Dodaj do ulubionych

Polska mnie porywa

09.03.04, 18:02
Przeszło dwugodzinną dyskusję prowadzący kończy pytaniem: "Kto z państwa boi
się, że po skończeniu szkoły nie znajdzie pracy?". W odpowiedzi las rąk.
Patrzę przerażona. To studenci jednej z najbardziej prestiżowych szkół
ekonomicznych w Polsce, od lat przodującej w rankingach wyższych uczelni. I
oni wszyscy - młodzi, zdrowi, znający co najmniej dwa języki, inteligentni -
boją się. - To sobie odpowiedzieliście na pytanie, czy w Polsce potrzebna
jest rewolucja - podsumowuje prowadzący.

ciąg dalszy

****************************************************************************
i co, kochanie forumowicze, ktorzy nasmiewali sie z mojego strachu przed
przyszlosia, ktorzy moja niepownosc tlumaczyli glupota, niedojrzaloscia i
nieudacznictwem.
co wy na to?

jszcze jeden cytacik:
"studenci, którzy wracają ze stypendiów, wakacyjnych wojaży, frustrują się
jeszcze bardziej, widząc, jak w Polsce jest."

i jeszcze:
"Polski specjalista, sfrustrowany tym, na co stać podobnie pracujących
kolegów z Zachodu, może wyjechać. Z wykształceniem, doświadczeniem, które
zdobył, Europa i świat staną przed nim otworem. Stracimy najpotrzebniejszych."

no, tu juz sie nie zgadzam:
"Mnie jednak porywa. Daje poczucie, że żyję w ważnym momencie dla Polski,
poczucie, które historia zarezerwowała raczej dla mych przodków. Może właśnie
dlatego, że wielu młodych tego nie czuje, dochodzą do konstatacji: mój kraj
nie wymaga."

a wy?
Obserwuj wątek
    • radca Re: Polska mnie porywa 09.03.04, 18:20
      mnie tez porywa

      radca
      • zbulwersowany dobry sposob na byt 09.03.04, 20:32

        porwac faceta najlepiej zeby byl stary, lysy i mial metrpiecdziesiat w kapeluszu
        potem wystarczy tylko wmowic ze zgodnie z powiedzeniem 'kazda potwora znajdzie
        swego amatora' los tego chcial.
        owinie sie taki wkolo paluszka byle kiedy
        wystarczy pociagac za sznureczek i pajacyk skacze jak chce bezrobotna
        absolwentka

        powodzenia

        aha dobrze zeby mial jakas chorobe slabe serce albo korzonki zeby go pokrecily
        od czasu do czasu bo jak amatora zechce pojsc na disko, to co.
        • lokator Re: dobry sposob na byt 09.03.04, 22:56
          zbulwersowany napisał:

          > porwac faceta najlepiej zeby byl stary, lysy i mial metrpiecdziesiat w
          > kapeluszu

          Przepraszam, czy to jest abstrakcyjny przykład, czy też prawdziwy rysopis,
          taki "spis z natury"?







          PS. Ja przecież także mam obawy co do swojej przyszłości.
          • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 16:29
            lokator napisał:

            > zbulwersowany napisał:
            >
            > > porwac faceta najlepiej zeby byl stary, lysy i mial metrpiecdziesiat w
            > > kapeluszu
            >
            > Przepraszam, czy to jest abstrakcyjny przykład, czy też prawdziwy rysopis,
            > taki "spis z natury"?

            to pisanie z pamięci

            ;)

            > PS. Ja przecież także mam obawy co do swojej przyszłości.

            a kolega tez za pół roku będzie magistrem?
            oj powyzszy rysopis juz zajety
            w dziale 'bezrobotny absolwent-hetero' nie mamy aktualnie atrakcyjnych ofert
            zgłaszajacych sie pań jest niewiele
            mysle ze 'kasowo' mozna polecic Ciechocinek ale to juz do zalatwienia samemu we
            wlasnym dobrze pojetym interesie
            jesli kolega w tej grupie wiekowej nie gustuje mówi sie trudno
            przyjdzie jakos samemu zapracowac na kawałek chleba
            ech powodzenia





            ;-)

            • wsn Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 16:37
              .....alta vendetta d'alto silenzio e figlia.....
              • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 16:43




                Ablue, pecte canem, canis est et plermanet idem

                • wsn Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 17:27
                  suka to tez pies
                  • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 19:27
                    wsn napisała:

                    > suka to tez pies

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=9670021&a=10189810
                    dzieki za przypomnienie
                    • ted.allrightsreserved Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 19:35
                      co dwie suczki to nie jedna ;)))))
                      szczekanie donosniejsze

                      bóśka
                      • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 19:43
                        ted.allrightsreserved napisał:

                        > co dwie suczki to nie jedna ;)))))
                        > szczekanie donosniejsze
                        >
                        > bóśka

                        pudlo slimaczku

                        www.liquidgeneration.com/poptoons/saddam_outkast.asp
                        nagroda pocieszenia:)
                        • ted.allrightsreserved Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 19:58
                          dzieki :)
                          nadal mam problem, wszystkie zakfefione
                    • wsn Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 20:17
                      tia.. ale najgorzej, gdy suka udaje psa

                      a prpos, czemu masz epsilona zamiast alfy na omedze?
                      • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 20:23
                        wsn napisała:

                        > tia.. ale najgorzej, gdy suka udaje psa

                        taaaak?
                        opowiedz w takim razie o swoich doswiadczeniach, prosiemy:)))
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10939633&a=11008804
                        jak sie czulas jak to pisalas?
                        rajcowalo cie?
                        • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 20:26

                          i nie przezywaj tak zlotko bo wtedy literki zjadasz i muszisz erraty robic
                          to tylko forum
                          my sobie z ciebie robimy zwyczajne JAJA laluniu
                          • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 20:29
                            zbulwersowany napisał:

                            >
                            > i nie przezywaj tak zlotko bo wtedy literki zjadasz i muszisz erraty robic
                            > to tylko forum
                            > my sobie z ciebie robimy zwyczajne JAJA laluniu

                            i z tadzia tyz - podpowiadaja
                            ;-)
                            sorry za pominiecie
                            • wsn Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 20:47
                              droga zbulwersowany
                              tedzik odsyla mnie do zeszytow, a na prosbe, by sie ustosunkowal do twojj
                              wypowiedzi, mowi, ze ni oze bo sobie cwiczy sile oli.

                              no popatrz:

                              Ted (20:41)
                              i z tej okazji (cw. woli) postawie klocka, nara


                              ;)
                            • ted.allrightsreserved Re: dobry sposob na byt 11.03.04, 19:54
                              zbulwersowany napisał:

                              > zbulwersowany napisał:
                              >
                              > >
                              > > i nie przezywaj tak zlotko bo wtedy literki zjadasz i muszisz erraty robic
                              > > to tylko forum
                              > > my sobie z ciebie robimy zwyczajne JAJA laluniu
                              >
                              > i z tadzia tyz - podpowiadaja
                              > ;-)
                              > sorry za pominiecie

                              jesli choc w polowie macie taki ubaw jak ja z was to bardzo mi milo, ze moge
                              troche rozjasnic wasze smutne twarze, bawcie sie dobrze

                              a z ciebie nawet jaj mi sie nie chce, laluniu, hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
                              • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 11.03.04, 20:31
                                ted.allrightsreserved napisał:

                                > zbulwersowany napisał:
                                >
                                > > zbulwersowany napisał:
                                > >
                                > > >
                                > > > i nie przezywaj tak zlotko bo wtedy literki zjadasz i muszisz erraty
                                > robic
                                > > > to tylko forum
                                > > > my sobie z ciebie robimy zwyczajne JAJA laluniu
                                > >
                                > > i z tadzia tyz - podpowiadaja
                                > > ;-)
                                > > sorry za pominiecie
                                >
                                > jesli choc w polowie macie taki ubaw jak ja z was to bardzo mi milo, ze moge
                                > troche rozjasnic wasze smutne twarze, bawcie sie dobrze
                                >
                                > a z ciebie nawet jaj mi sie nie chce, laluniu, hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
                                >
                                a dlaczego akurat tobie mialoby sie chcciec z kogolwiek robic jaja?
                                to jest zaklepane tylko dla panieńki jako wdziecznego obiektu
                                oraz dla ciebie slimaczku z czego nawet ona skwapliwie korzysta i trzeba
                                powiedziec ze nieźle jej to wychodzi
                                zrobila z ciebie blazna pierwsza klasa (dzis ma pierwsze miejsce)
                                trzeba bylo schowac panienke do skrzyni albo co
                                • ted.allrightsreserved Re: dobry sposob na byt 11.03.04, 20:39
                                  uuuuu, nerwy?
                                  taki brak logiki, ojoj
                                  i niezrozumienie tekstu, ojoj
                                  • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 11.03.04, 20:46
                                    ted.allrightsreserved napisał:

                                    > uuuuu, nerwy?
                                    > taki brak logiki, ojoj
                                    > i niezrozumienie tekstu, ojoj


                                    to byla wysmienita odpowiedz:)
                                    istny majstersztyk
                                    'niezrozumienie' moze byc zrozumieniem
                                    tak jak brak odpowiedzi odpowiedzia
                                    • wsn Re: dobry sposob na byt 12.03.04, 00:18
                                      zbulwersowany napisał:
                                      > 'niezrozumienie' moze byc zrozumieniem
                                      > tak jak brak odpowiedzi odpowiedzia

                                      tia, nazywaj ku swemu lepszemu samopoczuciu swa rozdziawiana japke tajemniczym
                                      milczeniem
                                      tylko muchy nie polknij ani jakiego komornika, cobys wiecej szarych komorek w
                                      zoladku niz w ptasim mozdzku nie miala
                                      chodzisz pozniej, jakbys wielkie rozumy pozjadala, a to tylko komar...
                        • wsn Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 20:37
                          zbulwersowany napisał:
                          > taaaak?
                          > opowiedz w takim razie o swoich doswiadczeniach, prosiemy:)))
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10939633&a=11008804
                          > jak sie czulas jak to pisalas?
                          > rajcowalo cie?

                          jak cholera ;)

                          --
                          Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                          proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
                          Za pół roku będę magistrem
                          • zbulwersowany Re: dobry sposob na byt 10.03.04, 20:48
                            wsn napisała:

                            > zbulwersowany napisał:
                            > > taaaak?
                            > > opowiedz w takim razie o swoich doswiadczeniach, prosiemy:)))
                            > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10939633&a=11008804
                            > > jak sie czulas jak to pisalas?
                            > > rajcowalo cie?
                            >

                            > jak cholera ;)</a>

                            ale jednak my nie chcemy byc ani psami ani sukami
                            dziekujemy za podzielenie sie wrazeniami
                            w naszym otoczeniu suki ludzkim glosem nie mowia,
                            psy tez nie

                            do jutra
                            pieskom mowimy juz dobranoc
        • lokator Re: dobry sposob na byt 09.03.04, 22:57
          zbulwersowany napisał:

          > porwac faceta najlepiej zeby byl stary, lysy i mial metrpiecdziesiat w
          > kapeluszu

          Przepraszam, czy to jest abstrakcyjny przykład, czy też prawdziwy rysopis,
          taki "spis z natury"?







          PS. Ja przecież także mam obawy co do swojej przyszłości.







          Error 500--Internal Server Error
          From RFC 2068 Hypertext Transfer Protocol
    • vv_s Re: Polska mnie porywa 11.03.04, 10:50
      a ja tak z ciekawosci spytam co Don Kichote zrobi? pojedzie za nią walczyć z
      wiatrakami?
      • zbulwersowany Re: Polska mnie porywa 11.03.04, 13:38
        vv_s napisała:

        > a ja tak z ciekawosci spytam co Don Kichote zrobi? pojedzie za nią walczyć z
        > wiatrakami?


        ło jezu bedzie pracowal a (juz nie calkiem:) bezrobotna absolwentka bedzie mila
        i za to dostanie utrzymanie
        to malo?
        • vv_s Re: Polska mnie porywa 11.03.04, 14:05
          nieno styka;)
          ino czemu ta absolwentka taka mało ambitna? Nie lepiej to zwiąkszyć liczbe
          klientów? W czerwonej dzielnicy zawsze ruch...
          • zbulwersowany Re: Polska mnie porywa 11.03.04, 14:17
            vv_s napisała:

            > nieno styka;)
            > ino czemu ta absolwentka taka mało ambitna? Nie lepiej to zwiąkszyć liczbe
            > klientów? W czerwonej dzielnicy zawsze ruch...

            no tych wiosen to juz troche ma nie wiadomo kiedy weszla w dorosle zycie
            wiec moze byc nieco przemeczona i potrzeba troche stabilizacji
            a taki starszy gosc to wiadomo duzych potrzeb nie ma je niewiele :)
            wiec tak jedno z drugim jakos na swoje absolwentka wyjdzie:)
            • wsn Re: Polska mnie porywa 11.03.04, 14:53
              mile panie :)
              tak sobie czytam i cztam wasze wypowiedzi i wzrusza mnie wasza troska o moj
              los, te cenne rady, ktorych mi udzielacie, to bogate doswiadczenie, ktorym
              staracie sie ze mna podzielic...
              niestety, nie skorzystam sie do waszych rad i nie wezme z was przykladu...
              ciesze sie, ze jako kobiety bluszcze gloryfikujecie swoj los, niestety
              niestety, moje pokolenie ma inne cele niz wasze pokolenie, drogie panie, mialo
              onegdaj... oczywiscie mile mnie lechce, ze dostojne matrony przejmuja sie losem
              dziewczecia u progu zycia, niedoswiadczonego i niepewnego swej przyszlosci...
              pozdrawiam, drogie panie, a teraz potruchtajcie wklepac sobie troszke kremiku
              pod oczy i przyciemnijcie nieco swiatlo, czekajac na powrot lubego... a... o
              ile jest... cieszcie sie tez dobrym uczynkiem i czerpcie satysfakcje
              z 'udzielenia kilku rad' mlodej studentce... przed ktora zycie stoi otworem...
              pozdrawiam!
              • vv_s Re: Polska mnie porywa 11.03.04, 15:13
                wsn napisała:

                "niestety, nie skorzystam sie do waszych rad "
                to źle dzieciaku, bo wiesz jak taka będzie Twoja znajomość angola, to nie wróże
                Ci wielkiej kariery (Kali jeść...) No i przykro mi słyszeć że sobie panna z
                mokrą głową nie wklepuje kremiku pod oczka (nie stać sponsora?)
                A z moją leciwością to pudło było...
                Cóż, rozumiem że tak trudno uwierzyć w to, że można być rozsądnym w Twoim wieku
                • wsn Re: Polska mnie porywa 11.03.04, 18:51
                  vv_s napisała:
                  > wsn napisała:
                  > "niestety, nie skorzystam sie do waszych rad "
                  > to źle dzieciaku, bo wiesz jak taka będzie Twoja znajomość angola, to nie wróże

                  tekst byl konstruowany napredce, wyraz 'zastosuje' zastapilam 'skorzystam' i nie
                  wycielam reszty
                  z waszych rad promujacych sponsoring czyli zwykle kurestwo - nie skorzystam. to,
                  ze tobie nie przeszkadza bycie kobieta-bluszczem, nie znaczy, ze mi by taka
                  egzystencja odpowiadala

                  > Ci wielkiej kariery (Kali jeść...) No i przykro mi słyszeć że sobie panna z
                  > mokrą głową nie wklepuje kremiku pod oczka (nie stać sponsora?)

                  panienka nie potrzebuje jeszcze kremiku, zmywa rzeski oliwka dla dzieci i jej
                  oczeta (a dokladniej ich okolice) sa tak swieze, ze ludzie mysla, ze mam 17-18 lat.

                  > A z moją leciwością to pudło było...
                  > Cóż, rozumiem że tak trudno uwierzyć w to, że można być rozsądnym w Twoim wieku
                  jakos nie zauwazylam krztyny rozsadku w twoich wypowiedziach: propagujesz
                  sponsoring. zrozum, twoj styl zycia nie kazdemu odpowiada. no, ale jako
                  liberalna mloda osoba daje ci blogoslawienstwo na przyszlosc.

                  aha, sadzilam, zes mocno starsza ode mnie, skoro zwiesz mnie 'dzieciakiem' :)
                  • vv_s Re: Polska mnie porywa 12.03.04, 08:52
                    Dzieciakiem nazwałam Cię w drugim liście (tak mocno Cię to ubodło?)
                    Pośpiech wysoce nie wskazany - życie Cię może z czasem nauczy rozwagi.
                    Moją radą nie był sponsoring (zbyt dosłownie bieżesz złotko). Moją radą jest
                    nie pójście na łatwiznę ale dokonanie czegoś w kraju-nawet jeśli byś miała
                    spatkać się z niepowodzeniami (które tak naprawdę czynią człowieka mądrzejszym,
                    odporniejszym).
                    Tak jak mówię jestem mniej więcej w Twoim wieku a udało mi się osiągnąć
                    niejeden sukcesik (mówię specjalnie zdrobniale bo te największe czekają na
                    mnie). No ale żeby zostać trzeba mieć charakter...

                    ps. co to znaczy kobieta-bluszcz?
                    • wsn Re: Polska mnie porywa 12.03.04, 10:50
                      vv_s napisała:

                      > Dzieciakiem nazwałam Cię w drugim liście (tak mocno Cię to ubodło?)

                      ech, nic mi nie mow. na forum - to pol biedy (po tym, ze mnie nazwalas
                      dzieciakiem uznalam, ze jestes ode mnie mocno starsza), gorzej w realu, jak sie
                      nie umaluje i jestem luzniej ubrana, to mnie za liceum biora hyhy, a jak mialam
                      praktyki w szkole, to za gimnazjalistke, hyhyh (do czasu, zreszta, bo pozniej
                      weszlam do klasy i zaczelam ich 'kosic';)

                      > Pośpiech wysoce nie wskazany - życie Cię może z czasem nauczy rozwagi.

                      kobito, tekst skladalam w pospiechu, bo mi sale informatyczna zamykali
                      rozwagi moglabys sie za to uczyc w niektorych sprawach ode mnie :)

                      > Moją radą nie był sponsoring (zbyt dosłownie bieżesz złotko).

                      u...... panienka powinna widze poczytac sloooownik ortograficzny... a pozniej
                      udzielac cennych wskazowek... moze zbytni pospiech... a moze wytlumaczysz sie
                      dysleksja...

                      > Moją radą jest
                      > nie pójście na łatwiznę ale dokonanie czegoś w kraju-nawet jeśli byś miała
                      > spatkać się z niepowodzeniami (które tak naprawdę czynią człowieka
                      mądrzejszym, odporniejszym).

                      ale ja cie oradek zlotko nie prosilam. a na niepowodzenia reaguje nerwowo :(

                      > Tak jak mówię jestem mniej więcej w Twoim wieku a udało mi się osiągnąć
                      > niejeden sukcesik (mówię specjalnie zdrobniale bo te największe czekają na
                      > mnie). No ale żeby zostać trzeba mieć charakter...

                      sadzisz, ze ja nie osiagnelam zadnych 'sukcesikow'? na jakiej podstawie?

                      > ps. co to znaczy kobieta-bluszcz?

                      poszukaj, nie chce mi sie tlumaczyc popularnych zwrotow. proponuje, droga
                      rowiesniczko, zebys, zamiast zaczniesz dawac niezamowione rady - poczytala nieco
                      ksiazek, prasy itp, a pozniej zaczela kogokolwiek pouczac w kwestiach jezykowych
                      i zyciowych ;)
                      • vv_s Re: Polska mnie porywa 12.03.04, 13:19
                        wsn napisała:

                        > vv_s napisała:
                        >
                        > > Dzieciakiem nazwałam Cię w drugim liście (tak mocno Cię to ubodło?)
                        >
                        > ech, nic mi nie mow. na forum - to pol biedy (po tym, ze mnie nazwalas
                        > dzieciakiem uznalam, ze jestes ode mnie mocno starsza), gorzej w realu, jak
                        sie
                        > nie umaluje i jestem luzniej ubrana, to mnie za liceum biora hyhy, a jak
                        mialam
                        > praktyki w szkole, to za gimnazjalistke, hyhyh (do czasu, zreszta, bo pozniej
                        > weszlam do klasy i zaczelam ich 'kosic';)

                        cóż nie moim zamysłem było nadepnąć ci na odcisk kompleksu...

                        >
                        > > Pośpiech wysoce nie wskazany - życie Cię może z czasem nauczy rozwagi.
                        >
                        > kobito, tekst skladalam w pospiechu, bo mi sale informatyczna zamykali
                        > rozwagi moglabys sie za to uczyc w niektorych sprawach ode mnie :)

                        a niby czego? wyjaśnij mi, proszę czego mogłabym się od Ciebie nauczyć???

                        >
                        > > Moją radą nie był sponsoring (zbyt dosłownie bieżesz złotko).
                        >
                        > u...... panienka powinna widze poczytac sloooownik ortograficzny... a pozniej
                        > udzielac cennych wskazowek... moze zbytni pospiech... a moze wytlumaczysz sie
                        > dysleksja...

                        zbytni pośpiech wystarczy
                        w zupełności

                        >
                        > > Moją radą jest
                        > > nie pójście na łatwiznę ale dokonanie czegoś w kraju-nawet jeśli byś miała
                        >
                        > > spatkać się z niepowodzeniami (które tak naprawdę czynią człowieka
                        > mądrzejszym, odporniejszym).
                        >
                        > ale ja cie oradek zlotko nie prosilam. a na niepowodzenia reaguje nerwowo :(

                        nie nerwujsja
                        złość piękności szkodzi a takie niepowodzenia uodparniają (choćby jak chłop Cie
                        rzuci)
                        >
                        > > Tak jak mówię jestem mniej więcej w Twoim wieku a udało mi się osiągnąć
                        > > niejeden sukcesik (mówię specjalnie zdrobniale bo te największe czekają na
                        >
                        > > mnie). No ale żeby zostać trzeba mieć charakter...
                        >
                        > sadzisz, ze ja nie osiagnelam zadnych 'sukcesikow'? na jakiej podstawie?

                        gdyby jakiekolwiek były nie uciekałabyś gdzie pieprz rośnie


                        >
                        > > ps. co to znaczy kobieta-bluszcz?
                        >
                        > poszukaj, nie chce mi sie tlumaczyc popularnych zwrotow. proponuje, droga
                        > rowiesniczko, zebys, zamiast zaczniesz dawac niezamowione rady - poczytala
                        niec
                        > o
                        > ksiazek, prasy itp, a pozniej zaczela kogokolwiek pouczac w kwestiach
                        jezykowyc
                        > h
                        > i zyciowych ;)

                        wiesz jeszcze nikt mnie nie nazwał kobietą bluszczem (nazwa funkcjonująca
                        głównie w prasie kobiecej typu Cosmopolitan) stąd moje pytanie. Nie musisz się
                        silić na słabe riposty
                        kolejne pudełeczko;)
                        • wsn Re: Polska mnie porywa 12.03.04, 13:45
                          > zbytni pośpiech wystarczy
                          > w zupełności

                          Pośpiech wysoce niewskazany (a nie, jak napisalas 'nie wskazany" hyhy) - życie
                          Cię może z czasem nauczy rozwagi
                          ;)

                          > cóż nie moim zamysłem było nadepnąć ci na odcisk kompleksu...

                          to nie kompleks, bywa jednak denerwujace, np przy qpowaniu fajek ;)

                          > nie nerwujsja
                          > złość piękności szkodzi a takie niepowodzenia uodparniają (choćby jak chłop
                          Cie rzuci)

                          yyyy, jeszcze zaden mnie nie rzucil ;)

                          > wiesz jeszcze nikt mnie nie nazwał kobietą bluszczem (nazwa funkcjonująca
                          > głównie w prasie kobiecej typu Cosmopolitan) stąd moje pytanie. Nie musisz się
                          > silić na słabe riposty
                          > kolejne pudełeczko;)

                          wiesz, twoje sugestie nt sponsoringu zasugerowaly mnie, ze cus takiego
                          uskuteczniasz i radzisz mi to jako sposob na zycie.

                          > gdyby jakiekolwiek były nie uciekałabyś gdzie pieprz rośnie

                          nie uciekam. na forum 'bede magistrem' (link w sygnaturce, zapraszam) moje
                          stanowisko w tej sprawie jest ukazane jako opis forum. jestem 'na wylocie' i
                          zastanawiam sie, czy podjac zwykla, etatowa prace po ukonczeniu studiow, czy tez
                          pojsc w slady wielu moich przyjaciol (najlepsi juz siedza w londynie;( ) i
                          wyjechac za granice, gdzie za taka sama prace jak w polsce mozna zupelnie
                          inaczej zarabiac. i nie chodzi mi o przeliczenie np funtow na zlotowki, tylko
                          fakt, ze za tamtejsza pensje stac czlowieka na utrzymanie mieszkania itp, a w
                          polsce - truuuuuudno. poza tym - np moglabym jak jedna z moich kolezanek
                          wyjechac na majorke i pracowac w biurze podrozy (czyli nie w zawodzie), lub
                          zostac w bydzi i pracowac w np jako nauczyciel. po prostu stoje przed wyborem:
                          zostac i zaczac zyc juz 'jak dorosly':) czy wyjechac, popodrozowac, pracujac na
                          biezace wydatki i po kilku latach wrocic do polski i zaczac 'normalne' zycie.
                          ;)
                          ostatnio uradowalam rodzicow i znajomych wiescia, ze chcialabym wyjechac do iraku ;)
                          --
                          Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                          proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
                          Za pół roku będęmagistrem
                          • vv_s Re: Polska mnie porywa 15.03.04, 08:52
                            wsn napisała:

                            > > zbytni pośpiech wystarczy
                            > > w zupełności
                            >
                            > Pośpiech wysoce niewskazany (a nie, jak napisalas 'nie wskazany" hyhy) - życie
                            > Cię może z czasem nauczy rozwagi
                            > ;)
                            >
                            cóż, użycie imiesłowu w znaczeniu czasownikowym tak Cię dziwi???

                            > > cóż nie moim zamysłem było nadepnąć ci na odcisk kompleksu...
                            >
                            > to nie kompleks, bywa jednak denerwujace, np przy qpowaniu fajek ;)
                            >
                            > > nie nerwujsja
                            > > złość piękności szkodzi a takie niepowodzenia uodparniają (choćby jak chło
                            > p
                            > Cie rzuci)
                            >
                            > yyyy, jeszcze zaden mnie nie rzucil ;)
                            >
                            > > wiesz jeszcze nikt mnie nie nazwał kobietą bluszczem (nazwa funkcjonująca
                            > > głównie w prasie kobiecej typu Cosmopolitan) stąd moje pytanie. Nie musisz
                            > się
                            > > silić na słabe riposty
                            > > kolejne pudełeczko;)
                            >
                            > wiesz, twoje sugestie nt sponsoringu zasugerowaly mnie, ze cus takiego
                            > uskuteczniasz i radzisz mi to jako sposob na zycie.
                            >
                            > > gdyby jakiekolwiek były nie uciekałabyś gdzie pieprz rośnie
                            >
                            > nie uciekam. na forum 'bede magistrem' (link w sygnaturce, zapraszam) moje
                            > stanowisko w tej sprawie jest ukazane jako opis forum. jestem 'na wylocie' i
                            > zastanawiam sie, czy podjac zwykla, etatowa prace po ukonczeniu studiow, czy
                            te
                            > z
                            > pojsc w slady wielu moich przyjaciol (najlepsi juz siedza w londynie;( ) i
                            > wyjechac za granice, gdzie za taka sama prace jak w polsce mozna zupelnie
                            > inaczej zarabiac.

                            już tak nisko cenisz sobie kraj by pisać z małej literki?? hmm

                            >i nie chodzi mi o przeliczenie np funtow na zlotowki, tylko
                            > fakt, ze za tamtejsza pensje stac czlowieka na utrzymanie mieszkania itp, a w
                            > polsce - truuuuuudno. poza tym - np moglabym jak jedna z moich kolezanek
                            > wyjechac na majorke i pracowac w biurze podrozy (czyli nie w zawodzie), lub
                            > zostac w bydzi i pracowac w np jako nauczyciel. po prostu stoje przed wyborem:
                            > zostac i zaczac zyc juz 'jak dorosly':) czy wyjechac, popodrozowac, pracujac
                            na
                            > biezace wydatki i po kilku latach wrocic do polski i zaczac 'normalne' zycie.
                            > ;)
                            w głowach sie poprzewracało od dobrobytu... czyli Twoi rodzice
                            prowadzą "nienormalne" życie?

                            > ostatnio uradowalam rodzicow i znajomych wiescia, ze chcialabym wyjechac do
                            ira
                            > ku ;)
                            > --
                            > Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                            > proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
                            > Za pół roku będęmagistrem
                            a ten link do forum bardzo nieładny tytuł ma, bardzo nieładny
                            sugeruje wszem obecnym jaka to fajna jesteś
                            a te tłuki bez mgr-a niech sie idą schować...?
    • Gość: kell Re: Polska mnie porywa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.04, 03:32
      A to tylko w Polsce studenci boja sie o przyszlosc? Akurat nie masz racji, bo
      tak jest pewnie wszedzie i ci co moga powiedziec, ze koncza studia i zaczynaja
      prace to sa szczesciarze. Akurat za 2 miesiace koncze studia na nie takim
      najgorszym zagranicznym uniwerku, na podobno atrakcyjnym kierunku, ale obecnie
      jest tak, ze praktycznie nie ma pewnego kierunku ktory da tobie gwarancje
      dobrej, ciekawej pracy. Czy mam miec pretensje do siebie, ze sie za pozno
      urodzilem, ze kilka lat wstecz moglbym byc pewnien, ze bede mogl przebierac w
      ofertach, a teraz moge jedynie nerwowo czekac czy ktos sie mna zainteresuje?
      I studenci z Polski, chyba wam sie udzela narodowa cecha, narzekanie na
      wszystko. Mlodzi, inteligentni, cieszcie sie, ze konczycie studia i zaczynacie
      nowe zycie, bez kilkunastu tysiecy kredytu do splacenia.. Moze trzeba bylo 5lat
      temu pomyslec o swoich obawach, zanim zaczeliscie studiowac.
      Ale co tam, lepiej ponarzekac na beznadziejnosc tego swiata...
    • genuine44 Re: Polska mnie porywa 12.03.04, 05:26
      >> a wy?

      Za pol roku bede magistrem:))))))) HiHi. Laleczko, juz cie widze robiaca
      kariere "na zachodzie" :))) Tam trzeba cos soba reprezentowac chyba, ze
      czerwone latarnie. Tez nie, trzeba miec jakies "walory".
      • cygne Re: Polska mnie porywa 12.03.04, 18:31
        genuine44 napisał:

        > >> a wy?
        >
        > Za pol roku bede magistrem:))))))) HiHi. Laleczko, juz cie widze robiaca
        > kariere "na zachodzie" :))) Tam trzeba cos soba reprezentowac chyba, ze
        > czerwone latarnie. Tez nie, trzeba miec jakies "walory".

        :)))

        Jej problem od poczatku polega na tym, że nie wykazuje za grosz szacunku dla
        czytających. Bombarduje nas informacjami (słowno ilustrowanymi:) nt swojej
        osoby i gniewa sie biedactwo jak ogól nie chce jej kitu przyjmować.
        Z nas nikt nie ma rodziny za granica, nie wyjeżdżal, nie ma w ogóle o niczym
        pojęcia, a najbardziej o tym jak to w Londynie juz robią przygotowania na
        powitanie świeżo upieczonej pani magister, która zjedzie z Polszy, by mogła
        pracowac w zawodzie. Kilka intratnych stanowisk bedzie czekało.
        Żeby tylko przez pół roku zdążyli:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka