dziewczynka.z.zapalkami1
11.12.11, 11:49
Odcinek 1
Towarzystwo Milosnikow Miasta Bydgoszczy wydalo album "Wierni Swemu Miastu - 180 Lat
Stowarzyszenia Bydgoszczan" i, tym wydawnictwem,zlozylo hold... SOBIE.
Wydaje mi sie,ze uczciwiej byloby dac tytul "Sami o Sobie" lub "Sami Swoi".
Zastanawiam sie,czy zasluzeni dla Bydgoszczy to sa czlonkowie TMMB,czy po prostu WYBITNI
BYDGOSZCZANIE,pracujacy dla swojego miasta i rozslawiajacy jego imie w swiecie.
Czy TMMB powinno slawic siebie,czy ludzi,ktorzy sa wybitni i swoimi osiagnieciami slawia Bydgoszcz-ludzi utalentowanych,ktorzy modernizawali miasto,czy tych,co ich opisuja.
Innymi slowy,czy ornitolog powinien badac i opisywac ptaki czy siebie?
Czy tacy wybitni bydgoszczane jak:Szwalbe,Harendarska,Figas to osoby zasluzone dla Bydoszczy?
Czy komunistyczny aparatczyk Podgoreczny jest zasluzony bardziej?
A moze najwiekszym bohaterem Bydoszczy jest Derenda otoczony panami w sukienkach?
W tym wydawnictwie to prezes Derenda w otoczeniu kapelanow i urzednikow,
jawi sie jako pierwszoplanowa postac Bydgoszczy.Reszta jest tlem,zeby On mogl jeszcze bardziej blyszczec.
Innymi slowy,Prezes to GLOWA,a reszta to wytapirowana fryzura z dopietym kosmykiem.
Jeza sie wlosy na glowie...