Dodaj do ulubionych

powrót do komunistycznych praktyk?

19.10.04, 21:22
coraz częściej widzę straż miejską legitymującą przechodniów .
w sobotę widziałem , jak dwóch policjantów raptownie ruszyło
w pościg ( biegiem ) - myślałem , że chodzi o coś poważnego -
chwycili przestępcę przechodzącego na pasach na czerwonym świetle -

czy pieszy musi znać przepisy drogowe ?

niegdyś w nocy za czasów studenckich obudził mnie gwizdek policjanta -
3 nad ranem , pusto na ulicach . policjant zatrzymał pieszego przechodzącego
na czerwonych światłach .
Obserwuj wątek
    • em54kr Re: powrót do komunistycznych praktyk? 19.10.04, 23:32
      To się nazywa egzekwowanie prawa.
      • Gość: rynkowo Re: powrót do komunistycznych praktyk? IP: *.proxy.aol.com 20.10.04, 02:04
        to dla dobra czlowieka.z komunizmem nie ma nic wspolnego.np.w manitoba kierowce
        mozna zatrzymac za to za co w polsce sie nie zatrzyma.to tez dla dobra czlowieka
        • unsatisfied6 Re: powrót do komunistycznych praktyk? 22.10.04, 10:31
          Gość portalu: rynkowo napisał(a):

          > to dla dobra czlowieka.z komunizmem nie ma nic wspolnego.np.w manitoba
          kierowce
          > mozna zatrzymac za to za co w polsce sie nie zatrzyma.to tez dla dobra
          czlowiek
          > a

          ma wiele wspólnego - jesli nie ma podstaw i zasadnosci przepisu , to
          ma wiele wspólnego z komunizmem .
    • unsatisfied6 może by tak stan wyjatkowy,żeby był ten porządek 22.10.04, 10:33
      "Patrole policji zatrzymują nasze dzieciaki pod pozorem interwencji,
      a gdzie młodzi mają się podziać, jak na całym osiedlu nie ma miejsca,
      w którym mogliby się spotkać i porozmawiać."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2351210.html
      • blondynka Czerwone światło 22.10.04, 10:48
        Pieszy nie musi znać kodeksu, ale musi wiedzieć, że przechodzimy na świetle
        zielonym. A ignorantia iuris nocet.
        • unsatisfied6 Re: Czerwone światło 22.10.04, 11:04
          blondynka napisała:

          > Pieszy nie musi znać kodeksu, ale musi wiedzieć, że przechodzimy na świetle
          > zielonym. A ignorantia iuris nocet.

          tylko głupi lub ogłupiały albo niezwykle strachliwy , w środku nocy , gdy nie
          ma żadnego ruchu , będzie czekał na zielone światło , by przejść .

          praktyki kierowców mają wiele do życzenia - nielicznie przepuszczą na
          pasach , nawet widziałem jak nauczycielka szkoły muzycznej wymusiła
          pierwszeństwo tuż przed samą szkołą na pasach , gdy odprowadzałem dzieci
          - pieszy był o widocznym inwalidztwie .
          co miałem powiedzieć dzieciom ? - nie bierzcie z takiego skurwysyństwa
          przykładu ? - jakby wysrała się na trawniku , nie byłoby aż tak źle ,
          ale w naszej obyczajowosci nikt na taki incydent nie zwraca uwagi i ona
          dobrze o tym wie i potrafi nawet przed samą szkołą zademonstrować swój
          stosunek do innego człowieka - kaleki .

          będę świnią i będę nosił ze sobą kamerę . może ją uchwcę . nienawidzę
          takiego chamstwa pod płaszczykiem kultury .
          • Gość: Gall Re: Czerwone światło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 11:18
            U6 zastanów się.
            Obrazasz się na jedne zachowania sprzeczne z normami prawnymi i moralnymi, a
            jednocześnie aprobujesz inne, choć tak samo są nielegalne, lecz w Twojej ocenie
            mniej moralnie ułomne. W mojej ocenie zasługują one na znak równości.

            Konsekwencja w rozumowaniu nie jest wadą i dlatego uważam, że się mylisz.

            Wyciąganie komunizmu do faktu egzekwowania prawa to zupełne nieporozumienie. Co
            więcej, tego właśnie powinniśmy oczekiwać od policji, że będą stanowczo strzec
            litery prawa i tu pojawia się problem, bo łatwiej jest egzekwować drobnostki,
            niż gonić prawdziwych przestępców. No, ale od czegoś trzeba zacząć. Oby to się
            nie zakończyło na drobnostkach (to tak samo jak tępienie maluczkich podatników,
            przy omijaniu z daleka czarnej i bardzo szarej strefy).

            U6 nie doszukuj się wszędzie komunizmu, bo ten świat i tak ma wiele INNYCH wad,
            które jednak nie mają nic wspólnego z owym zjawiskiem.

            Pozdrawiam
            Gall
            • unsatisfied6 co się równa ? w komuniźmie się równa 22.10.04, 11:43
              Gość portalu: Gall napisał(a):

              > U6 zastanów się.
              > Obrazasz się na jedne zachowania sprzeczne z normami prawnymi i moralnymi, a
              > jednocześnie aprobujesz inne, choć tak samo są nielegalne, lecz w Twojej
              ocenie
              >
              > mniej moralnie ułomne.

              w mojej ocenie ? a jąkże że niemoralność popelniła osoba przechdząca
              na czerwonym świetle , gdy nie odbywał się żaden ruch ?
              jak porównaniu z tym co opisałem możesz pisać " w mojej ocenie
              mniej ułomne" .

              > W mojej ocenie zasługują one na znak równości.

              kompletna bzdura - znak równości mozna postawić w przypadku
              jedankowego zagrożenia życia innej osoby w dwóch sytuacjach-
              oczywiście znając wywody szkoły postkomunistycznej pewnie
              usłyszę jakie to wielkie zagrożenie życia może spowodować
              pieszy wobec innych uczestników ruchu drogowego - ale żadnych
              statystyk oczywiście nie ujrzę .

              ewentualna próba samobójcza to nie to samo co "nieumyślne
              spowodowanie śmierci lub kalectwa " .

              >
              > Konsekwencja w rozumowaniu nie jest wadą i dlatego uważam, że się mylisz.
              >
              > Wyciąganie komunizmu do faktu egzekwowania prawa to zupełne nieporozumienie.
              Co
              >

              egzekwowanie prawa , nie jest cechą kompunizmu . cechą komunizmu jest
              absurdalność przepisów .

              > więcej, tego właśnie powinniśmy oczekiwać od policji, że będą stanowczo
              strzec
              > litery prawa i tu pojawia się problem, bo łatwiej jest egzekwować drobnostki,

              nie mam nic do zarzucenia policji - działają wg wskazówek i zarządzeń władz .

              > niż gonić prawdziwych przestępców. No, ale od czegoś trzeba zacząć. Oby to
              się
              > nie zakończyło na drobnostkach (to tak samo jak tępienie maluczkich
              podatników,
              >
              > przy omijaniu z daleka czarnej i bardzo szarej strefy).

              otóż to , powsadzaj tych ludzi do więzienia za to , że na budowie pracują
              na czarno za 3 zł / h , albo za to , że nie dopłacą kilku złotych z watu ,
              bo im na mleko dla dzieciaków nie starczy - wyegzekwuj te podatki od tych
              przestepców a nie będziesz budował domu za grosze a za grubą forsę .
              >
              > U6 nie doszukuj się wszędzie komunizmu, bo ten świat i tak ma wiele INNYCH
              wad,
              >
              > które jednak nie mają nic wspólnego z owym zjawiskiem.
              >
              akurat kultura kierowców w krajach komunistycznych i postkomunistycznych jest
              taka sama - inaczej sprawy się mają w krajach o dłuższym stażu demokracji .

              > Pozdrawiam
              > Gall
              • Gość: Gall Re: co się równa ? w komuniźmie się równa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:02
                W mojej ocenie przechodzenie na czerwonym świetle, bez względu na to czy jest
                ruch, czy nie ma, nie powinno zasługiwać na aprobatę społeczną. I tu się
                różnimy w ocenach.
                Nie wiem czy to wywody szkoły poskomunistycznej, jak to śmiesznie ująłeś, ale
                twierdzę, że obie sutyacje są podobne. Naruszona zostaje pewna norma, o być
                może nieznacznej społecznie doniosłości, tym niemnie naruszone dobro jest
                tożsame.

                Absurdalność przepisów nie jest domeną komunizmu, chyba że przyjmiemy, że
                komunizm jest na całym świecie. Dla przykład, czytałem w Onecie, że w Niemczech
                malowanie ścian na biało nie wymaga licencji, natomiast malowanie w kolorze
                zastrzeżone jest wyłącznie dla licencjonowanych malarzy pokojowych. Absur
                prawda?
                Natomiast czerwone światło nie jest absurdem, a pewne postawy powinny być
                kształotowane bez względu na obowiązujące w danym momencie okoliczności. I tak
                proponowane przez Ciebie rozwiązanie powoduje nieokreśloność granicy
                postępowania dobrego i złego. Przyjmimy, że w d ciągu dnia nie ma ruchu, to
                taki przypadek też objęty jest Twojąakceptacją. A jeśli samochód jest 500 m od
                przejścia - również, a 300, 200,100 itd itd. A dzięki takiemu czytelnemu
                zakazowi linia demarkacyjna jest wuyrazista i jasna. Czerwone - nie przechodź.
                I tyle.


                A co kultury jazdy, to związana jest ona z pewnymi cechami narodowymi, a nie
                długością demokracji. Dodatkowo ważna jest właśnie egzekucja prawa. Pojedź
                sobie do Francji, tam na autostradzie (max 130 km/h) większość nie przekracza
                120-tki, gdyż kary są wysokie, a policja stanowcza (absurd ?, chyba nie).

                Pozdrawiam
                Gall
                • unsatisfied6 i znowu to samo - ja mówię o całokształcie a ty... 22.10.04, 12:27
                  Gość portalu: Gall napisał(a):

                  > W mojej ocenie przechodzenie na czerwonym świetle, bez względu na to czy jest
                  > ruch, czy nie ma, nie powinno zasługiwać na aprobatę społeczną. I tu się
                  > różnimy w ocenach.
                  > Nie wiem czy to wywody szkoły poskomunistycznej, jak to śmiesznie ująłeś, ale
                  > twierdzę, że obie sutyacje są podobne. Naruszona zostaje pewna norma, o być
                  > może nieznacznej społecznie doniosłości, tym niemnie naruszone dobro jest
                  > tożsame.
                  >
                  > Absurdalność przepisów nie jest domeną komunizmu, chyba że przyjmiemy, że
                  > komunizm jest na całym świecie. Dla przykład, czytałem w Onecie, że w
                  Niemczech
                  >
                  > malowanie ścian na biało nie wymaga licencji, natomiast malowanie w kolorze
                  > zastrzeżone jest wyłącznie dla licencjonowanych malarzy pokojowych. Absur
                  > prawda?
                  > Natomiast czerwone światło nie jest absurdem, a pewne postawy powinny być
                  > kształotowane bez względu na obowiązujące w danym momencie okoliczności. I
                  tak
                  > proponowane przez Ciebie rozwiązanie powoduje nieokreśloność granicy
                  > postępowania dobrego i złego. Przyjmimy, że w d ciągu dnia nie ma ruchu, to
                  > taki przypadek też objęty jest Twojąakceptacją. A jeśli samochód jest 500 m
                  od
                  > przejścia - również, a 300, 200,100 itd itd. A dzięki takiemu czytelnemu
                  > zakazowi linia demarkacyjna jest wuyrazista i jasna. Czerwone - nie
                  przechodź.
                  > I tyle.
                  >
                  >
                  > A co kultury jazdy, to związana jest ona z pewnymi cechami narodowymi, a nie
                  > długością demokracji. Dodatkowo ważna jest właśnie egzekucja prawa. Pojedź
                  > sobie do Francji, tam na autostradzie (max 130 km/h) większość nie przekracza
                  > 120-tki, gdyż kary są wysokie, a policja stanowcza (absurd ?, chyba nie).
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Gall

                  nie podałeś statystyk - jak zwykle to samo - przykłady absurdów poza
                  granicami naszego kraju - dodam tylko , jakbyś zapomniał o koronnym
                  argumencie szkoły postkomunistycznej - " w ameryce biją Murzynów".

                  i jakiej odpowiedzi mogłem oczekiwać - głupawych teoretycznych rozważań
                  typy - "jeśli .....500 , 400 meterów " - kompletny bełkot .

                  a co by było , gdyby pieszy wyszedł na jezdnię , samochód chciał
                  go ominąć , na przeciwko stałaby cysterna z beznyną i chodnikiem
                  przechodziła kolumna dzieci ?

                  rozważania , które zobaczysz w filmie "miś" - o absurdach komunizmu .
                  • Gość: światełko! są takie skrzyżowanie gdzie dla pieszych ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:35
                    są takie skrzyżowanie gdzie dla pieszych nie ma zielonego
                    nie jest ważne coś jedzie czy nie,
                    piesi domyślnie mają czerwone

                    podobno coś trzeba pocisnąć
                    nie wiem

                    ja nie cisne przełaże na czerwonym
                    może niech ten z auta naciśnie
    • unsatisfied6 cecha komunizmu 22.10.04, 12:02
      cechą komunizmu nie jest egzekwowanie przepisów , a ich absurdalność .

      zamiast napisu na trawnikach - "nie deptać trawników" - często tam nic
      nie rośnie a wykwiecone bywają psimi odchodami , powinien być napis -
      "wchodzisz na własną odpowiedzailność - grozi wdępnieciem w gówno" .

      zawsze jest jakaś logika - jeśli jej brak , to znaczy że ktoś ma w tym interes .
      ale u nas do tej pory nie usłyszałem takiego zarzutu - "proszę pana pan mówi
      kompletne bzdury . jaki interes za tym stoi , proszę wyjaśnić ."
      • unsatisfied6 błędnia pojęta praworządność 22.10.04, 12:59
        unsatisfied6 napisał:

        > cechą komunizmu nie jest egzekwowanie przepisów , a ich absurdalność .
        >
        > zamiast napisu na trawnikach - "nie deptać trawników" - często tam nic
        > nie rośnie a wykwiecone bywają psimi odchodami , powinien być napis -
        > "wchodzisz na własną odpowiedzailność - grozi wdępnieciem w gówno" .
        >
        > zawsze jest jakaś logika - jeśli jej brak , to znaczy że ktoś ma w tym
        interes
        > .
        > ale u nas do tej pory nie usłyszałem takiego zarzutu - "proszę pana pan mówi
        > kompletne bzdury . jaki interes za tym stoi , proszę wyjaśnić ."
        >
        praworządność mylona z lojalnoscią i egzekwowaniem przepisów niezależnie
        od stopnia ich absurdalności - z jednoczesną niemocą wpływu na kształtowanie
        prawa przez obywatela .

        stosując szkołę postkomunistów "gdybania" zadajmy sobie pytanie co by było ,
        gdyby wszyscy przestrzegali istniejące przepisy . mogłoby byc tragicznie ,
        nie ? więc tworzy się je tak , by nie isniała szansa ich przestrzegania przez
        rzesze obywateli , co by się ludziom mogło jakoś udawać koniec z końcem wiązać .
        poza tym takimi łatwiej się rządzi i tacy są bardziej lojalni wobec absurdów ,
        co wychodzą poza margines tego prawa .

        Gall nie odpowiedział mi , jaki "byłby koszt jego domu , gdyby wszyscy byli
        praworządni " . ile by czekał w kolejce tatuś chory na raka , gyby nikt
        nie udzielił pomocy poza kolejką ? kto by dostał indeksy wyższych uczelni
        uczelni ? ile kosztowałaby usługa medyczna , gdyby zapłacić za nią z własnej
        kieszeni ? jakie byłoby bezrobocie , gdyby renciści zrzekli się niesłusznie
        przyznanych im rent ?
    • unsatisfied6 bez statystyk porównawczych 22.10.04, 21:14
      pompują ile się da propagandy - niemalże trudno uwierzyć , że w innych krajach
      demokratycznych jest inaczej - ba , niektórzy mogą mieć wrażenie , że tam
      nawet gorzej .

      tu pedofile , tam pedofile , tu korupcja , tam korupcja , tu fałszerstwa i
      malwersajce tam fałszerstwa , malwersacje , huragany , tajfuny , powodzie
      i biją Murzynów .

      w tej całej propagandzie żadnych statystyk porównawczych .

      dzisiaj podano do wiadomości , że w pewien obywatel usa zarejestrował się
      35-krotnie do głosowania . i od razu wszyscy pewnie pomyśleli , że tam
      jeszcze gorzej komibnują niż u nas , bo u nas takiego przypadku nie było .
      mało kto zapewne zastanowił się , że może to zwyczajny wariat i że do wyborów
      jeszcze dwa tygodnie , a oni już złapali obywatela krocia - u nas nie
      słszałem wcale o krociach przed wyborami, bo po prostu ich nie ma przed
      głosowaniem .
      u nas obywatele krocie zjawiają się po głosowaniu i broń Boże nie w SLD .

      taką pompą przykładów nafaszerują wyborcę niby go to informując i ten spokojnie
      śpi , bo wie , że wszędzie jest tak samo albo gorzej jakby to były zwyczajne
      prawa natury i nic nie da się zrobić .
    • unsatisfied6 niemalże slogan w odpowiedzi na stawiane zarzuty 22.10.04, 21:26
      niegdyś na zarzuty nie było wyjaśnień - "bez komentarza" wystarczyło .

      teraz jest od dłuzszego czasu ( pewnie zaraz po wyborach ) pada wyjaśnienie na
      liczne zarzuty - "zwyczajny element walki przedwyborczej" - wielki krok do
      przodu - aż dwa wyrazy wyjaśnienia więcej ! prawie , że zdanie złożone - nie
      bagatelizują wyborcy .

      i to ma wystarczyć - po prostu element walki przedwyborczej a nie żadna afera ,
      poza tym zawsze tak w polityce jest /zwyczajne prawo natury /, dodają
      niektórzy - można spokojnie spać , a niech opozycja bije sobie
      pianę - uspokoją się po wyborach i pewnie zaraz po wyborach zaczną stawiać
      kolejne zarzuty w ramach swojej walki wyborczej .
      • Gość: rynkowo Re: niemalże slogan w odpowiedzi na stawiane zarz IP: *.proxy.aol.com 23.10.04, 05:30
        a ja widzialem ciebie jako po krzysiu m.,odpowiedniego kandydata.teraz widze,ze
        bym sie dlugo zastanawial przed postawieniem.niektorzy maja problemy ze soba,
        inni zas szczesliwi ciesza sie zyciem i tym co przynosi kolejny dzien.
        • unsatisfied6 cieszę się z tego co mam 23.10.04, 07:54
          Gość portalu: rynkowo napisał(a):

          > a ja widzialem ciebie jako po krzysiu m.,odpowiedniego kandydata.teraz
          widze,ze
          > bym sie dlugo zastanawial przed postawieniem.niektorzy maja problemy ze soba,
          > inni zas szczesliwi ciesza sie zyciem i tym co przynosi kolejny dzien.

          miło mi , że tak wysoko mnie cenisz . nie kandyduję nawet w najskrytszych
          marzeniach - nie jestem typem modela , nie lubię ciasnych krawatów i nie
          potrafię się odwdzięczać za przysługi .

          w pewnym sensie może i masz rację - nie dorosłem do życia w Polsce . już 13 lat
          tutaj żyję i ciągle nie mogę się zgodzić z tym co robią z ludźmi - w
          perspektywie moich doświadczeń w stanach dla mnie to ewidntne oszukiwanie ,
          propaganda , prywata i ciągłe ubezwłasnowolnienie obywatela . każdemu
          jest to coraz trudniej zauważyć bo coraz dłużej poddawany jest temu procesowi .

          ponadto bardzo cenię swoją prywatność i cieszę się z tego co mam . jak każdy ,
          nie chciałbym tego stracić . chciałbym ponadto trochę więcej . sam spędziłem
          lata w obcym kraju i nie chcę by moje dzieci szukały lepszego bytu poza
          granicami Polski . faktycznie kieruje mną duży egoizm w wypisywaniu postów -
          piszę je z ciągłą nadzieją , że jest to jakaś cegiełka na lepszy byt moich
          dzieci w postaci lepszego srodowiska , co nie znaczy , że w innej formie nie
          poświecam im swojego czasu . ogólnie , wbrew temu co może ci się wydawać ,
          jestem bardzo zadowlony i nie bez powodu - mam dwie wspaniałe córki i ogólnie
          nie mogę narzekać . pewne moje ambicje nie zostały zrealizowane , ale to mniej
          istotne . czego ty byś oczekiwał , gdybyś zainwestował w edukację na najlepszym
          uniwersytecie kalifornijskim i jak byś się czuł , gdyby powiedziano ci , że
          taki dyplom możesz sobie tylko na ścianie powiesić ? mimo wszystko wiedza którą
          zdobyłem na tym uniwerku daje mi dużą satysfakcję - owszem bywa ona powodem
          moich kłopotów i znacznie łatwiej znalazłbym wspólny język ze środowiskiem z
          wykształceniem polskiego uniwerku , ale z drugiej strony nie żyję w świecie
          urojeń i fantazji i dostrzegam sprawy dzięki swoim doświadczeniom , jakich ty
          np nie możesz dostrzec , ze względu na różnice doświadczeń .
        • unsatisfied6 dobrze żeś to określił 23.10.04, 13:58
          Gość portalu: rynkowo napisał(a):

          > a ja widzialem ciebie jako po krzysiu m.,odpowiedniego kandydata.teraz
          widze,ze
          > bym sie dlugo zastanawial przed postawieniem.niektorzy maja problemy ze soba,
          > inni zas szczesliwi ciesza sie zyciem i tym co przynosi kolejny dzien.

          mam problem - wkurwia mnie czcze gadanie o prawach , o edukacji i lepszej
          przyszłości - fundamenty tej "lepszej przyszłości" są budowane dzisiaj .
          nie trzeba być prorokiem , by wiedzieć , jakie będzie jutro .

          pieprzenie o roli rodziny w wychowaniu dziecka - jak ta matka ma wychować
          dziecko jak zapierdala w pracy 12 godzin dziennie 6 razy w tygodniu za
          minimalną stawkę ? jakieś bzdury o wielkości naszej eduakcji , jak widzę
          gołym okiem wszechobecny mobbing i mierną skuteczność zdobywania wiedzy ?
          tylko po to , by ewnetualnie po skończonych tak zwanych studiach ( gdzie
          tu STUDIA ? to zwyczajene szkolenie średnich kadr dla nędzy ) z tygodnia na
          tydzień czytał nowe przepisy i wytyczne i ewentualnie jeżdził na
          mierne "szkolenia" prowadzone przez brygadzistów z innych krajów .

          chciałbym nie widzieć tego i cieszyć się z tego co mam - ale to widzę .
          • Gość: rynkowo Re: dobrze żeś to określił IP: *.proxy.aol.com 25.10.04, 02:46
            u6 jestes wrazliwym czlowiekiem i wierze,ze w tym wszystkim co piszesz,masz ze
            swego serca dobre i prawe intencje.czy myslisz,ze ja tego nie widze i nie mysle
            tak jak ty? jest jednak ogromna przepasc po miedzy nami.a doswiadczenia? ty mnie
            nie znasz.a mam ich sporo i wiem,ze twa walka o lepsze jutro nigdy sie nie
            zisci.nawet jezeli bys mieszkal ponownie w stanach,czy gdzie kolwiek indziej.nie
            ta droga trzeba walczyc o lepsza przyszlosc.np.celowo podalem na kandydata
            krzysztofa.no ale to nie wazne.waznym jednak jest,by walczyc o siebie i rodzine
            i o "lepsza przyszlosc" dla lepszej przyszlosci.napewno jeszcze kiedys pogadamy.
            badz "zdrow".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka