ababyd
28.04.13, 20:03
To prawda, że z poczuciem estetyki u pana Prezydenta jest kłopot.
Zachęcam, aby p. Bruski skorzystał z przyjacielskich lekcji w tym zakresie od pana prof. Markiewicza, który kiedyś zachwycił mnie swym spojrzeniem na potrzebę estetyki w Bydgoszczy /mam nadzieję, że nie był to PR?/.
Jeśli Prezydent Bydgoszczy nie oszlifuje się w tej kwestii, żaden plastyk nie ma szans. Ekonomia jest tylko narzędziem do celu, panie Prezydencie. Chętnie podzieliłbym się kilkoma refleksjami w kwestii estetyki, ale tylko z woli Prezydenta.
ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
Andrzej Adamski