ignorant11
05.09.07, 14:35
Sława!
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070905/swiat/swiat_a_5.html
Słabnie zapał w sprawie tarczy
Jutro ma się zacząć trzecia runda negocjacji w sprawie budowy amerykańskiej
bazy rakietowej w Polsce. Jak się dowiedziała "Rz", rozmowy będą trudniejsze,
niż sądzono
Jeszcze kilka tygodni temu główny polski negocjator mówił, że może to być
runda decydująca. Wczoraj nie był już takim optymistą. - Zostało zbyt dużo
spraw do rozwiązania. MON ma problemy z umową dotyczącą statusu amerykańskich
żołnierzy i płacenia podatków za bazę. Amerykanie natomiast nie są gotowi do
podjęcia szczegółowych rozmów na temat umowy o współpracy
polityczno-obronnej-podkreśla w rozmowie z "Rz" wiceminister spraw
zagranicznych Witold Waszczykowski.
Projekt umowy zacieśniającej współpracę między Polską a USA został przekazany
amerykańskim negocjatorom tydzień temu. Strona amerykańska tłumaczy, że miała
zbyt mało czasu na przetłumaczenie i przeanalizowanie dokumentu. Stany
Zjednoczone wciąż nie zdecydowały też, gdzie miałaby powstać baza. Najbardziej
prawdopodobna lokalizacja to Redzikowo niedaleko Słupska. Amerykańscy eksperci
prowadzą tam na razie badania geotermalne, które mogą potrwać nawet dwa miesiące.
Tymczasem jutro po raz pierwszy negocjatorzy mają zacząć ustalać konkretne
szczegóły porozumienia w sprawie budowy bazy. Polska zapowiada, że nie ustąpi
w trzech kluczowych kwestiach.
-Amerykańska instalacja ma być polską własnością i musi na niej obowiązywać
polskie prawo. Nie zgodzimy się na jakiekolwiek umniejszenie naszej
suwerenności. Poza tym inwestycja nie może pociągać za sobą żadnych kosztów
dla polskiego podatnika. I wreszcie, oczekujemy pewnych korzyści. Ale nie na
zasadzie jałmużny czy datku, tylko korzyści związanych z tym projektem -
wylicza proszący o zachowanie anonimowości przedstawiciel MSZ. Władze w
Warszawie mają nadzieję, że dzięki budowie amerykańskiej bazy Polska stanie
się bliższym sojusznikiem USA, unowocześni armię i zacieśni współpracę
naukowo-techniczną.
Negocjacje w sprawie tarczy miały się zakończyć w październiku lub
listopadzie. Wciąż jednak nie ma środków na sfinansowanie bazy, której budowa
miała ruszyć w 2008 roku. Oficjalnie polskie władze nie widzą w tym problemu,
bo po zawarciu porozumienia Kongres może odblokować środki. Takiego samego
zdania jest część amerykańskich ekspertów. Nieoficjalnie polscy dyplomaci
mówią co innego. -Bez zagwarantowanych środków nie mamy się co spieszyć z
negocjacjami -mówi nam jeden z wysokich rangą polskich dyplomatów. Przyznaje
jednocześnie, że negocjacyjny zapał Amerykanów może być osłabiony wizją
przedterminowych wyborów w Polsce. - Nowy rząd może chcieć zmienić
wynegocjowane warunki. Nie wiem, czy stronie amerykańskiej będzie zależało na
zawarciu porozumienia.
Wojciech Lorenz
Forum Słowiańskie
gg 1728585