Dodaj do ulubionych

specjalisci od sprawozdań- szef kazali

13.05.05, 19:56
Szef kazali zrobić sprawozdanie .

firma wysłała nas na kursy o pdst unixa - wykładane w języku angielskim,
wiekszość nie znała języka angielskiego ale mogliby nauczać lektora
o unixie . cena kursu kilkukrotnie wyższa od tych co widziałem w USA .

zebranie u dyrektora - przeżyłem szok . o czym ci ludzie referowali ?
czy bylismy na tych samych kursach ? rozwodzili się nad wielkimi
przydatnosciami takiej współpracy , o dużej ekspertyzie i randze kursów ,
używali zwrotów , których nie rozumiałem - to było dla mnie jak kabaret .
przyszła kolej na mnie - "drogo , bo 10x taniej można w Polsce i z pożytkiem
dla polskich instytycji dydaktycznych , beznadziejnie niski poziom zasadniczo
dla niższej kadry technicznej , dobre warunki w hotelu ale też za drogo -
taniej i dla korzyści dla polskiego hotelu było by w Polsce ..."

gdzie oni się nauczyli robić takie sprawozdania ? najlepsze wypowiedzi
były tych co wcale nie znali angielskiego .

gdzie ? na laborkach podczas studiów ? takie sprawozdanie z laborki
zgodne z faktycznymi wynikami to było równoznaczne z oblaniem laborki .

przysłuchiwałem się dzisiaj , jak lał wodę świadek podczas komisji śledczej .
nikt mu nie przerywał , choć nie odpowiadał konkretnie na zadane pytania -
profesor ? nie z UCSD - nie znałem takich . oni zawsze mówili -
"keep to the point" , "don't beat around the bushes" .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 a wiecie na jakie kursy wysyłają naszych mgr inż ? 13.05.05, 21:00
      unsatisfied6 napisał:

      > Szef kazali zrobić sprawozdanie .
      >
      > firma wysłała nas na kursy o pdst unixa - wykładane w języku angielskim,
      > wiekszość nie znała języka angielskiego ale mogliby nauczać lektora
      > o unixie . cena kursu kilkukrotnie wyższa od tych co widziałem w USA .
      >
      > zebranie u dyrektora - przeżyłem szok . o czym ci ludzie referowali ?
      > czy bylismy na tych samych kursach ? rozwodzili się nad wielkimi
      > przydatnosciami takiej współpracy , o dużej ekspertyzie i randze kursów ,
      > używali zwrotów , których nie rozumiałem - to było dla mnie jak kabaret .
      > przyszła kolej na mnie - "drogo , bo 10x taniej można w Polsce i z pożytkiem
      > dla polskich instytycji dydaktycznych , beznadziejnie niski poziom zasadniczo
      > dla niższej kadry technicznej , dobre warunki w hotelu ale też za drogo -
      > taniej i dla korzyści dla polskiego hotelu było by w Polsce ..."
      >
      > gdzie oni się nauczyli robić takie sprawozdania ? najlepsze wypowiedzi
      > były tych co wcale nie znali angielskiego .
      >
      > gdzie ? na laborkach podczas studiów ? takie sprawozdanie z laborki
      > zgodne z faktycznymi wynikami to było równoznaczne z oblaniem laborki .
      >
      > przysłuchiwałem się dzisiaj , jak lał wodę świadek podczas komisji śledczej .
      > nikt mu nie przerywał , choć nie odpowiadał konkretnie na zadane pytania -
      > profesor ? nie z UCSD - nie znałem takich . oni zawsze mówili -
      > "keep to the point" , "don't beat around the bushes" .
      >

      inżynierzy z Bydgoszczy bywają wysyłani na kursy w których uczestniczą
      natives z zasadniczym wykształecniem - takie o zarządzaniu porównujące
      do pracy gspodyni domowej w kuchni - buhahaha . koszty pewnie wyższe
      niż za kursy na Harvard . sprawozdania natomiast wygladają , jakby poznawali
      na tych kursach technologie kosmiczne ( sam jedno pisałem , bo miało
      być po angielsku - bo to lepiej brzmi i podwyższa ranagę takiego kursu ).

      z drugiej strony taniej byłoby zapytać żon , jak ta organizacja w kuchni
      wygląda albo spróbować porobić trochę w kuchni zamiast samej teorii
      tylko - "practice makes perfect" .
    • unsatisfied6 po zaocznych z paskiem 13.05.05, 21:26
      niegdyś w San Diego spotatkałem speca - po zaocznych , jak mówił i z paskiem .
      podszedł i zapytał - "znasz tw Vieta" . cholera , pamiętałem coś ale nie
      miałem zielonego pojecia o czym to jest . "o czym to? " pytam .
      "to ty nie studiujesz na UCSD" odpowiada ekspert , "skoro tego nie
      wiesz . to o rozwiązaniach równań II stopnia" .

      szczyt bezczelnosci , ale nie skomentowałem , bo co tu komentować .
      nie pamiętałem z pdst jak to "TWIERDZENIE" się nazywa , z drugiej
      strony zastanowiło mnie , jakich wielkie "TWIERDZNIA" poznał
      zaoczniak z paskiem . czy dowiedział się na łuczelni, że układ heliocentryczny
      został odkryty i udowodniony przez Kopernika ?

      on chociaż robiąc na dachach w stanach nie mógł nikomu krzywdy zrobić - z
      pozytkiem pracował dla reszty społeczeństwa .

      poznałem panią po zaocznych tu w Polsce- kierownik sekcji kultury . ani grać ,
      aniśpiewać , ani grać w szachy , ani malować , ani tanczyć - nic nie
      potrafiła . miała ludzi , którzy to potrafili i nierzadko z dziennym wyższym
      wykształceniem-ale tych z dziennym wyższym się pozbyła i rozumiem , dlaczego -
      byli przekwalifikowani . zresztą po co tym zabiedzonym dzieciakom z tej
      dzielnicy tacy fachowcy . mają przyjść i spędzić czas . jeszcze by
      ktoś "niewykształcony poprawnie" znalazł w jakimś dziecku talent i instpirwałby
      go do jego rozwijania. jaką krzywdę by mu wyrządził - przyszłemu malarzowi
      pokojowemu , który ma pracować za 3 zł na czarno i nie dyskutować ani żalić się
      nad swoim zmarnowanym potencjałem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka