Dodaj do ulubionych

Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy

23.07.11, 09:42
zapowiedź ogłoszenia zamknięcia całej Dworcowej na 3/4 sezonu handlowego była tak głupia, że aż oczywista jako fortel prowokujący kupców i lokalnych dziennikarzy do dostrzeżenia i zachwalania z góry znanego kompromisu.

widać że pan pułkownik ma swoich przyjaciół także w bydgoskiej gazecie. Podpowiem - że w samouczku pracy kierownika kiedyś czytałem żeby wprowadzić dzień bez krawata i żeby od czasu do czasu pożyczać swoją furę wyróżniającym się pracownikom, co wzmacnia wizerunek twardego szefa ale troskliwego i ciepłego prywatnie.
Obserwuj wątek
    • volvo7000 Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy SUPER 23.07.11, 10:38
      zażądał, by odpowiedzi na pisma bydgoszczan były pisane prostym, a nie technicznym językiem. Często bowiem zdarzało się, że drogowcy używali fachowych słów, trudnych do zrozumienia dla przeciętnego mieszkańca.

      - No tak, wiadomo, dyrektor podpisuje wszystkie pisma, więc chce wiedzieć co podpisuje... :]

      Będę zwracał uwagę, jak moi pracownicy odnoszą się do bydgoszczan. I wymagał od nich pełnej kultury zarówno w kontaktach telefonicznych, jak i osobistych - mówi.
      Nikt nie może być ignorowany. Nikogo nie można obrażać, ani źle traktować.


      - Ja byłem raz petentem ZDMIKP, wyrabiając sobie kartę miejską i byłem zadowolony z obsługi.
      - Pan Dyrektor sobie popracuje trochę z petentami to zweryfikuje swój pogląd.
      Każdy kto pracował kiedyś przy obsłudze klienta/petenta wie o czym mówię :)

      dyrektor chce, aby proste sprawy były załatwiane bez zwłoki. Przyznaje, że zaskakują go sytuacje, gdy bydgoszczanie składają ciekawe propozycje, które można wdrożyć szybko i bezkosztowo, a drogowcy piętrzą trudności i zamykają dyskusję na stwierdzeniu "nie da się".

      - Tylko, że takie sprawy pewnie można na palcach policzyć. Zwykle jest tak, że nam się wydaje coś prostego do zrobienia na miejscu, a okazuje się że nie można bo są procedury, umowy, ograniczenia finansowe itd. Choć tutaj popieram dyrektora.
      • kr88 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 10:47
        volvo7000 napisał:

        > - Ja byłem raz petentem ZDMIKP, wyrabiając sobie kartę miejską i byłem zadowolo
        > ny z obsługi.
        > - Pan Dyrektor sobie popracuje trochę z petentami to zweryfikuje swój pogląd.
        > Każdy kto pracował kiedyś przy obsłudze klienta/petenta wie o czym mówię :)

        Jak ktoś jest na takim stanowisku - tzn. ma kontakt z petentami - to musi mieć do tego predyspozycje. Żadna filozofia. Nie każdy się nadaje, niektórym brak cierpliwości i kultury osobistej.
        • volvo7000 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 11:11
          kr88 napisał:
          > Jak ktoś jest na takim stanowisku - tzn. ma kontakt z petentami - to musi mieć
          > do tego predyspozycje. Żadna filozofia.


          Rozumiem, że pełniłeś tylko rolę klienta więc nie wiesz o czym mowa.
          Ta predyspozycja to masochizm?
          • kr88 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 11:23
            volvo7000 napisał:

            > Rozumiem, że pełniłeś tylko rolę klienta więc nie wiesz o czym mowa.
            > Ta predyspozycja to masochizm?

            Jako klient widzę chyba jak zachowują się ci od których coś chcę.
            Ta predyspozycja to cierpliwość i kultura osobista.
            • for_educational_purposes_only Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 11:43
              > Jako klient widzę chyba jak zachowują się ci od których coś chcę.
              > Ta predyspozycja to cierpliwość i kultura osobista.

              Cierpliwość i kultura osobista pracownika obsługi klienta to wymogi oczywiste, jednak wszystko ma swoje granice - jeżeli klient nie szuka rozwiązania/wyjaśnienia tylko zadymy, lub jest po prostu chamem, to niech nie liczy na kulturalną obsługę.
              • intervention Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 12:30
                Wtedy należy takiego klienta kulturalnie spławić, albo zastosować metodę taką jaką stosuje się na "wampirów energetycznych";) Niestety w naszym społeczeństwie dużo pieniaczy a to nie ułatwia pracy dla osób przy obsłudze klienta.
          • bez_kozery Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 14:19
            volvo7000 napisał:

            > kr88 napisał:
            > > Jak ktoś jest na takim stanowisku - tzn. ma kontakt z petentami - to musi
            > mieć
            > > do tego predyspozycje. Żadna filozofia.

            >
            > Rozumiem, że pełniłeś tylko rolę klienta więc nie wiesz o czym mowa.
            > Ta predyspozycja to masochizm?

            To jest Służba społeczeństwu - od tego zacznijmy. Jak każda inna + budżetówka.
            Dla rozjaśnienia umysłu podam Panu/Pani zagadkę. Sytuacja: Bydgoski szpital, oddział położniczy, KOBIETA (czyt. KLIENTKA) rodzi pierwszy raz w swoim życiu. Położna tylko w tym tygodniu odebrała circa 20 porodów. Czy POŁOŻNA ma prawo zachowywać się obojętnie, oschle, włączając swe emocje, zażenowanie, etc. w stosunku do KOBIETY (czyt. KLIENTKI)? Czy powinna zachować umiar, dobre wychowanie i odpowiadać na każde pytanie KOBIETY oraz pomagać jej w problemie? Abstrahując KOBIETA będzie KLIENTKĄ położniczego 2-3 razy w życiu, za każdym razem z potrzebą!

            Pytanie uwzględniając w/w rozjaśnienie: Czy drogowcy w szerokim słowa ujęciu mają prawo być ordynarni?

            KAŻDY drogowiec powinien do pracy jechać przez SMUKALSKĄ oraz NOWOTORUŃSKĄ. Ciekawe po ilu godzinach pojawiłaby się ekipa remontowo-naprawcza?

            Pozdrawiam szerokim uśmiechem.
            • volvo7000 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 17:57
              bez_kozery napisał:
              > Pytanie uwzględniając w/w rozjaśnienie: Czy drogowcy w szerokim słowa ujęciu ma
              > ją prawo być ordynarni?


              Nie rozumiecie widze i pewnie nie zrozumiecie.
              for_educational_purposes_only wyjaśnił doskonale o co chodzi.
            • jodlowa_igielka Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 18:09
              bez_kozery napisał:

              > KAŻDY drogowiec powinien do pracy jechać przez SMUKALSKĄ oraz NOWOTORUŃSKĄ. Cie
              > kawe po ilu godzinach pojawiłaby się ekipa remontowo-naprawcza?

              przepraszam czy Ty myślisz, że drogowcy do pracy latają helikopterami? tak samo jak wszyscy są użytkownikami dróg, jeżdżą po tych samych drogach co Ty i wjeżdżają w te same dziury co większość z nas. to nie są wybrańcy, których takie problemy nie dotyczą
              • volvo7000 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 18:16
                jodlowa_igielka napisała:
                > bez_kozery napisał:
                > > KAŻDY drogowiec powinien do pracy jechać przez SMUKALSKĄ oraz NOWOTORUŃSKĄ.
                > Ciekawe po ilu godzinach pojawiłaby się ekipa remontowo-naprawcza?
                >
                > przepraszam czy Ty myślisz, że drogowcy do pracy latają helikopterami?


                No właśnie takie to jest myślenie większości ludzi. Gdyby drogowcy mięli wolną kasę to by i nowe dywaniki kładli. A jak nie mają to nawet na łatanie dziur muszą robić grafiki. Czy ten czy tamten czy jeszcze inny dyrektor tego nie zmieni.
            • klonus-8 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 19:07
              bez_kozery napisał:

              > Dla rozjaśnienia umysłu podam Panu/Pani zagadkę. Sytuacja: Bydgoski szpital, od
              > dział położniczy, KOBIETA (czyt. KLIENTKA) rodzi pierwszy raz w swoim życiu. Po
              > łożna tylko w tym tygodniu odebrała circa 20 porodów. Czy POŁOŻNA ma prawo zach
              > owywać się obojętnie, oschle, włączając swe emocje, zażenowanie, etc. w stosunk
              > u do KOBIETY (czyt. KLIENTKI)? Czy powinna zachować umiar, dobre wychowanie i o
              > dpowiadać na każde pytanie KOBIETY oraz pomagać jej w problemie? Abstrahując KO
              > BIETA będzie KLIENTKĄ położniczego 2-3 razy w życiu, za każdym razem z potrzebą
              > !

              Przepraszam, że zagadką na zagadkę, ale volvo700 chodzi raczej o sytuację (bo pokazać analogię do przytoczonego przykładu) gdy pacjent będący na ścisłej diecie (np. z uwagi na zażywane leki) robi awanturę, bo on nie będzie jadł przewidzianego dlań posiłku tylko chce zjeść porządne mięso. Co z tego, że nie może jeść mięsa, skoro on chce mięso. Nieważne, że to może zadziałać destrukcyjnie na jego organizm - od tego są lekarze, żeby mu pomóc - on chce mięso.

              Mnie zaś uderza inna rzecz - urzędnicy mają odpowiadać językiem prostym. Po pierwsze nie prostym a zrozumiałym dla odbiorcy (choć w przypadku pokazanym wyżej żaden język nie jest zrozumiały), bo petentem ZDMiKP są również wykonawcy robót, którzy pytają o często bardzo specjalistyczne rzeczy i na te pytania prostych odpowiedzi udzielić nie można. Po drugie jeżeli trafi się taki "prawnik", to odpowiedź prosta będzie dla niego niezgodna z prawdą, więc może ją zaskarżyć. Może prosty przykład: większość ludzi nie widzi różnicy między mostem a wiaduktem (pierwsze jest nad rzekami, drugi nad innymi przeszkodami sztucznymi). Urzędnik uzna, że żeby został zrozumiany, musi użyć słowa "most", choć w rzeczywistości jest to wiadukt. Petent (lub co gorsza osoba trzecia) może w tym momencie uznać pismo za niezgodne z prawdą i przez to nieważne (co przy niektórych decyzjach będzie bardzo bolesne) a nawet pociągnąć urzędnika do odpowiedzialności przed sądem.

              Co teraz pracownicy ZDMiKP powinni zrobić, nie wiem. Pisać wszystkie "uproszczone" słowa w cudzysłowiu czy też do pism załączać wyjaśnienie trudnych pojęć? To pewnie kolejny problem z jakim zmierzyć się będzie musiał nowy dyrektor.
        • volvo7000 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 18:12
          kr88 napisał:
          > Jak ktoś jest na takim stanowisku - tzn. ma kontakt z petentami - to musi mieć
          > do tego predyspozycje. Żadna filozofia. Nie każdy się nadaje, niektórym brak ci
          > erpliwości i kultury osobistej.


          Ciekawe jak byś z cierpliwością i kulturą wytłumaczył tej Pani, że nie możesz jej dać tego co chce...
          A tacy są klienci/petenci. Z błahego powodu potrafią Cię wyzwać.
          • jodlowa_igielka Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 19:29
            mógłby przećwiczyć swoją cierpliwość ;-)
          • kr88 Re: Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 24.07.11, 00:19
            volvo7000 napisał:

            > Ciekawe jak byś z cierpliwością i kulturą wytłumaczył tej Pani, ż
            > e nie możesz jej dać tego co chce...
            > A tacy są klienci/petenci. Z błahego powodu potrafią Cię wyzwać.

            Toć to reklama..

            Nie będę pisał po raz trzeci chyba czym powinna cechować się osoba odpowiedzialna za kontakty z klientami/petentami. Widocznie nie ogarniasz tego.
    • misia_w178 Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 10:54
      "Podwładni Antosika do nowych wytycznych podchodzą z rezerwą. Trudno im nagle zmieniać przyzwyczajenia, skoro nikt do tej pory nie wymagał od nich zasad dobrego wychowania.
      - Ja nie przychodzę do pracy, żeby się uśmiechać, tylko żeby pracować - mówi jeden z drogowców (nie chce podać nazwiska). - Gdyby pan wiedział, jacy ludzie tu dzwonią - dodaje"

      Dobrego wychowania to każdy powinien się w domu rodzinnym nauczyć! Jak można tłumaczyć się tak idiotycznie?!
      A co do uśmiechania się... W prywatnych firmach usługowych pracownicy nie mają wyboru - muszą traktować klienta kulturalnie, choćby nie wiem jakie głupoty wygadywał. Oni potrafią pracować... I tutaj widzimy mentalność urzędników państwowych...
    • letof Do meritum 23.07.11, 11:18
      A ja bym sobie życzył czegoś innego. Może zamiast opowiadać o sprawach tak naprawdę oczywistych ale drugorzędnych, Pan dyrektor może by choć raz wypowiedział się merytorycznie o bydgoskich drogach, planach na przyszłość, integracji z Toruniem (przecież również infrastrukturalnym), wizji obsługi centrum miasta itp, itd. Chciałbym poznać jego wizje i stanowisko dotyczące choćby kilku powyższych tematów a nie ciągle czytać o jakiś pierdołach typu podejście do petenta, kultura i prosty język. Skoro Pan Antosik był najlepszym kandydatem na dyrektora ZDMiKP to na pewno ma jakąś wizję? Jest dyrektorem od prawie miesiąca, mógł dokształcić się przez poprzednie 3 miesiące i co? Wielkie nic!!! Bydgoskie drogownictwo sprowadza sie do opowieści o zasadach savoir vivru. Powodzenia Bydgoszcz!!!
      • dziwny22 Re: Do meritum 23.07.11, 11:58
        I przede wszystkim kiedy bedą wyremontowane dwa najgorsze odcinki bydgoskich dróg, czyli ulica Nowotoruńska /do obwodnicy/ i ulica Smukalska /cała/. S5 to co prawda nie działka pana dyrektora, ale wykonanie obwodnicy znacznie poprawiloby stan bydgoskich dróg dlatego i tutaj potrzebne byłby dzialania.
        • d4d_bydg Re: Do meritum 24.07.11, 16:31
          Za jeżdzenie Smukalską powinno się dopacać kierowcom by mieli na remont zawieszenia, podobnie za jadzdę Chodkiewicza, Nakielską, Norwotoruńską czy Glinki. Ciekawe jak idą prace projektowe przy Smukalskiej. MIała być remontowana 2 lata temu, pól roku temu była mowa o pracach projektowych które sa na tyle zaawansowane, że nie warto ich przerywać ze względu na koszty i konieczność wykonania projektu jeszcze raz gdyby nie został na czas zrealizowany. Takie informacje chciałbym od tego pana usłyszeć a nie o uprzejmości dla petenta bo to powinien być standard w urzędzie
      • ababyd Re: Do meritum 23.07.11, 18:45
        Trzeba odchwaszczać "oczywistości". To wbrew pozorom, szczególnie, gdy brak norm stał się normą, fundament życia każdej społeczności, wspólnoty.
        Wypowiedź merytoryczna? Artykuł pisał Redaktor GW, a nie Antosik. Nie jestem adwokatem tego Pana - po owocach poznamy. Deklaracje są obiecujące, ale ile już było przeróżnych deklaracji?
        ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
        AA
        P.S.
        Do "volvo.."/może przeczyta?/. Rozumiem Ciebie, ale trzeba wracać do norm! Oby się, nie tylko drogowcom, udało wracać do człowieczeństwa, szczególnie w czasach PR, propagandy, medialnego bałamucenia, bicia piany,.., w czasach omijania PRAWDY.
        • klonus-8 Re: Do meritum 23.07.11, 19:52
          ababyd napisał:

          > Trzeba odchwaszczać "oczywistości". To wbrew pozorom, szczególnie, gdy brak norm stał się normą, fundament życia każdej społeczności, wspólnoty.
          > P.S.
          > Do "volvo.."/może przeczyta?/. Rozumiem Ciebie, ale trzeba wracać do norm! Oby się, nie tylko drogowcom, udało wracać do człowieczeństwa, szczególnie w czasach PR, propagandy, medialnego bałamucenia, bicia piany,.., w czasach omijania PRAWDY.

          Prawdę mówiąc dość często kupuję bilety miesięczne w siedzibie ZDMiKP i jakoś nie spotkałem się z przejawami chamstwa czy choćby "braku norm" (a sytuacje bywały różne). Dlatego najbardziej obawiam się w tym przypadku tego "PR, propagandy, medialnego bałamucenia" itd. Nie wiem wręcz czy pan dyrektor nie chce wręcz wyważać otwartych drzwi (co może paradoksalnie negatywnie odbić się na pracy Zarządu).
          • ababyd Re: Do meritum 23.07.11, 21:23
            Ciekawe spojrzenie?
            Recenzujmy, pomagajmy, krytykujmy, ale w formie proponowanej przez nowego Dyrektora. Oczywiście, w ZDMiKP pracuje wielu wspaniałych ludzi, z naturalną, nienaganną ogładą. Korzystajmy jednak z naszego prawa.
            Ukłony, AA.
    • ababyd Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 13:56
      To bardzo trudna "technologia" pracy. Ja z deklaracji jestem zachwycony, właśnie tego brakuje w dzisiejszym, egoistycznym świecie - także w Bydgoszczy. Standardy oczywiste, a zagubione. Oby Pan Antosik był zdeterminowany, żeby był długodystansowcem. Znam taki trud z autopsji , wg mnie normalność, która nie była akceptowana przez szaleńców, i ..., czego nie życzę Dyrektorowi .
      To prawdziwie trudna "technologia" pracy, ale jedyna, dlatego życzę dyrektorowi ZDMiKP - mojemu konkurentowi /konkurs przedziwny, ale wynik może rewelacyjny?/ - sił, wytrwałości, determinacji oraz ostrożności i roztropności w odpowiedzialnej służbie miastu, gdyż niejeden wilk w owczej skórze zrobi wszystko, aby opisane deklaracje nie były stosowane.
      Jeśli można - mam jedną radę dla Dyrektora - proszę o pochylenie się nad wszelkimi, podkreślam wszelkimi, odbiorami robót i robótek drogowych w Bydgoszczy.
      Niech deklaracja Prezydenta Bydgoszczy o walce z bylejakością urzeczywistni się w ZDMiKP, bo WSZYSTKO BEZ JAKOŚCI JEST NICZYM.
      Oczywiście, oby nie były to tylko deklaracje najwyższej jakości.
      ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
      Andrzej Adamski
    • dibis Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 23.07.11, 20:14
      Czy ktoś mógłby mi przetłumaczyć powyżej napisany bełkot kandydata na dyrektora? O co jemu chodzi, co chciał przekazać, pisząc to, co napisał?
    • friedmar kiedy kolejna laurka? a co pod łózkiem? 24.07.11, 12:42
      co ma żołnierz pod łóżkiem? - a pod łóżkiem żołnierz ma porządek!

      Myślę, że pisząc kolejną laurkę naszemu emerytowi który radośnie i z pełnym wigorem sprawdza się w nowym życiu po życiu (zawodowym) warto opisać z jaką uwagą wszyscy na tych nowatorskich kadrówkach wysłuchują wzajemnie swoich planów i trudności.

      Ciekawe też kiedy nowy pan Dyrektor zarządzi nowatorską w państwowych urzędach zasadę że na biurkach musi być porządek i że niezwykle ważna jest przejrzystość akt, stąd wszyscy z mądrym spojrzeniem studenta na egzaminie przyjęli nową zasadę roboty urzędniczej: jedna sprawa jeden dokument na biurku.

      żenada Gazeto że idziecie w tę taniochę... rozumiem że Pan Aładowicz uczestniczy w tych nasiadówkach niczym Bruno w scenie na rozprawie sądowej?
    • clough Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 24.07.11, 13:58
      Według mnie dziennikarz opisał prostym i zrozumiałym językiem to co przekazał dyrektor swoim pracownikom. Również zrozumiałym językiem autor artykułu przekazał reakcję pracowników na zalecenie, aby z kulturą odnosili się do petentów. Tyle i tylko tyle, a w wątku, począwszy od pierwszego wpisu, chachmęcicie aż niedobrze się robi. Świadczyć to może, że nawet tak zrozumiały język dziennikarza dla niektórych wydaje się być za trudny, a może artykuł był za długi i nie starczyło cierpliwości doczytać do końca?
    • kondorx Dlaczego nie drogowiec, a były wojskowy? 24.07.11, 15:13
      Bo sprawny organizator, kiedyś? Bo ma sensowną wizję długofalowego dzialania, może? Bo...??? Można mnożyć. Czyżby w gronie kierowniczej kadry zdmikp nie było osoby godnej pociągnąć ten wózek, myślącej, wiedzącej o co w tym biega? Przesadą będzie twierdzić, że nie było. Wymierzono policzek drogowcom. Nie powiedzą, ale na pewno się nie cieszą. To źle wróży nowemu. Może się przewrócić nawet na najsłuszniejszej sprawie, gdy podwladni nie pomogą. Zapowiedzi o grzeczności ( Jan Kamyczek się klania) itp. nijak się nie mają do koniecznej wizji tego co trzeba zrobić w pierwszej, drugiej i którejśtam kolejności. O wyglądzie kościola nie decyduje żarliwość modlitw wiernych, a kasa. Jak jej nie stanie, nie pomoże nawet wylewanie się grzeczności przez wszystkie okna budynków zdmikp. Naprzód, Panie Pułkowniku!
    • d4d_bydg Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 24.07.11, 16:21
      to moze w ramach tej uczynności uruchomilio by na swojej stronie jakiegoś maila na którego można by wysyłać informacje o dziurach w jezdni jednocześnie z 99% pewnością zalatania zgłoszonej wyrwy choćby w najbliższym miesiącu. Skrzyżowanie Noakowskiego z Planu 6-cio letniego (na pasie w kierunku Technikum Chemicznego) znowu straszy głęboką wyrwą
    • krytyk12klasy Uczynni i grzeczni - tacy będą nasi drogowcy 24.07.11, 18:46
      Odnoszę wrażenie, że to niestety PR. Najpierw podaje się do gazety wiadomość o zamknięciu całej dworcowej "w życiu bym nie pomyślał, że mogą to zrobić" a następnie pan dyrektor "opindala" kogo trzeba i decyzja zmieniona oczywiście opisano to w gazecie a jakże. Idealny ten dyrektor tak dbać o mieszkańców i kupców. Już widzę następny artykuł najpierw w prasie się napisze jakie to chamstwo i bezmózgowie w ZDMiKP pracuje potem w tej samej gazecie opisze się jak to ekipa prezydenta i jego świty zrobiły z tą bandą porządek i umieszczą swoich (emerytowanych wojskowych bym proponował). A niestety dziury jak były tak będą zima jak zaskakiwała tak pewnie dalej zaskoczy chyba, że jej nie będzie a kasy w budżecie na inwestycje dalej jak niema tak nie będzie bo i skąd. Grunt żeby dobry PR był.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka