ekoobywatel 15.12.09, 09:09 Jeśli w kraju w którym podpisano unijne zobowiązania akcesyjne koszyka środowisko w 2001 roku, w kraju któremu zagrażają sankcje finansowe za brak realizacji tych zobowiązań --- Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marsianin Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardów 15.12.09, 09:31 Wiedeńskie standardy - od tygodnia wszystkie śmieci lądują w tym samym pojemńiku, Czy tak ma wyglądac dbałośc o ekologię? , według dombrowicza ,zapewne tak , kazał usunąc pojemńiki do segregacji odpadów, a może chce je wykorzystac jako noclegownie dla bezdomnych?, byc może posłużą jako lokum zamiast likwidowanej izby wytrzeżwień?....... Odpowiedz Link Zgłoś
lokie1 Re: Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardó 15.12.09, 09:49 Szkoda, że redaktor Aładowicz nie napisał, jak prezes firmy ProNatura robił wczoraj kampanię reklamową oferując usługi swojej firmy na wywóz śmieci w super-cenie. Pokazywał pojemniki jakie mają fajne. Nie wspomniał też redaktor, że te "wiedeńskie standardy" osiągnięto w odwrotnej kolejności. Najpierw rozwinięto recykling, a później dopiero zaczęto myśleć o spalaniu odpadów organicznych i pozostałej frakcji, której nie da się odzyskać. W Bydgoszczy w 2014 roku do spalenia wrzuci się niemal wszystkie śmieci, które da się spalić, a ewentualnie później, gdy będzie rosła ilość odpadów na 1 mieszkańca, można będzie pomyśleć o recyklingu. Ciekawe, że jak Wyborcza pisze o spalarni, to w samych superlatywach? A jak PO głosuje w sprawie spalarni w Radzie Miasta, to zawsze pod dyscypliną partyjną? Odpowiedz Link Zgłoś
znakomix Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardów 15.12.09, 12:15 Jak to jest że tylko malkontenci sa na tym forum. Więcej zalet niż wad ma budowa takiej spalarni. Dostaniemy na to niezłe dofinansowanie, miasto będzie zasilało dodatkowa energia ze spalania, odpady są używane jako półprodukty do budowy drug lub podkład dla inwestycji liniowych, a jeszcze Nasi Przyjeciele z Torunia będą zasilać kaskę Bydgoszczy za to że będą spalać u nas swoje śmieci. Proponuję trochę się douczyć i zaproponować lepsze rozwiązanie zamiast tylko kontestować. Co do segragacji śmieci w domu to i tak do niej Prezydent wróci bo taka spalarnia to wymusi Odpowiedz Link Zgłoś
znakomix Re: Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardó 15.12.09, 12:16 znakomix napisał: i sorki za błąd oczywiście dróg > Jak to jest że tylko malkontenci sa na tym forum. Więcej zalet niż > wad ma budowa takiej spalarni. Dostaniemy na to niezłe > dofinansowanie, miasto będzie zasilało dodatkowa energia ze > spalania, odpady są używane jako półprodukty do budowy drug lub > podkład dla inwestycji liniowych, a jeszcze Nasi Przyjeciele z > Torunia będą zasilać kaskę Bydgoszczy za to że będą spalać u nas > swoje śmieci. Proponuję trochę się douczyć i zaproponować lepsze > rozwiązanie zamiast tylko kontestować. Co do segragacji śmieci w > domu to i tak do niej Prezydent wróci bo taka spalarnia to wymusi Odpowiedz Link Zgłoś
lokie1 Re: Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardó 15.12.09, 13:01 > > Jak to jest że tylko malkontenci sa na tym forum. Więcej zalet niż > > wad ma budowa takiej spalarni. Dostaniemy na to niezłe > > dofinansowanie, miasto będzie zasilało dodatkowa energia ze > > spalania, odpady są używane jako półprodukty do budowy drug lub > > podkład dla inwestycji liniowych, a jeszcze Nasi Przyjeciele z > > Torunia będą zasilać kaskę Bydgoszczy za to że będą spalać u nas > > swoje śmieci. Proponuję trochę się douczyć i zaproponować lepsze > > rozwiązanie zamiast tylko kontestować. Co do segragacji śmieci w > > domu to i tak do niej Prezydent wróci bo taka spalarnia to wymusi Gadasz dokładnie jak urzędnicy wczoraj - będzie wszystko cacy. Ale jak wejść w szczegóły, to się okazuje, że w Polsce żużli nikt nie chce kupować, a nawet brać za darmo, więc żużle i bydgoskie i toruńskie i tak trafią na nasze wysypisko. Choć to Bydgoszcz w pełni sfinansuje inwestycję (dofinansowanie unijne to tylko potencjalny zwrot części nakładów, który można otrzymać lub nie, jeśli Unia uzna, że z projektem coś było nie tak), to Toruń za utylizację 1 tony śmieci będzie płacił tyle samo, co Bydgoszcz. Ale to nasi obywatele będą wdychać dioksyny z toruńskich śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
znakomix Re: Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardó 16.12.09, 04:36 A dlaczego ma płacić więcej. Wystarczy że mamy już istniejące niespełniające standartów stanowiska np wypaleniska - smród, zatrute wody gruntowe, odpady, które później będzie trzeba pogrzebać i nic juz na tym miejscu nie postawisz. Dioksyny- przy obecnej technologii są do opanowania i tak jest to mniejsze niebezpieczeństwo niż to co przez całe lata wyprawiał i jeszcze wyprawia Zachem. Poważna awaria i nie ma 1/3 miasta. Rozliczanie projektów unijnych jest trudne ale ma być to zabezpieczeniem przed machlojkami. Moim zdaniem mamy szczęście że będzie taka inwestycja Kraków, Łodź przed tym nie uciekają i tam takich dyskusji nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwlodzimierz Problemy... 16.12.09, 09:13 Zgadzam się że kompleks WIELU zakładów chemicznych, zwanych powszechnie "ZACHEM" jest zagrożeniem, ale problem w tym że po zbudowaniu spalarni to zagrożenie będzie dalej istniało, a emisje tych obiektów będą się sumować! Emisje dioksyn da się ograniczyć, ale nie zlikwidować, podobnie jak np. wypływy metanu w kopalniach. Problem w tym, że metan monitoruje (powinno) się w sposób ciągły, a dioksyna dwa razy na rok... A płacić więcej za opady będziemy właśnie po zbudowaniu spalarni. Dziś ProNatura "bierze" 200zł/tone, a szczunkowo spalarnia ma brać 560-600 zł./t i gdzie tu ta oszczędnośc i dla kogo??? Odpowiedz Link Zgłoś
marekwlodzimierz Re: Dążymy konsekwentnie do... spalarni 15.12.09, 10:49 z przeniesienia: Kolejny "obiektywny" artykuł pana Aładowicza na temat spalarni. Tu wyrwany cytacik, tam deklaracja zamiast faktu i świat wygląda "lepiej", szkoda tylko że mieszkańcy tam obecni i inni tego tak nie odbierają. Ale może jeszcze ze 100 takich artykułów i zaczną? Odpowiedz Link Zgłoś
semeon Re: Dążymy konsekwentnie do... spalarni 15.12.09, 22:24 A swoją drogą, kolejny raz zapytuję, co to za toruńska akademia i po co miesza w bydgoskich sprawach. Proszę o nazwiska, osiągnięcia, cele, adres i sposób finansowania. Jak ktoś może wierzyć w to, że toruńska instytucja będzie działała na dobro bydgoszczan? Motto: "kto nie głosuje ten z Bydgoszczy". Odpowiedz Link Zgłoś
ams.org.pl cóż to za Akademia 15.12.09, 23:50 semeon napisał: > A swoją drogą, kolejny raz zapytuję, co to za toruńska akademia i > po co miesza w bydgoskich sprawach. Szanowny Panie Na te pytania z przyjemnością odpowiada Google. Jeśli nie zna Pan tej wyszukiwarki to śpieszymy z informacją. Akademia Myśli Społecznej jest projektem prowadzonym przez toruńską fundację Pracownia Zrównoważonego Rozwoju. Akademia nie miesza się i nie załatwia żadnych spraw- jak to Pan sugeruje. Umożliwia tylko mieszkańcom Bydgoszczy i Torunia korzystanie z ciągle zapomnianego narzędzia jakim jest debata publiczna. Demokracja to nie tylko prawo do głosu podczas wyborów, to także, a może przede wszystkim dbałość o ważne sprawy także w czasie kadencji. Czemu w Bydgoszczy? Odpowiedź jest prosta. Te dwa duże ośrodki zależą od siebie bardziej niż nam się wydaje. Nieroztropnością byłoby myśleć o nich jak o 2 oddzielnych bytach. Zatem chyba nic złego nie ma w dbałości o przestrzeń publiczną także w Bydgoszczy. Zapraszamy do współpracy i pomocy w tym trudnym acz niezbędnym procesie. Projekt współfinansowany jest ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, partnerami projektu są WSG Bydgoszcz i Centrum Kultury Dwór Artusa w Toruniu Dobrej nocy Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
semeon Re: cóż to za Akademia 16.12.09, 22:22 A ja swoje. Parafrazując znane powiedzenie napiszę: "Jak świat światem nigdy torunianin nie będzie bydgoszczaninowi bratem". Badajcie sobie swoją wielkość intelektualną, wyższość kulturalną, ESK, status stolicy morskiej i wiele innych podobnych spraw. Co do waszego obiektywizmu to nie mam złudzeń. Bydgoszczan zostawcie. Sami stworzą metropolię, a z wami będą na pewno współpracować we wszystkich dziedzinach, ale na zasadach PRAWDZIWEGO partnerstwa. Jeżeli natomiast pragniecie coś zrobić dla tzw. regionu to zabiegajcie o referendum w sprawie "dwu-miasta". Odpowiedz Link Zgłoś
marekwlodzimierz Debata 16.12.09, 08:56 W psuciu relacji Bydgoszczy z Toruniem uczestniczy wielu Torunian ale też i Bydgoszczan, dlatego nie "wrzucajmy wszystkich do jednego wora". To hasło "kto nie głosuje ten z Bydgoszczy" "należy" do Fundacji Kopernikańskiej - bez komentarza.... A swoją droga czy to nie wstyd, że władze Bydgoszczy NIE CHCĄ rozmawiać z obywatelami, muszą im w tym pomagać "sąsiedzi" z miasta za miedzą? Chwała im za to!;) Spotkanie pokazało jak mało na temat tego co planuje się zbudować wiedzą przeciętni Bydgoszczanie, a rozmowy na temat niuansów technologii są dla nich abstrakcją, bo nie wiedzą co się za tymi technologiami kryje i że ogóle była możliwość wyboru. Po prostu KTOŚ wybrał za nich, nie interesując się za bardzo czy mają jakieś zdanie i nie informował dlaczego! Swoją drogą wydawało mi się że te czasy kiedy władza narzucała swoją "jedynie słuszną wolę" odeszły do historii... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardów 15.12.09, 13:39 tytuł tego artykułu jest kompletnie chybiony. Zwłaszcza, że Gazeta Wyborcza (krajowa) rozpoczęła cykl artykułów poświęconych min. odpadom komunalnym, ale także emisji CO2, ocieplaniu się klimatu. Z tych artykułów jasno wynika że w Polsce NIE MA polityki gospodarczej motywującej samorządy do działań w dziedzinie zagospodarowania śmieci. Przez wiele lat w strategiach rządowych pisano w kółko tylko to, że "zajmą się tym gminy". One nie mają na to środków. Gminy piszą więc to swoje PGO ale nie ruszają z inwestycjami. Nie wiedzą też jak to PGO ma wyglądać. Spalarnia jest ostatnim etapem strategii, a nie pierwszym. W Polsce gminy wychodzą z założenia że skoro polityka unijna narzuca likwidację składowisk to trzeba będzie śmieci spalać. To nie tak. Nie da się uniknąć etapu zbiórki, segregacji i recyklingu surowców wtórnych. Budowanie dużych obiektów służących "segregacji" jest również nieefektywne! W takich obiektach odzyskuje się tylko 5-10% odpadów. Jedynie segregacja "u źródła" czyli na domowych śmietnikach jest skuteczna. Tego etapu nie da się pominąć, to jest najtrudniejsze. W Polsce istnieje silne lobby śmieciowe, które nie jest zainteresowane zmianami - duże obiekty do segregowania i spalarnie to jest ich pomysł. Nie ma też w Polsce podatku od tworzenia śmieci, od opakowań. Spalarnia jest rozwiązaniem dopiero po przebyciu długiej drogi; przedstawienie problemu w taki sposób przez lokalną gazetę jest niedopuszczalne, nie da się "zaimportować z Wiednia technologii rozwiązania problemu śmieci". Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel Antyunijne lobby śmieciowe od lat blokuje reformy 16.12.09, 23:17 Antyunijne lobby śmieciowe od lat blokuje reformy - klik, ciekawe co teraz - po nauczce hazardowej - zrobi rząd - klik Zdzisław Smolak - społeczny rzecznik integracji europejskiej polskiej gospodarki odpadami komunalnymi - klik Odpowiedz Link Zgłoś
andy125 Dążymy konsekwentnie do wiedeńskich standardów 15.12.09, 14:23 Czy nie zauwazyl red.albo przeoczyl,ze w Bydgoszczy tematem bardzo waznym/rowniez dla red./jest budowa metropolii bydgoskiej? Tematami wkolo Wojtek,nie zyska sie aprobaty /tematy np. spalarni tez wazne,ale wszystkie na "po wyborach"./ Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Łże-elity 15.12.09, 18:51 No cóż, jeżeli cała kampania modernizacji gospodarki odpadami ma polegać na kłamstwach, to jest to symptomatyczne dla nas i tłumaczy, dlaczego ciągniemy się w recyklingowym ogonie Europy. Mógłbym użyć tutaj bardziej dosadnej, kynologicznej metafory, powiem jednak politycznie, że panowie Bordewicz i Pałka to takie bydgoskie łżeelity. Panu Bordewiczowi się zresztą nie dziwię, najpierw jako dyrektor WGK przepchnął decyzję środowiskową łamiąc cały szereg dyrektyw unijnych, teraz z dyrektorską pensją ( 15 tys PLN? ) już jako inwestor będzie doglądał inwestycji, którą sam sobie wydał. To pierwsza rzecz, jaka różni Wiedeń od Bydgoszczy: tam nikt nie wpadłby na pomysł, że organ decyzyjno-kontrolny i inwestor mogą być jednością, a za odejście do inwestora któremu załatwiło się korzystną decyzję byłoby odpowiednio napiętnowane, wybuchłby skandal polityczny. najwyraźniej jednak nie w Bydgoszczy. Mniejsza z tym Proszę porównać słowa i wyliczenia pana Bordewicza z oryginalnymi danymi z Wiednia oraz Austrii: Różnice są kolosalne, większe być nie mogą. Jednak nieprawdą jest, że średnia rodzina płaci rocznie 168 EUR za odpady (Bordewicz, folia 21), bo płaci prawie 200 EUR (Wiedeń , folia 58). To takie typowe, wyszukiwać sobie dane które pasują, resztę upiększyć lub zakłamać. Najwyraźniej też byłemu dyrektorowi WGK trudno odróżnić pojęcia odzysk i recykling. Otóż w Wiedniu recykling materiałowy ( nie energetyczny! ) wynosi 27% ....w Bydgoszczy zaś (Bordewicz , folia 16) dokładnie 4750 ton...co na 116 tys ton składowanych nie daje 7% , jak podano, a ok 4%. Kompostowanie - zero, bo przecież nie ma kompostowni. Czy to dużo? Czy można mówić, że miasto Bydgoszcz jest liderem recyklingu w Polsce? Najwyraźniej brak rozróżnienia między zakładami obróbki mechanicznej ( sortują odpady wymieszane ) a sortowaniami ( przerabiają odpady selektywnie zebrane). Zakłady obróbki mechanicznej prawie nic nie sortują, ich celem jest jedynie zmiana kodu odpadu z 20 03 01 (odpad komunalny wymieszany) na 19 12 12 lub 19 12 09 (balast do składowania) co skutkuje oszczędnościami w opłacie marszałkowskiej. Oszczędza więc MKUO, środowisko na tym nie zyska nic. Gdzie są w Bydgoszczy instalacje do przerobu odpadów zbieranych selektywnie? Gdzie sortownie, kompostownie, nowoczesne fermentownie? Gdzie system z podziałem na "mokre" i "suche", gdzie są miejsskie dzwony wreszcie, gdzie są miejskie centra recyklingu? MKUO ma obowiązek je stworzyć, ale jakoś niespiesznie im to idzie. Krótko mówiąc, Bydgoszcz nie ma nawet co się równać z takimi miastami jak Opole, Zielona Góra, Radom, Gdańsk, Gdynia czy choćby Toruń....gdzie istnieje zaawansowany, podwójny system recyklingu, są kompostownie i centra przyjmowania odpadów wielkogabarytowych i BIO (gratowiska, lamusownia). Wszystkie wymienione miasta mają szansę wypełnić ograniczanie składowania BIO już w roku 2011...Bydgoszcz nie wypełni jej nawet w 2014. Na razie to MKUO Pro Natura poprosił miasto o "dofinansowanie" w 2010 w wysokości 157 mln PLN. To pierwsza transza ceny za szaleństwo zwane spalarnią, by pan Bordewicz miał dobrze płatną pracę. W dobie kryzysu, o tyle mniej pieniędzy pójdzie na drogi i rozwój miasta. Brawo Na koniec kilka cytatów: "Na terenie gminy funkcjonuje system zachęcania mieszkańców do prowadzenia przydomowych kompostowników, polegający na obniżeniu minimalnego wskaźnika pojemności urządzenia do gromadzenia odpadów. Drugim elementem wprowadzającym selektywną zbiórkę odpadów ulegających biodegradacji jest polityka cenowa na Kompleksie Utylizacji Odpadów – obniżona opłata za selektywnie dostarczone odpady. Przedsiębiorcy zajmujący się utrzymaniem obszarów zielonych na terenie miasta (parki, zieleń przyuliczna) prowadzą kompostownie na swoje potrzeby. Gmina nie posiada kompostowni. Technologia stosowana na Kompleksie Utylizacji Odpadów przewiduje, że odpady gromadzone w kopcu BIO-EN-ER po mineralizacji zostaną doszlachetnione w kompostowni. Ministerstwo Środowiska w 2006 r. nie uznało kopca BIO-EN-ER jako pierwszego etapu technologii odzysku odpadów ulegających biodegradacji. W związku z powyższym trwają prace nad zmianą koncepcji sposobu ograniczenia ilości odpadów ulegających biodegradacji deponowanych na składowiskach. (RAPORT Z ANALIZY KOSZTÓW GOSPODARKI ODPADAMI DLA GMINY BYDGOSZCZ 2007) Tak...polityka cenowa. Proszę porównać aktualny cennik PRO NATURA z aktualnym cennikiem ZK w Opolu: W Bydgoszczy wysegregowane surowce wtórne są przyjmowane po tak samo wysokiej cenie jak odpady wymieszane, zaś odpady zielone i kuchenne drożej ( 105 PLN) a tworzywa wręcz po 600 PLN tona. W Opolu zaś opłaca się przywozić firmom wywozowym odpady posegregowane, surowce wtórne są przyjmowane za darmo, a odpady BIO za 1/4 stawki odpadów wymieszanych. Różnic jest chyba jasna dla wszystkich. Kolejny cytat: "Na terenie Bydgoszczy funkcjonuje sieć pojemników do selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych, których właścicielem jest Miasto. Niezależnie od tego przedsiębiorcy posiadają swoje sieci do selektywnej zbiórki odpadów oraz prowadzą selektywną zbiórkę w systemach tzw. „workowych”. Dodatkowo w Stacji Segregacji Odpadów na Kompleksie Utylizacji Odpadów oraz w sortowniach firm są również odzyskiwane odpady opakowaniowe. Zarówno Miasto jak i przedsiębiorcy obecnie utrzymują istniejącą sieć pojemników. Zakupy nowych pojemników powodowane są koniecznością wymiany zużytych i zniszczonych na nowe. Sieć miejska pojemników obsługiwana jest przez jednego z przedsiębiorców (Remondis , czynsz 1 PLN/pojemnik(mies) . Gmina dotychczas nie podpisała umowy z organizacja odzysku. Na prowadzenie selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych korzysta z dopłat z opłaty produktowej" (RAPORT Z ANALIZY KOSZTÓW GOSPODARKI ODPADAMI DLA GMINY BYDGOSZCZ 2007) Tak było w roku 2007. A jak jest dziś? Tu komentarz mój jest zbędny. Poniżej artykuł z wyborcza.biz , celnie opisujący sytuację: wyborcza.biz/biznes/1,100971,7350560,Kosmici_lubia_bydgoskie_smieci.html Tak że proszę się nie dziwić, że Bydgoszcz jest negatywnym przykładem w Europie. na własne życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel Łże-elity... 15.12.09, 21:52 Proszę sie nie zwieść - Stowarzyszenie Technologii Ekologicznych też jest za spalaniem odpadów - ale spalaniem inaczej - klik. --------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: Łże-elity... 15.12.09, 22:05 ekoobywatel napisał: > Proszę sie nie zwieść - Stowarzyszenie Technologii Ekologicznych też > jest za spalaniem odpadów - > ale spalaniem inaczej - klik. > --------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel Tertium non datur... 15.12.09, 23:17 Bo każdy kto w 2009 roku, osiem lat od podpisania unijnych zobowiązań akcesyjnych, w w kraju któremu zagrażają sankcje finansowe za brak realizacji tych zobowiązań - nie artykułuje potrzeby implementacji fundamentalnych zasad systemowych do polskiej gospodarki odpadami komunalnymi - to jest albo niepełnosprawnym intelektualnie albo zwolennikiem cmentarnianej polityki... - klik . Argumentowanie, że przeszkodą w implementacji unijnych reguł zarzadzania w tej dziedzinie dziedzinie sa wysokie koszty - jest jak to mówi Władysław Bartoszewski rżnięciem głupa... - klik ------------------------ Dlaczego jako student niemieckiej uczelni chce Pan aby Polska się skompromitowała? - klik . Czy na wykładach też Pan chwali "polnische Wirtschaft" w polskiej gospodarce odpadami komunalnymi i jej i "osiagnięcia"? Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: Tertium non datur... 16.12.09, 00:15 ekoobywatel napisał: > Bo każdy kto w 2009 roku, osiem lat od podpisania unijnych > zobowiązań akcesyjnych, w w kraju któremu zagrażają sankcje > finansowe za brak realizacji tych zobowiązań - nie artykułuje > potrzeby implementacji fundamentalnych zasad systemowych do polskiej > Dlaczego jako student niemieckiej uczelni > chce Pan aby Polska się skompromitowała? - > klik . Czy na wykładach też Pan chwali "polnische Wirtschaft" > w polskiej gospodarce odpadami komunalnymi i jej i "osiagnięcia"? Uczymy się wielu rzeczy , m.in wpływu kosztów na zachowania ludzkie w gospodarce odpadami. Bo w Niemczech się dzieją różne rzeczy, m.in takie , jak opisane w Der Spiegel: Tak się dzieje nawet w porządnych, proekologicznych i bogatych Niemczech: 22.09.2008 www.spiegel.de/spiegel/print/d-60403544.html W Niemczech odpady są gminne, jest niby ten podatek śmieciowy, składowiska są zamknięte, spalarnie mają wolne moce przerobowe. Idylla. Ale...kilka lat po zakazie składowania....znów powstają dzikie wysypiska! cytat z artykułu: "Rozporządzenie TASI miało w założeniu zlikwidować składowanie odpadów komunalnych w Niemczech. Gospodarka odpadami miała stać się gospodarką recyklingu, odpad miał się stać dostawcą surowców. Cała branża wyczuwała wielki biznes. Firmy wywozowe i spółki energetyczne zainwestowały miliardy w nowoczesne spalarnie i wymyślne high-tech sortownie. Jednak cała sprawa miała jeden mankament: dla firm zajmujących sie odpadami spalanie odpadów jest po prostu drogie. Tona kosztuje dużo powyżej 100 euro, czasem nawet 250 euro. Taniej wychodzi wyrzucenie śmieci do żwirowni i glinianek, gdyż wtedy można załatwić sprawę za 10 do 20 euro za tonę. Stało się to, jak często, kiedy politycy planują coś wielkiego: wychodzi coś dokładnie odwrotnego od założeń. Rozporządzenie TASI funkcjonowało dopiero rok, kiedy zaczęła się zmniejszać ilość śmieci kierowanych do spalarni odpadów. - chociaż była wystarczająca ilość odpadów przemysłowych i z infrastruktury – stwierdza Mattias Einsele z Federalnego Zrzeszenia Surowców Wtórnych i Odzysku – musieliśmy stwierdzić nagły odpływ ilości odpadów dla obłożenia mocy produkcyjnych. Gdzie jednak zniknęły te śmieci? Odpadów postaje tak samo dużo jak poprzednio, kiedy można je było jeszcze składować. Tylko do instalacji przywozi się coraz mniej. Setki tysięcy ton odpadów , jak podejrzewają operatorzy high-tech instalacji, szukają dla siebie innych, tańszych metod utylizacji, czasami stanowiąc zagrożenie dla środowiska lub nielegalnie." Jak Pan widzi, pytanie o koszt podatku śmieciowego jest jak najbardziej zasadny, tak samo jak pytanie o koszt spalania odpadów. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwlodzimierz Kto gdzie dąży? 15.12.09, 19:27 Że spalarnie w tej formie jaką się forsuje są zbędne mówią nie tylko ekolodzy. W naszym mieście pomysł budowy spalarni popierają radni z PO, a ich kolega - kandydat na prezydenta Krakowa, ma zupełnie inne o nich zdanie: www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/981769-krakow-wedlug-kracika-najpierw-chleb-potem-igrzyska.html Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel Re: Kto gdzie dąży? 15.12.09, 20:39 Brawo Wojewoda Małopolski - nareszcie wiele słów prawdy z tak wysokiego szczebla - między innymi o tym, że spalarnia w Warszawie pracuje na pół moc bo do każdej tony spalanych odpadów trzeba z bużetu miasta niemało dotować... Odpowiedz Link Zgłoś
szczamnapis Pan Pałka raczy kłamać w kwestii segredacji odpad 15.12.09, 19:28 ów, znikające pojemniki są faktem - widok z mojego okna trochę się zmienił po zabraniu 2 kompletów pojemników. "Przedstawiciele ratusza odrzucili też zarzuty, że miasto rezygnuje z selektywnej zbiórki odpadów, rezygnując z pojemników na ulicach. Zbigniew Pałka, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska zarzucił natomiast organizacjom ekologicznym, że rozgłaszając nieprawdziwe informacje na ten temat w Europie, szkodzą Bydgoszczy." no przecież ten pisuarczyk ma nas za debili, pojemniki faktycznie kosmici uprowadzili.Chciałbym przesłać wyrazy pozdrowień mojego znajomego dla decydentów w UM za tą decyzję,ze szczególnym uwzględnieniem pana Pałki, ale za słowa powszechnie uznawane za obelżywe dostałbym bana - jedyne co nadaje się do zacytowania to wstęp: co za.......resztę pominę milczeniem. Pan Bordewicz też jest miły - mamy 3 sortownie.....a przecież śmieci wywalają na komunalne wysypisko, płacąc kupę kasy za składowanie śmieci niesortowanych. Niedawno urzędasy miejskie zapewniały, że będzie najnowocześniejsza metoda spalania śmieci (plazmowa) teraz okazuje się, ze nie wiadomo do końca jaka, bo dopiero będzie przetarg-czyli jedyne kryterium-cena, a więc w konsekwencji ruszt."Spalarnia jest nieodzownym elementem po segregacji. To jak ostatni etap układu pokarmowego K. Napieraj" To dlaczego kretyni likwidują dzwony? Czyżby pan Pałka wiedział lepiej? no przecież ten pisuarczyk ma nas za debili, pojemniki faktycznie kosmici uprowadzili. W K-P UW prawdą też się brzydził... Odpowiedz Link Zgłoś
tlss Re: Pan Pałka raczy kłamać w kwestii segredacji 15.12.09, 22:19 Poczekajmy i zobaczmy od kogo zostaną zakupione kolejne śmietniki - bo te na pewno wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
szczamnapis faktycznie, najprostsze odpowiedzi nie zawsze 15.12.09, 22:28 przychodzą do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mrall Re: Pan Pałka raczy kłamać w kwestii segredacji 16.12.09, 00:27 > Niedawno > urzędasy miejskie zapewniały, że będzie najnowocześniejsza metoda spalania > śmieci (plazmowa) teraz okazuje się, ze nie wiadomo do końca jaka, bo dopiero > będzie przetarg-czyli jedyne kryterium-cena, a więc w konsekwencji > ruszt Technologia plazmowa nigdy nie byla w sferze zainteresowan urzedu ani doradcow. Prawdopodobnie z powodu nieznajomosci tematu oraz braku jej na liscie BAT UE. Z tego, co ja zrozumialem, to w przetargu ruszt bedzie narzucony, 50% wagi w wyborze bedzie miala jakosc instalacji a reszta - cena. Instalacja plazmowa, czy mieszana (zgazowanie+plazma) nie beda mialy szansy na pojawienie sie w przetargu. Te drugie sa aktualnie budowane w EU. Chyba, ze... ktorys z etapow zgazowania odbywac sie bedzie na ruszcie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: Pan Pałka raczy kłamać w kwestii segredacji 16.12.09, 10:38 mrall napisał: > Technologia plazmowa nigdy nie byla w sferze zainteresowan urzedu ani doradcow. > Prawdopodobnie z powodu nieznajomosci tematu oraz braku jej na liscie BAT UE. > Z tego, co ja zrozumialem, to w przetargu ruszt bedzie narzucony, 50% wagi w wy > borze bedzie miala jakosc instalacji a reszta - cena. > Instalacja plazmowa, czy mieszana (zgazowanie+plazma) nie beda mialy szansy na > pojawienie sie w przetargu. Te drugie sa aktualnie budowane w EU. > Chyba, ze... ktorys z etapow zgazowania odbywac sie bedzie na ruszcie. ;-) Panie Czeławie, polecam to ogłoszenie: opole.rdos.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=163:ogoszenie-o-posiedzeniu-regionalnej-komisji-ocen-oddziaywania-na-rodowisko&catid=36:ogoszenia&Itemid=41 Ogłoszenie o posiedzeniu Regionalnej Komisji Ocen Oddziaływania na Środowisko w Opolu W dniu 18 grudnia 2009 r. o godz. 10.00 w sali konferencyjnej budynku Agencji Nieruchomości Rolnych w Opolu przy ul. 1-go Maja 6 (pokój 77, III piętro) odbędzie się posiedzenie Regionalnej Komisji Ocen Oddziaływania na Środowisko w Opolu.. Porządek obrad: 1. 1. Dyskusja z udziałem przedstawicieli inwestorów i przedstawiciela Marszałka Województwa Opolskiego w sprawie przedsięwzięć: - budowa zakładu unieszkodliwiania i odzysku odpadów w gminie Skarbimierz, - budowa zakładu odzysku energii z odpadów z wykorzystaniem technologii plazmowej w Kędzierzynie-Koźlu 1. 2. Przyjęcie stanowiska Komisji w ww. wymienionych sprawach 2. 3. Sprawy różne Zastępca Przewodniczącego Regionalnej Komisji Ocen Oddziaływania na Środowiska w Opolu Ryszard Kowalczyk Lobbyści spalarniowi wam wciskają podejrzany złom, a u nas na Śląsku Opolskim świat idzie do przodu. Technologia rusztowa z założenia jest nieszczelna (ruszt jest ruchomy) co uniemożliwia zgazowywanie, reaktory muszą być budowane w inny sposób, przy okazji także paliwo musi być kondycjonowane, by uniemożliwić spiekanie czy mostki termiczne. Jedyną metodą pirolityczną na ruszcie był Brenn-Schwell firmy Siemens, ale to polegało na tym , że najpierw następowała ta piroliza w kotle przednim, a potem już klasyczne dopalanie na ruszcie w tlenie. Nowoczesny (a takiego w CB nie uświadczysz...) ruszt idzie raczej w innym kierunku, najlepiej opisuje go folia 15 wiedeńskiej prezentacji ( system Syncom-Plus firmy Martin) gdzie spala się w wzbogaconym środowisku tlenowym, stosuje recyrkulację spalin dla redukcji tlenków azotu oraz szkli się popioły lotne i pyły w bezpieczną szlakę. Odpowiedz Link Zgłoś
mrall Re: Pan Pałka raczy kłamać w kwestii segredacji 16.12.09, 11:29 > - budowa zakładu odzysku energii z odpadów z wykorzystaniem technolo > gii plazmowej w Kędzierzynie-Koźlu [...] > Lobbyści spalarniowi wam wciskają podejrzany złom, a u nas na Śląsku Opolskim ś > wiat idzie do przodu. Hheh. Lobby plazmowe dziala. ;-) I bardzo dobrze. Ciekawe, czy rozwazaja technologie plazmowa, czy mieszana. Gdzies mozna poczytac o jakosci odpadow w Opolu? Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Re: Pan Pałka raczy kłamać w kwestii segredacji 16.12.09, 12:13 mrall napisał: > > Hheh. > Lobby plazmowe dziala. ;-) > I bardzo dobrze. > Ciekawe, czy rozwazaja technologie plazmowa, czy mieszana. > Gdzies mozna poczytac o jakosci odpadow w Opolu? Nie wiem, dopiero co robią, ale Opole jest już ustawione pod cementownie ( system jest prawie kompletny ) dlatego od nas do K-K nic nie będzie szło. Jednak tam ma być budowany kolejny ZZO , dodatkowo mają trochę odpadów przemysłowych z Azotów, Koksochemii i Organiki ...w okolicy ma też powstać instalacja CCS oraz elektrownia zgazowująca węgiel kamienny na miejscu elektrowni w Blachowni Sląskiej. ZAK też ma jakieś plany odnośnie zgazowywania związane z metanolem. Tam ostro działa IChPW z Zabrza. Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel Dążymy konsekwentnie do euro-kompromitacji 16.12.09, 08:30 Po tych wyjaśnieniach (klik) rozumiem już to, że że brak reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi i narażenie Rzeczpospolitej na horrendalne sankcje finansowe (klik) "zawdzięczamy" GANDHARWO-podobnym w rządzie, którzy w trosce o koszty euro-reform blokowali i nadal blokuja implementację unijnych reguł zarządzania do polskiej gospodarki odpadami komunalnymi (bo uczą się od wielu lat "wpływu kosztów na zachowania ludzkie w gospodarce odpadami"... Wciąż nie jest jednak jasne na ile w tym głupoty a na ile "cmentarnianych" interesów aby dostawać za blokowanie unijnych porządków "wziątki" od "Misiów i Witusiów" i innych bossów śmieciowych interesów - klik... --------------------- Dążymy konsekwentnie do euro-kompromitacji - klik - a kolejni rządzący udają głupa - klik Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Sankcje "unijne" - art 79a ust 1 ustawy o odpadach 16.12.09, 11:36 ekoobywatel napisał: > brak reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi i narażenie > Rzeczpospolitej na horrendalne sankcje > finansowe Oczywiście. Unia Europejska nas po prostu zje,ograbi z rezerw NBP, najedzie czołgami bundeswehry i na siłę wciśnie prezydentom miast władztwo nad odpadami w postaci buławy z butelki PET :-)) a tak serio: Art.79a ust.1 – naruszenie przez gminną jednostkę lub przedsiębiorcę obowiązku ograniczenia masy odpadów ulegających biodegradacji kierowanych na składowisko zagrożone jest nałożeniem przez WIOŚ sankcji w kwocie od 40 tysięcy do 200 tysięcy zł. Wyjaśnienia do artykułu „Polsce grozi do 400 mln zł rocznie kary za śmieci na wysypiskach” ze strony Ministerstwa Środowiska cytat: "Odnosząc się do kar finansowych ze strony Komisji Europejskiej, w przypadku naruszenia przez Państwo Członkowskie zobowiązań traktatowych, Komisja Europejska, na podstawie art. 226 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, może wszcząć postępowanie formalne. Jeżeli Państwo Członkowskie nie zastosuje się w określonym terminie do uzasadnionej opinii przekazanej przez Komisję Europejską w ramach postępowania formalnego, Komisja może wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości. Zarówno resort środowiska, jak i pozostałe resorty dokładają wszelkich starań, by nie dopuścić do sytuacji postawienia kraju przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Sankcje wobec państw członkowskich za nieprzestrzeganie prawa ochrony środowiska, w tym kary pieniężne, są stosowane w ostateczności. Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy wszystkie etapy działań zapobiegawczych kończą się niepowodzeniem, jak również nieskuteczne okazuje się postępowanie wyjaśniające pomiędzy Komisją Europejską a państwem członkowskim, prowadzone w świetle art. 226 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Sankcje pieniężne służą w zasadzie zmuszeniu państw członkowskich do zastosowania się do orzeczeń wydanych przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości i stosowane są jedynie w przypadku, gdy zawiodą wszelkie środki zapobiegawcze lub gdy państwo członkowskie celowo nie zastosuje się do orzeczenia ETS. Znane są pojedyncze przypadki zastosowania tego typu sankcji (np. wobec Grecji i Hiszpanii) od momentu wprowadzenia ich w życie, tj. od 1993 r." Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel Najpierw "rozwadnianie" - później bagatelizowanie 16.12.09, 23:07 Najpierw było rozwadnianie problemu - klik, teraz bagatelizowanie zagrożenia unijnymi sankcjami - klik... Czy Pan Panie Gandharwa dorabia jako rzecznik ministerstwa środowiska - klik, czy też jako rzecznik tych, którzy od lat blokuja implementacje unijnych zasad systemowych do polskich odpadów domowych?... Ewentualna Sejmowa Komisja Śledcza dla wyjaśnienia przyczyn doprowadzenia do katastrofy w tej dziedzinie może na podstawie bilingów odpowie na to pytanie...? Odpowiedz Link Zgłoś
szczamnapis o wziątkowaniu już wcześniej pisałem i raczej nie 16.12.09, 23:36 dotyczyło to ekologów i dostawców technologii, a decydentów od Jęrusiów i im podobnych branżystów. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwlodzimierz Pojemniki 16.12.09, 08:35 Te pojemniki na odpady które zabrano z ulic były zakupione z publicznych pieniędzy, pochodziły głownie z Gminnego i Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska, wiec jak można teraz je sprzedać firmom prywatnym??? Obsługa tych pojemników kosztowała miasto 6,6 tyś. miesięcznie, 80 tyś rocznie (dane za 2008r.), a na "Kurier ratuszowy" planuje się wydać 300 tyś.(ciekawe ile miesięcznie dyrektor wydziału?). Czy to aż takie obciążenie żeby "likwidować" te pojemniki "z dnia na dzień"? Nie mogły poczekać, na wyniki negocjacji z firmami wywozowymi? Likwidacja ośmiuset pojemników nie wpłynie na poziom recyklingu w mieście i jest pewnie elementem edukacji ekologicznej??? Kto wierzy w cos takiego, może red. Aładowicz, pewnie w Wiedniu też tak zrobili??? Odpowiedz Link Zgłoś
marekwlodzimierz żużle 18.12.09, 09:58 Po spaleniu każdej tony śmieci pozostaje, jak czytamy w raporcie OOS 300-350 kg żużli, ich skład jest na tyle niebezpieczny, że trzeba je zabezpieczyć przed wymywaniem z nich niebezpiecznych substancji. W Warszawie, gdzie istnieje jedyna w Polsce spalarnia odpadów komunalnych, ten żużel w 100% wywozi się na wysypisko... U nas urzędnicy upierają się, że będą go sprzedawać, ale nie chcą powiedzieć komu... A jak robi się to na świecie, powiedział właśnie urzędnik z Krakowa, polecam: krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7378193,_Bedzie_katastrofa____spalarnia_na_ostatniej_prostej.html Odpowiedz Link Zgłoś