Dodaj do ulubionych

trudny chłopak

04.01.08, 15:37
czy jeśli w ciągu 9 miesięcy chłopakowi zdarzyło sie odwalić 2 porządne akcje,
z czego jedna to było pobicie chłopaka z którym tańczyłam, popchnięcie mnie i
wyzwanie, a tak normalnie to kochany jest i sie stara i w ogóle, to te akcje
mają przekreślić wszystko?
Obserwuj wątek
    • nekomimimode Re: trudny chłopak 04.01.08, 15:47
      ja juz wyrazilam wcześniej swoje zdanie na ten temat. dodam tylko,że
      z tamtym chłopakiem byłam dwa razy dłużej niż ty ze swoim i "tylko"
      raz odwalił taką akcję, oprócz tego też był niby kochany aż tak,że
      twierdził,że nikt nigdy mnie tak jak on nie będzie kochał. 9
      miesięcy to niedużo, za krótko,żeby od kogoś takiego się uzależniać
      i marnować z nim swoje życie,tak uważam, popieram to swoim
      doświadczeniem
      • mroowkade Re: trudny chłopak 04.01.08, 15:54
        ehhh... ja zdaje sobie z tego wszystkie sprawę, ale mi tak bardzo go brakuje...
        i czuje jakąś pustkę, może gdzieś w podświadomości tkwi strach, że nie znajde
        chłopaka a on uszczęśliwi inna dziewczyn i to oni będą szczęśliwsi od mnie, a ja
        dojde do wniosku, że podjęłąm złą decyzję?...
        • nekomimimode Re: trudny chłopak 04.01.08, 16:07
          naprawde sądzisz ,że on jest w stanie uszczęśliwić tak naprawdę
          jakąś dziewczynę? ten mój były jest teraz z inną dziewczyną od
          niedawna ale wciąż mi dogryza jakby nadal nie pogodził się z tym ,że
          się z nim rozstałam a minęły już prawei 2 lata. ja tej dziewczynie
          raczej współczuję. wiem,że ojn z takim nastawieniem nie da jej
          szczęścia chociaż chwali się ,że jest super ,że są superszczęśliwi,
          ale po co o tym pisze nie pytany? poczułam straszną ulgę kiedy to
          skończyłam i się bardzo z tego cieszę.nie tęsknię za nim, natomiast
          tęsknię za innym draniem, który nie odwalił mi akcji tego typu ale
          kiedy wyczułam,że jest do tego skłonny,to nie dałam mu szansy żeby
          ją odwalił i z nim natychmiast skończyłam, minęły ponad 4 lata a ja
          tęsknię ale wiem,że nigdy bym nie była z nim szczęśliwa i cieszę
          się,że zauważyłam pewne symptomy i nie czekałam. chłopaka napewno
          znajdziesz ale rób swoje i nie pozwól żeby ktoś zniszczył ci cenne
          lata twojego życia. siły ci życzę
        • kaktusica6 Re: trudny chłopak 04.01.08, 20:58
          też przez moment miałam podobne mysli... a teraz? mam najwspanialszygo Mężczyznę
          na świecie,a tamtego dziewczynie serdecznie współczuję i gdyby nie to, że pewnie
          mi nie uwierzy, to chciałabym ją ostrzec...
    • kaktusica6 Re: trudny chłopak 04.01.08, 20:56
      Tak, przekreśla. Uciekaj od niego.
      Czemu?
      Bo to bedzie się nasilać. Takich akcji bedzie coraz więcej, w miarę jak będzie
      czuł, że jesteś od niego uzależniona, jak bedzie widział ile jesteś w stanie
      znieść. Jeśli facet by mnie popchnął i kogoś uderzył z tak błahego powodu to od
      razu by dostał przysłowiowego kopa w d. i by nie miał żadnych szans na powrót.
      Teraz uderzył kogoś, w przyszłości to Ty dostaniesz.
      Wiesz... to taki typ człowieka. Tego nie da się zmienić, on taki będzie zawsze.
      Chcesz zyć w ciągłym strachu? W poniżeniu? Chcesz stracić poczucie własnej
      wartości? Chcesz sięgnąć dna? Chcesz co noc płakać i to tak, zeby nie usłyszał,
      bo Cię pobije? Stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną i fizyczną. Też to kiedyś
      przezyłam. Nie aż tak drastycznie jak Ty, ale jednak.
      Uciekaj dziewczyno, póki masz jeszcze szansę.
      Jeśli chcesz to napisz do mnie, pogadamy, chętnie Ci pomogę...:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka