semeon
18.01.10, 18:21
Minister od dróg zapowiedział w Toruniu, że ponad 400 mln. jest zarezerwowane
w budżecie państwowym na most z pełną infrastrukturą drogową z nim związaną
/kilometry dróg i liczne skrzyżowania/ w Toruniu, że będzie modernizacja Szosy
Lubickiej, kontynuowana jest budowa A1 z dwoma węzłami dojazdowymi z Torunia,
budowana będzie obwodnica Torunia, wybudowany został niepotrzebny most
autostradowy, Do tego jak wiemy budowana będzie toruńska kolejka dojazdowa
/bit city/, razem parę miliardów złotych w przeciągu 3 lat, za to Bydgoszcz
pan minister kocha. Nawet pan Konstanty się zirytował /słuchałem w radiu PiK/
i użył argumentów, które od wielu lat wypisujemy na tym forum, czyli zapytał,
jak to możliwe, że tak duże miasto /ósme w Polsce/ nie będzie miało dostępu do
sieci autostrad i dróg szybkiego ruchu? Ale dlaczego dopiero po tylu latach?
Przecież wiemy, że jak czegoś nie wyszarpiemy to nikt nam tego nie da. A
mamy najpopularniejszego polskiego polityka /Sikorski/, mamy gwiazdę medialną
/Kłopotek/, mamy robiącego coraz większą karierę w PO pana Olszewskiego, a
Toruń ma ogromne pieniądze na inwestycje. A przecież jest to miasto prawie o
połowę mniejsze od Bydgoszczy i o proporcjonalnie mniejszym znaczeniu dla
polskiej gospodarki. Dlaczego tak jest?