matrek
12.01.08, 07:48
Washington Post przed wizyta Bogdana Klichaz zamiescil dosc obszerny artykul o
sytuacji zwiazanej z negocjacjami w wsprawie bazy antyrakietowej w Polsce.
www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/01/07/AR2008010702234.html
Jak zawsze wywazony w tej gazecie artykul pod tytulem "Polski szef schladza
stosunek to Obrony Antybalistycznej", zauwaza ze Polska probuje wykorzystac
schylkowosc kadencji Busha do osiagniecia wlasnych celow, podobnie jak czyni
to wlasnie wiekszosc krajow.
Washington Post przywoluje wywiad udzielony porzez Tuska polskiej edycji
Newsweeka, w ktorym Tusk mial jakoby stwierdzic:
"Zdecydowanie nie powinnismy sie spieszyc w kwestii obrony antybalistycznej.
Powinismy pamietac, ze baza jest pomyslana do obrony Ameryki, a nie Polski"
Dziennik zauwaza tez, ze Polska chce uzyskac pewne koncesje militarne na
swoja rzecz.
Zaznacza rowniez, ze Polska nie uwaza za niezbedna instalacje na swoim
terytorium amerykanskiej bazy, w przeciwienstwie do Czech, ktore slowami
rzecznika czeskiego MSZ odciely sie od polskiego schlodzenia spojrzenia i
stwierdzily, ze nie wplywa to na element systemu majacy byc rozmieszczony na
terenie Czech.
Powolani jednak przez dziennik komentatorzy twierdza, ze rola Polski w
regionie jest zbyt znaczaca, a czeski radar tak nierozerwalnie zwiazany z
polska baza, ze ze nie ma mozliwosci, aby twarde negocjacje
polsko-amerykanskie nie wplynely na czeski element systemu.