radca
30.01.04, 16:46
info.onet.pl/862639,11,item.html
" Rokita: To szaleństwo, ja się za to nie zabieram
Najprawdopodobniej w piątek nie dojdzie do wieczornego spotkania liderów PO i
PiS w sprawie koalicji w Warszawie. Szef klubu PO Jan Rokita nie widzi
powodów do takich spotkań.
Szef PO Donald Tusk zwraca zaś uwagę, że od kilku miesięcy PiS upatrzył sobie
Platformę jako swojego "głównego rywala".
Rokita powiedział w piątek dziennikarzom w Sejmie, że na temat spraw
dziejących się w samorządach, w tym także warszawskim, Platforma z
PiS "oczywiście nie będzie w ogóle" rozmawiać. "Musielibyśmy oszaleć,
gdybyśmy w Sejmie rozwiązywali problemy poszczególnych gmin" - dodał.
Według szefa klubu Platformy, sprawy konfliktów wewnątrzwarszawskich, muszą
rozwiązywać sami działacze samorządowi. "Ja nie zamierzam się w te sprawy
mieszać kiedykolwiek i w jakichkolwiek okolicznościach" - oświadczył.
Natomiast Tusk powiedział w piątek PAP, że "od wielu miesięcy jesteśmy
świadkami nerwowych zachowań liderów", które w jego ocenie są związane "z nie
najlepszą kondycją PiS".
"Każdy, kto interesuje się sytuacją polityczną w Polsce, widzi, że jest cała
sekwencja zdarzeń, w których PiS, z niezrozumiałych bliżej powodów, upatrzyło
sobie Platformę jako głównego rywala. Przecież nie tylko Warszawa jest takim
poligonem, na którym politycy PiS tę awanturę uprawiają" - dodał.
Jego zdaniem, zachowanie liderów PiS nie jest kłopotem dla Platformy, ale dla
dużej części opinii publicznej, która wiąże nadzieje na pozytywny przełom w
Polsce. "Fundamentem tej nadziei jest w mniemaniu wielu Polaków przyszła
koalicja PO i PiS po ewentualnych zwycięskich wyborach. Dzisiejsze zachowanie
PiS przypomina nam jednak najgorsze wzory zachowań polskiej prawicy. Takie
nieustanne tupanie nogami i pokazywanie, że jest się niezdolnym do
współpracy" - powiedział Tusk.
Z kolei Rokita podkreślił, że "każde ewentualne nadużycie funkcji,
przyzwoitości publicznej czy etyki przez członka PO, nawet w Psiej Wólce,
jest dla niego bardzo interesujące, ważne i godne wyciągnięcia konsekwencji".
Zdaniem Rokity, w Warszawie jednak mamy do czynienia z awanturą polityczną
pomiędzy radnymi i nie jest to sprawa, którą mógłby zajmować się
parlament. "To jest polityczna »krzaklewszczyzna«. Tym sposobem próbowano
kiedyś rozwiązać problemy AWS w każdym miejscu w Polsce. To jest szaleństwo,
ja się za to nie zabieram" - podkreślił.
Rokita, odnosząc się do zarzutów wobec warszawskich członków PO,
powiedział: "W tej sprawie działał sąd koleżeński i zostały podjęte bardzo
surowe wyroki. Uważam, że z punktu widzenia PO sprawa jest zamknięta" - dodał.
PiS zaapelował w piątek do liderów Platformy o zajęcie się sprawą
warszawskich samorządowców z PO. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział,
że "to sprawa bardzo ważna dla Platformy i dla ewentualnego sojuszu PO z PiS".
W czwartek, po tym jak radni PiS i LPR złożyli wniosek o odwołanie Wojciecha
Kozaka z PO z funkcji szefa stołecznej Rady Miasta, Kozak uznał, że PiS
zerwał koalicję we władzach Warszawy. Politycy PiS za bezpodstawne uznali
zarzuty, że to ich ugrupowanie zerwało porozumienie. "
- to bylo do przewidzenia
radca