Dodaj do ulubionych

rząd przeciwko

07.01.04, 15:37
rzą był przeciwko kolejarzom i pokazał społeczeństwu jak
nieobywatelską postawą kierują się pracwownicy PKP - nie dadzą
dojechać ludziom do pracy i strajkują .

rząd był przeciwko taksówkarzom , których ludzie winili za
blokady w W-wie .

rząd był przeciwko rolnikom - ci blokowali drogi w całej Polsce .

teraz rząd jest przeciwko lekarzom - Miller mówi , że to zdrajcy ,
bo nie chcą podpisać warunków , wg których mają byc dyspozycyjni
24h/dobę i dopłacać do wizyt do pacjentów .

rząd zmiłował się nad nieliczną grupą przedemerytalną ( poniżej 30%
pracujacych w tym wieku- niemalże 2X mniej niż w innych krajach!!!)
i zaproponował zmniejszenie pensji - jak spałcą zaciagnięte kredyty
mieszkaniowe lub inne ?

rządowi wyraźnie ludzie przeszkadzają rządzić .

nie odpowiesz na ten post , znaczy że masz to gdzieś , i zgadzasz
się na taki stan rzeczy - wolisz wypić piwo lub pójść na mecz .

ja się nie moge na to zgodzić .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 zabrakło wyobraźni 07.01.04, 15:44
      nie widzicie , dokąd to prowadzi?
    • Gość: fin Re: rząd przeciwko IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.01.04, 15:47
      unsatisfied6 napisał:

      > nie odpowiesz na ten post , znaczy że masz to gdzieś , i zgadzasz
      > się na taki stan rzeczy - wolisz wypić piwo lub pójść na mecz .

      Tak, mam to gdzies. Bo nic na to nie mogę poradzić. Wszystkie rządy po 89 roku
      (z wyjatkiem rządu Mazowieckiego) mialy ludzi w dupie. I bez względu na to, kto
      wygra następne wybory nic się nie zmieni.
      Więc szkoda nerwów.
      Pozdr
      • unsatisfied6 Re: rząd przeciwko 07.01.04, 15:50
        Gość portalu: fin napisał(a):

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > nie odpowiesz na ten post , znaczy że masz to gdzieś , i zgadzasz
        > > się na taki stan rzeczy - wolisz wypić piwo lub pójść na mecz .
        >
        > Tak, mam to gdzies. Bo nic na to nie mogę poradzić. Wszystkie rządy po 89
        roku
        > (z wyjatkiem rządu Mazowieckiego) mialy ludzi w dupie. I bez względu na to,
        kto
        >
        > wygra następne wybory nic się nie zmieni.
        > Więc szkoda nerwów.
        > Pozdr
        nie masz gdzieś , bo odpowiedziałeś - dzięki .
        • angoulene Re: rząd przeciwko 07.01.04, 16:12
          a ja zastanawiam sie, gdzie sie wyniesc

          pzdr, u6
          Ciebie nie korci?
          • unsatisfied6 Re: rząd przeciwko 07.01.04, 21:24
            angoulene napisała:

            > a ja zastanawiam sie, gdzie sie wyniesc
            >
            > pzdr, u6
            > Ciebie nie korci?
            czy korci ? czy ja jestem u siebie ? czy nasze pieniądze
            przerznaczone na rządzenie tym krajem są efektywnie wykorzystane
            czy wręcz przeciwnie - za własne pieniądze hodujemy pasożyta .
    • Gość: Ted® Re: rząd przeciwko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 17:38
      tez mam to gdzies
      dopoki nie mam aspiracji politycznych dopoty nie mam zludzen, ze moge miec
      jakikolwiek wplyw na to co sie dzieje
      a jesli nic nie moge to szkoda zdrowia na stres

      i nigdzie sie nie wybieram, tu jestem u siebie

      ---
      Nie bierz życia serio - i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
      • unsatisfied6 Re: rząd przeciwko 07.01.04, 21:21
        Gość portalu: Ted® napisał(a):

        > tez mam to gdzies
        nie masz gdzieś , bo odpowiedziałeś
        > dopoki nie mam aspiracji politycznych dopoty nie mam zludzen, ze moge miec
        > jakikolwiek wplyw na to co sie dzieje
        też nie mam żadnytch aspiracji politycznych - zawsze chciałem uczyć matematyki .

        > a jesli nic nie moge to szkoda zdrowia na stres
        >
        przynajmniej nalezy sobie zdać sprawę z tego , że takie
        rządzenie doprowadza do systematycznego zybożenia naszego
        społaczeństwa . ten kawałek ciasta ( który produkuje nasza
        gospodarka ) jest coraz mniejszy i coraz mniej ludzi
        bierze udział w przyzwoitym podziale .

        nie mammy , jak już uprzednio wspominałem , rządu który
        w jakikolwiek sposób by przypominał rząd USA - nasz
        rząd wytyka błędy grup społeczenych , zrzuca winę swoich
        niepowodzeń na innych powodujac niezdrowe realcje w społeczeństwie .

        inteligentni ludzie zapewne odpowiednio zinterpretują słowa
        Millera skierowane do lekarzy - "zdradzili swoich pacjentów".
        lecz większość znajdzie w tym wytłumaczenie pogarszającego się
        stanu rzeczy .

        > i nigdzie sie nie wybieram, tu jestem u siebie
        ty jesteś tu u siebie i ja jestem u siebie . piszę
        o tych sprawach , nie dlatego , że teraz jest tragicznie .
        piszę , bo ewidentnie polityka naszego rządu doprowadza
        do coraz gorszego stanu i zadaję sobie pytanie , w jakim kraju
        za 20, 30 lat będą żyły moje dzieci i wnuki .

        > ---
        > Nie bierz życia serio - i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
    • unsatisfied6 najlepiej nam wychodzi żebranina 07.01.04, 21:32
      którą dla lepszego samopuczucia nazwalismy "działalnoscią fundacji".
    • unsatisfied6 która z ostatnich ustaw nie nadaje się na 08.01.04, 10:28
      makulaturę ?
    • carton Dziecinada... 08.01.04, 10:40
      unsatisfied6 napisał:
      [...]
      > nie odpowiesz na ten post , znaczy że masz to gdzieś , i zgadzasz
      > się na taki stan rzeczy - wolisz wypić piwo lub pójść na mecz .

      Wybacz, ale zalatuje mi to dziecinadą...
      Jak się ze mną nie zgadzasz, to znaczy, że jesteś gupi, o! ;) heheh
      • unsatisfied6 to nie dzicinada 08.01.04, 10:55
        carton napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        > [...]
        > > nie odpowiesz na ten post , znaczy że masz to gdzieś , i zgadzasz
        > > się na taki stan rzeczy - wolisz wypić piwo lub pójść na mecz .
        >
        > Wybacz, ale zalatuje mi to dziecinadą...
        > Jak się ze mną nie zgadzasz, to znaczy, że jesteś gupi, o! ;) heheh

        i co z tego , że dziecinada ?

        wolę dzicinadę od smrodu , głodu , bznadziei ,chaosu i nędzy , którą tworzy
        nasz rząd - to nie dzicinada
        • carton A jednak... 08.01.04, 10:59
          unsatisfied6 napisał:

          > i co z tego , że dziecinada ?
          >
          > wolę dzicinadę od smrodu , głodu , bznadziei ,chaosu i nędzy , którą tworzy
          > nasz rząd - to nie dzicinada

          Chodziło mi o to, że w dziecinny sposób chcesz zmobilizować ludzi do
          wypowiadania się w tym temacie, więc nie pisz co wolisz, bo przecież nie w tym
          rzecz...
          • unsatisfied6 może i inni posłuchają 08.01.04, 21:01
            carton napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > i co z tego , że dziecinada ?
            > >
            > > wolę dzicinadę od smrodu , głodu , bznadziei ,chaosu i nędzy , którą tworz
            > y
            > > nasz rząd - to nie dzicinada
            >
            > Chodziło mi o to, że w dziecinny sposób chcesz zmobilizować ludzi do
            > wypowiadania się w tym temacie, więc nie pisz co wolisz, bo przecież nie w
            tym
            > rzecz...
            jeżeli masz lepszy pomysł i sposób "zmobilizowania ludzi"- go ahead .
            ja nie znam .
            nie jestem pisarzem i nie potrafię ubierać fakty w ładne słówka .

            zamiast pisać co mam nie robić , napisz co mam robić - chętnie
            posłucham - może i inni posłuchają .

            jeżeli mam się nie wypowiadać , bo moje wypowiedzi są dziecinne ,
            to nie posłucham twojej rady - bo masa takich "dziecinnych wypowiedzi"
            może zmienić rzeczywistość . problem byc może polega na tym , że
            boimy się coś powiedzieć , by nie to nie brzmiało "dziecinnie" .
            chcemy by to brzmiało "literacko" , akademicko .

            powiedz mi jakich w tym przypadku mam szukać uniwersyteckich
            argumentów , jakich statystyk do tak fatalnego zarządzania ?
    • Gość: Gall a takie tam IP: 217.97.147.* 08.01.04, 11:55
      Szczerze mówiąc to popieram Cartona. Niepotrzebnie dałeś ostatni wtręt, co
      osłabiło wymowę postu. Ale powiedzmy, że ten cel usprawiedliwia środki.

      Co do zobojętnienia, to w mojej ocenie, choćbym nie wiem jak się gorączkował i
      próbował wpłynąć na zmianę tego stanu rzeczy oddając swój głos w wyborach to
      widzę pustkę. Chodzę na wybory jedynie z szacunku dla tych, którzy to prawo dla
      mnie wywalczyli. Niestety nie ma kandydatów, na których oddanie bym liczył.
      Wobec braku alternatywy nie pozostaje mi nic innego jak zająć się własnymi
      sprawami i zapewnić byt mojej rodzinie.

      Owszem mógłbym próbować sam zająć się polityką (skoro jestem taki bezczelny, by
      ograniczać się jedynie do powyższego malkontenctwa), ale jestem na to chyba
      zbyt odpowiedzialny, a i wolę walczyć o środki dla zaspokojenia potrzeb moich i
      mojej familii.

      Pozdrawiam
      Gall
      • unsatisfied6 szczucie jednych na drugich 08.01.04, 21:21
        Gość portalu: Gall napisał(a):

        > Szczerze mówiąc to popieram Cartona. Niepotrzebnie dałeś ostatni wtręt, co
        > osłabiło wymowę postu. Ale powiedzmy, że ten cel usprawiedliwia środki.
        >
        > Co do zobojętnienia, to w mojej ocenie, choćbym nie wiem jak się gorączkował
        i
        > próbował wpłynąć na zmianę tego stanu rzeczy oddając swój głos w wyborach to
        > widzę pustkę. Chodzę na wybory jedynie z szacunku dla tych, którzy to prawo
        dla
        >
        > mnie wywalczyli. Niestety nie ma kandydatów, na których oddanie bym liczył.
        > Wobec braku alternatywy nie pozostaje mi nic innego jak zająć się własnymi
        > sprawami i zapewnić byt mojej rodzinie.
        >
        > Owszem mógłbym próbować sam zająć się polityką (skoro jestem taki bezczelny,
        by
        >
        > ograniczać się jedynie do powyższego malkontenctwa), ale jestem na to chyba
        > zbyt odpowiedzialny, a i wolę walczyć o środki dla zaspokojenia potrzeb moich
        i
        >
        > mojej familii.
        >
        > Pozdrawiam
        > Gall


        być może ,to co napisałem,brzmi dziecinnie .

        a jak brzmi to , że rząd zarzuca ludziom brak kompetencji ,
        "zdradę" , obarcza ich winą za swoje błędy , wskazuje społeczeństwu
        "winnych" w postaci górników , rolników , lekarzy itd.... itd....

        tak więc taksówkarze mogą mieć pretensje do lekarzy , rolników , kolejarzy .
        kolejarze mogą mieć pretensje do lekarzy ......

        lekarze mogą mieć pretensje do ....

        tak rząd buduje poczucie solidarności społecznej ?!!!szczując jednych
        na drugich ?!!! podczas gdy w ostanim przypadku to rząd ponosi
        ewidentną winę za wyprodukowanie kilku bubli .

        dlaczego taki pracownik z Polski dobrze pracuje w innych krajach ?
        bo tam rząd tworzy lepsze warunki wykorzystujące potencjał
        ludzki .

        powtórzę , to co już dawno pisałem .
        jak u nas brzmi przysłowie " uczciwą pracą ludzie się bogacą "?
        dziecinnie , głupawo , kretyńsko?

        podobne przysłowie w USA "no pain , no gain" usłyszsz często
        wśród Amerykanów - tam to brzmi normalnie . a kto tworzy
        warunki u nas w Polsce , w których wypowiedzenie tego przysłowia jest prawie
        równoznaczne z ułmnością intelektualną ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka