m87orkan
30.08.09, 22:57
Byłem tam, wszedłem głównym wejściem kiedy Su 27 kręcił z hukiem akrobacje,
gdy minęliśmy bramę zaskoczyło nas, że nagle bardzo aktywni zaczęli być
strażacy, którzy w kilka wozów (czerwone Stary i Tatra) stali niedaleko,
widoczny był także unoszący się czarny "tłusty" dym znad widocznej dalej linii
drzew.
Wystartował Sokół, który skierował się do miejsca wypadku i potem krążył nad
nim dość długo, ludzie byli dość zdezorientowani, albo mający wszystko w
d...pie i zajęci piwkiem, kupowaniem baloników i staniem w kolejkach do Toi-Toiek.
Wracaliśmy przez potwornie zakorkowany Radom ze smutkiem, nie chodziło o samo
przerwanie pokazów, tylko o to, że dzień wcześniej pilotów Su 27 widziałem w
swojej maszynie, stojących koło pary Rafale, nie cyferki z gazetowych
statystyk wypadków, tylko żywych ludzi.
Również Białorusini stojący przy Su 24 ze stałej ekspozycji byli dzień
wcześniej dość pogodni, rozmowni, a nawet zagadywali i próbowali flirtów wobec
widzów płci żeńskiej :-)
Gdyby zginęło 2 naspeedowanych idiotów w BMW zapomniałbym o tym po 10
sekundach, tutaj odeszli ludzie wartościowi, którzy coś sobą reprezentowali.
Szkoda tylko było patrzeć na tłum, poza wyjątkami... zero powagi, debilne
żarty o TIRówkach w kabinie Su, o pijaństwie etc budziły olbrzymi niesmak.
To tyle, pisane 15 minut po wyjściu z auta...