pryz-mat
17.08.12, 12:20
Całbecki wziął się za "naprawę" regionalnego PKS, pewnie razem ze specjalistą od klastrów medycznych Harwichem i klubem przyjaciół - Krzyżanowską, Łapińską i Jakutą (oczywiście wybranych w Bydgoszczy). Jaki efekt - wysokie ceny biletów, kupa dyrektorów i zastępców dyrektorów, zastawiony tabor, ale dzielny działacz PO i pewnie też radny Sejmiku z Torunia na czele tego tworu.
Ciekawe dlaczego w bydgoskiej wyborczej tego nie piszą.
torun.gazeta.pl/torun/1,35576,12319880,Polityczna_jazda_z_PKS__Bankructwo_czy_naprawa_.html
Czy naprawdę musi rządzić nami Całbecki?