wsn 15.03.04, 16:13 no wlasnie, jaki wiek jest najlepszy na ich posiadanie? -- Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl. Za pół roku będę magistrem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radca Re: DZIECI 15.03.04, 16:33 kazdy wiek jest dobry - gdy sie jest juz doroslym i odpowiedzialnym radca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: DZIECI IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.04, 16:56 dobry wiek to wtedy gdy masz zdobyte wykształcenie i zapewnioną dobrze płatną pracę by samemu zapewnić wszystko dziecku a nie żyć na koszt państwa czyli nas pracujących Odpowiedz Link Zgłoś
wsn Re: DZIECI 15.03.04, 17:02 mam wyksztalcenie, mam prace, pytajac jednak o dzieci nie siebie mam na mysli ale zauwaz, ze jak juz mmasz prace i zdecydujesz sie na dziecko - prace ta mozesz stracic. jedno moze wykluczac drugie ;) -- Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl. Za pół roku będę magistrem Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: DZIECI 15.03.04, 17:06 Kolejne wstrzasajace walki duchowe osobnika "za pol roku bede (marnym) magistrem". Kondolencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: DZIECI IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.04, 17:13 po co w ogóle myśleć o dzieciach skoro jutro mozesz wpaśc pod tramwaj. Szanse na zapewnienie godnego bytu dzieciakowi rosną gdy ma normalna rodzine, gdzie przynajmniej jedno z rodziców pracuje. A pracę łatwiej znaleść z matura czy magistrem niz bez żadnego zawodu czy tytułu. Ty czy ja zawsze możemy iść sprzątać kible ale babcia klozetowa nie dostanie pracy jako księgowa czy nauczycielka. Rozumiesz? A co moga zapewnić swoim dzieciakom 16letnie matki? Życie na koszt państwa? Ojca takie dzieciaki też często nie mają bo idzie w świat. Odpowiedz Link Zgłoś
nortia Re: DZIECI 15.03.04, 17:32 "no wlasnie, jaki wiek jest najlepszy na ich posiadanie?" Wiek bogaty w doswiadczenia, odpowiedzialnosc, inteligencje, checi i dobre zamiary, umiejetnosci, niesamotny i zapewniajacy jako taki dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
marlon123 Re: DZIECI 15.03.04, 17:34 Kiedys E. Górniak u Wojewodzkiego powiedziala, ze nie stac Ja na wyprawke. Tak a propos "jako takiego dostatku". Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Re: DZIECI 15.03.04, 17:30 wsn napisała: > mam wyksztalcenie, mam prace, pytajac jednak o dzieci nie siebie mam na mysli > > ale > zauwaz, ze jak juz mmasz prace i zdecydujesz sie na dziecko - prace ta mozesz > stracic. jedno moze wykluczac drugie ;) %%%%%%%%%% To jest chore nastawienie polskich pracodawcow - miejmy nadzieje, ze sie wkrotce zmieni. Znam miejsca, gdzie zatrudniaja ludzi z dziecmi z wieksza ochota, gdyz wiedza, ze ci ludzie beda sie starali w pracy, bo maja dla kogo:)) Mlodzi zieloni po studiach sa gorzej widziani (lub sa zatrudniani za male pieniadze) poniewaz jako mlodzi (ich prawo) nie wiedza, co jeszcze od zycia chca i skacza z kwiatka na kwiatek... Moje zdanie dzieci to ok 30-stki. Po studiach sie wyszalec, pozwiedzac, pokupowac sobie pierdolek i zadbac o siebie ile sie da, bo jak sa dzieci to ten sam pieniadz i wolny czas trzeba z nimi dzielic lub (bardzo czesto) oddac w calosci:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: DZIECI IP: 217.97.147.* 16.03.04, 09:21 To nie jest uzaleznioe od wieku tylko od istniejących warunków i otoczenia. Niektórzy, bez względu na wiek nie osiągną takiej dojrzałości jak rozsądny dwudziestolatek i zawsze pozostaną radosnymi i nieodpowiedzialnymi dzieciakami. Lepiej, by nie zabierali się za wychowywanie dzieci. Wazne jest, by maleństwo które przyjdzie na świat było otoczone miłością wzajemną rodziców oraz ich miłością do dziecka. Ta miłość do dziecka będzie tym bardziej dojrzała, gdy rodzice będą w pełni gotowi na potomka. Dlatego faktycznie warto trochę się wyszaleć, bo później wstępuje się do nowego świata, wymagającego od nas większej odpowiedzialności i nie pozwalającego nam na taką bezrtroskę jak wcześniej. Ale ten nowy świat jest znacznie lepszy. Zwykły uśmiech, jak i duma płynąca z zachowań dziecka stanowią doskonałą nagrodę za trud i wysiłek włożony najpierw w opiekę, a później w wychowanie dziecka. Co do kwestii materialnych, to one także są bardzo ważne. Są to tak niewyobrażalne wydatki, które zaczynają dominować w domowym budżecie. Dlatego, gdy nie ma pienięzy wzrasta nerwowość rodziców, którą chcąc niechcąć odczuwają również dzieci. Zgadzam się, że to chamstwo, gdy kobiety tracą pracę w wyniku urodzenia dziecka. Nic nie usprawiedliwia takich pracodawców. Niestety znam ich kilku i jestem sceptyczny, co do zmiany tego stanu rzeczy. Ach do pytania to nie rozumiem reakcji niektórych. Nie popierałem Qczi w wielu jej inicjatywach, ale zawsze powtarzałem, że należy przyklasnąć jej dobrym pomysłom. I ten wątek uważam za miłą odmianę, stąd pozwalam sobie zabrać kilka słów. I proszę, by ten akapit nie był przyczynkiem dla szerszej dyskusji. Ja w niej udziału nie wezmę. Pozdrawiam Gall Szczęśliwy ojciec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada 16-letnie matki IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.04, 21:34 Kolejna uwaga - nastoletnie matki. Kilka razy spotkałam sie z sytuacją gdy młoda matka (16-18 lat) cieszyła sie z narodzin dziecka bo "jak córka będzie miała 16 lat to ja 32 i będziemy na TY, jak przyjaciólki i będziemy razem chodzic na dyskoteki i sranie w banie". Co jest?????????? Z matką na TY? na dyski? Po to się ma dzieci? Od tego są znajomi, rówieśnicy. A matkę ma się jedną. Jasne - chce miec w matce przyjaciółke, ale nie koleżankę. Chce miec po prostu matkę! Osobe odpowiedzialną za moje wychowanie, wspierającą, dzielącą sie ze mna swoim życiowym doświadczeniem, krzyczącą i karzącą mnie gdy coś zrobie nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
wsn Re: 16-letnie matki 15.03.04, 21:44 e, mozna byc z rodziami na ty, to chyba nic zlego? ale 16 lat na dziecko to chyba stanowczo za wczesnie - bo jak sie takie dziecko z dzieckiem u3ma? -- Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl. Za pół roku będę magistrem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bydgoszczanka Re: 16-letnie matki IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.04, 21:52 osobiście nie wyobrażam sobie mówić do rodziców po imieniu - o wiele lepiej brzmi i wyraża respekt Mamuś,Tatuś, Mamcia, Mamuśka itp niż Tomek czy Krysia. I wierz mi lub nie - jestem juz po 20, różnie bywa w rodzinie, jest lepiej jest gorzej, potrafię nieźle (chociaz może kiedyś częściej) wleść za skórę staruszkom (to tez pieszczotliwe :) ), ale nigdy w zyciu nie przeszło mi przez gardło STARY cz STARA. Ale co rodzina to inne zwyczaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonc Re: 16-letnie matki IP: *.awacom.pl 15.03.04, 22:54 dziecko koło 17 roku życia ;-) a z matką na ty?? przecież mama to mama a nie Hania! Porażka ludziska... mi by to nie przeszło przez gardzioła... Odpowiedz Link Zgłoś
wsn Re: 16-letnie matki 15.03.04, 23:27 Gość portalu: bydgoszczanka napisał(a): > osobiście nie wyobrażam sobie mówić do rodziców po imieniu - o wiele lepiej > brzmi i wyraża respekt Mamuś,Tatuś, Mamcia, Mamuśka itp niż Tomek czy Krysia. I hahaha oj, dialo by sie, gdybym pojechala do ktoregos z rodzicieli po iminiu! oj, kiepsko by bylo ze mna hihi ;) ale jesli jacys rodzice, ktorzy sa mlodzi w stosunku do dziecka (moi mnie mieli 28 i 32, czyli dosc pozno), chca zeby latorosl zwracala sie do nich po imieniu - nie widze w tym nic zlego > wierz mi lub nie - jestem juz po 20, różnie bywa w rodzinie, jest lepiej jest > gorzej, potrafię nieźle (chociaz może kiedyś częściej) wleść za skórę > staruszkom (to tez pieszczotliwe :) ), ale nigdy w zyciu nie przeszło mi przez gardło STARY cz STARA. Ale co rodzina to inne zwyczaje. dokladnie. wiadomo, czasem czlowiek sie opprzecza, to i od gownira czy smarkacza taka 'dorosla' dwudziestoczterolatke jak ja wyzwa... ale okej, w koncu za 30 lat bedzie mnie ktos smarkaczem nazywal - to bedziechyba nawet zabawne ;) -- Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl. Za pół roku będę magistrem Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Wsn, 16.03.04, 10:50 wsn napisała: > > ale jesli jacys rodzice, ktorzy sa mlodzi w stosunku do dziecka (moi mnie mieli > > 28 i 32, czyli dosc pozno), %%%%% Wiek Twoich rodzicow byl w sam raz na posiadanie dzieci - Ciebie. 28 i 32 to nie pozno. Zobaczysz kiedys sama. Odpowiedz Link Zgłoś
wsn Re: Wsn, 16.03.04, 11:03 qmam ale z drugiej strony wiesz, ze mnie sobie zaplanowali lacznie z miesiacem urodzenia? ;) wesole :D Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Re: Wsn, 16.03.04, 11:11 Szczesciaze!! Ja tez sobie planowalam moje dzieci i lata odstepu pomiedzy nimi i nic z tego nie wyszlo:(((( Nie moglam zajsc w ciaze wtedy kiedy chcialam, tylko pare miesiecy pozniej. I tak nie zaluje - sa zdrowi i to jest najwazniejsze:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wsn Re: Wsn, 16.03.04, 11:39 no, z donoszeniem mnie tez byly ponoc problemy :) a pozniej sie nie chcialam z Mamusi wydostac i tak mi zostalo do teraz, ze ciagle tej spodnicy sie 3mam ;D ale masz racje, najwazniejsze, ze dzieci zdrowe :) Odpowiedz Link Zgłoś