Dodaj do ulubionych

Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Torun...

17.11.11, 16:33
To jest dobry czas, żeby ZERWAĆ umowę i wycofać się z tego idiotycznego, nieuzasadnionego ani ekonomicznie, ani środowiskowo projektu.
Obserwuj wątek
    • irizar Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Torun... 17.11.11, 16:58
      "Prezydent Rafał Bruski zapowiada, że chce doprowadzić do zmian w umowie. Jednak do tego konieczna jest wola obu stron."
      Czym większe koszty zostaną poniesione w związku z budową i projektem spalarni , tym mniejsza będzie wola drugiej strony do renegocjacji rewelacyjnej z punktu widzenia Torunia umowy. Jedynie natychmiastowe rozmowy, gdy obecnie możliwe jest jeszcze nawet wycofanie się Bydgoszczy z projektu mogą przynieść skutek.


      "- Mamy dużo czasu, bo zanim spalarnia zacznie działać, minie kilka lat - mówi Bruski."
      Nie mamy czasu.Czym dalej to zabrnie, tym będzie trudniej się wycofać.
      Prezydent nie musi znać się sam na negocjacjach, ale jeżeli nie ma pomysłu jak skłonić władze Torunia do rozmów, to myślę, że powinien pomyśleć o zmianie doradców. Moim zdaniem nie ma innej możliwości jak zagrać ostro i zagrozić uwaleniem projektu. Sprawa jest zbyt poważna, żeby odpuścić renegocjację tej umowy, która może dawać nam korzyści lub nie przez kilka dekad. Po to między innymi wiele bydgoskich środowisk walczyło o wysłanie Dombrowicza na emeryturę, że nowy prezydent postawił na nogach, to co było postawione na głowie.

      Poprzednik był miękki "jak kaczuszka". Efekty jego negocjacji widzimy np po zawartej umowie "partnerskiej", która ma tyle wspólnego z partnerstwem, co pies z kotem.
      Mam nadzieję, że prezydent Bruski okaże się twardym negocjatorem i doprowadzi sprawę umowy do takiego finału, że korzyści dla obu miast będą symetryczne.
      Trzymam kciuki. Sprawa bierności prezydenta wobec umowy spalarniowej z Toruniem przy świadomości, że umowa nie zapewnia symetrycznych korzyści, moim zdaniem na pewno nie podnosi jego notowań.
      Moja propozycja: koszty środowiskowe i koszty transportu śmieci z Torunia w zamian za część wytworzonej energii przekazanej przez spalarnię na potrzeby komunalne Bydgoszczy (oświetlenie ulic, zasilnie sieci tramwajowej itd).
      • kuromiot1 Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 17.11.11, 19:32
        irizar napisał:
        "Prezydent nie musi znać się sam na negocjacjach, ale jeżeli nie ma pomysłu jak skłonić władze Torunia do rozmów, to myślę, że powinien pomyśleć o zmianie doradców. Moim zdaniem nie ma innej możliwości jak zagrać ostro i zagrozić uwaleniem projektu. Sprawa jest zbyt poważna, żeby odpuścić renegocjację tej umowy, która może dawać nam korzyści lub nie przez kilka dekad. Po to między innymi wiele bydgoskich środowisk walczyło o wysłanie Dombrowicza na emeryturę, że nowy prezydent postawił na nogach, to co było postawione na głowie. "

        popieram głos rozsądku, takiej sprawy nie można pozostawiac samej sobie !!!
        po drugiej stronie Wisły nie ma partnera do rozmów, czas wyjść z tego chybionego projektu
    • maly_rzadzi_wiekszym Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 17.11.11, 17:39
      negocjowac, to sobie możecie z osciennymi gminami, czy zechcą się podłączać i łozyć na metropolię.
      Warunki umowy sa uzgodnione, a zrywac możecie, uprzednio sprawdziwszy czy sie opłaci.
      • naubyd Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 17.11.11, 21:31
        Galotki się trzęsą? Opłaca się bardziej zerwać niż brnąć
    • louve86 Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Torun... 17.11.11, 17:48
      A jakby spalarnia powstała w Toruniu to na pewno bydgoszczanie zechcieliby płacić za transport swoich śmieci do owej spalarni. Pojawiłyby się głosy, że skoro Toruń zyskuje ciepło to niech sam płaci za transport, że Bydgoszcz nie będzie dopłacać do ogrzewania Torunia.

      Ale sytuacja jest odwrotna. Więcej obiektywizmu, mimo wszystko
      • frych47 Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 17.11.11, 18:03
        Uwaga u sąsiadów bieda bo przyszedł głodny troll.
        Nie karmić trolla.
      • marekwlodzimierz ??? 18.11.11, 08:16
        Jaki obiektywizm, chyba Pan nie wie co pisze!

        Udział "zyskach" czyli wytworzonej energii będzie proporcjonalny, bo te zyski będą rozliczane w ogólnym bilansie przedsięwzięcia, przez co będą wpływały na cenę odbioru śmieci, a te przypomnijmy mają być równe dla obu miast!
        Ba zaryzykuje twierdzenie, że "zyski" dla torunian będą względnie większe niż bydgoszczan!

        Żadnego ryzyka, żadnych nakładów, transport w większej części sponsorowany przez Bydgoszcz, udział w zyskach, a tym nam zarzucasz brak obiektywizmu. Człowieku zastanów się co piszesz!


        • louve86 Re: ??? 18.11.11, 20:55
          Jeśli zyski z dzielenia śmieci są proporcjonalne to faktycznie może być asymetryczna umowa - trzeba jednak brać pod uwagę zatrudnienie bydgoszczan. Trudno mi w tym kontekście uznać, że transport toruńskich śmieci powinien być w 100% finansowany przez Toruń - ale w znaczącej jego części.

          Jest Pan przykładem że jest możliwa dyskusja na poziomie (aluzja do niektórych innych tu się wypowiadających)
          • arafat11 Re: ??? 19.11.11, 01:19
            Jeśli zyski z dzielenia śmieci są proporcjonalne to faktycznie może być asymetr
            > yczna umowa - trzeba jednak brać pod uwagę zatrudnienie bydgoszczan.


            a kto ponosi wszystkie koszty? rowniez bydgoszcz...ba nawet funduje toruniowi punkt odbioru smieci!

            co do zatrudnienia: bez jaj, ilu tam ludzi znajdzie prace? kilkudziesieciu? z czego kilkunastu w toruniu...



            Trudno mi
            > w tym kontekście uznać, że transport toruńskich śmieci powinien być w 100% fina
            > nsowany przez Toruń - ale w znaczącej jego części.



            a kto ma ten transport finansowac? moze bydgoszcz? chyba logicznym jest, ze powinien to finansowac torun...
          • marekwlodzimierz Re: ??? 19.11.11, 10:21
            >Jest Pan przykładem że jest możliwa dyskusja na poziomie (aluzja do niektórych innych tu się wypowiadających)

            Bardzo dziękuję za komplement, nad emocjami staram się panować, a rozmówce trzeba szanować, bo inaczej dyskusja nie ma sensu.
            Nie jestem przeciwnikiem torunian, jednak niesymetryczność relacji, powodowana przez polityków z Torunia boli.
            Z drugiej strony trudno mieć pretensje do polityków z Torunia, że dbają o swoje miasto, raczej trzeba mieć pretensje do bydgoskich, że podpisują niekorzystne umowy, a jest ich przecież więcej!

            Pozdrawiam
            Marek
    • bigcharles Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Torun... 17.11.11, 23:38
      Niech Toruń sam płaci za swoje śmieci i nam dopłaca jeszcze..
    • irizar Cały czas można zbudować coś mniejszego 18.11.11, 09:24
      Renegocjacje umów to normalne zjawisko w relacjach gospodarczych, politycznych, samorządowych. Renegocjowane są kontrakty biznesowe, renegocjowane są umowy międzynarodowe. to jest normalna sprawa.
      Zjawisko to ma miejsce zawsze wtedy gdy jedna ze stron ma więcej do stracenia niż druga, gdy jedna ze stron uznaje, że zawarte w niej zapisy nie dają optymalnych korzyści.
      Pole do negocjacji jest tak długo dopóki jedna ze stron ma świadomość że odnosi realnie większe korzyści i ma więcej do stracenia w przypadku zerwaniu umowy niż druga.
      Dokładnie taka sytuacja ma miejsce w sprawie umowy na spalanie śmieci Toruniowi przez Bydgoszcz.
      Oczywiście racje ma prezydent Bruski mówiąc, że na miejscu prezydenta Torunia także dążyłby do utrzymania zapisów umowy i nie chciałby rozmawiać na temat renegocjacji. Mieć darmową spalarnię bez kiwnięcia palcem, bez inwestycji, bez ryzyka, bez problemów, to jest przecież jak wygrać los na loterii. Wszystko jednak zależy od determinacji władz Bydgoszczy
      Uważam, że w momencie, w którym prezydent Torunia stanie przed wyborem: nie mieć spalarni w ogóle, czy mieć darmowa spalarnię na nieco gorszych warunkach, rekompensujących obciążenia środowiskowe, koszty transportu itd bydgoszczanom - to uświadomi sobie, że warto rozmawiać.
      Czasu wiele nie ma. Jeżeli budowa się zacznie, to my staniemy się petentem Torunia martwiąc się o to czy dostaniemy od niego wystarczająco dużo śmieci, żeby ta ogromna spalarnia mogła pracować z nominalną wydajnością. Pozycja negocjacyjna Bydgoszczy dzisiaj jeszcze daje argumenty do rozmów. Po rozpoczęciu inwestycji nie będzie żadnych argumentów do rozmów.
      Uważam, że mówienie przed kamerami, że mamy jeszcze kilka lat na uporządkowanie sprawy tej umowy nie przystoi prezydentowi naszego miasta i świadczyć może jedynie o ogromnej naiwności.

      Jeżeli prezydent Bruski ma zamiar zabrać się za twarde renegocjacje z Toruniem, to jest na to ostatni moment. Jeżeli nie ma zamiaru się za nie zabrać, to mógł nie mówić publicznie, że umowa nie zapewnia symetrycznych korzyści, bo nie podejmując działań w celu jej renegocjacji, godząc się na wdrożenie jej w życie popełnia moim zdaniem ogromny błąd zaniechania, do którego się publicznie przyznaje.

      Przykład aquaparku pokazał, że warto podjąć próbę renegocjacji niekorzystnego modelu finansowego i nawet zerwać niekorzystną współpracę przed jej rozpoczęciem. Całkowicie popieram działania prezydenta w tej sprawie. W czasach kryzysu nie można pozwalać sobie na rozrzutność i nie optymalne modele finansowe.
      Dlaczego jednak takich samych kryteriów prezydent Bruski nie stosuje wobec umowy spalarniowej, którą sam określił jako niesymetryczną? Czy dlatego, że tamta umowo dotyczyła firmy z Wrocławia a ta dotyczy miasta, w którym jest wojewódzki zarząd partii prezydenta Bruskiego?
      Takie kryteria nie mogą być brane pod uwagę. Jedynym kryterium dla władz Bydgoszczy jest, a przynajmniej powinna być Bydgoszcz i dobro jej mieszkańcy. Mamy inne instytucje, które powinny reprezentować interes całego województwa (chociaż także tego nie robią). Władze Bydgoszczy powinny reprezentować interes Bydgoszczy. W sprawie spalarni ten interes nie jest wystarczająco reprezentowany.
      Czy w czasach gdy bydgoszczanie płacą już za wodę rekordowe rachunki obowiązkiem władz miasta nie jest podjęcie działań zmierzających do zoptymalizowania kosztów utylizacji odpadów ponoszonych przez mieszkańców?
    • tylko_fakty Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 18.11.11, 09:31
      spalarnia - kolejna "złota" inwestycja po Dombrowiczu
      jak długo jeszcze będą się nam czkały rządy tego .... człowieka, któremu Bydgoszczanie powinni być dozgonnie "wdzięczni" za:
      - wyprowadzenie Akademii Medycznej ze szpitalami do UMK (teraz są zastawą pod długi)
      - oddanie Portu Lotniczego w toruński zarząd - totalny marazm - spadek ilości lotów,
      - zastój inwestycyjny - nie wykorzystanie szansy na dotacje unijne w czasach jego rządów
      - pchniecie miasta w chory układ z zaborczym sąsiadem-lansowanie BiT -city
      - brak strategicznych inwestorów w Bydgoskim Parku Przemysłowym
      ....
      itp, itd
    • marekwlodzimierz O co chodzi z tymi spalarniami? 18.11.11, 10:04
      "Ciśnienie" na budowę spalarni w Polsce jest bardzo duże, w lokalne projekty angażują się urzędnicy ministerstw środowiska i infrastruktury z kilku powodów.
      Jednym z nich jest groźba kar za zaniedbania w gospodarce odpadami.
      Jednak zamiast wdrażać reformy i budować sprawne systemy zagospodarowania odpadów, chce się postawić 11 dużych spalarni, wykazując w ten sposób że coś się robi, licząc na anulowanie kar, za zaniedbania.

      Dlatego "Bydgosko-Toruńska" spalarnia nie jest tylko naszą sprawą lokalną, ale elementem polityki państwa.

      Zobaczcie jaka partia u nas kreuje politykę krajową i z jakiej partii jest nasz obecny Prezydent, to będzie łatwiej zrozumieć jego opór przed zmianami w projekcie budowy spalarni.

      Jednak konsekwencje nieprzemyślanych i pospiesznych działań, odczują najbardziej mieszkańcy Bydgoszczy.
      • irizar Re: O co chodzi z tymi spalarniami? 18.11.11, 10:37
        Jeżeli jest takie ciśnienie rządowe na budowę spalarni, to tym bardziej groźba wycofania się Bydgoszczy może być jeszcze bardziej skuteczna dla przebiegu renegocjacji umowy.
        Pytanie tylko czy naszej władzy wystarczy chęci i determinacji do podjęcia działań.

        Asertywne działania w interesie miasta mają jedną zasadniczą wadę. Wymagają ogromnego wysiłku. A nic nie robienie jest takie proste. Dopóki godzimy się na inwestycje kreowane w Toruniu wszystko idzie jak z płatka. Jeżeli zdecydujemy się walczyć o budowę spalarni na warunkach korzystnych dla Bydgoszczy czeka władze miasta trud, za, który jedyną nagrodą jest wzrost zaufania do władzy. Brak walki o interes miasta w sytuacji gdy oczywistym faktem jest jego naruszanie prowadzi moim zdaniem do spadku zaufania mieszkańców Bydgoszczy do swojej nowej władzy. To nie chodzi tylko o to ile tańsze będą śmieci w wyniku działań prezydenta Bruskiego, ale również, a może przede wszystkim o zaufanie do niego, o poczucie, że wreszcie mamy władze, które są gotowe walczyć do upadłego o interes mieszkańców.
        Ta druga sprawa zaufania do władzy dla mnie osobiście jest nawet ważniejsza od tego ile zapłacę za 5 lat za śmieci. Za trzy lata czekają nas kolejne wybory prezydenckie. Wizerunek Rafała Bruskiego będzie wtedy ukształtowany właśnie przez efekty jego działań (lub braku działań) w tak kluczowych sprawach jak ta niekorzystna umowa obciążająca na na 3 dekady.

        Polityka rządu w sprawie odpadów, to polityka rządu. Żadne duże miasto oprócz Bydgoszczy nie dało sobie narzucić tak niekorzystnych rozwiązań jeżeli chodzi o model finansowy spalarni.
        Nie jesteśmy jeszcze tak bogatym społeczeństwem, żeby przechodzi nad niekorzystnymi umowami do porządku dziennego.
      • marekwlodzimierz Re: O co chodzi z tymi spalarniami? 18.11.11, 10:37
        Zapomniałem dodać, choć pewnie to oczywiste, że karami nas straszy Komisja Europejska.

        "www.cire.pl/item,57876,1,0,0,0,0,0,polska-bedzie-chciala-umorzenia-zarzutow-ke-ws-gospodarki-odpadami.html

        Polska będzie chciała umorzenia zarzutów KE ws. gospodarki odpadami

        28.10.2011r. 17:41

        Ministerstwo Środowiska będzie się starać o umorzenie przez Komisję Europejską postępowań przeciwko Polsce dotyczących braku przepisów ws. odpadów - poinformował resort. Według niego, odpowiednie przepisy albo już obowiązują albo są w przygotowaniu..."

        Ekolodzy mają jeszcze takie zarzuty do Ministerstwa Środowiska, że w pierwszej kolejności przyjmuje się przepisy mogące wspierać funkcjonowanie spalarni odpadów, np. własność odpadów przez gminy, a przypisy o konieczności "recyklingu", będącego "konkurencją" do spalarni, nie są wprowadzane.
    • 1a40 Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Torun... 18.11.11, 11:47
      Kraje UE odchodza od spalarni smieci, na rzecz przetwarzania odpadow. Cel 60 % odpadow do ponownego wykorzystania.
      Piekna rzeka Wisla i Puszcza Bydgoska podzielily Bydgoszcz i Torun.
      Nie powinnismy dzialac przeciwko naturze i kazdy projekt laczyc z tymi miastami. Co ma Bydgoszcz wspolnego z Toruniem ? I odwrotnie ? Przeciez tutaj nie ma zadnej wspolpracy, tutaj nie ma zadnej rozmowy, jest narzucanie Bydgoszczy niekorzystnych dla miasta przedsiewziec.
      Gadanie o np. renegocjacji umowy, to przedluzanie agonii i niepotrzebne mieszanie ludziom w glowach.
      Dlaczego nie interesujemy sie miejscowosciami, od zawsze przyjaznych Bydgoszczy i z nimi nie tworzymy wspolnych projektow na przyszlosc ?
      Torun to nie jest partner do naszych, bydgoskich interesow. Miasta sa zbyt odlegle od siebie i nie ma mozliwosci zrastania sie tych agromelacji, w jeden organizm.
      Moze kiedys doczekamy sie prezydenta, ktory bedzie stal murem za mieszkancami,i odwrotnie, i wspolnie bedziemy pracowac dla dobra regionu i metropolii.
      Bydgoszcz nie zginie, Bydgoszcz da sobie rade, ale zadne miasto, na dluzsza mete, nie zniesie stagnacji i ciaglego spychania na skraj przepasci.
    • ka_zet to ja to tu zostawię 18.11.11, 13:31
      wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/w-tychach-powstanie-zaklad-zagospodarowania-odpado,1,4910241,region-wiadomosc.html
      • marekwlodzimierz Re: to ja to tu zostawię 18.11.11, 13:53
        Bardzo dobry przykład:)
        Jest takich więcej, prezentowałem już parę razy.
        Jednak w odpowiedzi "świta" poprzedniego prezydenta mówiła uparcie że:
        -wiemy co robimy i znamy się na tym - jesteśmy profesjonalistami
        - ekolodzy nie mają racji i nie znają się
        - ekolodzy reprezentują jakieś podejrzane firmy, chcące zarobić na nas.

        A po latach możemy już to ocenić i:
        - postępowanie jest nieudolne i rozwlekłe, a w dokumentacji wiele błędów
        - wybrano najdroższą, kontrowersyjną oraz niebezpieczną technologię
        - przetargi na ocenę strategiczną i raporty środowiskowe były ustawione

        Zobaczymy jak to się skończy, ale obecnie ryzyko budowy jest strasznie wysokie, bo dofinansowanie z UE jest wątpliwe.
        • uwoj.bydgoszcz Proponuję zainteresować tymi przekrętami 18.11.11, 23:16
          OLAF, tamtejsi urzędnicy szybciutko znajdą: kto, ile i za co. W konsekwencji będziemy mieli czyste powietrze i zaoszczędzone miliony, z których niewielką część będzie można wydać na nowoczesną sortownię odpadów, a pewnie i na realny aquapark zostanie.
    • irizar Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Torun... 18.11.11, 14:03
      Pytań bez odpowiedzi w tej sprawie jest cała masa. Jedno, które mi się właśnie nasunęło wynika z faktu, że dokumentacja przygotowywana w celu realizacji projektu jest własnością gminy Toruń. Umowa "partnerska" zawiera w paragrafie 1 punkty 4 i 5 zapisy wskazujące, że po uznaniu refundacji kosztów związanych ze stworzeniem dokumentacji 1/3 kasy zostanie przekazana gminie Toruń.
      Nie chodzi mi tutaj o tą kasę, tylko o to jak to się stało, że gmina Bydgoszcz, na terenie której ma znaleźć się spalarnia powierzyła tworzenie dokumentacji, wszystkich analiz innemu podmiotowi. Jakie mogą być efekty takiego outsourcingu? To także pokazuje komu na tej inwestycji zależało w jakim stopniu. Konsekwencje powierzenia tych zadań będą jednak dotykały jedynie Bydgoszczy, o ile nie wycofamy się z owego projektu na czas.
    • petroniusz60 Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Torun... 19.11.11, 23:39
      To wszystko niestety pokazuje jakiego prezydenta mieliśmy poprzednio, ale również co mnie bardzo niepokoi jakiego mamy obecnie. Umowe można renegocjować tylko teraz przed rozpoczeciem inwestycji. Jezeli P. Bruski che rozmawiac za pare lat w sprawie tej inwestycji z Toruniem wynika to albo jak ktoś wczesniej pisał , że jest bardziej członkiem swojej partii niz przezydentem, albo nie che mu sie zając tak skomplikowana sprawą ( brak fachowych kadr). Inwestcja za ponad 600 mln moze spowodować ze nie będzie nas stac rzeczywiscie na żadne inne inwestycje typu Aguapark. Lodowisko, Stadion Zuzlowy czy pomoc w rozwoju Uniwersytetu.Dla Torunia to idealny uklad tylko dlaczego za nasze pieniądze. Jak jeszcze mogę zrozumieć błedy Dombrowicza gdyż był po prostu bardzo słabym prezydentem, tak nie mogę całkowicie zrozumiec bierności obecnego , którego wybralismy, w nadziei ze jest dobrym kandydatem na to stanowisko.
      • semeon Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 20.11.11, 01:42
        To fakt, postawa pana Bruskiego, nie tylko w tym temacie, jest dziwna. Albo jest prezydentem Bydgoszczy i działa tak jak pan Zaleski, albo jest działaczem partyjnym i działa tak jak wszyscy inny, tak zwani, bydgoscy politycy. W pierwszym przypadku zasługuje sobie na szacunek i poważanie, a w drugim na nic.
        • frych47 Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 20.11.11, 07:16
          Nie ma strachu spalarni nie będzie, Bydgoszcz jest mistrzem w przeciąganiu inwestycji, patrz tramwaj do Fordonu, wystarczy np. że projektant się wycofa i już mamy jakiś czas do przodu aby do wyborów bo coś trzeba zawsze zostawić na kampanię.
        • volvo7000 Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 20.11.11, 09:54
          semeon napisał:
          > To fakt, postawa pana Bruskiego, nie tylko w tym temacie, jest dziwna. Albo je
          > st prezydentem Bydgoszczy i działa tak jak pan Zaleski, albo jest działaczem pa
          > rtyjnym i działa tak jak wszyscy inny


          Dlatego mówiłem, uprzedzałem, ostrzegałem przed wyborami, że głosuje się na kandydatów niezależnych, bo ci muszą coś robić, wykazywać się by walczyć o reelekcję, a partyjni tylko siedzą na stołkach i się bujają, bo i tak partia zapewni im stanowisko.
          Niektórzy dopiero teraz to pojmują - lepiej późno niż wcale...
          • marekwlodzimierz prezydent 20.11.11, 12:09
            To jest słabość demokracji, na eksponowane stanowiska kandydują ludzie "promowani" przez swoje partie, a czasem określone grupy interesu.
            Gdy wygrają to muszą się im zrewanżować i być "posłuszni".

            Jedynym wyjściem wydaje mi się stworzenie jakiegoś obywatelskiego porozumienia, stowarzyszeń, osób prywatnych, a może nawet firm, zaangażowanych w rozwój miasta, wybrać przyzwoitego człowieka na kandydata na prezydenta i wspólnie go promować.
            • frych47 Re: prezydent 20.11.11, 12:41
              marekwlodzimierz napisał:

              > Jedynym wyjściem wydaje mi się stworzenie jakiegoś obywatelskiego porozumienia,
              > stowarzyszeń, osób prywatnych, a może nawet firm, zaangażowanych w rozwój mias
              > ta, wybrać przyzwoitego człowieka na kandydata na prezydenta i wspólnie go prom
              > ować.
              Nikt na czole nie ma napisane, że jest przyzwoity pokazuje to dopiero czas wyborcy dają tylko mandat zaufania.
              Wszystko zależy od człowieka bo zawsze można ulec jakiejś wąskiej grupie nacisku czy lobby.
              • marekwlodzimierz Re: prezydent 20.11.11, 16:51
                > Wszystko zależy od człowieka bo zawsze można ulec jakiejś wąskiej grupie nacisk
                > u czy lobby.

                Oszem ryzyko zawsze jest, ale jak kogoś wystawia partia, to jest pewność, że delikwent będzie miał mało do powiedzenia, bez konsultacji z "górą", a góra w naszym przypadku jest w Toruniu...
          • frych47 Re: Spalarnia niezgody. Będziemy negocjować z Tor 20.11.11, 12:35
            volvo7000 napisał:
            a partyjni tylko siedzą na stołkach i się bujają, bo i tak partia zapewni i
            > m stanowisko.

            No tak przykład pani Ciemniak nic nie wygrała a stanowisko i tak dostała.
    • marekwlodzimierz Spalarnia - być, albo nie być 21.11.11, 09:55
      frych47 napisał:
      >Nie ma strachu spalarni nie będzie, Bydgoszcz jest mistrzem w przeciąganiu inwestycji,

      Coraz więcej osób tak sądzi.
      biznes.onet.pl/zapalenie-smieci,18567,4911215,1,prasa-detal
      "Nie powstanie 12 spalarni odpadów komunalnych wartych 6 mld zł, bo samorządy nie zdążą wykorzystać unijnego dofinansowania. Za to Komisja Europejska zacznie Polsce naliczać astronomiczną karę – 260 tys. euro dziennie..."

      Obawiam się jednak, że spalarnia może powstać, tylko pieniędzy na nie będzie...
      Bo kto będzie miał tyle odwagi, żeby przyznać, że inwestycja jest prowadzona tak źle, że nie rokuje to sukcesu.

      A stawka jest bardzo wysoka, stolica stanu Pensylwania, właśnie ponosi skutki budowy drogiej spalarni! 12 października miasto Harrisburg ogłosiło upadłość finansową, brak mu pieniędzy na bieżącą działalność.
      biznes.onet.pl/bankructwa-miast-w-stanach-zjednoczonych,18506,4898937,1,prasa-detal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka