clough
03.06.13, 22:47
Kampania w sprawie parkingu w parku, kampania na rzecz dworca, śródmieścia czy jeszcze inne wymyślone na kolanie to pikuś w stosunku do kampanii, którą bydgoska Gazeta powinna z wielkim hukiem rozpocząć w sprawie dróg dojazdowych do Bydgoszczy. Będą drogi będą inwestycje. Inwestycje dają miejsca pracy zatrzymując absolwentów szkół, wstrzymują degradację miasta. Tutaj każdy może dodać potencjalne korzyści z dobrych dróg dojazdowych. Swego czasu pisałem na forum jakie dróżki ( w sensie transportu) prowadzą do Bydgoszczy. Od Szczecina wąziutka 10, wąziutko z Koszalina, z Gdańska najeżona zwalniaczami 5-tka, tak samo wąziutko z Poznania, z Inowrocławia j.w., z Warszawy i Łodzi nie lepiej.
Kampania na rzecz tras dojazdowych do Bydgoszczy stanowiła by medialną kampanię istotną dla mieszkańców. Traktuję, że dotychczasowymi kampaniami na rzecz parkingu, dworca czy śródmieścia mogła by chwalić się jakakolwiek gazetka zakładowa (o ile takie jeszcze istnieją), a nie dziennik o takim znaczeniu jak Gazeta Wyborcza.