eprom1977
22.11.11, 10:58
Polecam interesującą dyskusję o Marku Żydowiczu i jego metodach.
forum.gazeta.pl/forum/w,54,130797939,130797939,Zydowicz_wyrzucony_z_komisji_Rady_Miasta_w_Lodzi.html
Dajmy szansę Bydgoszczy. Czy raz w roku Nastassja Kinsky na bankiecie z Żydowiczem, czy działające cały rok bydgoskie inicjatywy kulturalne? Takie jakie zostałyby u nas na zawsze?!
Bo Żydowicz nie ma problemów z nasza Bydzią: "Nigdy nie ukrywałem, że byłbym najszczęśliwszy, gdyby mógł organizować festiwal tam, gdzie mieszkam - mówi Marek Żydowicz", który mieszka...w Toruniu :)
Cytat pochodzi z Nowości toruńskich (15.09.2011) z tekstu o organizowanej przez Żydowicza, w tydzień po tegorocznym bydgoskim festiwalu osobnej edycji after-Camerimage w Toruniu.
Niech środki z budżetu promocji Bydgoszczy idą na duże festiwalowe inicjatywy robione przez ludzi szanujących nasze miasto. Albo niech Żydowicz obieca pisemnie, że zostaje w Bydzi na najbliższe 5-10 lat. Bo inaczej co roku będzie terroryzował 400-tysięczne miasto swoim "odejściem" jednocześnie biorąc od nas 2.5 mln rocznie.