21.04.04, 11:54
Co ostatnio ciekawego przeczytaliscie?
Oprocz gazety, oczywiscie ;-)
Obserwuj wątek
    • da.killa Re: Czytacie? 21.04.04, 11:59
      Jak zawsze spóźniony sięgnąłem po "Narrenturm", i z przykrością stwierdzam, że
      jest niezłe. Polecać nie ma co, bo chyba już wszyscy czytali :)

      da.killa
      • zinekk Re: Czytacie? 21.04.04, 12:27
        Bogumił Hrabal-Obsługiwałem angielskiego króla. Czyta sie jednym tchem.
        • vviosna Re: Czytacie? 21.04.04, 12:32
          wszystko, co mozliwe o matematyce
          ...
      • Gość: Gall Re: Czytacie? IP: 217.97.147.* 22.04.04, 10:43
        Przyzwote, aczkolwiek nierówne wg skromej oceny niżej podisanego.
        Niestety okres oczekiwania na kolejny tom się wydłuża i przed jego lekturą będę
        musiał ponownie przeczytać pierwszy ( i tu jest plus dla Ciebie, że Tobie to
        będzie oszczędzone, chyba że znów długo wstrzymywać się bedziesz z lekturą
        kontynuacji).
        Pozdrawiam
        Gall
      • Gość: Baton Re: Czytacie? IP: *.psi-net.pl 23.04.04, 00:42
        da.killa napisał:
        > Jak zawsze spóźniony sięgnąłem po "Narrenturm", i z przykrością stwierdzam, że
        > jest niezłe. Polecać nie ma co, bo chyba już wszyscy czytali :)

        Hiehie.....
        No to powiem Tobie, ze ja wlasnie jestem na etapie czytania tego samego.... :-))
        ... obecnie w okolicach 360 strony.... Przyznaje - niezle.... calkiem niezle...
    • re-volt Re: Czytacie? 21.04.04, 12:58
      postanowiłem sobie, że przeczytam wszystko Grishama... Na razie udało mi się
      tylko zdobyć i przeczytać kilka pozycji, ale sława autora nie jest przesadzona!
      czyta się naprawdę przyjemnie... (dodam, że nie jestem pasjonatem tego rodzaju
      powieści)
      z nowych rzeczy chętnie przeczytałbym pozycje Lisa i Rokity! czytał je z Was
      już ktoś? polecacie? pozdro
      • Gość: Madziara Re: Czytacie? IP: *.man.bydgoszcz.pl 21.04.04, 13:25
        re-volt napisał:

        > z nowych rzeczy chętnie przeczytałbym pozycje Lisa i Rokity!

        nie kupię książki Lisa - nie dam mu zarobić! słyszeliście ile ten kolo
        zarabia ???? paranoja
        • re-volt Re: Czytacie? 21.04.04, 14:27
          Madziaro! zarabiał, zarabiał... Słyszałem że jakieś 500 tys $ rocznie! całkiem
          miła sumka, nieprawdaż? ;-) Ale i tak bym przeczytał tę pozycję (najlepiej nie
          kupował tylko wypozyczył, he he)
        • Gość: Gall Re: Czytacie? IP: 217.97.147.* 22.04.04, 10:58
          Oj Madziara, Madziara
          Czyż to nie trąci lekko zawiścią.

          Popatrzymy, kasa fakt niemała, ale na tyle przecież wycenia go rynek.
          Czy to cena rynkowa - no chyba tak. Nie dostaje tych pięniędzy dzięki układowi
          politycznemu, lecz własnej pracy i od kilku lat zdobywanej renomie. Co wiecej,
          nie pochodzą one z budżetu (czytaj od podatników), lecz z prywatnej kiesy.

          Zatem nie rozumiem, dlaczego ta niechęć.

          Nie potępiajmy zarobków ludzi, którzy dzięki własnej pracy i inicjatywie
          dostają kase. Piętnujmy tych, którzy to zawdzięczają nepotyzmowi i politycznym
          gierkom, a kasa pochodzi od podatników.

          I tak dla jasności - Lisa nie lubię i nie nie lubię. On jest mi obojętny, ale
          musiałem przystanąć na chwilę przy problemie wynagrodzenia.

          No, a dla skali porównawczej - prezes polskiego banku Millenium - dawn. Banku
          Gdanskiego (kapitał europejski) dostaje miesięcznie ok. 300 tys zł + kasa z
          tytułu dodatkowych fuch (rady nadzorcze itp)

          Pozdrawiam
          Gall
          • Gość: Madziara Re: Czytacie? IP: *.man.bydgoszcz.pl 22.04.04, 11:11
            zaraz zawiść - nie przepadam po prostu za Lisem, tak jak za większością
            prowadzących w TVN. i na pewno nie z politycznych względów, bo polityką nie
            interesuje sie wcale - ot taki brak sympatii. chociaż Urbańskiego toleruję - za
            to jak leci z Wisniewskim (do niego tez nie pałam sympatią :) )
            • Gość: Gall Re: Czytacie? IP: 217.97.147.* 22.04.04, 11:20
              To rozumiem, ale Twoja wcześniejsza odpowiedź miała inny kontekst.
              Sprawa zamknięta.

              Pozdrawiam
              Gall
              (Niestety bez siedmiocyfrowych, rocznych zarobków)
            • kati1973 Re: Czytacie? 05.05.05, 20:22
              madzia jak chcesz oszczedzac (na lisie:) mam sciagniete z netu :)
              ale czy ciekawe\?
              Kwestia gustu
              Na pewno warto sie zapoznac z tak goraca pozycja, zeby wiedziec czemu nia
              jest :)
        • ivica Re: Czytacie? 23.04.04, 13:15
          Gość portalu: Madziara napisał(a):

          > re-volt napisał:
          >
          > > z nowych rzeczy chętnie przeczytałbym pozycje Lisa i Rokity!
          >
          > nie kupię książki Lisa - nie dam mu zarobić! słyszeliście ile ten kolo
          > zarabia ???? paranoja

          no i co ze tyle zarabial. Zabieral cos tobie czy co?? Typowo Polskie. Jak ktos dobrze zarabia to trzeba mu dolozyc by przypadkiem za bardzo siponad tlum nie wybil.
      • Gość: Gall Re: Czytacie? IP: 217.97.147.* 22.04.04, 10:51
        Odradzam pomysł z Grishamem.

        Wystarczy przeczytać Firmę, Raport Pelikana i Klienta. Reszta jego książek to
        wariacje na temat pomysłów wykorzystanych w tych trzech publikacjach. Nudne.
        Czyta się z poczuciem deja vu (lecz nie naszej drogiej foroomowiczki).

        Ale jest drobna perełka, którą kiedyś opisywałem - książka dotycząca Bożego
        Narodzenia - smaczna.

        Pozdrawiam
        Gall
    • Gość: redside Re: Czytacie? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.04.04, 13:43
      w ostatnich dniach:
      "kobieta w berlinie" anonim
      "brudna trylogia o havanie" nie pamietam autora, niestety!
      obie robia wrażenie - odmienne wrażenie, ale obie warte przeczytania - moim
      zdaniem:)
    • Gość: Madziara Re: Czytacie? IP: *.man.bydgoszcz.pl 21.04.04, 14:39
      "Wielki Sennik Babiloński"

      niech Wam się śnią FIGI - to zapowiedź powodzenia i szczęścia, spełnienia
      marzeń oraz polepszenia interesów
    • Gość: Gall sure, ale ostatnio nie trafiam w nic ciekawego ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:39
    • santiago78 Polecam najnowszy numer FRONDY!!! 21.04.04, 14:55
      Gorąco polecam!!!
      • re-volt Re: Polecam najnowszy numer FRONDY!!! 21.04.04, 14:59
        Santiago! wybacz moją niewiedzę,ale co to jest Fronda?...
        • santiago78 Re: Polecam najnowszy numer FRONDY!!! 21.04.04, 21:40
          hmmm
          wybaczam ci niewiedze tylko ze wzghlędu na to, ze się przyznałeś ;-)

          zajrzyj do Empiku albo na www.fronda.pl
          choć strona www nie oddaje siły tego srodowiska

          wywodzą się w większości z bruLionu
          myśla nieszablonowo, piszą, tworzą odwołując się do Tradycji jednocześnie
          czasem przyjmując formę popkultury

          wydają kwartalnik Fronda a takze sporo ciekawych książek

          Herling-grudziński był pod wrażeniem
          michniki nazywają ich klerofaszystami


          swego czasu emitowali na jedynce rewelacyjny program Fronda

          ale te chaotyczne uwai nie wielu ci wskażą jesli nie siegniesz do zawartości....





        • santiago78 Re: Polecam najnowszy numer FRONDY!!! 21.04.04, 21:41
          Pismo Poświęcone Fronda
          W 1993 roku grupa dwudziestoparoletnich osób (nazwiska większości z nich
          znajdują się w stopce redakcyjnej pierwszego numeru "Frondy"), głównie z
          Warszawy i Wrocławia, postanowiła wydawać własne czasopismo. Powód był prosty:
          nie istniał w Polsce ani jeden tytuł prasowy, z którym by się identyfikowali.
          Ponieważ nie było pisma, z którym mogliby się utożsamić, postanowili więc takie
          założyć. Decyzja zapadła 19 września 1993 roku podczas imprezy weselnej
          Grzegorza Górnego i Angeliki Korszyńskiej we wrocławskim klubie studenckim
          Index. Jednym z gości weselnych był Piotr Lachowicz, właściciel krakowskiej
          drukarni Zebra, który zgodził się skredytować wydanie pierwszego numeru pisma.
          Ukazało się ono przed wakacjami 1994 roku. Cały nakład, w wysokości tysiąca
          egzemplarzy, rozszedł się błyskawicznie, był szeroko recenzowany i komentowany -
          i stał się podstawą zaproszenia zespołu redakcyjnego "Frondy" do stworzenia
          audycji telewizyjnej w TVP. Czasopismo to wydajemy do dziś, od kilku lat w
          nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy. Poniżej prezentujemy wszystkie
          numery "Frondy", krótko sygnalizując ich zawartość; kolejne edycje pisma będą
          tutaj stopniowo publikowane w całości w postaci elektronicznej. W naszej
          internetowej księgarni zaś dostępne są jeszcze końcówki nakładów niektórych
          numerów archiwalnych w wydaniu papierowym.

          www.fronda.pl/archiwum.html
          są też tam numery archiwalne
          • re-volt Re: Polecam najnowszy numer FRONDY!!! 22.04.04, 11:54
            dzięki za wyjasnienia, Santiago... Rozumiem, że jesteś pasjonatem tej lektury!
            ale napisz może troche więcej o tematach, które poruszają w swych numerach. i
            swoją drogą 5 tys na Polskę to niezbyt wielki nakład, nieprawdaż? mogłem więc o
            gazetce nie słyszeć... :-)
          • ormond Re: Polecam najnowszy numer FRONDY!!! 23.04.04, 06:06
            Wlasnie przegladam na web-site. Wyglada ciekawie. W dziale Biblioteka / Judaica:
            www.fronda.pl/biblioteka.php?dzial=Judaica
            trzy pozycje. Kazda o przejsciu osoby pochodzenia zydowskiego na katolicyzm.
            Wiele mowiacy i dajacy do myslemnia wybor lektury..., a moze przypadek?
    • Gość: Déjà vu Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 21:31
      bum! lup! plask...
      czyli uderzonam w piers i rozlozona na plasko, gdyz wrak-ksiazkowy ze mnie
      ostatnimi czasy okrutny. bo czyz mozna nazwac czytaniem cos ma tytul "cyfrowy
      prepress, drukowanie i procesy wykonczeniowe"?

      ale jeszcze jakas iskierka sie we mnie tli i noca (lub switem, bo ciezko nazwac
      te pore) choc na kwadrans wracam do ulubionych sztuk B.Brechta, F.Durrenmatta
      i E.Ionesco. Jest w nich cos zgola odmiennego niz w ksiazkach. Cos, co zawsze
      pobudzalo moja wyobraznie przestrzenna i pozwalalo poczuc zapach starych
      dekoracji, uslyszec szept suflera, zobaczyc slowo wypowiedziane, dotknac
      wielkiej sztuki...ech

      uklony nieczytacze,
      Déjà vu
      • vviosna Re: Czytacie? 21.04.04, 23:34
        ja durrenmatta czytam raczej jak komiks, lub film ;)
        • Gość: Déjà vu Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 00:33
          ...to wiele tracisz ;)
          • vviosna Re: Czytacie? 22.04.04, 13:25
            czytam dla przyjemnosci ;)
            a wizyta... np to majstersztyk zemsty ;) czytajac czuje sie satysfakcje,
            poniekad czysto feministyczna ;)
            a o eliade slyszalas? 'dajan' - polecam :) zakrecony matematyk poeta, czy raczej
            poeta matematyk :)
    • Gość: Ted® Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 22:19
      tradycyjnie juz, polecam instrukcje obslugi C-100
      intrygujaca, porywajaca, wzruszajaca, trzymajaca w napieciu
      zaczalem pol roku temu czytac i nadal jestem w pierwszym rozdziale, tak mnie
      wciagnelo
      • vviosna Re: Czytacie? 21.04.04, 23:39
        to ja zanies do lazienki ;)
      • Gość: Gall C 100 IP: 217.97.147.* 22.04.04, 11:04
        Co to jest C 100 ?
        Komórka ?
        Ja lekturę instrukcji do swojego telefonu zakończyłem na stronie 33, pozostało
        jeszcze ponad 200 i jakaś płytka (chyba z Javą). Korzystam z niego ponad rok i
        okazuje się, że chyba nie straciłem wiele, bo potrafię z niego zadzwonić i
        odebrać rozmowę. A z wielu bajerów i tak nie korzystam.

        Pozdrawiam
        Gall
        • vviosna Re: C 100 22.04.04, 13:26
          najbardziej rozwalaja mnie kilkudziesieciostronicowe instrukcje obslugi nokii
          ;)))))))
          • vviosna Re: C 100 22.04.04, 13:27
            z racji swoich rozmiarow ;))
            • Gość: Gall Re: C 100 IP: 217.97.147.* 22.04.04, 13:36
              Ja dostałem, tak jak to wynika z wcześniejszego posta, książkę - 240 stron !!!
              Pozdrawiam
              Gall
    • Gość: ilona Re: Czytacie? IP: 212.122.215.* 23.04.04, 01:38
      polecam, absolutnie polecam "Kod Leonarda DaVinci" Dan Brown
    • ivica Re: Czytacie? 23.04.04, 13:22
      Ja ostatnio zabralem sie za Europe Normana Davisa.


      Coz 1400 stron przedemna :))
      • elodia Re: Czytacie? 24.04.04, 01:32
        ... a ja za Wyznania gejszy (autor - Arthur Golden)
    • Gość: olka tylko wharton IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 23:39
      ostatnio ,,tato'' ,,Rubio''i ,, Niezawinione śmierci'' Whartona i polecam
      bardzo
      • Gość: €uropejka Re: Non-fiction IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 12:55
        Fajnie, ze tyle wpisow, co oznacza, ze jest sporo osob
        czytajacych.
        Mnie ostatnio "przyciaga" psychologia; kupilam pare ksiazek
        i bede sie ksztalcic, by moc lepiej rozszyfrowywac ludzi,
        latwiej czytac mowe nie-werbalna (np. Albert J.Bernstein
        "Emocjonalne wampiry") :-))
        Ciekawa wydaje mi sie pozycja Jacka Santorskiego "Jak zyc
        zeby nie zwariowac" z madra sentencja przypisywana sw.Franciszkowi:

        "Bym nie tylko szukal wsparcia, lecz wspieral,
        Bym nie tylko szukal zrozumienia, lecz rozumial,
        Bym nie tylko szukal milosci, lecz kochal."

        Przerywnikiem w moim czytaniu pozostanie, jak zawsze
        do tej pory, gramatyka opisowa jezykow:-) i oczywiscie
        "normalna" literatura.

        • zinekk Hłasko 09.05.04, 13:58
          Obecnie "Palcie ryż kazdego dnia" Marka Hłaski. Najlepsza chyba jego powiesc.
          Wydana posmiertnie. Mocne,tragiczne i piekne.


          Poza tym zawodowe periodyki czytam,bo jestem w trakcie pisania duzej kobyły na
          komputerze. Ciagnie sie mi to i ciagnie. Lenistwo.
          • Gość: €uropejka Re: Hłasko IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 14:08
            zinekk napisał:

            > Obecnie "Palcie ryż kazdego dnia" Marka Hłaski. Najlepsza chyba jego powiesc.
            > Wydana posmiertnie. Mocne,tragiczne i piekne.
            >
            >
            > Poza tym zawodowe periodyki czytam,bo jestem w trakcie pisania duzej kobyły
            na
            > komputerze. Ciagnie sie mi to i ciagnie. Lenistwo.

            Wiesz co, Zinek, to dziwne troche, ale ja akurat wrocilam do M.Hlasko,
            co za zbieg okolicznosci, ze piszesz akurat teraz o nim! :-)
            Kupilam zbior jego opowiadan (3 ksiazki), jedna ksiazke juz przeczytalam.
            Hlasko jest naprawde wyjatkowy w literaturze polskiej, potrafi krotko
            i bardzo obrazowo wyrazic cos, czego czasami nie potrafie okreslic, czy
            nazwac, a on dwa zdania i jest! Poza tym pisze o uczuciach i prawdzie
            zyciowej, jak nikt inny, bolesnie, bez pardonu, wstrzasajaco, czasami
            mysle, ze to taka troche "meska" literatura, jednak ja znajduje u niego
            wiele dla siebie.

            Zycze wytrwalosci przy tej Twojej kobyle ;-)
            • zinekk Re: Hłasko 09.05.04, 14:50
              Ojro,wiesz.. Hłasko tak pieknie umie pisac o miłosci,a jednoczesnie tak
              tragicznie.Czasami opisy piekna i miłosci towarzysza opisom skrajnego
              prymitywizmu.Brudne ulice, pijani w bramach, prymitywne niewybredne zabawy
              klasy robotniczej-a obok tego jakas piekna historia.

              Strasznie mnie te historie poruszaja.Mysle ze polega to wszystko na zabiegu
              formalnym Hłaski-ze wszystkie te piekne rzeczy dziejace sie miedzy dwojgiem
              ludzi, istnieja obok strasznego swiata,strasznych ludzi i kompletnej
              beznadziejnej egzystencji.Ale istnieja na przekór i to jest własnie
              piekne.Wiekszosc z tych historii konczy sie bez happy endu.

              Fakt,trzeba miec serce,do tego typu literatury-co nie znaczy ze czytajacy ,tak
              własnie moze rozumiec miłosc.


              Pierwszy krok w chmurach... to był pierwszy utwór Hłaski który mna głeboko
              wstrzasnał.
              • zinekk A poza tym dzieki i równiez pozdrawiam<n/t> 09.05.04, 15:02
              • Gość: €uropejka Re: Hłasko IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 21:19
                zinekk napisał:

                > Ojro,wiesz.. Hłasko tak pieknie umie pisac o miłosci,a jednoczesnie tak
                > tragicznie.Czasami opisy piekna i miłosci towarzysza opisom skrajnego
                > prymitywizmu.Brudne ulice, pijani w bramach, prymitywne niewybredne zabawy
                > klasy robotniczej-a obok tego jakas piekna historia. <

                ... czyli pisze tzw. prawde, bo z miloscia zwiazane sa nierozerwalnie
                te pojecia: piekno i cierpienie. Z ostatnio przeczytanych opowiadan
                utkwilo mi w pamieci "Amor nie przyszedl dzis wieczorem" (znasz?),
                posluchaj:
                "... nad miastem kulil sie listopad i brnelismy przez kaluze w milczeniu,
                nie mowiac do siebie ani slowa, tak ze slychac bylo w ciszy miasta tylko
                nasze kroki i krople spadajace ze skostnialych drzew; a potem przyszedl
                ranek i kiedy obudzilem sie kolo niej, nie odczulem radosci ani szczescia,
                tylko po prostu strach, zwierzecy strach, ze to sie kiedys, nieuchronnie,
                jak wszystko dobre skonczy lub zmieni w gnojowisko, i dopiero wtedy
                zrozumialem, na czym polega nedza i glupota tego wszystkiego, co ludzie
                dotad napisali o uczuciach; a nieco pozniej zrozumialem niestety, ze
                nikomu nigdy nie uda sie tych wlasnie ludzkich cierpien przekazac. [..]
                Przypomnialem sobie te wszystkie nastepne miesiace, ktore nastapily
                potem, kiedy brnalem przez miasto, przez ludzi, przez zycie, z tepym
                bolem czegos, co nazywa sie sercem, [...]; kiedy codziennie umieralem
                i zmartwychwstawalem na nowo, aby kochac i aby przegrywac swoja milosc;
                [...] Byl teraz kwiecien czy maj, wszystko jedno, a ja ciagle zylem cisza
                tamtego miasta, moimi krokami wiodacymi w rozstanie i odglosem spdadajacych
                kropel"

                Ten urywek jest chyba typowy dla Hlasko, dla stylu jego opowiadania,
                czyz nie tak? Tyle prawdy i tragizmu nawet w tych paru slowach, a zrozumiec
                moze to ktos, kto nosi w sobie uczucia, kto nie potrafi latwo zapominac...
                (Jak cwiczyc pamiec, by nauczyc sie zapominac?, napisal S.J.Lec :-)
                Hlasko, mimo ze jego jezyk jest pozornie prosty, ze sceneria opowiadan
                sa brudne, puste ulice miasta, potrafi jak nikt pisac delikatnie o uczuciach,
                ale trzeba byc bardzo sensytywnym, by ten przekaz dotarl z cala sila
                zawartych tam emocji.

                > Strasznie mnie te historie poruszaja.Mysle ze polega to wszystko na zabiegu
                > formalnym Hłaski-ze wszystkie te piekne rzeczy dziejace sie miedzy dwojgiem
                > ludzi, istnieja obok strasznego swiata,strasznych ludzi i kompletnej
                > beznadziejnej egzystencji.Ale istnieja na przekór i to jest własnie
                > piekne.Wiekszosc z tych historii konczy sie bez happy endu. <

                Do mnie tez przemawiaja one z niesamowita sila, trzeba byc chyba duchowo
                troche podobnym do siebie, by rozumiec taki wlasnie jezyk przekazu, tak
                mysle. Uczucia istnieja obok strasznego swiata dlatego, ze swiat ten
                wlasnie przestaje istniec, przestaje sie liczyc, i obojetnie jak on
                wyglada, liczy sie tylko to, co emocjonalnie laczy ludzi - zreszta pamietam
                jak Ty ladnie napisales o tym w watku: kilka slow o milosci (taki byl tytul?),
                wiec nie dziwi mnie fakt, ze Hlasko "dociera" do Ciebie :-)

                > Fakt,trzeba miec serce,do tego typu literatury-co nie znaczy ze
                >czytajacy ,tak własnie moze rozumiec miłosc.
                >
                >
                > Pierwszy krok w chmurach... to był pierwszy utwór Hłaski który mna głeboko
                > wstrzasnał.

                Pierwszy krok w chmurach czytalam w liceum i tez mnie bardzo to
                opowiadanie poruszylo, zapadlo w pamieci na zawsze.

                pozdrawiam
                • zinekk Znam 09.05.04, 21:51
                  Mam, mysle, wszystkie ksiazki Hłaski. Mysle ze opowiadania równiez.Niedawno
                  kupiłem ponownie kilka tomów opowiadan z wydawnictwa Elf,w ksiegarni na
                  Jezuickiej-bo pozyczałem ludziom poprzednie wydania i mi nie pooddawali.


                  "... nad miastem kulil sie listopad i brnelismy przez kaluze w milczeniu,
                  > nie mowiac do siebie ani slowa, tak ze slychac bylo w ciszy miasta tylko
                  > nasze kroki i krople spadajace ze skostnialych drzew; a potem przyszedl
                  > ranek i kiedy obudzilem sie kolo niej, nie odczulem radosci ani szczescia,
                  > tylko po prostu strach, zwierzecy strach, ze to sie kiedys, nieuchronnie,
                  > jak wszystko dobre skonczy lub zmieni w gnojowisko, i dopiero wtedy
                  > zrozumialem, na czym polega nedza i glupota tego wszystkiego, co ludzie
                  > dotad napisali o uczuciach; a nieco pozniej zrozumialem niestety, ze
                  > nikomu nigdy nie uda sie tych wlasnie ludzkich cierpien przekazac. [..]"


                  Tak,Europejko.To jest jeden z wielu typowych fragmentów Jego opowiadan, gdzie
                  On i Ona boja sie miłosci , równiez samych siebie. Kiedy nastepuje ten
                  moment ,ze nie ma nagle miłosci-wszystko sie wali i wszystko jest bez
                  sensu,jakies takie kompletnie chaotyczne, swiat staje w miejscu i nawet ludzki
                  smiech na ulicy irytuje.Jak ktos ma czelnosc sie smiac,kiedy Jej-Jego przy
                  mnie nie ma....!!!

                  Kazdy gdy kocha i sam jest kochany sie tego boi.

                  Hłasko pieknie umie opisac Kobiete.Mam czesto problemy,by wyrazic emocje i
                  własnie u Hłaski znalazłem to,co mysle ,ze i we mnie siedzi,ale nie potrafie
                  sam tego ubrac w słowa.


                  Bardzo mi miło Euro ze spotkalismy sie w temacie Hłaski:) Pozdrawiam.
                  • sharon_stone1 Re: Hłasko 09.05.04, 22:39
                    zinekk napisał:

                    >
                    > Hłasko pieknie umie opisac Kobiete.Mam czesto problemy,by wyrazic emocje i
                    > własnie u Hłaski znalazłem to,co mysle ,ze i we mnie siedzi,ale nie potrafie
                    > sam tego ubrac w słowa.

                    "Przerobiłam" większośc opowiadań Hłaski juz kilka lat temu, powiem szczerze
                    jestem zdziwiona Twoja opinia Zinnku, ze Hłasko tak pieknie potrafi pisac o
                    kobietach :)
                    Ty akurat trafiles na takie frgm, a co powiesz o tym?:

                    “Mnie tam nigdy nie żal kurew, bo kurwą nie można zostać, trzeba się nią
                    urodzić i umrzeć, a reszta na ten temat to kiepska literatura.”

                    "- Boisz się żyć z kurwą - powiedziała - bo ci się zdaje, że możesz kiedyś mieć
                    coś lepszego. Ale to nieprawda. Nie będziesz miał innej. Wszystkie są kurwami i
                    wy wszyscy jesteście klientami. To jest miłość. Ale ty nie będziesz klientem.
                    Będziesz alfonsem. A zresztą co ci za różnica."

                    "Na tym świecie wszyscy chcą się rżnąć."
                    ('W dzien smierci jego')

                    "Z każdej kobiety można zrobić prostytutkę, jeśli się użyje tego rodzaju
                    argumentów jak ukończenie studiów muzycznych czy lekarskich, kupno małego domku
                    poza miastem i rozpoczęcie nowego życia połączonego z odrodzeniem moralnym.”"
                    ('Piekni dwudziestoletni')

                    "z każdej żony można zrobić kurwę. Nawet nie trzeba tego robić, one to już
                    robią same. Kiedy z ich mężami zaczyna dziać się źle."
                    ('Wszyscy byli odwroceni')

                    " Motorem życia kobiety jest albo życie seksualne, doktorze, pojmuj - łóżko,
                    lub zimne, psie wyrachowanie, doktorze, pojmij - interesowność.
                    Kobietami "psychicznie skomplikowanymi" nazywamy panie, które łączą w sobie te
                    obydwie cechy - doktorze, pojmij - obydwie… Plugawość duszy kobiecej jest nie
                    do wypowiedzenia. Kobieta jest świętością plugawą…"
                    ('Umarli sa wsród nas')

                    Przepraszam, może nieco popsulam Wam wrażenia estetyczne, ale taka jest
                    rzeczywistośc:)
                    Wiele opisow jest bardzo ordynarnych, brudnych i zdaje sie generalnie Hłasko
                    nie mial najlepszej opinii o kobietach.
                    Ponoć mężczyzn kochac nie chciał, a kobiet nie potrafił:)

                    To tyle pozdrawiam, zycze miłej lektury
                    Chyba tez wróce do niektorych powtórnie.:)))
                    • zinekk Re: Hłasko 09.05.04, 22:59
                      Cześć!! Masz racje, napisałem przeciez ze obok fragmentów pieknych były i
                      ohydne.Jak okaleczenie kobiety pogrzebaczem,bo zakochała sie w Niemcu. Wszystko
                      sie zgadza.Ale zestaw sobie jego pisanie o kobiecie-kurwie a obok o kobiecie-
                      posągu-czegos co jest piekne,a zobaczysz,ze opis kobiety-piekna jest
                      niesamowity i głeboko poruszajacy. Oczywiscie cała rzecz jest w formalnym
                      zestawieniu opisów. Hłasko opisuje piekna miłosc,zestawiajac ja nagle z
                      załosnym zachowaniem kobiety lub mezczyzn.Bo swiat jest brutalny Sharon-wiemy o
                      tym wszyscy-i tylko od Nas zalezy czy zachowamy w sobie resztki tego piekna czy
                      ulegniemy ohydzie otoczenia.Mysle ze Hłasko o tym pisze.

                      Ja oczywiscie nie jestem emocjonalnym masochista,ale jakos umiem przecierpiec
                      te naturalistyczne fragmenty,by cieszyc sie podwójnie z fragmentów pieknych.

                      Pozdrawiam.
                  • Gość: €uropejka Re: Znam IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 23:34
                    Zinek, odpisze Tobie jutro, teraz ide spac,
                    ale zanim zasne poczytam.... Hlasko :-))

                    ("wisze" Tobie jeszcze obiecany przepis na jakies
                    ciasto, pamietasz w watku "slodki kacik"?, ale
                    moze Ty juz zapomniales, mnie jednak gnebia
                    wyrzuty :-)
                    • zinekk Euro 09.05.04, 23:38
                      Pamietam,ale tak szybko czas leci ze zapomniałem.Dobranoc.:)
                      • Gość: €uropejka Re: Euro IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 23:44
                        zinekk napisał:

                        > Pamietam,ale tak szybko czas leci ze zapomniałem.Dobranoc.:)

                        No, to jak to: pamietasz, czy zapomniales? ;-)
                        Chcesz jeszcze w ogole ten przepis, czy oslodziles
                        juz sobie zycie innym smakolykiem?
                        • zinekk Re: Euro 09.05.04, 23:49
                          Chce.Jak mozesz to podaj.Ogólnie lubie marcepan.Zapomniałem o przepisach,wstyd
                          sie przyznac ;p
                          • Gość: €uropejka Re: Euro IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 23:54
                            zinekk napisał:

                            > Chce.Jak mozesz to podaj.Ogólnie lubie marcepan.Zapomniałem o
                            przepisach,wstyd
                            > sie przyznac ;p

                            Dobra, to Ty sie wstydz, a ja ide czytac :-)
                            dobranoc
                            • zinekk Re: Euro 09.05.04, 23:55
                              Dobrze.Dobranoc . :D
                              • Gość: rynkowo Re: Euro IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:56
                                tacy mlodzi i juz wysiadaja,to jeszcze nie ta stacja.
                                • Gość: rynkowo Re: Euro IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:58
                                  dotrwaj do jutra.
                                • Gość: €uro Re: Euro IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.04, 18:48
                                  Gość portalu: rynkowo napisał(a):

                                  > tacy mlodzi i juz wysiadaja,to jeszcze nie ta stacja.

                                  a jaka to mialaby byc stacja? Rynkowo-Wiadukt? Czy inna?

                                  Na stacji Chandra Unynska,
                                  Gdzies w Mordobijskim powiecie,
                                  Telegrafista Piotr Plaksin
                                  Nie umial grac na klarnecie.
                                  Zdarzenie blahe, na pozor,
                                  Nie warte az poematu,
                                  Lecz w konsekwencji sie stalo
                                  Glowna przyczyna dramatu...
                  • Gość: €uro Re: Znam IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.04, 19:13
                    zinekk napisał:

                    > Mam, mysle, wszystkie ksiazki Hłaski. Mysle ze opowiadania równiez.Niedawno
                    > kupiłem ponownie kilka tomów opowiadan z wydawnictwa Elf,w ksiegarni na
                    > Jezuickiej-bo pozyczałem ludziom poprzednie wydania i mi nie pooddawali.<

                    Ja kupilam tydzien temu 3 tomy opowiadan Hlaski (czy to sie odmienia?),
                    tez wydane przez Elf, w EMPiKu. Nigdy nie mialam okazji kupic Jego powiesci;
                    krytycy sa zdania, ze sila Jego talentu najlepiej eksponuje sie wlasnie
                    w opowiadaniach, ale krytykom, i nie tylko im, nie wierze ;-)

                    > Tak,Europejko.To jest jeden z wielu typowych fragmentów Jego opowiadan, gdzie
                    > On i Ona boja sie miłosci , równiez samych siebie. Kiedy nastepuje ten
                    > moment ,ze nie ma nagle miłosci-wszystko sie wali i wszystko jest bez
                    > sensu,jakies takie kompletnie chaotyczne, swiat staje w miejscu i nawet
                    ludzki smiech na ulicy irytuje.Jak ktos ma czelnosc sie smiac,kiedy Jej-Jego
                    przy mnie nie ma....!!!<

                    Kazdy swoje rozczarowania przezywa w inny sposob; jedni sa poirytowani,
                    inni zamykaja sie w sobie, robia sie smutni, nie widza zadnego celu w zyciu,
                    nie moga sobie znalezc miejsca, nie wierza, ze moga ponownie komus zaufac,
                    nie wierza w slowa, ktore klamaly..., kazdy cierpi inaczej.
                    Problem polega na tym, jak bardzo emocjonalna osoba jest sie z natury;
                    po niektorych niepowodzenia splywaja jak woda, inni gryza sie miesiacami, ba!,
                    latami! Ale podobno tylko osby, ktore mocno przezywaja rozstania, potrafia
                    naprawde kochac. Sa tez tacy, ktorzy kochaja sama idee milosci i wydaje im
                    sie, ze sa zakochani w osobie, a kochaja tylko sama mysl o milosci, wowczas
                    przechodza po rozstaniu do porzadku dziennego, nie gnebia sie, bo tak naprawde
                    przeciez nie kochali...tylko im sie wydawalo, to tylko bylo snem...

                    > Kazdy gdy kocha i sam jest kochany sie tego boi.<

                    w zwiazku zawsze (!) jedna strona kocha mocniej.... ;-)

                    > Bardzo mi miło Euro ze spotkalismy sie w temacie Hłaski:) Pozdrawiam.

                    Mnie rowniez milo porozmawiac z Toba, poniewaz nie jestes obojetny
                    na slowa Hlaski, ktorego ja bardzo cenie, ktorego slowa nosze w glowie
                    latami :-)
                    pozdrawiam Cie

                    (znasz pisarza o nazwisku Thomas Hardy?)
                    • zinekk Hardy 10.05.04, 19:27
                      Nie znam tego pisarza.Ale wiem ze na jego podstawie jest film Tess Romana
                      Polanskiego i Z dala od Zgiełku,ale nie pamietam kogo.To prawdopodobnie 18 wiek.



                      Hłaske tez w sercu nosze.:)
                      • zinekk The Postman; Lebioda 10.05.04, 20:00
                        A za sprawa filmu Listonosz,o przyjazni zwykłego listonosza z noblista Pablo
                        Nerudą siegnałem po sonety miłosne Nerudy. Piekne.Czuje sie ten ciepły klimat w
                        poezji. I te słowa: Kochana...
                        Piekna Ty dzis
                        Niczym poczochrany kasztan..

                        Te słowa akurat dosyc moze zabawne,ale czytanie Nerudy dało mi duzo miłych
                        wrazen.

                        W bydgoskim wydawnictwie akant kupiłem 2 ksiazki Dariusza Tomasza Lebiody.
                        Zdziwiłem sie mocno,ze tak fajny pisarz i poeta mieszka w Bydgoszczy,wiec
                        poszedłem na AB go odwiedzic.Pogadalismy chwile.Podpisał mi ksiazki. Ten poeta
                        z kolei to taki spadkobierca Stachury,Bursy I Bruno Milczewskiego-moim skromnym
                        zdaniem.Kiedys tutaj na forum kłóciłem sie z jednym ze studentów AB,na temat
                        Lebiody.Dla mnie swietny poeta i obserwator-bo nie sadze ze przezył to o czym
                        czasami pisuje.Za dobrze wyglada.Spojrzałem mu w oczy i stwierdziłem ze jest
                        piekielnie zdolny. Co zreszta potwierdzaja nagrody które otrzymuje,jego podróze
                        po swiecie i szacunek ,na w USA.
                        • Gość: €uro Re: The Postman; Lebioda IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.04, 20:20
                          zinekk napisał:

                          > A za sprawa filmu Listonosz,o przyjazni zwykłego listonosza z noblista Pablo
                          > Nerudą siegnałem po sonety miłosne Nerudy. Piekne.Czuje sie ten ciepły klimat
                          w poezji. I te słowa: Kochana...
                          > Piekna Ty dzis
                          > Niczym poczochrany kasztan..
                          >
                          > Te słowa akurat dosyc moze zabawne,ale czytanie Nerudy dało mi duzo miłych
                          > wrazen.<

                          A moze moglabym poprosic o jakis wiersz Nerudy, jesli chcialoby
                          sie Tobie tyle stukac ;-)
                          Nie mam, niestety, nic z tych sonetow milosnych w domu.

                          > W bydgoskim wydawnictwie akant kupiłem 2 ksiazki Dariusza Tomasza Lebiody.
                          > Zdziwiłem sie mocno,ze tak fajny pisarz i poeta mieszka w Bydgoszczy,wiec
                          > poszedłem na AB go odwiedzic.Pogadalismy chwile.Podpisał mi ksiazki. Ten
                          poeta
                          > z kolei to taki spadkobierca Stachury,Bursy I Bruno Milczewskiego-moim
                          skromnym
                          >
                          > zdaniem.Kiedys tutaj na forum kłóciłem sie z jednym ze studentów AB,na temat
                          > Lebiody.Dla mnie swietny poeta i obserwator-bo nie sadze ze przezył to o czym
                          > czasami pisuje.Za dobrze wyglada.Spojrzałem mu w oczy i stwierdziłem ze jest
                          > piekielnie zdolny. Co zreszta potwierdzaja nagrody które otrzymuje,jego
                          podróze po swiecie i szacunek ,na w USA. <

                          Oooo!, Lebioda brzmi rzeczywiscie zachecajaco, jednak nie mam juz
                          odwagi prosic o jakis wiersz z jego dorobku ;P
                          Czy zostal wydany, bo wowczas moglabym kupic podczas nastepnej wizyty
                          w naszym miescie?
                          • Gość: :)) Re: The Postman; Lebioda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 20:27
                            Może tymczasem to?

                            www.poema.art.pl/site/sub_645.html
                            od przystojnego zinkka pewnie byłoby milsze, ale wiesz on pianista
                            musi palce oszczędzać:))


                            • Gość: €uro Re: The Postman; Lebioda IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.04, 21:02
                              Gość portalu: :)) napisał(a):

                              > Może tymczasem to?
                              >
                              > www.poema.art.pl/site/sub_645.html
                              > od przystojnego zinkka pewnie byłoby milsze, ale wiesz on pianista
                              > musi palce oszczędzać:))

                              Dziekuje serdecznie za link, jest super!
                              Jak sie wczytalam, to nie moglam wyjsc ;-))
                              >
                            • Gość: ale piekny... Re: The Postman; Lebioda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 21:03



                              Sto sonetów o miłości - XVII


                              Nie kocham cię tak jakbyś była różą soli, topazem
                              lub strzałą z goździków, które rozsiewają ogień:
                              kocham cię jak się kocha jakieś rzeczy mroczne,
                              potajemnie, między cieniem a duszą.
                              Kocham cię jak roślinę, która nie kwitnie, a niesie
                              wewnątrz siebie ukryte światło tych kwiatów,
                              i dzięki twojej miłości żyje ciemny w mym ciele
                              ściśnięty zapach, który uniósł się z ziemi.
                              Kocham cię nie wiedząc jak, ani kiedy, ani dlaczego,
                              kocham cię po prostu, bez wątpliwości, ani dumy:
                              tak cię kocham, bo nie umiem kochać inaczej,
                              jedynie w ten sposób, którym nie ma jestem, jesteś,
                              tak blisko, że twoja ręka na mojej piersi jest moją,
                              tak blisko, że zamykają się twoje oczy w moim śnie.

                              eeehhh


                              • Gość: €uro Re: The Postman; Lebioda IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.04, 21:09
                                Gość portalu: ale piekny... napisał(a):

                                >
                                >
                                >
                                > Sto sonetów o miłości - XVII
                                >
                                >
                                > Nie kocham cię tak jakbyś była różą soli, topazem
                                > lub strzałą z goździków, które rozsiewają ogień:
                                > kocham cię jak się kocha jakieś rzeczy mroczne,
                                > potajemnie, między cieniem a duszą.
                                > Kocham cię jak roślinę, która nie kwitnie, a niesie
                                > wewnątrz siebie ukryte światło tych kwiatów,
                                > i dzięki twojej miłości żyje ciemny w mym ciele
                                > ściśnięty zapach, który uniósł się z ziemi.
                                > Kocham cię nie wiedząc jak, ani kiedy, ani dlaczego,
                                > kocham cię po prostu, bez wątpliwości, ani dumy:
                                > tak cię kocham, bo nie umiem kochać inaczej,
                                > jedynie w ten sposób, którym nie ma jestem, jesteś,
                                > tak blisko, że twoja ręka na mojej piersi jest moją,
                                > tak blisko, że zamykają się twoje oczy w moim śnie.
                                >
                                > eeehhh
                                >
                                ojejku!, zeby mnie tak ktos kochal, ehh ;-))
                              • sharon_stone1 Re: The Postman; Lebioda 10.05.04, 21:10
                                Euro napisala:

                                >Dziekuje serdecznie za link, jest super!
                                Jak sie wczytalam, to nie moglam wyjsc ;-))

                                Nie ma za co (wybaczysz ten, zart mam nadzieję :)))
                                Cała przyjemnośc po mojej stronie:)
                                Jak Ci sie podoba ten wybrany przeze mnie?
                            • zinekk Troche Lebiody 10.05.04, 22:01
                              w siedemdziesiątym trzecim

                              w siedemdziesiątym trzecim czasem płakałem
                              chodziłem smutny po lesie szukałem dali
                              najdalszych szukałem ciepła pośród
                              grobów nie wiedziałem że pan bóg
                              uszczelnia byt sokiem morwy
                              i krwią baranka
                              ale czułem na sobie uważne
                              spojrzenie

                              czułem że mój puls
                              jest echem

                              westchnień świętej
                              przestrzeni

                              wzdychałem lekko
                              i biegłem

                              w dal


                              w siedemdziesiątym czwartym


                              w siedemdziesiątym czwartym
                              byłem twardy jak cmentarny
                              głaz nieustępliwy
                              jak ostu cierń
                              byłem niczym
                              skroplony czas
                              niczym spętany
                              wiatr
                              moje serce biło jak
                              dzwon

                              na trwogę
                              dzwon

                              na wieczną
                              dal


                              w siedemdziesiątym ósmym

                              w siedemdziesiątym ósmym
                              zgubiłem twoich oczu blask
                              ostatnią łzę
                              ostatni
                              szept
                              w ramionach twych
                              zgubiłem
                              czas

                              straciłem
                              cie


                              ***


                              Na placu wolnosci gitowcy pobili sie z punkami
                              Najbardziej kopała dziewczyna z białym czubem

                              Siedzacy na ławce cpuny
                              leniwie przygladali sie sytuacji
                              jak gady w terrarium

                              W kociele bezradny Jezus rozkłada rece na krzyzu..
                              • sharon_stone1 Re: Troche Lebiody 10.05.04, 22:15


                                te chmury ten wiatr


                                myślę o tych chmurach co krzewiły się
                                nad nami
                                gdy biegaliśmy i łykaliśmy wilgotne
                                powietrze

                                - wtedy byliśmy szczęśliwi
                                jakże szczęśliwi

                                patrzę w dal i dawne łzy
                                gorzko lśnią w oczach

                                - byłem wtedy szczęśliwy
                                jakże byłem

                                wtedy
                                szczęśliwy

                                :)
                                • zinekk Re: Troche Lebiody 10.05.04, 22:48
                                  .... i kochałes ja gdy płaczac i lezac przy twoim boku wycierała sobie oczy
                                  Twoimi włosami

                                  i kochałes ja gdy smiała sie i mówiła ze Cie nienawidzi...
                                  • Gość: €uro Re: Troche Lebiody IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.04, 00:15
                                    Dziekuje Wam za troche Lebiody :-))
          • #kasia ciagle 09.05.04, 14:34
            pamietnik gapia-nie musze chyba mowic kogo

            po raz kolejny harrego pottera poczynajac od pierwszego tomu

            dzisiaj jade po nowa ksiazke z serii jezycjada

            dodatkowo: przekroj, ostatnio press, przekladam tez gazetki [niestety niskich
            lotow] do ktorych dolaczony jest film ktory mnie interesuje..

            zabieram sie za pilcha

            w trakcie: sztuki manipulowania ludzmi
            btw: mam 2m scislej plaskiej makulatury do wydania.. ktos reflektuje?
        • Gość: Gall s-f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 08:35
          Do takiej literatury to mnie wybitnie nie ciągnie.
          W tej mierze oddaję się intuicji.
          A teraz długo, bo długo ale odrabiam zaległą i smakowitą lekcję - czytam
          Ziemkiewicza (Walc stulecia). Muszę jednak szybko kończyć, bo kolega upomina
          się jużo zwrot tej klsiążki.
          Pozdrawiam
          Gall
        • magdusia222 Re: Non-fiction 23.07.07, 11:15
          Przeczytaj Cialdiniego "Wywieranie wplywu na ludzi" fajnie się też czyta
          Aronsona....
          • lily.in.the.west Re: Non-fiction 24.07.07, 02:38
            magdusia222 napisała:

            > Przeczytaj Cialdiniego "Wywieranie wplywu na ludzi" fajnie się też czyta
            > Aronsona....<

            Mozesz cos wiecej na ten temat napisac?
            :-)



    • Gość: rynkowo Re: Czytacie? IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:02
      wpisy na, zawiszy nie oddamy.
      • ivica Re: Czytacie? 09.05.04, 23:03
        ale jakbysmy chcieli to bysmy sie wpisywali
        • Gość: rynkowo Re: Czytacie? IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:06
          zapraszamy,ale z logika i okiem jutra.
          • madziara_pl Re: Czytacie? 09.05.04, 23:07
            Gość portalu: rynkowo napisał(a):

            > zapraszamy,ale z logika i okiem jutra.

            czy posiadanie dresu jest konieczne ?
            • Gość: rynkowo Re: Czytacie? IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:14
              raczej nie wskazane.tu chodzi o inny typ ludzi.na miare silnej europy.
              • Gość: rynkowo Re: Czytacie? IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:37
                no zapraszmy,a maciej i wiecbork beda zaszczyceni.no i potrzebuja rady i
                zrozumienia.
                • Gość: rynkowo Re: Czytacie? IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:52
                  najlepiej smakuje ze sklepu.daj sobie spokuj z przepisami i tak ich mamy duzo.
                  • zinekk Re: Czytacie? 10.05.04, 00:02
                    rynkowo sie widze uzaleznił od internetu.Zawisza okazała sie za mała..:)
                    • Gość: rynkowo Re: Czytacie? IP: *.proxy.aol.com 10.05.04, 00:08
                      horyzonty chlopie horyzonty.nie tylko waskie drogi.
                      • elodia Re: Czytacie? 11.05.04, 00:20
                        €uro, jak już psychologia... to proszę, najpierw cały Kępiński:))) Wszystko po
                        nim jest prostsze:)
                        I wszystkim Gombrowicza całego polecam:) Pouczający dla każdego Polaka, dobry
                        dla każdego człowieka:)
                        Topor też jest :))!!!
                        • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.04, 00:28
                          elodia napisała:

                          > €uro, jak już psychologia... to proszę, najpierw cały Kępiński:))) Wszyst
                          > ko po
                          > nim jest prostsze:)
                          > I wszystkim Gombrowicza całego polecam:) Pouczający dla każdego Polaka, dobry
                          > dla każdego człowieka:)
                          > Topor też jest :))!!!

                          Elo, ja psychologii mialam dosc na studiach, teraz tylko to,
                          co mnie interesuje, a wiec interpretowanie zachowania ludzi,
                          czytanie gestow, rozumienie mowy niewerbalnej, ot, to! :-))
                          Gombrowicz, przyznaje ze wstydem, nie jest moim pisarzem,
                          nie przemawia do mnie jakos.
                          A Topora lubie, kupilam w Bydgoszczy sobie nastepna jego ksiazke,
                          ale jeszcze nie przeczytalam, bo zaczytalam sie w Hlasko....,
                          ponownie. Czasem warto wracac do pisarzy, ktorzy kiedys zapadli
                          w pamieci i sercu :-)
                          A Ty, co ostatnio "przerabiasz"?
                          • elodia Re: Czytacie? 11.05.04, 01:42
                            Conrada..... chyba sie go w końcu nauczę na pamięć:))) i będę miała spokój! I
                            Szekspira - to samo - czytam teraz jego... hmmm... komedie i właśnie
                            stwierdziłam, że są bardziej od jego tragedii przerażające i tak potwornie
                            ludzkoprawdziwe.... i tak nieludzko zatrważające... brrrr... Śmiech zaciska się
                            pięścią na żołądku...
    • milongaa Re: Czytacie? 11.05.04, 19:36
      ostatnio przecztyalm po raz nie wiem juz ktory 'sto lat samotnosci' marqueza.
      polecam
      • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 09:32
        Odkryliscie cos nowego, co moglibyscie polecic?

        Macie jakiegos ulubionego autora, ktorego
        przeczytaliscie wszystko, co napisal?

        Literatura jako scenariusz do filmu?
        Co lepsze: ksiazka czy film?

        Dla mnie mistrzostwem jest sfilmowanie:
        "Wesela" (i ksiazka i film sa swietne)
        "Ziemi obiecanej" (film super, ksiazka
        gorsza, co jest rzeadkoscia, bo zazwyczaj
        jest odwrotnie)
        "Pustyni Tatarow" (film lepszy od ksiazki)
        • Gość: €uro Re: :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 20:32
          "Bylo tak. W niedziele siedzimy przy jadle, a to widzisz w kurce
          skryla sie kosteczka, ja na ktora zebem i eo instante ciemnosc
          kaduczna mie obleka i czuje jako skora na mnie drzy. [...]
          Zeba, kiedy zdrowy, nie czujesz, taka natura rerum, ze czlonek
          w ciele, gdy nieobecnym sie zda, spelnia swa obediencyja, wszelako
          jak poczujesz, ze go masz, jak rankiem po przebudzeniu owa sobie
          pomyslisz: mam ucho, czyli tez: mam zab, to juz zle. [...]
          Budze sie, zab jest. W kosciele siedze, zab we mnie. [...]
          W druga niedziele leb mu wyrosl. O, mysle, sancti caelestes, czleka
          mam w gebie. [...] Dobrodzieju, wzdycham i ozorem nieopatrznie
          potracam, za czym babski kwik z zywota mi sie dobyl, mgleje. [...]
          Leze w potach, z rozdziawiona geba, bo primo zawrzec sie boje, by znow
          zebiska nie tracic, secundo, zem sie zdumial. [...]
          I juz pierwszy kur zapial. Dnieje. Lekkuchno jezykiem zab chory pociskam
          i strasznie sie zdziwilem, Kubusiu. Bo zmalal. Twardy, ledwie go znalezc,
          jako karzelek w paszczece mnie przykucnal, co przez noc w srodku spuchla.
          Aha, pomyslilem, oto novum, Zabierski, gore masz w pysku, a pod gora
          krasnoludka. [...] A rano sloneczko swieci w oczy, a bydelka slysze
          porykiwanie. Odwiezuje kitajke, macam, pysk jako dzban wydety"



          Nie chce Wam sie pisac o ksiazkach,
          to chociaz sobie przeczytajcie ;-)
          A moze wiecie, z jakiej to ksiazki?
        • vviosna Re: Czytacie? 30.10.04, 20:53
          kiryl bulyczow
          tak na poczatek ;)
          ostrzegam - nie ma wierszy patosu ani hipokryzji
          lamane sa stereotypy, a koltunstwo jest wysmiewane
          ech, wiec pewnie sie wam nie spodoba ;))
          • trond Re: Czytacie? 31.10.04, 01:02
            "Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem" Jared
            Diamond

            Kiedy następnym razem wybierzesz się do ZOO, nie omieszkaj podejść do klatek z
            małpami człekokształtnymi. Wyobraź sobie te małpy po utracie większości
            owłosienia, a także wyobraź sobie, że w klatce obok trzymani są ludzie -
            nieboracy bez ubrań i nie umiejący mówić, ale poza tym normalni. A teraz
            spróbuj zgadnąć, do jakiego stopnia geny małp podobne są do naszych, na
            przykład, jaka część programu genetycznego szympansa jest wspólna z ludzkim: 10
            procent, 50 procent czy 90 procent?

            ISBN: 83-06-02699-3
            Wydana: PIW,Biblioteka Myśli Współczesnej, Warszawa, 1996, 1998

            liczba stron: 500, wymiary: 12,5 x 19,5 cm, okładka miękka, tłum. J. Weiner

            Cena: 16 zł
    • Gość: torunianka Re: Czytacie? IP: *.petrus.com.pl 13.01.05, 21:49
      nie - piszą!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: luci Re: Czytacie? IP: 82.146.225.* 13.01.05, 22:06
        W weekend przeczytałem ponownie "Proces" Kafki.Nie polecam,szkoda czasu, już
        nie robi wrażenia -lepiej przeczytać stenogram komisji śledczej z przesłuchania
        gen.Czempińskiego i prof.Widackiego.Wybitnie kafkowska jest właśnie wspomiana
        komisja.Uwaga:to nie był żart!
        • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.05, 09:33
          Gość portalu: luci napisał:

          > W weekend przeczytałem ponownie "Proces" Kafki.Nie polecam,szkoda czasu, już
          > nie robi wrażenia <

          Racja, ja tez pare tygodni temu przeczytalam
          ponownie "Wyrok"
          Pewne ksiazki maja "swoj czas" i wtedy trzeba
          je czytac, a do niektorych nie nalezy wracac.
      • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.05, 09:26
        Gość portalu: torunianka napisała:

        > nie - piszą!!!!!!!!!!!!!!! <

        ... czy taja, ze czytaja?

        ;-)
        • Gość: luci Re: Czytacie? IP: 82.146.225.* 27.02.05, 13:21
          Przeczytałem "Gnój"(nagroda Nike) Wojciecha Kuczoka,książka burzy tradycyjny
          wizerunek rodziny,a szczególnie odkłamuje rolę ojca(stary K.).Patologia życia
          rodzinnego.Mamy już w polskiej literaturze ojcowiznę,synowiznę(Gombrowicz)
          Kuczok proponuje matczyznę.Kto zna problem nie musi czytać Kuczoka.
          • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.05, 01:31
            "Kazdy z nas wie, ze jest istota materialna,
            podlegla prawom fizjologii i fizyki i ze sila
            wszystkich razem wzietych naszych uczuc nie
            moze walczyc z tymi prawami, moze ich tylko
            nienawidzic. Odwieczna wiara zakochanych
            i poetow w potege milosci, ktora jest trwalsza
            niz smierc, owo scigajace nas przez wieki ´finis
            vitae sed non amoris´ jest klamstwem"


            Wie ktos moze skad pochodzi cytowany fragment?
            Choc smutny, jednak prawdziwy ....
            • Gość: Maria Re: Czytacie? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 28.03.05, 02:22
              Nie jestem pewna, ale stawiam na "Solaris" St. Lema.

              Pozdrawiam świątecznie :)

              *****
              "Miłość jest jak narkotyk" /Paulo Coelho/
              • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.05, 02:40
                Gość portalu: Maria napisała:

                > Nie jestem pewna, ale stawiam na "Solaris" St. Lema.
                >
                > Pozdrawiam świątecznie :)

                A powinnas byc pewna, bo odpowiedz jest
                bezbledna; tak, to "Solaris"

                Spokojnych Swiat, Mario :-)

                Ja klade sie juz spac, bo chce jeszcze
                troche poczytac przed snem.
                (dzisiaj bede musiala spac szybko, do rana
                zostalo malo czasu ;-))

                Dobranoc
                • Gość: Maria Re: Czytacie? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 28.03.05, 04:07
                  €uro, człowiek z wiekiem jest coraz bardziej pewien swych niepewności : )

                  Nastał nocy czas,księżyc już świeci ale mocniej błyska gwiazdki blask.

                  Dobranoc

                  *****
                  "Wątpliwość nie jest przyjemnym stanem umysłu ale pewność - jest stanem śmiesznym."
                  • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.05, 23:13
                    Gość portalu: Maria napisała:

                    > €uro, człowiek z wiekiem jest coraz bardziej pewien swych niepewności
                    :> )

                    Mario, zabrzmialo Lecem ... ;-)

                    Bylam dzisiaj na dlugim spacerze, zajrzalam
                    do ksiegarni i zamowilam ksiazke, z przeczytaniem
                    ktorj nosze sie juz kilka lat: E.Canetti "Masse
                    und Macht" ("Masa i sila"?)
                    Czytal ja moze ktos z Was?

                    -------
                    "Fantazja jest wazniejsza od wiedzy, poniewaz
                    wiedza jest ograniczona"
                    (A.Einstein)

                    • Gość: €uro Re: Szukam IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.05, 20:16
                      Czytam ksiazke mojego ulubionego Th.Bernharda
                      "Der Untergeher" (fascynujaca opowiesc, literacka
                      gra, w ktorej zacieraja sie granice miedzy fikcja
                      a rzeczywistoscia; historia genialnego pianisty
                      Glenna Goulda, ktory zamyka sie coraz bardziej
                      w sobie i w swojej sztuce, "wgrywa" sie sukcesywnie
                      i nieuchronnie w samotnosc, az pewnego dnia, grajac
                      Goldbergvariationen, pada niezywy przy pianinie)

                      Czy ta ksiazka ukazala sie w polskim tlumaczeniu?
                      Jesli tak, jaki ma tytul?
                      Napisalam wyzej, o czym opowiada Bernhard, bo zdarza
                      sie czesto, ze tlumacze zmieniaja tytuly oryginalu
                      i wtedy trudniej jest znalezc poszukiwana ksiazke.

                      A tak w ogole, co czytacie?
                      Czytacie w ogole?
                      :-)
                      • Gość: torunianka Re: Szukam IP: *.petrus.com.pl 05.05.05, 21:12
                        €uro, nie czytamy bo z życiem się zmagamy
                        a w przerwach piszemy;)

                        Książka ta wydana została w serii Nike przez Czytelnika
                        pod tytułem Przegrany.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: €uro Re: Szukam IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.05, 21:34
                          Gość portalu: torunianka napisała:

                          > €uro, nie czytamy bo z życiem się zmagamy
                          > a w przerwach piszemy;)<

                          Znaczyloby to, ze ja sie nie zmagam? :-)
                          Pisac, pisze tez, i to nawet duzo;
                          ale "tam", a tutaj, na forum pisze malo,
                          choc ostatnio i tak wiecej.

                          > Książka ta wydana została w serii Nike przez Czytelnika
                          > pod tytułem Przegrany.
                          >
                          > Pozdrawiam <

                          A wiec czytasz, bo znasz i wiesz :-)
                          Dziekuje za info.

                          Pozdrawiam rowniez
                        • elodia Re: :))) 22.06.06, 22:13

                          • elodia Re: :))) 22.06.06, 22:20
                            Owszem to jest "Przegrany". Niezły też jest "Mróz" ale trudno to dostać!
                            Ja polecam gorąco KWINKUNKS Charlesa Pallisera i troszkę wg mnie gorszą, ale
                            też niezłą SZKARŁATNY PŁATEK I BIAŁY (Michel Faber). Obie grube (nie to co
                            cieniutki Przegrany;) w sam raz na wakacje:) Sama teraz czaję się na Złodziejkę
                            Sarah Waters, ale jakoś bez przekonania;)
                            No i niezła jest DOTKNIĘCIE WĘŻA Jeremy Seal wydane w serii NATIONAL
                            GEOGRAPHIC, jak ktoś "kocha" węże tak jak ja to czysty masochizm;P
                            A Kroniki Słonimskiego, niesamowicie aktualne momentami:P
                            Pozdrawiam czytających:)))
                            El
                            • ojro1 Biografie 16.07.06, 01:44
                              Skonczylam wlasnie "Mlot Bogow", ksiazke
                              o Led Zeppelin, po ktorej inaczej bede
                              sluchala i rozumiala ich wspaniala muzyke,
                              a przede wszystkim bardziej docenie gre
                              J.Page´a.

                              Pozostalo mi jeszcze pare stron z cudownej
                              perelki: "Moje kroniki" B.Dylana.

                              Od kilku dni czytam tez "Historie malzenskie"
                              A.Strindberga, ktore bardzo polecam.
                              W wywiadzie na temat ksiazki, zamieszczonym na
                              poczatku, Strindberg powiedzial: "zaatakowalem
                              malzenstwo, takie, jakim ono jest w obecnym stanie
                              rzeczy, wykazalem, ze wiara w bezgraniczne szczescie
                              w malzenstwie jest czystym absurdem" - i tu uklony
                              dla pisarza!
                              Mowi sie, ze Strindberg nienawidzil kobiet.
                              Tlumacz pisarza, Janusz B.Roszkowski, tak skonstatowal
                              te kwestie: "A przeciez on kobiety kochal - tak bardzo,
                              ze niekiedy az ich nienawidzil", pewnie w mysl sentencji,
                              w ktorej zawarta jest, moim zdaniem, prawda:
                              "Ten, kto potrafi kochac jak ja, potrafi nienawidzic
                              rowniez bardziej niz inni"

                              ... i tym optymistycznym akcentem
                              pozdrawiam Mole Ksiazkowe ;-)

                              €uro



                              • zinekk Re: Biografie 22.08.06, 23:58
                                "Młot Bogów" to fajna biografia mojego ulubionego zespołu Led Zeppelin. Z niej
                                dowiedziałem sie o straszliwym egocentryzmie Page'a, jego strojeniu sie i
                                skapstwie, oraz o Johnie Bonhamie - prostaku z ciemnej wiochy, który okazał sie
                                geniuszem perkusji. Świetne!


                                Jeżeli chodzi o pisarzy rosyjskich, to zamierzam zabrac sie za Marka Twaina, bo
                                mam mgliste o nim pojęcie. Znam jedynie... serial dla mlodziezy nakrecony na
                                podstawie Jego prozy (to na temat Twaina, napomknełas o nim w watku o Czechowie).


                                Wiem, ze nic nie wiem.

                                Pozdrawiam
                                • zinekk Twain jest oczywiscie amerykaninem 23.08.06, 00:05
                                  Pomyliłem się, jak widac mam o nim mgliste pojęcie :)
                      • zuzkaa2 Re: Szukam 31.05.05, 20:00
                        Ja czytam właśnie ,,Z głowy" Janusza Głowackiego można paść ze śmiechu...
                        Pampers konieczny! ;-)
                        • trond nie twierdzę,że 31.05.05, 21:02
                          się boczę na "twierdzę",wręcz przeciwnie-"twierdza" się
                          potwierdza.p.s.odwzajemniam pozdrowienia i łączę ukłony.
                      • Gość: Déjà vu Re: Szukam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 01:10
                        Gość portalu: €uro napisał(a):
                        > A tak w ogole, co czytacie?
                        > Czytacie w ogole?
                        > :-)

                        az za duzo, gdyz z braku czasu jednoczesnie: s. havking - teoria wszystkiego,
                        h.michaux - seans z workiem, h. hese - kuracjusz i a.frutiger - czlowiek i jego
                        znaki, no i jeszcze w. olins - o marce. o slownikach nie wspominam, bo to baza
                        matka i chleb powszedni. rozrzut duzy, ale jesli sie chce od zycia wszystkiego,
                        to tak trzeba ;)

                        uklony piatkowe i wytrawnie winne
                        Déjà vu

                        PS a dzisiaj jeszcze doloze sobie pare linijek kandynskiego wasyla. tak na deser
                        • Gość: Euro Re: Szukam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 20:05
                          Gość portalu: Déjà vu napisała:

                          > az za duzo, gdyz z braku czasu jednoczesnie: <

                          Jestem 'mondra' i wiem, co czytasz, chociaz uprawiasz kamuflaz, ale, podobnie
                          do mnie, hodujesz chwasciory skojarzeniowe ;-)

                          < s. havking - teoria wszystkiego,<

                          "Teoria wzglednosci"
                          (wystarczy stanac na moscie, splunac
                          i zaraz widac: Panta rei)

                          > h.michaux - seans z workiem <
                          "W poszukiwaniu straconego czasu"

                          > h. hese - kuracjusz <
                          "Czarodziejska Gora"

                          > a.frutiger - czlowiek i jego znaki <
                          "Czlowiek bez wlasciwosci"

                          > w. olins - o marce <
                          "Pogoda dla bogaczy"

                          > o slownikach nie wspominam, bo to baza matka i chleb powszedni <
                          ... a Swiatlosc Wiekuista niechaj Tobie swieci, .... po takich
                          madrosciach! ;-)

                          > rozrzut duzy, ale jesli sie chce od zycia wszystkiego,
                          > to tak trzeba ;)<
                          "O jednej takiej, co ukradla ksiezyc"

                          > uklony piatkowe i wytrawnie winne
                          > Déjà vu <

                          odklony nie-dzielne i nie-winnie wyrafinowane :-P
                          Ojro

                          > PS a dzisiaj jeszcze doloze ... tak na deser <

                          O, matko!
                          Nie bij, Déjà vu, ja zawsze bylam dla Ciebie mila...
                          No, za co?!
                          • Gość: Déjà vu Re: Szukam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 11:27
                            Gość portalu: Euro napisał(a):

                            >> Gość portalu: Déjà vu napisała:<<
                            >> az za duzo, gdyz z braku czasu jednoczesnie: <<
                            > Jestem 'mondra' i wiem, co czytasz, chociaz uprawiasz kamuflaz, ale, podobnie
                            do mnie, hodujesz chwasciory skojarzeniowe ;-) <
                            "Wstep do psychoanalizy"

                            >> s. havking - teoria wszystkiego,<<
                            > "Teoria wzglednosci"<
                            > wystarczy stanac na moscie, splunac<
                            > i zaraz widac: Panta rei)<
                            "Sila bezwladu"

                            >> h.michaux - seans z workiem <<
                            > "W poszukiwaniu straconego czasu" <
                            "Sklepy cynamonowe"

                            >> h. hese - kuracjusz <<
                            > "Czarodziejska Gora"<
                            "Lot nad kukulczym gniazdem"

                            >> a.frutiger - czlowiek i jego znaki <<
                            > "Czlowiek bez wlasciwosci" <
                            "No logo"

                            >> w. olins - o marce <<
                            > "Pogoda dla bogaczy" <
                            "Co do grosza"

                            >> o slownikach nie wspominam, bo to baza matka i chleb powszedni<<
                            > ... a Swiatlosc Wiekuista niechaj Tobie swieci, .... po takich
                            madrosciach! ;-)<
                            "ABC porzadkow domowych" ...amen :)

                            >> rozrzut duzy, ale jesli sie chce od zycia wszystkiego,
                            to tak trzeba ;)<<
                            > "O jednej takiej, co ukradla ksiezyc"<
                            "Dzieje grzechu"

                            >> uklony piatkowe i wytrawnie winne
                            >> Déjà vu <<
                            > odklony nie-dzielne i nie-winnie wyrafinowane :-P<
                            > Ojro<
                            o, niepodzielna potentatko ropy wyrafinowanej!
                            na odklony - odbrzoza pozdropostnoRe:Szukam'ska odszeleszczam swym listowiem
                            tonac "W oparach absurdu"

                            >> PS a dzisiaj jeszcze doloze ... tak na deser <<
                            > O, matko! <
                            > Nie bij, Déjà vu, ja zawsze bylam dla Ciebie mila...<
                            > No, za co?!<
                            hmmm... "Morderstwo to nic trudnego"
                            • Gość: €uro Re: Szukam IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.05, 09:46
                              Gość portalu: Déjà vu napisała:

                              > ..., chociaz uprawiasz kamuflaz, ale, podobnie
                              > do mnie, hodujesz chwasciory skojarzeniowe ;-) <
                              > "Wstep do psychoanalizy" <
                              >> s. havking - teoria wszystkiego,<<
                              > > "Teoria wzglednosci"<
                              > "Sila bezwladu" <

                              "Tego sie nie tanczy"

                              > >> h.michaux - seans z workiem <<
                              > > "W poszukiwaniu straconego czasu" < <
                              > "Sklepy cynamonowe" <

                              "Z pamietnikow starego subjekta"

                              > >> h. hese - kuracjusz <<
                              > > "Czarodziejska Gora"<
                              > "Lot nad kukulczym gniazdem" <

                              "Na tropach Smetka"

                              >> a.frutiger - czlowiek i jego znaki <<
                              > > "Czlowiek bez wlasciwosci" < <
                              > "No logo" <

                              "Zasypie wszystko, zawieje"

                              >> w. olins - o marce <<
                              > > "Pogoda dla bogaczy" < <
                              > "Co do grosza" <

                              "Popiol i diament"

                              >> o slownikach nie wspominam, bo to baza matka i chleb powszedni
                              ... a Swiatlosc Wiekuista niechaj Tobie swieci, .... po takich
                              > madrosciach! ;-)<<
                              > "ABC porzadkow domowych" ...amen :) <

                              "Gram-a-tyka jezyka polskiego" (taki wysoki jakis wyrosl :-)


                              > >> rozrzut duzy, ale jesli sie chce od zycia wszystkiego,
                              > to tak trzeba ;)<<
                              > > "O jednej takiej, co ukradla ksiezyc"< <
                              > "Dzieje grzechu" <

                              "Zazdrosc i medycyna"

                              >> uklony piatkowe i wytrawnie winne
                              >> Déjà vu <<
                              > > odklony nie-dzielne i nie-winnie wyrafinowane :-P
                              > > Ojro < <
                              > o, niepodzielna potentatko ropy wyrafinowanej!
                              > na odklony - odbrzoza pozdropostnoRe:Szukam'ska odszeleszczam swym listowiem
                              > tonac "W oparach absurdu" <

                              odzdrawiam Topor-nie, zmamiona psychicznie,
                              zegzagerowana emocjonalnie, po "Lokator"sku,

                              so-butnie zdestylowana jak "Znikajacy punkt"
                              Ojro



                              > >> PS a dzisiaj jeszcze doloze ... tak na deser <<
                              > > O, matko!
                              > > No, za co?! < <
                              > hmmm... "Morderstwo to nic trudnego" <

                              "Nastepny do raju"



                              • Gość: €uropejka Re: Szukam, nadal IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.05, 13:04
                                > Szukam nazwiska autora ksiazki 'Kobieta zawiedziona'
                                i ksiazki 'Ulica marzycieli', czytal ktos z Was?
                                Co to za literatura?

                                Jeszcze mam jedno pytanie:
                                czy macie na sumieniu jakas wybitna ksiazke, ktora
                                jest dzielem ogolnie uznanym, a Wy nie mogliscie
                                jej 'zmeczyc', zaczynaliscie kilka razy czytac
                                i zawsze cos Wam przeszkodzilo, by przeczytac ja do
                                konca?
                                U mnie tak bylo z "Biesami' Dostojewskiego :-)<


                                Moze ktos zna autorow tych dwoch wyzej wymienionych
                                ksiazek?
                                (z jednym tytulem pomogla mi Torunianka, dzieki)

                                Obecnie siedze w ksiazkach Carson McCullers,
                                jednak z powodu braku czasu rozciaga sie to
                                w czasie :-)

                                A Wy, co ciekawego czytacie?
                                • Gość: Déjà vu Re: Szukam, nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 23:35
                                  prosze bardzo - moze na cos sie przyda
                                  ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=64166
                                  kkrzych81.webpark.pl/ks-s-z/ulica_marzycieli.html
                                  www.filmpolski.pl/fp/film1.dll/opisfilmu?baza=5&nrf=1370&start=1
                                  uklony pourlopne i jak zwykle pedzace
                                  Déjà vu
                              • Gość: Déjà vu Re: Szukam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 01:04
                                Gość portalu: €uro napisał(a):

                                > Gość portalu: Déjà vu napisała:
                                >
                                > > ..., chociaz uprawiasz kamuflaz, ale, podobnie
                                > > do mnie, hodujesz chwasciory skojarzeniowe ;-) <
                                > > "Wstep do psychoanalizy" <
                                > >> s. havking - teoria wszystkiego,<<
                                > > > "Teoria wzglednosci"<
                                > > "Sila bezwladu" <
                                >
                                > "Tego sie nie tanczy"
                                "ostre lata"
                                >
                                > > >> h.michaux - seans z workiem <<
                                > > > "W poszukiwaniu straconego czasu" < <
                                > > "Sklepy cynamonowe" <
                                >
                                > "Z pamietnikow starego subjekta"
                                "zegnaj laleczko" ;)
                                >
                                > > >> h. hese - kuracjusz <<
                                > > > "Czarodziejska Gora"<
                                > > "Lot nad kukulczym gniazdem" <
                                >
                                > "Na tropach Smetka"
                                "zadazyc przed panem bogiem"
                                >
                                > >> a.frutiger - czlowiek i jego znaki <<
                                > > > "Czlowiek bez wlasciwosci" < <
                                > > "No logo" <
                                >
                                > "Zasypie wszystko, zawieje"
                                "kain i abel"
                                >
                                > >> w. olins - o marce <<
                                > > > "Pogoda dla bogaczy" < <
                                > > "Co do grosza" <
                                >
                                > "Popiol i diament"
                                "diament odnaleziony w popiele"
                                >
                                > >> o slownikach nie wspominam, bo to baza matka i chleb powszedni
                                > ... a Swiatlosc Wiekuista niechaj Tobie swieci, .... po takich
                                > > madrosciach! ;-)<<
                                > > "ABC porzadkow domowych" ...amen :) <
                                >
                                > "Gram-a-tyka jezyka polskiego" (taki wysoki jakis wyrosl :-)
                                "Etiudy dla dzieci" (uprasza sie uzywac metronomu co tytka)
                                >
                                >
                                > > >> rozrzut duzy, ale jesli sie chce od zycia wszystkiego,
                                > > to tak trzeba ;)<<
                                > > > "O jednej takiej, co ukradla ksiezyc"< <
                                > > "Dzieje grzechu" <
                                >
                                > "Zazdrosc i medycyna"
                                "wizyta starszej pani"
                                >
                                > >> uklony piatkowe i wytrawnie winne
                                > >> Déjà vu <<
                                > > > odklony nie-dzielne i nie-winnie wyrafinowane :-P
                                > > > Ojro < <
                                > > o, niepodzielna potentatko ropy wyrafinowanej!
                                > > na odklony - odbrzoza pozdropostnoRe:Szukam'ska odszeleszczam swym listow
                                > iem
                                > > tonac "W oparach absurdu" <
                                >
                                > odzdrawiam Topor-nie, zmamiona psychicznie,
                                > zegzagerowana emocjonalnie, po "Lokator"sku,
                                >
                                > so-butnie zdestylowana jak "Znikajacy punkt"
                                > Ojro
                                >
                                przepozdroofka,
                                Déjà vu - zasluchana dzwiekochlonnie w intrygi klawiszowe mozdzera


                                >
                                > > >> PS a dzisiaj jeszcze doloze ... tak na deser <<
                                > > > O, matko!
                                > > > No, za co?! < <
                                > > hmmm... "Morderstwo to nic trudnego" <
                                >
                                > "Nastepny do raju"
                                "badz mi zawsze ku pomocy"
                                • Gość: €uro Thomas Bernhard IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 01:41
                                  serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2898708.html
                                  • zinekk Re: Thomas Bernhard 04.09.05, 01:45
                                    www.merlin.com.pl/frontend/search/1?sort=tytul&oferta=O&gdzieSzuk=osoba&q=Thomas%20Bernhard&dzial=1&xTitle=Thomas%20Bernhard



                                    Pozdrawiam Euro-Nocnego czytelnika :)
                                • Gość: €uro Re: Szukam IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 02:55
                                  Gość portalu: Déjà vu napisała:

                                  > przepozdroofka,
                                  > Déjà vu - zasluchana dzwiekochlonnie w intrygi klawiszowe mozdzera

                                  Nie napisze, ze "niewazne czyje co je, wazne to je, co je moje",
                                  tylko ..... ja sie juz pogubilam w tym zagaszczu cytownikow i nie
                                  wiem, co Twoje, co moje :-)
                                  Musze na to spojrzec wyspanym, swiezym, blyszczacym okiem

                                  nadzdrowka winszujaca
                                  Ojro - wariacko-chlonna z Goldbergowym zauroczeniem
                                  Bachowego Gouldberga
                                  • Gość: Déjà vu €uro, ja tez sie pogubilam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 00:31
                                    i nie tylko w kwestii "czyje".
                                    za duzo ostatnio czytam. czytam na zywca z monitora, na polsennie z wydrukow,
                                    potem snie, ze czytam, a rankiem na czerwonym swietle koncze nocna dawke... i
                                    wciaz, mimo wiedzy lapczywie zgromadzonej, rozwiazania nie ma i nie ma tez
                                    widoku na sciezke, w ktora mozna skrecic.
                                    bezsilnosc rozkwita.
                                    czasem, jak w dziecinstwie, zwijam w wyobrazni rzeczywistosc jak obraz chcac
                                    zobaczyc co sie kryje dalej, glebiej, gdziec poza. zwijam nie po to by wyrzucic
                                    istniejace, ale po to by sie dowiedziec, dociec i znalezc odpowiedz. roger-pol
                                    droit w swoich "101 zabawach filozoficznych" robi dokladnie to samo i jeszcze
                                    wiele innych - tak jak ja kiedys. ciekawe, nie sadzilam, ze inni tez zwijaja
                                    obrazy, a lezac na trawie czy kanapie leza patrzac w punkt tak dlugo dopoki
                                    kanapa nie przyklei sie do sufitu, a zyrandol nie stanie na podlodze. kto
                                    czytal zrozumiemie, kto jeszcze nie - polecam lekture i trening. dla mnie to
                                    powtorka z siebie.

                                    pozdrawiam cie €uro serdecznie
                                    i wracam do poszukiwan, czytania
                                    Déjà vu
                                    • Gość: €uro Re: €uro, ja tez sie pogubilam IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.05, 00:05
                                      Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

                                      > i nie tylko w kwestii "czyje".
                                      > za duzo ostatnio czytam. czytam na zywca z monitora, na polsennie z wydrukow,
                                      > potem snie, ze czytam, a rankiem na czerwonym swietle koncze nocna dawke... i
                                      > wciaz, mimo wiedzy lapczywie zgromadzonej, rozwiazania nie ma i nie ma tez
                                      > widoku na sciezke, w ktora mozna skrecic.<

                                      :-)
                                      Najlepiej, jak sie nic nie wie, to wtedy piers rozpiera
                                      mniemanie o wlasnej, jakze rozlozystej i wszechstronnej,
                                      wiedzy.
                                      A po co bylo Ci tyle czytac, co?
                                      Teraz masz! Im wiecej czytam, ja przynajmniej, tym
                                      wieksze mam wrazenie, ze wiem coraz mniej, czyli -
                                      zaleznosc wprost proporcjonalna, bo wrazenie,
                                      z ktorej strony by nie patrzec, wieksze :-))

                                      Widokow na sciezke nie ma, i nie bedzie, bo ona,
                                      a w zasadzie - one, ciagle sie rozdwajaja, placza
                                      i zachodzac na siebie gubia sie w zagestniku.

                                      Jak oczy robia sie czerwone - znaczy "jedziesz"
                                      na rezerwie, a wiec zwolnij :-)


                                      > czasem, jak w dziecinstwie, zwijam w wyobrazni rzeczywistosc jak obraz chcac
                                      > zobaczyc co sie kryje dalej, glebiej, gdziec poza. zwijam nie po to by
                                      wyrzucic
                                      >
                                      > istniejace, ale po to by sie dowiedziec, dociec i znalezc odpowiedz. roger-
                                      pol
                                      > droit w swoich "101 zabawach filozoficznych" robi dokladnie to samo i jeszcze
                                      > wiele innych - tak jak ja kiedys. ciekawe, nie sadzilam, ze inni tez zwijaja
                                      > obrazy, a lezac na trawie czy kanapie leza patrzac w punkt tak dlugo dopoki
                                      > kanapa nie przyklei sie do sufitu, a zyrandol nie stanie na podlodze. kto
                                      > czytal zrozumiemie, kto jeszcze nie - polecam lekture i trening. dla mnie to
                                      > powtorka z siebie.
                                      >
                                      > pozdrawiam cie €uro serdecznie
                                      > i wracam do poszukiwan, czytania
                                      > Déjà vu <


                                      Déjà vu, co Ty mi tu o jakichs skomplikowanych rzeczach?!,
                                      ja wlasnie z roboty wrocilam - robie na budowie, caly
                                      dzien szpachtelka machalam, a rece mam za szorstkie do
                                      ksiazek, co najwyzej moge Tobie jakies olowki naostrzyc,
                                      co bys je do swoich madrych notatek spozytkowala, a i
                                      papier scierny zaoszczedzisz :-)
                                      (mam w domu remont)

                                      A mowiac powaznie, to zaciekawila mnie ta ksiazka.
                                      Ja, bedac dzieckiem, krecilam sie w kolko tak dlugo,
                                      dopoki przestawalam "stac stopami na ziemi"; czasami
                                      walnelo mna o sciane, albo rzucilo na podloge, jednak
                                      nie moglam odmowic sobie tej przyjemnosci poczucia
                                      odrywania sie od ziemi, tego stanu "niewazkosci",
                                      relatywnosci odbierania otoczenia, krazenia wszystkiego
                                      wokol mojej osoby - coz za egocentryzm! :-))

                                      Pozdrawiam Cie, Déjà vu, serdeczniej,
                                      a do mlotkow i pedzli nie wracam!,
                                      dzisiaj - nie!

                                      €uro
                                      • Gość: Déjà vu Re: €uro, ja tez sie pogubilam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 00:57
                                        Gość portalu: €uro napisał(a):
                                        > Gość portalu: Déjà vu napisał(a):
                                        >
                                        > > i nie tylko w kwestii "czyje".
                                        > > za duzo ostatnio czytam. czytam na zywca z monitora, na polsennie z wydru
                                        > kow,
                                        > > potem snie, ze czytam, a rankiem na czerwonym swietle koncze nocna dawke.
                                        > .. i
                                        > > wciaz, mimo wiedzy lapczywie zgromadzonej, rozwiazania nie ma i nie ma te
                                        > z
                                        > > widoku na sciezke, w ktora mozna skrecic.<
                                        >
                                        > :-)
                                        > Najlepiej, jak sie nic nie wie, to wtedy piers rozpiera
                                        > mniemanie o wlasnej, jakze rozlozystej i wszechstronnej,
                                        > wiedzy.
                                        > A po co bylo Ci tyle czytac, co?

                                        czytam o rzeczach, o ktorych wolabaym nigdy sie nie dowiedziec, a wiedziec
                                        musze by szukac swiatla w tunelu nazwanym, sierpniowym wieczorem przez
                                        radiologa, ALD...

                                        > Teraz masz! Im wiecej czytam, ja przynajmniej, tym
                                        > wieksze mam wrazenie, ze wiem coraz mniej, czyli -
                                        > zaleznosc wprost proporcjonalna, bo wrazenie,
                                        > z ktorej strony by nie patrzec, wieksze :-))
                                        >
                                        > Widokow na sciezke nie ma, i nie bedzie, bo ona,
                                        > a w zasadzie - one, ciagle sie rozdwajaja, placza
                                        > i zachodzac na siebie gubia sie w zagestniku.

                                        niestety, obawiam sie, ze racja jest z toba

                                        >
                                        > Jak oczy robia sie czerwone - znaczy "jedziesz"
                                        > na rezerwie, a wiec zwolnij :-)

                                        nie mam czasu by zwolnic :)

                                        >
                                        >
                                        > > czasem, jak w dziecinstwie, zwijam w wyobrazni rzeczywistosc jak obraz ch
                                        > cac
                                        > > zobaczyc co sie kryje dalej, glebiej, gdziec poza. zwijam nie po to by
                                        > wyrzucic
                                        > >
                                        > > istniejace, ale po to by sie dowiedziec, dociec i znalezc odpowiedz. roge
                                        > r-
                                        > pol
                                        > > droit w swoich "101 zabawach filozoficznych" robi dokladnie to samo i jes
                                        > zcze
                                        > > wiele innych - tak jak ja kiedys. ciekawe, nie sadzilam, ze inni tez zwij
                                        > aja
                                        > > obrazy, a lezac na trawie czy kanapie leza patrzac w punkt tak dlugo dopo
                                        > ki
                                        > > kanapa nie przyklei sie do sufitu, a zyrandol nie stanie na podlodze. kto
                                        >
                                        > > czytal zrozumiemie, kto jeszcze nie - polecam lekture i trening. dla mnie
                                        > to
                                        > > powtorka z siebie.
                                        > >
                                        > > pozdrawiam cie €uro serdecznie
                                        > > i wracam do poszukiwan, czytania
                                        > > Déjà vu <
                                        >
                                        >
                                        > Déjà vu, co Ty mi tu o jakichs skomplikowanych rzeczach?!,
                                        > ja wlasnie z roboty wrocilam - robie na budowie, caly
                                        > dzien szpachtelka machalam, a rece mam za szorstkie do
                                        > ksiazek, co najwyzej moge Tobie jakies olowki naostrzyc,
                                        > co bys je do swoich madrych notatek spozytkowala, a i
                                        > papier scierny zaoszczedzisz :-)
                                        > (mam w domu remont)

                                        ja remont tez mam, tylko na zewnatrz. ktory to juz tydzien? acha wlasnie
                                        skonczyl sie 9-ty. chyba. od szlifowania desek w garazu zostalam jednym pylkiem
                                        nerwow, od chlastania impregnatem samam niezle zakonserwowana na zime :)


                                        > A mowiac powaznie, to zaciekawila mnie ta ksiazka.
                                        > Ja, bedac dzieckiem, krecilam sie w kolko tak dlugo,
                                        > dopoki przestawalam "stac stopami na ziemi"; czasami
                                        > walnelo mna o sciane, albo rzucilo na podloge, jednak
                                        > nie moglam odmowic sobie tej przyjemnosci poczucia
                                        > odrywania sie od ziemi, tego stanu "niewazkosci",
                                        > relatywnosci odbierania otoczenia, krazenia wszystkiego
                                        > wokol mojej osoby - coz za egocentryzm! :-))

                                        ja biegalam z zamknietymi oczami pomiedzy betonowymi slupami aby sprawdzic
                                        stopien prawdopodobienstwa zderzen materii. chybasmy z podobnej gliny
                                        ulepione :))) co?

                                        > Pozdrawiam Cie, Déjà vu, serdeczniej,
                                        > a do mlotkow i pedzli nie wracam!,
                                        > dzisiaj - nie!
                                        >
                                        > €uro

                                        zaserdeczniam serdeczniejsze PozdrawiamCiesy €urocentryczne,
                                        Déjà vu

                                        PS jak tak dalej pojdzie i TU niebawem sie pogubimy :)))

    • Gość: Agnieszka Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 22:46
      Ostatnio wykopałam z otchłani piwnicznych książkę (pójdę do piekła za trzymanie
      książek w piwnicy :]) Julio Cortazara "Opowiadania zabrane". Gorąco polecam.
      Facet jest zawodowcem w tworzeniu klimatu. Pisze bardzo obrazowo. Osobliwy urok
      tych opowiadań polega na przenikaniu się świata realnego z wyimaginowanym i
      przemieszaniu tego, co istnieje, z tym, co mogłoby się zdarzyć - lub co się
      rozgrywa w pragnieniach, marzeniach i podświadomości bohaterów. Nic nie jest
      jednoznaczne.Kunszt pisarski Cortazara sprawia, iż złożoność i różnorodność
      opowiadań wciąga czytelnika. Ktoś, kto sięgnie po tę książkę na pewno nie odłoży
      jej dopóty, dopóki nie przeczyta ostatniej strony. Wierzcie mi! :)
      • zinekk Witam czytajacych 05.05.05, 23:01
        Ja ostatnio czytam Trumana Capote - Miriam. Sytuacje dzieja sie w swiecie na
        wpol rzeczywistym, a bohaterami sa dzieci. Dosyc niezwykla lektura , jak na
        Trumana Capote, ale swietna, szczegolnie tuz przed zasnieciem :>


        • zinekk Mularczyk, Polskie milosci 05.05.05, 23:13
          Scenarzysta serialu Dom, wydal tom opowiadan p.t. Polskie milosci. Zawarl tam
          niezwykle losy ludzi, autentyczne historie. Niektore opowiadania dzieja sie w
          czasie II Wojny Swiatowej , inne w czasie socrealizmu i PRL.

          Na mnie zrobilo wrazenie opowiadanie, ktore przybliza milosc dwojga w
          stalinowskim wiezieniu. Poznali sie za pomoca alfabetu morse'a, pukajac w sciane
          miedzy celami. Nie widzac sie i stukajac alfabet, opowiadali o swych losach i o
          sobie. I zakochali sie w sobie nawzajem. Spotkali sie wiele lat potem.


          Wiecej nie napisze, musicie te ksiazke przeczytac, polecam.
          • Gość: €uro Re: Mularczyk, Polskie milosci IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.05, 23:20
            zinekk napisał:

            > Scenarzysta serialu Dom, wydal tom opowiadan p.t. Polskie milosci. Zawarl tam
            > niezwykle losy ludzi, autentyczne historie. Niektore opowiadania dzieja sie w
            > czasie II Wojny Swiatowej , inne w czasie socrealizmu i PRL.
            >
            > Wiecej nie napisze, musicie te ksiazke przeczytac, polecam. <

            Ja te ksiazke czytalam, ale juz bardzo dawno temu,
            nie pamietam dokladnie wszystkich opowiadan, wiec
            chyba czas, by siegnac po nia ponownie, a pamietam
            ze ksiazka mi sie bardzo podobala.
            Jednak najpierw skoncze mojego Bernharda, a takze
            trzy inne ksiazki.
            Wiesz ja mam taki troche chyba dziwaczny nawyk,
            czy jak by to nazwac?, hm ..., czytam kilka ksiazek
            na raz ;-)

            > Ja ostatnio czytam Trumana Capote - Miriam. Sytuacje dzieja sie w swiecie na
            wpol rzeczywistym, a bohaterami sa dzieci. Dosyc niezwykla lektura , jak na
            Trumana Capote, ale swietna, szczegolnie tuz przed zasnieciem :>
            >

            Pamietam T.Capote "Z zimna krwia", brrrr
            Czytalam tez jego biografie, ktora zachecil mnie
            do siegniecia po Carson McCullers (chwalona przez
            niego jako najlepsza pisarka amerykanskiego poludnia,
            i, duzo w tym prawdy, moim zdaniem)
            Zinekk, ksiazke, o ktorej mowisz ("Miriam") mam w domu,
            ale boje sie ja nawet wziac do reki ;-)
            Chyba bedziesz musial mi opowiedziec, co tam w niej
            straszy, bo nawet gnacik na stoliku nocnym nie daje
            mi na tyle pewnosci, by sie w niej rozczytac, ba!,
            zaczac ja czytac!
            Nie chce pozniej z koldra podciagnieta do oczu lezec
            do rana, wodzac z lewa w prawo okiem, czy to juz teraz
            ktos sie wlamal ;-)

            A co tam jeszcze ciekawego czytales ostatnio?

            pozdrawiam
            • Gość: €uro Re: Mularczyk, Polskie milosci IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.05, 23:22
              Oj, sorry, blad:

              > Wiesz ja mam taki ... <

              powinno byc:

              Wiesz, ja mam taki ...
            • zinekk Czytam.. 06.05.05, 23:38
              Bardzo lubię czytać. Bez ksiązki, czuję się jak bez ręki. Ja tez czytuję po
              kilka ksiązek na raz. Obecnie koncze wspomnianego Mularczyka i jego opowiadania.
              Siegam znów po poezje Bruno Milczewskiego i bydgoskiego Tomasza Lebiodę, a
              ksiązkę o Gouldzie nie czytałem. Sprawdze w księgarniach ( w tym miejscu brawa
              za refleks, dla Torunianki) Skoro Ty to czytałas, musi byc świetne. Bo czytujesz
              dobra literaturę.


              Chciałbym jeszcze raz przeczytać Mistrza i Małgorzatę Bułhakowa, ale do tej
              lektury musze mieć specyficzny nastrój.

              Nadal w mym sercu, głęboko, siedzi proza Marka Hłasko. Nie czytuje go obecnie
              wiele, ponieważ... wszystko juz przeczytałem i musze poczekac, by delektowac sie
              jego specyficznym językiem i katować szczególnym tragizmem jego powieści. Za
              wcześnie na powtórkę.


              Pozdrawiam !
              • Gość: semeon Re: Czytam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 00:08
                A ja aktualnie czytam drugi tom "Sagi Rodu Forsyte`ów". 88-letni James Forsyte
                ciągle powtarzał: -nigdy mi nic nie mówicie. A pewnego dnia rzekł:-nawet jak
                umrę to mi nic nie powiecie.
                • Gość: Viola Re: Czytam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 08:23
                  Moją pasją są biografie. Od wczoraj poznaję "Kobiety Hitlera i Marlena".
                  • trond Re: Czytam.. 07.05.05, 16:20
                    o żyrafach lubię.i o farbach elewacyjnych.z literatury pięknej też,ale ostatnio
                    to pierwsze,a potem to drugie.
                    • trond Re: Czytam.. 07.05.05, 16:22
                      p.s.byłbym nieszczery,gdybym nie dodał,że czytam gazetki z wycieraczki,ale to
                      już bez związku z wątkiem.
                      • Gość: torunianka Re: Czytam.. IP: *.petrus.com.pl 08.05.05, 00:31
                        trondzie zapomniałeś jeszcze o czytaniu forumowym;)

                        a ja kończę na dziś z ekranem i zacznę Pielgrzyma Coelho, którego planowałam
                        zacząć w wolnym czasie świątecznym, który jednak nie okazał się wolny.
                        Zachęciło mnie do tego Ćwiczenie wody, które ma rozbudzać intuicję.
                        pozdrawiam Wszystkich z życiem się zmagających.

                      • Gość: semeon Re: Czytam.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 02:06
                        Do tronda /trond/. Czytując twoje, zazwyczaj, złośliwe wypowiedzi i obserwując
                        od miesięcy twój brak poczucia humoru, odnoszę wrażenie, że w twoim nicku jest
                        po prostu błąd ortograficzny i gdyby napiasać to swoiste "imię" poprawnie to
                        wówczas bardziej pasowałoby ono do twoich wypowiedzi. Inaczej mówiąc, byłoby
                        komplementarne z tym co głosisz.
    • Gość: max Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 02:07
      Mein Kempf Adolfa Hitlera...
      • Gość: semeon Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 02:16
        Nie darmo ktoś, raczej mądry, napisał, że demokracja nie jest dla mas, ale dla
        klas /rządzących/. Natomiast nadmiar demokracji to anarchia. To tyle w
        odniesieniu do postu "nijakiego" maxa.
        • Gość: max Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 02:18
          Do 'nijakiego' sameona - a czy ja wyraziłem swoje zdanie nt tej ksiązki ? NIE
          ja tylko powiedziałem że ją przeczytałem..z ciekawośći i zadnej opniii nie
          wystawiłem wiec daruj sobie te teksty.
          • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.05, 09:54
            Wczoraj zaszalalam, a teraz chyba nie wyjde
            ze swojego pokoju; kupilam mianowicie 11 ksiazek :-}
            Na dodatek za oknem lepiej niz w listopadzie;
            szaruga, ciezkie, olowiane niebo, deszcz dzwoni
            o szyby i wiatr kolysze drzewami..., nic, tylko czytac!
            A zaczne od autobiografii Carson McCullers, dyktowanej
            przez nia na lozu smierci.
            Z goraca Earl Grey z cytryna rozsiade sie wygodnie
            w fotelu w bibliotece, z rogu pokoju dochodzic beda
            cichutko dzwieki "Desolation Row", ksiazka przed
            nosem, a do tego swiadomosc, ze dzisiaj nic nie musze ...
            :-)

            O, herbata juz zaparzona, ide czytac.

            zycze Wam milej niedzieli


            • Gość: Maria Re: Czytacie? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 08.05.05, 12:11
              Przy ciepełku z kominka i kubku aromatycznej kawy wędruję po paragrafach
              wyznaczonych przez J. Cortazara i ustawiam klocki jak za dawnych lat. Powrót do
              książki "Gra w klasy".
              ...jak wspaniale jest nic nie robić, a potem-odpocząć...
              : )
              Miłego niedzielnego odpoczynku €uro.

              *****
              ...Technika polegała na oznaczeniu tylko dzielnicy i pory. Lubili wyzywać los,
              ryzykować, że nie spotkają się i spędzą dzień zasmuceni lub na jakimś placu,
              czytając "jedną książkę więcej"... / Julio Cortazar - "Gra w klasy" /
    • Gość: wss Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 10:15
      oj nie
    • Gość: bydzia Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 19:36
      Pamięć i tożsamość.
      Przewodnik po życiu Karola Wojtylly
      • Gość: Euro Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:27
        Szukam nazwiska autora ksiazki 'Kobieta zawiedziona'
        i ksiazki 'Ulica marzycieli', czytal ktos z Was?
        Co to za literatura?

        Jeszcze mam jedno pytanie:
        czy macie na sumieniu jakas wybitna ksiazke, ktora
        jest dzielem ogolnie uznanym, a Wy nie mogliscie
        jej 'zmeczyc', zaczynaliscie kilka razy czytac
        i zawsze cos Wam przeszkodzilo, by przeczytac ja do
        konca?
        U mnie tak bylo z "Biesami' Dostojewskiego :-)
        • trond Re: Czytacie? 30.05.05, 21:32
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: Euro napisał(a):

          > Szukam nazwiska autora ksiazki 'Kobieta zawiedziona'
          > i ksiazki 'Ulica marzycieli', czytal ktos z Was?
          > Co to za literatura?
          >
          > Jeszcze mam jedno pytanie:
          > czy macie na sumieniu jakas wybitna ksiazke, ktora
          > jest dzielem ogolnie uznanym, a Wy nie mogliscie
          > jej 'zmeczyc', zaczynaliscie kilka razy czytac
          > i zawsze cos Wam przeszkodzilo, by przeczytac ja do
          > konca?
          > U mnie tak bylo z "Biesami' Dostojewskiego :-)


          czarodziejska góra,teqila;-(
          • zinekk Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) 30.05.05, 22:36
            Duzo mam książek "pozaczynanych". Tak jak i Trond, jest wsród nich
            Czarodziejska Góra- Manna. Mam te piekna swiadomosc, ze jest to ksiazka
            wybitna, niestety ciagle nie moge zmęczyc ostatnich stu stron.


            Co do Biesów. Podobno, gdy Wajda wystawiał Biesy w Nowym Jorku, Elzbieta
            Czyżewska, wystepujaca w tej sztuce, stała sie ikona i guru... dla przyszłej
            genialnej aktorki- Meryl Streep. Streep wrecz chłoneła gre aktrorska
            Czyżewskiej i narkotyzowała sie nia. Zabawne :)


            Pozdrawiam i znikam spać. Z ksiązek, które obecnie mam na tapecie, to Dwór
            Singera, pewnie znasz. Pozdrawiam Cie Euro. Ciepło i serdecznie.

            Pozdrowienia dla Trodna. :)
            • trond Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) 31.05.05, 01:18
              do Zinnka:dzięki za pozdrowienia.od siebie dodam,że przebrnąłem przez tytuł i
              to w dodatku na okładce,więc przy mnie i tak jesteś herosem tej zaczarowanej
              lektury.
            • Gość: Euro Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 10:26
              zinekk napisał:

              > Duzo mam książek "pozaczynanych". Tak jak i Trond, jest wsród nich
              > Czarodziejska Góra- Manna. Mam te piekna swiadomosc, ze jest to ksiazka
              > wybitna, niestety ciagle nie moge zmęczyc ostatnich stu stron.<

              Tak, ale juz jestes dalej w czytaniu od Tronda ;-P
              Moze kiedys doczytasz do konca ...

              > Z ksiązek, które obecnie mam na tapecie, to Dwór
              > Singera, pewnie znasz. <

              I.B.Singer nalezal przez lata do moich ulubionych pisarzy,
              przeczytalam wszystko, co bylo dostepne na rynku, a wiec
              rowniez "Dwor"; no, prawie wszystko, bo mam jeszcze niedawno
              kupiona jego powiesc "Cienie nad rzeka Hudson"


              > Pozdrawiam Cie Euro. Ciepło i serdecznie.<

              Dziekuje i tez pozdrawiam


              > Pozdrowienia dla Trodna. :)<

              Ja tez pozdrawiam Tronda :-)
              • Gość: luci Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) IP: 82.146.225.* 31.05.05, 15:17
                Singera też czytałem,ostatnio "Namiętności"
                Ponadto przeczytałem "Katedrę Marii Panny w Paryżu" W.Hugo.
                Obecnie "męczę" trzeci tom Prousta "W poszukiwaniu straconego czasu".
                Trzeba przebrnąć 30 nudnych stron by trafić na jedną interesującą.
                Czas częściowo stracony,ale realizuję wiosenno-letni plan czytelniczy:)
                Pozostały mi jeszcze tylko cztery tomy Prousta do przeczytania przed jesienią.

                Pozdrowienia dla czytających,
                a szczególnie dla Euro,autorki wątku
                • Gość: swann Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 15:28

                  Re: Kanon literacki, ale ...
                  Autor: Gość: luci IP: 82.146.225.*
                  Data: 19.12.2004 13:46


                  10 najlepszych książek XX w.:
                  1.T.Mann "Czarodziejska góra"
                  2.T.Mann "Buddenbrookowie"
                  3.F.Dostojewski "Zbrodnia i kara"
                  4.F.Dostojewski "Bracia Karamazow"
                  5.M.Proust "W poszukiwaniu straconego czasu"

                  > Obecnie "męczę" trzeci tom Prousta "W poszukiwaniu straconego czasu".
                  > Trzeba przebrnąć 30 nudnych stron by trafić na jedną interesującą.
                  > Czas częściowo stracony,ale realizuję wiosenno-letni plan czytelniczy:)
                  > Pozostały mi jeszcze tylko cztery tomy Prousta do przeczytania przed jesienią.


                  6.W.Gombrowicz "Ferdydurke"
                  7.Cz.Miłosz "Zniewolony umysł"
                  8.M.Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"
                  9.G.Orwell "Rok 1984"
                  10. F.Kafka "Proces"
                  Mocno się utrudziłem wymieniając 10 najlepszych książek.Nazywanie tego kanonem
                  byłoby bałamuctwem.Wielu autorów skrzywdziłem nie wymieniając ich lub pdając
                  tylko niektóre tytuły.Uzupełniam:Singer,Grass,Hrabal,Camus,Pasternak,Sołżenicyn,
                  Remarque,Eco,Faulkner,Iwaszkiewicz,Lem,Kapuściński.



                  • Gość: luci Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) IP: 82.146.225.* 31.05.05, 16:32
                    Gość portalu: swann napisał(a):

                    >
                    > Re: Kanon literacki, ale ...
                    > Autor: Gość: luci IP: 82.146.225.*
                    > Data: 19.12.2004 13:46
                    >
                    >
                    > 10 najlepszych książek XX w.:
                    > 1.T.Mann "Czarodziejska góra"
                    > 2.T.Mann "Buddenbrookowie"
                    > 3.F.Dostojewski "Zbrodnia i kara"
                    > 4.F.Dostojewski "Bracia Karamazow"
                    > 5.M.Proust "W poszukiwaniu straconego czasu"
                    >
                    > > Obecnie "męczę" trzeci tom Prousta "W poszukiwaniu straconego czasu".
                    > > Trzeba przebrnąć 30 nudnych stron by trafić na jedną interesującą.
                    > > Czas częściowo stracony,ale realizuję wiosenno-letni plan czytelniczy:)
                    > > Pozostały mi jeszcze tylko cztery tomy Prousta do przeczytania przed jesi
                    > enią.
                    >
                    >
                    > 6.W.Gombrowicz "Ferdydurke"
                    > 7.Cz.Miłosz "Zniewolony umysł"
                    > 8.M.Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"
                    > 9.G.Orwell "Rok 1984"
                    > 10. F.Kafka "Proces"
                    > Mocno się utrudziłem wymieniając 10 najlepszych książek.Nazywanie tego kanonem
                    > byłoby bałamuctwem.Wielu autorów skrzywdziłem nie wymieniając ich lub pdając
                    > tylko niektóre
                    tytuły.Uzupełniam:Singer,Grass,Hrabal,Camus,Pasternak,Sołżenicyn
                    > ,
                    > Remarque,Eco,Faulkner,Iwaszkiewicz,Lem,Kapuściński.
                    >

                    No tak swann-ie,
                    jedne książki się "męczy", a inne czyta z przyjemnością.
                    "Męczyłem" się też dwukrotnie czytając "Buddenbrooków" i "Braci Karamazow".
                    Gombrowicza zaczynałem czytać z dziesięć razy i nigdy nie kończyłem,nie
                    mogłem przebrnąć,a w czasie ubiegłorocznych wakacji przeczytałem (już bez
                    męczenia się ) prawie wszystko co napisał.
                    Natomiast wielokrotnie czytałem z przyjemnością:"Czarodziejską górę"
                    i "Zbrodnię i karę".
                    Lekko czyta się kryminały Agaty Christie,ale do kanonu ich nie zaliczyłem,
                    chociaż ..."Dziesięciu Murzynków"...

                    • Gość: Saint-Loup Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 21:52

                      Kanon literacki, ale ...
                      Autor: Gość: €uropejka IP: *.dip.t-dialin.net
                      Data: 19.12.2004 10:58 + dodaj do ulubionych wątków


                      ... nie ten, ktory opublikowal Marcel Reich-Ranicki,
                      tylko prywatny, czyli lista 10 ksiazek, ktore Wy
                      uwazacie za najlepsze.
                      Ja wybralam swoje perelki, choc bylo mi trudno
                      ograniczyc liste tylko do dziesieciu tytulow:


                      > No tak swann-ie,
                      > jedne książki się "męczy", a inne czyta z przyjemnością.
                      > "Męczyłem" się też dwukrotnie czytając "Buddenbrooków" i "Braci Karamazow".
                      > Gombrowicza zaczynałem czytać z dziesięć razy i nigdy nie kończyłem,nie
                      > mogłem przebrnąć,a w czasie ubiegłorocznych wakacji przeczytałem (już bez
                      > męczenia się ) prawie wszystko co napisał.
                      > Natomiast wielokrotnie czytałem z przyjemnością:"Czarodziejską górę"
                      > i "Zbrodnię i karę".
                      > Lekko czyta się kryminały Agaty Christie,ale do kanonu ich nie zaliczyłem,
                      > chociaż ..."Dziesięciu Murzynków"...

                      nie, nie, nie
                      mozna czytać z usmiechem, lub z dreszczykiem na plecach, ale książki, ktore
                      uważa się za najlepsze, przysłowiowe perełki, czyta się jednym tchem,
                      książka nudna, mało interesująca, którą się czyta, bo 'wypada zaliczyć'
                      cierpiąc przy tym okrutne męki, nie powinna znależć się w gronie najlepszych,
                      ulubionych, dopóki nie została 'połknięta' z wielką przyjemnością...
                      tak myslę:)

                      • Gość: luci Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) IP: 82.146.225.* 01.06.05, 12:17
                        Gość portalu: Saint-Loup vel Swann napisał(a):
                        > nie, nie, nie
                        > mozna czytać z usmiechem, lub z dreszczykiem na plecach, ale książki, ktore
                        > uważa się za najlepsze, przysłowiowe perełki, czyta się jednym tchem,
                        > książka nudna, mało interesująca, którą się czyta, bo 'wypada zaliczyć'
                        > cierpiąc przy tym okrutne męki, nie powinna znależć się w gronie najlepszych,
                        > ulubionych, dopóki nie została 'połknięta' z wielką przyjemnością...
                        > tak myslę:)

                        Dziękuję za unikalną instrukcję :"Jak należy przeżywać czytanie książek":)

                        "Aby skosztować owocu orzecha należy najpierw zmiażdżyć łupinę" (p.arab.)
                        tak myślę:)

                        • Gość: . Re: Czytacie? Pewnie, ze czytam Europejko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 14:08
                          Gość portalu: luci napisał(a):

                          > Gość portalu: Saint-Loup vel Swann napisał(a):
                          > > nie, nie, nie
                          > > mozna czytać z usmiechem, lub z dreszczykiem na plecach, ale książki, kto
                          > re
                          > > uważa się za najlepsze, przysłowiowe perełki, czyta się jednym tchem,
                          > > książka nudna, mało interesująca, którą się czyta, bo 'wypada zaliczyć'
                          > > cierpiąc przy tym okrutne męki, nie powinna znależć się w gronie najlepsz
                          > ych,
                          > > ulubionych, dopóki nie została 'połknięta' z wielką przyjemnością...
                          > > tak myslę:)
                          >
                          > Dziękuję za unikalną instrukcję :"Jak należy przeżywać czytanie książek":)

                          to nie instrukcja, tym bardziej unikalna, a spostrzeżenie nt Twoich wpisow:)
                          a wynika z nich, że
                          1.przed wpisaniem tej pozycji do wątku 'kanon literacki, ale.."
                          chyba jej nie czytałeś, co nie znaczy, że nie mogłeś jej wpisać jako ksiązki-
                          perełki na podstawie opinii zaufanej osoby
                          2. inna osoba przeczytała z przyjemnością i wpisała perełkę, a inna sie teraz
                          męczy, bo gust ma inny:)

                          p.s.nie musisz dziękować, za tę dedukcję, to tylko poważne traktowanie
                          postów niektorych osob, stąd wyłapana nieścisłośc
                          czy nie lepiej odważnie przyznac się do malutkiej wpadki, a nie brnąc
                          w.. unikalnie nielogiczne tłumaczenie?
                          :)


                          > "Aby skosztować owocu orzecha należy najpierw zmiażdżyć łupinę" (p.arab.)
                          > tak myślę:)

                          • zinekk Zagadka: Kto napisał powyzszy post... 01.06.05, 14:11
                            Mi sie nie chce juz meczyc, choc sie domyslam..


                            Pozdrawiam !!
                          • zinekk Cygne, Incognitto, Anno Karenino i wiele innych :) 01.06.05, 15:06
                            Gość portalu: . napisał(a):

                            > Gość portalu: luci napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: Saint-Loup vel Swann napisał(a):
                            > > > nie, nie, nie
                            > > > mozna czytać z usmiechem, lub z dreszczykiem na plecach, ale książk
                            > i, kto
                            > > re
                            > > > uważa się za najlepsze, przysłowiowe perełki, czyta się jednym tche
                            > m,
                            > > > książka nudna, mało interesująca, którą się czyta, bo 'wypada zalic
                            > zyć'
                            > > > cierpiąc przy tym okrutne męki, nie powinna znależć się w gronie na
                            > jlepsz
                            > > ych,
                            > > > ulubionych, dopóki nie została 'połknięta' z wielką przyjemnością..
                            > .
                            > > > tak myslę:)
                            > >



                            Dlaczego nie piszesz pod swoim nickiem?
                            Nie masz odwagi?
                            • zinekk Cygne, Incognitto, Anno Karenino i wiele innych 01.06.05, 15:11
                              Tchórzliwy gosć . napisał:

                              > to nie instrukcja, tym bardziej unikalna, a spostrzeżenie nt Twoich wpisow:)
                              a wynika z nich, że
                              1.przed wpisaniem tej pozycji do wątku 'kanon literacki, ale.."
                              chyba jej nie czytałeś, co nie znaczy, że nie mogłeś jej wpisać jako ksiązki-
                              perełki na podstawie opinii zaufanej osoby
                              2. inna osoba przeczytała z przyjemnością i wpisała perełkę, a inna sie teraz
                              męczy, bo gust ma inny:)

                              p.s.nie musisz dziękować, za tę dedukcję, to tylko poważne traktowanie
                              postów niektorych osob, stąd wyłapana nieścisłośc
                              czy nie lepiej odważnie przyznac się do malutkiej wpadki, a nie brnąc
                              w.. unikalnie nielogiczne tłumaczenie?
                              :)<


                              Dlaczego nie piszesz pod swoim nickiem?
                              Nie masz odwagi?


                              • Gość: zalękniona rachityczny ' intelektualista' konkuruje z radcą:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 16:18

                                > Nie masz odwagi?

                                nie mam, straszny ze mnie tchórz:)
                                ciebie sie zinnku boje najbardziej



                                --
                                ' Nie żyj za długo jedną myślą: to niehigieniczne '.
                                • Gość: Euro Czytamy, czytamy ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 20:07
                                  Gosc Luci nareszcie cos napisal:

                                  < Singera też czytałem,ostatnio "Namiętności"<

                                  Singer jest super. Nigdzie nie ma takiej atmosfery starych
                                  kamienic, u niego czuje sie niemal zapach, charakterystyczny
                                  dla ponurych, choc przeciez nie w sensie pejoratywnym, mieszkan.
                                  Az mi szkoda, ze prawie wszystko przeczytalam!

                                  > Ponadto przeczytałem "Katedrę Marii Panny w Paryżu" W.Hugo.<

                                  I co? I jak?
                                  Pytam, bo mnie ostatnimi czasy jakos nie ciagnie do literatury
                                  francuskiej, ale to szerszy temat, a i stan na pewno przejsciowy :-)

                                  < Obecnie "męczę" trzeci tom Prousta "W poszukiwaniu straconego czasu".
                                  Trzeba przebrnąć 30 nudnych stron by trafić na jedną interesującą.
                                  Czas częściowo stracony,ale realizuję wiosenno-letni plan czytelniczy:)
                                  Pozostały mi jeszcze tylko cztery tomy Prousta do przeczytania przed jesienią.<

                                  Ty chociaz poszukujesz straconego czasu, ja nawet sie za to nie
                                  probowalam zabrac ;-)

                                  Domyslam sie, ze masz jakis grubszy plan.
                                  Wcisniesz cos tam miedzy te cztery tomy?, bo do jesieni jeszcze hoho.
                                  Polecilabym jako przerywnik Th.Bernharda, czytales cos jego?


                                  < Pozdrowienia dla czytających,
                                  a szczególnie dla Euro,autorki wątku <

                                  Dziekuje, Luci, dziekuje.
                                  Bardzo sie ciesze, ze nas i mnie uraczyles swoja szacowna osoba,
                                  poniewaz ja juz myslalam, ze przepadles gdzies z kretesem, a Ty
                                  jednak ... bez kretesu, odnalazles sie i to mnie bardzo cieszy :-)

                                  Pozdrawiam serdecznie
                                  • Gość: luci Re: Czytamy, czytamy ;-) IP: 82.146.225.* 03.06.05, 19:01
                                    Euro napisała:
                                    > > Luci nareszcie coś napisał:

                                    Wracam z emigracji wewnętrznej,ale na krótko:)

                                    > > Ponadto przeczytałem "Katedrę Marii Panny w Paryżu" W.Hugo.
                                    > I co? I jak?
                                    > Pytam, bo mnie ostatnimi czasy jakos nie ciagnie do literatury
                                    > francuskiej, ale to szerszy temat, a i stan na pewno przejsciowy :-)

                                    Oprócz lektury głównej zawsze czytam "coś na boku" i taką lekturą była
                                    właśnie "Katedra..." W.Hugo,który opisuje średniowieczny Paryż i fatum
                                    ciążące na bohaterach:obojętnie kto kim był,księdzem,poetą,oficerem czy
                                    uczonym,to i tak targany szaleńczą miłością kończył tragicznie...;)
                                    Tylko filozof uporał się z przeznaczeniem,gdyż wybrał sobie za towarzszkę
                                    życia sympatyczną kozę:)))
                                    Poza tym świetne opisy średniowiecznych obyczajów i gotyckiej architektury.
                                    To tyle w uproszczeniu zachęty do przeczytania "Katedry..."

                                    > Ty chociaz poszukujesz straconego czasu, ja nawet sie za to nie
                                    > probowalam zabrac ;-)
                                    > Domyslam sie, ze masz jakis grubszy plan.
                                    > Wcisniesz cos tam miedzy te cztery tomy?, bo do jesieni jeszcze hoho.

                                    Jak jeszcze ze dwa razy przeczytam "W poszukiwaniu..." to na pewno się w nim
                                    rozsmakuję,podobnie było z Gombrowiczem i paroma innymi pisarzami.
                                    Z "Ulissesem" też pewnie się zmierzę,bo na razie sobie z nim nie porzdziłem.
                                    A za M.Konopnicką nawet nie ośmielam się zabierać...
                                    A pomiędzy pozostałe do przeczytania cztery tomy Prousta postaram się wcisnąć
                                    jeszcze najulubieńszych:Dostojewskiego i Manna.
                                    Poza tym "Gazeta Wyborcza" wydaje klasyków IXX w. to na pewno znajdę dodatkowo
                                    coś interesującego dla siebie.

                                    > Polecilabym jako przerywnik Th.Bernharda, czytales cos jego?
                                    Nie znam,ale chętnie skorzystam z Twojej rekomendacji.

                                    Pozdrawiam serdecznie:)

                                    ps.jak będę na przepustce to znowu się odezwę







                                    • Gość: Maria Konopnicka Re: Czytamy, czytamy ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 23:13
                                      Dodaj do ulubionych

                                      Senne róże...
                                      > A za M.Konopnicką nawet nie ośmielam się zabierać...
                                      a dlaczegóż to?
                                      jakiez to piękne:


                                      Senne róże, białe róże,
                                      Dobrej nocy wam!
                                      Lśni miesiączek na lazurze
                                      Wskroś srebrzystych lam...
                                      I zaściela białe łoże
                                      W modrych rąbkach fal,
                                      Wodnym liliom na jeziorze,
                                      Zapatrzonym w dal...

                                      W lekkich mrokach światłość blada
                                      Budzi smutny dzień,
                                      W fantastyczną tkankę składa
                                      Wiotkich trawek cień...
                                      Drży czółenko uwiązane,
                                      Jak niewolna dłoń,
                                      Żeby plusnąć w wody szklane,
                                      W zwierciadlaną toń...

                                      Duch, co tęskni, duch, co płacze,
                                      W tę majową noc,
                                      W ściany klatki swej kołacze,
                                      Więzów targa moc...
                                      Mysi o gwiazdy srebrne trąca,
                                      Lecąc w inny świat,
                                      Pierś otwiera się milcząca,
                                      Jak wieczorny kwiat...

                                      Szczęścia! szczęścia, choćby chwilę
                                      Przelotną, wśród burz,
                                      Co skrzydełka ma motyle,
                                      Znika z brzaskiem zórz...
                                      Choćby tyle, ile rosy
                                      W polnym kwiecie drży...
                                      Wiosno! ziemio! wy niebiosy,
                                      Szczęścia dajcie mi!...

                                      Glos tęsknoty echo budzi
                                      W drżących listkach drzew...
                                      Cicho!... ciszej! niech anu ludzi
                                      Nie zakłóca śpiew...
                                      Mgła się wije po lazurze,
                                      Ja na fletni gram...
                                      Białe róże, senne róże,
                                      Dobrej nocy wam!




                                    • Gość: Euro Re: Czytamy, czytamy ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 20:46
                                      Gość portalu: luci napisał:

                                      > Wracam z emigracji wewnętrznej,ale na krótko:)<

                                      Ja protestuje!!!, ... ze na krotko!
                                      Zagladaj w siebie, zagladaj, ale tu tez czasami cos napisz.

                                      > Oprócz lektury głównej zawsze czytam "coś na boku" i taką lekturą była
                                      > właśnie "Katedra..." W.Hugo,który opisuje średniowieczny Paryż i fatum
                                      > ciążące na bohaterach:obojętnie kto kim był,księdzem,poetą,oficerem czy
                                      > uczonym,to i tak targany szaleńczą miłością kończył tragicznie...;)
                                      > Tylko filozof uporał się z przeznaczeniem,gdyż wybrał sobie za towarzszkę
                                      > życia sympatyczną kozę:)))<

                                      Luci, bardzo mnie Twoja relacja zaintrygowala, a w szczegolnosci
                                      relacja filozof-koza! ;-))
                                      To musi byc ciekawa ksiazka (tez) o milosci, taki watek zreszta
                                      jest zawsze conditio sine qua non kazdej ksiazki, jak i esencja
                                      zycia, jakkolwiek by sie tego kota ogonem nie obracalo ;-P
                                      A koza, nie-koza, kazde zwierze jest slodkie i sliczne!

                                      > Poza tym świetne opisy średniowiecznych obyczajów i gotyckiej architektury.
                                      > To tyle w uproszczeniu zachęty do przeczytania "Katedry..." <

                                      Juz mnie dostatecznie przekonales ;-)

                                      > Poza tym "Gazeta Wyborcza" wydaje klasyków IXX w. to na pewno znajdę dodatkowo
                                      > coś interesującego dla siebie. <

                                      Wiesz moze, co zostanie wydane, znasz tytuly?

                                      > > Polecilabym jako przerywnik Th.Bernharda, czytales cos jego?
                                      > Nie znam,ale chętnie skorzystam z Twojej rekomendacji. <

                                      Th.Bernhard to troche inna literatura. Ja znalazlam w nim
                                      'sojusznika' w swoim baaaardzo krytycznym nastawieniu do
                                      Austrii (uzywam tu eufemizmu ;-), ale nie tylko.
                                      Sam Bernhard zabronil wystawiania swoich sztuk w Austrii
                                      (podobnie jak E.Jelinek) - pisze o tym, by podkreslic
                                      i uwiarygodnic swoje antypatie i krytyke wszem i wobec Austrii ;-)

                                      Th.Bernhard, pisarz austriacki (1931-1989), studiowal muzyke
                                      i teatrologie. Jest autorem dramatow, powiesci, a takze autorem
                                      cyklu autobiograficznego; "Oddech", "Suterena", "Chlod"
                                      Glownym motywem jego dziel jest ludzki i spoleczny lek, samotnosc,
                                      obled, rozklad. (sciagnelam ten tekst z okladki ksiazki "Beton",
                                      ktora podarowalam swojemu przyjacielowi)

                                      > Pozdrawiam serdecznie:)
                                      >
                                      > ps.jak będę na przepustce to znowu się odezwę <

                                      Musisz byc grzeczny, to dostaniesz czesciej wychodne :-)
                                      Ja troche wierce sie po Europie, odpisuje nieregularnie,
                                      czasami po kilku dniach, ale zawsze odpisze

                                      pozdrawiam przy niedzieli po niedzieli,
                                      ale rownie serdecznie ;-)
        • Gość: torunianka Re: Czytacie? IP: *.petrus.com.pl 31.05.05, 22:56
          €uro,

          Ależ gorąco się zrobiło w tym wątku:)
          Wczoraj nie byłam w stanie pomyśleć nad pytaniem bo głowa mi pękała.
          A dziś trochę zajęta byłam. Ale ponieważ nikt nie odpowiedział na tę część
          pytania to się odzywam:)

          > Szukam nazwiska autora ksiazki 'Kobieta zawiedziona'
          > i ksiazki 'Ulica marzycieli', czytal ktos z Was?
          > Co to za literatura?

          Wydaje mi się, że autorką pierwszej książki jest Simone de Beauvoir, ale
          pewności nie mam, bo nie czytałam. Jakoś nie sprawia mi (na razie;) czytanie
          egzystencjalistów. Kiedyś zmęczył mnie dostatecznie Zola, aby nie brać się za
          podobne rzeczy. Tak przy okazji Hłaski też nie lubię czytać. Zbyt mnie
          przygnębia.

          Co do drugiej książki to w ogóle nie kojarzę.

          A ze znanych książek, których nie mogłam zmęczyć to... Ulisses Joyce'a.
          Podobał mi się, jak się wczytywałam, ale starczyło mi tego zapału na
          kilkadziesiąt stron zaledwie. Mam nadzieję wrócić kiedyś do niego.
          • Gość: Euro Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 20:22
            Gość portalu: torunianka napisała:

            > €uro,
            > Ależ gorąco się zrobiło w tym wątku:) <

            To bardzo dobrze, ze ludzie czytaja!
            Ciesze sie z kazdego pojedynczego wpisu :-)
            Kazdy czyta cos innego, mozna sie zasugerowac jakas opinia
            lub dac zachecic do jakichs ksiazek.

            > Wczoraj nie byłam w stanie pomyśleć nad pytaniem bo głowa mi pękała.
            > A dziś trochę zajęta byłam. Ale ponieważ nikt nie odpowiedział na tę część
            > pytania to się odzywam:)<

            Torunianko, Ty, jak zwykle, niezawodna. Dzieki! :-)

            > Wydaje mi się, że autorką pierwszej książki jest Simone de Beauvoir, ale
            > pewności nie mam, bo nie czytałam. Jakoś nie sprawia mi (na razie;) czytanie
            > egzystencjalistów. Kiedyś zmęczył mnie dostatecznie Zola, aby nie brać się za
            > podobne rzeczy. Tak przy okazji Hłaski też nie lubię czytać. Zbyt mnie
            > przygnębia.<

            Zgadzam sie zupelnie odnosnie Hlasko; nie zawsze mozna go czytac,
            ale ja go bardzo lubie, to taka literatura, ktora pozostawia slad,
            na dlugo pozostaje w glowie, jest jedyna i niepowtarzalna.

            Zola - egzystencjalista?

            > A ze znanych książek, których nie mogłam zmęczyć to... Ulisses Joyce'a.
            > Podobał mi się, jak się wczytywałam, ale starczyło mi tego zapału na
            > kilkadziesiąt stron zaledwie. Mam nadzieję wrócić kiedyś do niego.<

            Widac wiec, ze nie tylko ja mam jakies "grzechy" na sumieniu ;-)
    • Gość: aneta ulotki, gazetki, swistki i papierki IP: *.chrobry.pl 31.05.05, 11:04
      wyjechalam na studia, ale stale monitoruje dzialalnosci firmy w ktorej
      pracowalam przez wakacje i dowiedzialam sie dzieki temu ze ruszyla
      [nareszcie!!!] jedna z robionych przeze mnie stron!!! to chyba byl najciekawszy
      news tygodnia

      www.vst.com.pl
    • Gość: zośka Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 17:13
      Ostatnio 11 minut Coelho i nic ciekawego jak dla mnie.
      Aktualnie: 9 opowiadan Salingera.
      Polecam: Dziennik 1954 Tyrmanda & Dziewczyne Houdiniego Bedforda.
      • Gość: EmPe Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 18:06
        Ostatnio-"Lwy STS-u" Igora Newerly.Bomba1Teraz szukam dwóch poprzednich
        tomów"Lwów".Znakomita,zawsze kupuję w ciemno Romę Ligocką.Czeka,abyją kupi c i
        pożreć Ewy Kuryluk "Goldi"
        • Gość: EmPe Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:37
          Czytajmy książki,one nie budzą tak krwiożerczych reakcji!!!
          • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.05, 00:34
            Gość portalu: EmPe napisał(a):

            > Czytajmy książki,one nie budzą tak krwiożerczych reakcji!!! <

            Zgadza sie; ksiazki, podobnie jak muzka
            lagodza obyczaje :-)


            > Ostatnio-"Lwy STS-u" Igora Newerly.Bomba1Teraz szukam dwóch poprzednich
            tomów"Lwów".Znakomita,zawsze kupuję w ciemno Romę Ligocką.Czeka,abyją kupi c i
            pożreć Ewy Kuryluk "Goldi" <

            R.Ligocka z Monachium znam tylko z jednej
            ksiazki; nie wiem, czy dobrze pamietam tytul:
            "Dziewczynka w czerwonym plaszczu" (tak?)
            Nie jest ona "moja" pisarka, i jakos nie
            chce mi sie siegac po jej nastepne ksiazki,
            ale z literatura tak jest; jest ona bardzo
            roznorodna i kazdy znajduje cos dla siebie.

            Napisz cos wiecej o E.Kuryluk, nawet nazwiska
            nie znam :-)

            • Gość: €uro Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:31
              "Czechow ponad sto lat temu napisal, ze Rosjanie
              kochaja przeszlosc, nienawidza terazniejszosci
              i boja sie przyszlosci tak bardzo, ze nawet nie
              zauwazaja, kiedy przyszlosc, ktorej sie boja,
              staje sie terazniejszoscia, ktorej nienawidza,
              a zaraz potem przeszloscia, za ktora tesknia"
              [J.Glowacki "Z glowy"]

              Dalej Glowacki zauwaza, ze "cos podobnego by sie
              dalo napisac o Polakach, ale nikt tak ladnie nie
              potrafi"

              Duzo w tym prawdy; narzekanie, chwalenie tego,
              co bylo, sentymenty, niezadowolenie, utyskiwanie,
              strach przed nowym.
              Czy rzeczywiscie "zal, ze po Moskwie nie suna juz
              sanie"?
              'Prywatnie', jasne!, zal tego, co nie wroci.
              Ale pod innym wzgledem?, ogarniajac tzw. postep
              w roznych zakamarkach zycia, ktory to postep jest
              pojeciem relatywnym, hm..., jest przynajmniej lub
              bywa rozmaicie ;-)


              W malej miejscowosci nad morzem znalazlam
              i kupilam ksiazke Czechowa, opowiadania,
              i jednym z nich jest "Konskie nazwisko"
              ;-)
              • Gość: jurek Re: Czytacie? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.09.05, 01:49
                halo jak leci
              • Gość: halina Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 01:50
                lubi
                • Gość: jurek Re: Czytacie? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.09.05, 01:58
                  halo do jutra
                  • Gość: halina Re: Czytacie? IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 01:59
                    dowidzedzenia
                    • trond Re: Czytacie? 04.09.05, 09:15
                      lipiec 2005 :żółty zeszyt,dzieje duszy Świętej Tereski z Lisieux
                      sierpień 2005:pisma Świętego Franciszka
                      wrzesień:anielskie drogi joan wester anderson
                      • Gość: €uro Thomas Bernhard IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.05, 22:27
                        Kilka tygodni temu skonczylam "Wymazywanie",
                        jestem tak bardzo, hm... zauroczona to
                        nieodpowiednie slowo w stos. do Jego prozy,
                        o!, jestem pod wrazeniem Jego slow, a moze
                        raczej mysli, bo tym najbardziej przyciagnal
                        mnie do siebie ten jedyny w swoim rodzaju
                        pisarz: czytajac Go ma sie wrazenie, ze
                        mozna sluchac toku jego kotlujacych sie mysli,
                        jakby sie siedzialo obok i sluchalo w skupieniu
                        tego, czym zajety jest Jego umysl.

                        Dzisiaj zakupilam trzy Jego ksiazki, zamowilam
                        kolejne trzy. Na moje szczescie byl pisarzem
                        plodnym, szkoda jednak, ze juz Go nie ma...

                        Polecam Wam Bernharda; albo Was urzeknie,
                        albo kompletnie zanudzi ;-)
                        • zinekk Re: Thomas Bernhard 07.09.05, 22:49
                          Witaj Euro !

                          Znam Wymazywanie Bernharda. Rzeczywiście, jego proza jest jedyna w swoim
                          rodzaju. Bernharda albo się "kupuje", lub nie. Ja Go "kupuję". Sposób, w jaki
                          pisze swoje książki, nazwałbym dialogiem z samym sobą. To potok słów, myśli,
                          dygresji, w których na pierwszy rzut oka jest lekki bałagan. Nic bardziej
                          mylnego. To pisarstwo najwyższej próby. O to chodzi w pisaniu, by dotykać myśli
                          i ducha, stwarzac refleksje. Świetne jest też to, że Bernhard prowadzi narrację
                          w pierwszej osobie. Bardzo to lubię. Stwarza to natychmiastowy, osobisty
                          stosunek pisarza do słów, które pisze.

                          Polecam Bernharda, Jego słowna wirtuozeria może pochłonąć bez reszty.


                          Wieczorne pozdrowienia.
                          • Gość: €uro Re: Thomas Bernhard IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.05, 23:10
                            zinekk napisał:

                            > Witaj Euro !
                            >
                            > Znam Wymazywanie Bernharda. Rzeczywiście, jego proza jest jedyna w swoim
                            > rodzaju. Bernharda albo się "kupuje", lub nie. Ja Go "kupuję". Sposób, w jaki
                            > pisze swoje książki, nazwałbym dialogiem z samym sobą. To potok słów, myśli,
                            > dygresji, w których na pierwszy rzut oka jest lekki bałagan. Nic bardziej
                            > mylnego. To pisarstwo najwyższej próby. O to chodzi w pisaniu, by dotykać
                            myśli
                            > i ducha, stwarzac refleksje. Świetne jest też to, że Bernhard prowadzi
                            narrację
                            > w pierwszej osobie. Bardzo to lubię. Stwarza to natychmiastowy, osobisty
                            > stosunek pisarza do słów, które pisze.
                            >
                            > Polecam Bernharda, Jego słowna wirtuozeria może pochłonąć bez reszty.
                            >
                            >
                            > Wieczorne pozdrowienia.

                            Witaj,

                            ciesze sie, ze jest ktos, kto czyta i podziwia
                            Bernharda!! Ladnie, a przede wszystkim madrze
                            napisales o odbieraniu Jego prozy, tak wlasnie
                            jest, tak wlasnie ja tez odczuwam, gdy Go czytam.
                            Trafnie z tym "balaganem" powiedziales, bo On
                            czesto "skacze", wraca, wyprzedza, stoi kilometrami
                            w miejscu, roztrzasa. Bernhard ma ciekawy styl;
                            takiego swoistego marudzenia, malkontenctwa, wrecz
                            upierdliwego narzekania ;-), i to konczenie zdan:
                            "...myslalem, powiedzial Gambetti" :-)

                            Pozdrawiam Cie

                            Polecam Tobie "Przegranego" Bernharda,
                            jesli nie znasz jeszcze (?)
                            • zinekk Przegranego nie czytałem 07.09.05, 23:19
                              Z Twoich postów i z informacji Torunianki wiem, że ta książka ukazała się na
                              naszym rynku. Dużo o niej pisałas.

                              Dobrze, że mi o niej przypomniałas :) Dopisuje ją sobie, do mych literackich
                              poszukiwan.


                              I jeszcze raz pozdrowienia . Serdeczne.
                        • Gość: €uro Sentencja IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.05, 22:56

                          "Ktos, kto tobie czyta, oddaje tobie
                          jedna z najpiekniejszych przyslug
                          milosnych" - powiedziala Iris Berben
                          • zinekk Re: Sentencja 07.09.05, 23:02
                            Coś w tym jest. Na pewno tak. Niestety nie wiem kim jest Iris Berben. Mozesz
                            napisać coś więcej na jej temat?
                            • zinekk Poza tym 07.09.05, 23:13
                              Bardzo żałuję, że wpadasz na forum niczym meteoryt. Musisz bywać tutaj częściej!
                              Ja dużąo tutaj czytam,ale mało piszę. Zobacz, jak nudne jest to forum. Pare
                              normalnych wątków i mnóstwo postów nie do czytania.

                              Pozdrawuam serdecznie Ciebie, Twoich bliskich. I proponuję do przeczytania
                              Stulecie chirurgów-Jorgena Thorwalda. Warto !
                              • Gość: €uro Re: Poza tym IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.05, 23:28
                                zinekk napisał:

                                > Bardzo żałuję, że wpadasz na forum niczym meteoryt. Musisz bywać tutaj
                                częściej
                                > !
                                > Ja dużąo tutaj czytam,ale mało piszę. Zobacz, jak nudne jest to forum. Pare
                                > normalnych wątków i mnóstwo postów nie do czytania.<

                                Wiem, bywam rzadko i nie chce czesciej,
                                za malo mam czasu, za bardzo cenie sobie
                                swoj czas, zbyt duzo planow, zajec.
                                Forum prawie nie czytam, nie znam tu juz
                                prawie nikogo, nikt mnie chyba juz nie zna,
                                nikt ze mna, ani ja z nikim nie rozmawiam,
                                poza paroma wyjatkami.
                                Do forum zniechecilo mnie kilka osob,
                                a obecne watki, to az szkoda sobie jezyk
                                strzepic ;-)
                                Ciesze sie, ze Ty czasami tu jestes, fajnie
                                ze Deja vu zajrzy i cos napisze, Gala juz
                                nie ma, eh...


                                >
                                > Pozdrawuam serdecznie Ciebie, Twoich bliskich. I proponuję do przeczytania
                                > Stulecie chirurgów-Jorgena Thorwalda. Warto !<

                                Dziekuje za pozdrowienia, vice versa :-)
                                Ksiazke te postaram sie zdobyc przy najblizszej
                                wizycie w Bydg., kiedy? - nie wiem.

                            • Gość: €uro Re: Sentencja IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.05, 23:17
                              zinekk napisał:

                              > Coś w tym jest. Na pewno tak. Niestety nie wiem kim jest Iris Berben. Mozesz
                              > napisać coś więcej na jej temat? <

                              Nie wiem, czy ja kiedykolwiek miales okazje
                              widziec na ekranie; jest niemiecka aktorka
                              mieszkajaca w Monachium, najpiekniejsza chyba
                              kobieta w Niemczech ;-)

                              Dzisiaj bylam w ksiegarni i wzielam z soba
                              taka gazete, ktora ukazuje sie raz w miesiacu
                              i jest bezplatna, sa w niej zawsze ciekawe rzeczy,
                              wiec biore do czytania. W dzisiejszej jest rozmowa
                              z Iris Berben; opowiada o tym, ze czesto czyta
                              literature roznej publicznosci; stad ta sentencja :-)
                              • zinekk Re: Sentencja 07.09.05, 23:25
                                Poszukam w internecie informacji o Berben.


                                Jeśli chodzi o czytanie, to zgadzam się, że czytać komuś, to piękna rzecz.

                                Czasami upajam się tym, jakim rytmem, jakim głosem, zwraca sie do mnie Moja
                                Ukochana. Sposób intonacji głosu, jego barwa, ma wielkie znaczenie. Nie wchodząc
                                za bardzo w prywatne sprawy, powiem Ci, że uwielbiam , gdy Ona mi czyta, w ogóle
                                uwielbiam gdy do mnie mówi.


                                Głos wiele mówi o człowieku, o jego wnętrzu.
                                • Gość: €uro Re: Sentencja IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.05, 23:35
                                  zinekk napisał:

                                  > Poszukam w internecie informacji o Berben.
                                  >
                                  >
                                  > Jeśli chodzi o czytanie, to zgadzam się, że czytać komuś, to piękna rzecz.
                                  >
                                  > Czasami upajam się tym, jakim rytmem, jakim głosem, zwraca sie do mnie Moja
                                  > Ukochana. Sposób intonacji głosu, jego barwa, ma wielkie znaczenie. Nie
                                  wchodzą
                                  > c
                                  > za bardzo w prywatne sprawy, powiem Ci, że uwielbiam , gdy Ona mi czyta, w
                                  ogól
                                  > e
                                  > uwielbiam gdy do mnie mówi.
                                  >
                                  >
                                  > Głos wiele mówi o człowieku, o jego wnętrzu.<

                                  Zgadzam sie, ze glos duzo mowi o czlowieku,
                                  zazdroszcze tym, ktorzy maja tzw. "ciekawy" glos,
                                  taki nadaje sie do tego, by komus czytac, ale nie
                                  sam glos wystarcza.
                                  Tobie to dobrze!, ze masz kogos, kto Tobie czyta,
                                  ja mieszkam od dluzszego czasu sama i nie mam
                                  nikogo, kto by mi poczytal, wiec czytam sobie sama,
                                  i tez mi dobrze :-)

                                  • ojro1 Literatura w sluchawkach 03.11.05, 10:09
                                    Czekam na koniec remontu, a wtedy poodkurzam
                                    ksiazki (ok.1600; nigdy ich nie liczylam,
                                    a tu masz! tyle ich sie nazbieralo), rozsiade
                                    sie wygodnie w fotelu i poslucham lit. ze
                                    sluchawek: mam taki maly rarytas - Th.Mann
                                    czyta swoje opowiadania. Mam tez jego powiesci
                                    nagrane jako sluchowisko, ale tez czytane przez
                                    aktorow.

                                    Czy ktos z Was tez slucha literatury?

                                    • Gość: torunianka Re: Literatura w sluchawkach IP: *.petrus.com.pl 03.11.05, 20:40
                                      > Czy ktos z Was tez slucha literatury?

                                      ja niestety nie. Ale jak kiedyś nie daj Boże(!) oślepnę, a nie ogłuchnę, to
                                      chętnie będę słuchała. To jest jakieś wyjście.
                                      Czasami lubię posłuchać sobie radia, tam jeszcze czytają książki, ale krótko, w
                                      odcinkach, więc nie mam cierpliwości aby czekać do następnego odcinka;)
                                    • Gość: iv Re: Literatura w sluchawkach IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.11.05, 08:54
                                      nie odbieramy poczty. nie ladnie
    • Gość: Déjà vu GABKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 01:04
      Roger Pol Droit
      "51 zabaw z rzeczami"

      GABKA
      "W lazience,
      poranek

      Przy wymienianiu rzeczy o niepewnym statusie, w polowie zywych, nie mozna
      zapomniec o gabce. Pojmuje to w tej chwili, myjac umywalke. Rzeczy, ktore
      wchlaniaja, sa stosunkowo rzadkie. Gabka, bedac jedna z nich, z latwoscia moze
      prawie nieskonczenie dlugo wchlaniac i zwracac. Pozera slady, brud,
      zanieczyszczenia i powoduje, ze znikaja. Usuwa i moze zaczynac od poczatku. W
      ten sposob oferuje inne niz komputer podejscie do pamieci. On zachowuje w
      pamieci, punkt po punkcie, binarnie, przeksztalcajac kazda informacje w zera i
      jedynki. Gabka ma calkowicie inny sposob na wspomnienia. Nasyca sie, nasiaka,
      puchnie wszystkimi porami. Zatrzymuje plyny tak jak miseczka, a przeciez w
      sposob nieskonczenie rozny. W siebie sama, w swoje gabczaste cialo chwyta plyn.
      Jej pamiec wchlonie, pozre, przyjmie w siebie, pozwoli wniknac w kazde wlokno,
      chocby nawet miala zminiec kolor i musiala sie pozniej wyplukac. Zapamietuje
      przez chwytanie. Gabka przechowuje w swoich porach wiecej niz mozna by
      pomyslec. My rowniez przechodzimy przez istnienie jak gabki. Byc moze jak
      komputery kodujac i dekodujac, ale na pewno tak jak gabki, magazynujac w swoich
      wloknach soki i popluczyny tylu miejsc, emocji, cial, przedmiotow, zapachow i
      chwil, ze nie jestesmy w stanie wszystkiego przechowac. Nie jestesmy w stanie
      odtwotrzyc. Nie potrafimy nawet wszystkiego odroznic. Rzecz otwarta, w ruchu.
      Tylko przechodzi."
      • zinekk Re: GABKA 26.11.05, 02:53
        Okazuje się, że gąbka, to jest COŚ !

        Uwielbiem niepozorne przedmioty, które nabierają znaczenia i mają duszę.
        Na przykład, niesamowicie krótkie ołówki, zużyte w przebiegu godzin pracy.
        Następnym razem, gdy będe w łazience, przyjrzę się z większą serdecznością gąbce.



        A jeśli chodzi o czytanie, to w wannie nie czytam. Obecnie powróciłem do
        Czarodziejskiej Góry, by ja w koncu skonczyc. Osobliwie niegdyś leczono
        grużlicę: wchłanianiem górskiego powietrza i wyrafinowanymi rozmowami podczas
        posiłków.


        Poizdrawiam Deja Vu i Euro, Autorkę tego przemilego wątku.
    • Gość: semeon Re: Czytacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 22:21
      Właśnie skończyłem czteroksiąg Tada Williamsa pt. "Inny Świat". Oryginalne,
      ale w mojej pięciogwiazdkowej skali, przyznałem tylko trzy gwiazdki, gdyż na
      ponad trzech tysiącach stron, trochę za dużo nudy. Wczoraj rozpocząłem czytać
      książkę Robin Hobb pt. "Kupcy i ich żywostatki". Zapowiada się świetnie. Na
      razie kupiłem dziesięć książek tej autorki, które cierpliwie czekają na swoją
      kolej.
      • ojro1 Re: Czytacie? 15.01.06, 13:52
        Wczoraj obchodzono rocznice urodzin
        Marka Hlasko.
        Rozmawialismy o nim w tym watku,
        nawet sporo :-)

        Przeoczylam wpisy, dawno tu nie
        zagladalam, odpisze, jak znajde
        troche czasu.

        Déjà vu, wiem ze jestes "opornikiem"
        logowania, polecam wiec forum kultura;
        tam mozna pisac wg. starych zasad.
        Nie odchodz w Anonimowe!
        Nie odchodz do Galla!
        ;-)
        • zinekk Religia 19.03.06, 20:52
          Czytam obecnie książkę, która traktuje o fanatyzmie i religijności. Posłużę się
          dwoma cytatami z Amosa Oza "Czarnej skrzynki":

          "Utrata szacunku dla siebie, zdrowego rozsądku, poczucia własnej ważności -
          proporcjonalnie wyolbrzymia, potęguje, gloryfikuje, wynosi na piedestał jego
          religię, jego naród, jego rasę, ideały przez niego wyznawane lub partie, której
          przysiągł wierność"

          "Poświęcenie prywatnego życia na ołtarzu świętych ideałów to nic innego, jak
          tylko rozpaczliwe czepianie się ideałów, kiedy prywatne życie umarło"

          Oba cytaty dziś aktualne, patrząc na to wszystko, co dzieje się w Polsce.
          • semeon Re: Religia 19.03.06, 23:16
            Niestety wczoraj skończyłem czytać trzynastą -ostatnia książkę /wydaną w
            Polsce/ autorstwa Robin Hobb. Jest mi, z tego powodu, okropnie przykro. A tak
            pięknie było w tym świecie. Ostatniemu tomowi dałem moją najwyższą ocenę -
            pięć gwiazdek. Na koniec dwie myśli z tej książki: "Prawda jest zawsze
            obszerniejsza niż fakty" i "Nie powinno się ubierać w słowa, wszystkich myśli".
            Pozdrawiam wszystkich czytających ten wątek.
            • lily.in.the.west Re: Religia 07.06.06, 21:11
              Mam pytanie do czytajacych:
              czy w j.polskim ukazaly sie
              ksiazki P.Highsmith?

              Lubicie poczytac czasami dobre
              kryminaly?

              • trond gdzie strumyk płynie zwolna... 12.06.06, 20:14
                > Lubicie poczytac czasami dobre
                > kryminaly?

                jeśli zagadkę rozwiązuje komisarz brunetti czytam z rozkoszą.trondetti;-)
                p.s.ostatnio zachwycam się na drugą półkulę kazaniami Benedykta XVI
                wygłoszonymi w Polsce.
                • zinekk Poletko Pana Boga i inne 19.06.06, 01:37
                  Ostatnio czytam Poletko Pana Boga - Erskine Caldwell. Jedna z bardziej znanych,
                  podobno, ksiązek XX wieku, a ja ją czytam dopiero teraz. Nigdy nie jest za
                  pózno. Polecam każdemu.


                  Opowiadania Grabińskiego- lubię się czasami pobać.

                  Opowiadania Czechowa-bo nie znałem, a znać chcę i powinienem.

                  Pozdrawiam czytających !
    • tomek_bg Przewodnik po seriali "Czterej pancderni i pies" i 07.06.06, 21:13
      "Estoński cud".
    • posla Ostatnio to: 24.08.06, 01:08
      www.iskry.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=206
      ostatnio to czytałem
      • ojro1 Re: Ostatnio to: 30.08.06, 01:18
        Zaczelam wlasnie czytac biografie A.Einsteina;
        autor obala wiele mitow o nim, n.p. ze jakoby
        mial byc kiepskim uczniem.
        Trudno sie od niej oderwac, napisana jest
        plynnym, dobrym jezykiem.

        Czytam tez "Wiwisekcje" P.White´a, ciesze sie,
        ze jest taka ceglowata (800 stron), bo jest fantastyczna,
        troche mi przypomina w stylu i jezyku ksiazke
        "Prochy mojej matki" F.McCourta.

        M.Twain zasluguje na uwage, bo jest genialny;
        malo jest takich pisarzy (jest chyba tylko
        porownywalny z Czechowem i Buninem)

        Najlepsze sa opowiadania M.Twaina.


        • ojro1 Trudno uwierzyc ... 03.09.06, 00:55
          Czy to mozliwe, by Thomas Mann
          nie mial matury?

          Czytam ksiazke o kobietach w rodzinie Manna,
          tam znalazlam te notatke.

          • zinekk Re: Trudno uwierzyc ... 03.09.06, 01:01
            Znam wielu maturzystów, którzy prezentuja poziom gorszy niz gimnazjum. Moralny i
            intelektualny. Ponadto sa ograniczeni i malo oczytani. Nie wymagaj od ludzi za
            wiele. Naprawde...



            Pozdrawiam
            • zinekk Dwiescie pękło 02.10.06, 00:37
              Wszystkiego naj z okazji 200, choc wiem, ze nie piszesz tu, by nabijac licznik.


              Ostatnio czytalem sklad i działanie antybiotyków, poza tym zabrałem sie za
              czytanie ksiązki Emile Ajar-Życie przed sobą. Dzieło.



              Pozdrawiam
              • ojro1 Re: Dwiescie pękło 16.10.06, 01:32
                zinekk napisał:

                > Wszystkiego naj z okazji 200, choc wiem, ze nie piszesz tu, by nabijac
                licznik.<

                Nie, na pewno nie, i nigdy nie zrozumiem istoty
                "nabijania licznika", po co i na co to komu?
                O czym mialoby to swiadczyc?
                O jakiejs potencji tworczej piszacych?

                Dziekuje, ze sie wpisujesz, fajnie, ze czytasz!
                Lubie sluchac, co czytaja inni.
                :-)

                > Ostatnio czytalem sklad i działanie antybiotyków, poza tym zabrałem sie za
                > czytanie ksiązki Emile Ajar-Życie przed sobą. Dzieło. <

                > Pozdrawiam <

                Oj, na takich ulotkach sa horrory! Ale czytac trzeba.
                U mojego lekarza wisi taki napis, parafraza tego, co
                napisane na ultokach informacyjnych (jak sie nazywaja
                te informacje zalaczone do lekarstw?): w razie wystapienia
                jakichs symptomow udus aptekarza, albo zatlucz swojego
                lekarza ;-)


                Tak, ksiazka Ajara to dzielo! Zreszta sfilmowane,
                choc filmu nigdy nie udalo mi sie obejrzec.
                "Zycie przed soba" jest ksiazka smutna, po ktorej
                dlugi czas dochodzi sie do siebie.

                Zinek, jesli nie czytales, przeczytaj "Serce to samotny
                mysliwy" C.McCullers, wspaniala ksiazka, ogolnie mowiac
                to ksiazka samotnosci w malym poludniowym miasteczku Ameryki.

                Samotnosc jest tez tematem w "Wilku stepowym" H.Hesse.
                Glowny bohater jest typem samotnika, ciekawej osobowosci,
                do ktorej trudno sie dostac, choc czasami to sie udaje,
                i czasami mozna rozumiec i wiedziec wiecej, niz takiemu
                samotnikowi sie wydaje ...

                Pozdrawiam


                • zinekk Re: Dwiescie pękło 12.11.06, 20:48
                  Tak jak powiedzialaś Ojro, nie nabijasz licznika, ale troche postów sie
                  nazbieralo. Jak dobiorą się gaduły, które lubią czytac, to i wątek rosnie.


                  Przeczytałem "Serce to samotny mysliwy" Piękna jest. Długo książki szukałem,
                  mordowałem się, by ją zdobyć, a potem, gdy ją juz kupiłem ( własnymi,
                  specjalnymi "kanałami" ), ujrzałem jej wydanie w Empik-u. Całą półkę.


                  Tobie mogę polecić Javier'a Marias "Jutro, w czas bitwy o mnie mysl". Wspaniała
                  ksiązka. Trochę kryminał i trochę melodramat. Najważniejsza jest narracja
                  pisarza, sposób formułowania mysli przez bohatera.


                  Pozdrawiam.
                  • elodia Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 12.11.06, 21:14
                    Wstrzą sa ją ce!!!
                    • ojro1 Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 12.11.06, 22:45
                      elodia napisała:

                      > Wstrzą sa ją ce!!!<

                      A moze by tak cos wiecej powiedziala
                      o tej ksiazce, co?
                      (rzucila jedno slowo, zaciekawila i sobie poszla)
                      :-)

                      • elodia Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 12.11.06, 23:16
                        Mówić to ja mogę o książkach wesołych;)

                        Anglia wiktoriańska, sielska,anielska
                        Duchowieństwo angielskie doskonałe
                        Piękny obrazek?
                        Ernest wychowywany w rodzinie duchownej, oczywiście jak przystało na taką
                        rodzinę - wzorowo, pręgami.
                        Po sielankowym dzieciństwie świątobliwe życie wśród okrutnych ale przecież
                        wierzących owieczek kończy się hmm... powiedzmy nieprzyjemnym doświadczeniem!
                        Ale nasz bohater, człek dobry i myślący uczy się żyć i z nowymi siłami startuje
                        po raz drugi! "Udane" małżeństwo znowu go spycha na dno! Trzeci start.... być
                        musi, bo tym razem ma dwójkę dzieci.
                        Człowiek może dużo wytrzymać Ojro!:) Szczególnie w takim świecie sielskim,
                        anielskim, wśród życzliwych, wierzących bliźnich;P
                        Tylko wziąć kałasznikowa i jechać równo;P

                        A tutaj... pomyliłam wątki.
                        Mam taki Czytamy gdzie indziej.
                        I zamiar - nie pisać gdzie indziej, a przynajmniej jak najmniej;)
                        Uwiłam sobie gniazdko i tam mi dobrze, o:)
                        Trzymaj się ciepło:)
                        • ojro1 Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 13.11.06, 01:08
                          elodia napisała:

                          > Mówić to ja mogę o książkach wesołych;)
                          >
                          > Anglia wiktoriańska, sielska,anielska
                          > Duchowieństwo angielskie doskonałe
                          > Piękny obrazek?
                          > Ernest wychowywany w rodzinie duchownej, oczywiście jak przystało na taką
                          > rodzinę - wzorowo, pręgami.
                          > Po sielankowym dzieciństwie świątobliwe życie wśród okrutnych ale przecież
                          > wierzących owieczek kończy się hmm... powiedzmy nieprzyjemnym doświadczeniem!
                          > Ale nasz bohater, człek dobry i myślący uczy się żyć i z nowymi siłami
                          startuje
                          >
                          > po raz drugi! "Udane" małżeństwo znowu go spycha na dno! Trzeci start.... być
                          > musi, bo tym razem ma dwójkę dzieci.
                          > Człowiek może dużo wytrzymać Ojro!:) Szczególnie w takim świecie sielskim,
                          > anielskim, wśród życzliwych, wierzących bliźnich;P
                          > Tylko wziąć kałasznikowa i jechać równo;P <

                          Dzieki, ze napisalas troche wiecej, zachecilas mnie
                          do przeczytania (lubie bardzo literature angielska)

                          > A tutaj... pomyliłam wątki.<

                          Przykro mi, ze nie spojrzalas, gdzie piszesz...


                          > Mam taki Czytamy gdzie indziej.<

                          Plagiat? ;-P


                          > I zamiar - nie pisać gdzie indziej, a przynajmniej jak najmniej;)
                          > Uwiłam sobie gniazdko i tam mi dobrze, o:)
                          > Trzymaj się ciepło:)<


                          Ojjjjj, Elo, chyba jakas wesz Ci dzisiaj przez watrobe
                          przebiegla ...
                          ;-)


                          to ja sobie lepiej spac (czytac) ide
                          pozdrowki

                          • elodia Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 13.11.06, 13:03
                            Plagiat? ;-P
                            Dokładnie!!!:)))
                            No dobra - postawię Ci coś za to;)
                            > Przykro mi, ze nie spojrzalas, gdzie piszesz
                            Spojrzałam tylko, że Ojro i... klik;)
                            A nie spojrzałam jakie forum;P
                            > Ojjjjj, Elo, chyba jakas wesz Ci dzisiaj przez watrobe
                            > przebiegla ...
                            Nic mi nie biegało;P
                            A Tobie tak się podoba TO forum?

                            Cóż... każdy ma to co lubi;)

                            A Butlera przeczytaj - dobra książka tylko strasznie bolesna:(
                            Ale i tak w życiu - a więc i w książkach - bywa:)))
                            Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia... w jakimś sympatycznejszym miejscu, o:)
                            • ojro1 Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 24.11.06, 23:29
                              elodia napisała:

                              > Plagiat? ;-P
                              > Dokładnie!!!:)))
                              > No dobra - postawię Ci coś za to;)<

                              Jak na razie to ja mam dlugi u Ciebie :-)
                              (teatr + archiwum)

                              > > Przykro mi, ze nie spojrzalas, gdzie piszesz
                              > Spojrzałam tylko, że Ojro i... klik;)
                              > A nie spojrzałam jakie forum;P
                              > > Ojjjjj, Elo, chyba jakas wesz Ci dzisiaj przez watrobe
                              > > przebiegla ...
                              > Nic mi nie biegało;P
                              > A Tobie tak się podoba TO forum?<

                              Nie i jeszcze raz - nie, ale bywam tu tak rzadko,
                              ze mnie to nie gila :-)
                              (nie uzywam gg, nie utrzymuje kontaktow "forumowych",
                              i jest ok, lepiej niz przedtem, spokoj)

                              > Cóż... każdy ma to co lubi;)<

                              To nie takie proste, przeciez mozna cos
                              lubic, a tego nie miec, ha!, mozna zrobic
                              duzo, albo, w swoim przekonaniu, prawie
                              wszystko i tez dalej nie miec.

                              > A Butlera przeczytaj - dobra książka tylko strasznie bolesna:(
                              > Ale i tak w życiu - a więc i w książkach - bywa:)))
                              > Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia... w jakimś sympatycznejszym miejscu,
                              o:)<


                              pewnie w teatrze, bo tam jest najmilej :-)

                              • elodia Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 25.11.06, 01:58
                                pewnie w teatrze, bo tam jest najmilej :-)
                                W realu i owszem
                                Ale myślałam o świecie wirtualnym
                                Cóż - Twój wybór
                                Ja się nie narzucam
                                Pozdrawiam
                                E.
                                • ojro1 Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 26.11.06, 01:38
                                  elodia napisała:

                                  > pewnie w teatrze, bo tam jest najmilej :-)
                                  > W realu i owszem
                                  > Ale myślałam o świecie wirtualnym
                                  > Cóż - Twój wybór
                                  > Ja się nie narzucam
                                  > Pozdrawiam
                                  > E.<

                                  Teatr? - obok ksiazek najbardziej magiczna
                                  i piekna rzecz na swiecie :-)

                                  W swiecie wirtualnym pisze tylko na forum,
                                  gdyby nie bylo przymusu nie logowalabym sie
                                  (nie odpisuje na zadne maile, nie uzywam gg;
                                  popelnilam kiedys blad, ktory ma skutki do
                                  dzisiaj, zaluje i wiecej tego nie zrobie)
                                  Elo, to nie jest skierowane przeciwko Tobie,
                                  ale zasada wynikajaca z nauczki, coz:
                                  "Nauka jest sprawa wielkich, maluczkim dostaja
                                  sie nauczki" (S.J.Lec) ;-)

                                  sciskam mocno
                                  Ojro
                                  • elodia Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 26.11.06, 05:06
                                    > W swiecie wirtualnym pisze tylko na forum
                                    Szkoda, że właśnie na tym
                                    nie odpisuje na zadne maile
                                    No patrz, a ja Ci właśnie wysłałam!:)

                                    Ciekawe jak masz zamiar umówić się do tego teatru...
                                    No owszem, masz telefon
                                    Ale mój stacjonarny ostatnio więcej nie działa niż działa:( TPSA tak ma:(
                                    W każdym razie słychac na tyle niewyraźnie, że się przez niego nie umawiam, o:)
                                    A komórkowego nie masz, bo dopiero w tym roku, przed szpitalem sobie sprawiłam:)

                                    No! W każdym razie ja od dziś zmieniam startową.
                                    Nie będzie mi bydgoskie wchodzić, tylko inne - ukochane i wymarzone:)
                                    > popelnilam kiedys blad, ktory ma skutki do
                                    Też mam błędy na koncie, ale póki dycham próbować będę... poznawać nowych,
                                    ciekawych ludzi!!!:)))
                                    Cóż, trzymaj się ciepło!!!
                                    Pozdrawiam serdecznie!
                                    Całuję gorąco!!!:)))
                                    El.
                                    • ojro1 Re:Samuel Butler - Droga człowiecza 27.11.06, 00:10
                                      elodia napisała:

                                      > > W swiecie wirtualnym pisze tylko na forum
                                      > Szkoda, że właśnie na tym <

                                      Nie chce dostosowac sie do zasad Twojego forum,
                                      przykro mi i przepraszam.
                                      Szkoda, ze Ty nie chcesz pisac tutaj.

                                      > nie odpisuje na zadne maile
                                      > No patrz, a ja Ci właśnie wysłałam!:)<

                                      Elo, ja mowilam o mailach pisanych
                                      na adres gazety, nie o prywatnym adresie.
                                      Dzieki :-)

                                      > Ciekawe jak masz zamiar umówić się do tego teatru...
                                      > No owszem, masz telefon
                                      > Ale mój stacjonarny ostatnio więcej nie działa niż działa:( TPSA tak ma:(
                                      > W każdym razie słychac na tyle niewyraźnie, że się przez niego nie umawiam,
                                      o:)
                                      > A komórkowego nie masz, bo dopiero w tym roku, przed szpitalem sobie
                                      sprawiłam:)<

                                      Ale Ty masz moj nr, nie?
                                      A poza tym jakos juz sie na pewno dogadamy ;-)

                                      > Też mam błędy na koncie, ale póki dycham próbować będę... poznawać nowych,
                                      > ciekawych ludzi!!!:)))<

                                      Ja tez poznaje nowych ludzi, tez ciekawych,
                                      ale spotykanych twarza w twarz, choc
                                      nie wierze juz w uczciwosc zamiarow ludzkich ...
                                      (nikomu nie pozwalam podejsc blizej, niz na
                                      odleglosc jednego metra)

                                      > Cóż, trzymaj się ciepło!!!
                                      > Pozdrawiam serdecznie!
                                      > Całuję gorąco!!!:)))
                                      > El.<

                                      Elo, nie dasaj sie na mnie, prosze
                                      Caluski paradne sle
                                      Ojro
                  • ojro1 Re: Dwiescie pękło 12.11.06, 23:03
                    zinekk napisał:

                    > Tak jak powiedzialaś Ojro, nie nabijasz licznika, ale troche postów sie
                    > nazbieralo. Jak dobiorą się gaduły, które lubią czytac, to i wątek rosnie.

                    :-)


                    > Przeczytałem "Serce to samotny mysliwy" Piękna jest. Długo książki szukałem,
                    > mordowałem się, by ją zdobyć, a potem, gdy ją juz kupiłem ( własnymi,
                    > specjalnymi "kanałami" ), ujrzałem jej wydanie w Empik-u. Całą półkę.<

                    Trzeba czesciej grzebac w ksiegarniach,
                    zawsze mozna cos ciekawego znalezc.
                    Ja moge tak godzinami ...

                    > Tobie mogę polecić Javier'a Marias "Jutro, w czas bitwy o mnie mysl".
                    Wspaniała
                    > ksiązka. Trochę kryminał i trochę melodramat. Najważniejsza jest narracja
                    > pisarza, sposób formułowania mysli przez bohatera.<

                    Czytalam Mariasa "Mein Herz so weiß" - nie znam
                    polskiego tytulu, nie chce mi sie szukac, jak
                    brzmi on w tlumaczeniu polskim, a "strzelac"
                    nie bede, poniewaz Marias uzywa w tytulach
                    swoich ksiazek cytatow z Szekspira, czy moze
                    przyjaciela Szekspira?
                    (ogladalam program o Szekspirze i jest b.duze
                    prawdopodobienstwo,ze nie wielki Szekspir jest
                    autorem "swoich" dziel)

                    A Marias jest cudowny!!!! Obok Schlinka najciekawszy
                    pisarz wspolczesny, i nie tylko dla mnie.

                    Ja wlasnie skonczylam czytac powiesc "Wellen" (Fale)
                    Eduarda von Keyserlinga i jestem nia zachwycona.
                    Sama pewnie bym nigdy na nia nie trafila, bo nalezy
                    on do pisarzy zapomnianych, ale ogladam czesto program
                    "Kwartet literacki" (ZDF) i tam byla mowa o Keyserlingu.

                    Co bedziesz czytal teraz?
                    Masz juz cos na oku?

                    pozdr.














                    • zinekk Co obecnie 12.11.06, 23:40
                      Właśnie zacząłem czytać Paragraf 22 Hellera. Myślę, że znasz, bo to jest znana
                      ksiązka. Zamierzam tez przeczytać ksiązkę Tomasza Piątka pt. Kilka nocy poza
                      domem. Czytalem Heroine Piątka i zrobiła na mnie przytłaczające wrażenie. W
                      przeciwienstwie do Hellera, nie jest to literatura wybitna i duzego formatu, ale
                      Piątek pisze w taki sposob, ze przyciaga uwage.


                      Pozdrawiam
                      • ojro1 Re: Co obecnie 24.11.06, 23:33
                        zinekk napisał:

                        > Właśnie zacząłem czytać Paragraf 22 Hellera. Myślę, że znasz, bo to jest znana
                        > ksiązka.<

                        Znam, znam :-)

                        > Zamierzam tez przeczytać ksiązkę Tomasza Piątka pt. Kilka nocy poza
                        > domem. Czytalem Heroine Piątka i zrobiła na mnie przytłaczające wrażenie. W
                        > przeciwienstwie do Hellera, nie jest to literatura wybitna i duzego formatu,
                        al
                        > e
                        > Piątek pisze w taki sposob, ze przyciaga uwage.
                        > Pozdrawiam <

                        Nie, Piatka nic nie czytalam, ale o tym panu
                        slyszalam.

                        pozdr.



            • ojro1 Re: Trudno uwierzyc ... 16.10.06, 01:08
              zinekk napisał:

              > Znam wielu maturzystów, którzy prezentuja poziom gorszy niz gimnazjum.
              Moralny
              > i
              > intelektualny. Ponadto sa ograniczeni i malo oczytani. Nie wymagaj od ludzi za
              > wiele. Naprawde...
              >
              >
              >
              > Pozdrawiam <

              A nie lepiej wymagac wiecej, niz mniej?
              (dotyczy to tez wlasnej osoby, a wiec i innych tez)

              Brak matury zdziwil mnie, poniewaz nikt nie wlada
              tak doskonale jezykiem, nie znam innego pisarza,
              ktory moglby dorownac Mannowi, moze troche zbliza
              sie w tym kierunku H.Hesse.

              Ale, masz racje, rzeczywiscie, jak siegnac troche
              dalej, pobaraszkowac po literaturze, to znajdzie sie
              kilku wielkich bez szkol (np. K.Hamsun byl samoukiem)

              Mann jest bardzo dobrze przetlumaczony na j.polski,
              widac zatem jego perfekcje jezykowa (jestem zawsze
              ostrozna w uzywaniu slowa "perfekcja" w odniesieniu
              do jezyka, i jak czytam, ze ktos zna jakis jezyk
              perfekcyjnie, usmiecham sie tylko. Mann jest jedyna
              osoba, w stosunku do ktorej mozna, moim zdaniem,
              uzyc tego okreslenia; jest mistrzem jezyka niemieckiego)

              A ja jestem szczesliwa, ze moge go czytac w oryginale,
              bez siegania po slownik.

              pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka