najwyższa dostępna
                wówczas technologia i... praktycznie żadna kontr-technologia po stronie
                radzieckiej, kompletne zaskoczenie, brak taktyki przeciwdziałania itp.

                Iran nie ma nic lepszego ponad to, co jest używane w Iraku. Bo gdyby miał, to by
                zarzucił irak tymi pukawkami. Tymczasem masowego zestrzeliwania helikopterów w
                Iraku nie ma, owszem, zdarza się to co pare miesięcy, co przy ilości
                wykonywanych lotów nie wygląda tragicznie.

                > Moze nie zdazy odpalic pocisku, ale zdazy zadzwonic do kilku kumpli, ktorzy
                > bedza juz gotowi. Latanie szybko na malych wysokosciach jest niebespieczne
                > samo w sobie. RAF stracil tak kilka Tornad w 1991.

                Zdąży zadzwonić powiadasz? A jesteś pewien ze w Iranie będzie działał choć jeden
                telefon? :-)

                I jesteś pewien, że Najszybszy i Najbardziej Spostrzegawczy Pers na Świecie
                będzie w stanie ustalić kurs i szybkość tego czegoś, co mu przeleci z prędkością
                1,5 macha nad turbanem? Zwłaszcza jeśli to coś będzie co parę minut dla jaj
                zmieniać kurs? :-)

                BTW - amerykanie nie mają Tornad i nie stracili żadnej swojej maszyny z powodu
                lotów na niskiej wysokości. Podobnie izraelczycy podczas rajdu F-16 na Dimonę w
                Iraku, który się odbywał na bardzo niskiej wysokości.

                > Wiekszy samolot wiecej zniesie. B-17 wracaly do baz bez usterzenia pionowego i
                > z polowa poszynia na jednym skrzydle.

                Tak, ale C-17 (to nie II wojna :-) nie mogą wykonać żadnego manewru ucieczki, a
                poza tym tamte przypadki to polowanie na kaczki: wiadomo, że z lotniska samoloty
                startują, wiadomo, ktorędy lecą i wiadomo, że na początku nie lecą z prędkością
                większą niż 300 km/godz.

                Ergo: nie przejmował bym sie tym wszystkim za bardzo.
            • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 14:04
              > Amerykanie raczej mają bazy irańskie pod stałą obserwacją. Wątpię, żeby
              spuścil
              > i
              > te KILO z oka choćby na moment. Nawet w zanurzeniu - zaraz go będzie pilnował
              > jakiś helikopter :-)
              Czy mógłbyś mi wyjaśnić skąd w okolicach Irańskich 2 (3?) baz op. znajdą się
              amerykańskie śmigłowce zop ?
              A jeśli już się znajdą to w jaki sposób bedą śledzić te irańskie Kilo ???
              • stary.komuch81 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 18:46
                No jak, po prostu przylecą tam. Albo z lotniskowców, albo z Ticonderog lub
                Arleigh Burke. Ew. można to obserwować z satelity, Kilo to nie kajak, łatwo go
                zauważyć.
                Bierz też pod uwagę, że Zatoka Perska jest bardzo płytka, średnia głębokość to
                50 m, najgłębsze miejsce ma około 140 m. Bardzo ciężko jest tam operować okrętem
                podwodnym. Z kolei na Oceanie Indyjskim 3 OP klasy 877 nie będą w stanie w
                jakikolwiek sposób zapanowac nad sytuacją, zbyt wielki obszar. Czatowanie w
                okolicach cieśniny Ormuz z kolei będzie dla nich samobójstwem, bo ten obszar
                można bez problemu zasypać bojami hydroakustycznymi. Poza tym KILO jest
                konstrukcją ponad 20-letnią. Naprawdę myślisz, że w USA od tego czasu nie było
                żadnego postępu w systemach wykrywania OP? Bardziej bym się obawiał na miejscu
                US Navy min morskich, bo nowoczesną minę można wytworzyć dość tanim kosztem,
                zagrożeniem mogą być też małe bardzo szybkie łodzie motorowe, trudno je wykryć,
                pojawiają się w ostatniej chwili, a można przenosić na nich ładunki wybuchowe.
                • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 19:42
                  > No jak, po prostu przylecą tam. Albo z lotniskowców, albo z Ticonderog lub
                  > Arleigh Burke. Ew. można to obserwować z satelity, Kilo to nie kajak, łatwo go
                  > zauważyć.
                  To daleką drogę będą musiały pokonać. I dużo będzie musiało ich być.
                  Oczywiście czas przebywania śmigłowca zop w rejonie zrzutu boi jest pewnie mało
                  istotny. To tak dla przypomnienia w odległości 100-150 km od macierzystego
                  okretu wynosi max. 2,5 do 3 godzin. Wzależności od ilości zabranych boi,
                  uzbrojenia i warunków hydrometeorologicznych. O tym, że większość czasu w
                  rejonie nasłuchu spędza w zawisie nie ma co pisać.
                  Jakoś podczas "Enduring Freedom" nie udało sie wyczaić ani jednego. Pech jakiś,
                  czy co ?
                  I skąd ten irański Kilo znalazł sie 27 Mm od LGU. Pewnie leżał cały czas na
                  dnie i się czaił.
                  > Bierz też pod uwagę, że Zatoka Perska jest bardzo płytka, średnia głębokość to
                  > 50 m, najgłębsze miejsce ma około 140 m. Bardzo ciężko jest tam operować
                  okręte
                  > m
                  > podwodnym.
                  Ważniejsze od głębokości jest zasolenie, a to podobnie jak na Bałtyku daje op
                  duże pole do popisu.
                  > Naprawdę myślisz, że w USA od tego czasu nie było
                  > żadnego postępu w systemach wykrywania OP?
                  Ależ z całą pewnością był.
                  Co prawda Kilo to nie Gotland....
                  I szwedzka załoga to nie irańska.
                  Pisałem już kiedyś w wątku o możliwości blokady Cieśniny Ormuz, że nie wierzę,
                  żeby Iran użył przeciwko US Navy swoich Kilo i zdanie to podtrzymuję.
                  I tak na marginesie. Irańskie op, to nie tylko w/w Kilo :)
          • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 23:05
            Większość samolotów "odziedziczona" po Iraku w I Wojnie Irackiej została
            wyremontowana i lekko zmodernizowana!
            - Wszystkie samoloty produkcji Amerykańskiej tak wojskowe jak i cywilne są
            remontowane i modernizowane przez samych Irańczyków w ich własnych zakładach
            remontowych utworzonych a bodaj już w latach 80-tych!
            - Najnowszymi systemami pelot są w Iranie właśnie TORy-M1 ale nie są to jak
            Twierdzisz Grogreg systemy do ochrony czołgów w natarciu bo do tego służą
            Tunguzki i Panciry tylko do ochrony ważnych obiektów przed większością środków
            napadu powietrznego! Tak na dobrą sprawę to TORy trzeba uważać za system
            antyrakietowy a nie przeciwlotniczy!
            - Systemów S-300 Iran nie posiada na pewno! Kilkadziesiąt razy próbowali kupić
            w Rosji te systemy ale do sfinalizowania tranzakcji nigdy nie doszło! Można
            przypuszczać,że ChRL mógł odsprzedać kilka "klonów" tego systemu ale jak
            wiadomo sami nie posiadają ich wiele i raczej nie pozbyli by się
            najcenniejszych tego typu systemów z własnych asenałów!
            - To samo co F-16 spotkało i "niewidzialnego" F-117 w czasie konfliktu na
            Bałkanach!
            - Jak już pisałem Irański op już raz dokonał udanego zbliżenia się do
            Amerykańskiego lotniskowca,więc czemu mieli by nie zrobić tego jeszcze raz?
            - Pozdrawiam!
            • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 23:17
              Wszedzie podaja, ze Tor zastapil Ose i Kub'a.
              Jesli jest to system do ochrony waznych obiektow to czemu jest na drogim
              gasienicowym podwoziu a nie na kolowym?

              F-117 zostal strocony przez Kub'a?
              • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 00:11
                System przeciwlotniczy TOR-M1 jwst mobilnym systemem do obrony ważnych
                obiektów! Może to być most,sztab ,system pelot dalekiego zasięgu (S-300WM/S-
                300PMU-2/S-400) itd! Nie zastąpił Osy bo ta po modernizacji(Osa-AK/Osa-AKM)
                dalej jest w linii i nadal jest groźna dla śmiglowców szturmowych! Nie zastąpił
                też Kubów bo te też zostały zmodernizowane do wersji Kub M4 i uzupełnione
                Buk'ami! Tor jest tak na prawdę czymś zupełnie nowym i nie mającym swego
                poprzednika! Iran pierwotnie zamówił mobilne zestawy TOR-M1 na podwoziu
                gąsienicowym i TOR-1TA na podwoziu kołowym a konkretnie zestaw jest umieszczony
                na przyczepie! TORy M1 trafiły do Iranu tak szybko ze względu na to ,że Grecy
                zrezygnowali z opcji dokupienia 16 zestawów,które były już praktycznie na
                końcówce montażu! Nie wiem jaki jest obecnie status kontraktu na zakup wersji
                ciągnionej!
                - F-117 najprawdopodobnie został zestrzelony przez zmodernizowany zestaw S-125
                Newa!
                -Pozdrawiam!
                • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 00:33
                  TOR-1TA
                  Masz jakiego linka na zdjecie lub rysunek? Google sie poddalo.

                  > - F-117 najprawdopodobnie został zestrzelony przez zmodernizowany zestaw S-125
                  > Newa!

                  Zmodernicowany? Naprowadzenie optoelekroniczne?
                  • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 00:48
                    Grogreg przykro mi ale jak to już kiedyś pisałem z racji wieku i urzędu swoją
                    wiedzę opieram na źródłach pisanych na papierze!:(
                    - Właściwie to nie pamietam!:)Ale chyba chodziło raczej o bardziej "czuły"
                    radar!
                    P.S. Kolega MWC Twierdzi ,że taki Pers widząc nisko lecącego "agresora" nie
                    zdąży wycelować i odpalić Igły(9K38) co nie dokońca jest prawdą bo czas reakcji
                    wyszkolonego strzelca to dosłownie kilka sekund a pocisk 9M39 leci z prędkością
                    600 m/s!:) Druga sprawa to nie możność "zadzwonienia"! W czasie konfliktu na
                    Bałkanach "komórki" działały przez cały czas bez żadnych przerw i
                    ograniczeń!:)
                    • grogreg Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 00:52
                      > Bałkanach "komórki" działały przez cały czas bez żadnych przerw i
                      > ograniczeń!:)

                      Amerykanie to przeoczyli?
                      • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 01:13
                        Nie wiem czy przeoczyli czy nie ale ciekawostką jest fakt,że działały bez
                        zarzutu przez cały konflikt! Po za tym na Bałkanach łączność wojskowa oparta
                        była praktycznie na świastłowodach po stronie Jugosławian i do końca konfliktu
                        też nie mieli z nią problemów!
                        -Pozdrawiam!
                    • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 01:56
                      marek_boa napisał:

                      > P.S. Kolega MWC Twierdzi ,że taki Pers widząc nisko lecącego "agresora" nie
                      > zdąży wycelować i odpalić Igły(9K38) co nie dokońca jest prawdą bo czas
                      > reakcji wyszkolonego strzelca to dosłownie kilka sekund a pocisk 9M39 leci z
                      > prędkością 600 m/s!:)

                      Taki Najszybszy Na Świecie Pers musiałby nieustannie czuwać z pociskiem na
                      ramieniu, wytężając sokoli wzrok we wszystkie możliwe strony świata. Po kilku
                      godzinach takiego wytężania zapewne naszła by go jednak ochota na papierosa,
                      oczy zaczęły piec, zmorzył sen, albo trzeba by coś przekąsić. Stąd do tych
                      "dosłownie kilku sekund" trzeba doliczyć to "wyjmowanie z bagażnika" o którym
                      pisałem wcześniej.

                      Nie mówiąc o tym, że jak "coś" nadlatuje z prędkością 1,5 macha to świadomość o
                      tym, że "coś" leci pojawia się w chwili gdy słychać bardzo, bardzo głośne "bum"
                      dochodzące tuż znad turbanu Persa - a to "coś" jest już kilometr dalej i wcale
                      nie jest takie oczywiste, skąd nadleciało i gdzie poleciało, bo trudno je
                      zobaczyć, a w uszach dzwoni.

                      Poza tym "to coś" może przelecieć nad turbanem Najszybszego Persa na Świecie w
                      nocy i Najszybszy Na świecie Pers choć ogłuszony, będzie musiał celować na
                      początku zupełnie na słuch :-)

                      Lot koszący F-16 rozni się znacznie od lotu koszącego Mi-24, którego w
                      sprzyjających okolicznościa słychać z kilkunastu kilometrów i na ucho można się
                      zorientować, skąd i dokąd leci.

                      > Druga sprawa to nie możność "zadzwonienia"! W czasie konfliktu na
                      > Bałkanach "komórki" działały przez cały czas bez żadnych przerw i
                      > ograniczeń!:)

                      Z bardzo prostego powodu: NATO (a precyzyjniej: USA) zdecydowało, że tym razem
                      telefony i naszego npl-a będą dzwoniły jak w czasie pokoju. W Iranie może być
                      (choć nie musi) zupełnie inaczej i nie będzie to zależało wcale od Najszybszego
                      Persa na Świecie ani jego szefów, tylko od Wielkiego Szatana i jego generałów ;-)
                      • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 02:57
                        Okej!:)Z tym ,że "najszybszy Pers na świecie" wcale nie musi wytężać "sokolego"
                        wzroku w kierunku domniemanego pojawienia się F-16 w locie koszącym!:) Do
                        takich potrzeb w ZSRR/Rosji opracowano plan działania grup przeciwlotniczych
                        składających się z kilku/kilkunastu żołnierzy uzbrojonych w PZPR 9K38 Igła
                        rozstawionych w kwadracie 25 na 25 km! Żołnierze otrzymują wiadomość o
                        zbliżającym się celu od swojego dowódcy dysponującego Planszetem 1L110 ten zaś
                        otrzymuje informacje z ruchomych stanowisk dowodzenia obroną przeciwlotniczą(PU-
                        12/PU-12M/PPRU-1/PPRU-1M/RLS P-19/"Kleń") za pomocą łączności przewodowej! O
                        tym ,że jest to skuteczna metoda przekonali się....Chińczycy w 1975 roku kiedy
                        to stracili nad ZSRR 2 samoloty J-7 zestrzelone właśnie podczas "kosiaków" w
                        terenie przygranicznym! Zestrzeleń dokonano pociskami "Strieła-2"!
                        - Skąd wiadomo,że Iran nie poszedł właśnie drogą Jugosławii i całą łączność
                        alarmową nie oparł na światłowodach jak to zrobili w KRL-D? Związki obu krajów
                        są dość zażyłe! "Wielki Szatan" będzie sobie mógł zagłuszać wszelkie możliwe
                        zakresy aż do upojenia a "najszybszy Pers świata" i tak bedzie miał dostęp do
                        informacji nawet siedząc w...latrynie!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 12:55
                          marek_boa napisał:

                          > wzroku w kierunku domniemanego pojawienia się F-16 w locie koszącym!:) Do
                          > takich potrzeb w ZSRR/Rosji opracowano plan działania grup przeciwlotniczych
                          > składających się z kilku/kilkunastu żołnierzy uzbrojonych w PZPR 9K38 Igła
                          > rozstawionych w kwadracie 25 na 25 km!

                          Fajnie, tylko że Iran ma powierzchnię 1,6 mln kilometrów kwadratowych. Trochę
                          dużo tych grup przeciwlotniczych trzeba, trochę dużo planszetów itp. itd.

                          > Żołnierze otrzymują wiadomość o
                          > zbliżającym się celu od swojego dowódcy dysponującego Planszetem 1L110 ten zaś
                          > otrzymuje informacje z ruchomych stanowisk dowodzenia obroną
                          > przeciwlotniczą(PU - 12/PU-12M/PPRU-1/PPRU-1M/RLS P-19/"Kleń")

                          Których to ruchomych stanowisk dowodzenia w momencie przelotu "czegoś"
                          załogowego z prędkością 1,5 macha już nie będzie. Amerykanie mają dość prostą
                          strategię i zawsze zaczynają od zgaszenia przeciwnikowi światła, wyłączenia
                          sztucznych oczków i uszków ;-)

                          > za pomocą
                          > łączności przewodowej!

                          Mogą mieć światłowody, mogą mieć gołębie pocztowe, ale jw - muszą jeszcze mieć
                          jakieś informacje poza naocznymi i nausznymi :-)

                          > tym ,że jest to skuteczna metoda przekonali się....Chińczycy w 1975 roku kiedy
                          > to stracili nad ZSRR 2 samoloty J-7 zestrzelone właśnie podczas "kosiaków" w
                          > terenie przygranicznym! Zestrzeleń dokonano pociskami "Strieła-2"!

                          No tak: analogia z tym, co było 30 lat temu jest wielka. Tyle że chińczycy wtedy
                          nie tykali żadnych systemów C4I, a amerykanie z pewnością je złośliwie popsują
                          na samym początku wojny.

                          > - Skąd wiadomo,że Iran nie poszedł właśnie drogą Jugosławii i całą łączność
                          > alarmową nie oparł na światłowodach jak to zrobili w KRL-D? Związki obu krajów
                          > są dość zażyłe! "Wielki Szatan" będzie sobie mógł zagłuszać wszelkie możliwe
                          > zakresy aż do upojenia a "najszybszy Pers świata" i tak bedzie miał dostęp do
                          > informacji nawet siedząc w...latrynie!:)

                          I wykorzysta je na zasadzie "granat wpadł do szamba"? MSPANC :-)

                          Wystarczy że do tej alarmowej sieci światłowodowej wepnie się w jednym miejscu
                          jakiś szpieg, nawet niekoniecznie białko, ale jakiś zrzucony z niewiadomoczego
                          na spadochronie za przeproszeniem mały robot z nożyczkami do cięcia światłowodu
                          i zrobi fałszywy alarm albo wręcz przeciwnie - i co wtedy?

                          :-)
                          • wielki_czarownik Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 14:35
                            maupawczerwonym napisał:


                            > Fajnie, tylko że Iran ma powierzchnię 1,6 mln kilometrów kwadratowych. Trochę
                            > dużo tych grup przeciwlotniczych trzeba, trochę dużo planszetów itp. itd.

                            Ale, ale! Przecież te grupy będą rozstawione w strategicznych miejscach - np. w pobliżu potencjalnych celów albo na potencjalnych trasach wrogich samolotów. Nie będą siedzieć na środku pustyni i czekać, że może coś przyleci zbombardować wielbłądy.


                            > Których to ruchomych stanowisk dowodzenia w momencie przelotu "czegoś"
                            > załogowego z prędkością 1,5 macha już nie będzie. Amerykanie mają dość prostą
                            > strategię i zawsze zaczynają od zgaszenia przeciwnikowi światła, wyłączenia
                            > sztucznych oczków i uszków ;-)

                            O tak. Tak jak w Jugosławii, gdzie walili rakietami w kuchenki mikrofalowe.


                            >
                            > Wystarczy że do tej alarmowej sieci światłowodowej wepnie się w jednym miejscu
                            > jakiś szpieg, nawet niekoniecznie białko, ale jakiś zrzucony z niewiadomoczego
                            > na spadochronie za przeproszeniem mały robot z nożyczkami do cięcia światłowodu
                            > i zrobi fałszywy alarm albo wręcz przeciwnie - i co wtedy?

                            Problem w tym, że do takiej sieci się nie wepniesz. Po pierwsze dlatego, że jest ona dobrze ukryta i zabezpieczona (np. zakopana X metrów pod ziemią) a po drugie dlatego, że jest monitorowana. Te światłowody są tak skontruowane, że w momencie jakiejkolwiek ingerencji w ich przewody natychmiast podnosi się alarm. 3 czy 4 lata temu podczas remontu jednej z wrocławskich ulic robotnicy natknęli się na nieoznaczony na planie kabel. Ciachnęli go i w niecałe 5 minut później cała budowa zaroiła się od policji. Dlaczego? Bo przecięli policyjny światłowód do łączności niejawnej. I niby skąd ci policjanci wiedzieli w którym miejscu to się stało?
                            • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 15:12
                              wielki_czarownik napisał:

                              > Ale, ale! Przecież te grupy będą rozstawione w strategicznych miejscach - np.
                              > w pobliżu potencjalnych celów

                              Owszem. I między innymi po tym będzie można wykryć, gdzie te cele są
                              umieszczone. A system nie rozróżni F-16 od tomahawka czy innego wabika i sie
                              wyszczela na próźno. Było nie było amerykanie mają więcej samolotów (nie
                              wspominając o pociskach) niż Irańczycy ;-)

                              > O tak. Tak jak w Jugosławii, gdzie walili rakietami w kuchenki mikrofalowe.

                              Zaraz, to amerykanie przegrali wojnę w Jugosławii? :-)

                              > Problem w tym, że do takiej sieci się nie wepniesz. Po pierwsze dlatego, że
                              > jest ona dobrze ukryta i zabezpieczona (np. zakopana X metrów pod ziemią)

                              Zaraz, zaraz...jak się nazywał ten irański generał, co to zakopywał te
                              światłowody X metrów pod ziemią, dwa miesiące temu pojechał na wycieczkę do
                              Turcji i do teraz nie wrócił? :-)

                              > Te światłowody są tak skontruowane, że w mom
                              > encie jakiejkolwiek ingerencji w ich przewody natychmiast podnosi się alarm. 3
                              > czy 4 lata temu podczas remontu jednej z wrocławskich ulic robotnicy natknęli
                              > się na nieoznaczony na planie kabel. Ciachnęli go i w niecałe 5 minut później
                              > cała budowa zaroiła się od policji. Dlaczego? Bo przecięli policyjny
                              > światłowód do łączności niejawnej. I niby skąd ci policjanci wiedzieli

                              Ale co: amerykanie wynajmą w tym celu wrocławskich robotników?

                              No tak! Wrocławska "Jedynka" i niezastąpiony pan dyrektor Jerzy Kos! On się
                              zawsze pojawia tam, gdzie się coś dzieje: Szymany Airport, Irak, teraz pewnie
                              Iran ;-)
                              • wielki_czarownik Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 10:56
                                maupawczerwonym napisał:


                                > Owszem. I między innymi po tym będzie można wykryć, gdzie te cele są
                                > umieszczone. A system nie rozróżni F-16 od tomahawka czy innego wabika i sie
                                > wyszczela na próźno. Było nie było amerykanie mają więcej samolotów (nie
                                > wspominając o pociskach) niż Irańczycy ;-)

                                1. Rakiety będą umieszczone tam, gdzie Amerykanie przypuszczalnie zaatakują, co nie znaczy, że tam gdzie rzeczywiście są cele.
                                2. Nie doceniasz dzisiejszej techniki.

                                >
                                > Zaraz, to amerykanie przegrali wojnę w Jugosławii? :-)
                                >

                                Czy ja mówię, że przegrali? Tylko wskazuję, że skuteczność ataków z powietrza była bliska zeru. Np. większość "czołgów" które zniszczono to były T-34 powyciagane z muzeów albo traktory z drewnianymi lufami. Większość radarów zaś to były kuchenki mikrofalowe.


                                > Zaraz, zaraz...jak się nazywał ten irański generał, co to zakopywał te
                                > światłowody X metrów pod ziemią, dwa miesiące temu pojechał na wycieczkę do
                                > Turcji i do teraz nie wrócił? :-)

                                To akurat nie był generał od spraw łączności.


                                >
                                > Ale co: amerykanie wynajmą w tym celu wrocławskich robotników?

                                Nie. Po prostu wskazuję, że fizyczną niemożliwością jest podpięcie się do tego systemu bez wszczynania alarmu.
                            • speedy13 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 23:42
                              Hej

                              > O tak. Tak jak w Jugosławii, gdzie walili rakietami w kuchenki mikrofalowe.

                              Jak sądzę jest to kompletna bzdura.
                              • wielki_czarownik A właśnie, że nie :) 01.04.07, 23:56
                                W Polsce Zbrojnej był kiedyś artykuł o tym. Zresztą w Google znajdziesz masę artykułów.
                                Patent był taki. Kuchenkę mikrofalową, tak przerobiono, żeby pracowała stale i przy otwartych drzwiczkach. Potem ustawiano je w "baterie" po 4 sztuki obok siebie. Efekt był taki, że Amerykanie walili w nie rakietami HARM sądząc, że to radary.
                                • speedy13 Re: A właśnie, że nie :) 02.04.07, 00:12
                                  Hej

                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > W Polsce Zbrojnej był kiedyś artykuł o tym. Zresztą w Google znajdziesz masę
                                  ar
                                  > tykułów.
                                  > Patent był taki. Kuchenkę mikrofalową, tak przerobiono, żeby pracowała stale
                                  i
                                  > przy otwartych drzwiczkach.

                                  No zlituj się.
                                  Przecież radar nie "polewa" mikrofalami jak strażak z sikawki. Sygnał jest
                                  modulowany, zmiennym kodem, w bardzo skomplikowany zazwyczaj sposób. Dzięki
                                  temu możesz używać kilku takich samych radarów i nie będą sobie wzajemnie
                                  przeszkadzać. Urządzenia walki elektronicznej "wiedzą" o tym od zawsze. Już w
                                  latach 60. umożliwiały nie tylko wykrycie emisji radaru ale także
                                  zidentyfikowanie jego typu a także trybu pracy (czy np. jest w trybie
                                  przeszukiwania, czy śledzenia, czy - w przypadku rakiet plot. - naprowadza już
                                  rakietę). Co bardziej sprawni operatorzy byli w stanie nawet ustalić np. po
                                  szybkości przełączania trybu albo reakcji na zakłócenia, czy obsługa radaru
                                  jest "nowa" czy bardziej doświadczona. Albo po pewnych niuansach widma, że
                                  radar przeszedł właśnie przegląd i coś tam mu wymieniono.
                                  Od tego czasu z pewnością uczyniono wielkie postępy w tej dziedzinie. Chociażby
                                  przez to że pojawiła się możliwość cyfrowej obróbki odbieranego sygnału w
                                  czasie rzeczywistym. A ty uważasz że wystarczy włączyć prosty emiter pracujący
                                  na fali ciągłej i od razu wszyscy się nabiorą i go wezmą za radar OPL. Ludzie
                                  którzy nic innego nie robią całymi latami tylko namierzają i analizują sygnały
                                  radiowe.
                                  • wielki_czarownik Re: A właśnie, że nie :) 02.04.07, 11:00
                                    No teoretycznie masz rację. Fakt jednak pozostaje taki, że Amerykanie walili w te kuchenki rakietami ile wlezie. Może na wszelki wypadek, a może z głupoty? Nie wiem. A może po prostu któryś z modeli kuchenek emitował podobne sygnały co radar? Albo właśnie dlatego grupowano kilka kuchenek obok siebie?
                                    • adam_al Re: A właśnie, że nie :) 03.04.07, 15:53
                                      > Fakt jednak pozostaje taki, że Amerykanie walili w
                                      > te kuchenki rakietami ile wlezie.

                                      urban legend
                                    • theslut Re: A właśnie, że nie :) 04.04.07, 11:53
                                      Pewnie walili w te kuchenki mikrofalowe. Pewnie z tą klasyfikacją prominiowania
                                      jest jak z rozpoznaniem swój obcy, niby w XXI wieku nic bardziej trywialnego ale
                                      zdarza się amerykańcom zbombardaować swoich. A wracając do kuchenek
                                      mikrofalowych pewnie amerykańcom komputer pokładowy nię wyświetlał, że to tylko
                                      kuchenka więc w to walili.
                                      • marek_boa Re: A właśnie, że nie :) 04.04.07, 22:59
                                        Przyznam bez bicia ,że tak do końca to się na tym nie znam (a grzebać
                                        w "źródełkach" się mnie nie chce!) ale czytałem na temat makiet naturalnej
                                        wielkosci (samolotów,czołgów,rakietowych zestawów plot itp) produkowanych w
                                        byłej Jugosławii i na Białorusi! W większości opisów tego typu makiet występuje
                                        opis posiadania przez taką makietę źródła promieniowania cieplnego(imitacja
                                        pracy silnika?) i czasami źródła promieniowania mikrofalowego! Może to stąd
                                        wzięły się te "mikrofalówki"?
                                        -Pozdrawiam!
                          • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 17:28
                            Znaczy się według Ciebie samoloty pojawią się za pomocą "czarów" nad
                            terytorium Iranu osłonięte "czapką niewidką"?:) Bo jakoś przekroczyć granicę
                            Iranu chyba jednak będą musiały?
                            - Czy kolega widzi jakiś problem w rozstawieniu takich grup na podejściach do
                            ważnych obiektów?Bo według mnie nawet najsilniejszej armii świata nie stać na
                            polowanie na pojedynczych żołnierzy przeciwnika!Po za tym o ile mnie wiadomo
                            raczej Amerykanie nie zaangażują 100 procent swojego lotnictwa w taki atak!
                            Zniszczenie "wszystkich" radarów i stacji wczesnego ostrzegania jest po prostu
                            nierealne! Najpierw trzeba znać wszystkie miejsca lokalizacji takich stanowisk
                            a później co jakiś czas je niszczyć! Wyciągnięcie nowej anteny z magazynu i
                            podłączenie jej nie zajmuje wiele czasu!:) Po za tym istnieją jeszcze systemy
                            optoelektroniczne nie emitujące żadnego wykrywalnego promieniowania więc pewnie
                            zatrudnią jasnowidzów!:)
                            - W światłowód nic się nie wepnie bo raz ,że jest przed tym zabezpieczony a dwa
                            to najpierw trzeba by wiedzieć gdzie on jest!:) Zakładasz przekopanie 1,6 mln
                            kilometrów kwadratowych powierzchni?:)
                            -Pozdrawiam!
                        • marek_ogarek Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 17:08
                          Zeby polaczyc cala armie za pomoca swatlowodow to trzeba zbudowac cala siec
                          telekomunikacyjana. Wyobrazasz sobie ze porozciagaja kable z kolowrotkow i juz
                          bedzie dzialac. Potrzeba jest cala masa sprzetu. Sprzet ten jest stacjanarny
                          jak i cala siec swiatlowodowa. W przypadku wejscia wojsk ladowych pozycje wojsk
                          moga sie zmieniac tak szybko ze siec po pierwszym dniu bedzie bezuzyteczna. Na
                          dodatek jesli wywiad USA wykryje centrale laczace te siec to do zniszcaenia jej
                          wystarczy kilka bomb kierowanych. Mozna tez wylaczyc prad bombami grafitowymi
                          jak zrobno to wlasnie w jugoslawii. Pmijam juz fakt ze najpewniej skonczy sie
                          na ataku na instalacje jadrowe. A ten moze byc przeprowadzony z takiej wyskosci
                          i odleglosci ze igly a nawet tory zdadza sie psu na bude.
                          • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 17:35
                            Marku skoro sieć taką posiada KRL-D to według Ciebie Persowie nie mogą?:)
                            Ciekawy pogląd!:) No masz Trafiłeś w sedno! W "wypadku wejścia wojsk lądowych"!
                            Czyli totalna wojna z Iranem! Stać ich na to?:)Bo ja uważam ,że jednak nie!
                            - W byłej Jugosławi Marku bomby grafitowe sprawdziły się tyle o ile! Były
                            przerwy w dostawach prądu ale nie udało się go wyłaczyć na stałe!Ochrona
                            generatorów używała "tajnej broni" czyli...grabi do "zczesywania" grafitowych
                            włókien!:)
                            - Najpewniej skończy się na dyplomatycznych "przepychankach" i żadnego ataku
                            nie będzie!
                            -Pozdrawiam!
                            • speedy13 Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 05.04.07, 09:04
                              Hej

                              Ja tylko w kwestii formalnej:

                              > - W byłej Jugosławi Marku bomby grafitowe sprawdziły się tyle o ile! Były
                              > przerwy w dostawach prądu ale nie udało się go wyłaczyć na stałe!

                              Ośmielę się przypomnieć że dokładnie właśnie dlatego używano "bomb grafitowych"
                              zeby spowodować tylko czasowe przerwy w dostawach prądu.
                              Gdyby Amerykanie chcieli wyłączyć prąd na stałe to po prostu rozwaliliby
                              elektrownie, bombardując je w bardziej klasyczny sposób.
                • marek_boa ReP.S.! 31.03.07, 00:34
                  W czasach gdy powstawał TOR słowo "drogi" w słowniku dysydentów ZSRR nie
                  istniało! Zestaw miał być niezawodny a taką niezawodność dawało umieszczenie go
                  na podwoziu gąsienicowym! Później opracowano wersje tego zestawu na przyczepie
                  ciągnionej przez zamochód ciężarowy Urał-5323 (8x8) i był to właśnie TOR-
                  M1TA,następnie opracowano wersję TOR-M1B również na przyczepie i stacjonarny
                  TOR-M1TS!
                  -Pozdrawiam!
                  P.S. Tak na dobrą sprawę to jedyne "zastępowanie" w jednostkach
                  zmechanizowanych i pancernych jakie nastąpiło w ZSRR/Rosji to wymieniono
                  zestawy ZSU-23x4 Szyłka na 2S6 Tunguzka i opracowano na eksport zestaw Pancir-
                  S! Ponoć w końcu zestawem Pancir zainteresowała się i armia Rosyjska i ma być
                  produkowany też dla Rosji!
                  • grogreg Re: ReP.S.! 31.03.07, 01:20
                    Ponoć w końcu zestawem Pancir zainteresowała się i armia Rosyjska i ma być
                    > produkowany też dla Rosji!

                    W obecnej postaci, czy na gasienicach?
                    • marek_boa Re: ReP.S.! 31.03.07, 01:33
                      Z tego co się oriętuję to ma być jednak wariant kołowy na podwoziu URAŁ-5323
                      (8x8) lub na innym nowszym mośniku!
                      -Pozdrawiam!
            • marek_ogarek Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 16:50
              > Większość samolotów "odziedziczona" po Iraku w I Wojnie Irackiej została
              > wyremontowana i lekko zmodernizowana!
              > - Wszystkie samoloty produkcji Amerykańskiej tak wojskowe jak i cywilne są
              > remontowane i modernizowane przez samych Irańczyków w ich własnych zakładach
              > remontowych utworzonych a bodaj już w latach 80-tych!

              Moze i sa remontowane tylko co z tego ? Nie dosc ze te maszyny w porownaniu z
              tym czym dysponuje USN i USAF to skansn to jeszcze totalnie przegrywaja w
              najwazniejszym dzis wymiarze czyli informacyjnym.

              > - Najnowszymi systemami pelot są w Iranie właśnie TORy-M1 ale nie są to jak
              > Twierdzisz Grogreg systemy do ochrony czołgów w natarciu bo do tego służą
              > Tunguzki i Panciry tylko do ochrony ważnych obiektów przed większością
              środków
              > napadu powietrznego! Tak na dobrą sprawę to TORy trzeba uważać za system
              > antyrakietowy a nie przeciwlotniczy!

              Zgadza sie. Przy ataku za pomoca bomb kierowanych tory beda mialy dosc trudna
              sytuacje. Mizerny zasieg powoduje ze jesli samolot moze razic cele z poza
              zasiegu tora. Do tego dojda jeszcze samoloty walki elektronicznej i cele
              pozorne. Tory moga sie sprawdzic tylko w wypadku ataku tomahawkow i to pod
              warunkiem ze sie je dostatecznie wczesnie wykryje i nie bedzie ich zbyt duzo.

              > - Systemów S-300 Iran nie posiada na pewno! Kilkadziesiąt razy próbowali
              kupić
              > w Rosji te systemy ale do sfinalizowania tranzakcji nigdy nie doszło! Można
              > przypuszczać,że ChRL mógł odsprzedać kilka "klonów" tego systemu ale jak
              > wiadomo sami nie posiadają ich wiele i raczej nie pozbyli by się
              > najcenniejszych tego typu systemów z własnych asenałów!

              To ile czego posiadaja chiny to do konca nie wie nikt. Jewsli potrafia zrobic
              jeden klon S-300 to moga ich zrobic i 10 tysiecy. Rak do pracy u nich nie
              brakuje. Pieniedzy tez nie. Nie koniecznie natomiast musza sie tym chwalic.
              Panstwo totalitarne ma pewne plusy...

              > - To samo co F-16 spotkało i "niewidzialnego" F-117 w czasie konfliktu na
              > Bałkanach!

              Przy ilosci lotow jaka wykonalo NATO w jugoslawi te straty sa wrecz
              zaniedbywalnie male.

              > - Jak już pisałem Irański op już raz dokonał udanego zbliżenia się do
              > Amerykańskiego lotniskowca,więc czemu mieli by nie zrobić tego jeszcze raz?

              Udanego zblizenia to moze dokonac los do lani w czasie ruji. Jesli LGU samo nie
              wlezie na kilo to kilo niema technicznych mozliwosci zblizenia sie. Tak samo
              jak psie gowno na chodniku samo nie zblizy sie i przylepi do twojego buta.
              Oczywiscie lotniskowiec moze wpakowac sie pod wyrzutnie przyczajonego kilo ale
              rownie dobrze moze i wejsc na mine kotwiczno wz1908. Wszystko jest mozliwe ale
              nie takie prawdopodobne. Takie rzeczy nie trafiaja sie tak czesto. Poza tym jak
              podal wczoraj durczok w faktach amerykanie w zatoce maja 45 lotniskowcow, to co
              im zaszkodzi jak jeden zostanie storpedowany ;)
              • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 17:54
                Marku TORy po to zostały skonstruowane by zwalczać środki napadu powietrznego
                przy bezpośredniej obronie ważnych obiektów a nie ,żeby zwalczać daleko lecące
                samoloty! Od tego są inne systemy! TORy przede wszystkim służą właśnie do
                zestrzeliwania pocisków p-z,bomb szybujących i rakiet skrzydlatych! Nie sądzę
                by Irańczycy byli na tyle nierozsądni by nie "wpiąć" ich w system obrony pelot
                i używać jako oddzielny system!
                -Pozdrawiam!
              • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 11:22
                Mareczku z przykrością Ci oznajmiam,że....z zoologii - pała!:) Samicą łosia
                jest klępa (lub inaczej łosza)!:) Jeleń by się bardzo obraził na łosia gdyby
                ten zbliżył się do łani!:)Niestety w świecie zwierząt istnieje coś takiego jak
                nie możność mieszania gatunków nie spokrewnionych!:) No chyba ,że byłby to łoś-
                zboczeniec!:)
                -Pozdrawiam!:)
          • marek_ogarek Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 16:55
            > odleglosc strzalu do Nimitza. Naszemu Orlowi wieloktornie na manewrach NATO
            > udawalo sie przechytrzyc okrety ZOP flot sojuszniczych.
            > Ale..... Iran zdaje sie ma tylko 3 Kilo. Jaka jest szansa, ze znajda zespol
            > Lotniskowca? Amerykanie beda je trzymac raczej na dystans.

            Po pierwsze manewry to manewry a wojna to wojna. Na manewrach USN probowala jak
            trudno jest wykryc kilo wiec bawili sie z nim w kotka i myszke. Na wojnie beda
            po prostu unikac ryzykownych sytuacji.
            Po drugie sa gdzies jakies wiarygodne dane o rezultatach manewrow orla z USN ?
            Podwodniacka fantazja bywa wybujala. Zeby sie przekonac wystarczy porownac
            opowiadania o dokonaniach naszych op dzik i sokol z faktami historycznymi.
            • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 17:56
              Marku a Dysponujesz jakimiś wiarygodnymi danymi,że USN nie miała problemu z
              wykryciem i namierzeniem takiego op?:)Bo według mnie nawet gdyby mieli jakieś
              problemy z tym to na pewno by się tym nie chwalili!
              -Pozdrawiam!
        • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:42
          Dobre!:) Szkoda ,że z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego!:)
          - F-22 na pewno nie zobaczymy nie dla tego ,że go "nie widać" tylko dla
          tego ,że ich tam nie będzie! Blamaż w rodzaju zestrzelenia choćby jednej takiej
          maszyny przekreśli wszelką chęć zakupu przez potencjalnych klijentów! Po za tym
          przewaga w "konwencjonalnych" samolotach ze strony USA jest zbyt duża by był
          sens wystawiać do walki F-22!
          - Irańki okręt podwodny typu Projekt 877EKM był już raz dostatecznie blisko
          Amerykańskiego lotniskowca by poczęstować go "rybkami" a wykryty został jak się
          w końcu wynurzył!:)
          - Nie w Iraku tylko w Iranie kolego!:)
          - Moim skromnym zdaniem potencjał nuklearny nie zostanie wykorzystany by nie
          stworzyć precedensu!
          - Gdy KRL-D się wystraszy to zaraz potem zginie ileś tam milionów Koreańczyków
          Południowych a to chyba nie o to chodzi?
          -Pozdrawiam!
          • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 30.03.07, 22:59
            marek_boa napisał:

            > Dobre!:) Szkoda ,że z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego!:)
            > - F-22 na pewno nie zobaczymy nie dla tego ,że go "nie widać" tylko dla
            > tego ,że ich tam nie będzie!

            No przecież żartuję. Nie, nie będzie ich, ale nie dlatego, że:

            > Blamaż w rodzaju zestrzelenia choćby jednej takiej
            > maszyny przekreśli wszelką chęć zakupu przez potencjalnych klijentów!

            Tylko dlatego, że f-22 nie mają z kim walczyć. Iran ma sam złom.

            > - Irańki okręt podwodny typu Projekt 877EKM był już raz dostatecznie blisko
            > Amerykańskiego lotniskowca by poczęstować go "rybkami" a wykryty został jak
            > się w końcu wynurzył!:)

            Kiedy tak bylo? Niewykluczone, ale podejrzewam, że nie był intensywnie śledzony.
            Amerykanie nie zakładali, że zostaną zaatakowani. Jeśli amerykanie rzecywiscie
            zakładają atak, to pewnie mają te wszystkie Kilo namierzone.

            Co innego szukać igły w stogu siana (czyli OP z zatrzymanymi silnikami, leżącego
            dniami bezszmerowo przy dnie, czekającego na flotę przeciwnika) a co innego
            kontrolować OP stale od czasu, kiedy ostatni raz opuścił bazę. To drugie jest
            dużo łatwiejsze, ale angażuje znaczne środki.

            > - Nie w Iraku tylko w Iranie kolego!:)

            No tak :-)

            > - Moim skromnym zdaniem potencjał nuklearny nie zostanie wykorzystany by nie
            > stworzyć precedensu!

            Nie wiadomo. Jest oczywiście sporo argumentów przeciw (w tym przytoczony przez
            Ciebie powyżej) ale i sporo za.

            > - Gdy KRL-D się wystraszy to zaraz potem zginie ileś tam milionów Koreańczyków
            > Południowych a to chyba nie o to chodzi?

            Nie tak. Jeśli zginie ileś tam milionów koreańczyków południowych, to los kliki
            rządzącej północą _też_ będzie przesądzony. Oni o tym wiedzą. Ich celem jest
            utrzymanie się przy władzy, czerpanie z niej profitów - a to jest możliwe tylko
            przez szantaż nuklearny i zagrożenie Południa przy pełnej świadomości, że im
            nikt żadnego kuku nie zrobi, bo wojna konwencjonalna jest zbyt droga i
            uciążliwa, a broni nuklearnej nikt przeciw nim nie użyje, bo jej się nie używa,
            bo taka jest od lat strategia.

            Dodatkowy argument w postaci użycia broni nuklearnej na jakimś irańskim zadupiu
            może spowodować, że dojdą do wniosku, że są na przegranej pozycji. Wtedy zacznie
            działać dyplomacja, pojawią się jakieś ciekawe oferty dla kliki władzy itp.

            Oczywiscie to gdybanie, ale IMO jednak uzasadnione tak samo, jak inne scenariusze.

            Jak dobrze, że to tak daleko od Polski!
            • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 00:19
              Dokładnie nie pamietam ale chyba w tamtym roku albo dwa lata temu! Proponuję
              pogrzebać w archiwum forum - dyskusja na ten temat była dość "zacięta"!:)
              - Fakt ,że celem "władz" KRL-D jest sama władza ale jeśli Zakłócisz ten status
              qwo to co im pozostanie? Kim Dzong Il jest nieprzewidywalny i o tym doskonale
              wiedzą tak w Stanach jak i w Korei Południowej! Doskonale też wiedzą,że droga
              do ustabilizowania sytuacji w KRL-D wiedzie przez....Pekin! Ergo: musieli by
              zagrozić Chińczykom by strach pojawił się w Phenianie! Jak dla mnie to nie
              wykonalne!
              -Pozdrawiam!
            • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 14:14
              > Kiedy tak bylo? Niewykluczone, ale podejrzewam, że nie był intensywnie
              śledzony
              A co Ty chcesz śledzić ??? 2 LGU w Zatoce Perskiej ???
              > .
              > Amerykanie nie zakładali, że zostaną zaatakowani. Jeśli amerykanie rzecywiscie
              > zakładają atak, to pewnie mają te wszystkie Kilo namierzone.
              Tak jak nie zakładali ataku na USS Cole, czy kolizji USS John F. Kennedy z
              irańską barką, która przeparadowała przez całą LGU, zaliczając na końcu kontakt
              z lotniskowcem.
              Mógłbyś napisać czym namierzyli te iranskie Kilo i czym je wciąż namierzają ?
              >
              > Co innego szukać igły w stogu siana (czyli OP z zatrzymanymi silnikami,
              leżąceg
              > o
              > dniami bezszmerowo przy dnie, czekającego na flotę przeciwnika) a co innego
              > kontrolować OP stale od czasu, kiedy ostatni raz opuścił bazę. To drugie jest
              > dużo łatwiejsze, ale angażuje znaczne środki.
              J.w. Czym US Navy "stale" kontroluje irańskie o.p. ?
              • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 15:25
                cossack napisał:

                > Tak jak nie zakładali ataku na USS Cole, czy kolizji USS John F. Kennedy z
                > irańską barką, która przeparadowała przez całą LGU, zaliczając na końcu
                > kontakt z lotniskowcem.

                Co innego atak terrorystyczny, co innego atak przeprowadzony przez urządzenia
                wojskowe konkretnego państwa. Wojna asymetryczna polega na tym, że nie ma komu
                "oddać", symetryczna - na tym, że jak najbardziej _jest_ komu oddać. Jest
                oczywiste, że Iran _nie_ zaatakuje USA bezpośrednio, bo byłoby to samobójstwo,
                bez względu jak "strategiczny" cel by Iran uśmiercił przy takim ataku. Jednak w
                przypadku odwrotnym, zaatakowany przez USA będzie się pewnie bronił. Stąd
                konieczność "zabezpieczenia" przed atakiem wszystkich możlowości kontruderzenia.

                > Mógłbyś napisać czym namierzyli te iranskie Kilo i czym je wciąż namierzają ?

                Najpierw raderem, kiedy opuszcza bazę a po zanurzeniu - pewnie jakimś sonarem no
                a dalej - helikopterami ZOP/ASW i bojami nasłuchowymi pasywnymi i aktywnymi
                zrzucanymi w morze w rejon operowania OP. Rzecz w tym, że nie mogą go "zgubić",
                bo potem taki okręt rzeczywiscie trudno namierzyć jak leży cicho na dnie i czeka.

                > J.w. Czym US Navy "stale" kontroluje irańskie o.p. ?

                Sposób postępowania jw. a urządzeń jest sporo, coś w tym rodzaju:

                www.plansys.com/asw.cfm
                www.jwmooney.com/asw4.htm
                www.sovereign-publications.com/ultraelectronics.htm
                • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 15:34
                  > Najpierw raderem, kiedy opuszcza bazę a po zanurzeniu - pewnie jakimś sonarem
                  n
                  > o
                  > a dalej - helikopterami ZOP/ASW i bojami nasłuchowymi pasywnymi i aktywnymi
                  > zrzucanymi w morze w rejon operowania OP. Rzecz w tym, że nie mogą
                  go "zgubić",
                  > bo potem taki okręt rzeczywiscie trudno namierzyć jak leży cicho na dnie i
                  czek

                  > a.
                  Jakim radarem - skąd ten radar ?
                  Jakim sonarem - skąd ten sonar ?
                  Co oznacza wg. Ciebie "rejon oerowania" ?
                  Nie odpowiedziałeś na pytanie skąd się wezmą amerykańskie śmigłowce zop w
                  pobliżu irańskich baz op. Czy tak sobie wlecą w irańską przestrzeń powietrzną
                  zarzucając bojami kilka tysiecy km2 morza ?
                  Czy aby na pewno wiesz jak wygląda współczesne polowanie na op ???
                  • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 19:20
                    cossack napisał:

                    > Jakim radarem - skąd ten radar ?

                    Na samolocie. Surprise!

                    > Jakim sonarem - skąd ten sonar ?

                    Z helikoptera albo samolotu, np. P-3. W boi. Boja nie jest kosztowna, nie jest
                    też strategiczną tajemnicą, więc może sobie pikać ile wlezie, zdradzając swoje
                    położenie, ważne, że daje znać gdzie przemieszcza się OP.

                    en.wikipedia.org/wiki/Sonar_buoys
                    Wody terytorialne to nie jest tak strasznie duzy obszar (16 mil morskich/22 km
                    od brzegu) i można boje zrzucić na granicy wód terytorialnych, żeby były
                    skuteczne. Zatoka Perska ma jeszcze jedną wadę: cieśninę Hormuz, o szerokości 21
                    mil morskich. Więc nie jest to taka wielka filozofia.

                    > Co oznacza wg. Ciebie "rejon oerowania" ?

                    Tam, gdzie pływa sobie okręt podwodny. Który ma niezmienne parametry - na
                    przykład prędkość maksymalną nawodną i podwodną oraz znany zasięg w zanurzeniu
                    (bez użycia chrap) i stąd łatwo policzyć, gdzie może być skoro ostatnio był
                    widziany i namierzony w konkretnym miejscu. A jeśli korzysta z chrap, to już
                    pikuś - są takie radary własnie w tym celu stworzone.

                    > Nie odpowiedziałeś na pytanie skąd się wezmą amerykańskie śmigłowce zop w
                    > pobliżu irańskich baz op. Czy tak sobie wlecą w irańską przestrzeń powietrzną
                    > zarzucając bojami kilka tysiecy km2 morza ?

                    Okręt podwodny nie może sie zanurzyć tak hop siup zaraz przy brzegu. Musi mieć
                    trochę wody pod kilem. I zanurzając się czy wynurzając robi trochę hałasu.

                    > Czy aby na pewno wiesz jak wygląda współczesne polowanie na op ???

                    Zależy jakie: te, o których nie wiadomo gdzie są i te, które są śledzone od
                    wyjścia z bazy.

                    :-)
                    • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 19:52
                      > Na samolocie. Surprise!
                      No straszny ten "surprise". Szkoda tylko, że zupełnie oderwany od
                      rzeczywistości.
                      Wszyscy Irańczycy wylegną na brzeg by patrzeć jak przez 24h krążą nad Irańskimi
                      portami Vikingi i Oriony w oczekiwaniu na swą zdobycz. A jak już ją wypatrzą to
                      pojawią się zastępy Sea Hawk i dokończą dzieła zniszczenia. Piękne, tylko mało
                      realne.
                      • maupawczerwonym Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 20:10
                        cossack napisał:

                        > No straszny ten "surprise". Szkoda tylko, że zupełnie oderwany od
                        > rzeczywistości.
                        > Wszyscy Irańczycy wylegną na brzeg by patrzeć jak przez 24h krążą nad Irańskimi
                        > portami Vikingi i Oriony w oczekiwaniu na swą zdobycz.

                        Zupełnie ci się pokićkało.

                        Po pierwsze - nie nad irańskimi portami, tylko na granicy wód terytorialnych.
                        Czyli jakieś 22 km od brzegu. W zupełności to wystarcza. Namierzanie radarem
                        odbywa się z jeszcze większej odległości, a satelitą - to już inna bajka.

                        Po drugie - samoloty mogły te sonary (pasywne) umieścić tam dawno temu, albo
                        wczoraj, albo zrobią to jutro i nikt tego nie zauważy(ł).

                        Po trzecie - OP wychodzący w morze jest przez pewien czas namierzany przez te
                        boje aż do, powiedzmy, granicy ich zasięgu i wtedy dopiero wkraczają do akcji
                        śmigłowce czy samoloty, które zrzucają kolejne boje na przewidywanej trasie OP.
                        Czyli nie szukają igły w stogu siana, tylko nie tracą kontaktu z OP
                        zlokalizowanym przy wyjściu z bazy.

                        Wszystko się dzieje na wodach międzynarodowych i tyle. Póki się da, używa się
                        sonarów pasywnych, dopiero kiedy z jakiegoś powodu OP znika (np. wyłącza
                        silniki) i nie można go ponownie zlokalizować pasywnie, puszcza się pinga i
                        bada, gdzie OP sie zawieruszył.

                        Oczywiscie, to angażuje środki - i z tego powodu pewnie nikt się dokładnie w
                        śledzenie irańskich okrętów podwodnych nie bawił. Ale jak by amerykanie sie
                        wybierali na kolejną wojnę, to z pewnością będą dokładnie sprawdzali, gdzie kto
                        jest z ekipy przeciwnika ;-)

                        Swoją drogą, za dnia przy dobrej pogodzie i niewielkiej fali w płytkich wodach
                        zanurzony OP w ogóle można zobaczyć z powietrza. Nie wiem, czy akurat w Zatoce -
                        to zależy od przejrzystości wód i pływających tam farfocli.
                        • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 00:30
                          > Po pierwsze - nie nad irańskimi portami, tylko na granicy wód terytorialnych.
                          > Czyli jakieś 22 km od brzegu. W zupełności to wystarcza. Namierzanie radarem
                          > odbywa się z jeszcze większej odległości, a satelitą - to już inna bajka.
                          Wystarcza do czego ? Zasięg boi hydroakustycznej to w idealnych warunkach 3-3,5
                          km. Odległość transmitera od odbiornika to max. 5 km
                          Czy Ty naprawdę wierzysz w bezkarnie latające samoloty zop w odległości 20 km
                          od brzegu ?
                          > Po drugie - samoloty mogły te sonary (pasywne) umieścić tam dawno temu, albo
                          > wczoraj, albo zrobią to jutro i nikt tego nie zauważy(ł).
                          Czas pracy boi to 72 h. Reszta j.w.
                          Ale masz rację wszystko mi się "pokićkało".
                          Pewnie za mało czytam fantastyki naukowej.

                          • marek_ogarek Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 08:16
                            jak dodzie do wojny to strona ktora bedzie miala problemy z lataniem bedzie
                            raczej iran. te 3 kilo jesli wyjda w morze to nie beda mialy zadnych
                            informacji o pozycji przeciwnika bo iran utraci jaka kolwiek mozliwosc
                            rozpoznania i przekazu informacji w ierwszych minutach. osiagna tyle co nasze
                            op w 39.
                            • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 11:05
                              No ba!:) Przecie Amerykanie pewnie zagłuszą wszystko łącznie z własną
                              łącznością co nie Marku?:) Oczywiście zaczną od zestrzeliwania Irańskich
                              satelitów w kosmosie!:)
                              -Pozdrawiam!
                              • marek_ogarek Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 22:04
                                > No ba!:) Przecie Amerykanie pewnie zagłuszą wszystko łącznie z własną
                                > łącznością co nie Marku?:) Oczywiście zaczną od zestrzeliwania Irańskich
                                > satelitów w kosmosie!:)
                                > -Pozdrawiam!

                                Nie chodzi tylko o zagluszanie, choc to tez pewnie by zrobili jak w przypadku
                                pustynnej burzy, ale o brak jakichkoelwiek srodkow rozpoznawczych po stronie
                                iranu, ktore moglyby wykrywac i sledzic LGU. Satelity iranskie oficajlnie sa do
                                zadan meteo. Nieoficjalnie mowi sie ze moga szpiegowac instalacje usa i
                                izraela. O mozliwosci wykrywania LGU i naprowadzania op nigdzie nie slyszalem.
                                • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 02.04.07, 22:47
                                  Marku jeśli zrobią to tak jak w "Pustynnej Burzy" to pomyłuj!:) Irakijczycy
                                  oglądali Saddama w TV a chyba jeszcze przez dwa tygodnie?:)
                                  - Czy Iranowi brak środkow rozpoznawczych? Nie sadzę! Zgubić grupę okrętów
                                  znając promień działania samolotów bazujących na nich i zajmujących kilka
                                  hektarów powierzchni morza? Toż to sztuka!:) Tylko dlaczego wszyscy biorą pod
                                  uwagę ,że to Iran będzie prowadził działania zaczepne? Może tych op już dawno w
                                  portach nie ma tylko stoją atrapy? Wszem i wobec wiadomo ,że skoro nastąpi atak
                                  na Iran to po ataku Irańczycy będą za wszelką cenę chcieli się odegrać! Kwestia
                                  tylko w jaki sposób to zrobią i kiedy!
                                  -Pozdrawiam!
                            • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 13:07
                              > te 3 kilo jesli wyjda w morze to nie beda mialy zadnych
                              > informacji o pozycji przeciwnika bo iran utraci jaka kolwiek mozliwosc
                              > rozpoznania i przekazu informacji w ierwszych minutach. osiagna tyle co nasze
                              > op w 39.
                              I o to Marku właśnie mi chodzi. Jeśli w ogóle wyjdą w morze. A jeżeli wyjdą, to
                              US Navy raczej nie będzie ich poszukiwać po całej Zatoce Perskiej, bo i po co.
                              Wystarczy, że LGU będą operować w okolicach 100-150 km od brzegów ZEA,
                              szczelnie otoczone własnymi okrętami. Tak jak podczas trwających właśnie
                              ćwiczeń. Bez zbędnego narażania na ataki op, min, irańskich Sea Cat`ów, czy
                              różnej maści samobójczych pływadełek.
                              Iran dysponuje w chwili obecnej 5 (6?) op.
                      • marek_ogarek Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 08:08
                        > Wszyscy Irańczycy wylegną na brzeg by patrzeć jak przez 24h krążą nad
                        Irańskimi
                        >
                        > portami Vikingi i Oriony w oczekiwaniu na swą zdobycz. A jak już ją wypatrzą
                        to

                        s-3 juz od dawna nie wykonuja zadan zop...
                        • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 13:00
                          > s-3 juz od dawna nie wykonuja zadan zop...
                          No fakt. Mea culpa.
                          Dzięki za sprostowanie. Troszkę się zagalopowałem.
          • marek_ogarek Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 08:31
            > - F-22 na pewno nie zobaczymy nie dla tego ,że go "nie widać" tylko dla
            > tego ,że ich tam nie będzie! Blamaż w rodzaju zestrzelenia choćby jednej
            takiej
            >
            > maszyny przekreśli wszelką chęć zakupu przez potencjalnych klijentów! Po za
            tym
            >
            > przewaga w "konwencjonalnych" samolotach ze strony USA jest zbyt duża by był
            > sens wystawiać do walki F-22!

            nie jestem taki pewien czy usa chca sprzedawac ten samolot komuolwiek. a ci
            ktorzy sa nim zainteresowani i tak pewnie kupia w usa tylko ze f-35. to nie
            rosja tu nie zyje sie z chandlu bronia. bron robi sie zeby nia walczyc a robic
            fikolki na pokazach. poza tym skoro nigdy nie zetrzelono nawet f-15 to o f-22
            nie ma sie co zbytnio martwic.
            po za tym f-22 to dla usa jest samolot jak najbardziej konwencjonalny.

            a jesli chodzi o obawe przed blamazem to moze jest to wlasnie powod nie
            sprzedania iranowi s-300 przez rosje ? kto by kupil to dziadostwo po przegranej
            konfrontacji z aerykanskim lotnictwem ?
            • marek_boa Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 11:09
              Jasny gwint!:) Widocznie to jednak Rosjanie zatrudniają jasnowidzów,którzy
              podpowiadają szefom Roosboronoeksportu komu sprzedawać broń a komu nie!:) Iran
              o pozyskanie S-300 stara się tak na oko już od końca lat 80-tych!:)
              -Pozdrawiam!
        • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 31.03.07, 13:57
          > - okręty klasy KILO nie zbliżą się nawet na 100 mil morskich do lotniskowców,
          z
          > a
          > to z dnem morskim osiągną kontakt stuprocentowy.
          Możesz napisać skąd ta pewność ?
          • jaski Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 00:57
            Cossack to Tribal byl? Pierwszy okret ktorym Vian dowodzil?
            • cossack Re: OK. To o ataku na Iran pogadajmy 01.04.07, 01:05
              > Cossack to Tribal byl? Pierwszy okret ktorym Vian dowodzil?
              Tribal. Ale nie był to pierwszy okręt którym dowodził adm. P.Vian. :)
              Pozdrawiam.
    • kjhubner najpierw coca cola ! 30.03.07, 22:32
      najpierw to się napijemy coca coli a pózniej dopiero uderzynmy na te centryfugi
      do uranu !
      tylko znowu ta prasa podała termin kiedy i gdzie !
      a w iranie tez prase czytają !
      i beda na nas będą czekać z hamburgerem i kaczorem prezydentem !
      • axx611 Re: najpierw coca cola ! 31.03.07, 00:05
        Nowe bomby atomowe przyjazne srodowisku. Piekna okazja. Ograniczone uderzenia.
        Zniszczenie instalacji atomowych. I wtedy tarcza bedzie tak naprawde zbedna
        prosze soldateski. Tanio i super. Zatem US do ataku.
    • maupawczerwonym N-I-E B-E-D-Z-I-E, nie bedzie tej wojny ;-) 31.03.07, 13:26
      przyszedł gajowy i wywalił wszystkich z lasu. Powód - jak zwykle kasa, ktorej
      wystarczy na obecne wojny (Irak, Afganistan) tylko do lipca:

      www.cnn.com/2007/POLITICS/03/30/iraq.funding/index.html
      WASHINGTON (CNN)
      • axx611 Re: N-I-E B-E-D-Z-I-E, nie bedzie tej wojny ;-) 31.03.07, 22:41
        Polakom amerykanie moga zaplacic ...karta kredytowa.
        • grogreg Re: N-I-E B-E-D-Z-I-E, nie bedzie tej wojny ;-) 31.03.07, 23:40
          Akceptujemy Vise i American Express.
          • ignorant11 Re: N-I-E B-E-D-Z-I-E, nie bedzie tej wojny ;-) 01.04.07, 09:22
            grogreg napisał:

            > Akceptujemy Vise i American Express.


            Sława!

            A co master carda to juz niby nie?

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • grogreg Re: N-I-E B-E-D-Z-I-E, nie bedzie tej wojny ;-) 02.04.07, 01:27
              Nie.
          • ignorant11 Bzdura rosyjska prowokacja 01.04.07, 09:24
            Sława!

            Nie bedzie ataku, ale bedzie kompromitka ruskiego wywiadu i całego zreszta nie
            pierwsza juz Kremla.

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • grogreg Re: Bzdura rosyjska prowokacja 01.04.07, 22:18
              Tzw. "rosyjski wywiad" to tylko medialna plotka. Prawdziwy Rosyjski wywiad
              zajmuje sie Kaukazem i Polskimi alternatywnimi zrodlami gazu i ropy.
              • ignorant11 Re: Bzdura rosyjska prowokacja 02.04.07, 03:21
                grogreg napisał:

                > Tzw. "rosyjski wywiad" to tylko medialna plotka. Prawdziwy Rosyjski wywiad
                > zajmuje sie Kaukazem i Polskimi alternatywnimi zrodlami gazu i ropy.


                Sława!

                No.., a miało to wyjsc od Kremla?

                A to,ze zajmuja sie intensywnie Polska i Kaukazem to oczywiste.

                Mysle,ze jeszcze bardzo intensywnie równiez Kazachstanem, Ukrainą,
                Białorusia....

                No i kradzieża technologii, z którymi u nich zawsze było płocho.
                :))

                Ale te prowokacje z usańskim atakiem zapewne przygotowała komórka deziformacji
                czy dywersji ideologicznej czy jak to tak sie teraz moze nazywac?



                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • grogreg Re: Bzdura rosyjska prowokacja 02.04.07, 09:53
                  Nie przesadzajmy. Z technologia w Rosji nie jest zle. To nie stare dobre Chiny.
                  • axx611 Re: Bzdura rosyjska prowokacja 04.04.07, 01:42
                    Rosja byla zawsze na bliskim wschodzie i to od dawna zwlaszcza z anglikami.
                    Byla uczestnikiem konferencji w sprawie powstania Iraku chyba z ponad 150 lat
                    temu a takze okupowala Iran z anglikami podczas II WS. Przyczynila sie i to w
                    zdecydowany sposob do powstania Izraela a takze stanela i to zdecydowanie w
                    wojnach Izraela z arabami oczywiscie po stronioe arabskiej. Jest tam i dzisiaj.
                    Nic tam nie mozna zrobic bez jej uwzglednienia. Rosja byla rowniez w
                    Afganistanie i doznala porazki. Czas na wnioski. Nie bedzie zadnego zwyciestwa
                    w Afganistanie i bedzie porazka. Na pocieszenie wraz a amerykanami to dodaje
                    splendoru bo polacy maja duzy kompleks wobec USA a takze wobec Europy
                    zachodniej.
                    • ignorant11 Re: Bzdura rosyjska prowokacja 05.04.07, 00:09
                      axx611 napisał:

                      bo polacy maja duzy kompleks wobec USA a takze wobec Europy
                      > zachodniej.

                      Sława!

                      No jasne,że tak! Pomyslałes keidy my ich dogonimy jakoscia zycia, zamoznoscia
                      poziomem infrastruktury...

                      A wobec kogo mamy byc zakompleksieni, wobec zapijaczonych Rosjan?

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka