Dodaj do ulubionych

szeregowiec ryan -co za gniot

IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 01:05
po raz 1 widzialem ten film i stwierdzam, ze to kolejny gniot ala rambo.
czyli dzielni amerykanscy chlopcy i kretny niemcy. juz nie mowie o zachowaniu
realiow...
ale zeby nie byc goloslownym:
1. szturm plazy, z tego co widzialem niemcy bronili plaze, 1 ckm z bunkra (do
konca nie wiem co oni rozwalil, ze nagle przestali z niego strzelac niemcy) i
ckm za workami z piaskiem. kiedy amerykanie szturmowali plaze, reszta niemcow
siedziala w okopach u gory i nie wiem co robila, po czym dala sie spokojnie
wybic
2. nie wiem jak wyglada rozklad tego typu bunkrow, ale nie sadze zeby nie
mialy drzwi. amerykanie wpadaja do srodka z miotaczem i pol bunkra wylatuje
w powietzre
3. mialem przerwe i poszedlem do kumpla -nie wiem co sie dzialo
4.obrona mostu i super wynalazek, material wybuchowy w skarpetkach. nie
jestem pirotechnikiem, ale taka ilosc materialu jaka byla w skarpetkach,
starczylaby chyba do wysadzenia calego czolgu anie tylko gasienicy
5. niemieckie czolgi nie strzelaja z km zamontowanych w nich !!
6. niemcy wylatuja w powietrze na kilka metrow
7. kolejny amerykanski stek bzdur, przeklamany jesli chodzi o szczegoly
jesli gdzies sie pomylilem, lub nie znalazlem czegos prosze o dyskysje
Obserwuj wątek
    • Gość: traianus Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.03, 01:10
      jeden z najlepszych filmów wojennych.. a ten sie czepia jakis mało istonych
      szczegółow
      • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 01:15
        najlepszy ???
        ten film byl zenujacy, ja go rozpatruje jako film wojenny, zachwalany jako
        najbardziej wierny rzeczywistosci. tymczasem bylo to kolejne amerykanskie
        dzielo, o bohaterskich chlopcach, kretynach niemcach, dowodcach placzacych za
        szarym zolnierzem itd - a to juz po prostu rambo, tylko kilkadziesiat lat
        wczesniej
      • Gość: Roland Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 13:49
        na materiałaćh i wysadzaniu się nie znasz i przedstawiasz punkt
        widzenia laika. pozdrowienia.
        • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 30.11.03, 15:19
          idż sie sam wysadż... do iraku-ku...
    • Gość: zwiadowca Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.marwit.gliwice.pl 22.11.03, 01:15
      Nie masz racji w ani jednym punkcie... Ten film pod wzgledem techniki naprawde
      jest rewelacyjny. Lacznie z materialem wybuchowym w skarpetkach. Mozna sie
      czepiac fabuly, ale nie szczegolow technicznych. Niektorzy sa bardzo chorzy na
      nienawisc do Ameryki...
      • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 01:16
        w ktorym punkcie nie mam racji??
        • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 01:26
          2 dywizja ss o ktorej mowa to 2.SS-Panzer Division "Das Reich"
          zaraz poszukam wiecej na ten temat
          i nie ma to nic wspolnego z nienawiscia do usa,, ale tylko sie zastanawiam za
          co ten film zostal okrzylniety arcydzielem, o bardzo realistycznym odtworzeniu
          itd
          • Gość: maga Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.crowley.pl 22.11.03, 01:41
            Najbardzej realistyczne filmy wojene to Berlin prod ZSRR.
            Fiński ale nie pamietam tytułu o ataku sowietów na Finlandie.
            Reszta to seria zabili go i uciekł.
            pzdr
            • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 01:47
              ten finski to WOJNA ZIMOWA. mam go na VHS
              • being28 Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 02:30
                Jak "Szeregowiec..." sie nie podoba to podaj lepszy film. "Czterej
                pancerni..."?
        • Gość: Roland Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 13:55
          w każdym. skuteczność wybuchu zależy w dużej mierze od umiejscowienia
          ładunku nie od ilośći, niemcy nie są pokazani jako głupcy - patrz ilu
          jankesów nacieli, w czołgu nie siedziałeś w życiu i myślisz że ze
          środka wszystko widać? .......... byłeś w wojsku? film jest dobry
          nawiązuje do filmu "najdłuższy dzień" polecam - książkę też , autor
          cornelius ryan.
    • Gość: trooper Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.revers.nsm.pl 22.11.03, 05:02
      To włącz sobie "Wielką Czerwoną Jedynkę" i obejrzyj sceny z przedstawionego w
      niej D-day. Które lepsze? Nie mam wątpliwości. Może "Band of Brothers" też Ci
      się nie podobał?
      W Ryanie oprócz zbyt krótko ostrzyżonych Niemców wszystko jest pikne!
      • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 08:31
        zastanawiam sie czy to wy nie macie jakiejs dziwnej fobii. podalem wam
        konkretne rzeczy, ktore mnie zastanawiaja. nikt z was sie ustosunkowal do nich,
        tylko kazdy mi zarzuca, ze jestem komunista. jesli dla was jest normalne, ze w
        tygrysach nie dzialaja km pokladowe, wielkie betone bloki bunkrow nie maja
        drzwi ani grodzi, niemcy sa kretynami atakujacymi szykiem paradnym, a kilogram
        materialu wybuchowego uszkadza gasienice, nie naruszajac kola do ktorego zostal
        przyczepiony -no to rzeczywiscie to super realistyczny film.
        • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 09:46
          zadaniem 2 panc das reich byla obrona poludnia francji, po 6 czerwca nakazano
          im dpostali rozkaz wyruszenia na polnoc z Tuluzy gdzie stacjonowali. w rejon
          desantu dotarli okolo 10 lipca i do walk weszli w rejonie Periers.

          musze sprawdzic, do kiedy 101 byla odcieta i bedziemy wiedzieli jak wiarygodny
          jest film.

          nie wiem czy zle ogladalem, ale w filmie nigdzie na pojazach nie widzialem
          oznaczen dywizji das reich.
    • Gość: zwiadowca Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.marwit.gliwice.pl 22.11.03, 12:33
      Dzisiaj mam wiecej czasu, wiec moge wdacx sie w szczegoly.

      Gość portalu: misiek napisał(a):

      > po raz 1 widzialem ten film

      Zaluj, ze dopiero teraz...

      i stwierdzam, ze to kolejny gniot ala rambo.

      A widziales choc raz rambo albo Commando? Bo czegos watpie!

      > czyli dzielni amerykanscy chlopcy i kretny niemcy. juz nie mowie o zachowaniu
      > realiow...

      Taaaa szczegolnie dzielny byl ten pierwszy szer. Ryan, do ktorego dotarli, po
      prostu miekka dupa i tyle. To samo sie tyczy kolesia modlacego sie na plazy o
      przezycie - ciekawy kontrast ze snajperem modlacym sie o celny strzal... No i
      do tego scena strzelania do poddajacych sie zolnierzy Wehrmachtu (bo nie
      wszyscy byli Niemcami) - nierycerskie, ale to czysta prawda, bez wciskania kitu.

      > ale zeby nie byc goloslownym:
      > 1. szturm plazy, z tego co widzialem niemcy bronili plaze, 1 ckm z bunkra (do
      > konca nie wiem co oni rozwalil, ze nagle przestali z niego strzelac niemcy) i
      > ckm za workami z piaskiem. kiedy amerykanie szturmowali plaze, reszta niemcow
      > siedziala w okopach u gory i nie wiem co robila, po czym dala sie spokojnie
      > wybic

      A ile tych UKMow (to byl MG42) mialo byc na plazy? Jak masz setki kilometrow
      wybrzeza do obrony to nie stawiasz 10 UKMow na 10 metrow bierzacych plazy. UKM
      zostal uciszony przez snajpera - wybil obluge, reszta sie bala podniesc.
      Bunkier dostal miotaczem plomienia.

      > 2. nie wiem jak wyglada rozklad tego typu bunkrow, ale nie sadze zeby nie
      > mialy drzwi. amerykanie wpadaja do srodka z miotaczem i pol bunkra wylatuje
      > w powietzre

      Na pewno mialy drzwi - przeciez Niemcy nie mogli tam wejsc przez szczeliny
      strzelnicze :-PPP A co wysadzania - widziales kiedys efekt strzalu miotaczem
      plomienia - bunkra nie rozpieprzy (na filmie tego nie bylo), ale ogien dostanie
      sie wszedzie. Absolutnie wszedzie i zadne zapory nie pomoga. A z reszta, te
      bunkry nie byly tak duze, zeby miec w srodku jakies labirynty i inne cuda.

      > 3. mialem przerwe i poszedlem do kumpla -nie wiem co sie dzialo

      I dalej twierdzisz, ze widziales ten film? Obejrzyj calosc, a potem sie
      wymadrzaj, OK?

      > 4.obrona mostu i super wynalazek, material wybuchowy w skarpetkach. nie
      > jestem pirotechnikiem, ale taka ilosc materialu jaka byla w skarpetkach,
      > starczylaby chyba do wysadzenia calego czolgu anie tylko gasienicy

      Widzisz, na studiach mialem pirotechnike i cos o tym wiem. Stosowane byly takie
      ladunki, czasem przyklejano je do pancerza. Nie przebijaly go, ale z drugiej
      strony odpadaly grozne odlamki - zwykle zaloge nie przezywala takiego ataku. A
      co do ilosci materialu wybuchowego - mialem okazje poogladac pare wybuchow z
      bliska - drewniany pal o srednicy kolo 15 cm wysadza sie kilogramem trotylu, a
      ty mi tu o wysadzaniu czolgu. Wez pod uwage, ze tylko czesc sily wybuchu
      skierowana jest przy takim wybuchu we wlasciwa strone.

      > 5. niemieckie czolgi nie strzelaja z km zamontowanych w nich !!

      A jak mieli strzelac, skoro wrog byl zbyt blisko? Te KMy maja dosc ograniczony
      ruch, nie da sie strzelac metr przed czolg!

      > 6. niemcy wylatuja w powietrze na kilka metrow

      Wysadzalismy kiedys kilogram trotylu zakopany leciutko w ziemii - gdyby w
      poblizu byl kilkudziesieciokilogramowy kamien, najpewniej przelecialby dobre 20
      metrow. Na wojnie ludzie nie obrzucaja sie petardami, wierz mi...

      Jesli mialbym sie czegos czepiac to fabuly. Zaden idiota nie wysle plutonu dla
      ratowania jednego zolnierza, bo jakas wdowa itd. Zdarzylo sie, ze wyslano
      zolnierza do domu w takiej sytuacji, ale on byl pod reka. Inna sprawa, ze
      trzeba byc nie lada idiota, zeby w sytuacji odciecia od wlasnych wojsk sciagac
      na siebie wroga - przeciez sami sciagneli na siebie Niemcow tuz przed obrona
      mostu! Wiekszosc ludzi zginela w tej akcji. No i inna sprawa: na koniec Hanks
      mowi do Ryana "Earn this, Ryan" ("zasluz na to, Ryan") - przeciez cala ta
      obrona mostu nie byla konieczna, oni sami chcieli sie zabawic (zamiast
      spokojnie czekac az zjawia sie sily glowne, albo wezwac jakies wsparcie.
      • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 12:37
        • Gość: zwiadowca Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.marwit.gliwice.pl 22.11.03, 12:42
          Przytkalo cie czy jak? :->>>
          • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 12:53
            odpowiedzialem na wszystko
            ale gdzies mi zginela tresc
            musze teraz wyjsc, jak wroce to napisze jeszcze raz
    • marcus_crassus czy ty myslisz o czym piszesz???? 22.11.03, 13:08
      a)film nie jest filmem dokumentalnym ale jest filmem fabularnym dla ludzi,o co
      ci w ogole chodzi???nie masz ciekawszych tematow???jak chcesz opisywac absurdy w
      kinematografii to jest 100 innych lepszych przykladow - akurat zeby sie czepiac
      tutaj trzeba miec wyjatkowa ochote

      b)widziales rambo???o czym ty czlowieku w ogole gadasz??

      a)szturm plazy - kwestionujesz historie???chcialbys zeby niemcy wygrali??;))ale
      to by zadowlilo twoja chec ukazania faktow??

      b)a jak niemcy wchodza do bunkra???to nie sa automatyczne wiezyczki z filmow SF
      tylko takie umocnienie do ktorego musi wejsc facet zeby miec lepsza ochrone
      ;)))tlumacze w miare lopatologicznie...jakie sugerujesz rozwiazania wejscia tam
      niemcow???zamurowanie zywcem???poza tym bunkry to nie labirynt 100 tys kretych
      korytarzy z wlasnymi generatorami energii i korytarzami na 1 km pod ziemie tylko
      prosta budowa...

      c)dobrze ze w ogole cos widziales a nie skomentowales z opisu w gazecie

      d)ilosc materialu - a to maz problem...gdyby bylo odwrotnie bylby problem(np
      mala ilosc materialu wysadzajaca budynki)!!!!!!!!!!!!!!

      e)moze skonczyla im sie amunicja,moze zaloga nie widziala (czolg nie jest ze
      szkla,jak zaloga siedzi w srodku pole obserwacji jest ograniczone),moze nie byli
      w kacie ktore obejmowal km

      *******************************************************************************


      czlowieku - jaka tutaj dyskusja - po pierwsze przychrzaniasz sie do filmu ktory
      akurat jest niezly - jak chce ci sie cos pokrytykowac to masz stos innych
      badziewi,jaka tutaj dyskusja,staram sie powstrzymac od bluzgow pod adresem
      takich durnot
      • Gość: misiek Re: czy ty myslisz o czym piszesz???? IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 13:32
        zapytalem o ten film pod katem nazywania go jako "wiernie odtwarzajacy realia
        ladowania w normandii, z najwieksza dotychczas dbaloscia o rekwizyty"

        • marcus_crassus filmy fabularne nie sa nigdy 100% realistyczne 22.11.03, 13:58
          jak chcesz zobaczyc cos realistycznego o wojnie to w czasie wojny w jugoslawii
          powstal bardzo realistyczny film o wojnie-tylko w miare "autorski"

          z zobrazowanym stwierdzeniem jednego z czlonkow oddzialu ze "lubi wrogom
          wyciagac z bebechow jelita i wieszac je przed nimi zeby widzieli jak
          paruja"(czesc filmu byla w zimie)

          to jest film fabularny - i biorac pod uwage jak pokazano strach,emocje
          ludzi,efekty specjalne i caly sprzet uwazam ze bylo bardzo dobrze...

          mozna sie klocic czy dac mu note "swietny" czy moze raczej "dobry,poprawny"

          ale na pewno nie ze byl "zly" i ahistoryczny
          • Gość: misiek Re: filmy fabularne nie sa nigdy 100% realistyczn IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 14:32
            a pamietasz moze tytul??

            nigdzie nie moge znalezc jak dlugo 101 byla odcieta, aby skonfrontowac to z
            terenem, gdzie dzialala das reich. wiesz co moze na ten temat??
            • marcus_crassus Re: filmy fabularne nie sa nigdy 100% realistyczn 22.11.03, 15:13
              o 101 masz mase materialow na necie ->ja nie pamietam,jak chcesz to poszukaj
              pewnie gdzies na to trafisz,co do filmu z jugoslawii to nie zrozumiales
              "autorski" -oznacza produkcje wlasna paru zolnierzy - to nie ma tytulu a pojawia
              sie na strona ch obok filmow z egekucjami - w takich filmach ma sie realizm.film
              fabularny maja obejrzec ludzie.
    • Gość: zwiadowca Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.marwit.gliwice.pl 22.11.03, 15:29
      A ja prosze kolege Miska o skomentowanie moich obszernych wyjasnien. Bardzo
      jestem ciekw co tym razem wymyslisz.
    • dreaded88 Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 16:03
      Fabuła nie podobała mi się specjalnie, Amerykanie (jeśli nie są akurat
      fundamentalistami pacyfistycznymi) mają tak jak Sowieci tendencje do
      nadmiernego patosu (ale może to wina Spielberga, bo np. "Black Hawk Down" na to
      nie chorował).
      Większość zarzutów odparł nieoceniony zwiadowca. Jeśli chodzi o wysadzanie
      czołgów - szanownego przedmówcę należałoby wysłać jak instruktora dla Hamasu,
      bo te ofiary niepotrzebnie niszczą izraelskie czołgi za pomocą aż 50 kg
      ładunków wybuchowych wkopanych w ziemię - przecież wystarczy ze trzy kilo,
      biorąc pod uwagę rozwój czołgów od Tigera do Merkavy :-)
      Realia były oddane dobrze - Tigery i Mardery były porządnymi rekonstrukcjami, a
      nie, jak to drzewiej bywało, Pattonami czy Centurionami czymś oklejonymi, z
      domalowanymi krzyżami. MG-42 to MG-42, Panzerschreck to Panzerschreck, broń
      Amerykanów też OK. Trochę mnie zdziwiło, że obrońcy mostu nie używali żadnej
      broni zdobycznej.
    • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 16:08

      2. nie wiem jak wyglada rozklad tego typu bunkrow, ale nie sadze zeby nie
      mialy drzwi. amerykanie wpadaja do srodka z miotaczem i pol bunkra wylatuje
      w powietzre
      żeby rozwalić taki bunkier potrzeba ładnych parę kilo trotylu, a i tak wywala
      tylko dzwi i czsem przesunie jakąś ścianę.

      4.obrona mostu i super wynalazek, material wybuchowy w skarpetkach. nie
      > jestem pirotechnikiem, ale taka ilosc materialu jaka byla w skarpetkach,
      > starczylaby chyba do wysadzenia calego czolgu anie tylko gasienicy

      no podwozie by rozwalił spokojnie, ale pewnie właściciel czołgu się nie zgodził
      na jego dekompletację. Jeżeli chodzi o samego tygrysa, to był to tak naprawdę
      przerobiony T-34, prawdopodobnie te same co w "Złocie dla zuchwałych" z Clintem
      Eastwoodem.

      > 5. niemieckie czolgi nie strzelaja z km zamontowanych w nich !!

      też mnie to zdziwiło

      Film jest do dupy, ale przyznam ze postarali się z niemieckim sprzętem, ładne
      "tygryski", Marder III(chyba Aust.H), Sd.kfz 250, Kettenkrad i to coś co
      strzelało do snajpera(Grille?)
      • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 16:15
        A najleprzym filmem wojennym jest "Byliśmy Zołnierzami"

        Jeszcze jedno, niemiaszki po doświadczeniach z rosji ni wjeżdzali do miast
        czołgami, bo wiedzieli czym to grozi!!!
    • wielki_czarownik Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 16:14
      Gość portalu: misiek napisał(a):


      > 1. szturm plazy, z tego co widzialem niemcy bronili plaze, 1 ckm z bunkra (do
      > konca nie wiem co oni rozwalil, ze nagle przestali z niego strzelac niemcy) i
      > ckm za workami z piaskiem. kiedy amerykanie szturmowali plaze, reszta niemcow
      > siedziala w okopach u gory i nie wiem co robila, po czym dala sie spokojnie
      > wybic

      Szczerze mówiąc też mnie to trochę zdziwiło. Skoro było tam tylu szkopów to czemu tak słabo się bronili (tylko jeden km). Ja to jednak kładę na karb fabuły - po prostu pokazywano urywki starcia.

      > 2. nie wiem jak wyglada rozklad tego typu bunkrow, ale nie sadze zeby nie
      > mialy drzwi.

      Miały drzwi. Pancerne i zamykane od wewnątrz.

      > amerykanie wpadaja do srodka z miotaczem i pol bunkra wylatuje
      > w powietzre

      To rzeczywiście trochę dziwne. Jedno FUU z miotacza a efekt jakby bomba wybuchła. Ale show musi być. Tym bardziej, że za drzwiamy w bunkrach zawsze są 1-2 załamania korytarzy o 90-180 stopni celem zabezpieczenia przed takim efektem.

      > 3. mialem przerwe i poszedlem do kumpla -nie wiem co sie dzialo

      A żałuj.

      > 4.obrona mostu i super wynalazek, material wybuchowy w skarpetkach. nie
      > jestem pirotechnikiem, ale taka ilosc materialu jaka byla w skarpetkach,
      > starczylaby chyba do wysadzenia calego czolgu anie tylko gasienicy

      Nieprawda. To w skarpetce to nawet nie musiało starczyć na gąsienicę w Tygrysie. Były przypadki, że Tygrys wytrzymywał 7 trafień pociskami z ISU152.

      > 5. niemieckie czolgi nie strzelaja z km zamontowanych w nich !!

      Faktycznie.

      > 6. niemcy wylatuja w powietrze na kilka metrow

      Jak już pisałem show musi być.

      > 7. kolejny amerykanski stek bzdur, przeklamany jesli chodzi o szczegoly
      > jesli gdzies sie pomylilem, lub nie znalazlem czegos prosze o dyskysje

      Mi się tam podobał. Trochę zbyt wiele patosu i amerykańskiego hurra-patriotyzmu, ale może być.
      • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 16:32
        dobra jedziemy

        1. atak na bunkier, obrona bunkra bez granatow zrzucanych przez strzeline
        obserwacyjno-strzelnicza, bez ognia krzyzowego z sasiednich bunkrow itd.
        dziekuje, ze ktos potwierdzil, iz powinny tam byc drzwi


        2. miotacz ognia, ktos juz tez to potwierdzil

        3.miasto - niemcy atakuja szykiem marszowym, nie ubezpieczaja sie nawzajem,
        czolgi wyjezdzaja gdzies z ruin, 3 ludzi powstrzymuje natarcie niemieckich
        grenadierow i czolg chce ich zmiazdzyc hehehe a oni spokojnie przed nim uciekaja

        -dowodca niemieckiego czolgu wjezdza w strefe walki na wiezy, najac pokrywe
        wlazu za soba

        -czolgi nie strzelaja z km tez z daleka, np w scenie atakowania juz samego
        mostu

        -na czolgach brak oznaczen taktycznych, nie mowiac juz o samych oznaczeniach
        dywizji das reich

        pozycze film na plytach i poszukam wiecej takich wpadek
        • wielki_czarownik Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 16:50
          Gość portalu: misiek napisał(a):

          > dobra jedziemy
          >
          > 1. atak na bunkier, obrona bunkra bez granatow zrzucanych przez strzeline
          > obserwacyjno-strzelnicza,

          Owszem.

          > bez ognia krzyzowego z sasiednich bunkrow itd.

          Tam nie było sąsiednich bunkrów. Był jeden.

          > dziekuje, ze ktos potwierdzil, iz powinny tam byc drzwi

          >
          > 3.miasto - niemcy atakuja szykiem marszowym,

          Czy ja wiem? W mieście nie da się inaczej.

          nie ubezpieczaja sie nawzajem,
          > czolgi wyjezdzaja gdzies z ruin, 3 ludzi powstrzymuje natarcie niemieckich
          > grenadierow i czolg chce ich zmiazdzyc hehehe a oni spokojnie przed nim uciekaj
          > a

          Pamiętaj. To film kręcony przez Amerykanów (pindosów) o Amerykanach dla Amerykanów. Nie może być inaczej. Amerykanin zawsze musi być w ogólnym rozrachunku lepszy. Oglądałeś "Enigmę"? Niemiecki U-boot strzelaja do amerykańskiej łodzi 2 torpedy. Chybia. Amerykanie strzelają jedną i trafiają.

          >
          > -dowodca niemieckiego czolgu wjezdza w strefe walki na wiezy, najac pokrywe
          > wlazu za soba

          Pewnie sądził, że ochroni go autorytet wielkiego wodza 1000-letniej Rzeszy.

          >
          > -czolgi nie strzelaja z km tez z daleka, np w scenie atakowania juz samego
          > mostu
          >

          Prawdopodobnie trudno było tak przerobić T-34 by mogła udawać Tygrysa i jednocześnie strzelać z km.

          > -na czolgach brak oznaczen taktycznych, nie mowiac juz o samych oznaczeniach
          > dywizji das reich

          Nie zwróciłem uwagi.

          >
          > pozycze film na plytach i poszukam wiecej takich wpadek
          • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 16:57

            Prawdopodobnie trudno było tak przerobić T-34 by mogła udawać Tygrysa i jednocz
            eśnie strzelać z km.

            Te same czołgi były w "Złocie..." i strzelały, karabiny się ruszały...
            • Gość: ml Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.proterians.net.pl 01.12.03, 18:52
              To nie były te same

              www.users.globalnet.co.uk/~ipmsuk/sigs/armoursig/sig_armour.htm
              Po za tym strzelały w szeregowcu
              www.sproe.com/images/ss-tigerfires-01.jpg
              www.sproe.com/images/ss-tigerfires-02.jpg
              pzdr ml
              • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 02.12.03, 13:03
                fajne... ale cosik wydaje mi się że z tymi strzelającymi to jednak kolorowanka:(
                oglądałęm film parę razy i jaoś tego nie pamiętam...
                pZDR
                • Gość: ml Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.proterians.net.pl 02.12.03, 18:27
                  Właśnie przeglądam i muszę powiedzieć że widze jak strzelają z kaemu. mam
                  wersję 2cd na kompie, np w 50min 35-38sek drugiej płyty oczywiście, kiedy gość
                  z taśmą nabojów na szyi wbiegł z obsługa kaemu na piętro, podbiega do okna a
                  tam tiger. następna scena z dołu, jedzie tiger i wtedy widać wystrzały. Zaraz
                  potem dwaj amerykanie przyklejają 2 wybuchowe skarpety do kół.
                  Potem w 51:28 gdy gość z taśmą zbiega i chce wybiec z domu, umieruchomiony
                  tiger pluje z kaemu. (z tej sceny jest ta fotka w liku który dałem wcześniej)
                  potem przebiega przed nim wtedy już nie strzela (potem scena mołotowów na
                  Mardera)

                  Potem nie widziałem, żeby strzelał, ale ten co w niego strzelał Hanks z
                  pistoletu na pewno ruszął lufą, czyli nie kij na stałe :-)

                  Musze przyznać, że nie dają okazji wcześniej do strzału, biorąc pod uwagę
                  wąskie pole ostrzału z Tigera, bohaterowie filmu nie przebiegają prawie wcale
                  przed nim!! ciągle biegają po bokach!!

                  pzdr
          • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 16:58
            piszac szyk marszowy mialem na mysli tyraliere, nie oslaniajaca sie nawzajem i
            koszona przez us chlopcow podobnie jak rambo kosil wietnamcow, stad to
            porownanie

            -kpina jest ogolne zachowanie niemcow, napisalem to w poscie ktory zniknal. das
            reich po ciezkich walkach na wschodzie, w tym po charkowem miala ogromne
            doswiadczenie w walkach w miescie. a tu sie zachowuja jakby pierwszy raz w reku
            karabin mieli.

            -co do buknrow, to plaze byly umocnione nie bunkrem, ale siecia bunkrow i
            stanowisk ogniowych oslaniajacych sie nawzajem, tu nie ma tego wcale.
            przyjmujac, ze to tylko film fanularny mozna sobie odpuscic gadanie na ten
            temat. ale ten film mial odwzorowywac rzeczywistosc!!
            • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 17:04
              Gość portalu: misiek napisał(a):

              > piszac szyk marszowy mialem na mysli tyraliere, nie oslaniajaca sie nawzajem i
              > koszona przez us chlopcow podobnie jak rambo kosil wietnamcow, stad to
              > porownanie
              >
              > -kpina jest ogolne zachowanie niemcow, napisalem to w poscie ktory zniknal. das
              >
              > reich po ciezkich walkach na wschodzie, w tym po charkowem miala ogromne
              > doswiadczenie w walkach w miescie. a tu sie zachowuja jakby pierwszy raz w reku
              >
              > karabin mieli.

              no toż o tym piszę, najpierw grenadierzy czyścili miasteczko, a potem wkraczały
              czołgi

              Jeżeli chodzi o sam most to to jest największy przekręt, ta rzeczka to jest jak
              kanałek czerniakowski w wawie, a most nie utrzymałby tygrysa bo by runął...

              Natomiast snajper powinien usadowić się na najwyższym budynku na drugim brzegu a
              nie w środku walk...
              • god_save_the_queen MOST 22.11.03, 17:32
                Jeżeli chodzi o sam most to to jest największy przekręt, ta rzeczka to jest jak
                kanałek czerniakowski w wawie, a most nie utrzymałby tygrysa bo by runął...
            • wielki_czarownik Bunkry 22.11.03, 17:07
              Kiedyś byłem na spotkaniu z Wołoszańskim i rozmowa zeszła właśnie na D-Day. Powiedział on, że był tam 1 (słownie jeden) bunkier.
              • god_save_the_queen Re: Bunkry 22.11.03, 17:09
                eghm... fajnie, ale mówimy o betonowym stanowisku kaemu?
                ale i tak były umocnienia ziemno-workowe, no bo jak...
                • wielki_czarownik Dokłądnie tak - 1 betonowy + umocnienia ziemne. nt 22.11.03, 17:10


                  • god_save_the_queen Re: Dokłądnie tak - 1 betonowy + umocnienia ziemn 22.11.03, 17:12
                    no ale mógł być w takim razie ogień krzyżowy z tych umocnień... a tak swoją
                    drogą, czy ten bunkier był na Omaha, czy może gdzie indziej?
                    • wielki_czarownik Re: Dokłądnie tak - 1 betonowy + umocnienia ziemn 22.11.03, 18:18
                      1. Bunier był na Omaha
                      2. Ogień krzyżowy - no rzeczywiście mógł być. Ale w filmie nie było.
                      • god_save_the_queen Re: Dokłądnie tak - 1 betonowy + umocnienia ziemn 22.11.03, 23:11
                        bo to gniot :)
        • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 16:54
          a co do rozwaliania tygryska, to po co wskoczło na niego 15 ludzi?(czy żeby ich
          działko wytłukło dla lepszego efektu?) jeden strzela w kierowcę(swoją drogą
          idiota nie spuścił klapki) a drugi wrzuca granat w nogi!
          JAk ci dwaj z km-em nie mają amunicji(jak mówią, a i tak strzelają )i walą w
          jakiegoś niemiaszka, z którego wylewa się w ciągu 5 sekund 10l, krwi, a potem
          nie ma tam trupa...
          • Gość: misiek Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 17:04
            zastanawiala mnie rowniez ta scena z tygrysem o tworem obesrwacyjnym kierowcy.
            w tygrysie jest szczelina czy peryskop???
            • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 17:06
              szczelina, ale powinna była zostać spuszczona klapka, z dwoma małymi otworkami,
              a tu klapka nie została zasunięta, a w "Złocie.." się dało...
              • patmate Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 17:22
                wizjer kierowcy był chroniony szkłem pancernym, malo tego były zapasowe wkłady
                w pojeździe.
                Marder III spalony koktailem Mołotowa to była ostatnia wersja produkcyjna M.
                Ten co strzelał do snajpera to nie mógł być Grille(działo 150mm)-chyba Marder
                III ausf H, ale coś mi nie pasuje, obejrzę jeszcze raz mam wrażenie że to
                jakaś rekonstrukcja.
                Zdziwiło mnie obwieszanie Tygrysa czy transportera Sd Kfz 251 kanistrami
                paliwa na burtach-na żadnych zdjęciach tego nie widziałem.
                Sticky bomb-fantazja, czy smar potrafi utrzymać ładunek wybuchowy?
                Używano min magnetycznych-po to na Tygrysach był zimmerit (pasta amagnetyczna).
                Sam powód wysłania paru ludzi naciągany, ale bez tego nie byłoby filmu, swoją
                drogą dowodziłoby to błyskawicznej pracy amerykańskiej biurokracji. Ryany giną
                5 czerwca, a 13 już jest po wszystkim (obrona mostu).
                Na plaży sądząc po odgłosach nie było MG42.
                Niemniej wspaniałe oglądadło.
                • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 17:29
                  patmate napisał:

                  > wizjer kierowcy był chroniony szkłem pancernym, malo tego były zapasowe wkłady
                  > w pojeździe.
                  > Marder III spalony koktailem Mołotowa to była ostatnia wersja produkcyjna M.
                  Aha, to M miał silnik z przodu, no nie byłem pewien
                  > Ten co strzelał do snajpera to nie mógł być Grille(działo 150mm)-chyba Marder
                  > III ausf H, ale coś mi nie pasuje, obejrzę jeszcze raz mam wrażenie że to
                  > jakaś rekonstrukcja.
                  Merder to niebył bo miał zamkniętą góre, blachą, podwozie wyglądało na to od
                  pragi, ale co to było?
                  > Zdziwiło mnie obwieszanie Tygrysa czy transportera Sd Kfz 251 kanistrami
                  > paliwa na burtach-na żadnych zdjęciach tego nie widziałem.
                  Transportery tak, Tygrys nie, przy czym albo były puste, albo z wodą.
                  > Na plaży sądząc po odgłosach nie było MG42.
                  dzwiękiem się nie sugeruj, to przekręt, takie movie-tricks
                  > Niemniej wspaniałe oglądadło.
                  • patmate Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 18:06
                    Kanistry z wodą miały biały krzyż malowany przez cały bok.
                    Kanistry woziło się ale raczej z tyłu pojazdu, np na przedziałe silnikowym (Pz
                    III ostfront) a nie wmiejscu narażonym na ostrzał.
                    • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -co za gniot 22.11.03, 23:16
                      na czołgach nie bywały, ale na transporterach, widziałem. co do malowania to
                      owszem, ale to tylko głupi film. po za tym wieszano puste w celu ochrony przed
                      bazookami, rozwalało kanister a nie sd.kfz'a...
      • Gość: ml Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.proterians.net.pl 01.12.03, 18:53
        > > 5. niemieckie czolgi nie strzelaja z km zamontowanych w nich !!
        >
        > Faktycznie.
        >
        strzelały w szeregowcu
        www.sproe.com/images/ss-tigerfires-01.jpg
        www.sproe.com/images/ss-tigerfires-02.jpg
    • Gość: DoLicha Recenzja Miśka - co za gniot!!! IP: *.chello.pl 22.11.03, 17:39
      Na Twoje kompletnie dziwacznie wypunktowane zarzuty odpowiem lekko ironicznie i
      cynicznie (ale nie bierz tego zbyt na poważnie do siebie :-) cytując Ciebie:

      ad 1.) 1. "z tego co widzialem" "do konca nie wiem co oni rozwalil" i "reszta
      Niemców siedziala w okopach u gory i nie wiem co robila" - w ogóle czy coś
      widziałeś w tej scenie?

      ad 2.) "nie wiem jak wyglada rozklad tego typu bunkrow" - ale wiesz oczywiście
      jak jest siła działania miotacza płomieni w zamkniętym pomieszczeniu z amunicją
      i ta pokazana na filmie wydaje ci sie nierealna...

      ad 3.) "mialem przerwe i poszedlem do kumpla -nie wiem co sie dzialo" - no
      comments

      ad 4.) "nie jestem pirotechnikiem" - ale wiesz doskonale ile materiału
      wybuchowego wystarczy do rozwalenia jednego z najlepiej opancerzonych czołgów
      II w.ś

      ad5.) "niemieckie czolgi nie strzelaja z km zamontowanych w nich !!" - tu nie
      mogę co prawda odpowiedziec cytatem z Ciebie, ale kwestię widoczności z wnętrza
      czołgu już ktoś wyjaśniał

      ad6.) "niemcy wylatuja w powietrze na kilka metrow" - a co mają robić gdy
      blisko nich eksploduje pocisk? (jako spec od mocy ładunków wybuchowych
      niezbędnych do wysadzania Tygrysa powinieneś cos o tym wiedzieć)

      ad7.) "kolejny amerykanski stek bzdur, przeklamany jesli chodzi o szczegoly
      jesli gdzies sie pomylilem, lub nie znalazlem czegos prosze o dyskysje" - tu
      patrz punkt ad 3.)
      Poza tym faktycznie typowy stek bzdur, żaden z głównych bohaterów nie ginie,
      wszyscy Amerykanie sa nieskazitelni, bohaterscy i np. wcale nie w głowie im
      zabijanie jeńców, jeśli chodzi o szczegóły techniczne to faktycznie zero
      realiów, jumbo jet udaje rozwalony szybowiec, Shermany udaja Tygrysa, Niemcy
      strzelają z M16 i gadaja po angielsku, naszywki zołnierzy sa pomylone itp...
      (Uwaga! to była ironia, powtarzam ironia)

      - DoLicha
      • Gość: Flieger Re: Recenzja Miśka - co za gniot!!! IP: *.b.pppool.de 22.11.03, 19:12
        No coz, kolega Misiek byl tak zaslepiony potepieniem dla tego filmu i szukaniem
        burakow tam, gdzie ich nie ma, ze nie zauwazyl jednego prawdziwego (ale za to
        zupelnie malutkiego i nieznaczacego w obliczu jakosci calego filmu) buraczka.

        Mianowicie jedna z obslug MG42 zapomniala postawic muszke z pozycji
        transportowej w bojowa.

        Pozdr.

        F.
    • Gość: macek mam coś dla Was... IP: *.acn.waw.pl 22.11.03, 20:53
      www.moviemistakes.com/film1114
      • Gość: ez Re: mam coś dla Was... IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 23.11.03, 01:08
        ja tez mam www.nitpickers.com/movies/titles/109315.html lepsze bo z
        dyskusja na temat. i czego to dowodzi? niczego. rezyser popelnil kilka bledow
        (co jest nieuniknione przy kreceniu takiego filmu), a ich znajdowanie to swego
        rodzaju sport. nie zmienia to faktu, ze to najlepszy chyba dotad film
        (fabularny) dotyczacy ww2 i d-day.
        a co do zarzutow? no coz - na wiekszosc juz odpowiedziano.
        bunkier mogl byc jeden, wsparcia ze skrzydel moglo nie byc (to pole bitwy a nie
        poligon), miotacz robi swoje (w koncu to nie spray + zapalniczka), bunkry byly
        budowane nieco na szybko stad mogly byc np. nieukonczone, sticky bomb (nawiasem
        mowiac nie jest to pomysl spielberga) brakuje bardzo wiele zeby w zauwazalny z
        zewnatrz sposob uszkodzic tygrysa (gdyby bylo inaczej to po co rozwoj broni p-
        panc?), pole widzenia strzelca mg jest ograniczone a chlopina ma tez inne
        zajecia (radio? pomocnik kierowcy?)
        i dodam jeszcze tylko, ze nawet zaprawieni w boju niemcy to wciaz jedynie
        ludzie. a tacy popelniaja bledy (historia wojskowosci jest ich pelna). w koncu
        alianci wygrali nie tylko dlatego, ze zarzucili niemcow czapkami, prawda?

        wiec czepiasz sie misiek, kolego.

        zgodze sie jedynie co do przeslodzenia powiewajacymi flagami i bledow w kilku
        nieistotnych szczegolach. inaczej nie byloby o czym opowiadac. poza tym kawal
        dobrej roboty
      • Gość: lee Re: god save the queen IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 01:09
        przypominasz mi pewnego wsioka z forum co to najeżdżał na samochody skoda z
        taka napastliwością jak ty na ten film
        podałeś gdzieś argument, że cienka czerwona linia jest dobrym/lepszym filmem
        wojennym, oba się zasadniczo różnią, na tyle bardzo, że łączą je wyłącznie
        realia 2 wojny światowej - nie można ich porównywać, no ale co taki wściekły
        ingorant jak ty może na temat filmów wiedzieć...
        zajmij się lepiej oglądaniem baru na polszmacie:)))

        A film sam w sobie ma wpadki i pomyłki ale nie jest dokumentem tylko
        fabularyzowaną wersją tamtych wydarzeń, pewną fikcją mającą nieco ilustrować
        klimat tych dni i miejsc.
        • Gość: misiek Re: god save the queen IP: *.icpnet.pl 23.11.03, 02:30
          duzo lepszym filmem o WWII jest stalingrad albo zelazny krzyz
          • Gość: mattin Re: god save the queen IP: *.pl-przez-200.radiolan.pl 23.11.03, 11:53
            Gość portalu: misiek napisał(a):

            > duzo lepszym filmem o WWII jest stalingrad albo zelazny krzyz

            Stalingrad był znacznie bardziej realistyczny nawet kompania braci była lepsza
            od szeregowca ryana. Dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na końcową scenę filmu
            czyli atak mustangów wszystko pięknie wybuchy niemcy uciekają tygrys rozwalony
            tylko że te mustangi nie miały żadnych podwieszeń a przynajmniej żadnych nie
            widziałem czyli tygrys eksplodował po trafieniu pociskami kmu 12.7 mm. W tym
            filmie jest masa błędów i z pewnością nie jest to najlepszy film wojenny. I
            taka mała uwaga otóż ten film pochwala zabijanie jeńców wojennych.
            pozdrawiam
            • Gość: assmaster Re: god save the queen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 12:43
              Czemu pochwala?
              to są realia..
              wyobraź sobie - atakujesz jakaś plaże z twojego plutonu ginie polowa ludzi,
              wbiegasz do bunkra i widziszz niemca, ktory wytlukl Twojego najlepszego
              kumpla. On poddaje się.
              co robisz?
              a) walisz w niego serie po czym kopiesz jego trupa
              b) zapraszasz go na piwo żeby powspominać czasy kiedy on wypruł do Ciebie
              półtaśmy.
              to są ludzkie zachowania, a film odzwierciedla te zachowania.
              Przecież w Kompanii Braci był motyw kiedy jeden z żołnierzy (bodajże Spears)
              wchodzi w grupkę niemców, daje im po fajce i grzeje do nich z tompsona. To
              nazywasz pochwałą dla zabijania jeńców?
              to jest nakręcenie tego cobyło. Widze że jestes kolejnym zwolennikiem
              cenzurowania prawdy, która Tobie nie odpowiada.

              P.S
              chyba się zarejestruje bo widze że fajne rozmowy można prowadzić :D
              • Gość: mattin Re: god save the queen IP: *.hcg.pl / 192.168.4.* 23.11.03, 13:14
                Gość portalu: assmaster napisał(a):

                > Czemu pochwala?
                > to są realia..
                > wyobraź sobie - atakujesz jakaś plaże z twojego plutonu ginie polowa ludzi,
                > wbiegasz do bunkra i widziszz niemca, ktory wytlukl Twojego najlepszego
                > kumpla. On poddaje się.
                > co robisz?
                > a) walisz w niego serie po czym kopiesz jego trupa
                > b) zapraszasz go na piwo żeby powspominać czasy kiedy on wypruł do Ciebie
                > półtaśmy.
                > to są ludzkie zachowania, a film odzwierciedla te zachowania.
                > Przecież w Kompanii Braci był motyw kiedy jeden z żołnierzy (bodajże Spears)
                > wchodzi w grupkę niemców, daje im po fajce i grzeje do nich z tompsona. To
                > nazywasz pochwałą dla zabijania jeńców?
                > to jest nakręcenie tego cobyło. Widze że jestes kolejnym zwolennikiem
                > cenzurowania prawdy, która Tobie nie odpowiada.
                >
                > P.S
                > chyba się zarejestruje bo widze że fajne rozmowy można prowadzić :D

                Nie jestem zwolennikiem cenzury i wiem że były takie przypadki ale chodzi mi o
                tego niemca który się poddał po tym ataku na stanowisko mg 42 pod tym radarem
                i którego puścili wolno a potem on zabił jednego z nich w czasie obrony mostu
                czyli można odnieść wrażenie że jeśli się bierze jeńca i nie ma jak go
                przekazać na tyły to lepiej mu strzelić w łeb.
                • Gość: assmaster Re: god save the queen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 13:33
                  Gość portalu: mattin napisał(a):

                  > Gość portalu: assmaster napisał(a):
                  >
                  > > Czemu pochwala?
                  > > to są realia..
                  > > wyobraź sobie - atakujesz jakaś plaże z twojego plutonu ginie polowa ludzi
                  > ,
                  > > wbiegasz do bunkra i widziszz niemca, ktory wytlukl Twojego najlepszego
                  > > kumpla. On poddaje się.
                  > > co robisz?
                  > > a) walisz w niego serie po czym kopiesz jego trupa
                  > > b) zapraszasz go na piwo żeby powspominać czasy kiedy on wypruł do Ciebie
                  > > półtaśmy.
                  > > to są ludzkie zachowania, a film odzwierciedla te zachowania.
                  > > Przecież w Kompanii Braci był motyw kiedy jeden z żołnierzy (bodajże Spear
                  > s)
                  > > wchodzi w grupkę niemców, daje im po fajce i grzeje do nich z tompsona. To
                  >
                  > > nazywasz pochwałą dla zabijania jeńców?
                  > > to jest nakręcenie tego cobyło. Widze że jestes kolejnym zwolennikiem
                  > > cenzurowania prawdy, która Tobie nie odpowiada.
                  > >
                  > > P.S
                  > > chyba się zarejestruje bo widze że fajne rozmowy można prowadzić :D
                  >
                  > Nie jestem zwolennikiem cenzury i wiem że były takie przypadki ale chodzi mi
                  o
                  > tego niemca który się poddał po tym ataku na stanowisko mg 42 pod tym
                  radarem
                  > i którego puścili wolno a potem on zabił jednego z nich w czasie obrony
                  mostu
                  > czyli można odnieść wrażenie że jeśli się bierze jeńca i nie ma jak go
                  > przekazać na tyły to lepiej mu strzelić w łeb.




                  wręcz przeciwnie.
                  to pokazuje nature czlowieka po raz kolejny.
                  zauwazyles ze wlansie ten niemiec nie zabił Uphama, jedynego czlowieka ktory
                  go bronił? to wlasnie pokazuje ze jesli darujesz komus zycie i on daruje to
                  zycie Tobie. :) pominmy tu tych 2 ktorych on skosił :P
                  • god_save_the_queen Re: god save the queen 23.11.03, 15:08
                    to czemu Upham go zastrzelił na końcu :) Swoją drogą jest to dla mnie dziwne,
                    dlaczego 7 niemcw poddało się jednemu amerykańcwi???

                    Z bzdetów które jeszcze znalazłem, too w sceniie obrony mostu widać granatnik
                    reutersa(czyt. kamera), a jak MG42 spod radaru pruje do atakujących amerykanów
                    to z zabitych krów wylatuje kraew pod znacznym ciśnieniem. z medycznego punktu
                    widzenia to jest nie możliwe...
                  • Gość: Grzegorz Czwartosz Re: god save the queen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 13:33
                    W nawiązaniu do dyskusji o rozstrzeliwaniu w Normandii niemickich jeńców tylko
                    dwa cytaty. Charles Lutton z amerykańskiego Institute for Historical Review
                    pisze w jednej ze swoich prac, jednocześnie będącej omówieniem książek Maksa
                    Hastingsa i Davida Irvinga na temat inwazji na Francję: „Zakwestionować należy
                    legendę, iż tylko Niemcy ponoszą winę za rozstrzeliwanie jeńców. Wprawdzie
                    kanadyjskich jeńców notorycznie rozstrzeliwała 12. Dywizja Pancerna SS, jak
                    również inne niemieckie jednostki w Normandii, ale trzeba wreszcie powiedzieć,
                    że aliancka propaganda wypaczyła proporcje wzajemnych win. Podczas
                    przeprowadzania wywiadów do niniejszego opracowania z alianckimi kombatantami,
                    prawie każdy stwierdził, iż dysponuje osobistą wiedzą na temat rozstrzeliwania
                    niemieckich jeńców, albo wręcz, że w tym uczestniczył podczas kampanii
                    normandzkiej. Wiele brytyjskich i amerykańskich jednostek rutynowo
                    rozstrzeliwało jeńców z Waffen SS w odwecie za ich fanatyczny opór i to właśnie
                    tłumaczy fakt, iż jeńców z SS prawie nie było w alianckich obozach jenieckich.”

                    I cytat drugi. Mówi amerykański korespondent wojenny Holbrook
                    Bradley: „Najpowszechniejszym rozwiązaniem problemu jeńców w jednostkach
                    pancernych było rozwiązanie najprostsze i radykalne. Przecież czołgiści nie
                    mieli możliwości odstawiania jeńców na tyły. Ale coś musieli z nimi zrobić. A
                    więc robili. Wszystkich rozstrzeliwano bez pardonu”. Robili to wszyscy bez
                    wyjątku alianci. Także polska 1. DPanc.

                    Pozdrowienia

                    Grzegorz Czwartosz
            • Gość: Zulu Re: god save the queen IP: *.telia.com 23.11.03, 12:59
              Kolego Matin,
              Mustangi zwalczaly Tygrysy za pomoca rakiet.Juz pod koniec wojny w 45 byly
              eskadry tzw zabujcow czolgow ich uzbrojeniem byly specjalne rakiety ktore
              przebijaly pancerz wystarczyla jedna i czolg byl unieruchomiony szczegolnie
              kiedy paliwem byla benzyna.To pamietam starszych wujow, jak opowiadali i
              wspominali ostanie dni wojny.Jeden latal w RAF a drugi USAF.
              Na filmie nie bylo widac poniewaz w studio latal model na sznurku ,tu chodzilo
              o fakt historyczny i jest zgoda.Pzdr.Zulu
              • Gość: mattin Re: god save the queen IP: *.hcg.pl / 192.168.4.* 23.11.03, 13:17
                Gość portalu: Zulu napisał(a):

                > Kolego Matin,
                > Mustangi zwalczaly Tygrysy za pomoca rakiet.Juz pod koniec wojny w 45 byly
                > eskadry tzw zabujcow czolgow ich uzbrojeniem byly specjalne rakiety ktore
                > przebijaly pancerz wystarczyla jedna i czolg byl unieruchomiony szczegolnie
                > kiedy paliwem byla benzyna.To pamietam starszych wujow, jak opowiadali i
                > wspominali ostanie dni wojny.Jeden latal w RAF a drugi USAF.
                > Na filmie nie bylo widac poniewaz w studio latal model na sznurku ,tu
                chodzilo
                > o fakt historyczny i jest zgoda.Pzdr.Zulu
                Konkretnie za pomocą bazook podwieszanych pod skrzydła spiętych po trzy ale
                sęk w tym że te mustangi na filmie były bez żadnych rakiet.

                • Gość: ez Re: god save the queen IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 23.11.03, 15:46
                  owszem, a nawet jesliby je mial, to wykonanie tego nalotu w podobnych
                  okolicznosciach graniczyloby z cudem (rozrzut rakiet szacowano na ok. 80m,
                  ograniczone pole widzenia itd.). i czego to znow dowodzi? NICZEGO. to jest
                  fikcja literacka pokazana tak, zeby miescila sie w kadrze i oddawala wiernie
                  ludzkie emocje. i w dodatku z bardzo duza dbaloscia o szczegoly. w filmie jest
                  mnostwo pierdol do ktorych mozna sie przyczepic, ale nie zmienia to jego
                  caloscowego swietnego charakteru.
          • Gość: ez Re: god save the queen IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 25.11.03, 06:13
            w ktorych okazuje sie, ze wehrmacht to faktycznie nadludzie, a trup tepych
            moskali sciele sie niczym dywan. i tylko ze wzgledu na ich ilosc (setki/tysiace
            przypadajace na kazdego bohatera) odnosza zwyciestwo. to jest ten twoj realizm?
            moze po prostu nie lubisz znajomych zza oceanu? jesli tak, to napisz wprost.
            wtedy nikt sie juz nie bedzie goraczkowal.
        • god_save_the_queen Re: god save the queen 23.11.03, 13:36
          różnią się, ale w tamtych jakosik oddano realia wojny a w szeregowcu NIE!!! w
          CCL kolesie nie chodzili ze swoją głową pod pachą... A to też był film
          fabularyzowany...
          • Gość: assmaster Re: god save the queen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 14:50
            hehehe
            jasne wclae nie oddano realiów IIWŚ nie bo po co.
            czlowieku wszystko jest oddane bardzo dobrze i w miare mozliwosci dokladnie!
            te buble ktorych sie czepiacie to szukanie w dziury w calym! zreszta kilka
            osób już sie na ten temat rozpisywało, nie bede ich powtarzal. WSZYSTKO JEST
            DOKŁADNIE DOGRANE i czepianie sie bezdetów po pierwsze nic nie wnosi, a tylko
            psuje radosc z oglądania!
            • god_save_the_queen Re: god save the queen 23.11.03, 15:04
              jeżeli radością jest dla ciebie oglądanie takiej szmiry jak "Szeregowiec..." to
              ja nie mam więcej pytań...
    • paw_dady "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 15:31
      to nie gniot tylko sposob w jaki Amerykanie widza II wojen jedzac hamburgery.
      Zreszta inaczej cenzura w USA by filmu nie puscila.



      Ale jest i jedna scena pokazujaca jak amerykanscy 'twardziele' gina: jak
      20mmFLAK 'czysci' z Amerykanow wieze czolgu.


      • god_save_the_queen Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 15:42
        a jak rangers nie umie sobie poradzić ze skinem w mundurze...
        • paw_dady Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 15:46
          god_save_the_queen napisał:

          > a jak rangers nie umie sobie poradzić ze skinem w mundurze...

          ee tam rangers sobie radzi z kazdym. choc jak realna walka pokazuje nie
          zawsze...
          • Gość: assmaster Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 15:48
            hehe jestes hipokrytą!
            najpierw "zle amerykance, brzydcy amerykance" a potem:

            "a jak rangers nie umie sobie poradzić ze skinem w mundurze..."

            co z tego że rangers?
            • paw_dady Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 15:51
              piszesz to do mnie czy kogos innego? bo nie bardzo rozumiem kogo cytujesz

              Gość portalu: assmaster napisał(a):

              > hehe jestes hipokrytą!
              > najpierw "zle amerykance, brzydcy amerykance" a potem:
              >
              > "a jak rangers nie umie sobie poradzić ze skinem w mundurze..."
              >
              > co z tego że rangers?
              • god_save_the_queen Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 16:14
                nie mówię że złe amerykańce, tylko złe żydy...
                • paw_dady Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 22:01
                  ? jakie 'zle zydy'? jakos odbiegasz do tematu czy ktos tu mowil o czyms/kims
                  zlym procz braku realizmu?
        • Gość: assmaster Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 15:46
          zwazajac na to ze skin jest spadochroniarzem...
          poza tym co z tego ze rangers?
          moze skin akurat byl silniejszy, lepiej przygotowany do walki...?
          a jeslki chodzi o smierc "twardzieli" to popatrz sobie na plonacych twardzieli
          wyskakujacych z barki, na twardziela szukajacego swojej reki i twardziela
          ktoremu urya wszytko ponizej pasa.. coś jeszcze?
          • paw_dady Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 15:52
            Gość portalu: assmaster napisał(a):

            > a jeslki chodzi o smierc "twardzieli" to popatrz sobie na plonacych
            twardzieli
            > wyskakujacych z barki, na twardziela szukajacego swojej reki i twardziela
            > ktoremu urya wszytko ponizej pasa.. coś jeszcze?

            pewno a potem zedne juz nei ginie natomisat Niemcy to banda jelopow i
            kretynow. jedynie 'twardziele' sa zmotywowani i zwyciezaja. Moze odrobine
            realizmu?
            • Gość: assmaster Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 16:15
              paw_dady napisała:

              > Gość portalu: assmaster napisał(a):
              >
              > > a jeslki chodzi o smierc "twardzieli" to popatrz sobie na plonacych
              > twardzieli
              > > wyskakujacych z barki, na twardziela szukajacego swojej reki i twardziela
              > > ktoremu urya wszytko ponizej pasa.. coś jeszcze?
              >
              > pewno a potem zedne juz nei ginie natomisat Niemcy to banda jelopow i
              > kretynow. jedynie 'twardziele' sa zmotywowani i zwyciezaja. Moze odrobine
              > realizmu?

              oj nie przesadzaj...
              motyw z mostem moze byl troszke przesadzony ale chyba dla ludzi ktorzy mieli
              kilka godzin na okopanie sie itp. obrona mostu przez godzinke-dwie
              niekoniecznie musi być czymś tragicznie trudnym.
              zauważ np 101DPD w Bastogne. Oni bronili sie bez zadnego sprzetu bez cieplych
              ubran w srodku zimy pprzez kilak tygodni, od czasu do czasu otrzymując
              niecelny zrzut zapasów :)
              poza tym chyba jak na poczatku zabili 3tys amerykancow to potem chyba mogli
              sie wyzyc na kilkudziesieciu niemcach :P:P:P:P:P:P
              • paw_dady Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 22:02
                Gość portalu: assmaster napisał(a):

                > oj nie przesadzaj...
                > motyw z mostem moze byl troszke przesadzony ale chyba dla ludzi ktorzy mieli
                > kilka godzin na okopanie sie itp. obrona mostu przez godzinke-dwie
                > niekoniecznie musi być czymś tragicznie trudnym.
                > zauważ np 101DPD w Bastogne. Oni bronili sie bez zadnego sprzetu bez cieplych
                > ubran w srodku zimy pprzez kilak tygodni, od czasu do czasu otrzymując
                > niecelny zrzut zapasów :)
                > poza tym chyba jak na poczatku zabili 3tys amerykancow to potem chyba mogli
                > sie wyzyc na kilkudziesieciu niemcach :P:P:P:P:P:P

                hmmm skoro musieli sie wyzyc to cos zupelnie innego ;*)
          • god_save_the_queen Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 16:09
            ale tamci to było mięso armatnie napchane burgerami i col/ą :)
            A rangersi są najwspanialsi na świecie ;)
            • paw_dady Re: "jest prawda czasu i prawda ekranu" 23.11.03, 22:02
              god_save_the_queen napisał:

              > ale tamci to było mięso armatnie napchane burgerami i col/ą :)
              > A rangersi są najwspanialsi na świecie ;)

              pewno, w kazdym filmie w telewizorni to widze, co weekend. musbyc racja ;)
    • Gość: Misza Poczytaj tutaj... IP: 195.208.237.* 23.11.03, 15:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=6433690
      • Gość: DoLicha Re: Poczytaj tutaj... ciekawe wypociny IP: *.chello.pl 23.11.03, 20:20
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=6433690

        Rety chłopie, ciekawy tekst, interesujące szczegóły wyszukane tu i ówdzie, ale
        wszystko zalane takim jadowitym sosem..., że od razu wiadomo, co autor miał na
        myśli, dlatego niestety nie można tego traktować jako materiał informacyjny, a
        jedynie jako zwykłą choć fajną manipulację faktami. Brakuje jeszcze tylko "a w
        Ameryce Murzynów biją".
        Pozdrowienia.
        • Gość: Misza Re: Poczytaj tutaj... ciekawe wypociny IP: 195.208.237.* 23.11.03, 22:49
          Gość portalu: DoLicha napisał(a):

          > jedynie jako zwykłą choć fajną manipulację faktami.

          Jesli zczyms sie nie zgadzasz to podaj fakty - tylko nie "wspomnienia"
          pindosow, ok ? :)))

          > Brakuje jeszcze tylko "a w
          > Ameryce Murzynów biją".

          A co to ma do rzeczy ?

          > Pozdrowienia.

          Pozdro
          Misza
    • paw_dady Spielberg a film o Wittmanie 23.11.03, 15:55
      nie to zeby Wittmana lubil bo to skuinsyn z SS ale jak wtedy 'wyczarowano'by
      historie?

      ze jeden rangers ze scyzorykiem rozpieprzylby tygrysa?
      a moze Wittman wszystko co by zrobil to napierdalal po wozach z kapusta i
      sanitarkach?
    • being28 Re: szeregowiec ryan -co za gniot 23.11.03, 17:24
      Zauwazcie, ze film musi trwac co najmniej 1,5h, do tego wstep, rozwiniecie
      zakonczenie. I musi tez byc ciekawy. Jezeli "Szeregowiec..." mialby
      byc "prawdziwy" to kapitan Miller:
      -wypadlby z lodzi w porcie w Anglii i sie utopil
      -wypadlby z lodzi w na Kanale
      -zarzygalby sie od chorob morskiej
      -postrzelil sie z wlasnej broni
      -utopil sie na plazy
      -dostal postrzal na plazy
      -mogl dostac ataku serca
      -wszedl na mine
      -skrecil kostke
      -spadl ze skarpy i skrecil kark

      Czy taki film jest fajny? Wiadomo, ze trzeba bylo zebrac losy kilkudziesieciu
      zolnierzy razem i z tego napisac historyjke dla zwyklych ludzi. Chodzilo
      przeciez o kase i to o duza kase...
      • Gość: lee Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 17:38
        Bardzio lubię czytać żołnierzy - teoretyków filmowych.
        Jak to dużo maja do powiedzenia. Ileż to błędów i nieprawdopodobieństw
        dostrzegają.
        No jak przystało na rasowych paintoballowców to macie podbudowę praktyczną, że
        hej:P
        To tylko film i ma raczej przesłanie antywojenne a nie dokumentalistyczne.
        No ale dowartościować też się można...
    • Gość: virra Fobie IP: 64.235.180.* 23.11.03, 17:36
      A najmniej smieszne w tym wszystkim jest jak to przy okazji dyskusji o filmie
      wychodza z ludzi fobie antysemityzmu,antyamerykanizmu i zwyklego pieprzonego
      lewactwa co na forum militaria nie powinno miec miejsca.
      Oszczedzcie to forum!
    • Gość: Tomasz To jest super gniot IP: *.ibch.poznan.pl 23.11.03, 17:38
      Film jest głupi, ma dłużyzny i jest ogólnie nieprawdziwy. Amerykanie wygrali w Normandi
      dzięki przewadze w powietrzu- Niemcy nie mieli zaopatrzenia.
      W Normandii zetknęły się jednostki niemieckich weteranów, mających za sobą Front Wschodni
      i amerykańskich nowicjuszy. Ich bezposrednie starcia konczyly się przegraną aliantów, a
      film pokazuje co innego- Amerykanie koszą przy pomocy swoich automatycznych karabinów
      Niemców, którzy padają szybciej niż Amerykanie kierują w ich stronę broń. Przypomina
      to sceny z dawnych westernów, gdzie strzelano do Indian (wiele trupów, ale po jednej
      stronie).
      Niemieckie czołgi nie używały prawie broni- szczyt debilizmu - podchodzi Jankes i strzela z
      karabinu do Niemca przez wizjer, po czy Niemcy w czołgu chca sie poddac.
      • Gość: assmaster Re: To jest super gniot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 18:29
        > Film jest głupi, ma dłużyzny i jest ogólnie nieprawdziwy. Amerykanie wygrali
        w
        > Normandi
        > dzięki przewadze w powietrzu- Niemcy nie mieli zaopatrzenia.
        > W Normandii zetknęły się jednostki niemieckich weteranów, mających za sobą
        Fron
        > t Wschodni
        > i amerykańskich nowicjuszy. Ich bezposrednie starcia konczyly się przegraną
        ali
        > antów, a
        > film pokazuje co innego- Amerykanie koszą przy pomocy swoich automatycznych
        kar
        > abinów
        > Niemców, którzy padają szybciej niż Amerykanie kierują w ich stronę broń.
        Przyp
        > omina
        > to sceny z dawnych westernów, gdzie strzelano do Indian (wiele trupów, ale
        po j
        > ednej
        > stronie).




        otóż alianci walczyli z weteranami z Frontu Wschodniego, tylko ze to byli
        weterani bez: nóg, oczy, rąk. I oprócz weteranó walk na wschodzie byli ludzie
        doświaczeni... przez 40-60 lat życia. i ludzie młodzi... po 16-18 lat. Do tego
        czesi, polacy francuzi, holendrzy, ruscy, którzy zostali wcieleni na sile i
        poddawali się setkami. Były przypadki ze grupe 50 niemców ekskortowal 1
        zolnierz, a to tylko po to bo oni sami nie potrfaili znalezc drogi do miejsca
        w ktorym mogliby sie ofichalnie poddac zandarmon. Coś jeszcze?
        • Gość: misiek Re: To jest super gniot IP: *.icpnet.pl 23.11.03, 20:49
          to ja wywolalem ta dyskusje. zaczelem ja dlatego, ze zachwaloano ten film jako
          najbardziej realistyczny i jako pierwszy film zrealizowany z dbaloscia o
          szczegoly. jak sie okazalo nic takiego nie mialo w nim miejsca.

          oprocz sciaganych rezerwistow do polnocnej francji, walczyli tam alianci z
          dywizjami SS. w szeregowcu caly czas mowa o dywizji das reich, chcesz mi
          powiedziec, ze stan tej dywizji uzupelniano cudzoziemcami i staruchami, tudziez
          kalekami...
    • being28 Re: szeregowiec ryan -prawdziwa wersja 23.11.03, 21:07
      D-Day
      Na poczatku powinni pokazac, ze ten jedyny bunkier robili przymusowi robotnicy
      wiec oczywisty jest sabotaz. Do tego III Rzesza juz ledwo zipie wiec beton
      sklada sie glownie z piachu. Brzegu bronia emeryci, "ochotnicy" ze Slaska,
      Litwini, Serbowie i resztki dywizji SS. Dywizje licza oczywiscie po 1000 osob
      bo reszta zginela na wschodzie. W kazdej dywizji oczywiscie po kilka czolgow
      bo produkcja za mala, do tego nie ma paliwa, a te co jest ma liczbe oktanow 60.

      Przez ladowaniem jest bombardowanie od kilku miesiecy, potem ostrzal okretow
      kierowany przez samoloty, wiec celny.

      Laduja zolnierze, strzela jeden bunkier. Oczywiscie polowa zolnierzy pada.
      Wreszcie bunkier cichnie. Amerykanie ruszaja dalej. Po kazdym strzale wszyscy
      na ziemie, wzywana jest pomoc okretow i Thunderboltow. Strzal snajpera=strzal
      USS Texas, strzal z MG42=bomba z Thunderbolta. Po 6 godzinach bombardowania ze
      wszystkich stron Helmutowi konczy sie amunicja do MG42 i sie dziadzio wycofuje.

      Obrona mostu.
      Most wybudowali Rzymianie wiec i tak Tygrysy po nim nie przejada.
      Tygrysy przejada brodem pol kilometra dalej.
      Miasteczko atakuja Nebelwerfery. Po 2 godzinach dym opada, mozna dalej
      walczyc. Z Mardera i z Tygrysow prowadzi sie ogien do celow. Z karabinow
      ostrzeliwuje sie pozostalosci spadochroniarzy. Niemiecki oficer proponuje
      poddanie sie Amerykanom na co "pindosi" sie zgadaja.

      Ostatnia scena. Amerykanska flaga w obozie...
      • god_save_the_queen Re: szeregowiec ryan -prawdziwa wersja 23.11.03, 22:50
        ta wersja mi się najbardziej podoba:)
        • Gość: poinformowany Re: szeregowiec ryan -prawdziwa wersja IP: *.intertele.pl / *.tyczyn.intertele.pl 25.11.03, 13:21
          i zawsze oni muszą walczyć z tigerami bo tylko takie niemcy czołgi mieli
    • Gość: jot-con Ano, gniot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 17:28
      To link, gdzie nawet Amerykanin nie zostawia suchej nitki na tym dziele

      www.h-net.msu.edu/~filmhis/filmreview/ryan.html
    • Gość: Cattaraugus A prawdziwe P-51D też gnioty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 12:44
      Ale finałowa scena z Mustangami to nie gniot, chociaż wypowiedziana przy tej
      okazji kwestia przez jakiegoś US armistę,że "Ooooooo, właśnie przeleciały nasze
      niszczyciele czołgów" to już znowu niestety gniot.
      • god_save_the_queen Re: A prawdziwe P-51D też gnioty? 03.12.03, 17:06
        musieli by mieć niezłego farta, żeby mustangi rozaliły tydrysa a oni zostali cali...
        • Gość: ml Re: A prawdziwe P-51D też gnioty? IP: *.proterians.net.pl 04.12.03, 14:19
          god_save_the_queen napisał:

          > musieli by mieć niezłego farta, żeby mustangi rozaliły tydrysa a oni zostali
          cali...

          czy ja wiem... może nie bombą, ale tą potrójną bazooką czy rakietą to by nie
          narobili wielkiego burdelu..
          • god_save_the_queen Re: A prawdziwe P-51D też gnioty? 04.12.03, 17:25
            wytrawny pilot na otwatej przestrzeni trafiłby idealnie... w pociąg. w
            pojedyńczy czołg to tak 3:1, że mu się uda. A w miasteczku? Nie ma bola,
            rozwliliby połowę zabudowy i nic... Mała szansa na szympansa... ALE W
            AMERYKAŃSKIM FILMIE WSZYSTKO JEST MOŻLIWE :)
      • Gość: ml Re: A prawdziwe P-51D też gnioty? IP: *.proterians.net.pl 04.12.03, 14:23
        > Ale finałowa scena z Mustangami to nie gniot, chociaż wypowiedziana przy tej
        > okazji kwestia przez jakiegoś US armistę,że "Ooooooo, właśnie przeleciały
        nasze
        >
        > niszczyciele czołgów" to już znowu niestety gniot.

        z tym textem to wręcz przeciwnie (wg mnie)

        Przecierz zwykły piechór nie zna się na samolotach, dobrze jak potrafi
        odróżnić np P-51 od Me-109 (a zdarzały się pomyłki żołnierzom szkoloącym się w
        tym profilu czyli pilotom i przeciwlotnikom)
        Wiedział, że to P-51, że rozwalił czołg, czyli wniosek -> P-51 to niszczyciel
        czołgów :)
        Dla mnie mniej prawdopodobnym by było gdyby dokładnie rozpoznał wersję,
        zobaczył co ma podwieszone i może jeszcze jednostkę rozpoznał...
        • god_save_the_queen Re: A prawdziwe P-51D też gnioty? 04.12.03, 17:28
          raczej nie bawił by się w typy, tylko poprostu powiedział "Look, over's tunk
          bsters/destoyers" i finitto. A scena z mustangami to gniot... Z tego co pamiętam
          to mnieli zakaz ostrzeliwywania miast(eczek) w których są ichnie jednostni...
          ALE ZAWSZE NA CZAS PRZYBYWA KAWALERIA BY WYBAWIĆ SYNÓW McDONALDA... żenada...
    • Gość: Pajlot Re: szeregowiec ryan -co za gniot IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 14:17
      JESTEM NR 100 :D
    • misza_kazak jak nakrecic ladowanie na Omaha z 3 ludzmi :) 24.08.14, 20:42


      jak nakrecic ladowanie na Omaha z 3 ludzmi i sprytna ekipa filmowa
      • antyk-acap Re: jak nakrecic ladowanie na Omaha z 3 ludzmi :) 24.08.14, 20:58
        Matko Boska! To jak nekrofilia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka