Dodaj do ulubionych

teoria a praktyka

26.10.04, 10:16
poza brakiem pluralizmu w edukacji innym ważnym czynnikiem uwsteczniającym
edukację jest szukanie i znajdywanie wad w podmiotach nauczania i absolwentach
szkół podczas pełnej apropaty systemu i kompletnego braku prób
pluralistycznych rozwiązań wad systemu - rozwiązania systemowe są
przeprowadzane ciągle centralistycznie pod dyktando najwyższych instytucji
władz , które siłą rzeczy nawet posiadając wolę szukania optymalnych
rozwiązań nie są w stanie znaleźć lepszych od tych , które mogą winikać tylko
z poznania efektów dotychczasowych praktyk nieskutecznego centralistycznie
ustalonanego systemu edukacyjnego . nie można znaleźć optymalnych rozwiazań
na bazie zawężonej do jednego programu nauczania praktyki .

decydenci nie zadają sobie większego trudu z przystosowaniem systemu do
mozliwości i potencjału podmiotów edukacji , a podmioty edukacji dostosowują
do systemu tworząć powiększającą się przepaść między wyznaczonym teoretycznie
celem a efektem uzyskanym w postaci wykształcenia obywatela . brak wysiłku
decydentów na szukanie innych rozwiązań nie wynika z ich złej woli lecz
faktu , że są tylko elemtami podrzędnego systemu wobec systemu partyjnego ,
w którym nie efektywność a przynależność stanowią o selekcji .

przykladem mierności skuteczności edukacji może być incydent , który się
zdarzył kilka lat temu na politechnice - student budownictwa poprosił o
rozwiazanie nieskomplikowanego równania różniczkowego kolegów z
matematyki stosowanej .nikt z roku nie potrafił podać rozwiązania a każdy
stwierdził tylko fakt isnienia takiego rozwiązania . lekcje statystyki
studenta matematyki stosowanej polegały jedynie na dowodzeniu twierdzeń ,
bez żadnych przykładów stosowania .

ewidentnym jest nieskuteczność nauczania angielskiego - warunkiem
zatrudnienie nauczycela bywa znajomość metody nauczania niekoniecznie
ze znajomoscią przedmiotu i bywa , że ta znajomość przedmiotu jest fatalna .
energia i środki zaangażowane w kształcenie zamiast przynosić współmierne
rezultaty , powodują w uczniach poczucie braku odpowiedniego potencjału i
defektu genetycznego .

centralistycznie wytyczone cele i w stosunku do ucznia i w stosunku do
nauczyciela satnowią niejednokrotnie wśród wiekszości przyczynę poczucia
zaniżenia wartości własnych . wysko postawina poprzeczka bez odpowiedniego
treningu , czasu i środków nie może stanowić motywacji a jedynie zniechęcenie
i patologiczno-groteskowe rezultaty .

powiedzenie "teoria a praktyka" odzwierciadla miernotę efektów nauczania .
teoria , bedąca niczym innym jak werbalizacją materii , nie ma w naszej
obyczajowości potwierdzania w materii .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 i jak ma się tego nauczyć jasiu 26.10.04, 10:29
      głównym zadaniem domowym jasia jest nauczyć się pisać kilka następnych słów ze
      słownika języka angielskiego i wyklepać następną regułkę gramatyczną .
      czasmi ma wstawić brakujace slowa w tekście , którego nie potrafi przeczytać .

      jest to tylko ewidentny przykład na trwonienie środków przeznaczonych na
      edukację i może niezamierzony mobbig , jednakże mobbing jako że efektem jest
      wyrobienie w uczniu przekonania , że powodem jego braku umiejetnosci nie jest
      metoda stosowana wobec niego a defekt istnieje w nim .

      mimo niegdys szumnych haseł blokowego nauczanie , mamy ciągle to samo -
      jeden program dla wszystkich z coraz to większą ilością słówek i rguł
      do zapamiętania .
      • unsatisfied6 dlaczego jest to mobbing 26.10.04, 10:34
        unsatisfied6 napisał:

        > głównym zadaniem domowym jasia jest nauczyć się pisać kilka następnych słów ze
        > słownika języka angielskiego i wyklepać następną regułkę gramatyczną .
        > czasmi ma wstawić brakujace slowa w tekście , którego nie potrafi przeczytać .
        >
        > jest to tylko ewidentny przykład na trwonienie środków przeznaczonych na
        > edukację i może niezamierzony mobbig , jednakże mobbing jako że efektem jest
        > wyrobienie w uczniu przekonania , że powodem jego braku umiejetnosci nie jest
        > metoda stosowana wobec niego a defekt istnieje w nim .
        >
        > mimo niegdys szumnych haseł blokowego nauczanie , mamy ciągle to samo -
        > jeden program dla wszystkich z coraz to większą ilością słówek i rguł
        > do zapamiętania .
        >
        >
        dlaczego powyższy przykład stanowi o stosowaniu mobbingu - ano zadaje się
        uczniowi bezsenswoną pracę do wykonania , która nie może przynieść żadnych
        wymiernych efektów z wyjątkiem zaniżenia jego poczucia wartości - zdecydowanie
        więcej nauczyłby się , gdyby nie ta praca domowa , która zabiera jego czas
        i energię na bezmyślne wkuwanie słów , których nie potrafi przeczytać .
      • vviosna Re: i jak ma się tego nauczyć jasiu 26.10.04, 23:26
        a nieprawda
        mam uczennice, ktora ucza wlasnie w ten sposob - ma powstawiac slwka w tekscie,
        ktorego niew rozumie
        ona wowczas sleczy nad tekstem ze slownikiem, pozniej jakos daje sobie rade i
        rozumie tekst, pozniej rozwiazuje zadanie
        ja ja tylko ucze akcentu itp i zadaje kolejne tony papierow do pocwiczenia ;)) i
        tak z 2 wyrosla na 4 i mam ambicje, ze bedzie miala 5 w czerwcu
        jak uczen chce - to potrafi sie nauczyc
        houk!
        • unsatisfied6 MAM JEDNĄ UCZENNNICĘ 27.10.04, 11:15
          vviosna napisała:

          > a nieprawda
          > mam uczennice, ktora ucza wlasnie w ten sposob - ma powstawiac slwka w
          tekscie,
          > ktorego niew rozumie
          > ona wowczas sleczy nad tekstem ze slownikiem, pozniej jakos daje sobie rade i
          > rozumie tekst, pozniej rozwiazuje zadanie
          > ja ja tylko ucze akcentu itp i zadaje kolejne tony papierow do
          pocwiczenia ;))
          > i
          > tak z 2 wyrosla na 4 i mam ambicje, ze bedzie miala 5 w czerwcu
          > jak uczen chce - to potrafi sie nauczyc
          > houk!

          a wiesz o czym to świadczy - przeczytaj co napisałaś i pomyśl . tylko
          potwierdzasz moje tezy próbując je nieusolnie obalić .

          piszesz "MAM JEDNĄ UCZENNICĘ" . ja miałem tych uczniów ok 120 .
          kształcenie w klasie nie polega na tym by JEDNEGO nauczyć - i często
          okazuje się , że ten wyjątek ( wskazywany za przykład na brak wad
          systemowych ) to faktycznie uczy się poza szkołą .
    • unsatisfied6 czy ktoś widział , czy ktoś wie? 26.10.04, 12:17
      Kilka lat temu , widadomości tv podały relację z otwarcia uczelni dla
      absolwentów szkół średnich , którą dziennikarze nazwali kuźnią talentów .
      Niewielka liczebność studentów jak i duża ilość najwyższych osobistości
      państwa włączając prezydenta , wskazywały na elitarny charakter instytucji .

      O ile dobrze pamiętam , uczelnia miała przygotowawywać młodzież z ekonomii,
      nauk politycznych i społecznych itp. . Absurdem wydawało mi się inwestowanie
      środków w tak nieliczną populację i oczekiwanie wielkich osiągnięć takiej
      instytucji - nie da się stowzyć dobrej uczelni na bazie kikudziesięciu
      studentów
      jako że nie można wśród takiej liczebności przeprowadzćć selekcji i
      wprowadzić atmosfery rywalizacji .

      Z drugiej strony patrząc na tą sprawę , można zadać sobie pytanie , czy
      sam fakt uzyskania indeksu takiej szkoły nie jest końcową fazą selekcji
      w doborze kadr i dokonania tych uczniów w środowisku konkurencji skończyły
      się na poziomie szkoły średniej .

      Do tej pory nic o tym wielkim przedsięwzięciu nie słyszałem ani nie znalazłem
      żadnych informacji w internecie . Ktoś może coś więcej o tej instytucji wie ?
    • unsatisfied6 teoria a praktyka 26.10.04, 22:15
      jak ta teoria edukacji ma się do praktyki ?
      • madziara_pl Re: teoria a praktyka 26.10.04, 22:34
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
        ;)
        • unsatisfied6 teraz coś z sensem powiedziałaś 27.10.04, 11:17
          madziara_pl napisała:

          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
          > ;)
          >
          >
          otóż to - teraz coś z sensem powiedziałaś .
          • madziara_pl Re: teraz coś z sensem powiedziałaś 28.10.04, 12:15
            unsatisfied6 napisał:

            > otóż to - teraz coś z sensem powiedziałaś .
            >
            >

            wystarczyło poznac twój język bys mnie zrozumiał.....

            teraz to samo tylko po twojemu : bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla :) bla
            bla bla!
            • unsatisfied6 dziękuję panie pedagog 28.10.04, 12:53
              madziara_pl napisała:

              > unsatisfied6 napisał:
              >
              > > otóż to - teraz coś z sensem powiedziałaś .
              > >
              > >
              >
              > wystarczyło poznac twój język bys mnie zrozumiał.....
              >
              > teraz to samo tylko po twojemu : bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla :)
              bla
              >
              > bla bla!
              >

              dziękuję pani pedagog za konstruktywną dyskusję - rozumiem , że zgadza się
              pani z moimi uwagami .
    • unsatisfied6 wyjątki czy reguła , a może wazelina ? 27.10.04, 11:30
      madziara i wiosna , to wyjątkowi nauczyciele , czy typowi pracownicy edukacji .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=17070726&a=17070726
      mi sie wydaje , że nie są typowymi belframi , są zwyczajną wazelną tego
      systemu .

      jeśli cos o nich źle napiszę , generalizują to na wszystkich belfrów ,
      jeśli napiszę o konkretnym przypadku i zadam konkretne pytania ,
      odnoszą się do "ogólnoświatowego spisku" nie dając żadnych odpowiedzi .
      • Gość: kasik Re: wyjątki czy reguła , a może wazelina ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:21
        unsatisfied6 napisał:

        > madziara i wiosna , to wyjątkowi nauczyciele , czy typowi pracownicy
        edukacji .
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=17070726&a=17070726
        > mi sie wydaje , że nie są typowymi belframi , są zwyczajną wazelną tego
        > systemu .
        >
        > jeśli cos o nich źle napiszę , generalizują to na wszystkich belfrów ,
        > jeśli napiszę o konkretnym przypadku i zadam konkretne pytania ,
        > odnoszą się do "ogólnoświatowego spisku" nie dając żadnych odpowiedzi .
        >
        >
        sa rozne szkoly i rozni nauczyciele.
    • charlesbabbage Re: teoria a praktyka 27.10.04, 15:00
      Gosciu cos nowego ten temat juz walkowales!
      • unsatisfied6 to temat się zdezaktualizował ? 27.10.04, 21:22
        charlesbabbage napisał:

        > Gosciu cos nowego ten temat juz walkowales!

        czyżby temat się zdezaktualizował ?

        mama kilka lat mowiła to samo podczas posiłków -
        nie mlaszcz przy jedzeniu -

        wiesz dlaczego przestałem mlaskać ?

        bo ona nie przestała o tym mówić , aż ja nie nauczyłem się
        jeść bez mlaskania .

        jak długo twoja mam powtarzała tobie "nie mlaszcz" , albo "nie dłub w nosie"?
    • unsatisfied6 pramatzm z praktycznego pktu widzenia 28.10.04, 11:51
      wyciąganie wniosków na podstawie dużej ilości przykładów ,
      kształtuje w uczniu umiejętność która jest niezbędna w
      życiu i samoksztłceniu - to ostatnie jest podstawą
      dobrego produktu finalnego w postaci absolwenta szkoły .

      blokowe nauczanie z możliwościami szerokiego wyboru alternatyw ,
      jest edukacją na miarę współczesnych czasów . szkoła ucząca
      rzetelnej i uczciwej pracy w zespole dostarcza w ten sposób
      odpowiedni materiał gospodarki w postaci dobrze wykształconego
      potencjału ludzkiego . nie finanase stanowią w głównej mierze o jakości
      szkolnictwa , a cele , realizacja i organizacja setemu szkolnego .
      zła organizacja i nierealne zamierzenia to niezależnie od
      nakładów ozancza tylko mierne rezultaty .
      • unsatisfied6 doświadczenia empiryczne vs teoretyczne 28.10.04, 12:45
        podam przykład z życia zanim przejdę do uwag .

        miałem w Polsce progamowanie . na drugim semestrze omawialiśmy
        strukturę pliku . zaliczenie polegało na podaniu teorii dotyczącej
        pliku - zaliczylem na 4 i po krótkim czasie kompletnie wszystkim zapomniałem .
        w tym czasie nie uzywaliśmy komputerów , choć można było - takie się znajdowały
        lecz nikt ze studentów nie pomyślał , by z nich korzystać - ponadto nawet ,
        jeśliby ktoś skorzystał , musiał i tak o pliku czytać niezależnie od tego
        jakby się to miało do jego pracy przy komputerze - miałby małą przewagę nad
        pozostałymi - ciągły kontakt z wielce abstrakcyjnym dla pozostałych plikiem .

        poznanie empiryczne a poznanie teoretyczne można przyrównać do zdobywania
        umiejętności kucharskich . sama książka kucharska i znajomość przepisów
        nie wystarczają by być kucharzem - podstawą jest praktyka i wielokrotne
        doświadczenie . przepis dania nie stanowi większych wartości i nie świadczy o
        umiejętnościach .

        podobnie ma się powyższe do pozanania metod nauczania bez równoczesnego
        nauczania . w amerykańskim systemie edukacyjnym , przyszły nauczyciel zaczyna
        od nauczania a nie poznania matod . uczy najczęściej od pierwszego roku studiów
        studiując przedmiot na zwyczajnej uczelni a nie uczelni pedagogicznej ( o
        takich nie słyszałem ) . poznanie metod odbywa się w formie dyskusji na
        warsztatach dla nauczycieli - ok 2 godziny w tygodzniu przez semestr .
        prowadzący nie narzuca metody a naprowadza na skuteczny sposób nauczania w
        formie dyskusji na temat zdobytych wspólnie doswiadczeń . ważnym na pewno jest
        fakt możliwości wyboru studenta amerykańskiej uczelni- nie musi być
        nauczcielem , jeśli okazuje się , że się do tego w praktyce nie nadaje lub ma
        inne aspiracje w życiu - student znajdując w praktyce faktyczny wymogi jakie
        stawia ma UCZEŃ ( nie metoda do której dostosowuje się ucznia ), może albo
        kontynuować swoją pracę - studia w celu przyszłego nauczania , albo zmienić
        swój przyszły cel na inny . w przypadku polskiej uczelni pedagogicznej jest to
        niemożliwe - niemalże jak w przypadku seminarium duchownego - wybór został
        dokonany z chwilą otrzymania indeksu - praktyczne aspekty pracy i realiów
        studentów uczelni pedagogicznych są poznawane przez studenta , gdy już nie może
        wycofać się ze swego wyboru .
        • unsatisfied6 niedopasowany garnitur 28.10.04, 13:15
          istniejąca przepaść między teorią a praktyką wynika z poznania metody
          przed poznaniem empirycznym metod i własnym wysiłkiem ich znajdywania .

          niedopasowana do indywidualności nauczyciela , teoretycznie poznana metoda ,
          może mieć taki skutek w praktyce jak uszyty garnitur przez krawca nie robiącego
          przymiarek - czasami groteskowy .

          ponadto , trudno w populacji w ten spsób wykształconych ludzi znaleźć
          odpowiednią liczebnie reprezentację , która nadała by odpowiedzni kształt
          szkolnictwu . efektem jest to co sami nauczyciele znajdują absurdalnym - brak
          dyskusji w szkolnictwie o szkolnictwi między podmiotami nauczania -
          dyskusja ogranicza się na szukaniu winnych błedów w szkolnictwie poprzez
          zwyczajne spychanie winy na podrzędne elmenty systemu - na końcu tego łańcucha
          spychania win znajduje się uczeń .
          • unsatisfied6 kompletny absurd 28.10.04, 13:56
            unsatisfied6 napisał:

            > dyskusja ogranicza się na szukaniu winnych błedów w szkolnictwie poprzez
            > zwyczajne spychanie winy na podrzędne elmenty systemu - na końcu tego
            łańcucha
            > spychania win znajduje się uczeń .
            >
            >

            absurdalnym wnioskiem wynikającym z naszego systemu jest to , że mierny efekt w
            postaci nieodpowiednio wykształconego potencjału ludzkiego dla potrzeb
            gospodarki , to wina ucznia - czyżby zatem jakiś defekt genetyczny naszego
            narodu .
            a może raczej defekt genetyczny naszego systemu .
    • unsatisfied6 oceny 28.10.04, 15:54
      poznanie metod oceniania , to nie poznanie metod nauczania .

      ocena osiągnięć ucznia w porównaniu do "normy" , to niska
      skuteczność nauczania odbiegająca od realnych warunków środowiska ,
      stwarzająca poczucie bezradności i niskiego poczucia wartości w coraz to
      szerszych środowiskach dzieci rodzin o mniejszym potencjale wsparacia
      edukacyjnego dla swoich dzieci .

      ocena ucznia powinna być realtywna do grupy w której zachodzi proces
      kształcenia ucznia , a nie do normy i pełnić funkcje motywacyjne a nie
      zniechęcające .

      samo natomiast porównanie osiagnięć uczniów w podobnych warunkach środowiska ,
      powinno stanowić ocenę osiągnięć szkoły i nauczyciela .
    • unsatisfied6 biegi 28.10.04, 16:14
      w dobrej edukaji powinno być jak w biegach - niemalże każdy powinien dobiec do
      mety po odpowiednim systematycznym treningu a niewielką różnicą relatywną czasu
      pierwszego i ostatnigo zawodnika na mecie .

      w naszym stytemie ten bieg przypomina pełzanie - niektórzy tego nie wytrzymują ,
      reszta pełźnie dalej .

      w wielu przypadkach chodzi o raczej prześliźnięcie się przez metę , a nie
      zdobycie tej mety poprzez bieg który jest wynikiem systematycznego
      kilkuletniego treningu - często zamiast uczciwej rywalizacji widać
      jak sędzia jednemu pomaga a do drugiego podejdzie i walnie kamieniem w łeb ,
      żeby przestał pełzać .
    • unsatisfied6 wykształcenie 29.10.04, 09:29
      wykształcić znaczy nadać odpowiedni kształt pktu widzenia ,
      świadomosci i pojmowaniu zjawisk zachodzących wokół nas jak
      i umiejętnościom dostosowawczym warunków do życia we wspólnocie
      dla optymalizacji rezultatów wspólnego wysiłku .

      czy te funkcje są spełnione , skoro nikt nie wierzy , że
      może być inaczej ? jeśli nie może być inaczej , to powyższa
      definicja nie jest pełna i optymalizowanie znaczy zmienianie
      na skuteczniejsze .

      oczywiście powyższa próba interpretacji edukacji , to
      coś wyidealizowanego , nie mającego miejsca w rzeczywistości .
      to dążenie , a nie cel . ale czy celem naszej eduakcji
      są powyższe ?

      trudno oczkiwać apropaty na zarzut , że edukacja zmierza w innym
      kierunku , jeżeli edukacja wykształciła postawę bierną i bezkrytyczną
      w której pełny brzuszek i masa "przetrawionych informacji i anlaziz "
      potwierdzających taki stan stanowi fundamet argumentu wykształconej
      osoby - osoby ubezwłasnowolninej i gruntownie uzależnionej istniejącego
      stanu - tak wykształcony osobnik stanowi fundamet tego systemu .
      • unsatisfied6 wątek potwierdzający powyższe 29.10.04, 09:45
        unsatisfied6 napisał:

        > wykształcić znaczy nadać odpowiedni kształt pktu widzenia ,
        > świadomosci i pojmowaniu zjawisk zachodzących wokół nas jak
        > i umiejętnościom dostosowawczym warunków do życia we wspólnocie
        > dla optymalizacji rezultatów wspólnego wysiłku .
        >
        > czy te funkcje są spełnione , skoro nikt nie wierzy , że
        > może być inaczej ? jeśli nie może być inaczej , to powyższa
        > definicja nie jest pełna i optymalizowanie znaczy zmienianie
        > na skuteczniejsze .
        >
        > oczywiście powyższa próba interpretacji edukacji , to
        > coś wyidealizowanego , nie mającego miejsca w rzeczywistości .
        > to dążenie , a nie cel . ale czy celem naszej eduakcji
        > są powyższe ?
        >
        > trudno oczkiwać apropaty na zarzut , że edukacja zmierza w innym
        > kierunku , jeżeli edukacja wykształciła postawę bierną i bezkrytyczną
        > w której pełny brzuszek i masa "przetrawionych informacji i anlaziz "
        > potwierdzających taki stan stanowi fundamet argumentu wykształconej
        > osoby - osoby ubezwłasnowolninej i gruntownie uzależnionej istniejącego
        > stanu - tak wykształcony osobnik stanowi fundamet tego systemu .
        >
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=17147042
        oczywiście , by wartościować , należy miec porównanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka