Gość: zonc IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.08.04, 23:37 Jestem na 100 stronie, właśnie idę czytać dalej... a wy... czytaliście? Jakie wrażenia?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
da.killa Re: "11 minut" Paulo Coelho 05.08.04, 02:31 Po mózgowym rozwolnieniu jakiego nabawiłem się przy obcowaniu z kiczem i grafomanią czystej wody najpierw w "Alchemiku", a potem (niepomny doświadczeń sięgnąłem po kolejne cudo) w "Pielgrzymie" trzymam się z daleka od Dzieł Mistrza. da.killa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonc Re: "11 minut" Paulo Coelho IP: *.man.bydgoszcz.pl 05.08.04, 09:58 ehehe :) Alchemika nie czytałem, a Pielgrzym... :) mimo to czytam 11 minut i o dziwo mi się podoba... chociaż facet działa na pograniczu dobrego smaku w niektórych opisach, np. masturbacja młodej Marii- szczegóły moze sobie darowac, niech da działać fantazji :) ale przeczytam to powiem... a co z "Ziemią planetą ludzi" warto czytać?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: #kasia Re: "11 minut" Paulo Coelho IP: *.man.bydgoszcz.pl 05.08.04, 16:48 generalnie coelho to taki inny wharton.. robi wrazenie, na pierwszy rzut oka a potem sie tylko wymiotowac sie chce.. wszystko juz bylo, slaba gra na emojach.. jak sie jest mocno mlodym warto, potem mozna sie tylko zrazic.. i nigdy sie do tych ksiazek nie powinno wracac, tym batdziej jesli ma sie pozytywne wrazenia po pierwszym czytaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonc Re: "11 minut" Paulo Coelho IP: *.man.bydgoszcz.pl 05.08.04, 21:42 Troche usprawiedliwia on prostytucję... daje nadzieje, ze można zarobić, przeżyć coś szalonego i niedozwolonego (sex z sado-masochistą). a Potem beztrosko powrócić do życia zapominając o przesłości... no ale jeszcze 70 stron i jutro powiem co o tym sądze do końca, czasem jedno zdanie zmienia znaczenie książki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonc Re: "11 minut" Paulo Coelho IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.08.04, 22:02 No to "mistrz" się z zakoczeniem nie postarał. Książka dziwna, zamotana i ma ukryty sens, który zna chyba tylko sam Coelho :) Ale sa i pozytywne wrażenia. Np. To, że Ralf potrafił znaleść w MArii czystość, której wydawałoby się- nie miała. Wiedział, że mimo iż wielokrotnie (nawet chwile przed spotkaniem z nim) spała z innymi mężczyznami, ale wiedział, że tylko z nim była z własnej woli. Więc, ja wywnioskowałem, że: -ktoś kto wielokrotnie grzeszył, czynił źle może okazać się bardziej czysty niż ten który nie zawinił. Odpowiedz Link Zgłoś