lokator
09.01.04, 02:20
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1857070.html
Hmmm....
To zupełnie naturalne, że im bardziej jakąkolwiek złożoność rozbierać na
części, tym prostsze staje się opisywanie poszczególnych jej elementów. W
skrócie nazywa się to "wyrywaniem z kontekstu". A jednak problem pozostaje.
To prawdziwa sztuka dostrzec, że mając odmienne zdanie na jakiś temat,
oponenci w istocie dyskutują o zupełnie innych trybikach wielkiej machiny. A
jeszcze większą sztuką jest zobaczyć jak te trybiki od siebie zależą.
No i co z tego, że nie znaleziono w Iraku broni masowej zagłady, skoro Kadafi
rozbraja Libię. Przyznaje się do terroryzmu i wyrzeka się go płacąc
jednocześnie odszkodowania dla ofiar zlecanych przez siebie zamachów? W
pewnym sensie Husajn wystąpił w roli kozła ofiarnego, ale niepokalaną
dziewicą to on nie był. Warto też przypomnieć, że, być może, wojna atomowa
nie wybuchła za przyczyną Saddama dzięki rajdowi izraelskich myśliwców w 1981
roku nad iracki reaktor atomowy, co "światowa opinia publiczna" określała
wówczas jako izraelską zbrodnię. Świat, niestety, pełen jest przemocy i
uciekanie w pacyfizm to tylko ułatwianie zadania szaleńcom. Za siebie możemy
wprawdzie odpowiadać, ale za innych? Agresja to bardzo silny atawizm i
uwalnia się z człowieka w sposób często nieprzewidywalny. Dobrym przykładem
jest "walka" Polynomiala z "agresją" USA przeciwko Irakowi. Dobrze, że Bush
nigdy nie spotka Polyego, bo już ten by mu pokazał (hi hi), że nie należy
nikogo napadać...
Wyrugowanie agresji z człowieka możliwe jest tylko farmakologicznie,
operacyjnie, może genetycznie. Ale wystarczy wtedy tylko jeden gość, któremu
agresji do końca nie usunięto i zawładnie on bez problemu bezradnymi i
bezbronnymi owcami. To skrajny, niemożliwie skrajny przypadek, ale doskonale
obrazuje metę wszelkich wysiłków o zlikwidowanie w człowieku agresji. Agresję
trzeba kanalizować. W sport, w sztukę, [może w forum, ha ha], w rywalizację.
Ale zawsze trzeba mieć pod ręką pałkę, żeby walnąć jakiegoś durnia burzącego
porządek. Ale trzeba pamiętać, aby zrobić to bez nienawiści :-)