sendivigius
19.08.26, 12:19
Pacholski po latach czytania forum DNU czegoś się nauczył:
www.rp.pl/opinie-ekonomiczne/art44621241-leszek-pacholski-czy-uniwersytet-w-riverside-w-kalifornii-jest-lepszy-od-bogatszego-warszawskiego
Cały tekst jest dostępny.
Czy uniwersytet w Riverside w Kalifornii jest lepszy od bogatszego Warszawskiego
W Polsce dominuje niepoparte danymi przekonanie, że źródłem słabości naszych uczelni jest brak pieniędzy i nadmiar studentów. Porównanie z Kalifornią obnaża zupełnie inne problemy strukturalne.
Z kolei dziesiąty, najmłodszy kampus UC w Merced (UCM) powstał zaledwie 20 lat temu w ubogim regionie rolniczym Doliny San Joaquin. Podobnie jak Uniwersytet Jagielloński, plasuje się on w szóstej setce rankingu. UCM ma jednak więcej prestiżowych publikacji niż UJ i w odróżnieniu od naszej najstarszej uczelni zatrudnia często cytowanych w świecie badaczy.
Czytelnika przyzwyczajonego do narzekań na biedę polskich uczelni zaskoczy zestawienie finansów. Budżety wspomnianych amerykańskich kampusów – po odliczeniu gigantycznych kosztów socjalnych, medycznych i emerytalnych, których polskie uniwersytety nie ponoszą w ramach swoich budżetów – są porównywalne lub nawet niższe od budżetów UW czy UJ. Po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej okazuje się, że Uniwersytet Warszawski jest realnie dwukrotnie bogatszy od UC Riverside, a Uniwersytet Jagielloński dysponuje pięciokrotnie większym potencjałem finansowym niż goniący go młody kampus w Merced!
Tak więc wicie-rozumicie.
Oczywiście Kalifornia nie jest najbardziej typowa. To stan z górnej półki choć ja bym tam się źle czuł. Tym niemniej.
Niezmiennie uważam że przespano lata 90-te. Wtedy każda reforma by się dała przepchnąć. A tak kicha, bo w tej kiszce wszyscy sie urządzili fajnie i nic się teraz nie da.