Dodaj do ulubionych

pedofilia a mobbing

30.06.04, 23:31
mobber ocenia kompetencje swojej ofiary w dłuższym przedziale czasu
tylko na podstawie błędów ofiary których mogła dokonać w takiej samej
ilości lub nawet mniejszej niż każdy inny pracownik wykonujący ten
zakres obowiązków - mobber nie uwzględni zasług pracownika ,
ani całokształtu pracy swej ofiary .

mobber zamiast koncentrować się na wykonywaniu swoich
obowiązków , te przydzieli podwładnemu i czas na
wykonywanie swojej pracy poświęci na "obserwacje"
podwładnego .

dłuższa nieobecność mobbera w zakładzie pracy , mimo zmniejszenia
ilości etatów , znacznie zwiększa efektywność pracy załogi ,
jak i atmosferę wśród pracowników . podczas nieobecności
mobbera zauważa się znacznie lepszą kooperację wśród pracowników ,
lepsze wyniki pracy zespołowej - (mobber jest zaprzeczniem
pracy zespołowej ) .

mobber może mieć psychopatyczne umiłowanie do terroryzowania
wybranych ofiar - w tym przypadku żaden argument nie zmieni
jego postawy , tylko leczenie psychiatryczne . takiego
mobbera łatwo zidentyfikować - taki był , taki jest i
taki będzie - zmieniają się tylko jego ofiary .

rzekome niekompetencje pracownika mobber uzasadnia masą nagan
i upomnień . nie stroni przy tym od sformułowań typu "leń" ,
"partacz" itp. - gdyby faktycznie można przypisać ofierze mobbera
partactwo i obijanie się , nie byłoby problemu z tego pracownika .
mobber czeka na moment , w którym jego ofiara nie wytrzymująca
presji sama się zwolni , albo żyjąc w ciągłym stresie popełni
karygodny błąd dla interesu firmy dowodząc wmawiane jej "partactwo"
- ofiara mobbingu nie mająca żadnych narzędzi obrony zostanie
wyeliminowana ,a główna przyczyna poważnej straty dla firmy , poprzednich
błędów ofiar mobbera zostanie na swoim stanowisku . "nałogowy"
mobber będzie dalej szukać swojej ofiary wśród innych pracowników
załogi lub nowo przyjętych .

reasumując , mobber nie tylko zmniejsza efektyność pracy załogi ,
ale tworzy chore i nieefektywne warunki pracy dla załogi - zamiast relacji
czysto profesjonalnych tworzy się atmosfera stronniczosci w załodze .
przy relatywnie niskich pensjach które nasz pracodawca może
oferować pracownikowi , mobber powoduje , że miejsce
pracy jest jeszcze mniej atrakcyjnym dla pracownika .

brak kompletengo działania władz w sprawach mobbingu , to mniejsza
efektywność pracy załogi , mniejsza wydajność gospodarki ,
gorsze warunki pracy nie tylko ze względu na niską płacę
ale i na chorą atmosferę w miejscu pracy .
mobbing jest na tyle powszechny w naszym kraju na ile
brak narzędzi prawnych pomagających w zwalczniu zjawiska -
kompletny brak tych narzędzi dowodzi dużej skali zjwiska
i dużym stratom w makro .

zjawisko mobbingu na duzą skalę jest takim samym hamulcem dla gospodarki
jak jest nim brak odpowiedniego kapitału dla rozwoju ekonomii -
niszczy najważniejszy element kapitału gospodarki - czynniki ludzki .

ze względu na etyczny aspekt mobbingu , mobbing może być tak samo
szkodliwy dla ofiar jak pedofilia .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 prawa mniejszości a prawa większości 30.06.04, 23:40
      prawa mniejszości sexualnych zasługują na uwagę mężów stanu .

      prawo większości do godnych warunków pracy w postaci
      zwalczania powszechnego zjawiska mobbingu wydają się nie mieć większego
      znaczenia w dyskusjach politycznych .

      nie jest to nawet tamat dla gazet - jakby tematu nie
      było .

      temat jest - gdzie nie wprowadza się skutecznych metod zwalczania patologii ,
      tam one wystepują .
      • Gość: czytelnik Re: prawa mniejszości a prawa większości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:43
        Przesadna rangę , którą nadaje się pokrzywdzonym mniejszościom
        służy najbardziej pokrzywdzonym prze Polaków Żydom .
        • unsatisfied6 wiesz , że to może mieć sens 01.07.04, 10:40
          Gość portalu: czytelnik napisał(a):

          > Przesadna rangę , którą nadaje się pokrzywdzonym mniejszościom
          > służy najbardziej pokrzywdzonym prze Polaków Żydom .
    • unsatisfied6 jakie miejsce zajmuje obywatel 01.07.04, 00:16
      jakie miejsce zajmuje obywatel i jego prawo do godnych warunków pracy w
      dyskusjach medialnych i politycznych . kto upomina się w naszej demokracji o
      minimum praw obywatelskich ? gdzie jest reprezentacja w rządzie
      ofiar mobbingu ?

      dla ofiar mobbingu długotrwała praca pod presją i ewentualnie po niezasadnym
      zwolnieniu zupka i kuroniówka ? są cywilizowane metody walki z dewiacjami .
      dlaczego u nas się o tym nie mówi i dlaczego tych metod się nie stosuje ?
    • unsatisfied6 w sprawie homoseksualistów 01.07.04, 00:46
      wszyscy mają coś do powiedzenia , w sprawie pedofilii też
      i to niekoniecznie w dopowiednich godzinach i w odpowiedni
      dla ewentualnego małoletniego widza .

      w sprawie mobbingu nikt nic nie powie ?

      nie ma mobbingu w naszym kraju ? jest zjawiskiem bardziej marginalnym
      od pedofilii ? nie ma szkodliwych skutków ?

      a może jest tak zwyczajny jak atmosfera , że nie ma o czym
      faktycznie mówić .
    • unsatisfied6 bezrobocie a mobbing 01.07.04, 07:04
      relacja jest prosta - nie wiem czy jendkże ktoś chce podyskutować .

      mobbing zminiejszając efektywność pracy zespołowej zwiększa koszt zatrudnienia .
      to z kolei wpłwya i na mniejsze wynagrodznia w skali makro i na większe
      berobocie .
      • unsatisfied6 bubel ustawowy? 01.07.04, 08:08
        wg "znowelizowanego" kodeksu pracy , pracodawca ma obowiązek przeciwdziałania
        mobbingowi .

        obowiązki można sobie w d.. wsadzić . jaśli mobber nie ponosi żadnych
        konsekwencji mobbingu , to nie zaprzestanie swoich praktyk , tylko dlatego ,
        że ma taki "obowiązek" .

        nieliczna ilość spraw przeciw mobberom w sądach ( do 1.05.2004 JEDNA
        SPRAWA ) może tylko sugerować iluzoryczne przeciwdziałanie władz
        w sprawie mobbingu -

        www.mobbing.pl/ciekawostki.php?lp=71
        jedyna sprawa przeciw mobberowi jak można oczekiwać w przypadku
        ewentualnego bubla , przegrana .

        rząd w sprawach dotyczących "ważniejszych spraw lub lepszych obywateli" w
        naszym kraju potrafi tworzyć ustawy , które w praktyce okazują się znacznie
        skuteczniejsze .

        temat "obywatel" w dyskusjach polityków i pracach ustawowych są iluzją .
        • unsatisfied6 moda na kwaśne 01.07.04, 14:33
          "nie spotkałam się z czymś takim w życiu" - mówi do mnie znajoma ,
          po tym co słyszy , co spotakało naszą wspólną koleżankę .

          rozmowa przeszła na temat szkoły . "zobacz " - mówi- "dostał
          dobre za rozwiązywania zadań z treścią " . ja i ona wie ,
          że Robert jest wyśmienity . "a Aga tak jest zniechęcona
          do angielskiego , że nie wiem , czy to się u niej przełamie "
          i znajoma opisała często spotykane wydarznie szkolne .
          "dostała 6 na koniec , ale nie chce słyszeć o angielskim " .
          "Przygotowany na zajęcia-często" - kontynuuje znajoma ,"więc
          grzecznie pytam nauczcycielki kiedy nie był przygotowany ,
          a ona odpowiada , że zawsze był przygotowany" .

          pomyślałem , że swoje krzywdy łatwiej się dostrzega .

          wyleciałem ze szkoły za to , że stawiałem za wysokie oceny .
          fakt znacznie wyższego poziomu klasy z języka angielskiego, nie stanowił
          żadnego argumentu wobec "przepisu na edukację" .
          teraz wiem , że stowrzenie lespzej atmosfery pracy jest to wbrew
          obyczajowości , którą u nas mogą zwać przygotowaniem pedagogicznym , normą
          narzuconą przez system- uczeń nie może czuć się wyśminicie na lekcji a nie ma
          nic złego w tym systemie , jeśli Jasio czy Marysia będą pod ciągłą presją
          systemu . później siądą mądre głowy i powiedzą "jak oni się zachowują i co z
          nich wyrosło " .

          faktycznie , to u nas tego mobbingu nie ma . mobbing to nasza norma
          i nasza stronniczość a w cywilizowanych krajach mobbing to patologia . u nas
          może się "sporadycznie" może zdarzyć terror psychiczny .
          a to , że jeden z drugim na ulicach mają kwaśne miny to po prostu
          taka nasze Polska moda na kwaśne .
      • unsatisfied6 wzorowy obywatel 01.07.04, 08:30
        wg wypracowanych lub tradycyjnie ustalonych wzorców , wzorowy obywatel w
        Poslce znaczy co innego niż wzorow obywatel krajów o wysoko rozwiniętej
        godpodarce .

        lojalność obywatelska , znaczy bezkrytyczna i niewolnicza lojalność wobec
        przełożonego - kompetencje i skuteczność pracy zespołowej są podrzędne
        w stosunku do często ewidentenj stronniczości .

        wzorzec "obywatela worowego" który jest praktyczne pozbawiony praw
        obywatelskich , to obywatel służalczy a nie kompetentny i skuteczny
        w pracy pracownik - fundamentem dobrej i skutecznej gospodarki
        jest kompetentny , potrafiący pracować w zespole człowiek - mobber
        jest tego zaprzeczeniem .

        znam przykład , gdy na 4 etaty zatrudnione w zespole , podczas
        prawie rocznej nieobecności mobbera w pracy , zespół
        ( bez jednego etatu - bo na zwolnieniu mobbera ) pracował bez
        żadnej uszczerbku dla firmy przy znacznie większych
        obowiąkach niż regularnie spowodowanych wejściem nowych
        przepisów i znacznym zwiększeniem obrotów .
        mobber z tego przykładu po powrocie do pracy wypomina
        swej ofierze , że za dużo zarabia ???!!! mimo , że
        pracownik nie uzyskał żadnej podwyżki od kilku lat .
    • unsatisfied6 temat "pedofilia" 01.07.04, 11:25
      to temat dla prokuratora.

      jak on jednak wyśmienicie odsuwa opinię publiczną od dyskusji
      na temat ich spraw .
    • deltalima Re: pedofilia a mobbing 01.07.04, 15:29
      widzę, że polemika z samym sobą tylko na tym forum już ci nie wystarcza?
      • unsatisfied6 Re: pedofilia a mobbing 01.07.04, 15:38
        deltalima napisał:

        > widzę, że polemika z samym sobą tylko na tym forum już ci nie wystarcza?

        to na temat , czy osobiste pytanie ?
        • deltalima Re: pedofilia a mobbing 01.07.04, 17:50
          jestem po prostu ciekaw czemu tych mądrości sobie mail'em nie prześlesz?
          potrzebujesz widowni by upajać się swoimi przemyśleniami? a może czujesz misję?
          • unsatisfied6 co ci się nie podoba? 01.07.04, 18:14
            deltalima napisał:

            > jestem po prostu ciekaw czemu tych mądrości sobie mail'em nie prześlesz?
            > potrzebujesz widowni by upajać się swoimi przemyśleniami? a może czujesz
            misję?

            krytykujesz mnie czy zjwisko mobbingu ?
            nie podoba ci się , że piszę o sprawach , które ciebie nie dotyczą ?
            • deltalima Re: co ci się nie podoba? 01.07.04, 18:25
              nie chodzi o kwestię podoba-nie podoba. po prostu dziwny mi się wydaje fakt (i
              z tego co widzę nie tylko mnie), że osoba zakładająca wątek sama z sobą
              polemizuje. nie posądzam cię o scizofrenię bo widzę, że się z sobą zgadzasz.
              więc po co to skoro nie budzisz odzewu? kompleksy? brak zajęć? żona cię nie
              rozumie i musisz się wygadać? a może ona ma tego dosyć, dostajesz ścierą przez
              łeb jak prawisz jej swoje mądrości i stąd twoja pustelnicza aktywność tutaj?
              • unsatisfied6 Re: co ci się nie podoba? 01.07.04, 18:32
                deltalima napisał:

                > nie chodzi o kwestię podoba-nie podoba. po prostu dziwny mi się wydaje fakt
                (i
                > z tego co widzę nie tylko mnie), że osoba zakładająca wątek sama z sobą
                > polemizuje. nie posądzam cię o scizofrenię bo widzę, że się z sobą zgadzasz.
                > więc po co to skoro nie budzisz odzewu? kompleksy? brak zajęć? żona cię nie
                > rozumie i musisz się wygadać? a może ona ma tego dosyć, dostajesz ścierą
                przez
                > łeb jak prawisz jej swoje mądrości i stąd twoja pustelnicza aktywność tutaj?

                pustelników pojawia tutaj wielu , jestem jednym z nich - trochę wytrwalszy od
                pozostałych .

                skoro piszę o czymś co nikogo tutaj nie dotyczy , znaczy że pustelnik .
                skoro nikogo nie dotyczy tutaj , znaczy że jestm u siebie - w pustelni .
                • deltalima Re: co ci się nie podoba? 01.07.04, 18:53
                  ee, chłopie, strasznie to naciągane.
                  w jednym masz stuprocentową rację - wytrwałości ci nie brakuje;)
                  potrafisz chyba zamęczyć człowieka w bezpośredniej rozmowie, co?
                  • unsatisfied6 Re: co ci się nie podoba? 01.07.04, 20:56
                    deltalima napisał:

                    > ee, chłopie, strasznie to naciągane.
                    > w jednym masz stuprocentową rację - wytrwałości ci nie brakuje;)
                    > potrafisz chyba zamęczyć człowieka w bezpośredniej rozmowie, co?

                    moi rozmówcy nie narzekają .
                    • deltalima Re: co ci się nie podoba? 01.07.04, 21:01
                      muszą być bardzo subtelni. albo ty mało spostrzegawczy.
                      żartuję, naturalnie :)
                      • unsatisfied6 mniej subtelni z lewej strony 01.07.04, 21:23
                        deltalima napisał:

                        > muszą być bardzo subtelni. albo ty mało spostrzegawczy.
                        > żartuję, naturalnie :)

                        nie prowadzę długich rozmów z tymi "mniej subtelnymi" z lewej
                        strony - z lewej strony , zamiast serca mają partię .
                        • deltalima Re: mniej subtelni z lewej strony 01.07.04, 21:27
                          z "mniej subtelnymi" z prawej strony?
                          wszystko odnosisz do polityki? a co na to twój psychiatra? :)
                          • unsatisfied6 Re: mniej subtelni z lewej strony 01.07.04, 21:54
                            deltalima napisał:

                            > z "mniej subtelnymi" z prawej strony?
                            > wszystko odnosisz do polityki? a co na to twój psychiatra? :)

                            mój psychiatra ma serce z lewej strony i partię w dupie .
              • vviosna Re: co ci się nie podoba? 04.07.04, 21:44
                deltalima napisał:

                > nie chodzi o kwestię podoba-nie podoba. po prostu dziwny mi się wydaje fakt (i
                > z tego co widzę nie tylko mnie), że osoba zakładająca wątek sama z sobą
                > polemizuje. nie posądzam cię o scizofrenię bo widzę, że się z sobą zgadzasz.
                > więc po co to skoro nie budzisz odzewu? kompleksy? brak zajęć? żona cię nie
                > rozumie i musisz się wygadać? a może ona ma tego dosyć, dostajesz ścierą przez
                > łeb jak prawisz jej swoje mądrości i stąd twoja pustelnicza aktywność tutaj?

                proponuje sprawdzic znaczenie slowa 'polemika'
                • unsatisfied6 cóś z życia polityków 05.07.04, 09:36
                  vviosna napisała:

                  > deltalima napisał:
                  >
                  > > nie chodzi o kwestię podoba-nie podoba. po prostu dziwny mi się wydaje fak
                  > t (i
                  > > z tego co widzę nie tylko mnie), że osoba zakładająca wątek sama z sobą
                  > > polemizuje. nie posądzam cię o scizofrenię bo widzę, że się z sobą zgadzas
                  > z.
                  > > więc po co to skoro nie budzisz odzewu? kompleksy? brak zajęć? żona cię ni
                  > e
                  > > rozumie i musisz się wygadać? a może ona ma tego dosyć, dostajesz ścierą p
                  > rzez
                  > > łeb jak prawisz jej swoje mądrości i stąd twoja pustelnicza aktywność tuta
                  > j?
                  >
                  > proponuje sprawdzic znaczenie slowa 'polemika'

                  dla mnie tematem jest mobbing , dla deltalimy mobbing nie jest
                  tematem , który powinien mieć swoją rangę na tym forum( pewnie i innych
                  dyskusjach )
                  - dla niego tematem jestem ja i moje prywatne życie -
                  cóś z życia polityków .
                  • unsatisfied6 i wspirających ich mediów 05.07.04, 22:29
                    unsatisfied6 napisał:

                    > vviosna napisała:
                    >
                    > > deltalima napisał:
                    > >
                    > > > nie chodzi o kwestię podoba-nie podoba. po prostu dziwny mi się wydaj
                    > e fak
                    > > t (i
                    > > > z tego co widzę nie tylko mnie), że osoba zakładająca wątek sama z so
                    > bą
                    > > > polemizuje. nie posądzam cię o scizofrenię bo widzę, że się z sobą zg
                    > adzas
                    > > z.
                    > > > więc po co to skoro nie budzisz odzewu? kompleksy? brak zajęć? żona c
                    > ię ni
                    > > e
                    > > > rozumie i musisz się wygadać? a może ona ma tego dosyć, dostajesz ści
                    > erą p
                    > > rzez
                    > > > łeb jak prawisz jej swoje mądrości i stąd twoja pustelnicza aktywność
                    > tuta
                    > > j?
                    > >
                    > > proponuje sprawdzic znaczenie slowa 'polemika'
                    >
                    > dla mnie tematem jest mobbing , dla deltalimy mobbing nie jest
                    > tematem , który powinien mieć swoją rangę na tym forum( pewnie i innych
                    > dyskusjach )
                    > - dla niego tematem jestem ja i moje prywatne życie -


                    cóś z życia polityków i wspirających ich mediów .
    • unsatisfied6 inna natura innego człowieka 03.07.04, 13:42
      rozmawiając ze znajomych dzielę się z nim spostrzeżeniem , dotyczącym
      różności zachowań człowieka względem jego narodowości i kultury .

      podaję przykład :
      mamy przyjęcie , wszyscy są trzeźwi i podchodzą do stołu szwedzkiego
      na poczęstunek . zauważyłem , że będą zmierzali wzdłuż ścian , nie
      prosto do stołu .

      tak - mówi znajomy -czytałem o tym w jakiejś książce z psychologii .
      -to dotyczy wszystkich ludzi - kontynuuje .

      - nie to nie dotyczy wszystkich ludzi - odpowiadam - może dotyczy
      wszystkich testowanych osobników z krajów demoludów . zauważyłem ,
      że Amerykanie idą prosto do stolika . ponadto będąc na wyjeździe
      służbowym z wyższą kadrą kierowniczą , gdy wsiedliśmy do pociągu
      w Szwajcarii, kadra siadła tuż przy ubikacji i reszta grupy obok nich-
      jakby izolując się od reszty pasażerów , jakby mieli jakiś kompleks ,
      którego nie zauważa się w Polsce u tej grupy ludzi . może nieładnie zwróciłem
      uwagę , że nie jest to najlepsze miejsce do siedzenia - dajcie pasażerom
      spokojnie i bez skrępowania kupkę zrobić . wszedłem do przedziału ,
      kadra i załoga została na swoich miejscach .

      w cafeterii , gdzie posiłek był z góry zapłcony i typu "all you
      can eat" , wziąłem batonika i włożyłem do kieszeni . ze zgorszeniem
      popatrzyli na mnie rodacy i mimo , że inni robili to samo , nasi
      nie wzięli - jak im wolno to nie biorą ?

      widać , że to co wypada jednym , innym nie wypada . nam najlepiej
      wypadają włosy - okazuje się , że najwyższe IQ mają łysi .
    • unsatisfied6 mobbing a prawo jazdy 03.07.04, 14:08
      w USA przygotowanie do egzaminu na prawo jazdy zajęło mi w sumie może 15
      godzin - z nauką jazdy i teorią . zdałem za pierwszym podejściem ,
      opłata 10$ w , wszystko włącznie z badaniem wzroku przy jednym okienku -
      kilka minut i pani ( nie ja ) wypełniła wszystkie potrzebne fromularze .
      chyba też na miejscu ( choć nie pamiętam ) zrobiono mi zdjęcie .

      w czasie swojej przeprowadzki do Polski , gdzieś mi się prawo jazdy
      zgubiły - nie był to DOKUMENT , więc nie miały dla mnie większej wartości .
      może po prostu zostwiłem je na półce w ostatnim miejscu zamieszkania .
      w Polsce musiałem zdawać jeszcze raz . teoria bez problemu - kilka
      godzin przygotawnia i na wszystkie pytania odpowiedziałem bezbłędnie .
      okazało się jednak , że po ponad x00000 km za kółkiem , mam
      problem ze zdaniem "praktycznego" testu na prawo jazdy .

      skąd te "trudności" w tak trywialnym teście ? im trudniej
      go zdać , tym większy "prestiż" egzaminatorów i większa
      "uznaniowość" zdających .

      nie wspomnę o czasie straconym na "specjalistyczne" i kosztwone badania
      wzroku ( cena ok 15 $ na tamte czasy ) + latanie po różnych
      urzędach gdzie ja wypelniałem papierki wg poleceń urzędnika .
      coś co w USA kosztowło mnie nie więcej niż kilka minut ,
      w Polsce kosztwało mnie kilkanaście godzin - wszędzie musiałem
      grzecznie podziękować .

      czy po naszych "trudnych" i kosztownych testach na prawo jazdy , użytkownicy
      dróg jeżdzą bezpieczniej od znacznie "gorzej" i taniej przygotowanych do jazdy
      Amerykanów ? żadko który Amerykanin chodzi na jakieś kursy przedegzaminacyjne .
      u nas nawet po tych kursach zdarza się , że nawet nauczyciele akademiccy
      oblewają .
    • unsatisfied6 kilku na twoje miejsce 06.07.04, 10:37
      moberzy w stosunku do swoich ofiar stosują częsty argument-
      " na twoje miejsce mam kilku chętnych " .

      każdy o tym , że nie może być pewnym jutra - "nie
      ma ludzi niezastąpionych" - mówi prezydent .

      w stanach zwolnienie kompetentnego pracownika
      to ewentualnie spory koszt pracodawcy -ok. 6 krotna pensja
      wykwalifikowanego pracownika - taką daje
      się nowozatrudnionemu absolwentowi uniwerku + koszty wdrożenia
      niedoświadczonego pracownika .

      nigdy nie słyszałem w stanach , że nie ma niezastąpionego
      pracownika - wręcz przeciwnie , wiele słyszałem , że
      każdy z niech jest najlepszy .
    • unsatisfied6 niezły argument , prawda ? - śmiechu warte czy ? 12.07.04, 21:00
      w dzisiejszym programie ( nie pamiętam tytułu , na polscacie koło 20:00)
      pokazano sprawę , w której kilku pracowników leśnictwa zarzuciło zwierzchnikom
      stosowanie praktyk mobbingowy .

      tutaj proszę zwrócić uwagę na argument sądu w relacji dziennikarza ( ktoś ma
      niezłe poczucie humoru - może dziennikarz ?) - oddalił oskarżenie , ze
      względu na to , że pracowników stawiających zarzut traktowano tak samo jak
      pozostałych pracowników - niezły argument , prawda ?
      • bodziu Re: niezły argument , prawda ? - śmiechu warte cz 12.07.04, 21:18
        niezadowolony: jestes ponurym tworem bylego systemu... zamiast pytac
        sie "DLACZEGO" podaj nam, forumowiczom choc jedno opTYMIstyczne rozwiazanie,
        jesli nie potrafisz jestes tak sAMo smotny jak Twoj nick...
        • unsatisfied6 ? 12.07.04, 22:07
          bodziu napisał:

          > niezadowolony: jestes ponurym tworem bylego systemu...

          trochę więcej doszkolonym w stanach ( inny system )od pozostałych
          niezadowolonych i zadowolonych .

          > zamiast pytac sie "DLACZEGO" podaj nam, forumowiczom choc jedno opTYMIstyczne
          rozwiazanie,

          nie rozumiem co oznacza termin "optymistyczne rozwiązanie".

          > jesli nie potrafisz jestes tak sAMo smotny jak Twoj nick...

          nie wiem , czy potrafię , bo nie wiem co to jest ?
          • trond pytare,czytare,errare...humanum fest 12.07.04, 22:14
            unsatisfied6 napisał:

            > bodziu napisał:
            >
            > > niezadowolony: jestes ponurym tworem bylego systemu...
            >
            > trochę więcej doszkolonym w stanach ( inny system )od pozostałych
            > niezadowolonych i zadowolonych .
            >
            > > zamiast pytac sie "DLACZEGO" podaj nam, forumowiczom choc jedno opTYMIsty
            > czne
            > rozwiazanie,
            >
            > nie rozumiem co oznacza termin "optymistyczne rozwiązanie".
            >
            > > jesli nie potrafisz jestes tak sAMo smotny jak Twoj nick...
            >
            > nie wiem , czy potrafię , bo nie wiem co to jest ?
            >
            >pani poetka w mowie noblowej hołdowała pytaniu.filozofowie usprawiedliwiali
            błąkanie.ja hołduję czytaniu.i znalazłem kropeczki,przecineczki-ale jest to
            nagroda u6 dla wiernych czytelników.i to nie tam jakieś m/y linijkami.daje
            czytelne sugestie.tyle.p.s.fascynuje mnie drążenie w jakim trwa u6.i będę
            czytał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka