Dodaj do ulubionych

Okręgi jednomandatowe

09.09.12, 09:51
Czy Kukiz i okręgi jedno mandatowe są szansą na normalność i szansą dla Bydgoszczy?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12450086,Kukiz_w_walce_o_JOW_y__Jak_bedzie_trzeba__zablokujemy.html?lokale=bydgoszcz
Obserwuj wątek
    • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 09.09.12, 11:03
      Kukiz to bardzo ciekawa postać, wartościowy człowiek, patrzący otrzyma młodych normalnych, , wrażliwych osób.
      Jestem Jemu życzliwy, jestem za okręgami jednomandatowymi, jestem za troską o Ojczyznę naszą, region, miasto, dzielnicę, ulicę, dom.
      Jest jednak jeden drobniutki kłopot. Każde działanie - KAŻDE - zawodowe, polityczne, samorządowe, rodzinne, samotne,.. ,jednomandatowe, wielo..., nigdy, nic, nie da bez odkurzenia sfery etyczno - moralnej każdego z nas, oczywiście w tym naszych wybrańców, furmanów, pracodawców, nauczycieli, ludzi wymiaru sprawiedliwości,.., osób duchownych.
      Drobiazg, ale tu jest kluczyk do normalności. Zacznijmy!
      Inaczej, będziemy znowu pomstowali na utratę energii, emocji, dobrych intencji,.., na wyniesionych na szczyty ZMIELONYCH, Kukiza,.. .
      Do tej pory zawsze - no może najczęściej - potykamy się o życiorysy /prawdziwe/, nazwiska /prawdziwe/, "fakty", wygłaszane cele, obietnice oraz o brak odpowiedzialności.
      Życzę dobrze Kukizowi, ale , bez kluczyka etyczno - moralnego nie uda się nigdy, nikomu.
      Z wielkim zatroskaniem, powagą, życzliwością dla Kukiza oraz wdzięcznością dla starego "frycha.." za wprowadzenie wątku, Andrzej Adamski.
      • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 09.09.12, 11:40
        Zróbmy tak aby parlamentarzyści zaczęli się rozliczać ze swoich obietnic wyborczych przed swoimi wyborcami. A nie, że naobiecują a potem znikają w zacisze.
        • bydgoski_pastuch Re: Okręgi jednomandatowe 09.09.12, 16:48
          parafrazując:
          Zróbmy tak ,aby zawsze wybierać do parlamentu ludzi uczciwych , rozsądnych i kompetentnych , a nie tych , którzy w czasie kampanii (i nie tylko)schlebiają jedynie bydgoszczanom , tj. głosząc puste ,acz chwytliwe , bo antytoruńskie hasła
          Na tej szkapie nigdy za daleko się nie ujedzie.Pamietaj o tym przyjacielu
          • syn_biskupa Re: Okręgi jednomandatowe 09.09.12, 18:00
            bydgoski_pastuch napisał:

            tj. głosząc puste ,acz chwytliwe , bo antytoruńskie hasła
            > Na tej szkapie nigdy za daleko się nie ujedzie.Pamietaj o tym przyjacielu

            Biedni jesteście w tym Toruniu, że wszyscy was tak krytykują i są tak anty do was nastawieni.
            • bydgoski_pastuch Re: Okręgi jednomandatowe 09.09.12, 22:18
              to już chyba bardziej biedni są bydgoszczanie ,którzy takim własnie prostym hasłom dają poklask
              no ale cóż.... c’est la vie
    • zdrajca1 Paweł Kukiz to w tej chwili 09.09.12, 18:56

      jedyna szansa dla Bydgoszczy by zapomnieć o Całbeckim i Toruniu.Otrzymał moje poparcie.
      Drzyj Pawle Jednoręki i łysy wicemarszałku województwa.
    • friedmar Gerrymandering a D'Hondt 09.09.12, 20:34
      Kiedyś w dodatku do GW był wywiad z noblistą od gier wielokrotnych i okręgi jednomandatowe przez neutralnego nam naukowca zostały przedstawione jako rozwiązanie nieoptymalne.

      Natomiast śmieszy mnie osoba pana Kukiza. Jak koleś, który obalał Jabola w czasach gdy inni obalali komunizm dzisiaj śmie wycierać sobie mordę Michnikiem?

      No i jak muzyk, który żyje wygodnie z tantiemów może wyglądać naturalnie jako towarzysz broni o sprawiedliwość klasową robotników. Z jednej strony przepity nygus a z drugiej spracowani i zmęczeni życiem robotnicy zarabiający rocznie ułamek tego co ma ów muzyk.

      Podobnie jak Wałęsa nie wierzę i nie imponują mi ludzie, którzy nigdy nie wstawali rano do pracy.
      • ababyd Re: Gerrymandering a D'Hondt 09.09.12, 22:52
        Wino dojrzewa powoli.
        Historia zna różne życiorysy.
        Ciekawe co jest u początku tej inicjatywy? Kiedyś próbowano wykorzystać panią Walentynowicz, innym razem pana Płażyńskiego,..., a najczęściej czynił to "wspólny mianownik".
        Jak będzie teraz? Bez naszej pracy nad sferą etyczno-moralną, w przypadku powodzenia inicjatywy, i tak będziemy rozczarowani - szkoda, że po szkodzie.
        AA
        • semeon Re: Gerrymandering a D'Hondt 09.09.12, 23:19
          Ekipa rządząca Polską od okrągłego stołu, hermetyczna i dopuszczająca do siebie tylko najbardziej zaufanych, nigdy, póki żyje, a jak pokazują liczne przykłady, chociażby "jednoręki" kolega, także posiadająca już spore i o dużym potencjale, zaplecze wśród "młodych", nie zgodzi się na zmianę ordynacji wyborczej i dobrowolne oddanie władzy. Przecież postulat okręgów jednomandatowych oraz dwu-kadencyjność wybieralnych władz to były podstawowe hasła poprzedniej kampanii wyborczej PO. I co? Jak doszli do władzy to zapomnieli? Nie, po prostu poukładali się i nie chcą oddać dobrowolnie swoich przywilejów, pozycji i władzy. Tacy posłowie jak nijaki Żelichowski, czy słynny PAN Waldek z piosenki Kazika, nigdy się nie zgodzą, aby pozbawić ich szansy dożywotniego posłowania. A oni mają większość w sejmie i to od samego początku III RP. To co pozostaje, aby to zmienić?

          dziwnabydgoszcz.blogspot.com
          • frych47 Re: Gerrymandering a D'Hondt 10.09.12, 05:48
            semeon napisał:

            Przecież postulat okręgów jednomandatowych oraz dwu-ka
            > dencyjność wybieralnych władz to były podstawowe hasła poprzedniej kampanii wyb
            > orczej PO. I co? Jak doszli do władzy to zapomnieli?
            • ababyd Re: Gerrymandering a D'Hondt 10.09.12, 07:54
              Szacunek.
              AA
      • zdrajca1 Jeżeli NIE Kukiz to PZPO będzie rządziła 10.09.12, 14:31
        Bydgoszczą w Toruniu do końca świata.Poza tym Kukiz nie zakłada żadnej partii i nawet gdy nie leżał na styropianie to chodzi o zmianę ordynacji wyborczej do której i tak szef jednorękiego,Kosma albo Wenderlich nie dopuszczą nigdy.I tu jest problem a nie czy to Paweł Kukiz czy Igor Czerniawski.
    • ka_zet Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 00:49
      frych47 napisał:

      > Czy Kukiz i okręgi jedno mandatowe są szansą na normalność i szansą dla Bydgosz

      Nie.
      • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 02:17
        To tylko twoim zdaniem. Jak już napisałem jest to pierwszy, mały krok ku normalności, który PO obiecała swoim wyborcom już ponad 5 lat temu i tak jak napisałem należy go bezwzględnie powiązać z dwu-kadencyjnością. Dajmy sobie szansę. Tak dalej być nie musi.

        dziwnabydgoszcz.blogspot.com
        • tylko_fakty po "styropianie" czas na demokrację 10.09.12, 09:23
          mieliśmy rządy PZPR, mamy rządy tych co strajkowali na styropianie, chociaż do ich martyrologii dopisało się już tylu niezasłużonych. Idea solidarności dawno została zamieniona na intratne stołki i dożywotnie posłowanie i tak jak to wytyka Kukiz powstał układ nie do ruszenia.
          W ten układ wchodzi młode pokolenie, którego jedynym atutem jest trzymanie palca do góry.
          Jeżeli tego sie nie zmieni to za 10-20 lat Polska bedzie rzadzona przez ludzi z marnym wykształceniem ale za to z silną motywacją i parciem do władzy, otoczonymi specjalistami od PR.
          A PR to sztuka manipulowania opinią publiczną i kojarzy mi się z najczarniejszym okresem PRL-u.
          Czas to zmienić , tylko okręgi jednomandatowe moga zacząć przeobrażać scenę polityczną w Polsce, tylko tam możemy my wyborcy mieć wpływ na skład przyszłego sejmu.
          Wybory do senatu nie miały takiego znaczenia i przez to nie moga być próbą do osądu czy ta droga jest słuszna. PO, PiS będą przeciw bo wtedy liderzy tych ugrupowań zapatrzeni w osobiste kariery moga nie otrzymać nominacji.
          • ababyd Re: po "styropianie" czas na demokrację 10.09.12, 10:40
            Bardzo ważna refleksja!
            Bez e/m kluczyka jednak się nic nie uda.
            AA
          • szczam.napis Wybory do senatu nie miały takiego znaczenia, gdyż 10.09.12, 23:19
            PZPO nie była zainteresowana upowszechnieniem i utrwaleniem informacji, że głosujemy na osobę a nie partię, dlatego wyniki były jakie były. Trzymam kciuki za Kukiza - może jemu będzie łatwiej dotrzeć do młodych?
        • ka_zet Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 15:15
          semeon napisał:

          > To tylko twoim zdaniem.

          Owszem, ale nie widzę powodu dla którego zdanie Kukiza miałoby być ważniejsze od mojego. Jednomandatowe okręgi są dobrą rzeczą w wyborach do rady miasta (aczkolwiek tu też trzeba uważać), ale na skalę kraju generuje system dwupartyjny. W związku z tym zabawne jest używanie argumentu jakoby JOW były panaceum na "zabetonowanie" sceny politycznej.
          • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 16:31
            ka_zet napisał:

            > semeon napisał:
            >
            > > To tylko twoim zdaniem.
            >
            > Owszem, ale nie widzę powodu dla którego zdanie Kukiza miałoby być ważniejsze o
            > d mojego. Jednomandatowe okręgi są dobrą rzeczą w wyborach do rady miasta (aczk
            > olwiek tu też trzeba uważać), ale na skalę kraju generuje system dwupartyjny. W
            > związku z tym zabawne jest używanie argumentu jakoby JOW były panaceum na "za
            > betonowanie" sceny politycznej.
            >
            Właśnie z tego powodu w sprawie ordynacji wyborczej powinni decydować obywatele w referendum a nie politycy i partie mieszają pod siebie aby znowu mogli wygrać.
            Powinno byc zapisane w konstytucji i tylko referendum mogło by coś zmienić.
      • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 05:56
        ka_zet napisał:

        > frych47 napisał:
        >
        > > Czy Kukiz i okręgi jedno mandatowe są szansą na normalność i szansą dla B
        > ydgosz
        >
        > Nie.
        >
        Dobrze to niech już będzie tak, że inni i mniejsi decydują za nas i o naszych potrzebach, musisz to dokończyć.
        • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 08:00
          Wielkość miasta nie ma znaczenia. Znaczenie mają osobowości wybierane przez nas.
          Prymas Tysiąclecia urodził się w Zuzeli. Szanuję Rynarzewo, Żnin, Koronowo, .., Toruń, .., Bydgoszcz, .. .
          Nie ilość, a jakość - w tym przypadku wyborców, bo wszystko bez jakości jest niczym - jak powszechnie widać.
          AA
          • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 08:26
            ababyd napisał:

            > Wielkość miasta nie ma znaczenia.

            Toruński adwokacie powiedz to warszawiakom bo podobno Kraków chciałby być znowu stolicą kraju.
            • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 09:06
              Podtrzymuję swą opinię, nie będąc niczyim adwokatem. Pozwolisz?
              Czy chciałbyś, aby Fordon był ważniejszy od Kapuścisk?
              Znaczenie - wyłącznie - mają nasze osobowości, szczególnie naszych Wybrańców. Tak samo dobrze życzę miejscowościom: Tryszczyn, Toruń, Inowrocław, .., jak Bydgoszczy.
              Klucz tkwi w nas, w naszych osobowościach, wyobraźni, wizjonerstwie,.. , a nie w szowinizmie - obojętnie, czy to obrzydliwym toruńskim, czy w bydgoskim, koronowskim/ostatnio doświadczyłem/,... . Rozumiesz?
              Z nadzieją, AA.
              • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 09:42
                ababyd napisał:

                > Znaczenie - wyłącznie - mają nasze osobowości, szczególnie naszych Wybrańców. T
                > ak samo dobrze życzę miejscowościom: Tryszczyn, Toruń, Inowrocław, .., jak Bydg
                > oszczy.
                > Klucz tkwi w nas, w naszych osobowościach, wyobraźni, wizjonerstwie,..
                > Z nadzieją, AA.

                Teoretycznie to rację masz ale..
                Ktoś musi dzielić kasę i rozdzielać stanowiska aby byl porządek.
                Tak bardzo wierzysz w tę nadzieję ale dla Ciebie widzę, że już nie ma tej nadziei. Tobie to odpowiada masz takie prawo.
                • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 10:48
                  Szanowny "frych..", nie odbieraj nikomu nadziei .
                  Jeśli "dzielić kasę i rozdzielać stanowiska, aby był porządek" będą osoby e-m - jestem spokojniejszy. Tylko trzeba NAM odchwaszczać SWOJE osobowości oraz wybierać świadomie osobowości Wybrańców. - życiorysy,... .
                  Ja w to wierzę.
                  Szacunek za ważny wątek, AA.
              • bydgoski_pastuch Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 17:47
                ababyd napisał:

                > w szowinizmie - obojętnie, czy to obrzydliwym toruńskim, czy w bydgoskim

                nie rozumiem ababydzie , dlaczego za wszelką cenę starasz się przybodobać bydgoskim forowiczom
                • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 20:35
                  Hm. Jak to Tobie powiedzieć? Jestem na etapie życia, że nie staram się przypodobać nikomu. Ciekawe czy zrozumiesz? Ciekawe cy uwierzysz?
                  Mój system wartości brzydzi się szowinizmem oraz jest za współpracą wszystkich miejscowości, nie patrząc kto jest cięższy, większy, głośniejszy, ... .
                  Uważam, że klucz tkwi w nas - bydgoszczanach - w naszych postawach e-m. Oczywiście, życzę sąsiadom, również z Torunia, przyglądnięcia się swym postawom e-m.
                  ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
                  Andrzej Adamski
                  • szczam.napis Czy twoje sugestie dotyczącze postaw e-m kierujesz 10.09.12, 23:16
                    również w stronę wielkiego wiertniczego, wyłudzacza wdowich rent i świadectw udziałowych?
                    • ababyd Re: Czy twoje sugestie dotyczącze postaw e-m kier 11.09.12, 07:12
                      Mówię o nas wszystkich, bez wyjątku.
                      AA
      • thomas-3 Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 15:26
        Nie i basta. Tylko na tyle ciebie stac?. A moze jednak chociaz jakies mizerne uzasadnienie swoich racji.


        ka_zet napisał:

        > frych47 napisał:
        >
        > > Czy Kukiz i okręgi jedno mandatowe są szansą na normalność i szansą dla B
        > ydgosz
        >
        > Nie.
        >
    • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 06:05
      ka_zet nie jest Ci wstyd, Ze mały musi rządzić większym to już tacy jesteśmy niegramotni?
      • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 08:01
        "frych", nie lekceważ mniejszych.
        AA
    • odziadek Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 10:26
      Mała dygresja a propos - jeśli można:
      Wg danych stat.gov 2011r. jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu w województwie kujawsko-pomorskim wyglądają następująco:
      BYDGOSKI = 3 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 604 tys. mieszkańców
      TORUŃSKI = 2 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 352 tys mieszkańców
      ...
      W przybliżeniu więc głos bydgoskiego wyborcy "waży" tyle co głos 0,58 obywatela Grodu Kopernika. Czy dlatego, że liczą się osobowości a nie wielkość...? Czy to demokracja czy poezja?


      • tupolej154 Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 10:33
        odziadek napisał:

        > Mała dygresja a propos - jeśli można:
        > Wg danych stat.gov 2011r. jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu w województw
        > ie kujawsko-pomorskim wyglądają następująco:
        > BYDGOSKI = 3 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 604 tys. mieszkańców
        > TORUŃSKI = 2 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 352 tys mieszkańców
        > ...
        > W przybliżeniu więc głos bydgoskiego wyborcy "waży" tyle co głos 0,58 obywatel
        > a Grodu Kopernika. Czy dlatego, że liczą się osobowości a nie wielkość...? Czy
        > to demokracja czy poezja?
        >
        >
        Ale jest jeszcze inna kombinacja a ilu tych bydgoskich senatorów jest toruńskich.
      • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 10:50
        "Z rzeczy tego świata zostaną tylko dwie, poezja i dobroć" - Cyprian Kamil Norwid

        Nie mieszaj bułek z chlebem, choć to wszystko pieczywo.
        AA
        • johnyflaszka Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 10:59
          ababyd napisał:

          > "Z rzeczy tego świata zostaną tylko dwie, poezja i dobroć" - Cyprian Kamil Norw
          > id
          >
          > Nie mieszaj bułek z chlebem, choć to wszystko pieczywo.
          > AA

          Twój idol poszedł jeszcze dalej i powiedział
          nie mieszaj szamba z perfumerią.
          • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 20:37
            Idol? Nie mam takich.
            AA
            • szczam.napis No tak - guru toruńskiej sekty to nie idol, 10.09.12, 23:14
              to bożek.
              A tak gwoli przypomnienia: jak tam bałwochwalco twoje oddawanie czci obrazkom? Wyspowiadałeś się już? Ale raczej nie będzie rozgrzeszenia, bo trwasz w grzechu i nie ma nadziei na poprawę, prawda?
        • odziadek Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 13:05
          ababyd napisał:
          > Nie mieszaj bułek z chlebem, choć to wszystko pieczywo.

          Ja prosty człowiek zadałem pytanie, jak to jest, że w Senacie głos jednego bydgoskiego wyborcy waży tyle co głos 0,58 wyborcy toruńskiego.
          Osobiście nie mam nic przeciw poezji, jednak ten wątek dotyczył rzeczy dość przyziemnej jaką jest funkcjonowanie demokracji - w nawiązaniu do okręgów jednomandatowych.
          PS. Nie ma pokoju bez sprawiedliwości - to były chyba słowa JP II.
      • irizar Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 13:21
        odziadek napisał:

        > Mała dygresja a propos - jeśli można:
        > Wg danych stat.gov 2011r. jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu w województw
        > ie kujawsko-pomorskim wyglądają następująco:
        > BYDGOSKI = 3 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 604 tys. mieszkańców
        > TORUŃSKI = 2 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 352 tys mieszkańców
        > ...
        > W przybliżeniu więc głos bydgoskiego wyborcy "waży" tyle co głos 0,58 obywatel
        > a Grodu Kopernika. Czy dlatego, że liczą się osobowości a nie wielkość...? Czy
        > to demokracja czy poezja?
        >
        >
        Dziękuję za tą wypowiedź. Właśnie miałem zacząć szukać wielkości okręgów senackich, ale mnie wyręczyłeś. Ważnym z kluczy do demokracji, jest zasada proporcjonalności. Ta zasada została zachwiana przy tworzeniu okręgów senackich.
        dziwnym trafem nikomu nie to nie przeszkadza i nie słychać, żeby ktokolwiek zamierzał ten nienormalny stan zmienić.

        Myślę, że jednomandatowe, (co za tym idzie małe) okręgi do sejmu to krok w dobrym kierunku, bo zbliża ludzi do swoich kandydatów. Kluczem do normalności jest jednak świadomość wyborców, ich zdolność do analizy dokonań ustępujących wybrańców, a nade wszystko zaangażowanie w próbę tej oceny. Wielu ludzi nie interesuje się faktycznymi działaniami ludzi, którzy powinni nas teoretycznie reprezentować. to jest główna słabość obecnego systemu i powód niskiej frekwencji wyborczej.
        Inna przyczyna niskiej frekwencji to świadomość głosowania na listy partyjne, a nie na ludzi. wielu ludzi nie chce popierać partii, a obecny system ich do tego niejako zmusza. W małych okręgach wyborczych jednostki miałyby większe szanse przyciągnąć ludzi do urn. Z drugiej strony wiąże się to z innymi zagrożeniami - ale to już inna bajka.
        Żeby demokracja zaczęła przynosić oczekiwane efekty w postaci promowania osób tego wartych i eliminowania szumowin trzeb zbliżyć ludzi do swoich wybrańców. Przy zachowaniu zasad proporcjonalności w Bydgoszczy wybieralibyśmy około 5 posłów w pięciu okręgach. Każdy z posłów odpowiadałby de facto przed swoim sąsiadem. Klucz partyjny nie obowiązywałby w takich wyborach, jak obecnie, kiedy wchodzą ludzie z nikłym poparciem, ale z mocnej listy partyjnej. W obecnym układzie walka o mandat, to walka o miejsce na partyjnej liście. Jakie są metody tej walki, tego może się osoba z zewnątrz tylko domyślać, ale z pewnością kryterium nie jest dbałość o rozwój ,czy godne reprezentowanie interesów ludzi, wyborców. Liczy się obecnie reprezentowanie interesów partii, los zwykłych ludzi jest w cieniu. Partyjna premia jest za bycie grzeczną maszynką do glosowania, a nie za osobowość, zaangażowanie czy skuteczność.
        Dzisiaj żyjemy w województwie o drugim w kraju bezrobociu. Jeżeli wsłuchać się w wypowiedzi naszych polityków z regionu, to trudno doszukać się choćby cienia krytycznej samooceny. NIKT nie odpowiada za degradację naszej malej ojczyzny. Jeżeli system oceny, jezeli ordynacja się nie zmieni, to ci ludzie zasiądą ponownie w ławach poselskich w 2015, w 2019 ... i tak dożywotnio.

        Wybory bezpośrednie mają moc eliminowania ludzi nieskutecznych. Potrafią rozgrzać ludzi, wyborców. Prezydenci miast widać, że inaczej traktują swoich wyborców, mają świadomość nieuchronnej, bezpośredniej oceny ich działań.

        Takiej bezpośredniej ocenie powinien być poddawany co 4 lata poseł. Dzisiaj to jest praktycznie niemożliwe. Wystarczy, że taka miernota zdobędzie wystarczająco wysokie miejsce na liście i może czuć się bezkarna. To nie jest demokracja. to jest źródło patologii, której skutki odczuwamy boleśnie w regionie. Nigdy nie dojdzie do trwałego zbudowania autorytetu klasy politycznej, jeżeli ci ludzie nie będą mieli świadomości nieuchronnej bezpośredniej oceny. Dzisiaj potrafią kłamać w żywe oczy. Trzeba szukać źródeł patologii w życiu politycznym, a nie tylko wyrażać pobożne życzenia, że może kiedyś politycy się zmienią. Nie zmienią się tak długo dopóki nie będą zmuszeni się zmienić.
        • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 14:17
          Taki system jednomandatowy ma np. Wielka Brytania i tam co jakiś czas mają referendum za jakim systemem się opowiadają wyborcy.
          • irizar Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 14:53
            frych47 napisał:

            > Taki system jednomandatowy ma np. Wielka Brytania i tam co jakiś czas mają refe
            > rendum za jakim systemem się opowiadają wyborcy.

            W Szkocji szykowane jest referendum w sprawie jej odłączenia od Wielkiej Brytanii. Tam zdanie ludzi jest po prostu szanowane. Jeżeli Szkocja pozostanie w WB, to dlatego, że taka będzie wola tego narodu, a świadomość przewagi korzyści z udziału w tej wspólnocie brytyjskiej przeważy nad ograniczeniami.

            U nas funduje się ludziom protezy demokracji. System partyjnego głosowania na listy to udawanie, że ludzie decydują. Połowa wyborców tego nie kupuje i ignoruje taką scenę polityczną, pełną kłamców czy oszustów, których trudno się pozbyć. Taki system wspiera mechanizm wpychania na listy wyborcze partyjnych spadachroniarzy, których przykłady w naszym regionie są dobrze znane. Taki system wspiera proceder wciskania na bydgoskie listy wyborcze ludzi, którzy mają reprezentować skutecznie ( i robią to) interesy wszystkich innych tylko nie bydgoszczan. Przy wyborach bezpośrednich ich szanse zmalałyby do zera.
            Nie wiem ile lat potrzeby, żeby Polacy dojrzeli do demokracji. U nas żyją cale pokolenia ludzi od małego wychowywanych w komunie, w poczuciu, że tak na prawdę wybory nie mają na nic wpływu. Obecny system jest jedynie raczkującą namiastką demokracji. To nie sprzyja wzrostowi świadomości wyborczej, nie sprzyja frekwencji. Niestety, nic nie wskazuje na to, by ten stan miał ulec zmianie w najbliższym czasie. Trzeba jednak walczyć o to, by nasze dzieci myślały już inaczej. Może im albo naszym wnukom uda się. Demokracja nie jest doskonała, ale nikt nie wymyślił jeszcze nic lepszego.
            • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 20:42
              Nie ma skutków bez przyczyny.
              AA
        • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 23:07
          Jednak dodał bym od razu zmianę polegająca na dwu-kadencyjności. Przecież jak ktoś jest naprawdę dobry to może być dwie kadencje radnym dwie kadencje posłem, a potem senatorem, może być prezydentem, burmistrzem czy wójtem, ale jak ktoś jest tylko przez 24 lata posłem lub wójtem to nie jest normalne i dlatego trzeba to zmienić zapisem w ordynacji wyborczej.

          dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
          • irizar Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 10:03
            Co do dwu-kadencyjności, to mam wątpliwości. Załóżmy na chwilę, że mamy zdrową demokrację, opartą na wyborach bezpośrednich. która jest w stanie stopniowo eliminować szumowiny i promować wrażliwych społecznie, uczciwych, pracowitych, prawdomównych, odpowiedzialnych. Poddają się oni bezpośredniej ocenie w małych, jednomandatowych okręgach. Jeżeli przechodzą pozytywnie tą weryfikację, to dlaczego pozbawiać ich możliwości kontynuacji swojej misji, która traktują jak misję? Co do dwu-kadencyjności ma wątpliwości. W działalności poselskiej potrzebne jest doświadczenie, pomocny może być wieloletni autorytet, uznanie społeczne.
            Dramatem jest, że u nas posłem ponownie może zostać człowiek, który w normalnym kraju mógłby stać jedynie koło baśniowego Pionokia.
            • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 10:48
              Piękna teoria, Szanowny "irizarze", ale powiedz jak ją wprowadzać w życie?
              Ja trochę, nieudolnie może, ale o tym mówię - jaką technologię Ty proponujesz?
              Uszanowanie, AA.
              P.S.
              Większość tak mówi, składają obietnice, kładą głowy,.., a rzeczywistość jest, jaka jest.
              Więcej czasu poświęcają na uzasadnianie nieudolności jak na pracę dla dobra wspólnego.
              • irizar Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 12:31
                ababyd napisał:

                > Piękna teoria, Szanowny "irizarze", ale powiedz jak ją wprowadzać w życie?
                > Ja trochę, nieudolnie może, ale o tym mówię - jaką technologię Ty proponujesz?
                > Uszanowanie, AA.
                > P.S.
                > Większość tak mówi, składają obietnice, kładą głowy,.., a rzeczywistość jest, j
                > aka jest.
                > Więcej czasu poświęcają na uzasadnianie nieudolności jak na pracę dla dobra wsp
                > ólnego.

                Ta teoria pozostanie teorią jeszcze wiele lat. Nie mam co do tego wątpliwości, ani tym bardziej recepty. W społeczeństwie brak niestety wystarczającego zainteresowania sprawami publicznymi, a klasa polityczna nie jest zainteresowana tworzeniem mechanizmów skutecznej kontroli społecznej. Po co im ryzykowne wybory bezpośrednie, skoro wystarczy obecnie "zasłużyć" na odpowiednio wysokie miejsce na partyjnej liście.
                W takiej sytuacji trudno zatem o przeforsowanie takich zmian. Są społeczeństwa, które wypracowały na przestrzeni stuleci powszechne przekonanie o konieczności prawdziwej demokracji i przyjeły takie modele wyborcze. Zajmuje to jednak wiele pokoleń. Potrzeba wielu lat obserwowanie jakie opłakane są skutki "pseudodemokracji". Być może nasze dzieci lub wnukowie dojdą do takich wniosków. Być może nie zdążą. Byt Polski jest niestety uzależniony od tempa dojrzewania demokracji, od tempa eliminacji patologii, od tempa pozytywnych zmian gospodarczych. Słabe organizmy są wchłaniane. Historia służy setkami przykładów, w tym najbardziej bolesnym - rozbiorów Polski w XVIII wieku. Tamte pokolenia nie zdążyły wypracować wydajnych modeli zarządzania krajem. Oligarchowie zadowoleni z rosnących majątków nie zauważyli nawet momentu, kiedy ościenne mocarstwa dysponowały sumarycznie milionową armią, podczas gdy Rzeczpospolita mogla wystawić na szybko koło 18 tysięcy pospolitego ruszenia. Drobniejsza szlachta zainteresowana była glównie swoim kawałkiem świata - swoją własną oborą. Ludzie zdający sobie sprawę z zagrożeń i konieczności zmian (a byli tacy) mieli za malo do powiedzenia, nie mieli wystarczającej siły przebicia. Gospodarka - tak silna w Złotym Wieku - zaczęła tracić swoje znaczenia jako głównego eksportera zboża w Europie. Przespano np budowę Kanału Bydgoskiego, choć przymierzano się do jego budowy. Panował chaos, brak racjonalnego gospodarowania zasobami. Próbowano wdrożyć wiele nowoczesnych rozwiązań, np Konstytucję 3-go Maja, ale nie zdążono doczekać się pozytywnego efektu przemian. Zmiany następowały już w cześciowym zaborze, przy zmniejszonym potencjale Rzeczpospolitej, pod ogromna presją czasu. Nie żyjemy w próżni. Mamy określoną, skończoną ilość czasu, by stworzyć silne państwo. Tego uczy historia. Czy zdążymy? Nie jestem wróżką. Jednak sprawa sposobu wyboru władz mocno oddziałuje na jakość państwa , jakość samorządu. Może nie grozi nam utrata formalnej niepodległości, ale grozi z pewnością nam zostanie neokolonialnym siedliskiem taniej siły roboczej dla obcego kapitału. Czy zdążymy wypracować mechanizmy wspierające własny kapitał, własne firmy, własne produkty? Mamy przecież jeden z najbardziej chłonnych rynków, to ogromny kapitał.
                Kibicuję modelowi ordynacji bezpośredniej, ale mam świadomość, że nie ma wielkiego ciśnienia społecznego. Jedynie takie spontaniczne akcje jak Kukiza mogą coś zmienić. Potrzeba wystarczająco mocnego sprzeciwu społeczeństwa, by rzucić tą iskrę na prochy. Nasze społeczeństwo coraz lepiej się organizuje (np ACTA). To jest nadzieja na zmiany. Politycy sami sobie nie przykręcą śrubki z własnego wyboru. Po co ryzykować ciepłe posadki?
                Spora część z nich ma tyle na sumieniu, że tylko pod płaszczykiem partyjnych list ma jakiekolwiek szanse. Czasami są tak skompromitowani, że szczęścia muszą szukać jedynie w innych okręgach wyborczych, niestety. To jest żenujące, ale to jest nasza demokracja.
                • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 12:52
                  Zostaję przy swojej "recepcie".
                  Widać, że potrafimy jedynie opisywać przeszłość, rzeczywistość, komentować, korzystając z relatywizmu. To duch czasu! Obyśmy otworzyli kiedyś oczy, najlepiej przed ostateczną szkodą. Czy chcemy?
                  Z nadzieją, choć topniejącą, ale nadzieją , AA.
                  • irizar Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 13:03
                    ababyd napisał:

                    > Zostaję przy swojej "recepcie".
                    > Widać, że potrafimy jedynie opisywać przeszłość, rzeczywistość, komentować, kor
                    > zystając z relatywizmu. To duch czasu! Obyśmy otworzyli kiedyś oczy, najlepiej
                    > przed ostateczną szkodą. Czy chcemy?
                    > Z nadzieją, choć topniejącą, ale nadzieją , AA.

                    Czytam pana posty, ale jednoznacznej, skutecznej recepty w nich nie znajduję. Może zaginęła mi gdzieś pomiędzy strzępkami półsłówek i przenośni. Poprosiłbym może o taką w paru konkretnych zdaniach. Może tak przedstawiona okaże się kusząca?
                    • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 20:20
                      Nic do kuszenia. Zacząć odchwaszczać sferę etyczno - moralną, we wszystkich dziedzinach życia, począwszy od edukacji przedszkolnej. Przy długofalowym, konsekwentnym działaniu jest nadzieja, że za kilka pokoleń będzie normalniej. Każde dobre narzędzie w niewłaściwych dłoniach może posłużyć do nieszczęścia.
                      Gdybyśmy zaczęli to w 1980 lub 1989 bylibyśmy daleko. No cóż, pies spuszczony z łańcucha musi trochę pozażerać.
                      Nie ma skutku bez przyczyny.
                      Pozdrawiam, a Pana rada?, AA.
                      • irizar Re: Okręgi jednomandatowe 12.09.12, 09:07
                        Odchwaszczanie sfery etyczno - moralnej począwszy od edukacji przedszkolnej jest koniecznością, ale to to pole ma niestety na przestrzeni dziejów tendencję do do coraz większego zarastania chwastami, mimo ciągłych starań. Społeczeństwa dzisiejszej Europy raczej odwracają się od Ewangelii jako moralnego punktu odniesienia. postępuje raczej laicyzacja niż "odchwaszczanie". Z punktu widzenia jednostki każdy może i musi dokonać wyboru co będzie dla niego puntem odniesienia, jaki system wartości przyjmie. Z punktu widzenia społeczeństwa liczenie na masowe przyjęcie ewangelicznych norm norm moralnych jest raczej naiwnością. Przekazanie tych norm własnym dzieciom jest nie lada wyzwaniem, a co dopiero mówić o całym społeczeństwie. Nie widzę szansy by ta recepta w życiu publicznym mogla być skuteczna. Niestety.

                        Społeczeństwo w swojej masie kieruje się w procesach decyzyjnych prostymi, namacalnymi korzyściami, czy chęcią uniknięcia namacalnych problemów. Z punktu widzenia wyborów, o których tu w sumie piszemy przyłożyłbym to na stworzenie możliwości społeczeństwu prostej metody eliminowania z życia publicznego osób skrajnie nieodpowiedzialnych, które zawiodły zaufanie. W starożytnej Grecji funkcjonowało tak działające narzędzie - ostrakon. Nie dysponuję danymi, ale spodziewam się, że zaangażowanie tamtejszych społeczeństw , a także zaangażowanie dzisiejszych społeczeństw czujących, że mają bardziej realny wpływ na kształt sceny politycznej, jest zdecydowanie większe niż w naszym. Upieram się, że narzędziem skutecznej eliminacji szumowin są wybory bezpośrednie. Nawet nie stosując ewangelicznych kryteriów moralnych można podejmować właściwe, logiczne decyzje. Kluczem do większego zaangażowania społeczeństwa, jest moim zdaniem uruchomienie zdrowego, demokratycznego procesu weryfikacji wyborczej, uniemożliwiającego skrywanie się za partyjnymi listami wyborczymi i przekonanie ludzi, że mają realny wpływ na weryfikację swoich reprezentantów. Dzisiaj statystyczny bydgoszczanin ma świadomość, że głosując na jakąś osobę z listy partii x, może przez przypadek pomóc innej osobie z tej samej partii, która zdecydowanie powinna być jego zdaniem z życia publicznego wyeliminowana. Prawdę mówiąc w takiej sytuacji zrozumiałe jest, że wielu woli zostać w domu podczas wyborów. to już nie są wybory jeżeli mój głos może być przesuwany na inną osobę z listy. Przykładowo głosując na Radka możesz przyczynić się do ponownego wyboru "jednorękiego".
                        czy to jest jeszcze demokracja?
                        • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 12.09.12, 13:58
                          Szkoda, że NIESTETY, że Pan nie chce.
                          Ja próbuję i postaram się dalej. Zostawmy społeczeństwa, wszystko zależy od nas, od kreatorów, furmanów, ugniataczy, wybrańców,.. . Zostawmy relatywizm, wybierajmy świadomie /nazwiska, życiorysy, przodkowie,.. /, wymagajmy od edukatorów, tzw dziennikarstwa, ..., rodziców, wychowawców, od SIEBIE.
                          Jak może złe drzewo dać dobre owoce? Nie ma skutku bez przyczyny.
                          Im szybciej się ockniemy - pamiętając, że zło samo się nie dzieje - im szybciej rozpoczniemy, tym prędzej nasi potomkowie wejdą w normalność.
                          Z nadzieją i sympatia, AA
                          P.S.
                          Chrześcijaństwo - oczywiście, ale etyka i moralność nie musi czerpać z jednego.
                        • johnyflaszka Re: Okręgi jednomandatowe 12.09.12, 14:26
                          irizar napisał:
                          Dzisiaj statystyczny bydgoszczanin ma ś
                          > wiadomość, że głosując na jakąś osobę z listy partii x, może przez przypadek po
                          > móc innej osobie z tej samej partii, która zdecydowanie powinna być jego zdanie
                          > m z życia publicznego wyeliminowana. Prawdę mówiąc w takiej sytuacji zrozumiałe
                          > jest, że wielu woli zostać w domu podczas wyborów. to już nie są wybory jeżeli
                          > mój głos może być przesuwany na inną osobę z listy. Przykładowo głosując na R
                          > adka możesz przyczynić się do ponownego wyboru "jednorękiego".
                          > czy to jest jeszcze demokracja?

                          Tak naprawdę głosujemy na listę czyli na partię a nazwisko jest mniej ważne, to lider partii wie których ludzi ma najlepszych i on umieszcza ich kolejno na liście. Tak jest przy ordynacji proporcjonalnej, najpierw 5% musi przekroczyć partia a potem zależnie od tych procent ilość nazwisk które wygrały. Jedynka wchodzi prawie zawsze jak jest ponad 5% faktycznie jak ktoś dostanie duzo głosów to ciągnie za sobą innych.
                        • bydofan Re: Okręgi jednomandatowe 12.09.12, 23:24
                          Irizar zapytał czy to jeszcze demokracja. Moim zdaniem nie. Ustrój , w którym żyjemy i funkcjonujemy to PARTIOKRACJA. Główna różnica pomiędzy demokracją a partiokracją jest taka, że w demokracji rządzą ludzie wybierając swoich przedstawicieli a w partiokracji wybiera się partie. Głównym skutkiem, który chcę tu zaakcentować to to, że w demokracji wyborcy wybierają swojego przedstawiciela do parlamentu aby ten reprezentował ich i ich interes a w partiokracji ludzie po wyborze danej partii nie mają swojego przedstawiciela w parlamencie. Odwrotnie to rząd ma w Bydgoszczy tu swojego namiestnika narzucającego nam swoją wolę.
                          • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 13.09.12, 09:04
                            W wyborach wybieramy konkretnego człowieka, konkretną OSOBOWOŚĆ, życiorys, cel - bez względu czy z list partyjnych, czy bezpośrednio. Róbmy to zawsze świadomie.
                            AA
            • dziwny22 Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 14:32
              Ale w naturalny sposób przerywasz wszechobecne w Polsce i to na każdym szczeblu, zblatowanie, układy, kolesiostwo, a jak ktoś jest naprawdę dobry to zawsze znajdzie swoje miejsce i to jest naturalna kolej rzeczy i to własnie ci dobrzy powinni awansować z wójta na posła, a potem na prezydenta miasta i tak dalej, a nie być 30 lat wójtem. Rutyna zabija inicjatywę i ostre widzenie rzczywistości.
              • irizar Re: Okręgi jednomandatowe 11.09.12, 15:07
                dziwny22 napisał:

                > Ale w naturalny sposób przerywasz wszechobecne w Polsce i to na każdym szczeblu
                > , zblatowanie, układy, kolesiostwo, a jak ktoś jest naprawdę dobry to zawsze zn
                > ajdzie swoje miejsce i to jest naturalna kolej rzeczy i to własnie ci dobrzy po
                > winni awansować z wójta na posła, a potem na prezydenta miasta i tak dalej, a n
                > ie być 30 lat wójtem. Rutyna zabija inicjatywę i ostre widzenie rzczywistości.

                Prawdopodobnie masz rację. Suma zalet ograniczenia kadencji do 2 może być znacznie wyższa niż suma wad tego rozwiązania.
      • bydofan Re: Okręgi jednomandatowe 10.09.12, 22:33
        odziadek napisał:

        > Mała dygresja a propos - jeśli można:
        > Wg danych stat.gov 2011r. jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu w województw
        > ie kujawsko-pomorskim wyglądają następująco:
        > BYDGOSKI = 3 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 604 tys. mieszkańców
        > TORUŃSKI = 2 powiaty plus miasto na prawach powiatu = ok. 352 tys mieszkańców
        > ...
        > W przybliżeniu więc głos bydgoskiego wyborcy "waży" tyle co głos 0,58 obywatel
        > a Grodu Kopernika. Czy dlatego, że liczą się osobowości a nie wielkość...? Czy
        > to demokracja czy poezja?
        >
        >
        Niestety w sejmiku samorządowym jest podobnie...
        • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 12.09.12, 23:57
          Podsumowując dotychczasową dyskusję w tym wątku napisałbym ,że nastąpił upadek elementarnej solidarności w życiu społecznym. Jest on tak wielki, że ośmielę się na stwierdzenie, iż niedługo nie będziemy mogli mówić o narodzie i o państwie, ale o interesach grupowych, wpływach, koteriach partyjnych i innych tego typu zjawiskach. Amber gold, czy opinia ministra Nowaka o młodym Tusku, albo budowie S10 zamiast S5 są kpiną z nas, ze zwyczajnych Polaków, a przecież to my ci normalni, nie uwikłani, nie zblatowani, nie wyciągający chciwą rękę po społeczne dobro, władzę i przywileje, stanowimy 90 procent społeczeństwa. To z nas kpią różne Nowaki mając nas za durnych prymitywów, którym można wcisnąć wszystko. A sprawa ordynacji wyborczej ma świetle tej totalnej społecznej żenady, że się tak wyrażę, znaczenie kluczowe. To mógłby być impuls do rozpoczęcia prawdziwych zmian w naszym kraju, zmian, które powinny nastąpić już 20 lat temu, lecz nie nastąpiły. Ale czy możemy ufać naszym politykom? Moim zdaniem - NIE

          Może lepiej poczytać o książkach - link poniżej.


          dziwnabydgoszcz.blogspot.com
          • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 13.09.12, 09:13
            Masz wiele racji, jednak nie ma skutków bez przyczyny. Tacy wybrańcy jakich wybieramy.
            Ładnie opisujesz stan rzeczy, ale daj receptę. Oczywiście ordynacja jest dobrym narzędziem, jednak nawet najlepsze narzędzie w zachwaszczonym ogródku nie spełni zadania.
            Tylko rozpoczęcie, we wszystkich środowiskach - w nas - odchwaszczania sfery etyczno - moralnej może wprowadzić nas na drogę normalności. Tylko czy my chcemy?
            AA
            • pan_ziutek Re: Okręgi jednomandatowe 13.09.12, 09:23
              Ciekawe jakie ordynacje wyborcze mają inne kraje czy system partyjny jest powszechniejszy czy jednomandatowy? Wiem, że Niemcy mają system mieszany.
              Nie powinno być dopuszczalne manipulowanie pod siebie przy ordynacji przez duże partie tuż przed wyborami w zależności od aktualnych notowań.
              • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 13.09.12, 09:34
                Ordynacja winna być przyjmowana po otrzeźwieniu z wybraństwa, po ślubowaniu - jako pierwsza decyzja nowo wybranego parlamentu.
                Masz rację pisząc o manipulowaniu ordynacją w ostatniej chwili przed wyborami.
                AA
    • stanczyk1511 Re: Okręgi jednomandatowe 13.09.12, 01:51
      Przyłączam się do interesującej dyskusji może zbyt późno. Czasu brakuje. Ale po pilnej lekturze wszystkich postów ( 57) stwierdzam, że - mimo enigmatycznego i , często spontanicznego poparcia idei jednomandatowych okręgów wyborczych - nie widzę zrozumienia u autorów istoty tego systemu i świadomości konsekwencji polityczno - społecznych, jakich trzeba się spodziewać. No, może z jednym wyjątkiem - wielki szacunek „irizarze”.
      Dlaczego w Polsce mamy chorą demokrację ?
      Bo nie rozumiemy w pełni zasad jej funkcjonowania, a uchwalone - w referendum - konstytucyjne zasady wyborcze kompletnie ignorują wpływ obywateli - wyborców na funkcjonowanie władzy i dokonywanie racjonalnych - demokratycznych właśnie - wyborów. Demokratycznych - rozumiem - zgodnych z wolą ludu ( wyborców ). Zgodnie z ową Konstytucją i ordynacją wyborczą ( pytanie - dlaczego możliwą do zmiany przez posłów w trybie ustawy zwykłej, a nie konstytucyjnej ?) poseł nie jest reprezentantem swojego okręgu, a całości elektoratu. W rzeczywistości, uwzględniając właśnie obowiązującą ordynację, staje się zakładnikiem partii politycznej z listy której startuje w wyborach, a w istocie poplecznikiem jej przywódcy. Przykładów pewnie nie muszę wytaczać. Wszyscy widzą i się oburzają.
      Czy „nasi” posłowie wiedzą, jakie - my wyborcy w naszym okręgu - mamy poglądy, jakie zdanie na temat uchwalanych ustaw. Nawet nie próbuję dalej tych pytań rozwijać. Odpowiem szybko - reprezentują siebie i szybko tracą własne zdanie w konfrontacji ze zdaniem przywódcy. Co my mamy z tego jako obywatele. Ano, mamy tyle, ile mamy. Czyli zgryzoty. Zarzucamy im potem, że zdradzili, rezygnujemy z następnych wyborów, twierdzimy, że zaangażowanie polityczne nic nie da, itd. A błąd - kosmiczny błąd - tkwi w systemie władzy.

      Jestem całym sobą za wprowadzeniem JOW ( jednomandatowych okręgów wyborczych), bo jest to jedyna recepta na zlikwidowanie politycznej patologii. Na likwidację partyjniactwa ( tu pełna zgoda z „irizarem”). Dalsze konserwowanie systemu „proporcjonalnego” głosowania na listy partyjne, zgoda na finansowanie partii z funduszy państwowych, czy wreszcie dalsze funkcjonowanie parlamentarno - gabinetowego systemu władzy doprowadza naszą Ojczyznę do stagnacji, a w konsekwencji - do upadku. Już to nasi przodkowie - z goryczą - przeżywali.
      Jednak samo wprowadzenie JOW to tylko połowa niezbędnych działań. Za nim powinno iść świadome odrzucenie parlamentarnego systemu wyłaniania rządu i przyjęcie systemu prezydenckiego. To znaczy takiego, w którym szef rządu będzie wybierany bezpośrednio w wyborach powszechnych. Tym szefem rządu powinien być właśnie prezydent. Teraz też wybieramy prezydenta w wyborach bezpośrednich. Ale po co, skoro służy tylko dekoracji sceny politycznej, albo do wywoływania spektakularnych konfliktów, za nic nie odpowiadając. Przykładów też nie muszę wytaczać. Wszyscy je doskonale znają.

      Zatem pierwszą konsekwencją JPW powinien być system prezydencki. Zagorzali pluraliści zarzucają, że sprzyja to dwupartyjności. Niekonieczne, ale jest sporo w tym prawdy, bo w społeczeństwie zwykle są silne dwie grupy : tzw postępowców i konserwatystów ( młodzi i starzy ). Udział konformistycznych centrystów, radykalnych lewaków i faszyzujacych narodowców jest jednak marginalny. Służy raczej medialnym atrakcjom.

      Druga konsekwencja to przywiązanie posła ( deputata ) do okręgu i zobowiązanie go do głosowania zgodnie z wolą wyborców z jego okregu, a nie zgodnie z wolą partii, do jakiej należy. To prowadzi do zaniku klubów i kół poselskich - bo nie będą nikomu potrzebne, a nawet będą przeszkadzać w demokratycznej legislacji. Poseł nie będzie mógł prowadzić własnej polityki, ale będzie musiał dokładnie zapoznać się z wolą obywateli ( technicznie trzeba to wypracować ) aby móc ją w Sejmie wyartykułować. To kompletnie wywraca nasze wyobrażenie o pracy parlamentu i powoduje trzesienie ziemi dla polityków.
      Dla obywateli oznaczać to jednak musi zdecydowanie większe zaangażowanie polityczne. Bo nieobecni głosu nie będą mieli. Pretensji też nie będzie o co kierować. Myślę, że szybko dotrze to do obywatelskiej świadomości, jak zobaczą efekty.

      Konsekwencja trzecia, to rozdzielenie władzy ustawodawczej od wykonawczej - co znaczy, że żaden poseł nie może być jednocześnie ministrem, a tym bardziej premierem. Bo szef rządu - prezydent będzie wybierany bezpośrednio, a nie w wyniku przepychanek i taktycznych koalicji.
      I tutaj jeszcze jeden argument. Rząd zawsze będzie „mniejszościowy” tzn. bez zagwarantowanej egzotycznymi koalicjami większości parlamentarnej. Będzie więc musiał być „rządem fachowców”, a nie politycznych marionetek - i się bardzo starać, by jego pomysły na zmianę prawa lub administrowanie państwem uzyskały poklask wyborców.
      Taka kontrola permanentna dopełniająca elekcyjną.

      Czwarta zaś konsekwencja, to kompletna zmiana usytuowania partii politycznych we władzy. Obecnie ich działalność ( a raczej ich naczalstwa ) sprowadza się do przedwyborczych - pustych - obietnic i zdobycia za ich pomocą możliwie dużej liczby foteli sejmowych. W konsekwencji także dużej kasy na dalszą egzystencję. Los Państwa i Obywateli jest tutaj najmniej ważny. Często widać, że zdobycie władzy jest kłopotliwe, bo wiąże się z odpowiedzialnością konstytucyjną i etyczno - moralną. Lepiej więc zasiąść w ławach opozycji i dowolnie krytykować, albo stanąć okrakiem na obu krawędziach barykady i pełnić rolę języczka u wagi. Można tak trwać kadencjami, nic konstruktywnego nie robiąc, a czerpać nienależne etycznie profity pełnymi garściami.
      W nowym systemie ( prezydenckim i z parlamentem wyłanianym w JOW ) partie polityczne zostaną usunięte z Izby sejmowej. Ich polem działania będzie sfera władzy wykonawczej. Wypracowywanie w cieniu partyjnych gabinetów ( a z dala od mediów ) programów wyborczych, porównywanie analiz, ćwiczenie się w podejmowaniu decyzji w poufnych gabinetach cieni, a ostatecznym celem - zdobycie władzy, czyli wygranie wyborów prezydenckich. Bo tylko w ten sposób będą mogli w polityce realnie zaistnieć. W Sejmie będzie przecież tylko opozycja „obywatelska”. Niewatpliwie ta własnie zasada wytrzęsie wszystkie miernoty pouczepiane teraz do sejmowej materii.
      I o to własnie chodzi, aby było „normalnie”.
      Czy okręgi jednomandatowe są szansą... dla Bydgoszczy ? Tylko pośrednio, bo wcale nie gwarantują jednoznacznej sympatii dla nas u pozostałych „jednomandatowych deputatów”. Ten system może na poczatku raczej wzbudzić falę partykularnych egoizmów. Lecz są szansą na zaniki antypatii w kręgach decyzyjnych partii rządzącej, bo lobbingu partyjnego będzie mniej.
      Prawda jest taka, że własną pozycję musimy zdobywać i utrzymywać własną, ciężką pracą i błyskotliwym pomyślunkiem.
      • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 13.09.12, 09:30
        Bardzo interesujące zarwanie nocy. Rzadkość na forum - abyśmy chcieli przetrawić Twe refleksje. Uszanowanie.
        Jest jednak - ZAWSZE - ten sam kłopot. Nie chcemy przyjąć rzeczywistości - wybierając nazwisko, życiorys, wybieramy konkretną osobowość. Nie jest i nie będzie inaczej - bez względu na mechanizmy, procedury, ordynacje. Popatrzmy na fakty i przyjmijmy to do wiadomości.
        Też wolałbym wybory bezpośrednie, ale już widzę efekt - rozczarowanie, smutek, .., wściekłość.
        Niektórzy mówią - gospodarka głupcze, ja mówię - etyka głupcze, oczywiście w gospodarce, edukacji, wymiarze sprawiedliwości, w kulturze, w wychowaniu, .. , w dziennikarstwie.
        Z powagą, AA.
        • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 14.09.12, 01:38
          Po wczorajszych rewelacjach dotyczących ręcznego / a raczej telefonicznego lub mailowego/ sterowania władzą sądowniczą w Polsce, nie wiem, czy wprowadzenie JOW może być początkiem zmian na lepsze w naszym pięknym kraju. Bo chociaż wszyscy rozsądni zdawali sobie sprawę z tego jak wygląda polskie sądownictwo to jednak mało kto wyobrażał sobie, że aż tak jest to sterowane przez polityków. Sędzia stoi "na baczność" przed telefonem, gdy dzwoni jakiś asystent ministra. To co może być jak zadzwoni sam minister, albo ktoś postawiony wyżej w hierarchii władzy? Coraz bardziej obnaża się ta prawdziwa polska rzeczywistość, a jest ona smutna, dziwaczna, okropna i straszna zarazem. Chyba trzeba bardziej radykalnych zmian niż tylko zmiana ordynacji wyborczej.

          dziwnabydgoszcz.blogspot.com
          • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 14.09.12, 06:29
            semeon napisał:

            Sędz
            > ia stoi "na baczność" przed telefonem, gdy dzwoni jakiś asystent ministra. To
            > co może być jak zadzwoni sam minister, albo ktoś postawiony wyżej w hierarchii
            > władzy? Coraz bardziej obnaża się ta prawdziwa polska rzeczywistość, a jest o
            > na smutna, dziwaczna, okropna i straszna zarazem.

            Komuna to było przedszkole do tego co jest teraz.

            ‎"Im mniej godni swoich wysokich urzędów są ci, którzy je piastują, tym pewniej się czują i tym mocniej się nadymają głupotą i bezczelnością" - Demokryt
          • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 14.09.12, 07:29
            Etyka i moralność to jedyna ścieżka, po której dojdziemy do normalności. Trzeba jednak na nią wejść, bo daleka - bardzo daleka - droga. Dotyczy to każdego z nas!
            AA
            • stanczyk1511 Re: Okręgi jednomandatowe 14.09.12, 22:06
              ababyd napisał:

              > Etyka i moralność to jedyna ścieżka, po której dojdziemy do normalności. Trzeba
              > jednak na nią wejść, bo daleka - bardzo daleka - droga. Dotyczy to każdego z n
              > as!
              > AA
              Czysta utopia drogi Andrzeju, choć rację masz. Utopijnie idealną.
              Pomyśl, jak będą wyglądać kryształowe diamenty poustawiane pośród gnoju. Najpierw ten brud trzeba posprzątać, a zajaśnieją dominującym blaskiem.
              • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 14.09.12, 23:44
                Pozdrawiam, nie czując się utopistom. Dawno temu byliśmy na tej drodze dosyć daleko, zacznijmy od nowa.
                Gnój w pewnych przypadkach też jest pożyteczny.
                AA
                • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 01:37
                  "utopistą"

                  dziwnabydgoszcz.blogspot.com
                  • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 08:25
                    Oczywiście, pozdrawiam, AA.
                • stanczyk1511 Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 11:51
                  ababyd napisał:

                  > Pozdrawiam, nie czując się utopistom. Dawno temu byliśmy na tej drodze dosyć da
                  > leko, zacznijmy od nowa.
                  > Gnój w pewnych przypadkach też jest pożyteczny.
                  > AA
                  Miałem na myśli obrzydliwy brud, a nie pożyteczny nawóz.
                  Upominasz się Andrzeju w innych postach o metodę. Wszyscy tu obecni jakieś pomysły podrzucają na tle opisywanej rzeczywistości. Proszę abyś i Ty spróbował opisać szerzej otaczajacą nas realność, widzianą Twoimi oczami i podał sposoby rozwiązania zdefiniowanych problemów. Rzucanie hasłami i metaforami to jednak za mało. Pozdrawiam.
                  • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 14:26
                    Rozumiem - masz rację.
                    Forum to jednak formuła na wykrzyczenie anonimowych emocji. Potrzebne - jest to wpisane w życie społeczne, czytane przez różne, też "właściwe" osoby. Pomysły, sugestie,.., to sprawy przy stole, w gronach właściwych, decyzyjnych,.. .
                    Proszę nie gniewać się, ja już trochę doświadczyłem troszeczkę nie bo nie, a potem zauważyłem "genialne pomysły".
                    Chętnie porozmawiam przy stole - zresztą znam wielu bardzo mądrych, kompetentnych, którzy mają wiele do powiedzenia, ale nie chcą zniżać się do forumowego błota. Ja mam inne zdanie - tam gdzie jest człowiek, jego myśl, trzeba być - więc jestem, póki mam siły przyjmować plwociny.
                    Może będę zrozumiały?
                    ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
                    Z powagą i smutkiem, AA.
          • stanczyk1511 Re: Okręgi jednomandatowe 14.09.12, 21:54
            > Coraz bardziej obnaża się ta prawdziwa polska rzeczywistość, a jest o
            > na smutna, dziwaczna, okropna i straszna zarazem. Chyba trzeba bardziej radyka
            > lnych zmian niż tylko zmiana ordynacji wyborczej.

            Słusznie zauważasz "semeonie". Mamy w Polsce konstytucyjny i prawny burdel.
            W Konstytucji zapisany mamy tzw. trójpodział władzy - tzn. zasadę ( teoretyczną ) niezależności od siebie poszczególnych sektorów tej władzy - ustawodawczej, wykonawczej i sadowniczej. A wyłącznym suwerenem władzy ma być Naród.
            W dalszej zaś części ustalającej szczegółowo ich właściwości - już tylko zaprzeczenie tego trójpodziału.
            Wybieramy prezydenta bezpośrednio, a jest tylko nic niemogącym figurantem. Prawdziwą władzę wykonawczą - rząd i premiera wyłania się spośród posłów po wyborach do Sejmu.
            Sędziów zaś mianuje prezydent na wniosek ministra sprawiedliwości. Jaka jest więc ta niezależność. Nad tym w przyszłości przyjdzie nam popracować. Ale najpierw Suweren musi doznać olsnienia.
            • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 14.09.12, 23:47
              Panowie mili, sztuką jest opisywanie rzeczywistości, ale to łatwa sztuka. Receptę proszę.
              Szacunek, AA.
              • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 00:19
                Sztuka jest prosta - trzeba utworzyć polska partię zdrowego rozsądku. A tak nawiasem mówiąc, gdyby przynajmniej 10 % populacji pisało maile do polityków, pisywało regularnie na forach i blogach, mowa oczywiście o bydgoskich sprawach, telefonowało do radia, prowadziło bloga, działało w paru organizacjach to wierz, że świat byłby zupełnie inny i inni rządziliby nim politycy. Nie takie plastikowe postacie, których główna zaletą jest poprawność polityczna, ale ludzie z krwi i kości, ludzie z zasadami, zaangażowani i odpowiedzialni. Niestety to bierność zdecydowanej większości mieszkańców miasta pozwala miernotom panoszyć się ponad wszelką miarę i jeszcze wmawiać tym biernym bydgoszczanom, że czynią to dla ich dobra. A najgorsze jest to, że bardzo wielu bydgoszczan w to wierzy i znowu ich wybiera.

                dziwnabydgoszcz.blogspot.com
                • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 01:34
                  Najlepszym potwierdzeniem moich słów jest fakt, iż po 24.00 nawet na tym forum zanika wszelka dyskusja. W tak dużym mieście nie ma nawet paru osób, których również w nocy denerwuje to co się dzieje wokół nich. Oni sobie spokojnie śpią, a wróg czyha.

                  dziwnabydgoszcz.blogspot.com
                  • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 08:30
                    Noc jest do spania - to norma. W przypadku śpiochów dziennych masz częściowo rację.
                    AA
                • semeon Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 01:36
                  Miało być recepta jest prosta....

                  dziwnabydgoszcz.blogspot.com
                • frych47 Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 07:23
                  Władzę mamy taką jakie jest społeczeństwo to nie są oderwani ludzie z innej planety i co tu dużo wymagać od narodu który żył setki lat w nędzy i niewoli pod czyimś panowaniem, zabory, okupacja, komuna, zabronione było samodzielne myślenie.
                  • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 08:33
                    Ale dobrze, że wywołałeś wątek. "Musimy siać choć grunta nasze marne"
                    Kropla swoje czyni nie siłą,a częstością spadania.
                    AA
                • ababyd Re: Okręgi jednomandatowe 15.09.12, 08:28
                  Częściowo masz rację, dlatego próbujemy to czynić. Jest jednak drobny kłopot - bez kluczyka nie ma szans.
                  AA
    • bydziooutsider Re: Okręgi jednomandatowe 16.09.12, 08:31
      Jedno wielkie TAAAAAAAAAAK! I trzba Jemu w tym pomóc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka