irizar
11.03.11, 10:15
Umowy na granty unijne podpisane w lutym pokazują stabilną tendencję. Z 15 838 278,72 PLN o jakie powiększył się dorobek całego województwa 13 283 570,64 PLN trafiło do Torunia. Żadem z powiatów nie podpisał w lutym umów na dofinansowanie chociażby dziesięciokrotnie mniejsze niż miasto Toruń.
Źródło: www.funduszeeuropejskie.gov.pl/analizyraportypodsumowania/documents/umowy_wg_prog_woj_pow_gmin_28_02_2011.xls
Trudno się dziwić, że w ostatnim czasie obserwowaliśmy tak nerwowe zabiegi zmierzające do podpisania umowy na bydgosko - toruńską spalarnię. W dokumencie za marzec słupki się nieznacznie wyrównają i dalej będzie można ładować granty do Torunia bez narażania się na szykany w postaci publikowania powyższych zestawień przez bydgoskich "oszołomów". Czy to jednak zmieni cokolwiek w powiększającej się stale przepaści między dofinansowaniem inwestycji w Toruniu i w najbiedniejszych powiatach województwa.
Mam nadzieję, że pogłębiająca się poza Toruniem bieda odsunie od władzy Platformę Obywatelską na szczeblu rządowym już jesienią, a naszym województwie klęska platformy będzie jeszcze większa niż na tzw ścianie wschodniej, do której coraz mocniej nasze województwo aspiruje. Inwestycje w jedno, średniej wielkości miasto województwa nie jest w stanie zapewnić rozwoju całemu regionowi.
Taka jest generalnie wada polityki PO, że wspiera ona najmocniej największe miasta, kosztem ubogich obszarów małych miasteczek i wsi.
W Kujawsko - Pomorskiem ta polityka przybrała jeszcze bardziej pokraczną formę wspierania drugiego co do wielkości miasta, matecznika władz wojewódzkich PO. Same jej założenia przeczą niestety równomiernemu rozwojowi regionu.