Dodaj do ulubionych

Bydgoszcz i berobocie

10.05.02, 00:08
Chciałbym rozpocząc temat na temat przyczyn coraz większego berobocia w naszym
mieście.

Otóż uważam że toruniacy nie chcieli miec wspólnego województwa, oskarżali nas
ze my to, my tamto a teraz przyjeżdżają i zabierają nam miejsca pracy. Znam
kilka osób które u nas pracują. Jak trzeba za chlebem to sie nawet tu przywalą!

A nasi nie maja gdzie robić!

w Toruniu nie ma żadnego przemysłu, chyba najwiekszym zakładem zatrudniającym
okolo 4 tys osób jest UMK.

Więc jestem za tym zebyście do nas po pieniądze nie przyjeżdzali a jestem pewny
ze bezrobocie spadnie o jakis punkcik!
Obserwuj wątek
    • Gość: wojtek Re: Bydgoszcz i berobocie IP: *.upct.es 10.05.02, 13:05
      Zaleta i Bydzi i Torunia dla pracodawcow jest bliskosc obu rynkow pracy. Jest
      to teren tzw. korzysci ze skali. To dzieki temu rozwinelo sie wiele miast w
      obrebie Doliny Krzemowej. I w dlugim okresie czasu moze nam to przyniesc same
      korzysci. Wieksze rynki rozwijaja sie dynamiczniej i sa bardziej innowacyjne.
      Chcialbym zeby juz teraz bydgosko-torunski rynek pracy, konsumpcji, kultury,...
      byly rozpatrywane jako jeden rynek.
      To, ze firmy maja wiekszy wybor kandydatow do pracy, jest de facto korzyscia
      dla nich (i posrednio dla nas). Bo zyskujac lepsze zasoby ludzkie, zdobywaja
      przewage nad innymi firmami (w tym przypadku moga chyba co najwyzej troche
      nadgonic) z rynku ogolnopolskiego. Wiec zycze wszystkim lokalnym firmom jak
      najlepszej prosperity, i intensywnej ekspansji.
      • lokator Re: Bydgoszcz i berobocie 10.05.02, 13:10
        Z przyjemnością stanę, dla odmiany, po tej samej stronie co Ty.
        Pisałem już kiedyś na forum, że Bydgoszcz i Toruń są na siebie skazane i w
        swoim rozwoju będą "szły" na przeciw siebie. Za 100 - 200 lat będzie to jeden
        organizm miejski.
        • Gość: fin Re: Bydgoszcz i berobocie IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.05.02, 14:58
          lokator napisał(a):

          > Pisałem już kiedyś na forum, że Bydgoszcz i Toruń są na siebie skazane i w
          > swoim rozwoju będą "szły" na przeciw siebie.

          A ja Ci już kiedys pisałem, żebys spojrzał na mapę i zobaczył, w którą stronę obecnie rozwija się Bydgoszcz (we
          wszystkie, z wyjątkiem własnie tej w kierunku Torunia) i w którą stronę rozwija się Toruń (praktycznie także we
          wszystkie z wyjątkiem tej w stronę Bydgoszczy).
          Nie naciągaj Lokator na siłę rzeczywistosci do swoich widzimisie. Trochę realizmu.

          Pozdr
          • ninaa Re: Bydgoszcz i berobocie 10.05.02, 15:09
            ... ale po cholerę taka wojna........? Razem byłoby łatwiej... Miasta powinny korzystać wzajemnie ze
            swoich dobrodziejstw ... a nie odgradzać się murem... Bydgoszcz moze skorzystać z bliskosci
            Torunia i na odwrót... Skąd w ludziach tyle wrogosci ..?? Pzdr.
          • lokator Re: Bydgoszcz i bezrobocie 10.05.02, 15:29
            Połączenie będzie polegało na tym, że rozwiną się miejscowości leżące na trasie
            między tymi miastami. Szkoda, że nie dożyjemy tych czasów. Nie spieraj się ze
            mną, bo nie ma argumentów na obalenie tej wizji.
            • Gość: fin Re: Bydgoszcz i bezrobocie IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.05.02, 09:29
              lokator napisał(a):
              > Połączenie będzie polegało na tym, że rozwiną się miejscowości leżące na trasie
              > między tymi miastami.

              Jeździsz trochę po regionie? No to porównaj sobie, jak wygląda rozwój Bydgoszczy w różnych kierunkach. Według
              atrakcyjnosci:
              1. Kierunek Poznań. Białe Błota to już praktycznie miasto. 10 minut drogi i jestes w centrum Bydgoszczy. Jak tylko
              trochę ruszy się w gospodarce, zacznie się duże budowanie w Murowańcu, Lipnikach i dalej wzdłuż obwodnicy
              (Przyłęki).
              2. Kierunek Gdańsk. Osielsko (jestem pod wrażeniem, błyskawiczny rozwój) Niemcz. 10 minut i jestes w centrum
              Bydgoszczy.
              3. Kierunek Inowrocław. Na razie przede wszystkim Brzoza, ale to bardzo rozwojowy kierunek. 15 minut do centrum.
              4. Kierunek Piła. Łochowo, Łochowiska, Lisi Ogon. Tu już z dojazdem gorzej, trzeba trochę tkwić w korkach.
              5,6. Kierunek Toruń i kierunek Koszalin.

              Bydgoszcz nie przekroczy Wisły. Toruń także nie będzie szedl w stronę Bydgoszczy (dzielnica zakładów
              przemysłowych i oczyszczalnia scieków).
              Ludnosć Polski nie będzie już rosła. Ludzie ze wsi do miast, ze względu na bezrobocie nie przenoszą się masowo i
              nie będą się przenosić. A jak już gdzies się ludzie przenoszą, to do miast silnych gospodarczo (Warszawa, Poznań,
              Kraków, Wrocław, trochę mniej Trójmiasto). Bydgoszcz ma ok.13% bezrobocia, Toruń ok. 15%. To jest katastrofa. Kto
              i w jakim celu mialby się masowo przensić do Bydgoszczy lub Torunia?
              Pozdr
        • Gość: Ted® Re: Bydgoszcz i berobocie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 15:08
          lokator napisał(a):

          > Z przyjemnością stanę, dla odmiany, po tej samej stronie co Ty.
          > Pisałem już kiedyś na forum, że Bydgoszcz i Toruń są na siebie skazane i w
          > swoim rozwoju będą "szły" na przeciw siebie. Za 100 - 200 lat będzie to jeden
          > organizm miejski.

          ze skazane to i owszem ale jeden organizm?
          dodaj jeszcze po jedyneczce z przodu do tych lat i dobijemy targu
          • lokator Re: Bydgoszcz i berobocie 10.05.02, 15:30
            Jestem gotów przemnożyć przez dwa. Więcej nie ustąpię!
            • kardos Re: toruniasy i berobocie ... 11.05.02, 06:54
              ... lokator tobie
              welbie sie chyba
              pomieszalo
              bydzia nigdy
              nie polaczy sie z
              brudasami !!!
              polowa ludzi uciekla
              by w cholere
              do jemenu !!!
              a bezrobocie jest
              napewno przez
              toruniasow /kardos
              • Gość: fin Re: toruniasy i berobocie ... IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.05.02, 09:42
                kardos napisał(a):

                > a bezrobocie jest napewno przez toruniasow

                Co do tego, że Bydgoszcz niegdy nie połączy się z Toruniem, to masz rację.
                Ale co do bezrobocia, to się mylisz. Zastanów się, jakie nowe zakłady powstały w ostatnich 12 latach w
                Bydgoszczy? ŻADNE.
                W Bydgoszczy nie powstała ani jedna nowa firma (mówię oczywiscie o firmach co najmniej sredniej wielkosci i o
                nowych firmach, bo wykup np. Telfy przez Lucenta nie tworzy nowej firmy).
                A w tym czasie wiele firm upadło (np. Romet, Kobra).
                Gdy jestem w Poznaniu, zawsze zazdrosć minie bierze, że oni potrafią sciągać do siebie zachodnich inwestorów, a
                my nie. I dlatego wlasnie w Poznaniu bezrobocia praktycznie nie ma, a u nas jest to poważny problem.
                Jesli władze Bydgoszczy nie będą potrafiły sciągnąć do miasta solidnych inwestorow (solidnch, czyli przemysl a nie
                sklepy) to problem bezrobocia u nas nie minie.
                Pozdr
    • Gość: Malina Re: Bydgoszcz i berobocie IP: *.pl / 10.0.1.* 12.05.02, 11:07
      A ja myślę, że w naszym pięknym kraju (w skali ogólnej) to bezrobocia nie ma.
      W naszym pięknym kraju nie ma chętnych na zbieranie truskawek i duża część
      tegorocznych owoców najnormalniej w świecie zgnije. A nie chce się tym
      śmierdzącym bezrobotnym leniom wstać z tyłkiem bo za kilogram można dostać
      tylko złotówkę. Może by tak łaskawie wzięli się jednak do roboty, a nie
      nauczyli się tylko siedzieć i czekać na pomoc, zasiłeczki i inne tam. Jestem
      zdecydowanie z tym aby pozabierać wszystkie zasiłki dla tych, którym nic się
      nie chce robić. A nawet jak ta złotówka z kilogram to bardzo mało, to niech
      Urząd Pracy wypłaca drugą złotówkę, ale tylko tym którzy pracują. Jak widzę,
      że nie ma rąk do pracy bo się jednym i drugim zarobki nie podobają to pytam,
      gdzie są te 3 miliony bezrobotnych, bo jakoś trudno ich dostrzec (chyba, że w
      Ośrodku Pomocy Społecznej po zasiłeczek)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka