friedmar
18.07.12, 08:25
Im wyższe kłopoty z zatrudnieniem pracownika tym większa skłonność pracodawcy do ograniczania zatrudnienia. Im wyższa swoboda zatrudnienia tym bezrobocie niższe.
Zamiast zatrudnić zmanierowaną absolwentkę socjologii, politologii, pedagogiki, pracy-techniki, polonistyki, biologii i czego tam jeszcze gdzie kozy skaczą dla taniego mgr. łatwiej jest kupić program komputerowy lub o ten dodatkowy koszt zatrudnienia nie podnosić przychodów krańcowych.
Jak jest recepta na to by dostać dobrą pracę? Mądrze wybrać studia i zdobyć jak najwięcej doświadczeń by dla pracodawcy nie być kosztem a inwestycją trudną do zastąpienia. Odkąd zobaczyłem strajkujących chłopków od guzikiewicza, którzy okupowali osiedle Tuska grając w ping ponga i gdy dodatkowo usłyszałem że jakaś rządowa agencja obiecała losowanie telewizorów tym stoczniowcom, którzy zdecydują się na bezpłatny kurs zmiany kwalifikacji na te rządowe - jestem za pełną swobodą zatrudnienia i za samo opłacaniem władz związków zawodowych.