Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk

IP: *.i4.auc.dk 16.03.02, 21:30
Czy macie jakies swoje preferencje w powyzszym temacie?

Mam okazje stykac sie juz od dluzszego czasu z mnostwem jezykow. Niektore
brzmia naprawde ladnie, niektore sa zupelnie nieznosne, a co do innych
kompletnie zmienilem swoje zdanie majac mozliwosc troche ich posluchac.

Nie lubie:
1) niemiecki- brzmi wg mnie fatalnie, choc czasami jest w nim troche uroku
2) estonski (i finski)- absolutnie najwiekszy horror, jaki udalo mi sie
uslyszec; jedyny jezyk, na ktorego brzmienie musialem zatykac sobie uszy
(oczywiscie dyskretnie, zeby nie urazic kolegow, ktorzy nim mowili :-))
3) francuski- nie lubie chyba za to, ze wladajace nim osoby uwazaja ten jezyk
za najpiekniejszy i najwazniejszy na swiecie

To zalezy:
1) dunski- nazywany przez niektorych choroba gardla, w rzeczywistosci nie brzmi
az tak zle, szczegolnie jesli mowia nim kobiety, ale w wykonaniu mezczyzn brzmi
jak jezyk przepitych marynarzy
2) hiszpanski- kiedys mi sie wydawalo, ze to taki ladny jezyk, ale jak sie z
nim osluchalem, to zmienilem zdanie, czesto brzmi ordynarnie i prostacko
(pewnie zalezy kto mowi)

Lubie:
1) angielski- po prostu ladny jezyk (szczegolnie w wydaniu wyksztalconych
Amerykanow, np. H. Clinton)
2) lotewski- po prostu WOW, jesli nie sluchaliscie plyty zespolu BrainStorm w
oryginalnym, lotewskim wykonaniu, to zalujcie; ten jezyk brzmi super, choc
jednak lepiej w piosenkach niz normalnie
3) tajski- brzmi uroczo, niewinnie i dziecinnie :-)

Oczywiscie powyzsze opinie sa subiektywne. Poza tym nie uwzgledniam ojczystego
jezyka, ktory mi sie akurat podoba, ale wiele osob mowi, ze za bardzo szelesci
i swiszczy. Ciekaw jestem Waszych opinii?
    • Gość: Jos Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.proxy.aol.com 17.03.02, 13:15
      Gość portalu: LilSnake napisał(a):

      > Czy macie jakies swoje preferencje w powyzszym temacie?
      >
      > Mam okazje stykac sie juz od dluzszego czasu z mnostwem jezykow. Niektore
      > brzmia naprawde ladnie, niektore sa zupelnie nieznosne, a co do innych
      > kompletnie zmienilem swoje zdanie majac mozliwosc troche ich posluchac.
      >
      > Nie lubie:
      > 1) niemiecki- brzmi wg mnie fatalnie, choc czasami jest w nim troche uroku
      > 2) estonski (i finski)- absolutnie najwiekszy horror, jaki udalo mi sie
      > uslyszec; jedyny jezyk, na ktorego brzmienie musialem zatykac sobie uszy
      > (oczywiscie dyskretnie, zeby nie urazic kolegow, ktorzy nim mowili :-))
      > 3) francuski- nie lubie chyba za to, ze wladajace nim osoby uwazaja ten jezyk
      > za najpiekniejszy i najwazniejszy na swiecie
      >
      > To zalezy:
      > 1) dunski- nazywany przez niektorych choroba gardla, w rzeczywistosci nie brzmi
      >
      > az tak zle, szczegolnie jesli mowia nim kobiety, ale w wykonaniu mezczyzn brzmi
      >
      > jak jezyk przepitych marynarzy
      > 2) hiszpanski- kiedys mi sie wydawalo, ze to taki ladny jezyk, ale jak sie z
      > nim osluchalem, to zmienilem zdanie, czesto brzmi ordynarnie i prostacko
      > (pewnie zalezy kto mowi)
      >
      > Lubie:
      > 1) angielski- po prostu ladny jezyk (szczegolnie w wydaniu wyksztalconych
      > Amerykanow, np. H. Clinton)
      > 2) lotewski- po prostu WOW, jesli nie sluchaliscie plyty zespolu BrainStorm w
      > oryginalnym, lotewskim wykonaniu, to zalujcie; ten jezyk brzmi super, choc
      > jednak lepiej w piosenkach niz normalnie
      > 3) tajski- brzmi uroczo, niewinnie i dziecinnie :-)
      >
      > Oczywiscie powyzsze opinie sa subiektywne. Poza tym nie uwzgledniam ojczystego
      > jezyka, ktory mi sie akurat podoba, ale wiele osob mowi, ze za bardzo szelesci
      > i swiszczy. Ciekaw jestem Waszych opinii?

      Z ta pierwsza pozycja dla niemieckiego to moglas (es)sobie darowac ,to przeciez
      u Polakow normalne.Wiekszosc powojennych filmow pyla pod tym katem robiona
      i tak to zostalo w glowach.Tak ze nawet 15- latek ,przy slowie "halt"bedzie
      pierwsze
      skojarzenie mial ze beda do niego strzelac.
      • Gość: kazik Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.proxy.aol.com 17.03.02, 15:58
        jak sie masz l. s.pozdrawiam serdecznie.ciekawy temat.ja mam okazje sluchac
        bardzo duza ilosc roznych jezykow i jest trudno okreslic ktory j. jest najlepiej
        albo najgorzej brzmiacym. to duzo zalezy od osobistego upodobania.jak slysze na
        Sali mowiacych po arabsku,to z daleka wydaje mi sie,ze slysze jakby ktos
        mowil niezrozumiale po polsku.jedna siostra jest z Togo,jak mowi po swojemu,to
        fajnie ja sie slucha,dlatego by odpowiedziec na pytanie trzeba by dlugo
        posluchac kazdego.ty wiesz i ja wiem,ze jednak najlepiej sie slucha kazdego
        jezyka,jezeli jest przepojony wiara,nadzieja i miloscia o nadchodzacej
        przyszlosci.i to Gora rozwiaze ten ciekawy problem by nie bylo juz wiecej
        zamieszania.
        nie wiem czy ich znasz,ale cie rowniez serdecznie pozdrawiaja,Miecio i Helenka
        Pawlak,ich syn Artur oraz Andrzej Gulij.
        czy w Danii pieczywo wysmienite?
        • Gość: LilSnake Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.i4.auc.dk 17.03.02, 21:04
          Kazik, blagam o maila!!! na lilsnake@poczta.gazeta.pl, albo podaj mi swoj lub
          Pawlakow

          pozdrow ich tez goraco ode mnie

          a propos jezykow: to oczywiscie sprawa gustu, a o gustach sie podobno nie
          rozmawia, ale mozna jednak sprobowac i moze zwrocic uwage na czyjes ciekawe
          spostrzezenia
    • Gość: Milak Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 21:16
      Gdyby dłużej się zastanowić to... Mam małego bzika na punkcie języka
      angielskiego i to nie dlatego, ze jest obecnie tak "funkcjonalny", lubię Go za
      brzmienie, szczególnie wymowa mieszkańca Wielkiej Brytanii, amerykański już tak
      bardzo nie trafia do mnie...
      Włoski... cudowny język, nie rozumiem ani słowa jednak sprawia mi przyjemność
      jego słuchanie, niesamowite szczególnie w wykonaniu prostej gospodynii domowej,
      jak miałam to okazje usłyszeć :))).
      Francuski... może i "przereklamowany" ale bardzo piękny, stereotypowe podejście
      raczej ale tak, czy siak wywołuje u mnie pozytywne odczucia.
      Japoński.. po prostu niesamowity :), wszystkie azjatyckie urzekają mnie :)

      Hmm... to wszystko?

      Milena
    • Gość: Milak Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 21:17
      Nie jestem w stanie sluchac niemieckiego... Ale widze, ze to niezbyt
      oryginalnie..
      • Gość: kazik Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.proxy.aol.com 18.03.02, 04:04
        l.s.masz pozdrowienia,ale oni nie wiedza komu konkretnie je podawali,wiedza
        tylko,ze bratu z bydgoszczy.jezeli ich znasz,to bedziesz mial ich okazje
        spotkac w bydgoszczy,gdzie to beda spedzac majowy urlop.
      • Gość: esteta Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.bsb.com.pl 18.03.02, 09:49
        ONZ powinien zabronić śpiewania piosenek po węgiersku i niemiecku ;)
        • Gość: LilSnake Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.i4.auc.dk 18.03.02, 12:29
          Gość portalu: esteta napisał(a):

          > ONZ powinien zabronić śpiewania piosenek po węgiersku i niemiecku ;)

          szczegolnie tych ostatnich, i to z akordeonem (Hit-Parade, bue, bue...)
    • Gość: ochman Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: 194.203.162.* 18.03.02, 10:17
      Lubie - angielski we wszystkich wydaniach (oprocz moze
      akcentow z Manchesteru czy Birmingham)
      Nie lubie - amerykanskiego (ohyda)
    • polynomial Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk 18.03.02, 13:04
      No i proszę dopisać do rankingu: "język najśmieszniejszy". Tu poleciłbym
      czeski. Kiedyś jak usłyszałem "jahodowa zmarzlina" (lody jagodowe) to omal się
      nie posikałem ze śmiechu :). Nobel dla Czechów za wymyślenie najśmieszniejszego
      języka na świecie ( vide: "ja sem Netoperek"- "jestem Batman" i inne).

      Best regards (szczególnie dla Czechów)
      Polynomial
      • trist Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk 18.03.02, 13:14
        Tak sie sklada zie od 4 miesiecy siedze w Czeskiej Republice, i mam ten
        smieszny jezyk na codzienm, i jak sie z nim przebywa na codzien juz taki
        smieszny nie jest. Ale dodam ze np czerstw pieczywo _ oznacza swieze pieczywo,
        tuczniak to np pingwin, a podla knajpa to poprosty zwyczajna knajpka:- )bilet
        to listek,
        PS i jeszcze jedna uwaga, w Czeskiej Repubblice jak wezmiesz do reki jakiegos
        brukowca, zreszta nie tylko, i czytasz o kims z zagranicy zawsze mozesz sie
        spodziewac czeskiej wersji nazwiska np Tom Cruse -Tomiciek Kruzaciek itp i to
        dopiero jest smieszne kiedy czytasz ze prazydent stanoe Zjednoczonych Gorge
        Buschowy palnal jakas gape podczas wyzyty w kraju kwitnacej wisnii:-)
        Pozdrawiam z Czech od Kapitna Zbika
        • Gość: Fore Re: Najlepiej i najgorzej brzmiacy jezyk IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 13:48
          1) Wszystkie skandynawskie - nie rozukiem ni sowa, ale uwielbiam.
          2) Włoski - zlepek słow mamma mia, bambino, pizza, macaroni itp , wypowiedziane
          z odpowiednim zaśpiewem (przeze mnie oczywiście) powoduje nagłe polepszenie
          humoru.
          3) Angielski - dobry, jak chce się pomyśleć.
          4) Niemiecki - dobry do dodani sobie odwagi:))
          5) Ciekawostka - stacja benzynowa po słowacku- to benzynowe czerpadlo:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja