Gość: Déjà vu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.08.04, 23:07
Siedze i patrze. Na horyzont. Ten sam od jakiegos czasu. Niezmienny, bo
przypisany geograficznie poduszce. I nagle, gdy po raz nie wiem ktory
zapatrzywszy sie w niego, zdaje sobie sprawe, ze WRESZCIE umysl stal sie
wolny od przyziemnosci. Mysle ...o niczym! Co za ulga. Niestety to znak, ze
najwyzsza pora spakowac szczoteczke i powrocic.
Uklony powakacyjne,
Déjà vu